Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Mariusz

Mariusz 2015/05/16 21:18 #1

  • mariusz63
  • mariusz63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 855
  • Otrzymane podziękowania: 1581
Jako nowa osoba na forum, chciałbym powitać wszystkich. Długo się zastanawiałem czy, jak i co napisać. Już wiem, że jestem współuzależniony. Pewnie to coś. Na początek. Po wszystkim, co przeczytałem, nie czuję się wcale z tym lepiej. Znamy się z żoną 29 lat, 27 jesteśmy po ślubie. Teraz uświadamiam sobie, że od zawsze była alkoholiczką. Nie chciałem chyba tego widzieć. Ok 10 lat temu zdałem sobie z tego sprawę. 5 lat temu była na pierwszej terapii. Jesienią zeszłego roku na drugiej. Poznała tam innego alkoholika, bezdomnego i bez pracy. Dwa miesiące temu rzuciła mnie dla niego. On oczywiście dalej pije, ona prawdopodobnie od stycznia nie. Chcę mimo wszystko w to wierzyć. Wiem już, że nie powinienem się nią zajmować. Tak, jestem głupi i niereformowalny. Mimo, że nie ma już powrotu do wspólnego życia, nawet gdyby chciała, a nie chce i ja też już tego nie chcę, nie radzę sobie całkiem z tym wszystkim. Nadal kocham ją, tęsknię, martwię się co zrobi, czy będzie miała co jeść itd. Boję się samotności. Boję się innych ludzi. Przez jej picie (teraz jestem już taki mądry, że to wiem), pozrywaliśmy wszelkie znajomości. Zostały mi tylko cudowne dzieci dla których jeszcze żyję. A mam takie momenty, że gdyby nie one, mnie by już nie było. To chore. Wiem. Najgorsze, że mimo tego, że zacząłem rozumieć wiele spraw, wcale nie jest mi łatwiej. Najgorsze są weekendy. Może to wstyd, ale dzisiaj cały dzień płaczę nad sobą i tęsknię za nią. Przepraszam, ale musiałem się przed kimś wygadać.
Ostatnio zmieniany: 2015/05/16 21:19 przez mariusz63.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga66, anusia81, Iwona21

Mariusz 2015/05/16 21:22 #2

  • hanys
  • hanys Avatar
:czesc: Witaj.
po to jest to forum żeby się wygadać.(miedzy innymi)

ja mam na imię Zbyszek i jestem alkoholikiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 21:26 #3

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 5019
  • Otrzymane podziękowania: 8573
Czeeeść!
wspaniale trafiłeś, bo nas tu więcej takich z długim stażem przy alkoholiku. (ja 25 lat)
Po pierwsze potrzebujesz terapii dla siebie, a po drugie czasu i to bardzo długiego, żeby się z tym uporać.
Fajnie, że już szukasz pomocy, ale forum to tylko mała podpórka, nie załatwi Twoich spraw.
Wpieram
kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 21:27 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11786
  • Otrzymane podziękowania: 14660
Witaj Mariusz :czesc:
Nie jesteś głupkiem, sam piszesz, że jesteś osobą współuzależnioną czyli uzależnioną od alkoholika. Czy myślałeś o poszukaniu pomocy dla siebie, wiesz, że też chory jesteś i wsparcia potrzebujesz? Może da się do tych znajomości jeszcze powrócić, warto spróbować. Myślisz, że bez żony nie jesteś wartościowym człowiekiem? Nic bardziej mylnego. Za kim tęsknisz, może za jej wyobrażenie, albo za tą osobą sprzed popadnięcia w nałóg, ona już nie powróci, tamto było, jest tylko tu i teraz. Potrzeba dużo czasu.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 21:30 #5

  • mariusz63
  • mariusz63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 855
  • Otrzymane podziękowania: 1581
Terapia będzie, coś w tym kierunku zacząłem robić. W poniedziałek spotkanie z psychiatrą, 25 z terapeutą. Najgorzej jest w weekendy, kiedy nie mam do kogo pyska otworzyć :( Dzieciaki studiują, niby nie tak daleko, ok 150km, ale nie będę im siedział na głowie. mają swoje zajęcia, życie, po co im jeszcze moje problemy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 21:34 #6

  • mariusz63
  • mariusz63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 855
  • Otrzymane podziękowania: 1581
Moniko, wiem, że dobrze i mądrze piszesz. I co to zmienia. I tak za nią tęsknię, mimo, że nigdy już nie będziemy razem. Zapewne masz rację, że jestem od niej uzależniony. I mimo tej wiedzy nie jest mi wcale łatwiej. Dziękuję za ciepłe słowa. To pomaga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 21:35 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11786
  • Otrzymane podziękowania: 14660
To gratuluję podjęcia decyzji o terapii, super. Bo widzisz, łatwo nie będzie, trzeba dużo zmienić, życie zmienić, przyzwyczajenia. Od podstaw nowe życie budować, ale naprawdę bardzo dobrze, że zdajesz sobie sprawę. Tutaj znajdziesz mnóstwo lektury i ludzi, do których się wygadać możesz, potrzebujesz. Brawo za terapię %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 21:41 #8

  • PaniFiliżanka
  • PaniFiliżanka Avatar
:czesc: Dobry wieczór, jestem Zuza, też jestem współuzależniona.

Coś zaczeło się dziać w twoim życiu, coś dobrego, szukasz pomocy, to najważniejsze, zrobiłeś pierwszy krok.
Ważne, że masz świadomość swojego problemu i chcesz z nim coś zrobić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 21:42 #9

  • hancysko11
  • hancysko11 Avatar
Witaj jestem Anka alkoholiczka :czesc: rozumiem poniekąt Twój ból
tęsknote , ja odeszłam od narzeczonego
by móc zacząć zyc na nowo po toksycznej miłości wiem ze to bez sensu ale też za nim tęsknie bardziej jednak za tymi chwilami gdy było dobrze zanim zaczeła sie przemoc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 21:53 #10

  • mariusz63
  • mariusz63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 855
  • Otrzymane podziękowania: 1581
Nie wiedziałem, że to będzie tak bolało. Liczyłem raczej na ulgę. Tym bardziej, że po jej ostatnim poważnym zapiciu latem zeszłego roku, poważnie zastanawiałem się nad rozstaniem. Terapia miała być tą ostatnią szansą, a po powrocie okazało się, że cały czas mnie oszukiwała. Utrzymywała z kochankiem kontakt tłumacząc, że to jeden ze znajomych osób z terapii, jednocześnie jak się od niego dowiedziałem, jemu mówiła, że nas już nic nie łączy. Ale to jej wybór. Niestety mój ból.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 21:59 #11

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11786
  • Otrzymane podziękowania: 14660
Wszystko przyjdzie, ale czasu potrzeba,,,czasu. Pomyśl może, że dobrze, że się wydało, że odeszła, lepiej teraz niż za jakiś czas, może za kilka lat. Będzie jeszcze bolało, to nie mija ot tak, nawet jak rozum pojmuje, to serce co innego, miesza się. Możesz zacząć inaczej żyć, kiedyś w przyszłości możesz być nawet wdzięczny za to co Cię w życiu spotkało, inaczej spojrzysz, z dystansem. Ty masz też tylko jedno życie, warto je inaczej przejść, tak jak Ty chcesz, bo można inaczej, naprawdę można. Trzymam kciuki %%-

Zastanowisz się może za zmianą tytułu? Przemyśl i daj znać, zmienię :)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2015/05/16 22:02 przez Moni74.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Lona

Mariusz 2015/05/16 22:15 #12

  • Alerk
  • Alerk Avatar
Przede wszystkim radziłabym Tobie terapię.
Pomoże Ci żyć dalej.
Sama jestem po dwóch długoletnich związkach,gdzie alkohol był na porządku dziennym.I zawsze brakowało sił,by się uwolnić z tej matni.Tylko ja się znieczulałam alkoholem,było mi łatwiej.
Nie bądź sam z tym problemem,pisz,i pomyśl o pomocy dla siebie.
:czesc: Jestem Aga,alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 22:18 #13

  • mariusz63
  • mariusz63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 855
  • Otrzymane podziękowania: 1581
Moni74 napisał:

Zastanowisz się może za zmianą tytułu? Przemyśl i daj znać, zmienię :)

Chyba na razie nie ;)
Bo naprawdę trzeba być głupkiem, żeby mieć świadomość tego wszystkiego, a mimo to odczuwać taki ból i tęsknotę. Za samym złem.

Ale dziękuję wszystkim za słowa otuchy, zrobiło mi się lepiej. Nadal boli, tylko jakoś inaczej.

edit:Alerk napisał:
Przede wszystkim radziłabym Tobie terapię.
Pomoże Ci żyć dalej.
Sama jestem po dwóch długoletnich związkach,gdzie alkohol był na porządku dziennym.I zawsze brakowało sił,by się uwolnić z tej matni.Tylko ja się znieczulałam alkoholem,było mi łatwiej.
Nie bądź sam z tym problemem,pisz,i pomyśl o pomocy dla siebie.
:czesc: Jestem Aga,alkoholiczka.

Sam miałem ochotę się dzisiaj "znieczulić". Tyle, że to nie jest rozwiązanie.
Ostatnio zmieniany: 2015/05/16 22:24 przez mariusz63.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwona21

Mariusz 2015/05/16 22:24 #14

  • maciejski
  • maciejski Avatar
witaj Mariusz,
nie ten głupi co (głupio albo mądrze) czuje tylko ten głupi co głupio robi.
to parafraza z Foresta Gumpa.
tytuł nieadekwatny do Twojej sytuacji i działań.
Dobrze, że tu jesteś.
pozdrawiam - Maciek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 22:33 #15

  • Alerk
  • Alerk Avatar
mariusz63 napisał:
Bo naprawdę trzeba być głupkiem, żeby mieć świadomość tego wszystkiego, a mimo to odczuwać taki ból i tęsknotę.

Niestety,rozczaruję Cię,nie jesteś jedyny.I nie trzeba być głupkiem.Wystarczy być człowiekiem,który czuje,ma marzenia.
Co do znieczulania,robiłam to tak skutecznie,że sama wpadłam w to bagno.
Boleć będzie.
Ale kiedy skaleczysz palca,też boli,nawet jak już rany nie widać,boli,tylko z czasem nie myślisz już o tym....
Kiedy skupisz się na sobie,zobaczysz wiele rzeczy,spraw,z innej perspektywy.I pewnie inaczej je bedziesz odbierał.Teraz nie będę Cię o tym przekonywać.
Sama się na sobie przekonałam,że czas wiele ran leczy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 22:35 #16

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11786
  • Otrzymane podziękowania: 14660
mariusz63 napisał:
Tyle, że to nie jest rozwiązanie.
Ach, żebym to ja wtedy wiedziała, żebym taka mądra była, ale...nie poznałabym tak Wspaniałych ludzi, tutaj na forum :grin:
Co robisz 6.06, może miałbyś czas i ochotę na spotkanie z forumowiczami w Częstochowie? Są też mitingi dla współuzależnionych.
To tylko taka luźna propozycja, nie czuj się zobowiązany.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/16 22:47 #17

  • mariusz63
  • mariusz63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 855
  • Otrzymane podziękowania: 1581
Moni74 napisał:
mariusz63 napisał:
Tyle, że to nie jest rozwiązanie.
Ach, żebym to ja wtedy wiedziała, żebym taka mądra była, ale...nie poznałabym tak Wspaniałych ludzi, tutaj na forum :grin:
Co robisz 6.06, może miałbyś czas i ochotę na spotkanie z forumowiczami w Częstochowie? Są też mitingi dla współuzależnionych.
To tylko taka luźna propozycja, nie czuj się zobowiązany.

4 - 7.06 - mam nadzieję, że dzieciaki zjadą do mnie, więc samo przez się się rozumie. Ale dziękuję za zaproszenie. Mityngi - mam nadzieję, że pewnie do nich dojrzeję. Na razie nie wiem. Przede mną spotkanie z terapeutą. Muszę sobie trochę poukładać w głowie. Obojętnie, czy z nim, czy samemu. Na razie mam nasr.. i nie wymieszane. Mętlik potworny.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 03:20 #18

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3521
  • Otrzymane podziękowania: 6741
Witaj,
Pierwszy krok juz za toba.
Dobrze, ze do nas dolaczyles.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Ostatnio zmieniany: 2015/05/17 03:21 przez siwy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 04:08 #19

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3234
  • Otrzymane podziękowania: 4330
Witaj na forum :czesc:
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 05:15 #20

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14687
  • Otrzymane podziękowania: 20272
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 05:19 #21

  • Beti32
  • Beti32 Avatar
Czesc mam na imie beata jestem wspoluzalezniona :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 06:44 #22

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7256
  • Otrzymane podziękowania: 11678
Czesc. Choc jestem alkoholiczka, to rowniez wspoluzalezniona potrafie sie stac. Znam Twoj bol bo rowniez przez to przechodzilam niejednokrotnie... moje zwiazki nigdy nie byly takie dlugie wiec i bol chyba mniejszy... ale byl... i czas go wyleczyl. A po czasie kiedy spogladam w stecz to mysle sobie, ze to z miloscia to raczej nie mialo nic wspolnego, choc mnie sie wydawalo, ze tak bardzo kocham. Ale nie bede tu filozofowac. Dobrze, ze jestes. Wywal z siebie wszystkie bolaczki a poczujesz sie troche lepiej. No i czytaj nas, szczegolnie dzial dla Wspoluzaleznionych. Polecam Ci "Dzis nie pije, dzis trzezwieje" w dziale dla Alkoholikow, bo choc autor tego watku- Mieciu jest alkoholikiem, to jest rowniez wspoluzalezniony i tez zostal sam z dziecmi kiedy zona od niego odeszla do innego, poczytaj, moze znajdziesz tam cos co Ci pomoze przetrwac te najgorsze chwile.
Pozdrawiam Ula @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): mariusz63

Mariusz 2015/05/17 06:45 #23

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7256
  • Otrzymane podziękowania: 11678
PS. Wcale nie jestes glupkiem! Po prostu kochasz za bardzo @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 07:36 #24

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 927
  • Otrzymane podziękowania: 1814
:czesc: Witaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 08:01 #25

  • Roman Kreft
  • Roman Kreft Avatar
:czesc: Mariusz,ja się wyprowadziłem od bylej odposcilem,dalem jej i sobie szanse na nowe piękne zycie,niedlugo wystepoje o rozwod,i będę się rozgladal za wolna fajna dziewczyna,chce być z kims kto będzie mnie kochal szanowal,zaraz jade do centrum handlowego kupic sobie spodnie jakies fajne,potem ide na suszi,pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 08:49 #26

  • mariusz63
  • mariusz63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 855
  • Otrzymane podziękowania: 1581
ursa napisał:
Polecam Ci "Dzis nie pije, dzis trzezwieje" w dziale dla Alkoholikow,

Już Cię nie lubię :)
Poczytałem i rozpłakałem się. Dlaczego inni mogą, a moja nie.
Naprawdę dziękuję, przydało mi się to poczytać, jak na razie tylko trochę, ale jeszcze sporo przede mną, zarówno czytania, jak i pracy nad sobą.
Dzisiaj jadę do byłego mieszkania. Chcemy sprzedać, żeby się pozbyć kredytu hipotecznego. Trzymajcie kciuki, może się uda.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa

Mariusz 2015/05/17 09:05 #27

  • maciejski
  • maciejski Avatar
ledwo piszę bo trzymam kciuki.
kurcze. jak ja obiore ziemniaki.... :grin:
napisz kiedy bedzie można poluzować/
powodzenia - Maciek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 09:15 #28

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11786
  • Otrzymane podziękowania: 14660
Powodzenia życzę :-BD %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): mariusz63

Mariusz 2015/05/17 09:41 #29

  • Alerk
  • Alerk Avatar
mariusz63 napisał:
Dzisiaj jadę do byłego mieszkania. Chcemy sprzedać, żeby się pozbyć kredytu hipotecznego. Trzymajcie kciuki, może się uda.
Uda się.
Ja sprzedawałam mieszkanie z kredytem hipotecznym,dodatkowo z obciążeniami komorniczymi-komornicy księgę wieczystą zablokowali.Bank chciał mieszkanie za niecałe 12 tys. odebrać.Udało mi się znaleźć kupca,który kupił moje mieszkanie,i to za rozsądną cenę.
Więc i Tobie się uda.Dziś nie pracuję,mogę kciuki trzymać :-BD :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 09:58 #30

  • mariusz63
  • mariusz63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 855
  • Otrzymane podziękowania: 1581
Miałem prawie ruszać i sms.
Pani się rozmyśliła. No cóż. Żyjemy dalej...
Chociaż jedno jest pewne, nie pójdę się z tego powodu upić ;)
Nastrój weekendowy, czyli tragiczny. Mimo to, dzięki Wam, zaczynam się lepiej czuć.
Chyba pomogło mi wygadanie się. Tak naprawdę nie mam przed kim się otworzyć, wypłakać, wygadać.
Czasami strasznie mnie to męczy.
kwiaaatek dla wszsytkich
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alerk, maciejski, Lona, Roman Kreft, Magda, Bea

Mariusz 2015/05/17 10:06 #31

  • MirekM
  • MirekM Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 689
  • Otrzymane podziękowania: 755
Witaj . Jestem Mirek alkoholik .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 12:56 #32

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6501
  • Otrzymane podziękowania: 8949
Mariusz :czesc: , jestem alkoholikiem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 13:19 #33

  • damakameliowa
  • damakameliowa Avatar
Witaj,jestem Magda współuzależniona :)ja czesto sobie powtarzałam głupek ze mnie:)dopóki nie poszłam po fachową pomoc!polecam dwie ksiażki "małżeństwo na lodzie"tam wytłumaczy Ci autorka najlepiej wszystko nawet to,ze zona ma kochanka,i oczywiscie druga ksiazka Koniec Współuzaleznienia. Pozdrawiam super ,ze tu jesteś:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mariusz 2015/05/17 14:46 #34

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1008
  • Otrzymane podziękowania: 1414
witam na forum od dziś nie bedziesz juz czuł samotności, jesli tylko zechcesz wychodzić do ludzi a jestem Kasia żona alkoholika.Właśnie do tego potrzebni mi byli inni ludzie aby przejrzeć się w ich oczach ja też płakałam,kiedy mój mąż spotykal się z panią z terapii uwierz,ze bardzo bolało czułam się odrzucona nic nie warta bo za mocno kochałam nie żyłam swoim życiem wciąż sie rozczarowywałam mąż zapewniał,że ta znajomość to inna nić porozumienia,ze ja jego nie rozumię.około roku temu postanowił wyjechać az granicę,bo potrzebny mu święty spokój.Dziś już dobrze się z tym czuję akceptuję to czego nie mogę zmienić.W swoim mieście prowadze grupę wsarcia żyję i daję żyć innym Terapia potem PRO przyniosło wiele zmian w moim życiu patrzę na życie nieco z innej perspektywy czego i tobie życzę polecam książeczkę ,,DZIEN PO DNIU,, w AL-Anon pozdrawiam
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): damakameliowa

Mariusz 2015/05/17 16:37 #35

  • mariusz63
  • mariusz63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 855
  • Otrzymane podziękowania: 1581
Łatwo powiedzieć. Od jej odejścia, a chyba jeszcze wcześniej boję się ludzi. Co powiedzą, zrobią. Panicznie boję się samotności. Niech się już skończy niedziela. W poniedziałek rano do pracy, jakoś tydzień minie.
Chyba pójdę spać albo nie wiem co. nie mogę sobie jak co tydzień znaleźć miejsca. Tęsknota mnie zabija.
Żeby to może jeszcze 10 - 15 lat temu, ale teraz taki stary się czuję...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.