Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Moderator: Sylwia1975

TEMAT: Tata zapił zaraz po odwyku

Tata zapił zaraz po odwyku 2018/10/31 17:31 #1

  • MariannaN
  • MariannaN Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 1
  • Otrzymane podziękowania: 3
Cześć.
Mój ojciec jest po 3. odwyku. Po 1. nie pił 10 lat, po 2. i 3. zapił od razu (konkretnie po 3. zapił dziś po wyjściu z oddziału).
Kocham go. Ale: Nie chcę już być dobrą, wybaczającą, rozumiejącą córką. Nie chcę już o jego piciu śnić co noc. Myślę o zerwaniu kontaktu, bo już nie widzę innego wyjścia dla swojego zdrowia psychicznego + szczerze powiem, że myślę że jeśli nic nie działa na niego to może to zadziała?
Powiedzcie proszę z perspektywy alkoholików: czy to go tylko pogrąży jeszcze bardziej, czy może jakoś pomóc?
Dziękuję.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Ignacy, 57laku

Tata zapił zaraz po odwyku 2018/10/31 18:18 #2

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1673
  • Otrzymane podziękowania: 1497
Witaj serdecznie,na to co tata zrobi dalej nie masz wplywu,na to czy ty go poinformujesz o zerwaniu kontaktu i dlaczego masz,zawsze mowie rob tak aby mniec czyste sumienie wobec siebie,jemu nie pomozesz,sobie owszem,i tak ojciec jest chory,ale co ty z tego masz,nikt nie oczukeje wybaczania i zemsty ,tylko zrozumienia ,siebie samej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): 57laku, KrzysM

Tata zapił zaraz po odwyku 2018/10/31 18:24 #3

  • Kalii
  • Kalii Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 182
On Cię kocha bez względu na to co się dzieje.Daj mu to odczuć ^^)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, 57laku, KrzysM

Tata zapił zaraz po odwyku 2018/10/31 21:21 #4

  • 57laku
  • 57laku Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 109
  • Otrzymane podziękowania: 214
Czy mu to pomoże ?.Pamiętam ten dzień kiedy po ostatnim zapiciu /nie piłem 5 lat później 3,2 lata/ moja małżonka usiadła koło mnie na łóżku i powiedziała te słowa:" Tak bardzo Cię kocham,zrobiłam już wszystko byś przestał pić- powiedz proszę jak mogę Ci jeszcze pomóc"... Było to dla mnie to tak jak uderzenie obuchem w głowę,od tamtej pory nie wziąłem już alkoholu do ust-a trochę czasu upłynęło.Gdyby mnie wtedy rodzina-żona,dzieci zostawiły to prawdopodobnie bym już dziś nie pisał tu na forum, i pewnie nigdzie indziej.Ale to ja,jak zachowa się Twój Tata-nie wiem.Piszesz -"Kocham go".Alkoholizm to jak wiesz choroba,po 10 latach nie picia-zapicie,wiem jak ciężko się pozbierać/choć ja miałem tylko 5/.To że Cię kocha to dla mnie pewniak.-To są moje doświadczenia,Ty jesteś córką,a ja jestem uzależnionym,mężem,ojcem- i wiem że bardzo kochałem choć dziś też wiem jak raniłem.Moja żona mi bardzo pomogła idąc na terapię, alanon- zadbała o siebie,dzieci i już nigdy mi nie "pomagała" w piciu /prośby groźby,kłótnie,wylewanie alkoholu do zlewu/ całkowity miałem zakaz picia w domu,i przebywanie w nim po wypiciu itp.-zrobisz po swojemu,jednak poczytaj- przeczytaj post Sylwia1975 z 10 razy-napisała jak dla mnie sedno.Pozdrawiam i życzę Ci byś nigdy nie przestała kochać %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, KrzysM

Tata zapił zaraz po odwyku 2018/11/01 06:54 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14867
  • Otrzymane podziękowania: 20585
Witaj :czesc:
Alkoholik sam musi się zderzyć porządnie ze ścianą aby przestać pić. Twój Tata ma już mnóstwo wiedzy o mechanizmach choroby, więc powinien sobie poradzić. Wie, że zabija go pierwszy kieliszek, wie też, że ten kieliszek zabija Ciebie. Nie oznacza to, że Cię nie kocha.
Jestem Alkoholiczką. Kochałam i kocham swoją Córkę. Jednak piłam choć wytłumaczenia na to nie mam innego, niż to, że nie dopuszczałam do siebie wiary w swoją chorobę, wierzyłam, że potrafię pić kontrolowanie.
Padało dużo słów w moim kierunku a wśród nich te ciepłe, pełne miłości. Usłyszałam i zapamiętałam.
Jednak "mnie to nie dotyczy!" brało górą. To siła i podstępność tej choroby.
Ta ściana, kubeł lodowatej wody, fakt, że nikt mi nie poda chociażby szklanki wody daje dużo do myślenie, zmusza do podjęcia decyzji, co dalej....

Czy Ty, próbowałaś kiedykolwiek sięgnąć po pomoc dla siebie?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Tata zapił zaraz po odwyku 2018/11/01 07:03 #6

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2956
  • Otrzymane podziękowania: 4513
Myślę, Marianno, że odcięcie się od niego i jego problemów (rozumiem, że nie mieszkasz z nim i nie musisz się z nim kontaktować) może pomóc i jemu, i tobie. Jeśli był na leczeniu, to dostał sporo wiedzy, co robić a czego nie robić żeby nie wracać do picia. Widocznie tej wiedzy nie stoasuje w praktyce, skoro zapija.

Czy myślałaś o terapii lub wspólnocie DDA, o poszukaniu tam pomocy dla siebie?
Ja jestem Alicja, jestem alkoholiczką, współuzależnioną i DDA.
Witam Ciebie na forum :czesc:
Najtrudniejsza część zdrowienia jest wtedy kiedy nie jesteś pewien czy chcesz wyzdrowieć.
Ostatnio zmieniany: 2018/11/01 07:05 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Tata zapił zaraz po odwyku 2018/11/04 17:05 #7

  • Ignacy
  • Ignacy Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 112
  • Otrzymane podziękowania: 124
Witaj !!! Jestem alkoholikiem mam dorosłe dzieci bardzo poruszyła mnie Twoja wypowiedz. Przyznam ze jest smutną sytuacją dla Ciebie. Dla mnie kolejną podpowiedzią żebym nie zawiódł moich kochanych dzieci i wnucząt. Jeszcze raz dziękuję Ignacy alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.