Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Cierpisz z powodu picia bliskiej Ci osoby? Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, troskami.

TEMAT: nadzieja?

nadzieja? 2010/11/28 13:35 #1

  • próbuję zrozumieć
  • próbuję zrozumieć Avatar
potrzebuję dziś nadziei...znacie jakieś historie z happy endem?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: nadzieja? 2010/11/28 14:19 #2

  • nadzieja
  • nadzieja Avatar
  • Wylogowany
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 2447
  • Otrzymane podziękowania: 1197
Jestem dda,żoną alko. i współuzależ.u mnie jeszcze nie ma happy endu ale u mojej siostry jest nieźle.Ona jest zupełnie tym samym co ja[dda,żoną alko.i wspó.]Od jakiegoś czasu chodzi na terapie dda uczy się żyć.[Nie jestem za bardzo wtajemniczona]ale widzę przemianę.Ona jest piękna a nie była uwierz,ona jest asertywna a nie była,ona jest spokojna a nie była,ona robi to co lubi a nigdy tego nie robiła,ona jest towarzyska a niebyła,ona jest wesoła i szczęśliwa a nigdy taka nie była...To cuda.Odrodziła się rozkwita i wciąż meszka z mężem alko.[który też poszedł na terapie]...Też chce się odrodzić na nowo i być szczęśliwą osobą.Małymi kroczkami zmierzam w tym kierunku.
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: nadzieja? 2010/11/28 16:01 #3

  • iza70232
  • iza70232 Avatar
Niewiem jak Tobie,,próbuje zrozumieć,,słowa Moniki pomogły ale ja przez przypadek natrafiłam na ten post i mi te słowa trafiły do serca...dziękuję.Wiem, że kiedyś kiedy nie piłam to byłam taka jak twoją siostrę widzisz teraz....a na dzień dzisiejszy staram się tak jak Ty Moniko małymi kroczkami...i zauważam zmianę siebie....pozdrawiam Iza-alkoholiczka :D
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: nadzieja? 2010/11/30 08:39 #4

  • bea76
  • bea76 Avatar
Czesc. jestem dda i wspoluzalezniona. jestem zona trzezwiejacego alkoholika. z dnia na dzien szczesliwsza. pojdz na la-anon, terapie, przychodz tutaj, czytaj a powolutku zaczniesz tworzyc swoja wlasna historie z happy endem:) tylko musisz tego chciec. z calego serca zycze ci tego:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: nadzieja? 2010/12/05 12:07 #5

  • lipiec
  • lipiec Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 576
  • Otrzymane podziękowania: 385
Witam
Też jestem współuzależniona,chociaż rozwiedziona.
Do tego problemy z dorosłym synem ,chorą mamą i dwoma braćmi alkoholikami/ jeden zaczął w sierpniu terapię i zdrowieje/. Tyle tego ,że strach czasami opowiadać o tym.
Ale ludzie obok mówią ,że po mnie nie widać problemów. Ja jedna wiem ,że gdyby nie terapia na którą poszłam dwa lata temu ,to nie byłabym taka. Wiem do kogo iść po pomoc jak czuję że nie wytrzymam.
To pomaga. Rozmowa z terapeutką czy innymi uzależnionymi bardzo pomaga.
Teraz nie mam tyle czasu ,żeby chodzić do klubu ale oni są i w momencie stresu mogę do nich iść,zadzwonić.
Trzymam za Ciebie i Twoją rodzinę kciuki,żeby udało się Wam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Re: nadzieja? 2011/02/19 07:38 #6

  • nadzieja
  • nadzieja Avatar
  • Wylogowany
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 2447
  • Otrzymane podziękowania: 1197
Mam wielka nadzieje że Próbuje Zrozumieć sie do mnie odezwie i coś napisze....
Co u ciebie słońce???????????? :ymhug:
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.