Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Kącik Anniki

Kącik Anniki 2017/12/10 13:15 #736

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6480
  • Otrzymane podziękowania: 8933
Annika75 napisał:
Muszę przecież spróbować z każdego rodzaju, chociaż po jednym :lol:
Wiem po co. Aby Anetka mogła wyjadać te najsmaczniejsze - kiedy będzie miała takie kaprycho. bnggfgbfb
Powie sobie: jesteś tego warta. buahaha
I bardzo dobrze. :YMAPPLAUSE: Należy się cenić. @};-
Jakoś te słodkości sprawiają, że w cukierkowej ekstazie :muza: sprytnie przemilczasz fakt, że producentem słodyczy obok Wedla jest też Goplana.
Spytam wprost buahaha - no, co z tym Gnieznem?
Pozdrawiam :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2017/12/10 13:29 #737

  • Annika75
  • Annika75 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 605
  • Otrzymane podziękowania: 1937
Kiedyś Andrzejku usłyszałam, że byłabym idealnym politykiem, bo..... potrafię tak odpowiedzieć, że odpowiedź padła, niby na temat, a i tak nikt z niej nic nie wie :lol: .
No więc, jeśli chodzi o cukierki, to ja właściwie ich powinnam unikać, bo niedługo zmienię się sama w jednego, wielkiego cukierka.
Pamiętam zdjęcie , które nasza Emilka zamieściła. Chwaliła się ręcznie robionym obrusikiem. Ursa, od razu w tle zauważyła pojemniczek, w którym przypuszczała, że są cukierki :lol: , muszę przyznać, że ja też ten pojemniczek w sekundzie zauważyłam, tylko, że ja pomyślałam, że Emilka trzyma w nim jeszcze czekoladowe jajka wielkanocne, bo tak to wyglądało :lol: . I tak właśnie się zastanawiałam, jak Emilka mogła tak zrobić i tyle miesięcy tych jajek nie zjeść, przy mnie by ani dnia nie wytrzymały :lol: ,
A teraz konkret, skoro już mnie tak przycisnąłeś :lol: . Najprawdopodobniej będę już w pracy w tym terminie, ale duchem będę z Wami :ymhug:
Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. Można wtedy powiedzieć: "W tym ciele żył kiedyś człowiek". Paulo Coelho "Piąta góra".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, andrzejej, tommygun, Ivi

Kącik Anniki 2017/12/10 13:53 #738

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7247
  • Otrzymane podziękowania: 11666
Hahaha, a wiesz, ze ja pomyslalam podobnie :lol: ze jak to mozliwe, ze caly, pelny pojemniczek slodyczy sobie stoi bnggfgbfb
Ja to chowam sama przed soba, taze na mojej choince cukierkow na pewno nie bedzie, bo do Swiat musialabym kilka razy dokupywac, zeby nie swiecila pustkami :lol:
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75, Ivi

Kącik Anniki 2017/12/10 15:27 #739

  • thomas
  • thomas Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 711
  • Otrzymane podziękowania: 710
Ciekawy temat poruszacie ,,słodycze,,Powiem tylko że Andrzej zapomniał dodać jeszcze o WIŚLE z Grudziądza i słynnych sękaczach. :-BD mniam mniam ja sobie nie wyobrażam dnia bez czegoś słodkiego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Annika75

Kącik Anniki 2017/12/10 15:44 #740

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6480
  • Otrzymane podziękowania: 8933
Annika75 napisał:
A teraz konkret, skoro już mnie tak przycisnąłeś :lol: . Najprawdopodobniej będę już w pracy w tym terminie, ale duchem będę z Wami :ymhug:
Anetko :ymhug: i dyplomatycznie odpowiedziałaś krótko na sam koniec. :-? Już przez chwilę pomyślałem - no, znowu zrobi unik, nasza dyplomatka. buahaha
Dzięki Ci, o Łaskawczyni, ^:)^ że tak bardzo dbasz o Naszą duchowość. @};- bnggfgbfb
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2017/12/18 12:50 #741

  • Annika75
  • Annika75 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 605
  • Otrzymane podziękowania: 1937
Wracam do domu....
Tak bardzo się cieszę ale jest we mnie nie tylko radość. Spędziłam w tym miejscu ponad 2,5 roku. To był mój drugi dom. A nawet pierwszy, bo 3/4 czasu spędzałam właśnie tutaj.
Podczas pracy w tym miejscu wyprowadziłam się do rodziców, rozwiodłam się z Rafałem, uregulowaliśmy sprawy majątkowe i zaczęłam budować nową przyszłość.
Cieszę się ogromnie, ale jednocześnie czuję żal. Żal mi tych staruszków. Wiem, to tylko praca. Dziadek zapomni o mnie, bo ma demencję, ale Babcia jest zupełnie świadoma i boi się.
Nigdy już nie pozwolę sobie na to, abym przywiązała się do kogoś podczas mojej pracy i nie pozwolę nikomu się przywiązać do mnie. Aby tego uniknąć moje kontrakty będą krótkie i nie będzie powrotów.
Czuję się odpowiedzialna za ich ból teraz. Tłumaczę im, że będę z nimi w kontakcie, że będę przysyłać im zdjęcia. To już jednak całkiem inne relacje. Nie wszystko było tutaj idealne, miałam mnóstwo pracy, duża część z niej była poza zakresem moich obowiązków. Sama nie wiem kiedy przestałam traktować to jako tylko pracę.
Wszyscy przychodzą się pożegnać. Przyszedł nawet kot (mam go w awatarze). Przyszedł, gdy ja pojechałam do sklepu. Zanim wróciłam, zdążył zwymiotować na moje siedzenie. Oni zapomnieli mi powiedzieć, ja ciemnota nie zauważyłam i wygodnie sobie usiadłam (jak zawsze). Tak mnie pożegnało moje ukochane tutaj kociątko :lol: , z którym dzieliłam się jedzeniem i miejscem na ławce przy stole :lol: .
Za to wczoraj pojechaliśmy w cudowne miejsce. Babcia zaprosiła nas na obiad pożegnalny. Powiedziała mi, że mogę wybrać sobie dowolne okolice. Wybrałam swoje ulubione - nad ogromnym jeziorem. Pogoda była cudowna, zimno ale słonecznie. Po obiadku był mały spacer. Uwielbiałam to miejsce. Dla mnie było tam bajkowo. Kiedyś rozmawiałam z P. o magii w życiu. Powiedziałam mu, że w jego życiu nie ma magii, którą potrafią stworzyć drobnostki, tylko trzeba je zauważyć. Powiedział mi, że on nie jest Harry Poterem :lol: . No niech mu będzie. Ja czasami pokazuję mu niektóre z tych drobnostek, albo opowiadam o nich, ale on czasami patrzy na mnie i nie wie czy ja mówię poważnie, czy żartuję :lol: .
Oj Panowie, nie bądźcie aż takimi strasznymi realistami :lol: .
Wracając do domu , starałam się wczoraj utrwalić w pamięci jak najwięcej szczegółów. Chciałam zapamiętać, aby umieć potem jak najwięcej przywołać ich sobie w pamięci. Pory roku przewijały się tutaj tak szybko. To było wczoraj, a dzisiaj późną nocą wracam do domu.... do swojego domu
Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. Można wtedy powiedzieć: "W tym ciele żył kiedyś człowiek". Paulo Coelho "Piąta góra".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Myszka, Marta74, Magda, Bea, kalka, Michael, tommygun, Wera33, Ivi, Tomoe ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Kącik Anniki 2017/12/18 16:58 #742

  • malaasia1977
  • malaasia1977 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 93
Wracaj szybko u nas ładnie mały mrozik i słoneczko. Tylko smog ☺ święta to magia dla mnie w tym roku trochę dokująca ale wciąż magia bo z bliskimi. Dużo miłych chwil Ci życzę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2017/12/18 17:29 #743

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1007
  • Otrzymane podziękowania: 1411
Dobrze czuję o czym piszesz Anitko,też bardzo się przywiązuję,ostatnich 12 lat pracowałam w jednym miejscu,trudno było podjąć decyzję o odejściu i zmianie pracy,ale już w czwartek mam wolne i zobaczę się z kolezankami i byłymi pacjentami,także jest dobrze.Może właśnie zmiany,są potrzebne.
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2017/12/18 18:08 #744

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1666
  • Otrzymane podziękowania: 1487
Witaj tez jestem Slodkozerca ,przypomnialo mi sie ze w Groanu nie dalkeo mama arene sklep z rosyjskimi cukerkami wspomienia z dziecinstwa i hmmmmmmmmmmmmmm,Slodycze kuulki i takie tam dobrocie,pierwszy raz w zyciu bylam podpita majac 6 lat bnggfgbfb bnggfgbfb skorzystalam z cukierkow typu Barylki.na szczescie umniem wciaz pic kontrolowanie. bnggfgbfb bnggfgbfb Przywiazywanie sie do ludzi nie jest dziwactwem ,zalaszcza jak sie dlugo z tymi osobami przebywalo,teraz detox.No coz Zycie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75, Tomoe

Kącik Anniki 2017/12/24 13:49 #745

  • Annika75
  • Annika75 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 605
  • Otrzymane podziękowania: 1937
Ta Wigilia będzie u mnie szczególna. Jest tak spokojnie. Spędzam ją z P. ,właśnie śpi na moich kolanach :lol: , a ja wskoczyłam tutaj do Was.
Mam choinkę, taką na 1,5 m, ale jest piękna i tak strojna sama w sobie, że te całe mnóstwo cukierków, które kupiłam, postanowiłam zjeść x_x :lol: , a dla symbolu zostawiłam na choince kilka niebieskich czekoladowych szyszek. Te zostaną tam do końca. Nie mam ani jednej bombki, za to mam pawie, małe bałwanki i kilka figurek, bo i najzwyklejsze białe oświetlenie. Skromnie... ale nie mogę się na nią napatrzyć. A jak już tak patrzę i patrzę, to czasami pod powieką pojawiają się słone kropelki.
Oczywiście kupiłam tą wyjątkową dla mnie bombkę, tak jak mówiłam, ale nie powiesiłam jej na choince, stoi sobie na meblach i... naprawdę jest wyjątkowa. Cieszę się, że ją mam .
Dzwoniłam też do moich podopiecznych z Niemiec. Pamiętają stale o mnie. Wysyłają mnóstwo zdjęć. Dostałam też mnóstwo życzeń i to wszystko razem sprawia, że czuję ciepło. Nie będzie tradycyjnych 12 potraw, nie będzie gwaru, ale będzie opłatek i będą kolędy, a potem Pasterka.
Chciałabym Wam Kochani życzyć tego ciepła, które ogrzeje Wasze serca i sprawi radość Waszym najbliższym. Życzę Wam spokoju, zasłuchania się w kolędy i gwar bliskich Wam osób i uśmiechu w oczach. Wszystkiego dobrego %%-
Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. Można wtedy powiedzieć: "W tym ciele żył kiedyś człowiek". Paulo Coelho "Piąta góra".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, ursa, andrzejej, Melisa, Magda, Bea, kalka, Michael, Grzegorz74, tommygun ten użytkownik otrzymał 5 podziękowań od innych

Kącik Anniki 2017/12/26 10:06 #746

  • Havana
  • Havana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 924
  • Otrzymane podziękowania: 1238
Anniko i P:) wspanialych swiat i najlepszego Nowego Roku.
Niech Cie szczescie otacza i nigdy nie opuszcza, zasluzylas na nie %%- .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2017/12/31 20:40 #747

  • Annika75
  • Annika75 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 605
  • Otrzymane podziękowania: 1937
Kiedy, rok temu, zastanawiałam się jaki będzie ten rok dla mnie, nie przypuszczałam, że pożegnam go, będąc w takim miejscu, jak jestem teraz.
A jestem w domku u siebie z P. Cały czas myślałam, że przed północą wybierzemy się na rynek w TG i przywitamy tam Nowy Rok. Tylko, jak to ze mną roztrzepańcem bywa, przeoczyłam istotny szczegół w tym roku, miasto to w ramach oszczędności, nie organizuje żadnego Sylwestra :lol: . Będziemy wiec w domku. Zaraz ubiorę szpilki, sukienkę zapalę świece....
Jestem taka szczęśliwa. To prawie niewyobrażalne dla mnie było, aby nie myśleć ze strachem o alkoholu. P. nie pije prawie wcale, czasami zamoczy usta. Przestałam się bać.
Te Święta i ten dzisiejszy dzień są tak spokojne, nawet leniwe, ale ja uwielbiam takie lenistwo. Mieszkanie prawie ukończone, czekam tylko na łóżko do sypialni i jeszcze zostały lekkie poprawki i przedpokój. Czuję się w tym mieście dobrze. Wychodzę do sklepu z uśmiechem, byłam oczywiście w kinie na Star Wars. To wszystko mam tutaj na wyciągnięcie ręki.
Zrealizowałam wszystko co założyłam sobie na ten rok (oprócz utraty wagi :lol: ), to zostawię na kolejny , bo akurat zajadam się czekoladkami.
Z Rafałem spotkaliśmy się jakieś 2 tygodnie temu. Poprosił mnie o pieniążki na bilet, bo chce jechać do Malborka do rodziców. Bardzo lubię jego rodziców. Nie wnikam w to, czy pojechał, czy nie. Pożyczyłam mu. Mówił, że to może być ostatnia możliwość spotkania się z ojcem, który nie jest najzdrowszy. Nawet nie musiał tego mówić, bo ja od razu odbieram to jako manipulację . Jak już wiele razy to powtarzałam - niech robi co chce.
Myślę jaki będzie ten Nowy Rok dla mnie. Już nie za wiele zakładam, chciałabym tylko być szczęśliwa. No właśnie, to będzie moje postanowienie - zrobię wszystko, co będzie ode mnie zależało, aby być szczęśliwa.
Moi Kochani i Wam też tego życzę - bądźcie szczęśliwi i uszczęśliwiajcie sobą bliskie osoby, spełniajcie marzenia i nie bójcie się wyzwań :ymhug: %%-
Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. Można wtedy powiedzieć: "W tym ciele żył kiedyś człowiek". Paulo Coelho "Piąta góra".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, Myszka, Marta74, Melisa, Bea, Hevelius, kalka, Michael, tommygun ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Kącik Anniki 2018/01/20 20:43 #748

  • Annika75
  • Annika75 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 605
  • Otrzymane podziękowania: 1937
Walizka spakowana, mieszkanie ogarnięte. Jutro o świcie wyjazd do pracy. Byłam miesiąc w domku. Pozałatwiałam parę spraw. Zmieniłam Urząd skarbowy, kasę chorych, mam już łóżko w sypialni.... A teraz siedzę i czekam na jutro. Nie lubię czekania i nie lubię wstawać tak wcześnie. Zmieniłam miejsce, nie wracam już do swoich Podopiecznych, zresztą mój Podopieczny zmarł tydzień po moim wyjeździe. Jestem wdzięczna losowi, że nie byłam przy tym. Jutro jadę na nowy kontrakt ale tylko na miesiąc. Być może jest to mój ostatni wyjazd. Będę się rozglądać za pracą w Polsce. To co chciałam zakończyłam. Mam jeszcze ciągle kredyt do spłacenia, ten który wzięłam na spłatę długów Rafała, jednak miesięczna rata nie jest duża. Myślałam o tym, aby najpierw go spłacić, a potem wrócić, jednak żal mi czasu. Czasu, który mogę spędzić w swoim kąciku z bliską mi osobą.
Uczę się na nowo wszystko dzielić na pół. Radości i smutki, problemy i nadzieje. Tylko boję się głośno nazywać to wszystko planami na przyszłość. Na powrót jednak wiem jak to jest móc się do kogoś przytulić, iść wspólnie do kina, jak to jest mieć podaną kawę, na głos komuś czytać wiersze. Dlatego tak bardzo żal mi jest wyjechać. Chociaż P. też wrócił do Krakowa dzisiaj. Tłumaczę sobie, że to tylko miesiąc, że dawniej wyjeżdżałam na 2-3 miesiące i one też mijały. Będzie dobrze, musi być.
Od dłuższego czasu zauważyłam, że nie wracam tak do przeszłości. Dawniej zaglądałam tutaj do swojego kącika na Forum i czytałam o niej. Kiedyś wspomniałam,że ta przeszłość opisana tutaj miała być moją bronią. Miała mnie bronić przed powielaniem błędów i przypominać o nich. Teraz nie wracam do tego. To przeszłość. Nie zapomnę o niej, ale teraz bardziej patrzę w przyszłość. W mojej przyszłości nie widzę już problemów z alkoholem, nie słyszę bełkotu. A co tam się znajdzie ... Kiedyś, na samym początku napisałam tutaj, że czekam na to, aby w moim życiu było więcej słońca niż chmur. I tak się dzieje.
W mojej przyszłości widzę słońce.
Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. Można wtedy powiedzieć: "W tym ciele żył kiedyś człowiek". Paulo Coelho "Piąta góra".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, andrzejej, Marta74, Bea, Michael, Grzegorz74, tommygun, zagubiona, Wera33, Havana ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Kącik Anniki 2018/01/20 20:53 #749

  • majak
  • majak Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 339
  • Otrzymane podziękowania: 268
:muza: oklaskiii kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/02/07 10:48 #750

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6480
  • Otrzymane podziękowania: 8933
Annika75 napisał:
Z Rafałem spotkaliśmy się jakieś 2 tygodnie temu.
Poprosił mnie o pieniążki na bilet, ...
Bardzo lubię jego rodziców.

Nie wnikam w to, czy pojechał, czy nie. Pożyczyłam mu.
... ja od razu odbieram to jako manipulację .
Anetko @};- :ymhug: ja myślę chwilami, że masz wyrzuty sumienia wobec Rafała. Być może i wobec jego rodziców, że zostawiłaś ich syna.
Przepił kasę, bo nie dba, by mieć pieniądze, a Ty go sponsorujesz. Przecież nie zostawiłaś go "gołego". Spłacasz jeszcze jego długi i po co Ci ta zbędna filantropia. ? Utwierdzasz go w przekonaniu, że od czasu do czasu nadal może liczyć na Ciebie. Nie zdziw się więc jak od czasu do czasu zapuka znowu.
Brakuje tu mi takiej konsekwentnej KROPKI NAD i.
Wszystkiego najlepszego w Nowym 2018 Roku dla Ciebie i P. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/02/07 13:05 #751

  • Annika75
  • Annika75 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 605
  • Otrzymane podziękowania: 1937
Cześć Andrzejku %%- . Nie mam najmniejszych wyrzutów sumienia. Wrócił mi pieniądze za ten bilet i on nie zapuka więcej. Powiedziałam mu, że więcej sobie tego nie życzę. On to uszanuje.
Jestem teraz na zleceniu, mam nadzieję, że ostatnim poza granicami kraju.
Wracam do Polski, za jakieś dwa tygodnie i tam już na mnie będzie ktoś czekał. Zdecydowaliśmy się zamieszkać razem.
Muszę jeszcze przeżyć ten kontrakt w całości, bo to najcięższe moje miejsce. Nie będę wdawać się w szczegóły, ale zaczynam zauważać, że mam coś takiego jak plecy i one od czasu do czasu potrafią o sobie przypomnieć bólem.
Po powrocie rozglądnę się za pracą w Polsce. Może coś mi się uda znaleźć. Gdyby nie , mam oczywiście możliwość powrotu na krótki kontrakt do Niemiec, ale będzie to ostateczność. Jednak sama ta świadomość, że w razie czego będę mogła utrzymać płynność finansową, daje mi poczucie bezpieczeństwa.
Piotr ma trudniej. Musi rozglądnąć się za pracą w całkowicie obcym sobie miejscu, ale znając go, to sobie poradzi z tym.
Teraz na weekend przyjeżdża moja siostra z Irlandii. Szkoda, że jej nie zobaczę, ani jej córeczki. Tak sobie myślę, że tyle już takich spotkań mnie ominęło, uroczystości rodzinnych. To skutki życia na obczyźnie. Jednak w tym roku, po moim przyjeździe, będę świętować w marcu urodziny taty, a potem latem - chrzciny. No i może jeszcze coś po drodze się przytrafi.
A jak na razie odliczam dni do powrotu. Czasami mi się wydaje, że ten czas dlatego mi się tak dłuży, że w moim życiu znów pojawiło się takie uczucie, jak tęsknota za kimś.
No i oczywiście mam mnóstwo planów. Mieszkanie już zrobione, oprócz przedpokoju, więc teraz czas na balkon i kwiaty. Ja chcę już wiosnę :muza:
Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. Można wtedy powiedzieć: "W tym ciele żył kiedyś człowiek". Paulo Coelho "Piąta góra".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Moni74, andrzejej, Bea, kalka, tommygun, Havana, williwilli55, Waldek

Kącik Anniki 2018/02/07 22:07 #752

  • majak
  • majak Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 339
  • Otrzymane podziękowania: 268
kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/02/08 05:15 #753

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7247
  • Otrzymane podziękowania: 11666
Tylko tyle powiem: powodzenia Anetko %%- Wierze w to bardzo, ze jestes dojrzala, madra kobieta i dobrze wiesz co robisz i czego chcesz. Duzo milosci Ci zycze.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/02/28 21:05 #754

  • Annika75
  • Annika75 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 605
  • Otrzymane podziękowania: 1937
Przepowiedziałam sobie wiosnę w poprzednim poście :wmur: i moje "roboty balkonowe" też :lol: . Będę musiała długo jeszcze poczekać. Wróciłam do domku tydzień temu i mój blok został oskubany z zewnętrznej warstwy i zostały gołe mury, bo ocieplić się nie da, bo za zimno. Balkon też został obdarty ze wszystkiego - remont na całego i potrwa to trochę, zanim będę mogła chociaż puste skrzynki na kwiaty tam postawić.
Za to w środku wiosna.... no też nie do końca :lol: , bo pierwszy tydzień spędziłam przeziębiona i dalej nie mogę powiedzieć, że jestem całkowicie gotowa ruszyć na podbój TG i rozglądnąć się za jakaś pracą.
Na razie robię to internetowo. Dzisiaj widziałam fajne ogłoszenie, tak sobie pomyślałam, że z moim obecnym głosem , super bym pasowała :lol: . Szukali kogoś o głosie wzbudzającym zaufanie, obojętnie czy kobieta czy mężczyzna. No jakby mnie ktoś teraz usłyszał, to by pomyślał, że to mówi wilk z Czerwonego Kapturka :lol: .
Leniuchuję więc dalej i to bez wyrzutów sumienia. Ale fajne uczucie.
No hmm, to też nie do końca tak fajnie :wmur: :lol: , bo u mnie remont w bloku nie tylko na zewnątrz, ale i w środku również. Na zewnątrz teraz wstrzymany, bo mróz, ale w środku praca wre. A razem z nią mam wrażenie, że ściany drżą i lampy się chwieją i to od wczesnych godzin, jak dla mnie prawie nocnych, bo ja bym sobie tak do 10 pospała, a tutaj się nie da, bo nasza spółdzielnia chce upiększyć blok i chce, aby wygodniej nam było, tyle że teraz troszkę niewygody musimy znosić :ojej: . Co tam minie :-BD , oby jak najszybciej.
Ale wiecie co? I tak jestem szczęśliwa %%-
Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. Można wtedy powiedzieć: "W tym ciele żył kiedyś człowiek". Paulo Coelho "Piąta góra".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, Moni74, andrzejej, Magda, kalka, tommygun, Dahud, Wera33, garbiolka, Waldek

Kącik Anniki 2018/02/28 21:51 #755

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1007
  • Otrzymane podziękowania: 1411
Anetko,radości,miłości iciepełka,choć blok nieocieplony :ymhug:
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/03/04 09:59 #756

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 899
  • Otrzymane podziękowania: 2224
Anetko masz wielka dobroc w sercu i pecha do tych co te dobroc bez skrupolow wykorzystuja.
Czego Ci zyczyc ???
Zebys odnalazla szczescie te prawdziwe
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/03/04 11:56 #757

  • Grzegorz74
  • Grzegorz74 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1414
  • Otrzymane podziękowania: 1970
Annika tej osoby z głosem wzbudzającym zaufanie, to aby do telemarketingu nie szukali?
Bo jeśli tak to odpuść sobie, coś mi mówi że nie masz natury naciągaczki osób starszych :grin:
Nie naprawiaj innych- pracuj nad sobą.
Nie oceniaj innych- każdy ma prawo żyć jak chce.
Nie krytykuj- a dawaj wsparcie.

Pokora, wiara w dobro, zdrowie,
skarby nad skarbami.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Annika75

Kącik Anniki 2018/03/04 12:37 #758

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2758
  • Otrzymane podziękowania: 4203
Grzegorz74 napisał:
nie masz natury naciągaczki

Na pewno nie. Raczej odwrotnie - taka jest w Tobie, Anniko, niezmierzona dobroć i szlachetność, że to ty bywasz naciągana i nawet cię to nie boli. Vide - cała historia małżeństwa z Rafałem.
Obyś ty sobie, dziewczyno, nie zafundowała kolejnego "biednego misia" co to przyjdzie do Ciebie na gotowe z reklamówką z Lidla i z długami, a wyjdzie z tego związku, dzięki twojej ciężkiej pracy i wielkiej dobroci, z własnym mieszkaniem.
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Melisa, Annika75, Dahud

Kącik Anniki 2018/03/04 19:42 #759

  • Annika75
  • Annika75 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 605
  • Otrzymane podziękowania: 1937
Dziękuję Mój Drodzy za ciepłe słowa %%- .
Grzesiu, no rzeczywiście takiej natury nie mam :lol: , ale wymaganie spełniam, o ile nie jestem przeziębiona, jak w tej chwili :lol: .
Tomoe, nie boję się, że P. mnie wykorzysta. Nie On. Znamy się wiele lat, zawsze był gdzieś blisko, gdy potrzebowałam pomocy. Bezinteresownie.
Nie wiem co będzie się działo, nie piszę scenariuszy. Kiedyś powiedział mi, że wokół mnie było zawsze sporo mężczyzn, tylko ja dokonywałam takich, a nie innych wyborów. Jest we mnie taka natura opiekunki. Może dlatego tak dobrze odnalazłam się w pracy w Niemczech. Chciałam pomagać, w pewnym sensie chciałam też zasłużyć na miłość, bo wydawało mi się , że mnie nie można kochać. Myślałam, że mój zmarły mąż był jedynym człowiekiem na świecie, który kochał mnie tak za nic, za to tylko, że jestem. Weszłam w związek z przeszłością dość skomplikowaną.
W mojej najbliższej rodzinie i w moim małżeństwie nie było problemów z alkoholem. Nauczona byłam ufności i przyznaję się do tego, że zbyt idealistycznie i naiwnie podchodziłam do życia.
Piotr nie jest kimś obcym. Nasza znajomość pamięta jeszcze czas moich studiów, był też pierwszą osobą spoza rodziny, której powiedziałam o śmierci męża. Nasze drogi, zawsze gdzieś się krzyżowały. Nie boję się, że on mnie wykorzysta.
Mam odwrotny problem. Uczę się brać. Dla mnie to jest coś, od czego kompletnie się odzwyczaiłam i ciężko mi to przychodzi.
Uczę się oddawać pałeczkę dyrygenta. To on wyremontował to mieszkanie, jak Przyjaciel. Wtedy nie mówiliśmy o wspólnym zamieszkaniu.
Rozpieszcza mnie prezentami, a ja uczę się ( z trudem), je przyjmować.
Do tej pory dziwnie się czuję, gdy on robi zakupy, gdy nie pozwala mi płacić.
To on jest osobą opiekuńczą i gdy ja przesadzam z tą swoją uległością, potrafi powiedzieć STOP.
Jest mi dobrze. Czy tak zostanie.... poczekamy co przyniesie przyszłość. Ale czekam na to z ufnością %%-
Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. Można wtedy powiedzieć: "W tym ciele żył kiedyś człowiek". Paulo Coelho "Piąta góra".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, ursa, andrzejej, Marta74, Melisa, tommygun, Dahud, Wera33, Havana, Tomoe ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Kącik Anniki 2018/03/04 21:43 #760

  • Havana
  • Havana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 924
  • Otrzymane podziękowania: 1238
Anniko, widze ze spogladasz smialo w przyszlosc i to mnie cieszy. Sporo mialas czasu na przemyslenia i teraz bierz co z zycia najlepsze dla was dwojga.
Zycze wszystkiego co najslodsze, najmilsze w byciu razem z druga osoba.

Zycie we dwoje w pelnej harmonii, jest cudnym darem, ja swojego szczescia nie zmarnuje.

Czego Anniko Tobie i Piotrusiowi zycze:) @};- .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/03/04 21:58 #761

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2758
  • Otrzymane podziękowania: 4203
A ja akurat nie o nim Anniko personalnie pisałam, tylko tak w ogóle... żebyś na siebie uważała. :)

Ja schemat "biednego misia" przerabiałam dwa razy.
Ten pierwszy pił, ten drugi nie pił i to mnie poniekąd zmyliło.
Myślę że już teraz zlokalizowałam problem, zrozumiałam swój schemat i przełamałam go. Czego i Tobie życzę.
Wszystkiego dobrego. :)
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/03/19 20:10 #762

  • Annika75
  • Annika75 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 605
  • Otrzymane podziękowania: 1937
Ostatnie kilka godzin swobody. Od jutra zaczynam pracę. Wysłałam 4 CV i dostałam 4 odpowiedzi. Z dwóch ostatnich propozycji musiałam zrezygnować, bo zdecydowałam się na pierwszą . Zależało mi na całym etacie i go dostałam. Byłam też na drugiej rozmowie kwalifikacyjnej, bo na tej pracy zależało mi najbardziej. Oferta wyglądała tak ładnie. Rozmowa kwalifikacyjna trwała ponad godzinę. Najpierw ponad pół godziny rozmowa z psychologiem. Całkiem miło. Chociaż on niemiłosiernie wgłębiał się w moją dotychczasową pracę i w moją osobowość. Potem pisanie maili po niemiecku, potem "rozmowa" z wrzeszczącą na mnie i niezadowoloną klientką niemiecką. Jak przebrnęłam przez to wszystko, to dowiedziałam się, że umowa najpierw na okres próbny na miesiąc - to byłabym w stanie zrozumieć, ale kolejne 3 miesiące jako rekruter i naganiacz - to, jak dla mnie odpada. Gdyby powiedzieli to od początku, to wspólnie zaoszczędzilibyśmy sobie czas.
Przyjęłam więc propozycję z pierwszej firmy. No i schody z służbą zdrowia. Muszę zrobić badania wstępne. Potrzebowałam okulistę i lekarza medycyny pracy. Dostałam z centrali listę przychodni w pobliżu. Zależało mi na czasie. Wybrałam jedną, która mnie zapewniała, że w jeden dzień zrobię okulistę, a w drugim lekarza medycyny pracy. Wybrałam się do lekarza w czwartek. Pani doktor spóźniona ponad godzinę. To nic czekam. Pacjenci się niecierpliwią, jakieś przepychanki w kolejce. Wchodzę jako 3. Cała wizyta trwała jakieś 5 minut. Wzrok super. Mam z karteczką od okulisty podejść do rejestracji, a w rejestracji pani mi mówi, że jutro lekarza medycyny pracy nie ma, bo wziął sobie wolne..... . Będzie w poniedziałek.
No szok. A ja w poniedziałek miałam się zgłosić do pracy. Pytam dlaczego wcześniej mi nie powiedzieli, skoro 2 razy dzwoniłam i upewniałam się.
- Tak wyszło.... - pada odpowiedź.
No i tak wyszło, że obdzwoniłam inne przychodnie, a ponieważ było już późno i część było pozamykana, a w kolejnych nie było tak szybko okulisty, to nic mi nie zostało innego, jak zadzwonić do przyszłej pracy. Uff, nie ma problemu. Mam spokojnie iść do lekarza i niczym się nie martwić.
Na spokojnie więc umówiłam się na wizytę. Pani doktor spóźniona. Czas umila mi 5-6 letni chłopczyk, który bawi się szyszką i od czasu do czasu ta szyszka ląduje pod moimi nogami lub na głowie. Za każdym razem słyszę - przepraszam - od dziadka chłopczyka. Nawet nie wie, że dzięki temu zajęciu czas mi się nie dłuży. W końcu wchodzę.
- Jakieś choroby ? - pyta lekarka
- Nie
- Alergie?
- Nie
- Papierosy?
- Nie
- To ok. W porządku.
Pani doktor z głowy uzupełnia moje ciśnienie - 120/80 i inne dane i... wolna i szczęśliwa, ściskając papierek w ręce, wracam do domku.
Ostatnie dni "wolności" spędzam na lenistwie.
Przyznam się, że nie potrafiłabym za długo siedzieć w domku. Jest super ale.... lubię jak się coś dzieje.
Pracując w Niemczech i myśląc o powrocie do Polski zastanawiałam się jak będzie z pracą. Bałam się co będzie, gdybym jej nie znalazła, a nie chciałam już wyjeżdżać z kraju.
Zawsze chciałam mieć takie normalne życie i teraz powoli to się spełnia. Praca, obowiązki, dom, przyjemności i to wszystko dzielone z kimś.
Moje życie staje się bardzo realne i coraz mniej mnie tutaj. Oczywiście będę zaglądać. Jesteście mi bardzo bliscy. W zasadzie te moje zmiany zaczęły się tutaj, na tym forum. Wciąga mnie jednak realny świat coraz bardziej i on jest taki interesujący i nie ma granic. Jestem wszystkiego ciekawa - pogody, ludzi, jeszcze "niewyrozmawianych" rozmów, nocy i dni....
Życie może być piękne %%-
Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje. Można wtedy powiedzieć: "W tym ciele żył kiedyś człowiek". Paulo Coelho "Piąta góra".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, andrzejej, Marta74, Bea, Isabell, Michael, Grzegorz74, Wera33, Ivi, Havana ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Kącik Anniki 2018/03/19 20:50 #763

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1554
  • Otrzymane podziękowania: 3779
Ogromnie się cieszę Anetko,że jesteś radosna,że Twoje życie nabiera wspaniałych,pięknych barw @};- %%- kwiaaatek .To dobrze,że Jesteś Anetko,że Ciebie poznałem @};-
Pozdrawiam serdecznie @};- %%- kwiaaatek
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/03/19 21:10 #764

  • Ivi
  • Ivi Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 253
  • Otrzymane podziękowania: 336
Witaj Anetko :czesc:
Logując sie tu na forum juz nie wiem jak, ale natknęłam sie na Twój pokoik. Przeczytałam Twój pierwszy post i chodź jesteśmy z dwóch innych światów nie potrafiłam przestać czytać. Czytając denerwowałam sie bardzo i myslalam, taka fajna dziewczyna. Boże niech wreszcie otworzy oczy. Wróciłam do pierwszego Twojego wpisu i znów zaczęłam czytać, po raz drugi i zastanawiać sie nad sobą, a mianowicie czy pilabym gdyby ktos mnie tak kochał.
Przeczytałam Twój wątek dwa razy, zycze Ci sukcesów w pracy i spełnionej i wymarzonej milosci.
Ivi
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/03/19 21:25 #765

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4166
  • Otrzymane podziękowania: 6757
Aneta, fajnie się czyta takie wiadomości. Cieszę się bardzo :) Wszystko się układa jak "po sznurku" ))))
SUPER :-BD @};- %%-
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/03/20 06:20 #766

  • Yarood
  • Yarood Avatar
Anetko... powodzenia..

Ps. Real mocno wciąga.. coś o tym wiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kącik Anniki 2018/03/20 06:59 #767

  • Havana
  • Havana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 924
  • Otrzymane podziękowania: 1238
Aniko:)
daj znac czasami, jak sobie radzisz w rzeczywistym swiecie.
Powodzenia w zyciu osobistym i pracy.

Nic nie dzieje sie bez przyczyny.
Buziaki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/03/20 09:00 #768

  • Jan53
  • Jan53 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 629
  • Otrzymane podziękowania: 1965
Anetko - lejesz miód na moje serce, niech Ci się darzy. Dziel się z nami swoim szczęściem.
Janek. @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75

Kącik Anniki 2018/03/20 11:42 #769

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2758
  • Otrzymane podziękowania: 4203
Wszystkiego dobrego Anetko. :-H
Jeśli chodzi o moją pracę, to mam teraz dokładnie to, o czym jakieś 10 lat temu marzyłam: pełny etat, blisko domu, "kodeksowe" osiem godzin pięć razy w tygodniu, wolne popołudnia i wieczory, wolne weekendy.
Po kilkunastu burzliwych latach pracy w mediach, to jest moja mała zawodowa stabilizacja. :muza:
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Melisa, Annika75

Kącik Anniki 2018/03/20 19:46 #770

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1007
  • Otrzymane podziękowania: 1411
Cieszy mnie bardzo,że Ci się układa życie,pozdrawiam i przytulam :-BD
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75