Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Witam sie. Ania, żona alkoholika

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/09/25 19:41 #106

  • martasa
  • martasa Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1057
  • Otrzymane podziękowania: 2211
A gdyby tak...zamiast z góry odrzucać pomysły...po prostu spróbować?
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." Carl Gustav Jung
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/09/25 19:59 #107

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Tak tak, to by było dobre, zawsze znajdzie się jednak jakieś "ale"... :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/09/25 20:04 #108

  • martasa
  • martasa Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1057
  • Otrzymane podziękowania: 2211
Jest takie fajne powiedzenie - "jeśli chcesz, znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz, znajdziesz powód" :)
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." Carl Gustav Jung
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aniczekk

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/09/25 20:46 #109

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Wiem że masz racje. Zawsze znajdzie się powód żeby czegoś nie zacząć...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/09/25 20:53 #110

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4232
  • Otrzymane podziękowania: 7308
aniczekk napisał:
I tak ciagle tkwie w tej mojej nicosci, robienia wszystkiego i nicnierobienia dla siebie.

A może trzeba chwycić chwilę i zastanowić się- czy to jest to, co daje mi szczęście?
Roztrząsanie, że blogów dużo, szyjących dużo - frustruje. Oddychających też dużo, ale jakoś nikt nie myśli, że za dużo oddycha :-)
znajdź przyjemność w tym, co daje Ci radość. I już. To wystarczy.
Może to być wszystko i nic. Dla Ciebie wszystko, dla innych drobiazg. Ale to Ty masz czuć się szczęśliwa, nie inni.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, aniczekk

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/09/25 22:15 #111

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
To ja tez dorzuce swoje 4 grosze;)
Piszesz ze nie robisz nic...Ale to zalezy dla kogo. Moze wlasnie dla Ciebie szczesciem jest specer z corka, bo robisz to z przyjemnosci a nie bo musisz. Moze to, że stworzylas i tworzysz nadal dobry i cieply dom i to daje Ci radosc. Bycie mama to tez nie tylko obowiazek...dla innych...to tez daje Ci szczęscie i to wielka sprawa umiec wychowac dzieci na dobrych ludzi. Bycie mama to wielka i wazna sprawa!!!
A jesli chodzi o inne rzeczy...rzeczy nowe i rozwoj samego siebie to zawsze na to jest czas i moment. Nie wymyslanie na sile hobby...tylko taki moment w ktorym wiesz ze to jest to!
Gdzies na forum przeczytalam o haftowaniu i doznalam olsnienia ze gdy bylam dzieckiem moja mama to robila a ja jej pomagalam. Totalnie ucieklo mi to z pamieci. Teraz jest tyle gadzetow do tego ze szok, nawet nie wiedzialam ze az tyle. To nie to co za czasow mojej mamy :grin: I mam zamiar sprobowac. Idzie zima bedzie cos fajnego na wieczory. Pierwsza mysl byla...kurcze moze to dobre dla emerytek bnggfgbfb A potem mysle...a co mi tam!!! Chce to sprobuje aypererew
Potem myslac nad soba doszlam do takich wnioskow ze z domu wynioslam taki stereotyp ze kobieta to ma gotowac, prac i sprzatac itp itd Tam nie idz bo cos ci sie stanie, nie rob tego bo to niebezpieczne. I tak od wszystkich moich pomyslow w dziecinstwie bylam odpychana przez mame od wczesnego dziecinstwa. Robota plus obowiazki a w wolnym czasie siedz w domu. Dopiero gdy wyjechalam zagranice i odcielam sie od przeszlosci... zaczelam zyc troche bardziej swoim zyciem. I tak np.pokonalam strach i zrobilam prawo jazdy w wieku 30 lat prawie. W wieku 33 nauczylam sie plywac. I jeszcze w tym roku przypomnialam sobie ze chcialam jezdzic konno ale moja mama tez dala zakaz bo zlamie kregoslup i skoncze na wozku. Niedawno to sobie przypomnialam i mialam juz przymiarki gdzies pojsc i sprobowac. Niestety...bol w krzyzu mi to uniemozliwil, ale gdy przejdzie to chce tego sprobowac. Nie musze byc w tym najlepsza, moze mi sie to nie spodobac i zrezygnuje po pierwszym razie. Ale chce sprobowac choc raz, tego co chcialam przed laty... Moze znajdziesz u siebie cos takiego? Takie cos, co kiedys chcialas...a nie sprobowalas bo bo bo. Nie musisz byc w tym najlepsza! Nie musisz byc najlepsza blogerka! Ma Ci to sprawic radosc. Albo przelamac swoje leki... Pomysl o tym. Masz czas. To nie musi byc dzis lub jutro. To jest taki moment, ze czujesz ze to jest to. Tylko w tym momencie ważne bys zapomniala o innych. Czyli: a nie bede miec czasu na to bo bo bo. Wtedy mysl ze sie jakos da!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aniczekk

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/09 08:20 #112

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Odzywam się :) jestem, żyje, czytam :) Mąż trzeźwy od miesiąca. Jest fajnie.
Po każdym spotkaniu AA dużo pytań, mętlik w głowie, żal i ból - jego do siebie. Dużo pisze gdy jest w pracy, staram się go wspierać. Napisał że boi się każdego dnia że pójdzie na dno.
A ja jestem dobrej myśli. Widzę jak się zmienia, jak się stara. Pozdrawiam was w poniedziałek. Dużo słońca i ciepła kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bea, Yarood, Hogata9

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/09 08:47 #113

  • stokrotka
  • stokrotka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 49
  • Otrzymane podziękowania: 32
No nareszcie :-H czekałam aż napiszesz.Cieszę się ze się układa i troszkę zazdroszczę(ale tak pozytywnie) chciałabym być w t miejscu co Wy.Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aniczekk

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/09 09:04 #114

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • pierwszy raz uwierzyłem w siebie..
  • Posty: 1724
  • Otrzymane podziękowania: 2225
aniczekk napisał:
Napisał że boi się każdego dnia że pójdzie na dno.
A ja jestem dobrej myśli. Widzę jak się zmienia, jak się stara.

dla mnie alkoholika rzucenie picia było proste.. utrzymanie trzeźwości już samo w sobie jest wyzwaniem.. znalezienie siebie w tym to już było błądzeniem..
dużo rozmawiałem z żona i bardzo potrzebowałem jej wsparcia.. wsparcia innych alkoholików.. i osoby współuzależnionej.. jej pomoc była bezcenna - to ona pokazała mi jak się czuje druga strona.. nie umniejszając innym którzy pomagali mi w stanie z początków mojego niepicia..

zapewne Twój mąż poszukuje samego siebie w swoim nowym świecie.. a to długa droga - wiem o tym bo sam ją przeszedłem i nie było mi łatwo.. warto było zmienić mój świat bo teraz czerpię z nowego życia energię i sens samego życia..
potrzebujecie jeszcze dużo rozmów i czasu.. powoli małymi kroczkami jeśli bardzo pragniecie być szczęśliwi to Wam się uda.. :grin:

ja dziękuje mojej żonie, że dała mi tą szansę na zmianę siebie.. nie chcę gdybać, że bez niej pewnie nie udałoby mi się to co zdobyłem przez ten czas trzeźwości..

trzymam za Was kciuki.. :-BD
Jarek - alkoholik

chęć, wiara i samozaparcie
powiem to głośno i otwarcie,
może zmienić dzień dzisiejszy
abym stał się dziś silniejszy..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aniczekk

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/09 09:14 #115

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Dziękuję. To co piszesz buduje i daje nadzieje :) wiemy że przed namo długa droga. Mąż napisał że to ciężka droga, ze to wszystko "daje w lep". Trudna jest dla niego analiza jego wlasnego życia, przeszłości. Napisal ze go to go bardzo boli i dołuje, że nie zdawał sobie sprawy z wielu rzeczy. Napisałam że nikt nie mówił że będzie łatwo. Szuka kontaktu z panem, ktory prowadzi spotkania, napisal ze chyba dzis po pracy do niego zadzwoni. Odpowiedzialam ze to bardzo dobry pomysł jeśli tego potrzebuje. On żałuje tego że był złym ojcem dla naszego syna, że znikły mu gdzieś pierwsze lata jego dzieciństwa. Napisał że płacze w pracy czasem bo zastanawia sie czy kiedyś będzie tatą bez złości i alkoholu. Napisałam mu ze przeszłości nie zmieni,musi ją zaakceptować, i ze ma wplyw na przyszłość.
Widzę jak sie zmienia. Interesuje sie synem. A syn bardziej lgnie do niego. I mimo ze od kwietnia do sierpnia nie pił bo miał wszywke, to dopiero teraz, jego świadome niepicie, jego uczestnictwo w aa daje rezultaty, on sie zmienia. Wcześniej nie pił, ale sam wie że czekał tylko na to żeby sie napić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/09 09:27 #116

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • pierwszy raz uwierzyłem w siebie..
  • Posty: 1724
  • Otrzymane podziękowania: 2225
aniczekk napisał:
On żałuje tego że był złym ojcem dla naszego syna, że znikły mu gdzieś pierwsze lata jego dzieciństwa. Napisał że płacze w pracy czasem bo zastanawia sie czy kiedyś będzie tatą bez złości i alkoholu. Napisałam mu ze przeszłości nie zmieni,musi ją zaakceptować, i ze ma wplyw na przyszłość.
Widzę jak sie zmienia. Interesuje sie synem.

pewnie, że będzie.. tylko nic za darmo.. dużo pracy go czeka.. :grin:
też tak mówiłem i żałowałem swoich zachowań.. cierpienie jest też nauką trzeźwienia..
ja teraz jestem ojcem i tatą.. nie tylko ojcem.. jeszcze wiele mi brakuje - do idealnego taty.. nie poddaje się.. słucham co mówią i staram się dalej zmieniać..
taki przykład sprzed kilku dni: wróciła żona z pracy mocno przytuliłem ją wziąłem na ręce i mocno przytulałem.. później najmłodszą bo sama podskakiwała.. i na końcu nastolatka.. powoli do niej podchodziłem bo to trudny wiek i może uznać za obciach.. i przytuliłem, a ona sama zaczynała się na mnie gramolić i mocno ściskać.. i czego można więcej chcieć od życia.. chyba tylko zdrowia.. :grin:
Jarek - alkoholik

chęć, wiara i samozaparcie
powiem to głośno i otwarcie,
może zmienić dzień dzisiejszy
abym stał się dziś silniejszy..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): martasa, Hogata9, aniczekk

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/09 09:58 #117

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Mężowi na razie udaje się to tylko z najmłodszą, siedmiomiesięczną :grin: Mnie niech lepiej nie podnosi, bo mu jeszcze kręgosłup pęknie :lol: Ale czekam aż sam z siebie przytuli syna. Do tej pory robił to tylko pod wpływem. Wiem że czeka go dużo, bardzo dużo pracy. Mam nadzieję, że będzie chciał nad sobą pracować, przetrawi to wszystko, nie będzie się użalał, tylko działał. Ale nie wszystko, nie na raz. Trzrba sie cieszyć z małych kroczków :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/09 16:56 #118

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 233
  • Otrzymane podziękowania: 261
kwiaaatek Cześć Aniu , bardzo ucieszyłaś mnie swoim wpisem :P "czekałam" na wiadomości od ciebie/jesteś mądra kobietka i tak też wspieraj męża/wielka i ciężka praca jeszcze przed nim, jednak z czasem będzie silniejszy , mądrzejszy -spokój w nim to spokój całej waszej rodziny a dla dzieci to najpiękniejsze co może być.Pozdrawiam %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, aniczekk

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/10 06:35 #119

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Kupiliśmy tapetę do pokoju syna. Tato ma zrobić mu piękny pokój :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood, Dahud, elzunia engelmohr

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/10 09:54 #120

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 233
  • Otrzymane podziękowania: 261
Aniu najważniejsze , że "tato zrobi" pokój synkowi nie ważne czy piękny , ładny czy taki sobie kwiaaatek krytyka czy ocena to dla trzeżwiejącego alko.dosyć trudna sprawa/nadwrażliwośc na swoją osobę jest wielka/emocje dorosłym są niewskazane ale dzieci jak najbardziej niech się cieszą,gdy tapeta bedzie na ścianach. kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/10 10:33 #121

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Piekny dla syna oczywiście, bo taki jaki chciał mieć zawsze :) ja nie krytykuje, wiem ze może wyjść różnie bo tapety mąż nigdy nie kładł. Wiem też, że syn będzie bardzo się cieszył :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/12 21:13 #122

  • AAnka
  • AAnka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 42
  • Otrzymane podziękowania: 73
Aniu, bardzo mnie cieszy to, że u Ciebie tak pozytywnie. U mnie mąż jeszcze stosuje techniki uników i manipulacji, nawet ostatnio wychodzi na AA po czym wraca nietrzezwy. Ot taki sprytny jest, żeby Zona go wypuscila bez wiekszego gadania (w domu nie pije). Podjęłam decyzję o separacji, bo czy pijany czy trzezwy jest juz nie tą osobą, z którą pragnęłabym układać życie. Dlatego też trzymam mocno kciuki aby tę wstrętną chorobę choć ktoś inny pokonywał :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr, aniczekk, Tomoe

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/13 06:32 #123

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Dziękuję. Niestety każdy człowiek jest inny, każdy sam decyduje o swoim życiu, widać Twój alkoholik nie osiągnął jeszcze swojego dna. Nie wiem co było dnem mojego? Chyba uświadomienie sobie, że jest alkoholikiem. Jestem z niego strasznie dumna - gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi że on przestanie pić - nigdy bym nie uwierzyła. A tu takie rzeczy dzieją się w naszym życiu. Nigdy nie uwierzylabym ze on sam pójdzie po pomoc, sam podejmie decyzje o uczestnictwie w aa - wcześniej to ja wszystko zalatwialam, dzwoniłam, umawialam na wszywki. Najbardziej dziwi mnie to, że on, który pił codziennie, teraz jest w stanie wyobrazić sobie cale swoje życie bez alkoholu. Wie, że nie będzie już nigdy umiał pić kontrolowanie, wie że jak zacznie to popłynie. Spotkania aa "robią" z niego innego człowieka! Potrafi wyrazić swoje uczucia, jest spokojny, ciągle uśmiechnięty. A szedł tam z przeświadczeniem, że nic stamtąd nie wyniesie, że spotka bandę pijakow, jest ponad nimi, przecież on nie ma takiego problemu. A spotkał świetnych, mądrych ludzi, ktorzy uczą go jak żyć, jak cieszyć się życiem, pokazują jak nisko można upaść przez alkohol... Mąż nie pije 5 tygodni, ale też nie nastawiam się że tak już zostanie, jestem gotowa na wszystko, i ciągle powtarzam sobie - nie masz na niego wpływu, to jego życie, ty masz swoje i to na nie masz wpływ. Na razie jest dobrze i życzę sobie aby tak zostało :) kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): stokrotka, Hogata9, elzunia engelmohr

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/13 06:39 #124

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Dodam jeszcze, że dzięki temu że mąż nie pije, ja również nie pije. Ja, która.lubiła wypić, posiedzieć, potańczyć. I ja też wyobrazam sobie reszte życia bez picia - chociaż kiedyś często pilismy razem. Bardzo mnie to cieszy, bo sama mam problem z kontrolowaniem ilości wypitego alkoholu, a częste zaniki pamięci po alkoholu wzbudzały we mnie wielkie wyrzuty sumienia. Teraz jestem od tego wolna, od kaca, od poczucia winy, od tego przepitego myślenia, uciekajacego po nocnej imprezie dnia. W końcu czuję że tworzymy prawdziwą rodzinę, dla dzieci, dla nas. Bo nawet nasze wspólne picie w domu odbijalo sie na nas jako rodzinie, tak w ogóle. I w końcu spędzamy ze sobą czas, tak po prostu, bez wspomagacza alkoholowego - kiedyś w każdy weekend, w każdy wolny dzień, stała na stole flaszka. Cieszę się, że nie gości już na naszym stole, a wspólnie wypita kawa, z jakimiś slodkosciami, jest więcej warta, lepsza, wspanialsza, niż pół litra i pijackie rozmowy - teraz pamiętamy o czym rozmawiamy.
Ostatnio zmieniany: 2017/10/13 06:46 przez aniczekk.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hogata9, Alchemia, Kojak

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/13 09:33 #125

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 256
  • Otrzymane podziękowania: 325
Bardzo sie cieszę kochana :ymhug: az serce rośnie! Bo trudno o takie wpisy na forum dla wspoluzaleznionych. Taka wiadomość to ''towar deficytowy''. Bardzo dobrze Cie rozumiem bo czułam się tak przez ostatnie 9 tygodni trzeźwości mojego A. I był taki zadowolony, pełen nadziei na zmiany jak Twój mąż. Moj twierdzi teraz ze nie pije, ja nie wiem tego. Ale zakładając teroretycznie, ze tak jest...może znów znajdzie drogę do AA. Upadki się zdarzają ale ważne by się podnieść i dalej robić swoje. Tak w alkoholizmie jak innych sferach życia. Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki :-*
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aniczekk

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/13 09:52 #126

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Dziękuję. I również trzymam kciuki za Twojego A. Masz racje, można upaść, ważne żeby się podnieść. Mam nadzieję że Ci sie wszystko ułoży tak, abys była szczęśliwa, z nim, czy bez niego kwiaaatek
Ostatnio zmieniany: 2017/10/13 09:53 przez aniczekk.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/13 10:35 #127

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 233
  • Otrzymane podziękowania: 261
oklaskiii Aniu / alkohol tylko psuje wszystko co dobre w nas /niczego nie buduje/ kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aniczekk

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/14 20:58 #128

  • Mała
  • Mała Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 53
  • Otrzymane podziękowania: 38
Witam Cie Aniu podziwiam meza twojego ze bardzo sie stara , pracuje nad soba i ze chce przedewszystkim chce odnalezc siebie i normalne zycie ktore zapil .. Ciebie podziwiam za wsparcie do niego pomimo bolu jaki Tobie wyzadzil ... na tym polega milosc
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marianna, aniczekk

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/15 16:11 #129

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Jak zachować się, kiedy nie pojechał na miting, bo mu się nie chciało? Pokazać, powiedzieć że mi się to nie podoba? Czy raczej potraktować to jako jego wybór...?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/15 16:17 #130

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4232
  • Otrzymane podziękowania: 7308
nie komentować.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/15 16:37 #131

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Ok, o to mi właśnie chodziło :) dziękuję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/16 19:15 #132

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Mąż się wziął za pokój młodego :) oczywiście zabierał sie do tego jak pies do jeża, bo tapet nigdy nie kleil, jeszcze mu się pędzel popsuł więc wyzywal sie na jakiś pudlach starych, ale koniec końców zaczęło isc i zaraz konczy oklejanie :D Synuś zadowolony, w końcu mąż stwierdził że jemu ma się podobać :) Tematu aa nie poruszam, czekam co bedzie w czwartek, czy pojedzie. Nie wiem dlaczego stracił zapał, mam nadzieję że to chwilowe, a jak nie, to on dobrze wie jak to się może skończyć - jednak to jego zżycie i jego wybory. Miłego wieczoru kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/16 20:24 #133

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • pierwszy raz uwierzyłem w siebie..
  • Posty: 1724
  • Otrzymane podziękowania: 2225
obawiam się, że praca w domu stała się zamiennikiem aby iść na grupę.. ja tu widzę kombinację z jego strony.. może się mylę.. znam te kombinacje ze swojej strony - jestem alkoholikiem i manipulacje i znajdywanie wymówek było moją dobrą stroną - tylko, że nie dającą żadnych efektów.. teraz chodzę rzadko na grupę bo.. (znajduje zamienniki i wymówki :grin: )
Jarek - alkoholik

chęć, wiara i samozaparcie
powiem to głośno i otwarcie,
może zmienić dzień dzisiejszy
abym stał się dziś silniejszy..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/16 20:45 #134

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Dzisiaj nie było spotkania :) mitingi są w czwartki i niedziele. W czwartek pracował dłużej i nie zdążył, miał jechać w niedzielę, ale jak powiedział nie chciało mu się...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/16 20:50 #135

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • pierwszy raz uwierzyłem w siebie..
  • Posty: 1724
  • Otrzymane podziękowania: 2225
na początku mojego zdrowienia im bardziej mi się nie chciało tym bardziej szedłem.. to mi wbiła w głowę jedna nasza forumowiczka..
zobaczymy co będzie dalej.. :grin:
Jarek - alkoholik

chęć, wiara i samozaparcie
powiem to głośno i otwarcie,
może zmienić dzień dzisiejszy
abym stał się dziś silniejszy..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/16 20:54 #136

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
No właśnie, problem jest w tym, że jemu jak się nie chde, to nie idzie... ostatnio coś mówił, że nudno jest, że ciągle to samo... Nie wiem co nim kieruje, ale boje sie, że im dalej od grupy, tym bliżej do alkoholu. Oby jednak nie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/19 09:04 #137

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Zapytałam dziś męża czy jedzie na miting. Napisał że mogę go zostawić ale on nie będzie tam jeździł. Że czuje się źle a spotkania go jeszcze bardziej dołują. Że w kółko o jednym. I co teraz? Tyle mówił o spotkaniach, że otworzyły mu oczy, że pokazały wszystko z innej perspektywy, a tu taki zwrot...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/19 10:49 #138

  • aga1987103
  • aga1987103 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 52
witaj Aniczekk
wiem ze mnie pewnie tutaj zlinczuja za to co napisze ale .. moj partner chodzil na terapie /mitingi moze 10 razy po czym stwierdzil tak jak twoj partner ze to go to jescze bardziej zmusza do myslenia o alkoholu I zaprzestal.nic mi do tego ..jego wybor, tylko ze w jego wypadku podzialalo.poukladal w glowie tak jak jemu jest lepiej I nie pije.

ciezko cos napisac bo kazdy jest inny, ale jak przeczytalam to co napisalas odrazu przypomnialo mi sie co bylo u nas, im mniej mowil I myslal o alkoholu tym dla niego bylo lepiej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aniczekk

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/19 10:52 #139

  • Kojak
  • Kojak Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 515
  • Otrzymane podziękowania: 448
Terapeuci i ich pacjenci zmęczeni terapiami długoterminowymi szukają bardziej skutecznych rozwiązań, skoncentrowanych na budowaniu zdrowego stylu życia, a nie na ciągłym rozdrapywaniu ran z przeszłości. Co więcej zauważono, że przedłużona koncentracja na niepowodzeniach z przeszłości powoduje obniżenie nastroju i co z tym związane opóźnienie efektów terapeutycznych.
Nieważne ile się nie pije, ważne by nie zacząć znowu...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga1987103, aniczekk

Witam sie. Ania, żona alkoholika 2017/10/19 11:07 #140

  • aniczekk
  • aniczekk Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 105
  • Otrzymane podziękowania: 96
Napisałam mu że to jego życie i jego decyzja. Że ją szanuje. Zapytałam też czy uważa że bez aa sobie poradzi, ale nie odpisał. Jest dorosłym człowiekiem i sam o sobie decyzuje. Ja postanowiłam że jeżeli jeszcze raz zapije to chce rozdzielnosci majątkowej, i to zrobię. I ciągle sobie powtarzam że nie mam na niego wpływu, i mogę mieć wpływ tylko na to jak wygląda życie moje i dzieci. A my nie chcemy życia z czynnym alkoholikiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood