Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Moderator: Sylwia1975
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Powitanie i... moja opowieść...

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 18:16 #1

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • W ksieżyca świetle, szukam drogi do siebie...
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 84
Witajcie... Jestem wśród Was. Wcześniej nie znałam tej strony, ani tego forum. Jakoś nie szukałam takiego miejsca w sieci. Wydawało mi się, no właśnie... coś innego. Na wstępie, chciabym się przywitać i pomachać do Was wszystkich serdecznie. :-H Jestem tu całkiem nowa i dopiero zaczynam swa wędrówkę po rozległej krainie tego forum, jednak mam nadzieję, że się tu odnajdę, może czasem z pomogą jakiejś życzliwej duszy. Mam na imię Rusałka, a przynajmniej taki przybrałam tu pseudonim, jestem stosunkowo bardzo młodą jeszcze osobą, lecz mimo mojego młodego wieku, czasem czuję, że mam w sobie zbyt wiele przeżyć. Dlatego chciałabym opowiedzieć Wam pewną historię, być może dzięki niej przybliżę Wam, co takiego robię tu, na forum. Wiem, że niektórym być może wyda się ona niezbyt trudna, macie przecieeż swoje, być może dużo więcej kosztujące historie, ale spróbujcie mnie wysłuchać. (Tak wiem, asekuruję się...:)

Moja opowieść zaczyna się właściwie tutaj, w tym miejscu w którym jestem, obecnie. Jestem Rusałką i jestem DDA.Choć przyjęcie tej prawdy było dla mnie cięższe niż przypuszczałam (być może nadal jest), to nie mogę uniknąć napisania tego. A wszystko zaczęło się ponad 20 lat temu... Na świat przyszła mała Rusałka, urodziła się cesarką... Później, jakimś zbiegiem okoliczności trafiła do swych dziadków, bo jej mama i tata, którzy w ten czas pomieszkiwali u dziadków, pokłócili się i gdzieś poszli.Później się pogodzili, ale zanim to nastąpiło, ich nie było, więc dziadkowie mnie "przygarnęli". Od tej pory wychowywałam się u nich, a rodziców miałam "na weekendy". Pamiętam dobre chwile z mamaą i tatą, pamiętam, jak z tatą graliśmy w piłkę, jak nosił mnie na plecach, jak z mamą rysowałyśmy. Pamiętam też rozmowy przez telefon, kiedy byli pijani. To były cieżkie rozmowy, bo ja... nigdy nie wiedziałam co odpowiedzieć, ale pamiętam je dobrze. Tak na prawdę nie rozumiełam, czemu moi rodzice czasem piją. Mieli pracę, mieszkanie. Ot, mała Rusałka przyzwyczaiła się, że od czasu do czasu dzwonią pijani, ale potem zawsze się podnosili.Najpierw tata, on zawsze wydawał mi się jakiś silniejszy, a potem pomagał mamie się podnieśś, opiekował się nią. Później jednak nadszedł nieszczęsny rok 2009 i tata mi umarł. Chorował jakiś rok wcześniej. To był najgorszy okres :( Tata zmarł nagle, nie mogłam tego długo przyjąć, nie wiedziałam co będzie dalej. Ale wiedziałam, że nie mogę zajmować się sobą (kiedy przecież tak bardzo tego potrzebowałam), bo musiałam zajać się mamą... Wpadła w depresję, zaczęły się ciągi, z rozpaczy, by uleczyć ból. To nie było picie cały czas, tydzień poleżenia i miesiąć w prcy, normalne życie. I znów... potem coraz rzadziej, nie pamiętam juz dokładnie ile to trwało. Ratowała ją jej mama i ja. Trafiła w tamtym okresie na terapię, chodziła dość długo... Uwierzyłam w to, że odzyskam mamę, że będzie dobrze. W między czase pracowała, dokształcała się, zawsze była ambitną osobą, mającą swoje cele. Od czasu leczenia zdarzył się chyba jeden taki lekki "upadek", ale zaraz potem się podniosła, aż do moich 17 urodzin. Wtedy znów się załamała, nawet nie wiem, jaka była przyczyna tego załamania, nie powiedziała mi, choć próbowałam porozmawiać. Wspomniena z tego "ratowania" kiedy miałam 17 lat są bardzo smutne...(...) Widziałam przemoc, agresje, krzyki, nawet bicie w stosunku do bliskiej mi osoby :( Później mama poszła znów na terapię, ale inną, wyjazdową. Na tym się skończyło. Teraz nie pije, ma meża, który bardzo ją kocha, ona go z resztą też, są szczęśliwi. Ja mieszkam z dziadkami, z mamą relację mam dobrą, gdy nie wnikam w jakieś "głębsze" tematy. Z pozoru normalnie żyję, jestem po terapii wprowadzajacej do leczenia syndromu DDA, miałam pójść na grupę, parę razy byłam tam, ale jakoś nieswojo się tam czułam, wszyscy z rodzinami, mężami/ żonami, innymi zupełnie obszarami życia niż ja... Więc już nie chodzę. Nawet nie wiem, czy to dobrze, czy źle... nie wiem, czy ta decyzja była dobra. Czasem się nad tym zastanawiam, czy cos by się zmieniło przez ten czas kiedy bym tam chodziła?
Dzisiaj jestem "Duża" Rusałką, która ma syndrom DDA, przeżyłam epizod(y) depresyjny/e, mam objawy wskazujące na nerwicę(choć teraz pojawiają sie już rzadziej) i czasem po prostu mi ciężko...
Pierwszy raz piszę to wszytsko w internecie. Nie wiem, czy dobrze robię, mam taki lęk, jakby ktoś mógł mnie tutaj znaleźć, rozpoznać i wyśmiać/odwrócić się... Teraz, zaczynam poszukiwania, po ponad roku, gdy przestałam o siebie "dbać", przestałam się interesować swoimi stanami, tym wszystkim co jest we mnie. Myślałam, że ja zacznę żyć jak normalna dziewczyna to jakoś minie? Łudziłam się? CHyba tak, choć to tak bardzo do mnie ne podobne... zwykle jestem świadomą osobą. Ale może powiedzenie sobie, że tak, jestem zraniona, mam objawy syndromu, przed sobą jest cięższe niż mi się wydawało, chyba tak.
Napisałam, a ten tekst właśnie jest dla mnie takim przyznaniem się... Choć nie łatwo mi się go zamieszcza, bo to przecież ja miałam być tą silną.
Mam jakaś cichą nadzieję, że może znajdę tu jakąś bratnią duszę...
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, Moni74, szekla, Magda, deck, williwilli55, Waldek, biedronka2001

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 18:31 #2

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2405
  • Otrzymane podziękowania: 3540
Witaj Rusałko. Ja mam na imię Alicja, jestem trzeźwą alkoholiczką. Jestem także DDA. Uczęszczałam na dwuletnią, dwustopniową terapię grupową dla DDA/DDD.
:czesc:
"Bezczynność rodzi wątpliwości i strach. Działanie rodzi zaufanie i odwagę. Jeśli chcesz zwyciężyć strach, nie siedź w domu rozmyślając o swoim strachu. Wyjdź i zacznij działać." (Dale Carnegie)
Ostatnio zmieniany: 2018/02/07 18:41 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 18:34 #3

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • W ksieżyca świetle, szukam drogi do siebie...
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 84
Dobry wieczór :) Miło mi Alicjo Cię poznać :)
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 18:37 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11546
  • Otrzymane podziękowania: 14377
Witaj :czesc:
Kto Ci powiedział czy przekazał, że silną masz być, bez słabości? To jesteś Ty, Rusałka, wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju kobieta :)
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Rusałka

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 18:45 #5

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • W ksieżyca świetle, szukam drogi do siebie...
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 84
Witaj Moniko :) Miło mi, że tu zajrzałaś, dziękuję. Myślę, ze przekaz taki dostawałam już od najmłodszych lat w domu, w którym się wychowywałam. Moja babcia zawsze o wszystko "walczyła", z niełatwym charakterem swego męża, z nałogiem mamy, z tym, że sama cierpiała w tym wszystkim. Do tej pory nie poszła po pomoc dla siebie. Żal mi jej, chciałabym jej pomóc, ale chyba tej pomocy nie chce. Proszę, tłumaczę, ale jednak jest "nie". Chyba stąd mam taki przekaz, że kobieta powinna sobie radzić sama i być zawsze silną.
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 18:48 #6

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2893
  • Otrzymane podziękowania: 4079
Witaj Rusałko na forum. Jestem Krzysztof alkoholik. Jestem też DDA.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 18:51 #7

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • W ksieżyca świetle, szukam drogi do siebie...
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 84
Witaj Krzysztofie :czesc:
Dziękuję za zajrzenie :)
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 18:54 #8

  • Ppludrok
  • Ppludrok Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 615
  • Otrzymane podziękowania: 970
Cześć :-)
„you are the universe experiencing itself”
Watts
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 19:02 #9

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 953
  • Otrzymane podziękowania: 1297
Witaj Rusałko
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 19:03 #10

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • W ksieżyca świetle, szukam drogi do siebie...
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 84
Cześć, witajcie kalko i Ppludrok :ymhug:
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."
Ostatnio zmieniany: 2018/02/07 19:05 przez Rusałka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 19:25 #11

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 1623
  • Otrzymane podziękowania: 2979
Witaj Rusalko wsrod nas. Usiadz, rozgosc sie. Pisz bez skrepowania. Nikt cie tu nie skrytykuje i nie skrzywdzi. Forum jest skarbnica wiedzy. Na pewno dostaniesz tu wsparcie i zrozumienie.Pozdrawiam. Magda
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 19:25 #12

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7116
  • Otrzymane podziękowania: 11063
Witaj Rusalko. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Rowniez DDA.
Fajnie, ze jestes @};-
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 19:34 #13

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • W ksieżyca świetle, szukam drogi do siebie...
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 84
Dobry wieczór Urso! Witaj Dahud! Miło mi kwiaaatek
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 20:24 #14

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3056
  • Otrzymane podziękowania: 3848
Witaj Rusałko na forum :czesc:
Fajnie że jesteś i odważyłas się na swoje wyznanie.
Już nie jesteś sama ze swoim problemem.
Bratnich dusz jest tu wiele.Zapewne dostaniesz wiele wsparcia.
Jurek alkoholik DDA DDD.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Rusałka

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 20:25 #15

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1196
  • Otrzymane podziękowania: 2752
Witaj Rusałko na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Rusałka

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 20:27 #16

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15862
  • Otrzymane podziękowania: 19691
Cześć Rusałko :czesc:
W Twoich słowach jest tyle spokoju? Czy tylko ja to tak odbieram? :grin:
Cieszę się, że jesteś :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Rusałka

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 21:00 #17

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 856
  • Otrzymane podziękowania: 1647
Witaj Rusałko :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Rusałka

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 21:02 #18

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
Witaj Rusalko :ymhug: Jestem Ania inrowniez DDA. Tak bardzo sie ciesze, ze tu dotarlas i napisalas- dziekuje bardzo za to, ze zdecydowalas sie opisac Twoja historie.

Ja podobnie jak Ty mialam okres, ze przestalam o siebie dbac, niestety trwalo to pare lat. Obecnie zaczynam terapie indiwidualna aby przerobic to, czego nie zdolalam na mitingach DDA i terapi grupowej. Bede wdzieczna za kazde slowo jakie tu napiszesz :)
Ostatnio zmieniany: 2018/02/07 21:03 przez Niezapominajka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/07 21:07 #19

  • Yogi184
  • Yogi184 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 62
  • Otrzymane podziękowania: 148
Witaj fajnie ze tu jestes kwiaaatek :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Rusałka

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/08 01:17 #20

  • deck
  • deck Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 881
  • Otrzymane podziękowania: 1456
Witaj Rusałko na forum. Jestem Darek, alkoholik, ale również DDA. :-H
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Rusałka

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/08 01:47 #21

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1920
  • Otrzymane podziękowania: 5573
Tsu :czesc: Rusałka
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/08 04:33 #22

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 809
  • Otrzymane podziękowania: 1961
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/08 04:50 #23

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4966
  • Otrzymane podziękowania: 8408
Sądzę, że powinnaś zdecydować się na terapię, żeby wreszcie uporać się z dzieciństwem.To proces. Czasem wieloletni.Ale bez niego nie będzie Ci łatwo budować relacji, zdrowych relacji. Bo na związek z kimś kto będzie miał cechy rodziców na pewno możesz liczyć. Tylko przecież nie o takich relacjach pewnie śnisz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/08 10:46 #24

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • W ksieżyca świetle, szukam drogi do siebie...
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 84
Weszłam dzisiaj tu, a tutaj tyle nowych postów. kwiaaatek
Witajcie Bea, Darku, Tsu ( ach, Twój post mnie rozbawił ), Darku, Yogi184, Niezapominajko, Magdo, Szelko, Waldku, Jurku. Wybaczcie, że w takiej kolejności, po prostu- tak wyświetlają mi się posty (na odwrót), gdy piszę tu odpowiedź.
@Beo: O terapii myślałam, myślę... choć jak na razie nie mam zbyt dużych możliwości na nią. Możliwości te chce sobie stworzyć, lecz myślę, że to nastąpi dopiero wiosną tego roku. Oczywiście, zdaje sobie sprawę, że terapia jest procesem, a zdrowienie nie przychodzi za dotknięciem magicznej różdżki. Tu potrzeba czasu.

@Niezapominajko: Dziękuję za Twe słowa, wzruszyły mnie one, muszę przyznać, nie słyszałam (czytałam) nigdy takich słów. Kilka razy w moim życiu tylko ktoś mi podziękował za to, że jestem i generalnie nie były to osoby z rodziny.

@Szekla: Tak, zgadza sie, historię tę pisałam już ze spokojem, nie tak jak kiedyś, ze łzami i jakimś lękiem. Nie, po prostu, wydarzyło się to co się wydarzyło, nie miałam na to wpływu. dzisiaj wiem, ze choć jestem dzieckiem alkoholika, mam swoje własne życie i to o nie muszę zawalczyć. Z drugiej strony, dlaczego miałabym to wszystko dusić w sobie? Do ktoś mnie oceni? Ludie dziś żyją tym, jutro czymś innym... a ja pozostanę...
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka, jurek, Tsubasano, williwilli55, Waldek

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/08 17:32 #25

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • W ksieżyca świetle, szukam drogi do siebie...
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 84
Chciałam Wam coś napisać,ale myślę, ze zakładanie kolejnego wątku nie ma sensu, bo zginiemy w gęstwinie rozpoczętych i niedokończonych wątków, więc chcę napisać tutaj. Od momentu opisania swej historii czułam się różnie. Od spokoju poprzez nawet łzy. Najgorzej było wczoraj wieczorem, ogarnął mnie jakiś dziwny lęk i myśli "po co tutaj napisałam, o takich przeżyciach się nie powinno pisać w Internecie, przed wieloma ludźmi, ktoś może to zwierzenie znaleźć i wykorzystać przeciwko mnie, ktoś inny może mnie rozpoznać..." To były takie gorsze momenty, wstyd i poczucie, że niepotrzebnie z siebie to wszystko wyrzuciłam tutaj, w internecie. Przecież nie jest on do końca bezpieczny. Jednak dziś już poczułam się lepiej. Bardziej odczułam spokój. Czuję, że mimo tego, że gdzieś tam w środku we mnie są obawy, to coś zaczyna się dziać. Może bardzo powoli,ale jednak, zwróciłam się ku sobie i jestem bardziej uważna na siebie. Poczułam, że coś zaczęłam robić w kierunku pomocy sobie. To sa takie moje małe kroczki, które mnie cieszą. ^^)
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka, jurek, Magda, kalka, deck, Ppludrok, Tomoe, williwilli55, Waldek

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/08 23:28 #26

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
Rusalko droga, dziekuje i jeszcze wieksze dla Ciebie :YMAPPLAUSE: ze napisalas. Czytajac Twoje trudne slowa, jednak musialam sie usmiechnac, bo ja tak bardzo podobnie sie czulam. Przez alkoholizm mamy tak bardzo mocno wpojone "nie mow, nie ufaj, nie czuj" - i tak bardzo trudno jest przelamac to przeklete zaklecie. Jak jest napisane w "Rozwiazaniu": "Zdrowienie zaczyna się, gdy zaryzykujesz wyjście z izolacji." Ty zaryzykowalas, ja zaryzykowalam - w sumie wszyscy tu obecni na forum zaryzykowali i mysle, ze to ryzyko sie oplaca, zreszta nie mi oceniac, kazdy sam dla siebie sie o tym przekonal lub dopiero przekona. Dlatego jest tak super, ze tu jestes :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/09 08:08 #27

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1182
  • Otrzymane podziękowania: 2960
Witam Rusałko :czesc: jestem Namika alkoholiczka również DDA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Rusałka

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/09 12:34 #28

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • W ksieżyca świetle, szukam drogi do siebie...
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 84
Dzień dobry Namiko! Miło mi, ze tu zajrzałaś kwiaaatek

Niezapominajko! Dziękuję za Twe słowa, dodają mi one otuchy. Bo widzisz, wydaje mi się, że u nas to jest tak, że jako dzieci,dorastajace w rodzinach, gdzie był alkohol, mieliśmy swoją tajemnicę, skrywaną głęboko w sobie, której nie wolno było wyjawić. Rodzina na pozór zdawała się być czesto normalna, a my potwierdzaliśmy to swoim zachowaniem, nosząc w sobie tę tajemnicę i świadomosć,ze nie mozemy jej nikomu wyjawić, szczególnie nie tej osobie, na której nam zależy, bo może nas ocenić lub odrzucić. Z czasem ta noszona tajemnica o alkoholiźnie do nas "przyrosła", stała się tak bardzo nasza i neirozłączna, jak najlepsza przyjaciółka. Teraz, mówiąc o tym, jak gdyby wyciągamy ją z najgłębsych pokładów, z wnętrza, gdzie nikt wcześniej nie miał dostępu, bo to była tylko nasza tajemnica. To tak, jakby wypróć z wnętrzna siebie jakąś część. Czegoś będze brakować... to dziwna sytuacja, nagle nie mieć tej tajemnicy. Wyjawić ją.

Eh...Jestem zmeczona i nie wyspana. Dzisiaj w nocy znowu miałam jakieś stany lękowe (choć pojawiały się już dużo rzadziej). Leżę, serce wali mi jak młot, a w głowie obsesyjne myśli o jednej rzeczy, i wszystkie możliwe czarne wizje. Eh, nie cierpię tego stanu :( Jestem jakaś zmęczona tym wszystkim, z jednej strony czuję, że coś się dzieje, a z drugiej: egzaminy, rozpoczęcie pracy nad sobą... znów, sprawy codzienne... Chyba potrzebuje spokoju i wyciszenia.
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/09 16:37 #29

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3056
  • Otrzymane podziękowania: 3848
Eh...Jestem zmeczona i nie wyspana. Dzisiaj w nocy znowu miałam jakieś stany lękowe (choć pojawiały się już dużo rzadziej). Leżę, serce wali mi jak młot, a w głowie obsesyjne myśli o jednej rzeczy, i wszystkie możliwe czarne wizje. Eh, nie cierpię tego stanu :( Jestem jakaś zmęczona tym wszystkim, z jednej strony czuję, że coś się dzieje, a z drugiej: egzaminy, rozpoczęcie pracy nad sobą... znów, sprawy codzienne... Chyba potrzebuje spokoju i wyciszenia.
Dla mnie wtakich chwilach ,zarówno tych gorszych jak i lepszych pomagają słowa desideraty.Polecam. :grin:
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/09 16:41 #30

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • W ksieżyca świetle, szukam drogi do siebie...
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 84
Hm, desiderata... Mógłbyś rozwinąć? Chodzi o słowa piosenki?
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/09 17:05 #31

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3056
  • Otrzymane podziękowania: 3848
Chodzi o tekst.Warto ze spokojem się zapoznać.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Rusałka

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/09 19:08 #32

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • W ksieżyca świetle, szukam drogi do siebie...
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 84
Chciałabym się z nim zapoznać, ale jakoś dzisiaj mi cieżko, jutro i po jutrze mam 4 ważne egzaminy. I choć już nie denerwuje się tak, jak na poczatku, to zawsze jest ten element oczekiwania, niepewności jak to będzie. Choć myślę, że umiem i poradzę sobie. Chciałabym zacząć wierzyć i wiedzieć, że mnie na to po prostu stać. Choć pojawiają się jakies tam myśli z tyłu głowy o "ucieczce przed wyzwaniem", ale myślę, że to tylko dzisiaj, wiem, że jutro, jak już usiądę przed tą kartką to napiszę to na dobrą ocenę. Jak jestem zmuszona w takich sytuacjach, to zrobię coś dobrze, bardziej wolałabym nie chcieć dzisiaj uciekać. Z jednej strony przecież wiem, że sobie poradzę, czuję się gotowa, a z drugiej strony zwyczajnie chyba nie chce mi się. Ten element niepewności powoduje chęć wycofania czasem. Ale to tylko dzisiaj... Jutro rano pewnie, gdy się obudzę to powiem sobie, że przecież warto pokazać co się wie.
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."
Ostatnio zmieniany: 2018/02/09 19:14 przez Rusałka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka, jurek, kris66

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/09 19:32 #33

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3056
  • Otrzymane podziękowania: 3848
Trzymam za Ciebie kciuki żebyś pokazała w całej okazałości swoja wiedzę %%- :-BD
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka, Rusałka

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/09 19:46 #34

  • Rusałka
  • Rusałka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • W ksieżyca świetle, szukam drogi do siebie...
  • Posty: 61
  • Otrzymane podziękowania: 84
Dziękuję Jurku :) %%-
"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło. Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie i... moja opowieść... 2018/02/09 19:51 #35

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
Droga Rusalko- tak wazne byly i sa dla mnie Twoje slowa- dziekuje. Piszesz, ze przed Toba 4 wazne egzaminy - trzymam mocno kciuki :-BD. Mocno w to wierze, ze wspaniale sobie poradzisz! Przesylam Ci ogrom pozytywnej energii i myslami jestem z Toba!

Co dobtego co napisalas o tym jak sie czujesz... mi podobnie jak Jurkowi pomagala i pomaga Dezyderata... nawet zalatwilam sobie kubek z pierwszym zdaniem, ktore chce Ci tez zacytowac a ktore mnie uspokaja w stresowych chwilach: "Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu - pamiętaj jaki pokój może być w ciszy"... A te pije duzo kawy to i ten tekst na kubku mam czesto przed oczyma :grin: Trzymaj sie cieplo.
Ostatnio zmieniany: 2018/02/09 19:52 przez Niezapominajka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2