Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Moderator: Sylwia1975

TEMAT: Zamknięcie

Zamknięcie 2018/02/17 00:44 #1

  • Szaniec
  • Szaniec Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 21
Cześć!

Na początku wypada się przywitać, nie znacie mnie i ja sam staram się poznać siebie.
Mam na imię Patryk, jestem dwudziestolatkiem, mówię o sobie Syn Odwyku, i choć sam alkoholikiem nie jestem, to noszę na sobie ciężar po ojcu. Nie mam parcia na alkohol, jestem w stosunku do niego asertywny, jednak z DDA jest jak z przysłowiową "przykrótką kołderką" - tu naciągniesz, to tam wystają stopy. Tak też jest ze mną. Alkohol nie jest dla mnie problemem, o wiele gorszą sprawą są blizny, które pozostały w pamięci. Mój ojciec alkoholik nie żyje już blisko 10 lat, zmarł gdy byłem trzynastolatkiem. Do tego czasu przejmowałem wiele ról, które powinny naturalnie leżeć na barkach rodziców - zajmowanie się domem, opieka nad młodszym bratem i wiele innych. Ojciec pił, mama całe dnie spędzała w pracy, żeby utrzymać chociaż w prowizorycznych ryzach ład finansowy. Nie będę się nad tym specjalnie rozczulał, bo każdy z Was doskonale zna to od podszewki.

Dlaczego tutaj jestem?
Upłynęło wiele czasu, poradziłem sobie niemal z każdą sprawą, która ciągnęła mnie w tamten smutny okres, uniemożliwiając normalne życie wśród rówieśników mających niepijącego rodzica lub rodziców. Jestem dorosłym facetem, który twardo stąpa po ziemi i wie czego chce, ale czasami (rzadko ale jednak) przeszłość mnie dopada i jestem wrakiem. Zasypiając widzę ojca, czasami śni mi się w taki sposób, jakby chciał mnie prosić o wybaczenie. To spory paradoks ale dzięki niemu wiem jak powinna wyglądać prawdziwa rodzina (jak NIE wygląda naoglądałem się w dzieciństwie). Gdy jest zbyt cicho czuję niepokój - znacie ten stan, prawda? Nie wiem jak to wyplenić, każdy hałas wprowadza mnie w taki lęk, jakbym miał zaraz znaleźć się w centrum awantury jako mały chłopak, który niewiele może.

Jestem w trakcie pisania książki o moim ojcu, autobiografii alkoholika napisanej przez niego moimi słowami. Wierzę, że to będzie finał i razem z tą książką zamknę temat.

Jeśli doszedłeś lub doszłaś do tego momentu, to jestem Ci wdzięczny za przeczytanie.

Pozdrawiam, Patryk
Per aspera ad astra ♾
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): lipiec, jurek, ursa, Moni74, szekla, Magda, mariusz63, deck, Asia, Jan53 ten użytkownik otrzymał 6 podziękowań od innych

Zamknięcie 2018/02/17 01:08 #2

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1567
  • Otrzymane podziękowania: 2887
Witaj Patryk. Trafiles w dobre miejsce. Tu mozesz byc soba, nie musisz byc stale ,,twardzielem''.
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szaniec

Zamknięcie 2018/02/17 01:11 #3

  • Szaniec
  • Szaniec Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 21
Cześć, Dahud

Zrzucam zbroję :)

Ciężko mi zmienić podejście do życia, kiedy od małego dorastałem jako ręce, a po śmierci ojca (początkowo mentalnie, później na pełnych obrotach) jako głowa rodziny.
Wiesz, widzę w tym szansę na wykucie charakteru i traktuję to jako ćwiczenie przed prawdziwym wyzwaniem, jakim będzie założenie własnej rodziny. Boję się, żebym w tym sposobie myślenia nie wykonał błędnego koła.
Per aspera ad astra ♾
Ostatnio zmieniany: 2018/02/17 01:16 przez Szaniec.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jan53

Zamknięcie 2018/02/17 02:43 #4

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15806
  • Otrzymane podziękowania: 19359
Witaj na Forum :czesc:
Być może a nawet na pewno książka pomoże rozliczyć Ci się z przeszłością.
Ale tez może będziesz potrzebował pomocy specjalisty.
Myślałes o tym? O kimś kto wskaże jak być sobą i niekoniecznie twardzielem :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szaniec

Zamknięcie 2018/02/17 02:52 #5

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1789
  • Otrzymane podziękowania: 5138
Tsu :czesc: Patryk
Myślę, że Twoje doświadczenia mogą bardzo pomóc wielu osobom trzeźwo spojrzeć na swoje życie, a Tobie też pewnie uda się trochę rozmiękczyć sztywny pancerz. Czytaj i pisz!
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szaniec

Zamknięcie 2018/02/17 03:49 #6

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1124
  • Otrzymane podziękowania: 2792
Witam Patryku, cieszę się że tutaj jesteś. Ja cieszę się że teraz czujesz ból a nie za 20 lat. Ja w młodości zagłuszyłam w sobie krzyk DA, straciłam przez to sporo czasu żyjąc na pozór, ty masz przed sobą całe życie. Myślę że terapia DDA to dobry pomysł, warto walczyć o siebie i o swoją przyszłość.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szaniec

Zamknięcie 2018/02/17 06:20 #7

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2996
  • Otrzymane podziękowania: 3674
Witaj Patryku na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szaniec

Zamknięcie 2018/02/17 06:40 #8

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 781
  • Otrzymane podziękowania: 1208
:czesc: Patryk
Zanim powieliłem schematy swojego Ojca i zostałem alkoholikiem, wiele młodzieńczych lat zmagałem się z syndromem DDA. Dzięki mojej Mamusi trafiłem w wieku 17 lat (wczesne lata osiemdziesiąte) do specjalisty zajmującego się psychologią tzw. trudnej młodzieży. Byłem bardzo zamknięty w sobie, trafiłem do nieciekawego towarzystwa, któremu chciałem zaimponować swoją twardością i dorosłością. Chodziłem do niego dwa lata, dużo mi pomógł, ale też wiele we mnie zostało. Obecnie największym problemem związanym z moim DDA jest mój własny, niepowtarzalny i chory perfekcjonizm, dotyczący ważnych spraw ale też najmniejszych drobiazgów. W pracy mówią o mnie nadzwyczaj odpowiedzialny, sumienny, a dla mnie to bardzo męczące zatruwanie dnia codziennego. Będąc w Twoim wieku syndrom DDA zacząłem zalewać alkoholem, czułem się wtedy po nim innym, wartościowym i przebojowym człowiekiem. I tak uzależniłem się od niego, przeniosłem schematy do swojej Rodziny i to jest moim kamieniem u szyi.
Spróbuj może pójść po pomoc do specjalisty, zapisać się na terapię DDA, to pomoże Ci wyrwać te chwasty z dzieciństwa. Szkoda czasu na życie w matrixie, a całe ono przed Tobą.
Mam na imię Darek, jestem alkoholikiem, również DDA.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Ostatnio zmieniany: 2018/02/17 06:42 przez deck.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Szaniec

Zamknięcie 2018/02/17 07:58 #9

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11473
  • Otrzymane podziękowania: 14230
Witaj Patryku :czesc:
Godzinę wcześniej byś nie pomyślał, że tutaj napiszesz, a jednak jesteś. Poczytałeś i zdecydowałeś. Pisz, pisz :)
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szaniec

Zamknięcie 2018/02/17 08:05 #10

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1133
  • Otrzymane podziękowania: 2539
Witaj Patryku na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szaniec

Zamknięcie 2018/02/17 08:28 #11

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1826
  • Otrzymane podziękowania: 3849
Jestem alkoholikiem mam na imię Jerzy. Witaj tu. %%-
Miałem ojca alkoholika, sam nim jestem, powieliłem schemat.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szaniec

Zamknięcie 2018/02/17 08:47 #12

  • Jan53
  • Jan53 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 564
  • Otrzymane podziękowania: 1638
:czesc: Patryku. Jestem Janek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szaniec

Zamknięcie 2018/02/17 10:19 #13

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2824
  • Otrzymane podziękowania: 3981
Cześć Patryk. Jestem Krzysztof alkoholik
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szaniec

Zamknięcie 2018/02/17 11:26 #14

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7069
  • Otrzymane podziękowania: 10843
Witaj Patryku. Mam na imie Ula i jestem alkohoiczka. Rowniez DDA/DDD.
Na prawde milo sie Ciebie czyta... i tak swojsko.
Zostan z nami, pisz, czytaj, badz.
Pozdrawiam @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szaniec

Zamknięcie 2018/02/17 12:45 #15

  • Szaniec
  • Szaniec Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 21
Szekla - do wczoraj nie wchodziłem w temat DA bardziej, niż poprzez próbę rozliczenia się z przeszłością. Nie zastanawiałem się nad terapiami, choć jeśli moje sposoby zawiodą będę chciał spróbować. Dzięki za sugestię.

Tsu, dzięki za słowa otuchy; tylko osoby wiedzące czym jest alkoholizm od fundamentu po dach, mogą podjąć z nim skuteczną walkę. Ja swoje osobiste wyzwanie tej truciznie rzuciłem wiele lat temu i nie mam zamiaru ustąpić. A każda osoba odstawiająca jest dla mnie paliwem.

Jurku, Krzysztofie, Janku, Waldku - cześć Wam :)

Deck, wiesz co czuję. Na szczęście czasy budowania towarzystwa mam już za sobą i przez wiele lat znalazłem kilku naprawdę żelaznych przyjaciół, na których mogę polegać. Co do perfekcji - tak, często tak jest że wymagam od siebie o wiele więcej, niż od innych. Powoli dochodzę do zrozumienia że to nie sprawa ambicji a kompleksu, który karmię chorą potrzebą sukcesu. Poza tym, jestem otwartym człowiekiem, nie mam przeszkód w budowaniu relacji z innymi. Nie odbierzcie tego jak wyznania snoba, proszę.

Monia, złapałaś mnie na pierwszym poście :)

Ursa, dziękuję, Ciebie też gorąco pozdrawiam :)


Życzę Wam miłego dnia!
Per aspera ad astra ♾
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zamknięcie 2018/02/17 22:33 #16

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 835
  • Otrzymane podziękowania: 1600
Witaj :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zamknięcie 2018/02/17 22:37 #17

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 751
  • Otrzymane podziękowania: 1828
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zamknięcie 2018/02/17 23:40 #18

  • Szaniec
  • Szaniec Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 21
:czesc:
Cześć Magdo i Darku :)
Per aspera ad astra ♾
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda

Zamknięcie 2018/02/18 22:38 #19

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
Witaj Patryku na forum - wspaniale ze tu jestes ! Wspanialy pomysl napisanie ksiazki - to z pewnoscia pomoze rozliczyc Ci sie z przeszloscia i mam nadzieje, ze nie bedzie sie ona za Toba ciagnela ani Cie obciazala.

Jestem Ania i rowniez DDA. Juz od okolo 13 lat wiem swiadomie ze jestem DDA i ta swiadomosc popchnela mnie dawno temu na mitingi, dzieki ktorym (dzis juz to wiem) duzo udalo mi sie przepracowac. Obecnie zaczynam terapie - moje metody na "radzenie sobie" dzialaly dlugo, jednak obecna odpowiedzialnosc jako matka sklonila mnie do terapii, by byc odpowiedzialnym rodzicem i bym byla pewna, ze zrobilam wszystko co bylo w moim stanie, aby zapewnim mojemu dziecku stabilnosc emocjonalna. Gdy pojawila sie nasza Coreczka, temat DDa wrocil do mnie z niesamowita sila i z tematyka, nad ktora nigdy nie spodziewalabym sie, ze przyjdzie mi pracowac... Z dzisiejszej perspektywy czasu troszke zaluje, ze nie poszlam na terapie wiele lat wczesniej, widocznie wtedy to nie byl ten czas... To nie jest jakies tam namawianie czy przekonywanie Cie do tego, tylko informacja, ze jest taka mozliwosc i nie musi ona byc mozliwoscia ostateczna... Pozdrawiam serdecznie i wybacz mi pisanie bez polskich znakow - nie mam innej mozliwosci.
Ostatnio zmieniany: 2018/02/18 22:40 przez Niezapominajka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zamknięcie 2018/02/18 23:04 #20

  • Szaniec
  • Szaniec Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 7
  • Otrzymane podziękowania: 21
Dobry wieczór, Aniu. Dziękuję za miłe przywitanie :)

Nie wiem czy z problemem DDA nie jest jak z tykającą bombą - i w zasadzie to mnie martwi najbardziej. Po pierwsze 8z tego względu, że stany o których pisałem w pierwszym poście są rzadkie - ale są i próbuję z nimi walczyć samodzielnie. Z tego wynika drugi punkt, czyli co dalej? Chcę być kiedyś wspaniałym ojcem, który nauczy swoje dzieci dojrzałości emocjonalnej (żeby jak my nie musiały uczyć się jej samodzielnie, po omacku). I w sumie najważniejsze, co pominąłem, a co jest najbardziej naturalne: być dobrym mężem, który stanowi podporę rodziny. Potrafiącego kochać i wytrwale budować ten cudowny pomnik, jakim jest rodzina. Napisałem to może nad wyraz patetycznie ale moje dobro jest w tym najmniejsze. Nie chcę powielić błędów mojego ojca i skrzywdzić bliskie mi osoby. Często zadaję sobie pytanie, czy nie popadam w skrajności maniakalne :-T , jednak dochodzę do wniosku, że nie - unikanie jak ognia wejścia na drogę mojego ojca postawiłem sobie za nadrzędny cel w życiu.

Brak polskich znaków - jesteś za granicą? Tak, czy owak pozdrawiam Cię z Londynu :)
Per aspera ad astra ♾
Ostatnio zmieniany: 2018/02/18 23:06 przez Szaniec.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka, sylwia1975

Zamknięcie 2018/02/19 08:19 #21

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2235
  • Otrzymane podziękowania: 3307
Witaj, w środy i w niedziele przy polskim kościele na Ealingu spotykają się grupy DDA. Może ci się przyda ta informacja. Szczegóły tutaj: www.parafiaealing.co.uk/index.php?option...cle&id=83&Itemid=111

Powodzenia :)
"Słowa prawdy nie są piękne, a piękne słowa nie są słowami prawdy." (Tao Te Ching)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szaniec

Zamknięcie 2018/02/19 20:30 #22

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1596
  • Otrzymane podziękowania: 1375
witaj HMMMMMMMMMMMMMMM kiedy ty wybaczysz ojcu?Brytalna tak jestem DDA ,czy wybaczylam ojcu ,tak i nie,moze lepiej ze zmarl,ale pragnienie pozostalo ,mnienia chcenia ,czy to pragnienie dziecka ..........tak ale i duzej kobiety
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zamknięcie 2018/02/20 22:54 #23

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
Szaniec napisał:
Dobry wieczór, Aniu. Dziękuję za miłe przywitanie :)

Nie wiem czy z problemem DDA nie jest jak z tykającą bombą - i w zasadzie to mnie martwi najbardziej. Po pierwsze 8z tego względu, że stany o których pisałem w pierwszym poście są rzadkie - ale są i próbuję z nimi walczyć samodzielnie. Z tego wynika drugi punkt, czyli co dalej? Chcę być kiedyś wspaniałym ojcem, który nauczy swoje dzieci dojrzałości emocjonalnej (żeby jak my nie musiały uczyć się jej samodzielnie, po omacku). I w sumie najważniejsze, co pominąłem, a co jest najbardziej naturalne: być dobrym mężem, który stanowi podporę rodziny. Potrafiącego kochać i wytrwale budować ten cudowny pomnik, jakim jest rodzina.

Witaj Patryku, mam nadzieje, ze czujesz sie dobrze :) Z uwaga przeczytalam to co napisales i tez poczekalam jeden dzien, zeby nie pisac tak z drogi (ostatnio rzedziej siadam do kompa). Niestety musze przyznac, ze u mnie z DDA bylo wlasnie jak z ta tykajaca bomba... W sumie od 2005 zaczelam sie tym zajmowac, chodzilam na mitingi i bylam na warsztatach terapeutycznych o DDA, mialam wiele rozmow z psychologami (np. z Woydyllo) i wszyscy stwierdzili, ze duzo przerobilam i ze nie wszyscy potrzebuja terapii. Tak, nie wszyscy... To mnie uspokoilo na pare lat, ale pozniej pojawialy sie rozne "stany depresyjne" (nie wiem, jak to inaczej nazwac). Zaczelam sobie z tym radzic "po swojemu" i rzucilam sie w prace i studia... to rozwinelo sie do pracoholizmu i przestalam chodzic na mitingi 2z braku czasu", opuscilam tez to forum, bo 2nie mialam czasu". Po drodze byl slub, wyjazdy i... ta bomba zaczela tykac coraz glosniej. Trafilam do szpitala z przepracowania i braku snu, pojawily sie mysli samobojcze... Wrocilam (niestety na krotko) na mitingi, Przeprowadzilam sie, bylam szczesliwa w malzenstwie i okazalo sie, ze bylam w upragnionej ciazy... Gdy na swiat przyszla nasza Coreczka, bomba wybuchla...Niedawno rozpoczelam terapie i zaluje, ze nie zaczelam jej duzo wczesniej, ale czasu nie cofne i to dzis jest wazne... To byla moja droga... Droga kazdego z nas jest bardzo indywidualna, ale to dzis juz zaczal sie czas, ze przygotowujesz sie do roli rodzica i ojca i meza... Tylko Ty wiesz, na ile te Twoje sposoby "radzenia sobie" sa skuteczne, ale fakt, ze jestes na tym forum, swiadczy o tym, ze czegos szukasz... czy sie myle?

Tak, pisze z Niemiec. Usmiechnelam sie, gdy napisales o Londynie, bo to wlasnie DDA z Londynu uczyli mnie pierwszych kroczkow na drodze zdrowienia w programie 12 krokow DDA... A tak na marginesie, to jak piszesz z polskimi znakami??? Bardzo mnie to denerwuje ostatnio, ze nie mam na klawiaturze polskich znakow, ale przelaczac tez nie chce, to kompa musze uzywac zawodowo... Znasz jakies inne rozwiazanie?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zamknięcie 2018/02/22 09:19 #24

  • lipiec
  • lipiec Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 585
  • Otrzymane podziękowania: 386
Witaj Patryku..
Czytając takie posty widzę moich synów.
Starszy długo dojrzewał ,był obserwatorem i jednocześnie mieszkającym w jednym pokoju z alkoholikiem wspólnikiem- chodził mu po zakupy i pewnie pił z nim :wmur:
Młodszy odsunięty przez Ojca i Brata był moją podporą ale przeżył ten czas bardzo i myślę że tkwi to w nim cały czas ale nie chce nic z tym zrobić.
Brawo Patryku.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.