Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Pokoik Donatelli

Pokoik Donatelli 2015/11/15 09:30 #1

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Witam, jestem Donatella...Czytając od 2,5 roku wszystko o uzależnieniu od alkoholu i o współuzależnieniu, dopiero wczoraj trafiłam na tą stronę i na forum. Ku mojej radości zobaczyłam, że wpisy są bardzo aktualne, no i ludzie..... oklaskiii ... :grin:
Aha, jestem współuzależniona.
Będę tutaj, jak tylko czas pozwoli...
A na teraz bardzo serdecznie pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kelly

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/15 09:45 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13940
  • Otrzymane podziękowania: 16044
Witaj :czesc:
To ja na chwile obecną życzę Ci więcej czasu by z Nami pobyć :grin:
Jak widzisz masz już swój wątek i w nim dziel się swoją historią, doświadczeniem, uczuciami :)
Pozdrawiam :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Donatella

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/15 09:47 #3

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 580
  • Otrzymane podziękowania: 797
:czesc: Witaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/15 09:52 #4

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1397
  • Otrzymane podziękowania: 1147
witaj mam na imie sylwia ,jestem przedewstkim czlowiekiem aypererew takim niedoskonalym,pozatym mam meza ex prawie alkocholika wspouzaleznionego,dwoch dzieci zyjacych bo 3 aniolki ,jestem DDD bo moja mama tez we wspolce byla tak dla zartu .........moj ociec zmarl ,a moj nie chcial musialam sie rozwiesc bnggfgbfb ,nie niech tego tatusia maja ,jakos tam daje rade z nastolatka,pozatym mamy mateusz zlekim autyzmem 4 ipol letniego.Zycie jest piekne bo znam duzo wspanialych ludzi ze wspolnot ,mam prace moze nie moje marzenie ale mam ,jestem kreatywna i moze wkoncu wezme sie za jakis sport .pogody ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Donatella

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/15 09:56 #5

  • Adamm
  • Adamm Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Alkoholik
  • Posty: 1843
  • Otrzymane podziękowania: 1902
:czesc:
Adam alkoholik
Uwierz w siebie - możesz wszystko!!! Odnajdź siłę, cel jest blisko. To co wczoraj niemożliwe - dzisiaj staje się prawdziwe!!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/15 09:58 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 10247
  • Otrzymane podziękowania: 12866
Witaj Donatello :czesc:
Zachęcam Cię do pisania :) Wyczytuję, że jesteś kobietą pozytywnie nastawioną do życia. Pozdrawiam również @};-
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Donatella

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/15 10:29 #7

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1334
  • Otrzymane podziękowania: 985
Witaj,jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/15 10:44 #8

  • Lona
  • Lona Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Nie chcemy żyć przeszłością ale musimy się z nią z
  • Posty: 2303
  • Otrzymane podziękowania: 3332
Witaj :czesc: jestem Lona współuzależniona ,miło cię poznać ,rozgość się ~O) :)
Mogę mieć tylko to,co Bóg chciałby ,żebym otrzymała .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Donatella

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/15 10:50 #9

  • Melisa
  • Melisa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1523
  • Otrzymane podziękowania: 1225
Ewa współuzależniona :czesc:
''Powiedzenie mówi, że nasze życie składa się w 10 procentach z tego co nas spotyka i w 90 procentach z tego, jak na to reagujemy''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/15 11:22 #10

  • ewelka18
  • ewelka18 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 62
  • Otrzymane podziękowania: 38
Ewelina współuzależniona :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/15 19:57 #11

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Witam, bardzo Wam dziękuję za tak miłe przywitanie...Jakoś tak nawet łza mi się w oku zakręciła. Ehhh te emocje, niestety ciągle zachwiane przez ....no właśnie.
Od ponad dwóch lat jestem z alkoholikiem. Fajny, miły, ładny, mądry...ulalala
Nim zorientowałam się o co chodzi, minął jakiś czas. Bo nagle cisza w telefonie, brak kontaktu...
Cóż, nie będę ukrywać, że po latach mojego poprzedniego małżeństwa byłam spragniona miłości.
I oto miłość...stanęła przede mną. Nie dowierzałam...Ja, to mnie się przytrafiło???
Wiadomo, piękne słowa, dużo słów o miłości...Zamieszkaliśmy razem.
Nie miałam zielone pojęcia, co to alkoholizm. Wiadomo, z czym przeciętnemu człowiekowi kojarzy się alkoholik = menel. Zapewne nie miałam też pojęcia na co się porywam. Ale ok....dam radę. Przecież jesteśmy razem, przecież wspólnie pokonamy najwyższe szczyty, no bo kto jak nie my....???
Ot, My...to przypadek jak tysiące i miliony...nic nadzwyczajnego.
Ciąg za ciągiem. Miesiąc spokoju, dwa tygodnie rozstania...Powrót + obiecywanie + silne emocje.
Totalny parasol ochronny, bo przecież trzeba pomóc, nie trzeba za dużo położyć na barki itp., itd.
A ja??? Wytrzymam wszystko, bo przecież jestem silna. Zarabiam, dam radę...On oczywiście traci pracę, z pracą...nikt nie będzie czekał, aż Królewicz...wróci do żywych...
Terapie...bardziej moje chęci niż Jego...Przerwa w terapii, bo to, albo owo, albo siamto - owamto.
Wiadomo !!! Coś sztucznego było w tym związku, coś bardzo niepewnego wisiało w powietrzu, czułam przez skórę...że poleci to wszystko z wiatrem jak bańka mydlana...i poleciałaaaaaaa...
Niedługo mija miesiąc jak powiedziałam - nie ma powrotu po ciągu...Nadszedł ten czas, bo wcześniej nie miałam na to siły, że mogłam powiedzieć dość. Poszłam do terapeuty...Prawie 3 lata, to nie tak długo, te złe zmiany nie zakorzeniły się jeszcze aż tak we mnie...Nie, nie...nie boje się słowa współuzależniona, nie ma sprawy...Wyczytałam tysiące artykułów, blogów, tekstów...żeby pojąć tą chorobę...żeby pomóc Jemu. Ale teraz to ja już wiem, że tak żyć nie chcę. Nie wiem, co w Jego ustach znaczy słowo kocham...Nie chcę być naiwna i nie chcę być sztucznie kochana, Bo pomoże, bo zawsze na nią można liczyć....
Nigdy nie zrozumiem nałogu...nie mogę pojąć (choć wiem, że to choroba), jak można tak biernie żyć, poddawać się, nie walczyć. Mój Ukochany jest już w tygodniowym ciągu. Z sms-ów czyta tylko to, co jest mu wygodne i na to reaguje. Ja żyję... Jak to się mówi, daję czas czasowi...
Kocham....to mój cały w tym grzech...
Pozdrawiam Was wszystkich i jeszcze raz dziękuję, za miłe słowa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/15 20:12 #12

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1397
  • Otrzymane podziękowania: 1147
donatello mozna zyc i wisiec na innych ,alboe zaprzeczajac chorobie,ja jestem nalogowym palaczem i znam ten cyrk ,palenie szkodzi mi jak narazie ,alkocholi ,narkotyki ,i inne gry itp szkodzic zaczynaja otoczeniu .tylko ze zainteresowani widza to czesto za pozno badz wcale
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/15 20:18 #13

  • maciejski
  • maciejski Avatar
  • Wylogowany
  • alkoholik
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4435
  • Otrzymane podziękowania: 7847
witaj. jestem Maciek. alkoholik.
tworzy tylko nie wyrazy sensu osobne połączenie w sens ich odpowiednie zdaniu mają.
osobne wyrazy w zdaniu nie mają sensu. sens tworzy tylko odpowiednie ich połączenie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/16 07:30 #14

  • Mietek61
  • Mietek61 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1840
  • Otrzymane podziękowania: 2581
Witaj @};-
Jestem alkoholikiem
W toksycznym związku trudno odnaleźć uczucie miłości, dziś, po latach doskonale wiem jaka to była miłość z mojej strony jako pijącego, i ze strony, również pijącej, dziś już śp mojej ex.
Pozdrawiam :-H :-H i Pogody Ducha dla Cię ^^)
Dziś nie piję, dziś trzeźwieję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Donatella

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/16 07:35 #15

  • Roman Kreft
  • Roman Kreft Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • chce byc odpowiedzialny
  • Posty: 2601
  • Otrzymane podziękowania: 2564
:czesc: :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/16 08:22 #16

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Nowy dzień.
Słońce świeci...jak dla mnie blado. W zasadzie wszystko jest koloru bladego.
Grymas na twarzy zamiast normalnego uśmiechu.
Cóż...jeśli myślę, że jakiekolwiek zmiany przyjdą szybko i szybko przestanie boleć, to się jednak mylę. Alkoholizm mojego A nauczył mnie sporo, ale głównie uczy mnie cierpliwości.
Nie ma szybko efektów, nie ma. Dla mnie to też praca, wytrzymałość, spokój (choć w środku miało by się ochotę przychrzanić w główkę, żeby cokolwiek nastawić).
Jutro idę na spotkanie z terapeutą.
Wcale nie podobało mi się, że powiedział tak: "A czy do końca życia, chcesz żyć w lęku i niepewności?". No jasne, że nie chcę, no bo kto chce??? Ale chcę żyć z A, bo mój cały organizm broni się przed rozstaniem !!! Dlaczego tak dobrze, to wszystko znoszę??? Ano, bo mam nadzieję na zmianę...tak to jest? Tak...
Jednocześnie, gdzieś głęboko siedzi myśl.........przecież może już się nic nie zmienić, może nie być lepiej !
No i żyj sobie człowieku z takim przeświadczeniem....żyj sobie swoim życiem, ciesz się...
Hmmmmmm Tylko próbuję....tylko...
Lecę, pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/16 18:15 #17

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Tak sobie siedzę, jem szarlotkę i czytam, i czytam...
Wydawało mi się jeszcze jakiś czas temu, że gdy we mnie nadejdzie czas na zmiany, to będzie jakieś wielkie bum...sztuczne ognie, fajerwerki...
A ta zmiana przyszła sobie do mnie cichutko, tak jakby nigdy nic.
Przyszła i zakotwiczyła świadomość, że zasługuję na szczęście.
Że też mogę się źle czuć, być w niedyspozycji, nie mieć ochoty na pomoc wszystkim wokoło, że mogę powiedzieć nie, że mogę mojemu A powiedzieć "nie tym razem, tym razem, nie będzie tak samo".
Nie będę już myśleć, że jak wracam do domu inną drogą, nie daj Bóg dłuższą drogą, to będą wymówki, że już coś kombinuję, że oszukuję.
Zespół Otella. Gdybym nawet była czysta jak łza, w Jego oczach zdradzam.
Wyimaginowane sytuacje, zdarzenia...takie, które nie miały miejsca.
Bo jak rozmawiam z mężczyznami, to znaczy, że daję im "pozwolenie" na ....wiadomo na co.
Śmieszne...tyle, że nie do śmiechu, Bardzo bolesne. Gdy się daje całą siebie....ehhh
Dobrze się tutaj na forum czuję.
Trudno ogarnąć wszystkie wpisy, ale łykam je...tak jak szarlotkę.
Ludzie wzajemnie umieją się wzmocnić.
Zatem....
Bądźmy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/16 18:49 #18

  • Nella
  • Nella Avatar
witam. też współuzależniona. wiesz ja niedawno się dowiedziałam że to co robi mój alko to ma nazwe- zespół Otella. ja również otrzymuje sms z takimi testami że nie jestem w danej chwili w pracy tylko stoję i zarabiam pod...lata...to tylko taki przykład. bo alko ma fantazje nie z tej ziemi. dostaje najcześciej po kilka sms dziennie. nie odpisuje bo po co. ale boli...bardzo.ostatnio ponoc jestem gdzięs na necie w ogłoszeniach.haha :wmur: jest cięzko , nie tylko tobie.ja też na początku tej drogi jestem.życze cierpliwości każdego dnia .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/16 20:40 #19

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Widzisz Nella, na początku nie mogłam pojąć, o co chodzi? Jak można człowiekowi tłumaczyć, że coś nie jest prawdą...a nic nie docierało. Im więcej tłumaczyłam, tym więcej się dołowałam, a On mówił, że skoro się tłumaczę, to mam coś na sumieniu...paranoja...Ale to Jego paranoja i skłonności paranoidalne.
Jedyna metoda...nie reagować! Nie tłumaczyć! Póki się nie zacznie leczyć...wtedy może samo odpuści...
Ale tego tak naprawdę nie wiem. No i niestety nie jest to, tak jak mój A mówi...."zwykła zazdrość partnera o swoją kobietę". To choroba w chorobie...
Głowa do góry. :-BD :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/17 06:16 #20

  • Lona
  • Lona Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Nie chcemy żyć przeszłością ale musimy się z nią z
  • Posty: 2303
  • Otrzymane podziękowania: 3332
Taaak mój m. też zawsze był chorobliwie zazdrosny ,przechodziłam horror ,na końcu okazało że on mnie oskarżał ,bo sam źle robił i miał nieczyste sumienie ,więc oceniał mnie przez pryzmat siebie .Poprostu on zdradzał .
Mogę mieć tylko to,co Bóg chciałby ,żebym otrzymała .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Donatella

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/17 08:58 #21

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Gdy rozstaliśmy się z moim A, z mojej inicjatywy, nareszcie poczułam, że zrobiłam to, co powinnam...
Dla siebie, dla Niego...może dla nas obojga.
Minęła złość.
On pije. Pije dopóki będzie kasa.
A potem? A po co mam teraz o tym myśleć?
Nie ma co planować. Życie i tak pójdzie swoim torem. :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/17 11:41 #22

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 5124
  • Otrzymane podziękowania: 6562
Donatella napisał:
On pije. Pije dopóki będzie kasa.
A potem? A po co mam teraz o tym myśleć?
Nie ma co planować. Życie i tak pójdzie swoim torem. :)
:czesc: Donatella
Warto może zastanowić się - co potem ?
Przynajmniej jaki trzymać kurs, twardy czy zmięknąć - gdy wróci pełem skruchy i chęci poprawy ?
Dobrze jest rozliczać z czynów, a nie z deklaracji.
Życie i tak pójdzie swoim torem ?
To nie masz na nie żadnego wpływu ?
Jestem alkoholikiem - witaj na forum. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Donatella

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/17 13:20 #23

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Witaj i Ty Andrzej-u w moim pokoju!
Ja już wiem, co potem...
Nie da się już inaczej - tylko "twarda miłość". Wszystko inne już przerobiłam. Dostał taki parasol ochronny, ze wszystkie ulewy w kraju mógłby już obstawić. :grin:
Nie będzie już tylko skruchy i chęci poprawy...w teorii.
Nastał czas tak jak powiedziałeś rozliczania z czynów. I tak tez będzie. Tego się musze trzymać i mam nadzieję na siły w tym zakresie.
Życie i tak pójdzie swoim torem? A i owszem...Ja mogę planować tylko za siebie. i mam wpływ tylko na to, co sama robię.
A nie mam wpływu na Niego. Zatem nie będę planować, czy będziemy razem, czy nie...bo to zależy głównie od Jego czynów. Co z tego, że ja bardzo chcę? No nic...
Wiesz, to tak jak zawsze planowałam...co to Jemu nie powiem w rozmowie...Emocje głównie brały górę i d..pa.
Dlatego teraz żyję i poczekam. Czas pokaże ! Kurdze z tym czasem....dlaczego on czasami tak wolno biegnie???
Pozdrawiam :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/17 13:44 #24

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 5124
  • Otrzymane podziękowania: 6562
Donatella :czesc:
Przez chwilę odebrałem to, że "życie pójdzie swoim torem" jak, niech się dzieje wola nieba, głos serca przekrzyczy "głos zdrowego rozsądku". Zgadzam się z Tobą, masz wpływ na siebie.
U mnie czas biegnie "szybciej" jednak 60 min./godz. chyba buahaha
Jak piłem, to czasem miałem wrażenie, że stoi w miejscu i czeka bym z życia nic nie stracił. Moim bliskim jak byłem w ciągu pewnie się wlókł, bo nie mogi doczekać końca mej jazdy. Pewnie mieli oczekiwania, że teraz coś wyciągnę wnioski, zwłaszcza jak rozpędzili w moją stronę walec "prawny" tak, bym zginął, a może bym sie w końcu opamiętał?
Tak trzymaj jak piszesz, popieram. Konsekwentnie. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Donatella

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/17 19:57 #25

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Wieczór, Myśli ciągle krążą wokół A.
Jak to jest, że mózg jest taki upierdliwy i co zajmie się jakąś myślą, to i tak zaraz wraca do A.
Może to podświadoma samoobrona, bo jak zaprzestaję tego myślenia, to tak jakbym czuła, że coś się kończy...i jak diabli bronię się przed tym. Zawsze najbardziej przerażające dla mnie było przemijanie...temat przemijania.
A mój A. w ciągu 11 dni.
Cały czas nie ogarniam jak organizm może to wytrzymać.
No tak, tylko teraz zaprzestać...to nie daj Boże cała fala zespołu odstawiennego...brrrrr
Chyba tego nie ogarnę moim małym móżdżkiem.
Kurde, bardzo tęsknię...
Powtarzam sobie jednak: "to nie ból bliskich osób, ale ból samego alkoholika może coś zmienić"...
Może...no właśnie, diabelne słowo...może, a nie musi.
Miłego wieczorku dla wszystkich :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/17 20:18 #26

  • Alerk
  • Alerk Avatar
Donatella napisał:
Kurde, bardzo tęsknię...

Za kim?
Za tym,który w czasie ,kiedy nie pije,udaje ,że jest wszystko w porządku?
Czy za tym,który ma zespół odstawienny?
Wiesz,przeczytałam o zazdrości,tej chorej.
Nie wiem jak się objawia u alkoholika w ciągu.
Ale sama doświadczyłam ,od trzeźwiejącego od kilku lat alkoholika.
I sama uwierzyłam w jego paranoję,że to ja prowokuję,ze wywołuję sytuacje,że ja....
Na moje szczęście otrząsnęłam się z tego dość szubko ,po 9 miesiącach,ale kiedy byłam w tym związku,nawet nie zauważałam ,że robi się to dla mnie niebezpieczne.Na początku brałam to za wielkie uczucie i zazdrość o ukochaną osobę.Ale to było chore....i on z tym, nic nie zamierzał zrobić,i wiem,że nie zrobił.
To tak mi się na oko rzuciło
Jestem Aga,,alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/17 21:03 #27

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Bo widzisz Alerk, po to tutaj wzajemnie jesteśmy dla siebie, żeby się prostować.
Ale jak wiesz, to nie jest tak, że wzejdzie pierwszy promyk słońca i już mamy wiosnę.
Tęsknota nie mija z dnia na dzień.
Dobre wspomnienia nie zacierają się z dnia na dzień.
Wyobrażenie o związku nie ulatuje z dnia na dzień.
To cały proces, który musi przejść różne etapy, jak po śmierci bliskiej osoby.
Jest i tęsknota, i złość, i ból... Na to potrzeba czasu.
Ważna jest tylko konsekwencja...i tego pilnuje jak pies swojej kości.
Ale myśli nieubłaganie krążą 23,99 h/dobę.
I tylko dobrze, że na szalę kładę nie tylko te dobre wspomnienia, ale i te złe, które z czasem się zacierają i to mnie trzyma w postanowieniu.
Dzięki za wizytę i zapraszam :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/18 16:18 #28

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Strasznie mi dzisiaj smutno :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/18 16:26 #29

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1397
  • Otrzymane podziękowania: 1147
ja mam i dobre wspomienia z malozenstwa wakacje we francji ,narodziny dzieci,nawet zmarlych dzieci ,tylko ze po romantyzmnie przychodzi mi zimny prysznic ,bo zawsze mimo wszystko byl alkochol wtle.moj maz zaczal jak byl nastolatkiem i chyba nim pozostal,pozatym nic wtym zlego mniec dobre wspomienia,niech sobie beda jak i te zle.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/18 21:35 #30

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
90% Kobiet zostaje przy swoich alkoholikach, 90% Mężczyzn odchodzi od swoich alkoholiczek.
To tylko suche dane...ale coś w tym jest. Ale co?
Czy to my Kobiety, przez naturę stworzone na Matki, czułe, dbające, trzymające dzieci dużą część życia przy sobie...mające niejednokrotnie trudności z odcięciem pępowiny, nie umiemy żyć własnym życiem? Zawsze musimy bliskich doglądać, kontrolować i to stanowi sedno naszego życia? Opieka?
Ile razy słyszałam od znajomych mężczyzn: "Tylko wyjadę na ryby, nie zdążę jeszcze dojechać na miejsce, a moja dzwoni...gdzie jesteś, czy już dojechałeś, kiedy wrócisz...?"
To oczywiście tylko przykład, ale jakże obrazowy.
A czy u licha w tym momencie Kobieto, nie możesz mieć tego w nosie?!! Oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu. Czy musimy żyć tylko życiem Dzieci, Męża, Partnera?
Oczywiście, oczywiście....nie jest to regułą.
No ale dlaczego u licha dane statystyczne są takie mizerne w tym względzie?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/19 07:01 #31

  • Lona
  • Lona Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Nie chcemy żyć przeszłością ale musimy się z nią z
  • Posty: 2303
  • Otrzymane podziękowania: 3332
Bo za mało kobiet współuzaleznionych idzie po pomoc dla siebie ,to jak mają być inne statystyki :lol:
Mogę mieć tylko to,co Bóg chciałby ,żebym otrzymała .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/19 07:53 #32

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Mój A powiedział, że to nie On wybrał alkohol, ale alkohol wybrał Jego.
Klamka zapadła !
Nic nie trzeba robić ! :muza:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/19 15:25 #33

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 5124
  • Otrzymane podziękowania: 6562
Donatella napisał:
Mój A powiedział, że to nie On wybrał alkohol, ale alkohol wybrał Jego.
Klamka zapadła !
Nic nie trzeba robić ! :muza:

Przypomniała mi się piosenka ze słowami Andrzeja Waligórskiego (czasy PRL-u) buahaha

"Bez aluzji"

Hej, nie ma rady na to,
Chodzi wódka za tatą,
Taka z niej bestia chytra.
Na przedzie tata drepta,
A za nim o pół metra
Tupta sobie pół litra...
Już nam się to nie przykrzy,
Bo jużeśmy "przywykłszy",
Jak mawia wuj znad Niemna,
Zwłaszcza że te pół basa,
Co tak za tatką hasa,
To istotka przyjemna.
Nie złości się, nie rzuca,
O nic się nie wykłóca,
Nikomu nic przeszkodzi.
I tylko czasem tacie
Okrzyk się wyrwie w chacie:
- Znów wódka za mną chodzi!

Mamusia robi fochy.
Mówiąc: - Za mną pończochy,
Też chodzą od tygodnia!
Sprawdzaliśmy to z bratem -
Nie widać... A za tatem
Wódka posuwa co dnia!
Badały tatkę wszędy
Kliniki i urzędy,
Wyszła taka konkluzja:
W wyniku tych analiz
U tatki to realizm
A u innych - aluzja!

Inni myślą umownie,
A nasz tatko - dosłownie,
Obce mu są przenośnie:
"Wódka chodzi" gdy stwierdzi,
To fakt! Ba, nawet śmierdzi,
I tupie coraz głośniej!
Więc cieszymy się szczerze,
Myśląc o charakterze
Prostym naszego tatki.
Zwłaszcza że i za nami
Chodzą już wieczorami
Dwie śliczne, małe ćwiartki!!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Donatella

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/19 16:11 #34

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Tak patrzę na ilość zapisów na stronie, na ilość ludzi, która tutaj gościła i gości.
Jedni odchodzą, drudzy przychodzą.
Ciekawa jestem ich losów.
Komu się udało, komu nie !
Jakiś taki dzisiaj nostalgiczny dzień. ~O)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Pokoik Donatelli 2015/11/19 19:51 #35

  • Donatella
  • Donatella Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 402
Dzisiaj zrobiłam bardzo "mądrą" rzecz.
Mój A. nie odzywa się ok 4 dni. Oczywiście pije, albo próbuje nie pić, czyli "żyje poza życiem".
Co oczywiście ja robię? Ano jadę pod blok, patrzeć, czy żyje. Ponoć ma mnie to uspokoić i wyeliminować zmartwienie. Jeszcze w drodze biję się z myślami: "jechać, wrócić...jechać, wrócić".
Jak myślicie? Brawo, odgadliście ! Pojechałam ...
Pytam siebie, po co?
Czy ten widok odblasku palącego się telewizora w czymś mi pomógł?
Gdyby się okazało, że się zapił, to ja bym tymi oględzinami coś zmieniła?
A wynik jest taki, że zamiast miło spędzić wieczór, wyobraźnia namalowała mi taki obraz...
"Leży biedaczysko sam (biedak) w pokoju, bez wsparcia, załamany...obolały... itd., itp."
Mądre? Bardzo? oklaskiii
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alerk