Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Zła żona to już było- teraz ja!

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/01 02:22 #1

  • Matylda
  • Matylda Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 154
  • Otrzymane podziękowania: 549
Witam
Leże trawiac wydarzenia minionych tygodni i zastanawiam się jak nie o szaleje. Maz nie pije 9miesięcy a ja dalej przezywam piekło, co z tego ze uczęszcza na AA Ze ma sponsora,jak do innych miły życzliwy pokorny i szacunek ma,a w domu źle i niedobrze,rob terapie-ale się nie zmieniaj-przeciez wiesz ze nie lubię zmian .Wybaczalam niejednokrotnie i wiele przez te 9miesięcy-co w zamian dostalam?Brak szacunku, pokory-maz teraz pokazał prawdziwą twarz,co by nie robić i jak by nie robić on nieszczęśliwy, ma tylko oczekiwania i zadania.Ja w jego mniemaniu (nie jednokrotnie mi to oznajmił) mam tylko obowiązki i nie mam praw ale mam stać jak opoka bo on mnie potrzebuje .Od 3tygodni zastraszal samobójstwem dziś wezwalam policję zabrali go do szpitala ale (chyba zmanipulowal)lekarza i Uznal go zaniegroznego..Prócz. Alkoholizmu,depresji (Zdiagnozowano go)syndromu Otello ma jakieś zaburzenia psychiczne, jak zawsze winna zostalam ja(nie czuje się winna)wizyty u psychologa zawiesilam bo w portfelu nie gra jak trzeba,dziś dotarło do mnie ze życie upłynęło mi na zaspokajaniu i uszczesliwianiu męża,wszystko poszło kosztem mnie,a on nie szanował,nie szanuje i stracilam nadzieję ze bęsama .Jest w nim dużo goryczy,nienawiści, i msciwosci do mnie .zaczynam się sama sobie dziwić ze dopiero teraz oczy mi się otworzyły .Cudu nie było i nie będzie dotarło to w końcu do mnie.Wsiadam z dziećmi na szalupe bo nasza łódź tonie na oceanie zdarzeń,a ja nie mam sił ratować ja sama przynajmniej uratuje dzieci i siebie bo mogę. Dziękuje za wysłuchanie, resztę da się jakoś ogarnąć z pomocą boska.
Pogody ducha życzę
Nadzieja umiera ostatnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MISIA, Jadwiga, Magda, magnolia, Stokrotka2, arek45

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/01 08:50 #2

  • magnolia
  • magnolia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 123
Witaj Matyldo :czesc: dobrze że poruszyłaś temat zdrowienia alko. Bo nie wszyscy tak pięknie i z radością wchodzą w trzeźwe życie.Na zewnątrz super ;pomoże,uśmiechnie się, doradzi,a w domu bez kija nie podchodź.Nie przejmuj się nie tylko ty jesteś zła,jest nas więcej .Pozdrawiam. kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda, Stokrotka2

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/01 09:33 #3

  • Ignacy
  • Ignacy Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 112
Witaj Matyldo nie jesteś złą żoną też obwiniałem swoją ex żonę. Alkohol Twojemu mężowi zrobił spustoszenie w jego mózgu, zachowuje się jak pijany bo oddał zabawki które bardzo kochał. Matyldo jeśli dobrze zrozumiałem za porady psychologiczne płacisz, nie musisz tego robić są państwowe poradnie,bardziej skuteczne. Myślę ze teraz musisz zająć się sobą, to że mówi o odebraniu sobie życia jego sprawa daj sobie spokój. To samo mówiłem jak piłem żona olała to i temat poszedł w nie pamieć a jednak żyję.Myślę ze mąż na AA chodzi bo chodzi nie chcę się zmienić tęskni za zabawkami o których wcześniej pisałem.Ty masz się zająć swoim życiem. Ignacy alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda, Stokrotka2

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/01 09:35 #4

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4959
  • Otrzymane podziękowania: 8373
Matylda napisał:
..Ja w jego mniemaniu (nie jednokrotnie mi to oznajmił) mam tylko obowiązki i nie mam praw ale mam stać jak opoka bo on mnie potrzebuje

.wizyty u psychologa zawiesilam bo w portfelu nie gra jak trzeba,dziś dotarło do mnie ze życie upłynęło mi na zaspokajaniu i uszczesliwianiu męża

resztę da się jakoś ogarnąć z pomocą boska.

A jak to jest w twoim mniemaniu? Czego Ty byś chciała? jakie są Twoje potrzeby?
Mąż w terapii nie oznacza nowego męża, czy też człowieka sprzed picia. To ten sam człowiek, tylko pozbawiony chemii w mózgu. Trudno oczekiwać, że ktoś, kto sobie łagodził emocje alkoholem nagle, po jego odstawieniu będzie aniołem. Nazwałabym to myśleniem życzeniowym.

Skoro w portfelu nie gra, to czas poszukać terapii w ramach NFZ - bezpłatnej. Są przy ośrodkach leczenia uzależnień- często skupiają współuzależnione kobiety, które całe życie zawiesiły na tym, by kogoś uszczęśliwić, spełniać czyjeś potrzeby. Moim zdaniem czas zacząć raczkować w swoim egoizmie. Nie da się żyć tym, jak ktoś się zachowuje i od tego uzależniać swoje życie. To znaczy da się - ale to życie życiem innej osoby.

Przepraszam, że to napiszę - ale z pomocą boską, to można grać w Lotto. W życiu bez własnej pracy, bez ciężkiej własnej pracy nad sobą - nic nie przyjdzie ot tak. Twoje schematy zachowań, reakcje na zachowania innych ciągną się latami. Niestety nie znam nikogo,, kto sam z siebie potrafiłby powiedzieć - ok, to teraz zareaguję inaczej. Bo to inaczej musi się wziąć z rozumienia czemu wcześniej było jak było, skąd to się wzięło i jak można to zmienić. Krótko mówiąc - potrzebujesz narzędzi. I powtórzę - są bezpłatne w ramach NFZ.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/01 12:34 #5

  • lipiec
  • lipiec Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 585
  • Otrzymane podziękowania: 386
witaj
Jestem po rozwodzie siedem lat,,przez dwadzieścia pięć lat byłam ZONĄ ZŁĄ..
oczywiście alkoholizm nie zaczął się zaraz po ślubie ale bardzo szybko imprezowanie przekształciło się w leczenie kaca a potem w popijanie utajone..długo nie widziałam a i potem żyłam w przeświadczeniu że tak trzeba bo alko przecież pracuje ,jeździ autem do pracy...
Ale on niszczył nas i siebie, ciągle nie było pieniędzy, ciągle były awantury.
Ale jak zaczęłam swoją drogę zdrowienia to zrozumiałam jak bardzo skrzywdziłam siebie i dzieci.
Zaczęłam terapię grupową , indywidualną, grupa Al-anon, klub abstynenta.
Wszędzie dostawałam wsparcie i pomoc za darmo..
Popatrz w swojej okolicy ,na pewno znajdzie sie pomoc.

A i tutaj na forum też można dostać wsparcie..
Ja dzwigając się zmieniłam pracę , wzięłam rozwód, jestem niezależna finansowo/ chociaż ciągle słyszałam że nie dam rady bo ja woźna a on pan kierownik/

DAŁAM SOBIE RADĘ I POTRAFIĘ NAWET ODŁOŻYĆ PIENIĄDZE.
W nas siła jest duża tylko trzeba pozwolić jej się wyzwolić
PRZYTULAM.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga66, Jadwiga, Bea, Antea, sirubia, Matylda, agusia35, teresa

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/01 14:58 #6

  • Matylda
  • Matylda Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 154
  • Otrzymane podziękowania: 549
Witam dziekuje za odpowiedzi
Od 9lat mieszkam w UK wiec nie mam szans na leczenie się w pl.miting al anon jest wieczorowa pora w mieście odalobym o 60mil,więc wybralam opcje płatna u polskiego psychologa, utrzymuje tez kontakt z innymi kobietami.odnośnie moich oczekiwan-ja chce spokoju i szacunku to chyba niewygorowane oczekiwania maz wczoraj straszył samobójstwem, oszukał psychiatrę,dziś odwiedził urząd miasta (zapewne kolejny blef)zgłaszając że to ja krzywdze dzieci.dziś IDE na policje chce zakazu zbliżania,jak się wyleczy i będzie normalny to będzie mogl widywać dzieci
Nadzieja umiera ostatnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/01 16:31 #7

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 930
  • Otrzymane podziękowania: 1273
Witaj Matyldo,ja też już dawno usłyszałam,że byłam złą żoną.Kiedy pił,byłam z Nim przez 20lat,nie miałam świdomości z czym się mierzę,chciałam tylko aby wytrzeżwiał.Gdy zaczęłam stawiać warunki,poszedł na terapię(ja już wówczas chodziłam na Al-anon),zaczęłam się zmieniać,ale nie takich mąż zmian oczekiwał.Po terapii,On też się zmieniał,miał inne priorytety,nie było Nam po drodze.W konsekwencji,tak przeszkadzała mu rodzina w trzeżwieniu,że wyjechał do Anglii,i prowdził podwójne życie,dalej manipulował,oszukiwał.Ja idę swoją drogą,nie jest łatwo,ale jest tylko moje,całe małżenskie zycie,chodziłam na jego satelicie,nie umiłam inaczej,tak mnie nauczono,że moją rolą było tkwić przy męzu,bez względu na wszystko.Dziś,kiedy przeszłam kolejno terapię,pro,wiem kim jestem i gdzie zmierzam,jesli Twoje dzieci są jeszcze małe,zrób wszystko,aby miały bezpieczny,dobry dom,nie zastąpisz im ojca,ale będziesz najlepszą,troskliwą,szczęsliwą mamą na swiecie.Warto aby dzieci miały szczęśliwe dzieciństwo,a w domu ,gdzie życie toczy się wokół alkoholu,to niestety jest chaos,i dzieci w swoim dorosłym zyciu,będą błądziły,bo role ,które przyjmą nie będą ułatwiały im życia.Przerwij ten "zaklęty pokoleniowy krąg" ,Zawsze trzeba zrobić ten pierwszy krok,aby żyć lepiej.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Bea, Marila, Matylda, teresa

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/02 20:18 #8

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1596
  • Otrzymane podziękowania: 1376
Matylda napisał:
Witam dziekuje za odpowiedzi
Od 9lat mieszkam w UK wiec nie mam szans na leczenie się w pl.miting al anon jest wieczorowa pora w mieście odalobym o 60mil,więc wybralam opcje płatna u polskiego psychologa, utrzymuje tez kontakt z innymi kobietami.odnośnie moich oczekiwan-ja chce spokoju i szacunku to chyba niewygorowane oczekiwania maz wczoraj straszył samobójstwem, oszukał psychiatrę,dziś odwiedził urząd miasta (zapewne kolejny blef)zgłaszając że to ja krzywdze dzieci.dziś IDE na policje chce zakazu zbliżania,jak się wyleczy i będzie normalny to będzie mogl widywać dzieci
aal anon jest online w srody o godz 20 stej,terapia coz prywtna stowarzyszenie kobiece serce ja mam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/02 22:31 #9

  • Matylda
  • Matylda Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 154
  • Otrzymane podziękowania: 549
Wiem ze mitingi sa online
Ale ja nie mam komfortu w domu do swobodnego Uczestniczenia
Kontakt z ludźmi Z al amonu mam telefonicznie
Robię co mogę.
Sprawy z mężem coraz bardzej się komplikują, ostatnimi dniami zastraszal samobójstwem była policja
Wczoraj znów kolejna scena tylko tym razem juz nie było przebacz kazalam odejść bo tolerować tego niebede
Niestety dziś musiałam wpuścić do domu bo widnieje na umowie najmu razem zemna
Nadzieja umiera ostatnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/03 05:54 #10

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 757
  • Otrzymane podziękowania: 819
Matylda napisał:
Sprawy z mężem coraz bardzej się komplikują, ostatnimi dniami zastraszal samobójstwem była policja
Wczoraj znów kolejna scena tylko tym razem juz nie było przebacz kazalam odejść bo tolerować tego niebede
Niestety dziś musiałam wpuścić do domu bo widnieje na umowie najmu razem zemna
Cześć Matyldo. Ja jestem alkoholikiem, więc dwa słowa z tej strony. Kiedy przestałem pić, wielokrotnie ten opisywany stan miałem, natychmiast niemal chciałem od świata by mnie widział jako normalnie myślącego, trzeźwego gościa. Żądanie to narastało wraz z upływem dni aż do oczekiwania hołdu za to że nie piję. Widziałem tylko siebie a nie umiałem siebie docenić. Oczekiwałem tego od innych. Oczekiwałem czegoś innego niż problemy. Dziś wiem że pijak nie staje się trzeźwy z dnia na dzień. Tę bezduszność i brak uczuciowości trzeba b długo leczyć tj. pracować nad zmienianiem siebie. To skupienie się na sobie i na swoim widzeniu swojego świata tylko sam zainteresowany może zmienić. Mimo wiedzy nie umiałem odczuć że osoby poranione przez moje sobkowstwo, potrzebują znacznie więcej czasu na uporanie się z problemem współuzależnienia niż ja z alkoholizmem. Za każdym razem przegrywałem nic nie myśląc o innych. Czułem się skrzywdzony i odrzucony. Dopiero gdy to ostatnie rzeczywiście nastąpiło, rzeczywiście nikt mnie naprawdę niechciał, Samotność i pustka, Zachciało mi się zobaczyć co zrobiłem innym ludziom i zacząć myśleć o innych. Pogoń faceta ze swojego życia, zabierz mu dzieci i przestań cierpieć z jego powodu. Tak będzie lepiej i dla Ciebie i dla niego. @};-
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Matylda, Stokrotka2

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/03 17:16 #11

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1596
  • Otrzymane podziękowania: 1376
Matylda napisał:
Wiem ze mitingi sa online
Ale ja nie mam komfortu w domu do swobodnego Uczestniczenia
Kontakt z ludźmi Z al amonu mam telefonicznie
Robię co mogę.
Sprawy z mężem coraz bardzej się komplikują, ostatnimi dniami zastraszal samobójstwem była policja
Wczoraj znów kolejna scena tylko tym razem juz nie było przebacz kazalam odejść bo tolerować tego niebede
Niestety dziś musiałam wpuścić do domu bo widnieje na umowie najmu razem zemna
Ja k to mozliwe zeby maz zabranial,uczestnictwa w mitingach................przynajmniej tak to zrozumnialam,moj czynny alkoholik mi nidgy nic nie zabranial,chodzilam gdzie i zkim chcialam ,na mitingi itp nawet teraz jak go potrzebuje ,nie odmowi mi.Wlasnie pojechal ze mna na drugi koniec po auto.Jakos sobie dalej pomagamy,nie za duzo,Bo to dla mnie nie zdrowe.Uczucia wiadomo,przyzwyczajenie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/03 18:31 #12

  • Matylda
  • Matylda Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 154
  • Otrzymane podziękowania: 549
Sylwia1975 ja nigdy nic nie mogłam bez wiedzy i akceptacji "pana i władcy", niejednokrotnie dosqiadczalam podczas rozmow(które prowadziła)telefonicznie wtrancania,krzyków, zaraz się okazuje ze mam czas gadac a nie dzieckiem czy domem się zajasc.Niestety nigdy nie dane mi było beztrosko wyjść(bez dzieci), tak mogę do lekarza wyjść sama ,po zakupy,wczoraj poszlam na kawę do znajomych żeby " mózg mi odparowal" w ciągu godziny miałam 7nieodebranych połączeń, a jak odebralam tel pytanie:gdzie jesteś, co robisz,i stwierdził ze wyszlam się napić bo on ma obsesje na tym punkcie Gdzie nie wyjde co nie robię to wszystko kojarzy mu się z piciem i zdradami.Nie ze się tłumacze w życiu nie dalam powodów do podejrzeń, wiec pytam jak odbyć mitingu online kiedy wiem ze w każdej chwili może wejść zwyzywac bo ro co usłyszał nie jest zgodne z jego wizja .Dlatego wybralam opcje najlepsza dla mnie można maile pisać z kobitkami które rozumieją co czuje i co przezywam,można pogadac na tel jakoś muszę sobie radzić.Pozdrawiam
Nadzieja umiera ostatnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/03 18:57 #13

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1596
  • Otrzymane podziękowania: 1376
Witaj ponownie,wyglada na to .............ze osmiele sie stwierdzic ze twoj maloznek ma po PROSTU podly charakter i alkoholizm wedlug aal anonki -smailo powiem po prostu go poglebial.tak juz czesto jest ze alkohol bedz narkotyki tylko daja droge wolna do .............tego co juz bylo w lzejszej bedz mniejszej skali.przykro mi.Moj maz ex pil i bil bo jest niesmialy ,nie mnial tematow w towarzystwie Bez procentow,a jak przedawkowal wiadomo.............bil mnie.Moja historia zreszta tu jest,chociaz nad kontrola tez jest przemoca psychiczna.Propnuje ksiazke Robin noorwod tobie.KOBIETY CO KOCHAJA ZA BARDZO.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/03 21:12 #14

  • Ignacy
  • Ignacy Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 112
Matyldo !!! To ze jest w umowie najmu jak jest pijany i wpuścisz delikwenta do domu Twoja spraw.Nic nie musisz jak on wezwie policję ze nie chcesz go wpuścić do domu policja ma obowiązek przyjechać,wejdzie do domu w obecności policjantów jeśli nie wyrazisz zgody na jego pobyt pod wpływem doradzą żeby przyszedł kiedy będzie trzeżwy. Jeśli pojawi się jeszcze raz na Twoje wezwanie zawiozą jegomościa do żłobka,to są drogie hotele. Każde wezwanie jest zarejestrowanie w aktach policji.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Matylda

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/03 21:20 #15

  • Matylda
  • Matylda Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 154
  • Otrzymane podziękowania: 549
On nie pije od 9miesiecy
I te 9miesiecy to koszmar.
Nadzieja umiera ostatnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/04 14:48 #16

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1596
  • Otrzymane podziękowania: 1376
Matylda napisał:
On nie pije od 9miesiecy
I te 9miesiecy to koszmar.
Napislam juz ze alkohol tylo poglebia cechy ,juz zaistaniale ,czasami suchy alkoholik jest gorszy od pijanego
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/04 16:48 #17

  • Madzia123
  • Madzia123 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 249
  • Otrzymane podziękowania: 188
To prawda... Ja mam zas smsy z grozbami i tekstami typu ,"zniszczylas mi zycie" eh ilez mozna?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/04 18:55 #18

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 757
  • Otrzymane podziękowania: 819
Madzia123 napisał:
To prawda... Ja mam zas smsy z grozbami i tekstami typu ,"zniszczylas mi zycie" eh ilez mozna?
Madziu te sms'y to dowód na znęcanie się nad tobą i Twoją psychiką. Założę się że masz dużo więcej takich pozornie błahych drobiazgów przy sobie i sporo świadków takich zdarzeń. Wykorzystaj to do niebieskiej karty. To że niepije to nie wszystko. To przemoc!!!!!!!!
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Matylda, Mała

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/04 19:14 #19

  • Madzia123
  • Madzia123 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 249
  • Otrzymane podziękowania: 188
Pisze juz w liczbie mnogiej typu odwalcie sie wszyscy ode mnie. Bardzo zle z nim... Chce tylko spokoju a msm wrazenie, ze bedzie mnie nekal notorycznie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Matylda

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/04 19:43 #20

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4959
  • Otrzymane podziękowania: 8373
będzie Cię nękał, dopóki na to sobie pozwalasz. póty czytasz smsy i przyjmujesz do siebie.
Idź na swoją terapię, idź swoją drogą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/04 19:59 #21

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 757
  • Otrzymane podziękowania: 819
Madzia123 napisał:
Pisze juz w liczbie mnogiej typu odwalcie sie wszyscy ode mnie. Bardzo zle z nim... Chce tylko spokoju a msm wrazenie, ze bedzie mnie nekal notorycznie...
No właśnie Madziu. Będzie Cię nękał tak długo jak na to pozwalasz. Z tego co piszesz to paranoik który uwierzył że jeśli nie pije to już jest wszystko OK i otoczenie ma mu się kłaniać z tego powodu. Każdego na tym świecie obowiązują pewne zasady współistnienia w środowisku i jego też. Znam ten stan ze swojej przeszłości. Pijany alkoholem zaczął być pijany niepiciem. Skontaktuj się choćby z pracownikiem MOPS'u i wyjaśnij sytuację. On znęca się nad Tobą i stosuje do tego przemoc psychiczną. Niebieską kartę wystawia się osobom stosującym przemoc w rodzinie. Może to być przez alkohol ale alkohol nie jest konieczny do w/w karty. Ty wybierasz co dla Ciebie dobre. Nikt tu się do Ciebie nie dowalił. Napisałaś problem a my dzielimy się swoim doświadczeniem. Możesz wziąć ale nie musisz. Współczuję Ci. Sam przeszedłem swoje piekło. Ale już jest dobrze. Z całą odpowiedzialnością twierdzę że nie jesteś złą żoną. Mimo że szukasz pomocy dla siebie nie chcesz go skrzywdzić. Tak się nie uda. Nie można stłuc szklanki i mieć nadal tą samą szklankę. Dla jego dobra musisz mu sprawić dół. Trzeba do tego wielkiej miłości a nie załamywania rąk.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda, Madzia123

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/04 20:40 #22

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 3982
Witam serdecznie. Jestem Krzysztof - alkoholik. Wtrącę i ja swoje "3 grosze" w ten wątek. Kiedy cofnę się pamięcią wstecz, do początków mojej abstynencji, sytuacja była bardzo podobna. A co ję wywoływało? Anobardzo prosta rzecz - oczekiwania moje i oczekiwania byłej żony. Ja oczekiwałem, że się wszystko ułoży szybko i dobrze a ona oczekiwała zaś, że ja będę od razu "idealny". Niestety oczekiwania ani z jednej ani z drugiej strony nie zostały spełnione. Rosła frustracja byłej żony, ja czułem się także źle. Często życzyła mi, żebym się napił. Ja nie byłem dłużny. Po 4 latach - dwuletniej mojej terapii na grupie terapeutycznej - doszło do rozwodu, o który bardzo zabiegała. Cóz, w moim przypadku zdrowienie nie poszło z obu stron. Niestety jedna strona - czy to kobieta czy mężczyzna - nie jest w stanie wyzdrowieć za dwoje. Każde zaś może wyzdrowieć dla siebie. Dlatego powtarzam, że nie wystarczy przestać pić, trzeba wytrzeźwieć. Abstynencja to nie trzeźwość tak samo jak zaprzestanie picia przez alkoholika w domu nie uzdrowi ze współuzależnienia. Niemniej o siebie warto i należy walczyć i dbać.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, andrzejej, Matylda, Stokrotka2, Madzia123

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/05 08:35 #23

  • Ignacy
  • Ignacy Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 98
  • Otrzymane podziękowania: 112
Matyldo !!! Bardzo cenne podpowiedzi podają Samsal i chriso1211. Nie jestem zwolennikiem rozwodów sam jestem po Jednak myśmy obydwoje zrozumieli ze on był potrzeby bo mój alkoholizm i rozwód był dla mnie dnem.Ja zrozumiałem i uważam ze zostało we mnie jeszcze trochę normalnego człowieka,uważam również ze jeśli ktoś jest głupi i pije alkohol jest straszne. Alkoholizmu można zaleczyć zaś głupim się zostaje do końca życia.Ignacy alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda, Stokrotka2

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/05 08:50 #24

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4959
  • Otrzymane podziękowania: 8373
Nie trzeba się od razu rozwodzić.
Oczekujesz od alkoholika leczenia, a czy sama przykładasz się do swojego gorliwie?
W tym związku oboje jesteście chorzy na nieco inne ale zazebiajace się choroby
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda, Stokrotka2

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/05 12:44 #25

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 757
  • Otrzymane podziękowania: 819
Ani słowem nie wspomniałem o rozwodzie. Niebieska karta to sposób obrony przed przemocą w rodzinie. Nie jest nawet dowodem w sądzie przy sprawie rozwodowej. Gdyby doszło do rozwodu dowodem mogłyby być zeznania osób uczestniczących w interwencjach, osoby która założyła kartę, innych zaangażowanych w sprawę, ale sama karta jest tylko sposobem ochrony przed przemocą. Zresztą sami możecie zapytać wujka Google o wypowiedź prawnika na ten temat. Wyczuwam wprawdzie dużo emocji przemawiających za rozdzieleniem tych dwojga ale to Ty Madziu możesz podjąć tak trudną decyzję. W każdym razie zrób cokolwiek by ochronić siebie przed katem.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/05 13:48 #26

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15806
  • Otrzymane podziękowania: 19359
Tak podczytuję ten wątek i trudno mi się do niego odnieść.
To tak wygląda jak...Mańka wyszła, Zośka przyszła. Czyż tak nie jest Matyldo?
Ty odeszłaś z Forum, On został, On odszedł, Ty wróciłaś. i jakieś to takie dla mnie dziwne.

Ale nie o tym.
Bedąc na tym Forum dostrzegłam Matyldo w Twoim mężu zmiany, zmiany na lepsze, zmiany pod kątem zdrowienia. Pamiętam co pisał jak tu przyszedł, pamiętam co pisał odchodząc.
Wiem, że napisać można wszystko, wiele rzeczy, które w realnym zyciu nie istnieją.

Nie widzę Was jednak razem, tych wspólnych chęci na bycie ze sobą. Widzę za to oczekiwania i pranie brudów. Nie da sie rozwiązać problemu bez określenia celu, podjęcia decyzji i działania.
Być może On zbyt dużo poświęca czasu na swoje zdrowienie i nie spełnia Twoich oczekiwań. Widzisz Go innym człowiekiem niż był pijąc i to Ci nie odpowiada. To dość często się zdarza i związki takie się rozpadają, czasem po to by do siebie powrócić.
Do tego potrzeba jednak dwojga. Zdrowienie Jego i Twoje, inaczej się chyba nie da.
Macie trochę wyborów. Możecie wszystko zburzyć i iść w swoje strony. Możecie wszystko zburzyć i zacząć budować od nowa. Możecie naprawiać to co da się jeszcze naprawić.
Decyzje należą do Was, bo to Wasz związek, Wasze Dzieci.

Życzę Wam byście przestali sie bawić w kotka i myszkę i podeszli do tematu z rozwagą i spokojem %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Magda, Matylda

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/05 18:51 #27

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 757
  • Otrzymane podziękowania: 819
szekla napisał:
Ty odeszłaś z Forum, On został, On odszedł, Ty wróciłaś. i jakieś to takie dla mnie dziwne.


Bedąc na tym Forum dostrzegłam Matyldo w Twoim mężu zmiany, zmiany na lepsze, zmiany pod kątem zdrowienia.

Pamiętam co pisał jak tu przyszedł, pamiętam co pisał odchodząc.

Wiem, że napisać można wszystko, wiele rzeczy, które w realnym zyciu nie istnieją.

Nie widzę Was jednak razem, tych wspólnych chęci na bycie ze sobą.

Zastanawia mnie; po co się wygłupiam produkując anonimowo gdy temat jest znacznie szerzej znany wąskiemu gronu osób. bbann
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Matylda

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/05 19:14 #28

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15806
  • Otrzymane podziękowania: 19359
to nie węższemu gronu Samsal. Po prostu Ciebie jeszcze z Nami nie było. Temat znany jest dla ogółu :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/10 15:27 #29

  • Matylda
  • Matylda Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 154
  • Otrzymane podziękowania: 549
Witam
Dziękuje za odpowiedzi
Na pytanie czy gorliwie pracuje nad soba-staram się na miarę możliwości,dużo czytam o wspoluzaleznieniu analizuje swoje postępowania, wyciągami wnioski z pomyłek,staram się nie popełniać błędów, składam dużo pracy nad sobą od przyszłego tygodnia wracam do psychologa(nawet znalazłam terapeutke pod kontem wspoluzaleznienia)
Szekla co do zmian w mężu -przez te 10miesiecy wiele zauważyła nie zawsze były to mile zmiany ale ja tez je zauwazylam.W ciągu tych 10-u miesięcy dwa były dobre juz nawet zaczelam wierzyć ze najgorsze za nami i ze wszystko się poukładane i ze wbrew wszystkiemu uda się odbudowac rodzinę na nowo.Nieoczekiwalam cudów lecz normalności i szacunku jesteśmy ludźmi a rzeczą ludzka jest bladzic i popełniać błędy,ale z tych błędów należy wyciągać poprawne wnioski.Cóż to nie moje oczekiwania mnie przerosly tylko maz to wszystko sobie inaczej wyobrażał i oczekiwał ze wszystko zmieni się z juz na teraz.
Przykro mi ze nie udało mi się go przekonać do leczenia depresji 10miesiecy temu(zaoszczedzilo by to nam wszystkim wielu niepotrzebnych przezyc i dramatów) ale byli tacy na forum co podważali moje zdanie i niestety(ale on zawsze był podatny na sugestie innych) ich opinia się zasugerował.
Jestem pełną podziwu dla niego ze nie zapil w tym całym ambarasie co nawywijal
BRAWO ON
Niestety konsekwencje musi ponieść on sam(bo raczej ci sami ludzie co doradzali nie poniosą ich za niego)
Nie podejmuje żadnych decyzji odnośnie nas w tej chwili-poki co żyjemy obok siebie.
Odnośnie ze nie widać chęci po nas-ja inaczej to widzę do tanga trzeba dwojga a ja tańczę solo,to nie ja rozdrapuje (codziennie)przeszłość, co się stało to się nie dostanie.
Codziennie staram się zmienić to co mogę zmienić i godze się z tym czego zmienić nie mogę.
Ja dalam czas czasowi
Rozpisalam się za cały tydzień
Miłego dzionka
Nadzieja umiera ostatnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/10 15:57 #30

  • Matylda
  • Matylda Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 154
  • Otrzymane podziękowania: 549
Dodam tylko ze leczenie depresji 10miesiecy temu nie rozwiązało by problemów z trzezwieniem
Nadzieja umiera ostatnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/10 16:50 #31

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11473
  • Otrzymane podziękowania: 14230
Matyldo gdybym ja radami innych żyła, to nie napiszę gdzie bym była. Nie ma co pisać, że inni mieliby ponieść konsekwencje i w pewnym sensie winy na nich zwalać, przecież człowiek dorosły sam wiedzieć powinien i przemyśleć porządnie potrzeba wszelkie sugestie, nie brać do siebie jako tych nieomylnych i tylko tak jak inni mi mówią, lekarze są i się do nich idzie, do specjalisty, tyle razy było tutaj pisane, że na forum nie ma specjalistów, to przecież samo przez się jest zrozumiałe. Nie można mylić wirtualnego świata z życiem realnym, to jest tylko pisanie. Ktoś oczekuje rad, aby potem winę na doradzających zrzucić, bo po co się wysilać, w ogóle to jak można będąc w depresji tak sobie ją zlekceważyć.
Znam temat i sorry, ale ja wielkich zmian nie zauważyłam w mężu, przestałam w tym temacie pisać, miałam wrażenie, że robił, bo ktoś mu tak zasugerował, że tylko tak i innej drogi nie ma, a jednak są, uważam, że nie był gotowy, zresztą co do tej formy też mam swoje zdanie, nie jest dla każdego.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/10 17:58 #32

  • Matylda
  • Matylda Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 154
  • Otrzymane podziękowania: 549
Ja nikogo nie obwiniam,
Tylko spostrzezenie napisalam
Nie mnie osadzać innych bo nieomylna nie jestem
Wiem ze każdy z porad wyciąga to co uzna za słuszne
Nadzieja umiera ostatnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/18 11:49 #33

  • Matylda
  • Matylda Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 154
  • Otrzymane podziękowania: 549
Witam
Małymi kroczkami do przodu:) wczoraj spedzilam miły dzień na wycieczce z najmłodszym synusiem,duży odwiedzał kolegę. Spedzilismy czas nad woda karmiąc kaczki:)
Maz nawet grzeczny był nie wydzwanial,może po malu przyzwyczaja się do zmian zachodzących we mnie.
Ale jakiś postępów w jego zachowaniu wielkich nie ma,choć może jeden się znajdzie nie krzyczy być może antydepresanty zaczynaja działać.
W dalszym ciągu mam powtórki z przeszłości slucham "jaka zła zona byłam i jestem".
W piątek chyba miał koszmarny dzień bo wypisywal mi SMS-y żeby wódkę mu kupić -ale dlaczego ja miała bym krzywdzić go tym co mu szkodzi?
Sadze ze to kolejna forma szantażu na mnie,ale juz uodparniam się coraz bardziej na te zagrywki a jest ich nie malo.
Po mały zaczynam realizować swoje zalozenia i oby do przodu.
Chęci ze strony męża do ratowania małżeństwa nie zauważamy,chyba ze ciągle pranie przeszłości to ta próba ratunku.

Miłego dnia i pogody ducha
Nadzieja umiera ostatnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/18 13:29 #34

  • Annika75
  • Annika75 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 602
  • Otrzymane podziękowania: 1873
I super, że skupiłaś się na tym, na co masz wpływ, czyli na samej sobie i swoich dzieciach. Zauważasz jego manipulacje i nie dajesz się w nie wkręcić. Na niego nie masz wpływu. Może z czasem zauważy, że napotyka z Twojej strony na mur i nie udaje mu się już wywoływać w Tobie poczucia żalu, a słowa - jaka tą złą żoną jesteś - trafiają w próżnię i może da sobie spokój z ciągłymi oskarżeniami.
Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. Można wtedy powiedzieć: "W tym ciele żył kiedyś człowiek". Paulo Coelho "Piąta góra".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matylda, Stokrotka2, Patryk 88

Zła żona to już było- teraz ja! 2017/06/24 08:05 #35

  • Matylda
  • Matylda Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 154
  • Otrzymane podziękowania: 549
Witam
Tydzień był bardzo pracowity(miałam nocne zmiany)dużo czasu na refleksje
Niestety w domu wielkich zmian nie ma ciągle pranie przeszłości maz chyba w poprzednim wcieleniu praczka był,ale poważnie to swoje zachowania przypisuje na mnie ,można ignorować wiele ale jak się cos słyszy notorycznie to i "umarłego z grobu by ruszyło.
Wiem ze wiele pracy przedemba by odzyskać siebie
Dziś uswiadomilam sobie ze przez szereg lat maz stosował bierna agresję wobec mnie(jak to prosto można krzywdzić nie używając brzydkich slow)
Doroslam do decyzji o separacji
Sadze ze to najlepsze dla mnie ,bo w tej matni ciągłych zarzutów,wyrzutów ,wyzwisk,obsesji z jego strony nigdy nie wydobede siebie.
Weekendy to ciężki czas dla mnie ,w domu niemile się czuje ,mój widok doraźnie irytuje męża i dział na niego jak zapalnik
Nie wglabiam się dlaczego tak jest,ale winny za stan rzeczy .nie przypisuje sobie.
Miłego dnia
Nadzieja umiera ostatnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bea
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3