Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Witam wszystkich

Witam wszystkich 2011/02/22 13:24 #1

  • Jolaos
  • Jolaos Avatar
Jestem tu nowa,desperacko szukam ludzi potrafiących mnie zrozumiec w taki sposób trafiłam tutaj.Moja historia różni się trochę od większosci albo mi tylko się tak wydaje.Mój ojciec jest alkoholikiem który używał względem nas przemoc,wyprowadziłam się w wieku 19 i sama zaczęłam pic.Piłam codziennie z samotności ,gorzej codziennie sie upijałam.Kiedy poznałam mojego przyszłego męża zaczęłam myślec inaczej,dodam że on pił więcej i dłużej ode mne.Postanowiliśmy całkiem skonczyc z piciem po tym jak po raz 3 opił się niemal do nieprzytomności np.w pracy.żylismy w trzeżwości kilka lat w tym czasie był ślub i narodziny naszej córeczki.Ok roku temu zamieszkaliśmy w Anglii ja pierwsza sięgnęłam do piwa z koleżanką ,potem on nie zabraniałam mu myślałam że panujemy nad tym ,żadne z nas nie chciało wracac do nałogu ale przyjemnie było napic się piwka czy wina.Aż do soboty,pokłóciliśmy się na spotkaniu u znajomych oczywiscie po kilku piwach ,wyszedł .Wrócił do domu nad ranem kompletnie pijany i pierwszy raz w życiu pobił mnie,bił w głowę nie pozwalając się nawet odezwac.Nasze 2,5 letnie dziecko było przy tym.Był zimny i opanowany nie okazywał emocji poprostu bił.Udało mi się go zrzucić ze schodów wtedy stracił kontrolę,popchnęłam go kiedy trzymał córeczkę na rękach wybiegłam z domu i wezwałam policję alarmując całą okolicę.Złożyłam lekkie zaznania i nadal jestesmy razem.Nigdy nie był na trzezwo agresywny,wiem że kocha mnie i córkę,czasem mam wrażenie że bardziej cierpi ode mnie po tym co zrobił.Jednak ja nie mogę się uspokoic,nie jestem w stanie wyjsc z domu ze względu na wstyd przed sąsiadami.Zastanawiam się czy kiedys nie zginę z jego rąk,nie wiem co robic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/22 13:37 #2

  • Sylwka
  • Sylwka Avatar
:czesc: Jolaos straszne co napisałaś :( ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/22 13:40 #3

  • Jolaos
  • Jolaos Avatar
Zdaje sobie sprawę z własnych błedów,powrotu do niby nieszkodliwego picia,kłótni która ja sprowokowałam też pod wplywem alkoholu.Wiem jak żyję się z piętnem ofiary jak i alkoholika,tym razem jednak jest inaczej wszystko odczwowam silniej.Kocham męża i nigdy nie spodziewałam się że stanie się moim katem,nigdy też nie spojrzałam śmierci w oczy tak jak podczas tego zdarzenia i nigdy nie bałam się że moje dziecko które musiałam zostawic w jego rekach może nie życ.Mąż jest pewnien że już nigdy się nie napije,dawał sobie świetnie radę przez ok4 lata.Czy mogę w to uwierzyc?Czy będę mogła mu jeszcze kiedyś zaufac? Nigdy nie był zaborczy,zawsze miałam własne zdanie.Teraz boję się z nim nie zgodzic,jestem dziwnie podporządkowana choc on prosi żebym zachowywała się normalnie.Nie potrafie jednak.Boję się nawet wspomnie o jakim kolwiek mężczyznie ponieważ jego zazdrośc była jednym z powodów ataku,drugim było przeświadczenie że odejdę od niego.Boję się że juz nigdy nie będę sobą że jeśli będzie żle nie będę miała odwagi odejsc,że juz nigdy nie porozmawiam z nim szczerze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/22 13:47 #4

  • Sylwka
  • Sylwka Avatar
To jest współuzależnienie szukaj pomocy dla siebie,mąż może obiecywać :wmur: mój też obiecywał,ale chyba sam sobie niewierzył w to co mówi.Życie z alkoholikiem to życie na bombie zegarowej ,decyzja należy do Ciebie,ratuj siebie i dziecko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/22 14:04 #5

  • Jolaos
  • Jolaos Avatar
Jestesmy razem od 5 lat ,pierwszy raz był agresywny,Wierzę że nie będzie pił ,wytrzymał 4 lata a zaczęło się głównie z mojej winy.Nie wiem czy darowałabym sobie odebranie mu szansy na normalne życie.Najgorsze jest jednak to że mam wrazenie że w gre wchodzi moje życie i życie córeczki.Z drugiej jednak strony znam go.przeżyliśmy wiele strsujących momentów w życiu i nigdy się nie załamywał nie siegał po alkohol.Czy nie znacie chociaż jedej osoby która po czymś takim przejrzała już całkiem na oczy i otworzyła nowy rozdział życia,czystego życia? Czy jeśli raz pobił pod wpływem silnych emocji i alkoholu znaczy to że znów to zrobi?Czy kto
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/22 14:04 #6

  • Jolaos
  • Jolaos Avatar
Jestesmy razem od 5 lat ,pierwszy raz był agresywny,Wierzę że nie będzie pił ,wytrzymał 4 lata a zaczęło się głównie z mojej winy.Nie wiem czy darowałabym sobie odebranie mu szansy na normalne życie.Najgorsze jest jednak to że mam wrazenie że w gre wchodzi moje życie i życie córeczki.Z drugiej jednak strony znam go.przeżyliśmy wiele strsujących momentów w życiu i nigdy się nie załamywał nie siegał po alkohol.Czy nie znacie chociaż jedej osoby która po czymś takim przejrzała już całkiem na oczy i otworzyła nowy rozdział życia,czystego życia? Czy jeśli raz pobił pod wpływem silnych emocji i alkoholu znaczy to że znów to zrobi?Czy kto
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/22 14:05 #7

  • Jolaos
  • Jolaos Avatar
Czy ktoś kto jest agresywny po alkoholu na trzeżwo może by normalnym człwiekiem?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/22 14:20 #8

  • nadzieja
  • nadzieja Avatar
  • Wylogowany
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 2447
  • Otrzymane podziękowania: 1197
Cześć Jolaos :czesc:
Jestem żoną alko.Mój mąż też pobił mnie okrutnie.Nie spodziewałam się że to zrobi.Kochał mnie...
Wybaczyłam.Potem bałam się krzywo popatrzeć.Życie w ciągłym stresie.Byłam ##grzeczna##.Usługiwalam.I drżałam każdego dnia.PIł i wyładowywał się na innych ludziach,jakoś mnie omijało.
Kiedy wrócił z delegacji do mieszkania swojej matki,bo tam się przeprowadziliśmy stała się tragedia.Powyciągał noże i chciał nas powyżynać.Wtedy powiedziałam żegnaj........
Dziś mój mąż po 12 latach małżeństwa nie pije.Musiałam odejść by żyć.On został sam w pustym mieszkaniu na dnie.Dopiero wtedy zrozumiał co robił z nim alko.
Obecnie mamy dobre stosunki ale nadal w separacji.Widze u niego zmiany bo on jest gotowy na zmiane swojego życia.Związał się z AA i dzięki Krokom zaczyna trzeźwienie.
A ja nadal go kocham....
Pozdrawiam.
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/22 14:31 #9

  • pantter
  • pantter Avatar
we mnie złe emocje byly i są a agresje wzbudzał alko teraz niepije a emocje te złe tez bywają tylko potrawje je opanowc wyciszyc sie (nie zawsze). zastanów sie co uwas byłą przyczyną wy czy alko. mnie alko atakuje nawet bedąc w innych osobach wiec unikam ludzi po alkoholu. alkohol jest podstepny i chyba chce stanąc mniedzy wami i zastąpic miłosc , zaufanie zamjenic w strach itd . kieruj sie sercem i rozumem i nie daj sie wodzic za nos alko.to sa moje odczucia i daleki jestem o doradzania bo nieznam twojej ogólnej sytuacji tylko mały wycinek z Twego zycia.
Fajnie ze JESTES ,pozdrawiam Pantera.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/22 14:40 #10

  • Sylwka
  • Sylwka Avatar
Jolaos napisał:
Czy ktoś kto jest agresywny po alkoholu na trzeżwo może by normalnym człwiekiem?
U mnie tak było ,na trzezwo wspaniały pracownik,ukochany syn,oddany przyjaciel,czuły ,opiekuńczy partner,dobry ojciec.Kiedy wypił zamieniał sie w przerazajaca bestie.Dr.jackyl i Mr.hyde :wmur:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/22 16:24 #11

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Online
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6451
  • Otrzymane podziękowania: 3450
Witaj Jolas na forum :czesc:
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/23 00:23 #12

  • Jolaos
  • Jolaos Avatar
Dziękuję za przywitanie,odczuc się jednak da że większośc kobiet ,które przeszyły podobny koszmar nie wierzą że można to odbudowac.Nie wiem jak będzie,nikt tego nie wie nie wiem nawet czego oczekiwałam od tego forum,znam statystyki,wiem jak takie sprawy wyglądają od środka (jestem córką alko) a jednak mam wrażenie że tym razem będzie inaczej.W tej chwili stanęliśmy na umówieniu męża na wszywkę na sobotę i niedzielne spotkanie AA na dodatek ma skierowanie do psychologa z prokuratury(prawo angielskie).Muszę dac mu szanse i miec nadzieję że wszystko uda się nam naprawic.Wszywka działa 8 miesięcy(miał już kilka lat temu i działa )da mi to czas na pozbycie się lęków i rozpoczęcia nowego rozdziału życia.Będę Was informowac jak dajemy sobie radę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/23 07:37 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
Jolaos ja jestem alkoholiczką. W czasie kiedy piłam agresja we mnie potęgowała. Popadałam ze skrajności w skrajność, z płaczu w złość. Jedyne czego nie robiłam to nie śmiałam się, czyli picieawanturapłaczspanie. I tak w kółko. Jak kończyłam picie moim moralnym kacem było rozmyslanie "skąd ta agresja wobec osoby, która kocham" Nie potrafiłam na nie odpowiedzieć. Poruszyłam ten temat u terapeuty i on mi wytłumaczył, że: to niechęć i nienawiść do samej siebie może to powodować i chyba miał rację bo jeśli nie upijałam się na wesoło tzn, że nie cierpiałam siebie pijanej :(
Piszesz, że mąż juz parę lat nie pił. Myślę, że to mu już odebrało komfort picia i takie uczucie może sie w nim pojawiać a sam siebie bić nie będzie, przynajmniej na razie. Późnej może być różnie.
Wszywka rozwiąże sprawę tylko na rok ale.....co będzie za rok? Tam gdzie ja byłam na terapii nie można było być zaszytym. Twierdzono, że jest to choroba głowy a nie dupy. Lepiej chyba pomyśleć o fachowej pomocy psychologów a najbardziej o tym jak żyć bez alkoholu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/23 10:10 #14

  • Sylwka
  • Sylwka Avatar
Pisz Jolaos,daj znać co u Ciebie będziemy czekać powodzenia %%- -
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: Witam wszystkich 2011/02/23 17:37 #15

  • Franciszek
  • Franciszek Avatar
Jolaos,witaj.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.