Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Pomóżcie bo sama nie dam rady

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/10/16 10:34 #106

  • kurczak85
  • kurczak85 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 34
Mariannajest ta złość choć nie przeżywam jej tak jak kiedyś. Wypity-nie dyskutuję, jesteś wypity-spisz na kanapie. Następnego dnia olewam, nie gotuję, nie piorę...zajmuję się córką i sobą. Nie mam ochoty udawać, ja nawet nie potrafię. I oczywiście-jestem obrażona...jedyne co może o mnie powiedzieć. Ale uczuć jak rozczarowanie, zawód, przykrość nie zna... obrażanie-jakbym miała 6 lat.
A szczerze aż mnie zaczyna śmieszyć czasem jego brak argumentów na pewne sprawy. A jak już nie ma co, to wypomina przeszłość itd. Ale tonący brzytwy się chwyta.
Bea rozmawiałam o tych myślach z terapeutą już i na spotkaniach. Żeby to wszystko było takie łatwe... Ale jego zdaniem nic złego nie robi... a następnego dnia zagadywanki, wyczyszczona zmywarka i próby załagodzenia.
Ostatnio zmieniany: 2017/10/16 10:44 przez kurczak85.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/10/16 13:34 #107

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4398
  • Otrzymane podziękowania: 7558
I Twoje zdrowie nie zajmie trochę czasu
Nic się nie uda szybko. Byle nie cofać się i nie udawać, że chciałoby się w przód.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/10/16 17:06 #108

  • kurczak85
  • kurczak85 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 34
Ja nawet udawać nie umiem :) zresztą...po co udawać? żeby niszczyć siebie wtedy?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/10/16 17:10 #109

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4188
  • Otrzymane podziękowania: 6733
Witaj Kurczaczku :czesc:
Przeczytałam cały Twój wątek właśnie i nasuwa mi się pytanie..jak Ty chcesz mu pomóc,? Bo przecież nadal pije. Proszę odpowiedz mi jak. Bo widzisz... potrafię wspierać człowieka, który chce który o siebie walczy. Chcesz mu pomoc to się wyprowadź. Teraz póki czas. Póki czeka na córkę i póki mu zależy. Bo niedługo będziesz w pieluchach i nawet nie będziesz miała czasu żeby o czymkolwiek pomyśleć. To nie musi być definitywnie DLA CIEBIE a on niech wie jedynie że kochasz ale masz dość. Koniec kropka. To najlepszy moment żeby poczuł swoje dno. Widzisz lepszy moment? Kiedy?Kiedy dasz mu szansę żeby naprawdę poczul na sobie że ma problem? Gadaniem i truciem o emocjach? Już i tak się przyzwyczaił. Dla niego to już tylko "gderanie". Masz okazję. Nie ludz się że narodziny córki coś zmienią. Na razie jedyną konsekwencją jego picia jest Twoje "gadanie" w jego odbiorze lub odwracanie się, które nazywa obrażaniem się. Dla niego to już stare demony i Nie są mu straszne. Jak miałaś bulimię to dalas sobie pomóc a nie gryzlas dłoń bliskiej osoby. Nie namawiam bo zrobisz jak zechcesz ale ja bym się wyprowadziła. Po co od razu jakieś rozwody. Krótko i konkretnie. Jest Ci tak źle i już. Chcesz wygrać tę walkę to nie używaj wciąż tych samych forteli, które się u Ciebie nie sprawdziły. TYM BARDZIEJ że dziecko niebawem przyjdzie na świat.
Pozdrawiam
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Ostatnio zmieniany: 2017/10/16 17:16 przez Isabell.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/10/16 20:27 #110

  • kurczak85
  • kurczak85 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 34
Żebym miała gdzie się wyprowadzić... wiem, że możesz odebrać to jako wymówkę.
Ahhhh...życie jest XXXXX
Ostatnio zmieniany: 2017/10/16 20:47 przez Yarood. Powód: proszę się wyrażać..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/12/14 10:07 #111

  • kurczak85
  • kurczak85 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 34
Jestem słaba, naiwna i zmęczona. Nie widze przyszłości z moim mężem...kocham go ale ileż można. W jego oczach jestem nikim, a on twierdzi ze nie robi mi nic złego. Żałosne...
Jedyny mój błą taki, że prawię kazania jak nerwy puszczą, placze czasem.
Zdążyłam wyrzucić mu ubrania, nie gotuje jak popije, nie piore... Nie rusza go nic. Jest dumny i bez jakiejkolwiek pokory. To ja jestem wariatka i nienormalna...
A sil by wyprowadzic sie nie mam. Porod w kazdej chwili moze byc, musze leżeć, swieta za pasem, ja bez alternatywy mieszkania, przede mna rok macierzynskieo i kto wie czy nie wychowawczego bo nie wiem czy do zlobka sie dziecko dostanie.
Utknelam w martwym punkcie. Tak czuje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/12/14 12:11 #112

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 395
  • Otrzymane podziękowania: 466
Oj kurczaczku, to przykre, powinnaś teraz mieć spokój i oparcie, pisz tutaj częściej chociaż tyle możemy zrobić, wysłuchać i wesprzeć. Gdybyś mogła się Wyprowadzić na ten najtrudniejszy czas to byłoby super. Doceniłabyś spokój. A z czasem ułożyła plan działania. Nie możesz się załamać, musisz być silna dla dzieci.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/12/14 12:27 #113

  • kurczak85
  • kurczak85 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 34
Tylko dzieci mnie trzymają.
On nie rozumie że je tez krzywdzi. Co z tego że pracuje, że w domu pomoze, ugotuje, wypierze...ja to wszystko doceniam. Ale co z tego jak potem otwiera browara? Przeciez mu sie nalezy nie?
Czasem mam wrażenie, że stoi przede mną obcy człowiek jak juz wybuchne gdy ma piwo w dupie. Co on wtedy mowi i mysli...rece opadaja. Powiela zachowania ojca...pan idealny na zewnatrz. Ale żona to tylko upierdliwa baba.
Nie usprawiedliwiam mej teściowej ktora jest alkoholiczka, ale moim zdaniem też pewne nieodpowiednie traktowanie ją zeslalo do depresji a potem siegla po alkohol i wsiakla. Zostawala sama sobie z dziecmi a jak prosila o uwage to ja olewal no bo przeciez baby to tylko glupie baby ktore domagaja sie uczuc i uwagi.
Ja sie nie dam. Dziewczynki beda mogly na mnie liczyc bo bede robic wszystko by ich nie zawieźć.
Na Alanon tez nie chodze bo ciezko mi autem jezdzic, ale powroce tam i na konsultacje do terapeuty.
Targaja mna rozne uczucia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/12/14 12:28 #114

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 903
  • Otrzymane podziękowania: 1576
Kurczaku, nigdy nie jest tak zle, zeby nie moglo byc gorzej( to slowa mojej sp babci, a to bardzo madra kobieta byla). Na dzien dzisiejszy jestes w nienajlepszym stanie zarowno psychicznym jak i fizycznym, ale ... czy naprawde nie masz dokad pojsc? Rodzice, rodzenstwo, przyjaciele...? Nie jestes przeciez sama na swiecie.
Prawienie kazan, moze nie jest najlepsze, ale masz prawo powiedziec, co czujesz i jak odbierasz zachowanie meza. Co do naiwnosci... czemu tak uwazasz? Bo kochasz i chcesz ufac i miec wsparcie w mezczyznie, ktorego wybralas?
,,Wariatka i nienormalna...'', a ty tak uwazasz? Odbierasz siebie w taki sposob? Ja cie takiej nie widze. Mysle, ze jestes zagubiona i nieszczesliwa, ale mozesz to poprawic, tylko od ciebie zalezy, co zrobisz. Zostaw meza samemu sobie i zajmij sie soba. Znajdz terapie, alanon, grupe wsparcia... Nie musisz sie od razu wyprowadzac, jesli nie masz opcji, ale skieruj swoje mysli i dzialania na poprawe swojego zycia. I malenstwa, ktore, jak mowisz, pojawi sie na dniach. I zostan tu z nami. Tu zawsze otrzymasz wsparcie. Pisz i czytaj nas.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2017/12/14 15:35 #115

  • kurczak85
  • kurczak85 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 34
Ja uważam, że jestem normalną kobietą i człowiekiem. To, że chciałam stworzyć dobry dom dla dzieci jest madre. Jestem po przejściach, po chorobie emocjonalnej (bulimia zaleczona 8 lat temu) i wiem ze jeśli kogoś sie kocha i chce sie dobrze dla siebie i najblizszej osoby to można zrobić wiele. Uwazam ze jestem inteligentna osoba i wymagam szacunku a nie klamstw, manipulacji i odrzucania.
Mama ma 2 pokoje, na rodzenstwo liczyc nie moge bo moj brat tez sciska sie na 1 poetrze z dziecmi...pozatym kolejny najmadrzejszy ze swa zona a ja od takich ludzi uciekam. Z kazdego sie wysmiewac umia i oceniac. Nie chce obarczac innych.
Na Alanon chodzilam ale teraz nie moge i nie daje rady w ostatnim miesiacu ciazy. Wroce po porodzie jak stane na nogi.Żalowalam nieraz ze zaszlam w ciaze...zaufalam mu. W momencie gdy zdecydowalam ze nie chce 2 dziecka po jego popiciu to zobaczylam 2 kreski.
Szczerze juz tak zle sie czuje ze bylam gotowa nawet do sprawdzonej wrozki pisac by zobaczyc mnie czeka...wiem glupie to,ale targa mna tyle mysli ze czasem moglabym wyjsc i zniknac. Czasem wolalabym nie czuc a czuje zanadto.
Mam troche nadziei ze jak stane na nogi to bede mogla wyjsc z domu na alanon, na spacery z psem, spotkac sie z kolezankami. Tylko bym nie byla znow glupia i nie robila tego w godzinach by tylko mezowi bylo wygodnie. Niech ma odpowiedzialnosc i wiecej obowiazku z tym ze mu nie ufam i bede sie bac o dzieci.
Zeby on mi chcial zaufac i zrozumiec że jest dda i to co robi jest dla nas zle...duma go przewyzsza. Na bledach zyciowych nic sie nie nauczyl.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Marianna

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2018/01/14 09:23 #116

  • kurczak85
  • kurczak85 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 34
Hej.
Moja druga córka już ze mną :)
Niestety mąż nie ogarnie się...niech robi co chce. Ja mam córki a one mnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Bea, garbiolka

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2018/01/14 09:30 #117

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 5948
  • Otrzymane podziękowania: 8085
Gratuluje Kurczaku :grin: Niech sie chowa zdrowo.
Pozdrawiam @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kurczak85

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2018/01/14 11:51 #118

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 811
  • Otrzymane podziękowania: 1133
Kurczaku gratulacje,cudem jest przyjście na świat istoty,ciesz się z córeczki,ja mam dwie już dorosłe,ale jakże,chciałabym mieć tą wiedzę co dziś i małe dwie istotki...
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kurczak85

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2018/01/14 12:35 #119

  • garbiolka
  • garbiolka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 15
Gratulacje i zdowka dla Ciebie i malutkiej księżniczki :-*
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kurczak85

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2018/01/14 13:37 #120

  • Annika75
  • Annika75 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 596
  • Otrzymane podziękowania: 1781
Wszystkiego dobrego Kurczaczku, dla Ciebie i Twoich Dziewczynek %%-
Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. Można wtedy powiedzieć: "W tym ciele żył kiedyś człowiek". Paulo Coelho "Piąta góra".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kurczak85

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2018/01/14 14:34 #121

  • Hogata9
  • Hogata9 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 275
  • Otrzymane podziękowania: 360
Gratuluję Ci Kochana!!! Dbaj o siebie i córeczki bo macie siebie a to jest wielka wartość! Dużo sil i odwagi dla młodej mamy :-* Ciesz się macierzyństwem i niech nikt się nie waży odbierać Ci teraz tej radości :ymhug: Jesteś bardzo dzielna @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kurczak85

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2018/01/15 07:47 #122

  • Magda1981r
  • Magda1981r Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 135
  • Otrzymane podziękowania: 70
Gratulacje Kurczaczku :) Dużo zdrówka dla Ciebie i dziewczynek i dużo siły i wytrwałosci dla Ciebie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kurczak85

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2018/01/15 08:05 #123

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 395
  • Otrzymane podziękowania: 466
Cieszę się kurczaku , że masz już drugą córeczkę obok siebie. Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś miała siły.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kurczak85

Pomóżcie bo sama nie dam rady 2018/01/15 09:40 #124

  • kurczak85
  • kurczak85 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 34
Dziekuje Wam!
Mam 2 cudne córeczki to prawda. Ale boli to co mąż robi...
Musze mieć siłe bo nak naprawde mają tylko mnie o każdej porze dnia i nocy :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.