Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/01 13:24 #1

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Jestem tu calkowicie nowa. Do tej pory nigdy nie korzystalam z zadnej pomocy przy rozwiazaniu mojego problemu, ale mysle, ze juz najwyzszy czas, bo nie poradze sobie sama.Dla panstwa,temat nie bedzie niczym nowym, a dla mnie jest tragedia. Od 28 lat zyje w zwiazku z alkoholikiem.... ,,Przerobilam '' z nim wszystko, o czym panstwo piszecie na tym forum...z piciem wlacznie...ale doszlam do wniosku, ze chyba czas zaczac walczyc o siebie....mam 48 lat, dorosle dzieci i zadnej nadziei na to, ze maz przestanie pic....ale nie chce do konca zycia na niego czekac...Bardzo licze na jakiekolwiek wsparcie psychiczne...dla mnie to bedzie bardzo wiele znaczylo, gdyz od paru lat mieszkamy w niemczech i nie mam tu przyjaciol, ani polskich znajomych....i, jak sami panstwo rozumieja, nie obnosze sie z moim ,,problemem''.Serdecznie dziekuje za to, ze istnieje wasze forum i bede mogla czasami z kims porozmawiac, z kims, kto zrozumie moj bol, zal, zlosc, gniew, rozpacz...i depresje, bo niestety, juz do takiego stanu sie doprowadzilam. Najgorsze w tej sytuacji jest to, ze ja doskonale sobie zdaje sprawe z petli, jaka sama sobie zalozylam na szyje...niestety nie widze mozliwosci , jak moge rozwiazac moj problem....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ARen, Stokrotka2, kat_ka

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/01 14:02 #2

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4232
  • Otrzymane podziękowania: 7308
Czesc,
Fajnie, że jesteś tu. Rozgoscij sie i poczytaj inne wątki.
Ja jestem po 25 letnim zyciu z alkohilikiem .
Ten problemm mam juz za soba.
Cóż Ty?
Skoro masz gotowość do zmian i naprawde ich chcesz,dobrze trafiłaś.
Ale to tylko forum .pomocy trzeba szukać w realu- terapia dla wspoluzaleznionych, psycholog.
To zajmuje czas i zmienia życie.
Pisz kiedy masz czas i ochotę. To oczywiście w jakimś stopniu porządkuje myśli i upuszcza emocje.
Ostatnio zmieniany: 2016/11/01 14:08 przez Bea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, ARen

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/01 14:11 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 10092
  • Otrzymane podziękowania: 12705
Nie wiem gdzie w Niemczech mieszkasz, polecam bardzo znalezienie najbliższej Suchtberatungsstelle czyli poradni uzależnień, tam profesjonalną pomoc znajdziesz i dalsze kroki będą Ci przedstawione, możliwości dla Ciebie w postaci leczenia, terapii. Są też mitingi Al-Anon, myślę, że bardzo potrzebne, na nich spotkasz ludzi w podobnej sytuacji do Ciebie. Ratuj siebie, tylko siebie, sobie tylłko możesz pomóc, a to jest najważniejsze, Ty najważniejsza. Czy wzywałaś kiedyś policję, czy mąż jest agresywny? Jakby co nie wahaj się ani sekundy, nie ukrywaj jego alkoholizmu, nie wstydź się, to nie Ty pijesz. W Niemczech jest wiele różnych instytucji, które pomagają osobom z otoczenia alkoholika. Potrzeba jak najszybciej w internecie poszukać, słuchawka do ręki i się nie wycofywać. Jedno życie masz i wiele go jeszcze przed Tobą, oby tylko spokojnego i Twojego, zawalcz o siebie :ymhug:
Tutaj jesteśmy na Ty :)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bea, Dahud, ARen

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/01 14:50 #4

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Halo,Moni:)
Dziekuje za odpowiedz:)
Mieszkam na Bawarii...przepiekny Land :muza:
Doskonale zdaje sobie sprawe z tego, gdzie moge szukac pomocy,jednak musze, ze wstydem, ale jednak,przyznac, ze wciaz odwlekam ta wizyte...Moj problem polega na tym, ze ja pracuje czesto z osobami, ktore sa uzaleznione..W Polsce pracowalam w szpitalu,a tu pracuje w domu spokojnej starosci.Koncze wlasnie szkole dla opiekunek w domach opieki, poniewaz nie uznano tutaj mojego swiadectwa z kraju. Mam duzo zajec z postepowania z osobami uzaleznionymi... I wlasnie dlatego jest mi tak trudno uznac w koncu fakt, ze mieszkam z taka osoba od lat..Nie szukam dla mnie wymowki, stwierdzam oczywistosc. Jestem zdecydowana zawalczyc w koncu o siebie. Jestem bardzo uparta osoba i potrafie dazyc do wyznaczonego celu. W kraju szukalam pomocy w AL-ANON w moim miescie..nie wyszlo..
A co do twojego pytania...Nigdy nie musialam wzywac policji, bo moj partner to bardzo dobry, ale niestety bardzo chory,ale odmawiajacy pomocy, czlowiek. Nigdy mi nawet nie ublizyl, nie mowiac o tym, zeby podniosl na mnie reke..Niestety to juz mi nie wystarcza,sam fakt, ze nie bije, to za malo. Przycmiewa to wieczny smrod w domu, walajace sie wszedzie, albo, co gorzej, pochowane po katach butelki,utrata, juz 4 z kolei samochodu(uszkodzenie w trakcie jazdy pod wplywem...), czeste uszkodzenia sprzetow w domu, gdy nie mogac utrzymac rownowagi sie przewracal, dlugi, pilnowanie go przez pol nocy, aby oddychal( bezdech alkoholowy)i to, co dla mnie bylo chyba najgorsze, oddawanie moczu...do lozka, do szafy, albo szafek kuchennych, bo w pijackim widzie, nie wiedzial, gdzie jest...oraz caaale mnostwo innych ,,drobiazgow''.
W tej chwili wiem, ze nie ma juz dla niego ratunku, chyba, ze sam zechce..ale to juz inny temat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, tommygun, ARen, Stokrotka2

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/01 17:08 #5

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4232
  • Otrzymane podziękowania: 7308
Ale mam nadzieję, że pozwalasz mu ponieść konsekwencje picia? mam na myśli sprzątanie po sobie, sprzątanie łóżka, bałaganu w domu, niepilnowanie w nocy - skoro jest tak chory, to może zamiast wsłuchiwać się w oddech trzeba wezwać pogotowie?

Nie jesteś jego pielęgniarką. Miałaś być partnerką, równorzędną towarzyszką. Pielęgniarka to zawód, nie życie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ARen

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/01 17:14 #6

  • Jadwiga
  • Jadwiga Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 419
  • Otrzymane podziękowania: 591
Witaj @};-
Jestem Jadzia, współuzależniona, żona czynnego alk.
Fajnie, że tutaj trafiłaś.
%%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, ARen

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/01 18:15 #7

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Zgadza sie. Ponosi sam konsekwencje. Mamy bardzo duze mieszkanie,wiec,aby nie wstawac z kacem, gdy on jest pijany, ja spie w moim ,,pokoju do nauki''.A co do sprzatania itd...owszem, musi sam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/01 18:40 #8

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 10092
  • Otrzymane podziękowania: 12705
Dlaczego decyzję odwlekasz? Tutaj samo nic się nie zmieni, działać potrzeba zacząć, aby o siebie w końcu zadbać. Może jeszcze nie masz wystarczająco dość, jeszcze nie jest tak źle, tak sobie tłumaczysz, w tym się odnajdujesz, może nowego, nieznanego się boisz? Szkoda życia, naprawdę ono piękne jest, wiele do odkrycia, w sobie do odkrycia, bo wszystko w Tobie i w głowie jest, nie na zewnątrz.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, ARen, Stokrotka2

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/04 17:24 #9

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1375
  • Otrzymane podziękowania: 1129
Dzien Dobry mniezkam po za granicami kraju 25 lat,jestem byla zona alkoholika holendra doadam...........polaka nie chcialam bo balam sie ze trafie na pijaka bnggfgbfb no to masz babao placek.Mysle ze z dysfunkcjami i doswiadczeniami jakie wynioslam z domu rodzinnego np brak szacunku do mnie i mojich potrzeb psychicznych ,pozniej obcy kraj stalking pierszej milosci itp ,to nawet jak by byl meksykaninem to i tak byl by czlowiek z jakims problemem ,psychologa mam przes skypa od wspouzalenien ,aaal-anon online w srody o godz 20 grupa Sila zapraszamy i na zywo mam tu tez oczyscie od tego zaczelam tak wlasciwie.Mnieszkam kolo westfali noord
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sin Cara, Poncelina, Dahud, ARen

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/06 22:09 #10

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6598
  • Otrzymane podziękowania: 3275
:czesc: na Forum
Piszesz,że mieszkasz w Bawarii,tam też znajdziesz miejsce we Wspólnocie AA,Al-anon,jak tylko zechcesz,bez wymówek bo są Polskojęzyczne.Oczywiście Forum Ci może pomóc,ale Real jest bezcenny(nie mylić ze sklepem) bnggfgbfb
Ja mieszkam w Holandii i wybieram się do Bochum na miting rocznicowy AA i DDA 19 Listopada-świat jest mały,może tam wpadniesz na pogaduszki przy kawie i papierosku. :)
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, ARen

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/27 00:03 #11

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Dawno mnie tu nie bylo...Mam wiele terminow i zwiazanej z nimi nauki..w lipcu zdaje dyplom...ale nie o tym chcialam...
Jest sobota,a ja siedze i licze na cud...Zmeczona tak, ze nawet mnie juz taka sytuacja nie denerwuje, tylko wprowadza w stan calkowitej apatii. Maz po powrocie z pracy w ciagu niespelna godziny wypil piwo i cala butelke wodki.Hi laif, jutro nie musi isc do pracy,wiec.....teraz spi w sypialni na podlodze, bo spadl z lozka... goly, w kaluzy moczu...A ja...mimo ogromnych obaw i lekow i niedoskonalej znajomosci jezyka znalazlam w internecie firme wynajmujaca mieszkania i zglosilam sie tam w sprawie wynajmu.Malutkie mieszkanko, ale niedrogie, nie stac mnie w sumie nawet na takie, bo przez meza mam dlugi,a jak uda mi sie je wynajac, to na zycie zostanie mi okolo 150 euro...ale jestem strasznie zdesperowana i poradze sobie.Nie pragne niczego tak bardzo, jak spokoju...
Poslucham tez waszych rad i postaram sie pojsc na spotkanie koalkoholikow.W moim miescie funkcjonuje taka grupa wsparcia.Spotykaja sie w czwartki wieczorem. Nie wiem, czy uda mi sie w tym tygodniu, bo pracuje w systemie zmianowym, ale napewno pojde tam, jak tylko sie da najpredzej.
Patrzylam na niego, lezacego na tej podlodze i....nie czulam nic...nie wiem, co sie ze mna dzieje, ale stalam sie taka obojetna..Nadal jednak zachowuje sie,,normalnie'' w stosunku do innych...znajomych, podopiecznych, syna,synowej...tylko nie wobec meza...Mam z tego powodu wyrzuty sumienia, ze nie walcze, nie chce pomuc, che zostawic....kotluje sie we mnie cale mnostwo uczuc, a z kazdym z nich, czuje sie zle...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, andrzejej, Bea, tommygun, Idylla, ARen

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/27 05:39 #12

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13774
  • Otrzymane podziękowania: 15742
Nadchodzi moment, gdy pęka COŚ by narodziło sie inne COŚ. Tamte siły zamieniaja się na nowe, już inne, ich wektor skierowany jest w inną stronę. Podświadomość ogłasza bezsilność wobec picia męża, rozum jeszcze się waha, uczucia płatają figle.
Jest to chyba jedyna droga, by pomóc sobie i być może mężowi.
Życze wytrwałości i konsekwencji w działaniu @};-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Poncelina, Dahud, marina34, ARen

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/27 06:17 #13

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4232
  • Otrzymane podziękowania: 7308
Każdy kiedyś dochodzi do ściany.
To,, co robisz, to dobry krok przed uratowaniem samej siebie od katastrofy.

Finanse mają znaczenie - rozumiem Twoje obawy, ale też sądzę, że taka przeszkoda nie może decydować o Twoim życiu.
To odważny i ważny krok. Dobrze, że się zdecydowałaś.

Czy rodzina wie, o problemie alkoholowym?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, ARen

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/27 09:07 #14

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Wszyscy w rodzinie wiedza o jego problemie, ale udaja,ze tego nie ma...bo nie dotyczy bezposrednio ich samych,bo nie widza wszystkiego i uwazaja, ze mu ,,sie zdazylo'',bo nie daj Boze by sie okazalo, ze ja potrzebuje pomocy, a taka wiedza jest zobowiazujaca,bo...bo...bo...takich ,,usprawiedliwien'' moge przytoczyc setki. Kazdy z obecnych tutaj dobrze je zna.Poza tym, nasze rodziny sa w Polsce i nie chca po prostu wierzyc, gdy probuje czasem cos opowiedziec,bo to przeciez taki,,mily,dobry czlowiek''Ja tego nie neguje. Sama przeciez wczesniej napisalam, ze moj maz, to najleszy czlowiek na ziemi, ...byl, gdy sie poznalismy, bo teraz, to juz nie jest ta sama osoba.Alkohol bardzo go zmienia i ja widze te zmiany....i nie podobaja mi sie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Lona, sylwia1975, ARen, Stokrotka2

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/27 09:34 #15

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1375
  • Otrzymane podziękowania: 1129
No i dylemat Dobry czlowiek tyle ze zamniast Cos budowac................Niszczy jak huragan dokola wszystko,to nie jest tak ze ja mojego ex meza nie kocham,kocham ale nie potafie zyc w takowym zwiazku,i nie chce.On stwierdzil ze nadal mnie kocha i jak potrzebuje czegos to mi pomoze ...........No z ta pomoca roznie bywa ,w zaleznosci od dnia pory.Mam znajomych tu i w polsce tez.I ja Buduje zwiazki znajomosci ,zajecia,finanse itd powolutku ..........jednak a On nie ma nic,wlasnie huragan
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/27 18:45 #16

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4232
  • Otrzymane podziękowania: 7308
skoro tak, to niezależnie od sytuacji idź przed siebie.
Wsparcie ze strony najbliższych rzeczywiście czasem polega na wspieraniu alkoholika, bo złą zonę ma.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/27 19:06 #17

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
....Nooooooo....bo ja zla kobieta jestem ^:)^
Bo nie godze sie na to, zeby pil :ojej:
Ale, jak juz powiedzialam,teraz czas na walke o mnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bea

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/28 08:25 #18

  • Poncelina
  • Poncelina Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 288
  • Otrzymane podziękowania: 360
Dahud napisał:
....Nooooooo....bo ja zla kobieta jestem ^:)^
Bo nie godze sie na to, zeby pil :ojej:
Ale, jak juz powiedzialam,teraz czas na walke o mnie.


Dużo nas jest-tych złych 3aa . Może czas,żeby jakis sabat założyć?Bo tak to się nam potencjał marnuje-a tak to można by jakies trzęsionko ziemi0a jak nie to choć jakąś porządną wyprzedaż załatwić bnggfgbfb
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/28 14:25 #19

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1375
  • Otrzymane podziękowania: 1129
Poncelina napisał:
Dahud napisał:
....Nooooooo....bo ja zla kobieta jestem ^:)^
Bo nie godze sie na to, zeby pil :ojej:
Ale, jak juz powiedzialam,teraz czas na walke o mnie.


Dużo nas jest-tych złych 3aa . Może czas,żeby jakis sabat założyć?Bo tak to się nam potencjał marnuje-a tak to można by jakies trzęsionko ziemi0a jak nie to choć jakąś porządną wyprzedaż załatwić bnggfgbfb
To kiedy wyprzedaz Te Zle kobiety co juz nie ratuja nie poartowantch bnggfgbfb bnggfgbfb Ja w pelni ksiezyca prosze ,A ostatnio zem Zla corka nawet ,Toksyczne zwiazki polegajace na Braniu,tak sie zatanowilam dokola widze babcie co wnukow pilnuja odbieraja ze szkoly itp,moja mama Nic tylko chce i zada eh halo halo ,a gdzie wymniana jest Typu Biore i daje.Jestem czaronica i swoja miotla wlasnie znowuz scieram kurz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Poncelina

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/11/28 16:19 #20

  • Lona
  • Lona Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Nie chcemy żyć przeszłością ale musimy się z nią z
  • Posty: 2303
  • Otrzymane podziękowania: 3331
Witaj ,jestem Lona .
Niestety nie ma ogólnej wiedzy co to znaczy pomóc uzależnionemu i dlatego większość źle pomaga ,jednocześnie jeszcze bardziej szkodząc tak naprawdę .
Dopiero kiedy przestaniemy "pomagać " i uzależniony zacznie boleśnie odczuwać skutki swoich wyczynów ,dopiero jest szansa że przejrzy na oczy i zechce iść po pomoc .Nie ma jednak gwarancji czy kiedykolwiek to nastąpi,gdyż każdy ma inne swoje tzw .dno .To może trwać latami ,może dojść to wielkiego upodlenia i szczęście wielkie kiedy zrozumie i zacznie siebie ratować .
Mogę mieć tylko to,co Bóg chciałby ,żebym otrzymała .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tommygun

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/18 16:42 #21

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Ooooo....to niezly pomysl;P
Pytanie tylko, ktora z nas bylaby ta,, najpierwsza'' jedza...Hihihi
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/18 16:47 #22

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Eh, Sylwia...moja mama mieszka w Polsce..nie dosc, ze nie pomaga, to dzwoni, a wlasciwie puszcza sygnal, zebym oddzwonila, bo ona by musiala placic za rozmowe( a ja, to, kur...mam za darmo)i pierwsze jej slowa, zawsze, to czy moge jej przyslac(mimo, ze regularnie, co miesiac zasilam jej konto), bo...i tu nastepuje 100 roznych powodow, na co jej potrzeba, bo ja przeciez mam, bo pracuje w niemczech...ani razu,przez te wszystkie lata sie nie zapytala, jak u mnie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/18 17:02 #23

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Znow nie odzywalam sie zbyt czesto, ale u mnie, jak we mlynie. :o)
Egzamin za egzaminem...Jednak nie po to pisze... Chcialam tu powiedziec, ze w koncu znalazlam malutkie mieszkanko( 23 m) i je wynajelam. Od 1.01.17.Zaplacilam kaucje, podpisalam umowe,teraz czekam na klucze, ktore powinnam dostac w przyszlym tygodniu..Jestem z siebie dumna,ale...jednoczesnie przerazona i pelna obaw. Przerazona, bo mimo, ze intuicja mowi mi, ze dobrze robie, to wciaz mam obiekcje...ktore, mam nadzieje, w koncu mina, gdy zaczne mieszkac sama 3aa. A pelna obaw, bo, jak pisalam wczesniej, mam spore dlugi, ale mam nadzieje, ze z czasem wyjde z tego.Mieszkanko jest malutkie, pokoik,mikroskopijna lazienka z kabina prysznicowa, malenka kuchnia...ale to, co dla mnie wazne to to, ze kuchnia jest wyposazona i jest pralka...sama nie bylabym w stanie kupic :D/ Jak dla mnie, to uwazam, ze jest luksus..nic, oprocz spokoju mi wiecej do szczescia nie potrzeba.
Nikt o tym nie wie i wole, zeby tak zostalo... :-* przynajmniej narazie... ^^)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, szekla, Bea, rzeka, tommygun, Poncelina, kat_ka

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/18 18:35 #24

  • rzeka
  • rzeka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 109
  • Otrzymane podziękowania: 299
Bardzo w tym spokoju zasmakujesz.A później będzie tylko lepiej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/18 18:46 #25

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13774
  • Otrzymane podziękowania: 15742
I znowu sie uśmiecham do monitora :grin:
Czy ja jestem normalna? ^^) :lol:

Brawo Ty :-BD :-BD :-BD
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/18 20:58 #26

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1375
  • Otrzymane podziękowania: 1129
Dahud napisał:
Eh, Sylwia...moja mama mieszka w Polsce..nie dosc, ze nie pomaga, to dzwoni, a wlasciwie puszcza sygnal, zebym oddzwonila, bo ona by musiala placic za rozmowe( a ja, to, kur...mam za darmo)i pierwsze jej slowa, zawsze, to czy moge jej przyslac(mimo, ze regularnie, co miesiac zasilam jej konto), bo...i tu nastepuje 100 roznych powodow, na co jej potrzeba, bo ja przeciez mam, bo pracuje w niemczech...ani razu,przez te wszystkie lata sie nie zapytala, jak u mnie...
moja to samo teraz jej nie odwiedzam ,bo niechce mi sie ,pozyczyla znowusz pieniadze ,bo dokramnia kupe kotow,zbieractwo zwierzat,co slychac u wnukow nie interesuje ,tylko Ona i jej klopoty ...............jestem zla moze nawet rozczarowana,niestety ze bedzie jakas kochjaca wspierajaca babcia byly to moje wyobraznie,a czy ty bedziesz matke finsowac do konca zycia??????????????????jest chora ,na rentce czy co
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sin Cara, Dahud

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/19 06:24 #27

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Jest na rencie od lat.Ale ma wystarczajaca rente, tylko lubi zyc ponad stan.Wszelkie rachunki, zwiazane z domem, oplacam ja, bo to jest dom dwurodzinny i czesc nalezy do mnie.Moj tata zmarl w tamtym roku na raka,Pomagalam, jak moglam i ....rozbestwilam matke... ;P.A ze ma kogo ,,doic'', to wykorzystuje to do granic mozliwosci. Moja matka zawsze potrafila mna manipulowac...jak nie prosba, grozba, to szantazem...ja o tym wiem.W sumie, to nie sa jakies wielkie pieniadz, ale irytujace jest podejscie mojej matki. Ona nie umie byc wdzieczna, ona uwaza, ze jej sie nalezy i koniec.
Prawde powiedziawszy, ja tez nie odwiedzam zbyt czesto mojej, mimo, ze co jakis czas jezdze do Polski..Jak juz, to tylko na ,,kawke'' i uciekam. Spotykam sie z przyjaciolmi, albo nocuje u syna, ktory mieszka 150 km od naszego domu.Jednak musze przyznac, ze taka sytuacja jest dla mnie troche przykra. Mam siostre, faworytke mojej mamy, z ktora nie mam od paru lat kontaktu...tez za sprawa mojej matki...No, coz, samo zycie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sin Cara

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/20 10:19 #28

  • Poncelina
  • Poncelina Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 288
  • Otrzymane podziękowania: 360
Dahud napisał:
Eh, Sylwia...moja mama mieszka w Polsce..nie dosc, ze nie pomaga, to dzwoni, a wlasciwie puszcza sygnal, zebym oddzwonila, bo ona by musiala placic za rozmowe( a ja, to, kur...mam za darmo)i pierwsze jej slowa, zawsze, to czy moge jej przyslac(mimo, ze regularnie, co miesiac zasilam jej konto), bo...i tu nastepuje 100 roznych powodow, na co jej potrzeba, bo ja przeciez mam, bo pracuje w niemczech...ani razu,przez te wszystkie lata sie nie zapytala, jak u mnie...

Może powinnaś przemysleć ideę wiecznego wspomagania mamy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/20 21:47 #29

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1375
  • Otrzymane podziękowania: 1129
Slonce wybacz przypominasz bank kredytowy.............Ja odnosilabym wrazenie ze jestem chodzacym kredytem,zreszta Ja ja tak z boku spojrze to jestem dla mamay ,dla bylego tez jak BOg da czyli ja poprzes bnggfgbfb bnggfgbfb i dla corki ...........bo tatus taki biedny itp nie chce mi sie otym pisac.Dasz reke wezma dwie ,dasz palec wema ...............matki tez ludzie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/21 05:24 #30

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Chociaz nie jest to dla mnie powod do dumy, to musze przyznac ci racje...Jestem w niemczech od paru lat i zamiast poprawic sobie zycie, to mam tylko dlugi i zasilam konta innych...Wkurzam sie na sama siebie, ze tak sie daje.bo jak juz pisalam, sama pracuje z takimi ludzmi, ale sobie samej pomoc nie umiem....na szczescie znalazlam w koncu w moim miescie grupe wsparcia z psychologiem. Na spotkaniu grupy juz raz bylam, a dzisiaj mam indywidualny termin z terapeuta...mam nadzieje, ze mi pomoze nauczyc sie asertywnosci i mowic,,nie''. Czego sobie....i Tobie zycze.bo pewnie tez by ci sie przydalo,prawda?.. ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, hogata, tommygun, Poncelina

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/23 23:08 #31

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Wlasnie skonzylam szykowac 12 potrawe na jutrzejsza wigilie :D/
Niestety, podejrzewam, ze bedzie to dla mnie smutna wigilia,bo...spedzona samotnie po raz pierwszy w zyciu...Syn z Polski, nie moze przyjechac, bo pracuje w swieta, syn z niemiec w czwartek wyjechal do Polski ze swoja narzeczona do jej rodzicow, a moj ksiaze z bajki....od czwartku ma wolne iiiiiii...codziennie butelka wodki i do tego 2-3 piwa...dzisiaj, jak wrocilam ze szkoly, byl juz,,martwy''( o 12 w poludnie)...a, ze znalazlam jeszcze prawie pelna butelke wodki, wiec jutrzejszy dzien nie bedzie sie dla niego niczym roznil....a jak znam zycie i mojego ksiecia, ma jeszcze gdzies upchniety maly zapasik, tak na wszelki przypadek, zeby bylo na kazdy dzien.

Mimo tego chce wam wszystkim zlozyc najserdeczniejsze zyczenia bozonarodzeniowe. Abysmy mogly sie kiedys spotkac razem, jako szczesliwe i wolne od uzaleznionych, kobiety. zwyciesteoe Aby kazda z nas znalazla spokoj i radosc zycia.A dla tych, ktore jeszcze walcza o swoje zwiazki, aby zwyciezyly. :ymhug: :-* :muza:
Spokojnych swiat nam wszystkim.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jadwiga, Michael, Marila

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/24 08:31 #32

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1375
  • Otrzymane podziękowania: 1129
Dziekuje Bardzo ,ja zwyciezylam bo przegralam zwiazek,ale wygralam siebie.I nazywacie czesto -uogulnie tu wybacz uzaleznionych ksiezami,hmmmmmmmmmmmmmm taz tak czynnilam z sarkazmu,lecz dla mnie to zaden ksieza.Raczej czlowiek zniewolony,z ktorym ja juz nie moglam ,potrafilam i nie chcialam byc.Zycze udanych swiat,nastepne napewno beda lepsze,chociaz i te moga byc dobre kwestja wyboru
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/24 13:00 #33

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
to z mojej strony jest sarkazm,nazywanie,,ksieciem z bajki'' ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/24 13:36 #34

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4232
  • Otrzymane podziękowania: 7308
a czy zamiast szykować 12 potraw nie lepiej było spędzić czas inaczej? Pomyślałaś o tym? %%-

Wszystkiego dobrego kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

Witam wszystkich panstwa bardzo serdecznie 2016/12/24 18:28 #35

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 634
  • Otrzymane podziękowania: 1187
Jestem osoba wychowana w glebokim poszanowaniu dla tradycji,do tego gleboko wierzaca...a ogolnie sprawia mi ogromna przyjemnosc gotowanie... 3aa Robilam to przede wszystkim dla siebie...
Nie w tym rzecz...
Czuje sie strasznie osamotniona w dzisiejszym dniu...Nie samotna,Boze bron,ale po prostu bardzo nieszczesliwa. To moje pierwsze swieta bez synow....Tylko ja i maz...a wlasciwie, to chyba tyko ja...
Maz od czwartku ma wolne i ,,daje w rure''.co za tym idzie, nie myje sie, nie zmienia ubran...Spal, wiec nakrylam stol dla siebie, tak wlasciwie....Ale wstal...Usiadl do stolu,pijany, smierdzacy i pelen pretensji do mnie, ze sie krzywo spojrzalam, a on jest chory,bo kicha i kaszle.....Taaaa i z tego pewnie, tez powodu ,,zapier...za wezem'' wchodzac do pokoju i nie mogac sie od stolu podniesc i trzymac na nogach..
Automatycznie, nakrywajac do stolu postawilam talerze dla synow...Boze, jak mi bylo smutno...Synowiebyli w kontakcie telefonicznym ze mna przez caly dzien.To wspaniali, mlodzi mezczyzni :muza: Takze moja przyjaciolka dzwonila do mnie kilka razy. Znajomi z miasta, wktorym mieszkam spotkali sie ze mna na kawke po poludniu, wiec nie moge powiedziec, ze jestem samotna :)
Tesknie,po prostu za dziecmi...Mysle,ze nastepne swieta beda latwiejsze, bo najtrudniejszy jest ten pierwszy raz ^^) Musialam sie z kims podzielic moim smutkiem...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, Jadwiga, andrzejej, sylwia1975, Bea, kalka, dobryczlowiek, Michael, Marila