Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba...

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/02 22:50 #36

  • Samotna
  • Samotna Avatar
Co wiecie o tzw "wszywkach"? Jak to dziala? Czy pomaga?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/03 07:08 #37

  • szekla
  • szekla Avatar
A po co Ci info o wszywkach? alkohol to choroba głowy a nie du*y. Wszywka to ni innego jak blokada żeby nie pić i strach i oczekiwanie, bo...to jeszzce pół roku....jeszcze miesiąc, jeszcze tydzień.....jeszcze trzy dni i.....o...za trzy dni już się napiję, to już nie długo. Poza tym widzę, że chcesz jednak żeby przestał, myślisz o nim a nie o sobie.
Masz wiele praw i wiele możesz zrobić. Jesteś molestowana i już. Chcesz mu pomóc, zrób to ale tu:
<!-- l <a class="postlink-local" href="niepijemy.pl/forum/viewtopic.php?f=13&t=688">viewtopic.php?f=13&t=688<!-- l
<!-- l <a class="postlink-local" href="niepijemy.pl/forum/viewtopic.php?f=13&t=534">viewtopic.php?f=13&t=534<!-- l
Poczytaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/03 07:59 #38

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6465
  • Otrzymane podziękowania: 3472
Dokładnie poczytaj sobie też tu http://koalkoholizm.pl/9822.html
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/03 10:49 #39

  • Miśka48
  • Miśka48 Avatar
Samotna napisał:
Wlasnie SZANTAZE.
One mnie dobijaja,ciagle mnie szantazuje nawet jesli chodzi o sprawy banalne,wie jak mnie podejsc i znakomicie to wykorzystuje,a ja zawsze sie poddaje.
POLICJA,nie wiem jakie Ty mialas doswiadczenia z policja,ale gdyby zabral mi dziecko to zanim przyjechalaby policja to on moglby byc wiele kilometrow ode mnie...
Witaj Samotna ,jestem Miśka ,współuzależniona .Alkoholik zrobi wszystko zebyś była mu posluszona ,wie co powiedzieć i zrobić żeby zabolało ,a jezeli jesteś wrażliwa (a takie zazwyczaj są koalki)doprowadzi to tego że będziesz wrakiem czlowieka .I bardzo trudno jest mu wyzbyć się wladzy na Tobą .Widzę to po swoim męzu który co 5 minut zmienia zdanie i usiłuje mi ciagle czegoś zabraniać (tak jakby mial wpływ na co robię i mówie)raz mogę robić wszystko a następnym razem nie pozwala mi na nic .Ta choroba tak ma i tyle .Nie potrafi pogodzić się z tym że wychodzę gdzie chcę i kiedy chcę ,że nie jestem jego "posluszna "żoną,że nie jestem na jego zawołanie i kiwnięcie ,ze mam swoje sprawy ,że niechce mi się prac ,gotować ,sprzątać .Czasami tylko pyta -"czy w tą sobotę będziesz w domu ?"cięzko mu było się przyzwyczaić do tego wszystkiego-ale uwierz robi wiele rzeczy o których kiedyś mogłam tylko pomarzyć .
Robi zakupy do domu tylko gwiżdze ,płaci WSZYSTKIE rachunki ,jak jest brudno -sprzata sam .Przestałam niańczyć alkoholika,przestałam włazić mu w tyłek ,przestałam się o niego troszczyć ,jak w domu sa awantury -dzwonię na policję i mam spokój .Co bedzie potem to już problem mojego MM nie mój ,rozrabiasz- ponosisz konsekwencje i tyle .Nie byłam bym tu gdzie jestem gdyby nie nasze forum ,potem terapia ,al -anon ,mitingi itd. Na to wszystko trzeba czasu ,nic nie dzieje sie z dnia na dzień ,pomału zmienialam się ja i moje podejście do życia i wiem że mozna zrobić wszystko -tylko trzeba chcieć .Jezeli chcesz zmian musisz zacząć od siebie .Liczenie na "cud "w postaci abstynencji Twojego męża mija się z celem ,szkoda Twojego czasu ,zdrowia i nerwów .Zatroszcz się o siebie i dzieci , alko zatroszczy się sam o siebie .(o to nie musisz się martwić )Nic nie zrobisz jeżeli nie bedziesz konsekwentna ,nie mozesz się poddawać-bo to wszystko odbija sie na Tobie i Twoich dzieciach .Daj czas czasowi .Pogody Ducha życzę i pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/03 14:24 #40

  • dromax
  • dromax Avatar
Samotna napisał:
Witajcie Kochani...
Jestem wspoluzalezniona,moj maz jest alkoholikiem. Niszczy nasze malzenstwo
Zastanawialam sie nad rozwodem od dawna.
.
;) I co ci daje to zastanawianie się?
Tu trzeba zdecydowanie ZADZIAŁAĆ. Przeprowadzić INTERWENCJĘ , postawić ULTIMATUM i byc konsekwentną.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/03 20:56 #41

  • Samotna
  • Samotna Avatar
Dromax,latwo Ci powiedziec dzialac...
Wiem ze w koncu musze zrobic cos ze swoim zyciem,ale to nie tak latwo.
Trzeba miec sile,a ja jej nie mam.
Jestem za slaba.
Musialbym miec kogos obok siebie kto ciagle by mnie motywowal,powtarzal zrob to zrob. Zebym sie nie wycofala...A nie mam nikogo takiego,jedynie mogge liczyc na moja przyjaciolke,ale ona jest daleko i rzadko rozmawiamy ze soba...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/03 21:12 #42

  • mariusz345
  • mariusz345 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 290
  • Otrzymane podziękowania: 48
Samotna wiesz ja miałem wszyty Esperal żona z matka wywiozły mnie ale ja tego nie chciałem po 2 tygodniach zaczałem eksperymenty na sobie a po 3 już piłem .
Nie próbuj go zmieniać zmień swoje podejście i zrób coś , nie bój sie go bo on to wykorzystuje.
Daj czas czasowi w czasie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/03 21:34 #43

  • Samotna
  • Samotna Avatar
Nie mam zamiaru,tylko z ciekawosci sie pytalam . Jemu i tak by to nie pomoglo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/03 21:54 #44

  • nadzieja
  • nadzieja Avatar
  • Wylogowany
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 2447
  • Otrzymane podziękowania: 1198
Wszywki nie pomagają alko.Są spowalniaczem i jakimś zaćmieniem dla chorego i jego rodziny.
Przeżyłam 3 wszywki swojego męża.Myślałam że go wyleczyły,bo nie pił jakiś tam czas.Po nich było już tylko coraz gorzej.śmiem twierdzic nawet że działają na psychike negatywnie.Mój mąz po tym świństwie zrobił sie agresywniejszy i posunąl się do okrutnych rzeczy.Dlaczego?
bo przecież zawsze można się zaszyć kolejny raz [zadośćuczynić za krzywdy bliskim] i wtedy nie... żyć, tylko wegetować bez emocji jak roślinka.................................
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/04 08:22 #45

  • Miśka48
  • Miśka48 Avatar
Samotna napisał:
Wiem ze w koncu musze zrobic cos ze swoim zyciem,ale to nie tak latwo.
Trzeba miec sile,a ja jej nie mam.
Jestem za slaba.
Musialbym miec kogos obok siebie kto ciagle by mnie motywowal,powtarzal zrob to zrob. Zebym sie nie wycofala...A nie mam nikogo takiego,jedynie mogge liczyc na moja przyjaciolke,ale ona jest daleko i rzadko rozmawiamy ze soba...
Witaj .Na początek dobrze że zdajesz sobie sprawę z tego że musisz coś zrobić ze swoim życiem .Wiem ze nie jest to łatwe -ale życie z alkoholikiem też nie jest łatwe i naprawdę trzeba mieć dużo siły żeby to wszystko przetrwać .Nie mów więc że jesteś słaba .Jeżeli Twoj mąż powie ci że jesteś głupia -to wierzysz w to ?bo ja nie !Jezeli Ci powie że bez niego jesteś nikim lub ze bez niego zginiesz -wierzysz w to?bo ja nie !bo wiem że to jest nieprawda .To co mówi mój MM puszczam kolo uszu i robię swoje .Czynny alko nie jest dla mnie autorytetem .Masz o kogo walczyć - o siebie i dzieci .Co jeszcze ma się zdarzyć żebyś coś zaczęła robić?Masz małe dzieci-zasługują na normalne dzieciństwo bez kłótni i awantur -jesteś za nie odpowiedzialna a pozwalasz zeby alko niszczył im dzieciństwo .Same się nie obronią .Moja corka jest dorosła ,około 4 lat przebywa poza domem ,dzwoni ,przyjeżdza ale nie o to chodzi .Chyba oczy bym wydrapała jakby MM spróbowal skrzywdzić moje dziecko a jest to dorosła kobieta która potrafi obronic się sama . Uwierz w siebie !wiem że dasz radę !a naprawdę warto .Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/04 18:34 #46

  • nadzieja
  • nadzieja Avatar
  • Wylogowany
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 2447
  • Otrzymane podziękowania: 1198
Samotna wystarczy żebyś uwierzyła.Reszta przyjdzie,powolutku.Będziesz na to gotowa.
Pisz ,pytaj ,czytaj i bądź z nami.
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/05 05:27 #47

  • dromax
  • dromax Avatar
Samotna napisał:
Dromax,latwo Ci powiedziec dzialac...
Wiem ze w koncu musze zrobic cos ze swoim zyciem,ale to nie tak latwo.
Trzeba miec sile,a ja jej nie mam.
...
:shock: Pozostaje ci nic innego tylko tkwic dalej W TYM BAGNIE!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/06 09:06 #48

  • Sylwka
  • Sylwka Avatar
:-? ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Jestem juz zdecydowana...lecz nadal za slaba... 2011/03/21 21:58 #49

  • nadzieja
  • nadzieja Avatar
  • Wylogowany
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 2447
  • Otrzymane podziękowania: 1198
Samotna wracaj tu do nas....nadal chcesz być sama?bez wsparcia?
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2