Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

TEMAT: Prosze o pomoc z chorym lbem

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 00:19 #1

  • minimalna
  • minimalna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 8
Dobry wieczor wszystkim, na wstepie przepraszam za byc moze nieodpowiedni dzial. Chociaz z biegiem historii prawdopodobnie okaze sie on zupelnie na miejscu.
Przedstawie sie ladnie: Na pewno DDA oraz bardzo prawdopodobnie alkoholiczka.
Kiedys, a dokladniej 5 lat temu juz tu bylam. Historia zatoczyla dosc kanciaste kolo...
Dzis odkrylam, ze moja matka, po 5-ciu latach abstynecji zaczela na nowo XXX pić. Wybaczcie ordynarne slownictwo. Picie kojarzy mi sie z saczeniem cieplej herbatki. Tak ze, odkrylam, dowiedzialam sie, wyczailam stara. Jak zwal tak zwal. Podejrzenia mialam juz od tygodnia. A dzieci alkoholików maja w tym temacie szósty zmysl. I swiat mi kurde runal.
Zycie z mozolem odbudowywane na gruzach poprzednich traum poszlo sie poniekad pasc.
Wyjechalam za granice cztery lata temu. Matka nie pila wtedy z rok. Uwierzcie, ze wiele miesiecy jeszcze sie obwinialam, ze powinnam kobicine trzymac za reke i z nia byc, bo co jak "zapije" a mnie przy niej nie bedzie. No moja wina!
Poznalam, tu gdzie aktualnie zyje, wspanialego czlowieka, z ktorym jestesmy w calkiem udanym zwiazku. Mamy kota, spokojny dom i dosc zdrowe relacje. Chlop tydzien temu stracil prace, wiec nie czarujmy sie, sielanka sie sypie ;). Ale dalibysmy rade. I nagle mamusia robi mi cudny prezencik, zlozony ze wsparcia, milosci matczynej i ciepla. Otoz zachlewa smuteczki.
Nie bede sie zaglebiac w wyjasnianie dlaczego to zrobila. Silny stress, smierc jej wlasnej matki ponad miesiac temu, samotnosc. A mnie przy niej nie bylo. Moja wina!
Sama bylam na terapii z przeinteligentnym terapeuta, moj stary byl alkoholikiem (robota to glupota, picie- to jest zycie! - az umarl). Duzo tez czytam na temat mechanizmow uzaleznienia. Niby wiem, ze nie mam zadnego wplywu na to co robi moja matka. Jednak gdzies z tylu glowy mam bolesne wyrzuty sumienia. Wiem, wiem, bzdura.
Kupilam jej bilety lotnicze na poczatek pazdziernika. Chce z nia pobyc przez chwile. Tylko nie wiem czy to mnie nie XXX doszczetnie. Po raz kolejny poswiecam cos dla jej pijactwa.
Prowadze za granica firme, w pazdzierniku pan taxman wyciagnie lapke po swoje a ja mamusi, ktora z wlasnej woli sie nachlala po latach abstynencji funduje bilety, na ktore w ogole mnie teraz nie stac, zwazywszy jeszcze na to, ze moj facet wlasnie stracil swietna prace i jedynym robolem w domu bede ja. Co, XXX z tym wszystkim zrobic? Pomozcie prosze, bo mi leb peknie.
Ostatnio zmieniany: 2019/09/01 04:00 przez Moni74. Powód: zakaz używania przekleństw, wulgaryzmów itp.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, monikaaaaa

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 00:31 #2

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3052
  • Otrzymane podziękowania: 6494
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Czytaj, pisz,to forum jest dla Ciebie.
Pomimo formy jakiej użyłaś, pisząc ten post, jest on wołaniem o pomoc.
Odpocznij teraz. Sen jest dobrym sposobem na Twój stan. Nowy dzień przyniesie nowe rozwiązania.
Spokojnego odpoczynku.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): minimalna

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 00:37 #3

  • minimalna
  • minimalna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 8
Dobry wieczor Jerzy, tudziez dzien dobry.
Z calego serca dziekuje Ci za odpowiedz. Lakne kazdego zdroworozsadkowego slowa w tym momencie niczym kropli wody. Postaram sie zasnac bo wiem, ze juz nic madrego dzis nie wymysle. Dzieki raz jeszcze. Dobrej nocy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 00:43 #4

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3052
  • Otrzymane podziękowania: 6494
Sen to przyjaciel, on przychodzi zawsze. Pamiętaj że wpływ masz tylko na siebie.
Dobranoc.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 01:52 #5

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1617
  • Otrzymane podziękowania: 1848
:czesc: minimalna
Przeczytałem Twój pierwszy post i zaskoczył mnie Twój wulgarny, ordynarny język. Zapoznałaś się z regulaminem? Na pewno nie, a powinnaś.
Wulgaryzmy w niczym Ci nie pomogą, nie ma takiej sytuacji, która by usprawiedliwiała ich stosowanie, a damie to nawet nie wypada ich używać.
W następnych wypowiedziach zredukuj wulgaryzmy, Minimalna, do przyjętego tutaj minimum, czyli do zera i będzie git :P.
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 03:45 #6

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3678
  • Otrzymane podziękowania: 7273
Poczucie winy..., bezsilność taka bezradność.
Doskonale Cię rozumiem jestem alkoholikiem i jednocześnie DDA.
A język którego używasz to krzyk bezsilności (bezsilność to uczucie marazm które nas zabija od środka) zmieniony we wściekłość do świata i siebie.
Złość jest przynajmniej uczuciem energii i dobrze, że właśnie tak na chwilę obecną się komunukujesz z innymi światem bo masz poczucie, że jednak coś możesz.
Nie zapominaj, że Twoja matka jest chora i nie robi niczego aby Ci zrobić na złość tylko nie umie sobie poradzić z chorobą.
Sytuacja bardzo trudna, bo pić za nią nie przestaniesz, a poczucie winy pozostanie.
Więc pozostaje praca nad sobą bo na to masz wpływ.
Powodzenia
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 04:05 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12508
  • Otrzymane podziękowania: 16006
Witaj :czesc:
Nie wyczytałam nic o Twoim prawdopodobnym alkoholizmie, a o Twojej matki bardzo wiele. Może więcej w tym temacie napiszesz?
Jestem Monika alkoholiczka.

PS: Obowiązuje netykieta, zakaz używania wulgaryzmów. Kolejne użycie takich słów wiąże się z blokadą konta.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 05:09 #8

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ Kiedyś współuzależniona
  • Posty: 373
  • Otrzymane podziękowania: 1093
Witam Cie na forum minimalna
:czesc:
Jestem alkoholiczką i DDA.

Prawdopodobnie jesteś alkoholiczką? :-? Chętnie więcej o tym Twoim podejrzeniu bym przeczytała. A co do matki, to jej nie uratujesz, chocbys nie wiem jak stawala na głowie. Tylko ona sama moze trud zaprzestania picia podjąć jak zechce oczywiście. Jej przyjazd do Ciebie w momencie picia miałby ją uratować? Moja matka tez pila. Dziś juz jej nie ma. Nie widziała problemu. Z krotkimi przerwami pila odkad pamietam. Powieliłam schemat wyniesiony z domu. DDA, współuzależnienie, obecnie choruje na alkoholizm. Jeśli masz sama problem z alkoholem, to ja na Twoim miejscu zajełabym się samą sobą. Ja udalam się po pomoc do specjalisty, chodze na mitingi AA. Trzeźwieję. Jestem bezsilna wobec alkoholu, ale chcę być silna w sobie, a to po to, by zmieniać w sobie stare schematy, a tym samym nabyć umiejętności być pomocna drugiegemu alkoholikowi. Ja taka pomoc otrzymalam właśnie od drugiego trzeźwego alkoholika. Twoja mama mogłaby jak zechce skorzystać z takiej pomocy, plus mitingi, ewentualnie terapia. Ty minimalna powtorzę, nie jesteś w stanie jej pomoc.

Pisz, dziel się tym co czujesz.

Pogody ducha. %%-
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2019/09/01 05:12 przez Iwanka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka2019

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 05:10 #9

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1389
  • Otrzymane podziękowania: 2916
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 05:56 #10

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15806
  • Otrzymane podziękowania: 23110
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 06:14 #11

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6771
  • Otrzymane podziękowania: 9618
Witaj minimalna :czesc:
Nie wiem czy minimalna alkoholiczka, ale wspóluzalezniona od matki alkoholiczki - na pewno. Zapamiętaj podstawowa PRAWDE: ona nie przez Ciebie pije i nie dla Ciebie pić przestanie.
Ta prawda jest Ci obca, bo winisz się jej piciem oraz ludzisz się nadzieja, że dzięki Tobie pić przestanie.
Moim zdaniem wpedzisz się w kłopoty zapraszając ją. Jestem alkoholikiem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 07:06 #12

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 481
  • Otrzymane podziękowania: 1424
:czesc: witaj na forum..
Jarek jestem alkoholikiem
Czasem po prostu trzeba się zgubić, żeby się odnaleźć

Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 07:18 #13

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2202
  • Otrzymane podziękowania: 3623
Witaj na forum :-H
Podobnie jak Andrzej myślę, że zaproszenie jej nie wyleczy Twoich wyrzutów sumienia ale może Cię wpędzić w jeszcze większe kłopoty. Poszukaj terapeuty dla siebie. Na początek niech pomoże Ci ze współuzależnieniem.Nie napisałaś nic o Twoim piciu alkoholu więc się do tego nie odniosę.
Poczytaj na forum wątki kobiet współuzależnionych i uzależnionych. Możesz sobie pomóc. Ale tylko sobie.
Pozdrawiam. kwiaaatek
Olka
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 11:13 #14

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4369
  • Otrzymane podziękowania: 7156
Cześć minimalna. :czesc:
Mam na imię Alicja, jestem alkoholiczką i DDA.

Fundowanie mamie "terapii geograficznej" za własne pieniądze ani nie wyleczy jej z picia, ani ciebie ze złości, którą czujesz i do niej i do siebie samej.
Niezależnie od tego, za jaką granicą mieszkasz, możesz znaleźć spotkania AA i Al-anon, nawet polskojęzyczne.
Jeśli niepokoi cię twoje własne picie, to od tego bym zaczęła uzdrawianie twojego życia. Od diagnozy, abstynencji i leczenia.
Pozdrawiam kwiaaatek
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 11:58 #15

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1387
  • Otrzymane podziękowania: 1610
Witaj na forum :czesc:
Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 19:25 #16

  • minimalna
  • minimalna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 8
Dziekuje Wam wszystkim za wypowiedzi w moim watku. Glownie za chec I poswiecenie energii na napisanie ich, bo tez nie wszystkie nastawily mnie szczegolnie pozytywnie. Wcale oczywiscie nie musialy, to nie moj prywatny koncert zyczen. Za wulgaryzmy przepraszam. Jestem nerwus I jak na nerwusa przystalo, jak sie wnerwie to bluzgam. Wulgaryzmy to tez znaczaca czesc jezyka, ale jak zabronione to zabronione! Bede grzeczna. Kolejna sprawa tu poruszona to moj wspomnainy "chyba alkoholizm". Tak, nie tyle podejrzewam co jestem. Diagnozy co prawda postawionej nie mam, ale wszelkie znaki na niebie I ziemii swiadcza, ze jestem nalogowcem. Gdyby mi zabrano mozliwosc napicia sie na odstresowanie, to siegalabym czesciej po narkotyki, leki, jedzenie, seks. Zdaje sobie sprawe z tego w jakie sytacji sama znajduje sie z nalogiem, natomiast nie o tym zaczelam temat. A moze podswiadomie wspomnialam o tym w pierwszym wpisie, zeby ktos to wyciagnal I chcial "maglowac"? Moze. Co do zapicia mojej mamy. Wiem, ze jestem wspoluzalezniona. Najlepsze tego dowod, ze malo sobie w nocy pior nie wyrwalam z nerwow. Wyobrazilam sobie ze 150 scenariuszy jak bohatersko jade I ja ratuje. I nie, zadna wiedza z madrych ksiag, ktore juz na temat ko- I alkoholizmu przeczytalam, nie zmienila tych mysli. Zmienila natomiast nieco moj sposob postepowania. Nie wykonalam zadnej z wykreowanych w czarnowidztwie swym misji ratunkowych. Wiem, ze dla mnie mama pic nie przestanie I nawet nie chcialabym, zeby taki byl powod jej abstynencji. A na co mi taka odpowiedzialnosc?! Nie zapraszam jej tu tez na wspomniana wyzej "terapie geograficzna". Nikogo nie zamierzam juz terapeutyzowac. To moja matka, ktora jest slabym I chorym czlowiekiem. I samym tam zupelnie- pomijajac grupe calkiem fajnych ludzi, ktorzy ja otaczaja, ale to "tylko" znajomi. Nie przyjechalam do Polski kiedy zmarla babka, nie bylo wtedy z moja mama nikogo bliskiego. Nie bede sie tym biczowac. Chcialabym tylko, zebysmy teraz pobyly chwile razem. Poszly na spacer, pogadaly. Ja, zupelnie egoistycznie, tez potrzebuje mojej matki. Mozliwe, ze narobie sobie klopotow. Wcale nie oczekuje, ze ja tu naprawie. Robie to tez dla siebie I poczucia, ze zrobilam co uznalam za sluszne.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, andrzejej, Havana, YaroZja, olka2019, Alex75

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 19:53 #17

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12508
  • Otrzymane podziękowania: 16006
A chcesz coś zmienić z Twoim piciem, czy uważasz, że jest ok? Naprawdę picie Cię odstresowuje czy sobie to tak ładnie tłumaczysz? Gdy mama przyjedzie, to jak to będzie z konsumpcją alkoholu? Ten Twój wpis jest zupełnie inny, spokojniejszy :)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 20:06 #18

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ Kiedyś współuzależniona
  • Posty: 373
  • Otrzymane podziękowania: 1093
A mnie się wydaje, ze przyjazd matki, ma dac poczucie braku wyrzutow sumienia, ze jesli nawet nie zaprzestanie picia a choroba postępuje i dojdzie do sytuacji, gdzie będą powikłania poalkoholowe, a to może doprowadzić do śmierci, to fakt, ze nie było Cie, gdy Twoja babcia zmarła, to teraz boisz się, ze gdyby Twojej matce przyszło odejść z tego świata, to znów by Cie nie było w takim momencie. :-? Mogę się mylić.
Po tym drugim poście wiem, ze obie jesteście chore na alkoholizm.
Wiódł ślepy kulawego :-?
Nic dobrego z tego nie wyniknie. Bo alkoholizm nie jeste lekiem na problemy i radosci świata tylko trucizną.
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2019/09/01 20:08 przez Iwanka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 20:14 #19

  • minimalna
  • minimalna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 8
Moni, rozumiem sens Twoich pytan. Czy alcohol pozwala mi sie odstresowac? Wiem, ze ladnie nazywam zwykle uzaleznienia, ale odpowiedz brzmi- tak, dzieki substancji psychoaktywnej reguluje swoje negatywne emocje. A to, ze pewnie czesto je na wlasne zyczenie generuje, zeby zwyczajnie sie napic, to druga sprawa. Co z konsumpcja alko w trakcie pobytu matki u mnie? Pic w tym czasie nie bede, alkoholu w moim domu rowniez nikt nie uswiadczy. No I pytanie, na ktore odpowiedz sprawia mi trudnosc. Czy zamierzam z moim piciem cos zrobic? Tak, zamierzam, ale wciaz odwlekam podjecie konkretnych krokow. Dzis nie pilam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 20:39 #20

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4369
  • Otrzymane podziękowania: 7156
Swój temat zatytułowałaś "proszę o pomoc z chorym łbem". Czy mogłabyś sprecyzować, jakiej pomocy oczekujesz?
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/01 21:02 #21

  • minimalna
  • minimalna Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 8
Nie mam wielkich oczekiwan. Napisanie tego watku pozwolilo mi zdjac troche ciezaru z glowy. Oczekiwalam po prostu werbalnego wsparcia od ludzi, ktorzy doskonale znaja temat uzaleznienia. Porad rowniez, bardzo kazda doceniam co nie znaczy, ze z kazdej skorzystam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prosze o pomoc z chorym lbem 2019/09/02 01:04 #22

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1020
  • Otrzymane podziękowania: 1371
minimalna napisał:
Niby wiem, ze nie mam zadnego wplywu na to co robi moja matka. Jednak gdzies z tylu glowy mam bolesne wyrzuty sumienia. Wiem, wiem, bzdura.
minimalna napisał:
Kupilam jej bilety lotnicze na poczatek pazdziernika. Chce z nia pobyc przez chwile. Tylko nie wiem czy to mnie nie XXX doszczetnie. Po raz kolejny poswiecam cos dla jej pijactwa.
Co z tym wszystkim zrobic? Pomozcie prosze, bo mi leb peknie.
minimalna napisał:
Chcialabym tylko, zebysmy teraz pobyly chwile razem. Poszly na spacer, pogadaly. Ja, zupelnie egoistycznie, tez potrzebuje mojej matki.

Mozliwe, ze narobie sobie klopotow. Wcale nie oczekuje, ze ja tu naprawie. Robie to tez dla siebie I poczucia, ze zrobilam co uznalam za sluszne.

Tomoe napisał:
Swój temat zatytułowałaś "proszę o pomoc z chorym łbem". Czy mogłabyś sprecyzować, jakiej pomocy oczekujesz?

Cześć Mini. Ja także chcę zapytać: jakiej pomocy chcesz??? Sama ładujesz siebie z premedytacją w problemy i nazywasz to "uznałam za słuszne". Wiesz(!!!) jaka pomoc matce i Tobie potrzebna ale wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi uznajesz za słuszne odwrotne postępowanie. Przedstawiam się jako alkoholik bo coś trzeba wybrać. Lista moich problemów byłaby zbyt długa gdybym chciał wymieniać. DDA też. Dużo gorszy problem niż sam alkoholizm. W ramach tradycji rodzinnej pewnie chcesz kontynuować uzależnianie i przekazać je następnym pokoleniom, jak i rodzice Tobie. Wiem że problem jest zbyt wielki by jednym jakimś zadziałaniem natychmiast zlikwidować problemy ale wiedz że sama musisz podejmować decyzje. Niestety często bolesne dla uczuć. Dostałaś od Siły Większej uczucia nie po to byś je zniszczyła bezmyślnym postępowaniem ale abyś mogła dać siebie tym którzy potrzebują Ciebie. A przecież masz dla kogo żyć. Myślisz że jeśli pospacerujesz z alkoholiczką to ona przestanie być alkoholiczką???? Nie łudź się. W alkoholizmie może być tylko gorzej. Otwórz jej drogę do swojego serca to wyrwie je i sprzeda na alkohol. Stworzyłaś dom, masz rodzinę, i kota. Trochę Ci zazdroszczę choć kilka lat nie piję. Czy warte to jest zniszczenia w imię miłości do osoby która wprawdzie Ciebie urodziła ale czy była matką??!!
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała.
Ostatnio zmieniany: 2019/09/02 01:05 przez samsal.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Alex75