Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Pogadać

Pogadać 2017/09/29 19:30 #176

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
Próbowałam ale raczej się nie uda. Jutro znowu wizyta u fryzjera. Aż się boję co z tego wyjdzie. Zmian mi się zachciało
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood

Pogadać 2017/09/29 19:40 #177

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • pierwszy raz uwierzyłem w siebie..
  • Posty: 1724
  • Otrzymane podziękowania: 2225
bardzo dobrze, że zmian Ci się zachciało :grin:
czekam jutro na relację po fryzjerze.. :grin:
Jarek - alkoholik

chęć, wiara i samozaparcie
powiem to głośno i otwarcie,
może zmienić dzień dzisiejszy
abym stał się dziś silniejszy..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marianna

Pogadać 2017/09/30 15:32 #178

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
No i po fryzjerze kilka jasnych pasm i od razu inna twarz. Koniec z eksperymentowaniem
Rano pojechaliśmy na grzyby i chyba do wieczora będziemy je robić takie straszne ilości. Nie nadążamy suszyć więc pierwszy raz zrobię w solance. Mąż robi też marynowane. Teraz zrobił sobie przerwę i pojechał na trening, a ja jeszcze zupę grzybowa robię. Wszędzie grzyby, ale to nic uwielbiamy. A jutro lajtowa niedziela.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood

Pogadać 2017/09/30 15:38 #179

  • AdamekAdi
  • AdamekAdi Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Zawsze badz soba
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 1
oklaskiii
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marianna

Pogadać 2017/09/30 21:43 #180

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
Wreszcie w łóżeczku. Chyba będą mi się grzyby śniły hihi. Fajny kolejny dzień za mną. Oby same takie mnie czekały. Czego wszystkim życzę. I dobrej nocki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogadać 2017/09/30 22:34 #181

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 132
  • Otrzymane podziękowania: 163
O kurde jak kobieta zmienia fryzure to bedzie sie dzialo
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogadać 2017/09/30 22:54 #182

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 132
  • Otrzymane podziękowania: 163
Marianno bylem takim facetem jak Twoj maz.Moja ex zostawila mnie nawet nieprubujac o mnie walczyc i jestem jej za to wdzieczny.Od 4 lat niepije wytrzezwialem przy stole aa bez terapi i tylko przy pomocy przyjaciul z aa.Stalem sie inny lepszym czlowiekiem pomagam innym uzalerznionym jak tylko moge niezapominam ze ktos kiedys mi pomogl.Decyzje musisz podjac sama nikt za Ciebie niezrobi
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marianna

Pogadać 2017/09/30 23:03 #183

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 5155
  • Otrzymane podziękowania: 6746
Czesc Will, czesc Adam. Fajnie, ze jestescie @};- Wybraliscie sobie watek Marianny, zeby sie ujawnic na naszym forum i git. Ale zachecam zebyscie sobie zalozyli swoje wlasne watki w odpowiednich dzialach i troszke nam sie dali poznac. Oczywiscie nie ma przymusu. Jak cos to sluze pomoca.
Pozdrawiam Ulka @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogadać 2017/10/01 06:49 #184

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
No i dzień dobry wszystkim. Leżę jeszcze w łóżeczku bo przecież niedziela i do tego lajtowa:) może śniadanko i kawka. Pogoda ładna choć chyba wieje. Coś trzeba pomyśleć żeby gdzieś się wybrać. Nacieszyć słoneczkiem póki jest.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia

Pogadać 2017/10/01 16:07 #185

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 132
  • Otrzymane podziękowania: 163
Sory nowy jestem na takim Forum i nieogarniam jeszcze wszystkiego
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogadać 2017/10/02 05:13 #186

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
Hej Willi , wiem , że sama muszę podjąć decyzję, i robię to. Nie chcę jeszcze odejść, bo wiem, że mąż zrozumiał, nie jest mu łatwo i jest na początku swojej drogi trzeźwienia. Chciałabym żeby mu się udało i chcę mu pomagać. Czas pokaże.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Isabell

Pogadać 2017/10/02 09:18 #187

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4180
  • Otrzymane podziękowania: 6669
Witaj Marianna @};-
W jaki sposób wspierasz swojego trzezwiejacego alko?
Pozdrawiam ciepło ))
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogadać 2017/10/02 10:55 #188

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
Jak wspieram? Przede wszystkim zmieniłam swoje zachowanie, staram się nie być nerwowa, nie reagować tak jak to było kiedyś nawet agresywnie. Nie prawię morałów, nie zrzędzę. Jak wypije coś to po prostu go unikam, wychodzę , zajmuję się sobą, nie rozmawiam. Jak jest dobrze to zachowuje się jak kiedyś zawsze było, rozmawiamy, planujemy, razem robimy coś w domu, koło domu. Nie kontroluję i nie pilnuję żeby nie miał okazji do picia tzn. nie zabraniam mu niczego, jedzie na trening, spotyka się w różnych sprawach, lubi udzielać się społecznie. Po powrocie nie obserwuje i nie obwąchuje. I daję mu do zrozumienia, że jak będzie trzeźwy będę z nim bo chcę. Jak jest nerwowy, nie pytam dlaczego i staram się spokojem jego uspokoić. No i nie robię tak jak kiedyś , żeby w żaden sposób go nie prowokować do picia, nie zdenerwować i obchodzić się jak z jajkiem. Nie jest juz najważniejszy, ja jestem równiez ważna. Najważniejsze , że On chce się zmienić, chce być ze mną bo ja to czuję. Na razie mu się udaje wytrwać, jak długo nie wiem, jak się zachowam przy jego ewentualnym następnym wypiciu, nie wiem, wierzę, że wytrwa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Isabell, Yarood, Dahud, Alchemia

Pogadać 2017/10/02 12:02 #189

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4180
  • Otrzymane podziękowania: 6669
Dzięki za odpowiedź @};- dobrze się to czyta. Odnajduje w tym siebie. Nigdy niczego się nie jest pewnym ale po co kręcić ciemne scenariusze. Trzeba tu i teraz żyć. Jednocześnie uczulam siebie by nie zejść z kursu umacniania siebie samej cały czas. Normalnie żyć i nie wracać do przeszłości ani zbytnio nie wybiegać w przyszłość.
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Ostatnio zmieniany: 2017/10/02 12:03 przez Isabell.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Inez

Pogadać 2017/10/03 05:10 #190

  • Inez
  • Inez Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 36
Bardzo trafne... nie zejść z kursu, nie żyć przeszłością, liczy się tu i teraz, umacniać to co jest...:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Isabell

Pogadać 2017/10/06 07:19 #191

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
U mnie bez zmian, praca, dom, wieczory dłuższe więc trzeba może jakieś książki przygotować do czytania, zawsze pochłaniałam ich sporo, ostatnimi czasy prawie wcale, po prostu nie miałam głowy do czytania, zbyt dużo złego się działo i nie umiałam się wyłączyć, często było tak, że czytałam ale nic nie wiedziałam z tego co czytam. Muszę teraz nadrobić. Kupić jakieś książki nowe, lubię je kupować i wracać czasem do ulubionych. A poza tym co? WSZYSTKO OK, tylko Ciii ja się nie chwaliłam, bo najczęściej jak się pochwalę głośno to zaraz coś walnie. Wczoraj miałam takie dziwne przeżycie, no może zbyt szumnie nazwałam ale, zrobiliśmy sobie kawkę, oczywiście do tego mąż otworzył ciasteczka, ostatnio je więcej słodyczy hihi, ja krzyczałam, że nie ma żadnych ciastek, no ale sięgnęłam po jedno, za chwilę po drugie i gdy chciałam po trzecie i powiedziałam, po co te ciastka wyciągnąłeś to popatrzył mi w oczy takim dziwnym wzrokiem, nie umiem tego opisać , stanowczym z iskrą w oku i powiedział - nie chcesz to nie bierz. Patrzyliśmy chwilę sobie w oczy, zrozumiałam o co mu chodzi, tylko się uśmiechnęłam, nic nie powiedziałam. kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Isabell, Yarood, Alchemia

Pogadać 2017/10/06 11:09 #192

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 233
  • Otrzymane podziękowania: 261
@};-Cześć Marianna, wyglądam na ciebie tu na forum i czytam namiętnie-heheha, my alkoholicy mamy nie wykształcony tzw."system nagrody" w mózgu a to znaczy ,że potrzebujemy takich "ciasteczkowych endorfin" /zwrot mój prywatny :grin: :grin: /skoro nie ma alkoholu w naszych "głowach"to musi być coś ZAMIAST/ ja uwielbiam LODY :-* i jedna porcja jest dla mnie stanowczo za mało...tak tak to jest ale mam czas na spalanie nadmiaru kalorii %%- .Nie jest łatwo się zmieniać-trzewieć ponieważ trzeba dać pod wątpliwość i podawżyć całe swoje myslenie wiesz Marianna w jakim wieku ja jestem /moim zdaniem wiek również ma znaczenie,jednak dla mnie odwrotu nie ma ponieważ trzewość -świadomożć życia jest bezcenna/Książki kochałam i kocham , Marianna wiedza to zawsze najlepsza inwestycja .ps . z tego co czytam u ciebie to mąż jest tzw. suchym alko. radziłabym zgłębić tobie ten temat ....suchy alkoholik w pewnym sensie bardzo cierpi , najlepszym jest trzewienie wraz z leczeniem siebie ,jednak mechanizmy obronne to jak mur z żelaza ,nie wszyscy dają radę go przebić i pójść po pomoc dla siebie...Pozdrawiam optymistycznie kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Isabell, kris66

Pogadać 2017/10/06 19:42 #193

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4180
  • Otrzymane podziękowania: 6669
Znam tę iskrę Marianna ^^)
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marianna

Pogadać 2017/10/08 10:18 #194

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
Czytam ostatnio o suchym alko. Nie bardzo widzę to u męża, ale jeszcze poczytam i zacznę dostosowywać swoje zachowanie. Mój mąż teraz od miesiąca zupełnie nie pije i jest super, wesoły normalny i wszystko ok i seks ok raz miał małego nerwa ale szybko pokonał. Poczytam jeszcze o tym. Miłej niedzieli pedzimy z wnusia na niedzielny obiadek do pradziadkow.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogadać 2017/10/11 07:41 #195

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
Dzisiaj mąż ma urodziny, no i będzie test. Zawsze urodziny świętowaliśmy, ja winko, on piwko. Imprezka rodzinna, teraz nie wiem. Jakiś czas temu przypomniał mi że niedługo urodziny, myślał, że wyskoczę z jakimś pomysłem na imprezę, a ja nic, więc znowu coś tam powiedział, a ja na to że wiem i nie wiem co on będzie robił i co planuje, ogromnie się zdziwił. Jak to -zapytał, no to ja na to że to jego urodziny i czy mam mu przypomnieć jak wyglądały moje. Zamknął się i powiedział, że nie robi. A jak wyglądały moje w czerwcu? Mieliśmy wtedy ciche dni, nawet życzeń mi nie złożył, a imprezę skromną zrobiłam w knajpce dla dzieci i siostry, nawet o niej nie wiedział. Nawet prezentu od niego nie dostałam, ja mu zamówiłam, nie jestem taka, specjalną męską bransoletkę z rowerem. A imprezę podobno planuje później jak wróci syn z kursu i siostra z Anglii. Nie wiem czy dobrze robię? takie oko za oko, ale było mi przykro w dniu moich urodzin, że nie umiał się przełamać. Tym bardziej, że zawsze to on bardziej pamiętał o wszelkich urodzinach i rocznicach, robił czasem miłe niespodzianki zwłaszcza na rocznice ślubu. Spędzimy ten wieczór razem, przy dobrych lodach może, jakieś tam specjalne przygotuje i tyle :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogadać 2017/10/11 08:30 #196

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4232
  • Otrzymane podziękowania: 7308
Tak czytam z mieszanymi uczuciami. Przebija przez to co piszesz żal i smutek, poczucie zawodu, ze nie złożył Ci życzeń, że nie uniósł się ponad to, co się wtedy zadziało.
Czy warto oko za oko? Nie. Ale warto nie organizować za niego. Warto dać prezent bez ostentacji, z uśmiechem. I już. Masz teraz trudny etap w życiu. Warto o swoje uczucia bardzo dbać, żeby nie wpaść w rolę wet za wet. Zastanów się kilka razy, co Ty naprawdę byś chciała, jakie Twoje zachowanie dla Ciebie jest dobre, czym sama sobie nie zrobisz przykrości. I tak działaj. Z uwagą na schematy współ. Mniej zajmowałabym się tym, co on ewentualnie myśli, a zdecydowanie bardziej swoimi emocjami.
Dość ważne, choć trudne do oddzielenia są jeszcze uczucia nadziei i pragnienia powrotu do szczęśliwego związku. Bywa, że działania nasze są tym właśnie dyktowane. A to niestety musi wyjść także z drugiej strony, ale jak rozumiem w wersji bezalkoholowej i z terapią.
na to niestety wpływu nie masz.
Ostatnio zmieniany: 2017/10/11 08:30 przez Bea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marianna

Pogadać 2017/10/11 10:05 #197

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
Chce funkcjonować normalnie, normalnie tzn. tak jak kiedyś gdy było wszystko ok w naszym domu i tak ostatnio funkcjonuje, choć może nie, jednak nie. Kiedyś zanim coś tam zrobiłam to myślałam czy mężowi się to spodoba, czy na to lub tamto pozwoli , czy zaakceptuje, teraz już tak nie robię. Jeśli czegoś chcę to to po prostu robię lub nie robię pomimo uwag męża, komunikuje mu krótko np. nie jadę z tobą na zakupy bo jestem zmęczona, taki przyziemny przykład. Jestem bardziej skoncentrowana na sobie. Z tymi urodzinami to chciałabym żeby było ok, ale mimo woli czasem wracam do złych wspomnień. Nie chcę żadnego odgrywania się. Niech po prostu sam zaplanuje co robi z urodzinami, a ja mu w tym pomogę. Dzisiaj zrobimy sobie wspólny wieczór na słodko :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia

Pogadać 2017/10/11 11:25 #198

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 233
  • Otrzymane podziękowania: 261
Cześć Marianna , można także przełamać stereotyp i na urodziny "gdzieś" wyjść -kino , basen -sauna , spacer inny niż zwykle..?? kwiaaatek Jak mąż nie będzie miał planów to może wyjdż z propozycja to też pomoc .. Ja planuje moje czwarte trzeżwe Boże Narodzenie w terenie / ale rymło się ^^) Miłego dnia życzę / pozdrowienia optymisyczne %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogadać 2017/10/12 12:52 #199

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
podałam mu kilka propozycji, ale jakoś żadna mu się nie podobała i w końcu zostaliśmy w domu, chwilkę z dziećmi i ogromnym deserem hihi. I kilka zdań rozmowy na temat uczczenia lampką wina, dalej myśli że może pić kontrolowanie, brakuje mu tego niestety, ale nie przeraziło mnie to co powiedział, powtórzyłam mu co myślę i chyba się nafukał bo rozmawiał, ale oficjalnie bardzo. Jak dziecko rozwydrzone i rozpieszczone ,
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogadać 2017/10/12 14:05 #200

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 233
  • Otrzymane podziękowania: 261
Trudne i bardzo złożone jest czasem życie /a z alko. to wyzwanie wielkie .Suchy alko. jest dzieckiem rozwydrzonym i rozpieszczony/została jemu zabrana lub zabroniona jego podpora , stymulator , rozweselacz itd.. %%
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marianna

Pogadać 2017/10/13 05:47 #201

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
Od ponad roku, tj. od czerwca 2016 kiedy moja walka z piciem męża nabrała tempa ograniczam też swoje picie, właściwie to prawie wcale nie pije, nie pije na pewno przy nim nawet na imprezach, może ze dwa razy się zdarzyło po lampeczce, nie pije w domu. Czasem mam jakieś imprezy w pracy, a raczej po pracy , ale w gronie osób z pracy i wtedy wypijam szklaneczkę lub dwie. Nie jest dla mnie problemem nie picie, ale raz na ruski rok mam ochotę. Dzisiaj właśnie mam popołudniu taka imprezę i zastanawiam się co robić, kiedyś gdy zapytałam terapeutę co o tym sądzi, czy mogę to odpowiedział, że raczej nie bo wywołuje to u męża poczucie winy. Ciekawa jestem jakie jest wasze zdanie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogadać 2017/10/13 06:13 #202

  • Kojak
  • Kojak Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 515
  • Otrzymane podziękowania: 448
Jak poczucie winy? Że pił? To poczucie chyba nie znika u alkoholika, przynajmniej u mnie.
I nie ma znaczenia czy ktoś pije bo to przecież mój problem a nie kogoś.
Nieważne ile się nie pije, ważne by nie zacząć znowu...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marianna, aniczekk

Pogadać 2017/10/13 08:48 #203

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
Dziękuję za odpowiedz. Pytałam nie dlatego, żeby szukać dla siebie wytłumaczenia żeby czasem coś wypić, nie będę tego nadal robić w obecności męża, bo wydaje mi się , że jest mu wtedy łatwiej , a chce mu pomagać. Czasem miałam wrażenie, że poczucie winy to ja miałam w takich sytuacjach. Bałam się po prostu że to będzie iskra do jego picia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pogadać 2017/10/13 11:21 #204

  • martasa
  • martasa Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1057
  • Otrzymane podziękowania: 2211
Przyznam szczerze Marianno, że trochę zdziwiła mnie ta odpowiedź terapeuty, choć oczywiście nie chcę tego kwestionować. Ja na pierwszym etapie terapii grupowej podpisywałam kontrakt, że przez cały okres trwania terapii nie będę spożywała alkoholu, ale to miało inne uzasadnienie - po pierwsze, żeby nie stosować "uśmierzacza" dla emocji, które w trakcie terapii będą wychodzić bardziej intensywnie, a po drugie - żeby sprawdzić, czy przypadkiem sami nie mamy "ukrytego" problemu z alkoholem. Nigdy natomiast nie słyszałam takiego uzasadnienia, żeby nie wywoływać poczucia winy w alkoholiku, bo on i tak, jeśli będzie chciał się napić, to się napije. Zastanawiające dla mnie i ciekawe :-?
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." Carl Gustav Jung
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): chris661211, Marianna

Pogadać 2017/10/13 12:30 #205

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
moja przyjaciolka uslyszala od swojego terapeuty cos calkiem innego..Powiedzial jej cos takiego:
to on ma problem z piciem, nie ty. Jesli masz ochote, albo powod, to czemu masz sobie odmowic tej lampki wina? ( mniej-wiecej, tak to brzemialo)
Moja przyjaciolka nie pije. Bardzo sporadycznie na jakichs imprezach wlasnie lampke wina, lub slabe piwo..i na tym konczy.
Marianno, nie wrocisz przeciez z imprezy ,,na czterech'' po wzniesieniu jednego toastu...nie namawiamcie, bron Boze, ale nie musisz rezygnowac z siebie na rzecz wspierania meza, bo sama siebie w tym zatracisz...i nie mowie o tej lampce wina, tylko ogolnie. Wspieraj go z glowa, ale bez krzywdy dla siebie. To tylko moje zdanie, nikt nie musi sie z tym zgadzac. 3aa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): chris661211, martasa, Marianna

Pogadać 2017/10/13 13:10 #206

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 401
  • Otrzymane podziękowania: 556
Marianna napisał:
nie będę tego nadal robić w obecności męża, bo wydaje mi się , że jest mu wtedy łatwiej , a chce mu pomagać.

Marianno, jeśli mąż jest dorosły, świadomy i zależy mu na swojej trzeźwości, to sam będzie wiedział, jak o swoją trzeźwość zadbać. I jeśli uzna, że twoje picie zagraża jego trzeźwości, to cię poprosi żebyś nie piła.
Ja bym się starała odróżniać, co w relacjach z alkoholikiem jest pomaganiem mu, a co wyręczaniem go.
:)
Nie bierz na siebie, kochana, odpowiedzialności za jego trzeźwość, bo będziesz miała poczucie winy, jeśli ją straci.
Nie pchaj tego, co się samo toczy...
Ostatnio zmieniany: 2017/10/13 13:13 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marianna

Pogadać 2017/10/13 13:35 #207

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
Może źle się wyraziłam z tym pomaganiem, chce mu pomagać po prostu będąc z nim i będąc konsekwentną, a zdanie mojego już byłego terapeuty na temat mojego picia sporadycznego jakoś też mi nie pasowało, wiele tu słyszałam na temat terapeutów, ten do którego chodziłam chyba nie był najlepszy, ale pomógł mi na początku mojej trudnej drogi, choćby tym ,że mnie po prostu wysłuchał. Wiem też , że moje nie picie dało mężowi tez do myślenia, kiedyś po prostu czuł się wytłumaczony, że z nim popijałam, nie zawsze z ochotą , ale myślałam, że w ten sposób spowoduje ,że nie będzie gdzieś tam pił nie wiem z kim. Moje stanowcze odmawianie bardzo go denerwowało na początku, teraz już wie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Inez

Pogadać 2017/10/15 09:41 #208

  • Marianna
  • Marianna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 282
  • Otrzymane podziękowania: 332
Piękna niedziela się zapowiada. Więc trzeba gdzieś wybyc. Wczoraj spędziłam dzień na wedrowaniu, a właściwie spędziliśmy z mężem. Dzisiaj mamy wnusie pod opieką popołudniu więc z nią pojedziemy do pradziadkow i na spacer. Teraz leżę po kawce, czytam co u Was i piszę. Mój mąż nie pije tak zupełnie od 6 września. Jest bardzo dobrze między nami. Bardzo dobrze to nie znaczy że idealnie, bo czasem co prawda bardzo rzadko ale się posprzeczamy tylko że z innych powodów niż alkohol, takich codziennych, szybko jednak dochodzimy do porozumienia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Isabell, Dahud, stokrotka, Inez

Pogadać 2017/10/15 09:59 #209

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4180
  • Otrzymane podziękowania: 6669
Marianka, życzę Ci spokojnej i miłej niedzieli )) @};-
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marianna

Pogadać 2017/10/15 16:10 #210

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
I obyscie sie tak ,,klocili'' jak najdluzej.. :muza: :-*
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marianna