Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Moderator: Sylwia1975 / martasa

TEMAT: Mąż DDA.

Mąż DDA. 2017/11/24 10:51 #1

  • windofchange
  • windofchange Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witam,już jakiś czas temu planowałam odezwać się na tym, bądź podobnym forum, by szukać pewnych wskazówek, porad.Uprzedzam, że to będzie długi post,nie chcę żeby coś mi umknęło, co może okazać się istotne. Mój Mąż, starszy ode mnie o 10 lat, jest DDA. Całe dzieciństwo wspomina jako pasmo złych przeżyć, pijaństwo ojca, kłótnie, awantury.Wiele razy powtarzał, że nic nie miał, że ojciec wynosił rzeczy z domu, rzeczy z jego pokoju, sprzedawał, żeby było na alkohol.Były bijatyki, policja, rozwód rodziców i wyprowadzka za granicę w wieku 18 lat. Tam ciężko pracował, odkładał pieniądze, żył dostatnio, na poziomie, stać go było na drogie, markowe ubrania, sprzęty itd. Do tej pory zamiłowanie do gadżetów, drogich przedmiotów (konsole,gry) i markowych ubrań pozostało. Jest osobą bardzo dbającą o porządek i o wszystkie przedmioty, które posiada (na które ciężko pracował). 7 lat temu wziął ślub z pewną kobietą, ich związek po roku zakończył się rozwodem. Z wielu historii słyszałam : "bo to zła kobieta była", ale ja uważam, że wina zawsze leży po obu stronach. To ona wniosła pozew o rozwód.
Z Mężem poznaliśmy się 5 lat temu, w pracy, od razu zaiskrzyło, zaczęliśmy się spotykać. O swojej przeszłości powiedział mi od razu, nie miałam z tym większego problemu, zaakceptowałam fakt rozwodu, cóż, co było to było, nie miałam na to wpływu. Moi rodzice na początku sceptycznie podchodzący do naszego związku, bardzo go polubili i zaakceptowali. Po 2 latach się zaręczyliśmy, a w tym roku wzięliśmy ślub. Na wiosnę spodziewamy się pierwszego dziecka.
Nasz związek na początku przepełniony był ogniem i szaleństwem. Nie potrafiliśmy się od siebie odkleić, wpadliśmy po uszy, zakochałam się w nim nieziemsko. Mieliśmy także okres burzy, kłótni i awantur, ale to minęło dość szybko i teraz nastał spokój, harmonia... chociaż może nie do końca.
Tak jak pisałam, Mąż jest gadżeciarzem, jego hobby to gry i konsole, elektronika. W domu ma całą kolekcję gier sprzed wielu lat, ale dochodzą też te nowe. Dla mnie problemem nie jest to, że Mąż kupuje sobie grę,(nigdy nie zrobiłam mu o to awantury, ale podobno robiła je była żona)tylko to, że albo mi o tym nie mówi, albo to zataja, chowa po szufladach, albo mnie okłamuje. Już kilka razy potrafił wymyślić jakąś bajeczkę na ten temat i mi ją "sprzedać" okłamując mnie prosto w oczy. Ja wierzyłam, ale prawda wychodziła zawsze na jaw po jakimś czasie. Wtedy były przeprosiny, moje łzy itd... i tak za każdym razem.
W zeszłym roku Mąż zmienił pracę, zarabia obecnie ok.1000 zł mniej niż w poprzedniej, jest Nam trochę ciężej, spłacamy ratę kredytu za działkę (Mąż kupił działkę pod budowę domu), a do tego jeszcze za 2 tygodnie idę już na zwolnienie lekarskie. Będę już w 29 tyg. ciąży, ciężko mi się pracuje już w biurze, siedząc te 8 godzin i tym samym musimy się liczyć z tym, że moja wypłata, też będzie mniejsza o kilkaset złotych.(obecnie zarabiam trochę więcej niż Mąż). W ubiegłym miesiącu poprosił mnie, żebym przelała mu na konto 1000zł, ponieważ braknie mu na rachunki, przelałam, w tym miesiącu potrzebował 300zł, też przelałam, do tego płacę za większość zakupów, jak wychodzimy na jakieś żarcie itd...do wczoraj nie było problemu. Wczoraj znalazłam w naszej szafie 2 gry, z paragonami z zeszłego miesiąca, w sumie za ponad 500 zł. Poczułam się, jakbym dostała w twarz. Byłam rozczarowana, było mi przykro. Mąż nic nie powiedział, oprócz tego, że mu wstyd. I tyle. Ja z tej bezsilności nie wytrzymałam, poleciały łzy, smutek, żal.
Może do sedna, żeby to jakoś skrócić: boli mnie to, że Mąż nie ma takiego poczucia odpowiedzialności za rodzinę, jakiego bym oczekiwała. Ma ponad 30 lat, ja 20-kilka, ale to ja myślę o przyszłości, o wydatkach jakie nas czekają za miesiąc,dwa, trzy, o tym,czy będzie co do garnka włożyć. Mąż godzinami siedzi, ogląda aukcje z grami, konsolami, widzę jak na to poluje, jest w swoim żywiole. Mówi, że nic nie kupuje, ale ja mu już nie wierzę i jak widać, słusznie. Nie wiem co z tym zrobić. Myślałam, że myśl o dziecku będzie teraz priorytetem, szczególnie, że będzie z nami już niedługo, jak widać, tak nie jest. Jest mi przykro i nie wiem co robić, czuję się zmęczona juz tą sytuacją, Mąż nie rozumie mojego żalu, te sytuacje powtarzają się już któryś raz. Czuję się tak, jakby miał mnie za naiwną, głupią, skoro ciągle mnie tak okłamuje, prosto w oczy... Nie jest rozmowny, jest raczej chłodny w obyciu. Zawsze te sytuacje wyglądały tak, że były moje łzy, moje monologi, jego jedno : przepraszam i koniec tematu. Czuję, że kolejny raz tak nie potrafię, nie wiem co z tym zrobić. Może doradzicie mi, co robić, próbuję go zrozumieć, ale nie potrafię...
Dziękuję wszystkim, którzy to przeczytali. :)

Dopiero teraz zauważyłam, że dodałam chyba temat nie w tej kategorii. :( Przepraszam, jestem tu nowa.
Ostatnio zmieniany: 2017/11/24 10:53 przez windofchange.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Mąż DDA. 2017/11/24 12:13 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13951
  • Otrzymane podziękowania: 16062
Witaj na Forum :czesc:
W całym swoim poście mówisz o Nim, o Jego grach.
Nie wspominasz jednak o uzależnieniu od tych gier. Czy kiedykolwiek pomyślałaś o tym jak o chorobie męża?
Jak piszesz jest DDA. Co zrobił w tym kierunku, oprócz użalania sie nad sobą, jaki On biedny, bo dzieciństwo, bo...bo....bo...
Nie wspominasz o alkoholu. Być może nie pije ale też być może popadł z tego tytułu w inne uzależnienie.
Porozmawiaj z Nim, zaproponuj spotkanie ze specjalistą, niech postawi diagnozę, zaproponuje leczenie.
To tak na początek :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars

Mąż DDA. 2017/11/24 12:42 #3

  • windofchange
  • windofchange Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witaj szekla,dziękuję za odpowiedź :)
Mąż nie ma problemów z alkoholem, ale tak jak zauważyłaś,rzeczywiście może ma problem z innym uzależnieniem. Kiedyś tłumaczył mi to tak, że w dzieciństwie nic nie miał, na wszystko musiał sam zapracować, praca za granicą nauczyła go życia na wyższym poziomie i po to ciężko pracuje, żeby te zarobione pieniądze móc wydawać również na swoje przyjemności. Teraz już mówi, że mu wstyd i tylko tyle...Nie rozmawia, zamyka się w sobie, najlepiej jakby nie było tematu. A ja to wszystko odpuszczam i wracamy do normalności.
Już kiedyś proponowałam mu spotkanie ze specjalistą, z różnych powodów. Relacje z rodzicami też są dziwne, Teść pił, gdy Mąż był dzieckiem, ale pije i teraz (raz do roku, pije przez 3 tygodnie). Wiele tematów jest nie do poruszania u Teściów, są tajemnice, zatajania, ukrywanie pewnych faktów, co też bardzo mnie męczy.Myślę, że cały ten temat jest nieprzerobiony przez mojego Męża i wpływa na nas, nasze relacje, naszą rodzinę. Boję się tego, że wszystko zostanie na mojej głowie w przyszłości, że mimo narodzin syna, nic się nie zmieni...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mąż DDA. 2017/11/24 12:49 #4

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1353
  • Otrzymane podziękowania: 2238
Witaj na forum. Jestem Krzysztof alkoholik. DDA jest również częścią mojego życia.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mąż DDA. 2017/11/24 13:11 #5

  • martasa
  • martasa Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1069
  • Otrzymane podziękowania: 2234
Witaj na forum :czesc: Nie do końca zrozumiałam, czy problemem jest też granie, czy bardziej chodzi o kompulsywne zakupy gier, ale tak czy inaczej według mnie problem jest tu ewidentny. Kompulsywne zachowania to częsta "przypadłość" DDA. Niestety Ty niewiele możesz zrobić poza zasugerowaniem problemu i terapii, ale na to, czy on zauważy problem i czy zechce coś z tym zrobić, Ty wpływu już nie masz. Na pewno nie dawaj mu pieniędzy, potrzeby Twoje i dzidziusia są zdecydowanie ważniejsze. Myślę, że Ty też możesz poczytać trochę o współuzależnieniu i zweryfikować, czy przypadkiem nie dotyczy to także Ciebie. Pozdrawiam %%-
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." Carl Gustav Jung
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaMars

Mąż DDA. 2017/11/24 14:37 #6

  • windofchange
  • windofchange Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witam Krzysztof i Martasa :czesc: Dziękuję za odpowiedzi.
Problemem dla mnie nie jest fakt, że Mąż lubi grać. Spędza przy tym trochę czasu, ale mniej niż kiedyś, nie zarywa nocy, nie pochłania go to bez reszty, na tyle, żeby zaniedbywał obowiązki. Jest dobrym człowiekiem, bardzo Go kocham, pomaga mi dużo w domu, pracuje, także jak każdy, ma prawo do swojego wolnego czasu i do wykorzystania go w taki sposób, jak sam tego chce. :)
Problemem jest dla mnie to, że nie potrafię zrozumieć jego podejścia do sprawy. Dziecko jest w drodze, przed Nami mnóstwo wydatków, przeraża mnie myśl o tym, że wszystko zostanie na mojej głowie, a mąż być może będzie robił potajemne zakupy gier, konsol i znów będzie mnie okłamywał. Przerabialiśmy to od początku związku,czas narzeczeństwa , małżeństwa, teraz moją ciążę, więc czemu nagle miałby się zmienić po narodzinach Synka? :(
Wczoraj miałam dzień, w którym czułam się trochę gorzej, ta sytuacja sprawiła, że nie wytrzymałam emocjonalnie, zaczęłam płakać z poczucia bezsilności mówiąc Mężowi, że to ja czuję się, jakbym miała ponad 30 lat, a nie on,mówiąc, że czuję się znów przez niego oszukana, że jak może sprawiać mi taką przykrość, przecież nie o to chodzi w małżeństwie,związku, relacji. Ja nigdy nie postawiłam go w takiej sytuacji. Nic się nie odezwał, poszliśmy spać w ciszy, w osobnych pokojach...dziś też cały dzień się nie odezwał,nie zadzwonił, a mnie to męczy od wczoraj... :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mąż DDA. 2017/11/24 16:32 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 10251
  • Otrzymane podziękowania: 12871
Witaj :czesc:
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mąż DDA. 2017/11/24 17:49 #8

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 562
  • Otrzymane podziękowania: 796
Czytałam dzisiaj w necie tekst o toksycznych związkach, gdzie zastanowiło mnie takie zdanie: "Jeśli zachowanie twojego partnera jest dla ciebie krzywdzące, a ty starasz się go zrozumieć lub usprawiedliwić - stawiasz się w roli ofiary".

Właśnie ten schemat widać u ciebie, windofchange - usprawiedliwiasz zachowania twojego męża jego trudnym dzieciństwem i próbujesz go zrozumieć.
Tkwisz w krzywdzącej cię relacji i liczysz na to, że on się zmieni...
Chyba nie tędy droga.

Witaj na forum :czesc:
Nie pchaj tego, co się samo toczy...
Ostatnio zmieniany: 2017/11/24 17:50 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, AgaMars

Mąż DDA. 2017/11/26 21:53 #9

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1399
  • Otrzymane podziękowania: 1150
Witaj na forum kwiaaatek kwiaaatek kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mąż DDA. 2017/11/26 22:04 #10

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1353
  • Otrzymane podziękowania: 2238
Jedyna osobą, którą możesz zmienić jesteś tylko i wyłącznie Ty sama.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mąż DDA. 2017/12/01 22:04 #11

  • windofchange
  • windofchange Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 1
Po ostatniej sytuacji Mąż mnie przeprosił,ale niczego nie wyjaśniał,nie było żadnej oczyszczającej rozmowy. Na tym gruncie czułam się nie do końca komfortowo. Nadal mnie to męczyło,nie lubię nie przegadanych,nie przepracowanych tematów i problemów. Takie sytuacje bardzo męczą mnie psychicznie...niestety mój niepokój i podejrzliwość w tym temacie ciągle mi towarzyszą i chyba okazuje się,że słusznie. To był chyba wtorek,szykowałam nam rano śniadanie do pracy,Mąż się kąpał i zaświecił mu się telefon. (Czasem jak dzwoni to prosi zebym odebrała,albo zebym sprawdziła). Wyswietlil sie komunikat z poczty: dziekujemy za zakup w sklepie PlaystationStore (to internetowy sklep na ktorym mozna kupic gre,wykupic jakis pakiet itd.)
Nie poruszyłam tego tematu,ale byłam rozczarowana... W środę zaś była dość podobna sytuacja,ale odblokowałam ekran główny telefonu i otworzyła sie skrzynka mailowa a tam : dziekujemy za zakup,przesyłka została wysłana....
Prawdopodobnie Mąż kupił kolejną grę za ponad 200zł(znam ten sklep) nic nie mówiąc i zapewne znów ukrywając... pół godziny temu poszedł z dwoma konsolami do toalety,mówiąc,ze idzie na troche dluzej, a ja juz w glowie mam to,że przyszła mu ta nowa gra,ze znow mnie okłamuje,zataja i ukrywa. (Przyznał,że grał w poprzednie gry tylko w toalecie,ze to przede mna zatajal).
Wiem,że to nic dobrego,że mu nie wierzę,ale chyba mam ku temu podstawy.
Źle się z tym czuję. Nie rozmawiałam z Nim o tym, każda z tych rozmów to mój monolog,który nic nie wnosi. Juz nie martwia mnie tak te gry, te wydatki,tylko to że zastanawiam się kiedy mój Mąż nie jest ze mną szczery. :(
Nie wiem co robić...
Nigdy nie zrobiłam mu zadnej awantury o te gry,konsole, nigdy mu tego nie zakazałam, czasem graliśmy nawet razem,dlatego nie wiem dlaczego tak postępuje. :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mąż DDA. 2017/12/04 20:37 #12

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4307
  • Otrzymane podziękowania: 7421
a może należy usiąść przy stole i powiedzieć - Kiedy zobaczyłam w telefonie...poczułam zaniepokojenie bo potrzebuję....
I tu wstaw co zobaczyłaś, czego potrzebujesz.
Może jest tak, że to nic nie wniesie, ale nie oceniasz, nie oskarżasz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.