Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: Kącik Anniki

Kącik Anniki 2016/10/21 12:46 #596

  • Annika75
  • Annika75 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 601
  • Otrzymane podziękowania: 1896
Czas w Polsce minął szybciutko, Od kilku dni jestem już w pracy.
Pierwszy raz będąc w Polsce nie pojechałam do Bytomia i nie widziałam się z Rafałem.
Odwiedziłam za to okulistę, który stwierdził, że przepowiada mi jeszcze długi czas, w którym nie będę potrzebowała okularów :) . Byłam też dwa razy w Karczmie Rzym na lodach i kawie w swoim własnym towarzystwie :) . Gdy przyszłam drugi raz podeszła do mnie ta sama kelnerka, która mnie obsługiwała za pierwszym razem. Powiedziałam, że proszę kawę, a nad wyborem lodów się jeszcze zastanowię.
- Ostatnio, gdy pani tu była, to wybrała pani lody Pani Twardowska.
- No tak, rzeczywiście. To proszę to samo :-).

Miło mi się zrobiło, że mnie zapamiętała, tym bardziej, że wymieniałyśmy się wspomnieniami z tego miejsca i sympatycznie mi się z nią rozmawiało.
Spotkało mnie wiele takich drobnych i miłych niespodzianek podczas tego pobytu.
Pojechałam też z rodzicami do Kłodzka na grób dziadków. Przenocowaliśmy u siostry mamy. Ona jest alkoholiczką. Przed snem przyszła do pokoju, w którym układałam się powoli do snu i objęła mnie. Poczułam zapach alkoholu i w pierwszym odruchu chciałam ją odepchnąć, cała się usztywniłam. Chciała być miła, powiedziała mi wiele ciepłych słów, ale ja myślałam o tym, aby mnie jak najszybciej wypuściła ze swoich objęć. Mimo wszystko pobyt tam był miły i podobał mi się. Oni też byli mili, tylko ja zareagowałam tak alergicznie. Wracając zapłaciłam mandat za zbyt szybką jazdę i zdobyłam pierwsze w swoim życiu punkty. Dziwna sprawa, normalnie jeżdżę o wiele szybciej, tym razem starałam się jechać ostrożnie ze względu na rodziców no i mi się dostało :-? :lol: . Ale parafrazując powiedzenie - widocznie kierowca bez punktów jest jak.... no właśnie, kto? :lol: Hmm, może : jak stolarz bez dłuta? :lol:

Już po powrocie tutaj zadzwonił do mnie Rafał.
- Wyjeżdżam do pracy do Holandii
- Jedź, tylko pamiętaj, że początkiem przyszłego roku rusza sprawa sprzedaży mieszkania.
- Dam ci pełnomocnictwo
- Co mi po nim? Co mam zrobić z Twoimi rzeczami. Nowego mieszkania też mam Ci poszukać?

Nie ukrywałam irytacji. Umówiliśmy się, że opłacam czynsz do momentu sprzedaży mieszkania, aby go nie zadłużyć. I teraz, po tylu miesiącach, on mówi, że sobie pojedzie...
Umawialiśmy się wcześniej, że zrobimy to w spos