Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Pomóżcie bo sama nie dam rady

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/10/16 10:34 #106

  • kurczak85
  • kurczak85 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 28
Mariannajest ta złość choć nie przeżywam jej tak jak kiedyś. Wypity-nie dyskutuję, jesteś wypity-spisz na kanapie. Następnego dnia olewam, nie gotuję, nie piorę...zajmuję się córką i sobą. Nie mam ochoty udawać, ja nawet nie potrafię. I oczywiście-jestem obrażona...jedyne co może o mnie powiedzieć. Ale uczuć jak rozczarowanie, zawód, przykrość nie zna... obrażanie-jakbym miała 6 lat.
A szczerze aż mnie zaczyna śmieszyć czasem jego brak argumentów na pewne sprawy. A jak już nie ma co, to wypomina przeszłość itd. Ale tonący brzytwy się chwyta.
Bea rozmawiałam o tych myślach z terapeutą już i na spotkaniach. Żeby to wszystko było takie łatwe... Ale jego zdaniem nic złego nie robi... a następnego dnia zagadywanki, wyczyszczona zmywarka i próby załagodzenia.
Ostatnio zmieniany: 2017/10/16 10:44 przez kurczak85.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/10/16 13:34 #107

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4232
  • Otrzymane podziękowania: 7308
I Twoje zdrowie nie zajmie trochę czasu
Nic się nie uda szybko. Byle nie cofać się i nie udawać, że chciałoby się w przód.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/10/16 17:06 #108

  • kurczak85
  • kurczak85 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 28
Ja nawet udawać nie umiem :) zresztą...po co udawać? żeby niszczyć siebie wtedy?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/10/16 17:10 #109

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4180
  • Otrzymane podziękowania: 6669
Witaj Kurczaczku :czesc:
Przeczytałam cały Twój wątek właśnie i nasuwa mi się pytanie..jak Ty chcesz mu pomóc,? Bo przecież nadal pije. Proszę odpowiedz mi jak. Bo widzisz... potrafię wspierać człowieka, który chce który o siebie walczy. Chcesz mu pomoc to się wyprowadź. Teraz póki czas. Póki czeka na córkę i póki mu zależy. Bo niedługo będziesz w pieluchach i nawet nie będziesz miała czasu żeby o czymkolwiek pomyśleć. To nie musi być definitywnie DLA CIEBIE a on niech wie jedynie że kochasz ale masz dość. Koniec kropka. To najlepszy moment żeby poczuł swoje dno. Widzisz lepszy moment? Kiedy?Kiedy dasz mu szansę żeby naprawdę poczul na sobie że ma problem? Gadaniem i truciem o emocjach? Już i tak się przyzwyczaił. Dla niego to już tylko "gderanie". Masz okazję. Nie ludz się że narodziny córki coś zmienią. Na razie jedyną konsekwencją jego picia jest Twoje "gadanie" w jego odbiorze lub odwracanie się, które nazywa obrażaniem się. Dla niego to już stare demony i Nie są mu straszne. Jak miałaś bulimię to dalas sobie pomóc a nie gryzlas dłoń bliskiej osoby. Nie namawiam bo zrobisz jak zechcesz ale ja bym się wyprowadziła. Po co od razu jakieś rozwody. Krótko i konkretnie. Jest Ci tak źle i już. Chcesz wygrać tę walkę to nie używaj wciąż tych samych forteli, które się u Ciebie nie sprawdziły. TYM BARDZIEJ że dziecko niebawem przyjdzie na świat.
Pozdrawiam
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Ostatnio zmieniany: 2017/10/16 17:16 przez Isabell.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/10/16 20:27 #110

  • kurczak85
  • kurczak85 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 28
Żebym miała gdzie się wyprowadzić... wiem, że możesz odebrać to jako wymówkę.
Ahhhh...życie jest XXXXX
Ostatnio zmieniany: 2017/10/16 20:47 przez Yarood. Powód: proszę się wyrażać..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.