Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Straszna niemoc

Straszna niemoc 2019/07/10 14:56 #1

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Witam. Piszę tu, bo w sumie nie mam się do kogo zwrócić.. Moim problemem jest to, że ogarnęło mnie takie okropne uczucie, które paraliżuje. Nie potrafie zrobić nic co planuję, a w kryzysowych momentach kładę się dosłownie do łóżka. Nie potrafi sięgnąć po pomoc.Może ktoś miał podobnie..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Straszna niemoc 2019/07/10 15:12 #2

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2429
  • Otrzymane podziękowania: 7785
Tsu :czesc: Kammm
Opisujesz to jak depresję.
Co ma do tego alkohol?
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 15:23 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12508
  • Otrzymane podziękowania: 16006
Witaj :czesc:
Jesteś osobą współuzależnioną? W tym dziale jest Twój wpis. Co Cię hamuje przed udaniem się po pomoc?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 15:50 #4

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Od 10 lat jestem związana z alkoholikami. Jestem dda. Kiedyś chodziłam na terapię dda. Terapeutka powiedziała, że nie jestem współuzależniona(byłam w trakcie wychodzenia ze związku z alkoholikiem z którym mam syna ) i weszłam od razu w związek z kolejnym alkoholikiem. Może to mnie blokuje? Że byłam na terapii i nic to nie dało...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Straszna niemoc 2019/07/10 16:01 #5

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12508
  • Otrzymane podziękowania: 16006
To coś nie tak jest, skoro ciągle z alkoholikami jesteś, takich partnerów sobie wybierasz. Pasuje Ci życie z czynnym alkoholikiem? Co jest takiego co Cię do nich ciągnie? Nie wyciągasz wniosków? Nie wchodzi się z deszczu pod rynnę, przepracować, swoje schematy zmieniać, ze sobą samą pobyć, a nie w kolejny związek uciekać. Terapia nic nie da gdy pacjent nie chce zmienić.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 16:09 #6

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Jak pisałam jestem dda. Pewnie dlatego. Mam niskie poczucie własnej wartości. Z tym , że tamta terapia nie dawała nic naprawdę... tzn miałam 2 spotkania indywidualne. Potem terapeutka kazała iść na grupę dda, z której nic nie wynikało, bo nic nie przerabialiśmy, tylko to była taka dyskusja co u nas... myślałam iść do innego miasta. Ale ciągle odkładam. Partner zaczął chodzić na terapię po mojej wyprowadzce. Wróciłam. Nie pije. Ale to co dzieje sie ze mna to odrebna sprawa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Straszna niemoc 2019/07/10 16:45 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12508
  • Otrzymane podziękowania: 16006
Czy bierzesz pod uwagę ponowne rozpoczęcie terapii? Potrafisz iść po pomoc, działanie wskazane, inaczej lepiej nie będzie. No i samo nic się nie zrobi. Zawalczyć o siebie i popracować nad deficytami, siebie polubić, zaakceptować %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 16:52 #8

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7151
  • Otrzymane podziękowania: 12199
Witaj. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Niewatpliwie nic sie samo nie stanie i choc nie masz ani sily ani checi to jednak wyjscie jest tylko jedno- ruszyc tylek.
Potrzebujesz terapii, potrzebujesz pracy nad soba. Nie wiesz jak zmienic swoj swiat? Zaczynajac od siebie, tyle mozesz zmienic poki co, a reszta zacznie sie powoli ukladac. Terapia, al-anon, to na pewno byloby wskazane zanim siegniesz po lekarstwa "rozweselajace".
Powodzenia i dobrych decyzji zycze @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 16:56 #9

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15806
  • Otrzymane podziękowania: 23110
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 17:03 #10

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Dziękuję za odpowiedzi. Tak, chcę wrócić na terapie. Ale boję sie kolejnego rozczarowania. Zalezy mi bardziej na takim indywidualnym podejsciu i fachowym rozpracowaniu tego co siedzi w mojej glowie, czego tamta terapia nie dawala mi. Wlaczyla mi sie taka blokada w glowie, bole zoladka, objadanie sie, glodzenie, mysli o smierci, nalogowe picie kawy, energetykow. Aby czymkolwiek poprawic nastroj na chwile. O piciu tez myslalam, takie mysli pojawialy sie w mojej glowie, zeby sie nawalic i nie czuc nic, ale nie chce tego robic dzieciom, chociaz wiem ze i tak swoim tkwieniem w takim stanie im szkodze. To wszystko chore. Ale ta blokada jest najgorsza. Mam problem rano wstac z lozka i zrobic cokolwiek...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Straszna niemoc 2019/07/10 17:10 #11

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Najgorzej czulam sie wtedy, kiedy sie wyprowadzilam... ale zaczelam mowic. Powiedzialam rodzinie co dzialo sie u mnie w domu. Bo przez kilka lat ukrywalam to. Czulam wstyd. Balam sie czegos. Wstydzialam sie sama siebie. Podczas tej wyprowadzki byly momenty, ze czulam ulge. Ze nie musze go kontrolowac. A potem taki przymus. Zeby sprawdzic co robi. Zaczely brac mnie takie nerwy. Zaczely draznic mnie dzieci. Pojawily sie mysli, ze juz zawsze bede sama. Ze pewnie to ja naprawde przesadzam. Ze moze on nie jest alkoholikiem a ja jestem wariatka. To on juz przyznal ze nim jest a ja gdzies w glebi negowalam to i obwinialam sie. Bo moze jest tak jak mowil. Ze normalni ludzie umieja sie dogadac a mi "cos odpala i histeryzuje"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Waldek

Straszna niemoc 2019/07/10 18:23 #12

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Witaj Kammm.
Z Twoich postów wynika, ze nie podjęlas się terapii dla współuzależnionych. Jeśli byłabym teraz na Twoim miejscu jak najszybciej poszukałam bym takiej terapii. A DDA zostaw na potem.
Na terapii dla wspoł... zaczniesz patrzeć na siebie z innej perspektywy i nauczysz się dbać o siebie o swoje potrzeby. Jesteś mamą i powinna tez pomyśleć o dzieciach. Wpadniesz w depresje, jaką ja wpadłam, zaliczysz być może szpital. Szukaj pomocy. Na ten czas zostaw innych sobie, niech żyją po swojemu, a Ty zajmij się czymś przyjemniejszym, czymś co ma Tobie służyć.
Pisałas, ze masz ochotę się napić. Nawet nie próbój. Alkohol niczego nie rozwiąże, porzuc takie nawet myśli.
Nie wstydź się nawet wówczas kiedy byś chciała skorzystać z pomocy lekarza psychiatry. Zgłoś się o pomoc. Psychika jest bardzo krucha.
Pozdrawiam Cie ciepło.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 19:14 #13

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1389
  • Otrzymane podziękowania: 2916
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 19:28 #14

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Dziekuje za odpowiedzi i witam :). Samo to, ze mozesz sie z kims podzielic swoimi emocjami jest pomocne. A jesli ktos odpowie to juz w ogole daje takiego małego kopa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hofi

Straszna niemoc 2019/07/10 19:30 #15

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3523
  • Otrzymane podziękowania: 4206
Witaj Kammm na forum :czesc:
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 19:33 #16

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
:czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 19:35 #17

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3052
  • Otrzymane podziękowania: 6494
%%- Witam.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 19:36 #18

  • hofi
  • hofi Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 305
  • Otrzymane podziękowania: 703
witaj ^^)
radek alkoholik jak rowniez DDA. :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 19:40 #19

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Czasami jest tak, ze moglabym gory przenosic a czasem jest tak, ze dopadaja mnie mysli ktory mnie ogarniaja. Wtedy zostawiam wszystko i mysle obsesyjnie. Wyobrazam sobie. Przypominam rozne rzeczy. Wyobrazam. Wpadam w rozpacz. Do tego stopnia ze przestaje funkcjonowac.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Straszna niemoc 2019/07/10 19:41 #20

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Witam was :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Iwanka

Straszna niemoc 2019/07/10 19:58 #21

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4369
  • Otrzymane podziękowania: 7156
Dobry wieczór. :czesc:
Ja mam na imię Alicja, jestem trzeźwą alkoholiczką, jestem także współuzależnioną i DDA.
Powiem Ci, że nie ma takiej opcji, żeby DDA nie miało cech współuzależnienia. Nie wiem dlaczego twoja terapeutka ich u ciebie nie rozpoznała. Może dlatego że nie byłaś z nią do końca szczera, może nie potrafiłaś się otworzyć.
Teraz jest dobry czas, żebyś poszukała wsparcia w terapii współuzależnienia i/lub we Wspólnocie Al-anon. Leczenie trzeba zacząć od tego, co jest "na wierzchu" a u ciebie "na wierzchu" jest współuzależnienie.
Pozdrawiam serdecznie. @};-
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Straszna niemoc 2019/07/10 20:11 #22

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Ja mysle, ze ta terapeutka byla po prostu slaba. Duzo mowila o alkoholikach, zreszta z taka pogarda troche. Malo pytala o mnie, o moje uczucia a ja tez o tym nie mowilam, tylko o alkoholiku i co zrobil on i co zrobilam ja i moglo jej sie wydawac ze nie bylam wspoluzalezniona bo odeszlam ale to byla taka raczej ucieczka. Wiele rzeczy tez przemilczalam, teraz sobie uswiadamiam. Zreszta ja o sobie wtedy tak myslalam ze jestem taka madra i silna a ona mnie w tym utwierdzila i powiedziala ze w tej kwestii dam sobie rade. A jesli chodzi o terapie grupowa to panowal tam straszny haos. Chcialabym tam wrocic bo najblizej i najwygodniej ale czuje ze to nic mi nie da bo jak znowu trafie na nia to tylko strace czas i znowu sie zniechece.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Straszna niemoc 2019/07/10 20:47 #23

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1693
  • Otrzymane podziękowania: 3776
Witaj na forum :ymhug: Fajnie,że Jesteś z nami @};-
Jestem Waldek alkoholik.
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 21:36 #24

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
:czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/10 22:00 #25

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1247
  • Otrzymane podziękowania: 2100
Witaj :czesc:
A może jest możliwość pójść do innej terapeutki.
Z drugiej strony jak ja zaczynam chodzić na terapię to też ciągle odpowiadałam o alkoholiku. co robił czego nie zrobił, jak się zachował ile wypił co powiedział, tylko to siedziało mi w głowie. A terapeutka słuchając mnie pokazywała mi cechy współuzależnienia.
Ostatnio zmieniany: 2019/07/10 22:01 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/11 06:38 #26

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Moja posluchala mnie, pogadala ze mna o tym i powiedziala ze jestem "troszke wspoluzalezniona" ale sobie poradze. Pamietam, ze dziwnie sie wtedy poczulam. Jest tez tam druga terapeutka. I ona wlasnie prowadzi ta grupe dla wspoluzaleznionych. Ale troche sie boje ze bedzie to samo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Straszna niemoc 2019/07/11 07:14 #27

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Kammm, mnie kiedy juz dopadały takie myśli, o których Ty wspominasz juz byłam dobrze współuzależniona. Nie gdybaj, nie snuj scenariuszy, ze druga grupa może być taka sama. Nie wiesz tego. Ja zmienialam i poradnie i grupy. Ale po szpitalu trafilam na dzienną terapie i wowczas wszystko mi pasowalo. Tam juz bylam dla siebie i pod kontrolą psychiatry. Uszy do góry Kammm.
kwiaaatek
Ostatnio zmieniany: 2019/07/11 07:15 przez Iwanka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/11 07:36 #28

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7151
  • Otrzymane podziękowania: 12199
Jest takie powiedzenie, ze kulawej baletnicy przeszkadzaja baletki (czy cos w ten desen), a ta zdolna bedzie tanczyc nawet na bosaka.
Jak ktos chce sie wyleczyc, to pomoze mu nawet manekin, ktory bedzie siedzial na miejscu terapeutki. A jesli nie chcesz, jesli jestes pelna oczekiwan i niecierpliwosci, to i najslawniejszy psychiatra swiata, profesor doktor habilitowany ci nie pomoze.
Nie lubie czytac ocen innych terapeutow. Kto ma pojecie o terapii ten wie, ze terapeuta nie jest tam po to zeby mowic klientowi co i kiedy ma mowic i gdzie sie otworzyc.
Terapeuta nie jest po to zeby rozpoznawac choroby, od tego sa specjalisci i nie rozumie w czym mialoby pomoc rozpoznanie "wspoluzaleznienia"? To terapia a nie sledztwo.
Kammm, wyzbadz sie oczekiwan wzgledem terapeuty, zajmij sie soba i otworz. To jedyny sposob na to, zeby terapia zadzialala.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Iwanka

Straszna niemoc 2019/07/11 07:58 #29

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
ursa napisał:
Terapeuta nie jest po to zeby rozpoznawac choroby, od tego sa specjalisci i nie rozumie w czym mialoby pomoc rozpoznanie "wspoluzaleznienia"? To terapia a nie sledztwo.
Ursa trafnie to ujęłaś. Oj pamiętam i wspominalam tu na forum o tym, ze początkowo dla Alko chodzilam na spotkania, potem były inne próby, ale w końcu odpowiedni specjalisci, mam na myśli psychiatrzy postawili mi w szpitalu diagnozę. Tam tez miałam terapię, ale indywidualną, a na dziennej byłam juz z wypisem ze szpitala i z diagnozą. Tam tez Już pracowałam dla siebie i dla swojego zdrowia. Jejciu jaka ja byłam zaburzona. W pijanym świecie nic nie jest normalne, tyle iluzji, zaprzeczeń...
Ursa dziękuje za ten wpis. :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/11 08:11 #30

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Być może a nawet napewno jest tak, ze szukam wymowek. Ale nie zgodze sie z tym, ze na kazdej terapii tak samo przebiega zdrowienie. Owszem, mozna samemu szukac sobie sciezki wychodzenia ze wspoluzaleznienia. Ale terapeuta jest po to, zeby wskazac jakis kierunek, poprowadzic dana osobe i grupe. Zreszta to nie jest tylko moja opinia bo kilka osob z tej grupy tez zmienilo miejsce terapii. Sprobuje zapisac sie do tej drugiej i zobacze jak to bedzie wygladalo. Mowi sie ze slaby specjalista moze przyniesc wiecej szkody niz pozytku. Nie oceniam jej. Byc moze komus pomogla. Mi nie.
Ostatnio zmieniany: 2019/07/11 08:12 przez Kammm123.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kalka, Iwanka

Straszna niemoc 2019/07/11 08:15 #31

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Ponoc wspoluzaleznienie to nie choroba, ale zespol cech. I terapeuta raczej powinien je rozpoznac, bo tym sie zajmuje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kalka

Straszna niemoc 2019/07/11 08:28 #32

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7151
  • Otrzymane podziękowania: 12199
A w jakim celu terapeuta ma rozpoznawac Twoje cechy? Terapeuta raczej nie powinien narzucac niczego. Jesli przychodzisz do niego/do niej i mowisz: "mam problem z DDA" czy "mam problem z alkoholem" to terapeuta powinien sie zajmowac tym co do niego przynosic, a nie dusic i wymuszac zebys sie otworzyla.
I nie twierdze, ze wszyscy terapeuci sa super i na pewno potrafia czasem wyrzadzic krzywde. Wlasnie w tym celu niczego sie nie narzuca klientowi.
Sama jestem terapeuta i nie wyobrazam sobie mowic swojej klientce: o, wlasnie dostrzegm cechy wspoluzaleznienia.
Ale moze ja sie nie znam, a moze to zupelnie inaczej wyglada w Polsce niz w UK. Zatem wspolczuje.
Ale nie zgodze sie z tym, ze na kazdej terapii tak samo przebiega zdrowienie.

A czy ja gdzies napisalam, ze na kazdej terapii tak samo przebiega zdrowienie? Nie, a wrecz jestem pewna, ze nie. Widzisz, przeczytalas to co chcialas przeczytac. ^^)
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Straszna niemoc 2019/07/11 08:46 #33

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4369
  • Otrzymane podziękowania: 7156
Nie widzę tutaj determinacji do zdrowienia, raczej opór przed zmianą. To nie ocena czy krytyka, to tylko moje spostrzeżenie.
Powiem tak: współuzależnienie czy syndrom DDA powodują, że człowiek dotknięty tą dysfunkcją ma syndrom ofiary i widzi siebie w roli ofiary, gdziekolwiek się znajdzie. Nawet w ośrodku terapeutycznym ciągle trafia na kiepskie grupy albo złych terapeutów. I może tak przeżyć całe życie, ciągle wskazując palcem na kogoś: to on mi to zrobił, to ona mi to zrobiła, to oni mi to zrobili, to wszystko przez nich...
Kiedy miałam dość takiego funkcjonowania, obdzwoniłam wszystkie ośrodki terapeutyczne w województwie aby znaleźć taki, który realizuje dokładnie taką terapię, jakiej szukałam. A szukałam terapii grupowej DDA. I gdy znalazłam taki ośrodek, to się tej terapii uczepiłam i zrobiłam ją od początku do końca. Bo terapia to proces, który ma swój początek, środek i koniec. Efekty terapii można oceniać po jej zakończeniu, a nie po jej przerwaniu.
DDA tak mają, że różne ważne przedsięwzięcia zaczynają i przerywają, wycofują się z nich i nie doprowadzając ich do końca.
Życzę Ci dobrych wyborów i konsekwencji w realizacji swoich zamierzeń,Kammm. kwiaaatek
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Ostatnio zmieniany: 2019/07/11 08:47 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/11 08:47 #34

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Ja byłam zdiagnozowana jako osoba z zaburzeniami dysfunkcyjnymi i stąd tez trafilam na terapię dla wspoł...
Cytuję:
"Współuzależnienie jest to zaburzenie relacji, w których jedna osoba używa substancji chemicznych

Warunki współuzależnienia:

1. Związek musi być w jakimś stopniu formalny (wspólne mieszkanie, dzieci, sprawy materialne, małżeństwo) trwa ten związek jakiś czas;

2. Jeden z partnerów pije w sposób destrukcyjny (wprowadza destrukcję, która uszkadza związek;

3. Drugi z partnerów ponosi szkody, straty na umyśle, zdrowiu fizycznym i psychicznym, ma zakłócony kontakt z samym sobą;

4. Drugi z partnerów odpowiada na destrukcję zachowaniami, które mają zminimalizować destrukcję pijącego partnera. Reakcje te stają się nawykowe, wzmacniają destrukcję. Powtarzające się reakcje, która mają znamiona adaptacji, są szkodliwe dla osoby niepijącej jak i związku."

Spokojnego dzionka
kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Straszna niemoc 2019/07/11 09:14 #35

  • Kammm123
  • Kammm123 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 47
  • Otrzymane podziękowania: 49
Ursa ja tez odnosze takie wrazenie, ze w mojej wypowiedzi wyciagasz tylko to, co chcesz zobaczyc. Zdaje sobie sprawe, ze jestem mega zaburzona, dlatego chce wyjsc z tego. Szukam rozwiazania. Jest we mnie wiele mechanizmow, ktore mna steruja, dlatego potrzebuje dobrej terapii. Bo nie jestem troszke wspoluzalezniona. Jestem tym cala przesiaknieta. Moge isc do tej terapeutki i znow z nia pogadac jak z dobra ciocia a ona bedzie mi przytakiwac jaki ten alkoholik niedobry. Wesprze mnie znowu w moim zaprzeczeniu. Albo poszukac terapii, w ktorej bede realizowala jakis program. Tego chce. I myslalam juz o takim rozwiazaniu jak mowi Tomoe, zeby obdzwonic osrodki i spytac jak wyglada terapia. Ale zawsze kiedy chce to zrobic, cholernie boje sie takiego odrzucenia, ze mnie wysmieja, zlekcewaza. Nie pisze tego, zeby sie tlumaczyc. Po prostu to pisanie tu mi pomaga. Bardziej moze widze wtedy co mnie blokuje. Samo napisanie tu bylo wielkim krokiem dla mnie. Tez sie balam. Ale zaczynam lamac bariery.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kalka, Waldek
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3