Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Moderator: Sylwia1975

TEMAT: Licheń 20 lat później...

Licheń 20 lat później... 2012/07/29 17:37 #1

  • sonet2
  • sonet2 Avatar
W tym roku mineło 20 lat trzeżwości mojej matki i pierwszy Licheń bez niej, umarła trzeźwa i powinienem być dumny. Po tych 20 latach myślę, że czasami stoje w tym samym punkcie co na początku. Zastanawiam się czy nie wyprawić jej rocznicy, czy ktoś by przyszedł z alkoholików? z DDA i wogóle. Nie układało się nam na końcu, a teraz jakoś mi jej brakuje, nie przeszkadzała mi w moim życiu, to były dwa różne światy, kiedyś było inaczej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Licheń 20 lat później... 2012/07/29 18:15 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15115
  • Otrzymane podziękowania: 18235
Przykro mi z powodu śmierci Mamy:(
Umarła godnie i to jest i dla niej i dla Ciebie ważne.
Co do rocznic to nie wiem niieewwiiem Jakoś nie potrafię sie do tego odnieść:(
Może nie trzeźwościowe ale rocznice śmierci z udziałem trzeźwiejących alkoholików.
Swoją osobą, wytrwałościa na pewno pomogła niejednej osobie. Dała im przykład i siłe.
To tylko taka moja refleksja i ......nie wiem niieewwiiem :(
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Licheń 20 lat później... 2012/07/29 18:39 #3

  • Mietek61
  • Mietek61 Avatar
Współczuję braku Twojej Mamy, jednak jak zaznaczyłeś umarła trzeźwa.
I to jest właśnie najważniejsze.
Czy robić jej rocznicę? Moim skromnym zdaniem, wystarczy jak Przyjaciele z AA w tym dniu zapalą znicz na jej grobie, zmówią trzymając się za ręce naszą "Modlitwę o Pogodę Ducha" i to wszystko. Ewentualnie Ty możesz zaprosić potem na herbatę.
Nie układało się nam na końcu, a teraz jakoś mi jej brakuje
Cóż czasem nie potrafimy docenić za życia Tych którzy są dla nas ważni.
Też tak swego czasu było między mną a moją mamą.
Jednak bardzo ważnym jest fakt, że wtedy kiedy moja mama odeszła do tzw. lepszego świata, ja jeszcze nie miałem przerobionego tego co przerobiłem podczas swojego trzeźwienia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.