Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Moderator: Sylwia1975 / martasa

TEMAT: Terapia DDA

Terapia DDA 2017/09/08 18:12 #1

  • Niewiadoma
  • Niewiadoma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
Kochani, czy jest ktoś w trakcie terapii , po zakończonej terapii i mógłby zamienić ze mną kilka słów ? Podzielić się doświadczeniem. Jestem w trakcie 4 miesiące terapii za mną, a ja wątpię i jakoś nie wierzę , ze cokolwiek może się w moi życiu jeszcze zmienić. Szczerze potrzebuje trochę wsparcia , a mianowicie , dowiedzieć się usłyszeć, że to pomoże, czy komuś pomoglo. Jak się czuliscie podczas terapii, po niej? Chodzę jak ślepa w gorach . Dziękuję za jakikolwiek odzew.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Terapia DDA 2017/09/08 19:06 #2

  • hesia
  • hesia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 9
możemy pogadać, jeśli będziesz chciała
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Terapia DDA 2017/09/08 19:07 #3

  • hesia
  • hesia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 9
czy masz coś wspólnego z Kamilem, w którego wątku napisałaś?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Terapia DDA 2017/09/08 19:09 #4

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4303
  • Otrzymane podziękowania: 7410
ja co prawda nie w DDA ale w terapii dla współuzależnionych spędziłam prawie 3 lata z małymi przerwami. Potrzebowałam zrozumieć skąd mi się wzięło przyzwolenie na wiele rzeczy, czemu czułam się tak jak się czułam, skąd moje wybory.
Oczywiście początki sa trudne, wydawało mi się, że właściwie miałam super życie, tylko jakoś tak źle trafiłam na męża. Ale w którymś momencie zaczęłam dostrzegać więcej. I to był moment początków rozumienia swojego losu.
Trafiłam też na super psycholog i na dobrą, wspierającą grupę.
Mnie terapia otworzyła oczy i ułatwiła podjęcie wielu decyzji.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Terapia DDA 2017/09/08 19:10 #5

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 653
  • Otrzymane podziękowania: 684
Kochana. Świat wokół Ciebie się nie zmieni. Na terapii nauczyłem się jak go pojmować, by samemu sobie nie robić kuku.Wprawdzie tę terapię miałem 10 lat temu ale wszystko sprowadza się do zmiany siebie a nie świata. Byłem wtedy wściekły i zniechęcony gdy terapeutka mówiła "sugeruję" takie albo takie działanie. Nie wiedziałem po co i dlaczego. Niektóre pojmowałem jako samoponiżanie, nakręcanie poczucia winy, małowartościowości etc. Ona wiedziała po co. Do dziś mi się zdarza sam do siebie mówić: sugeruję. Dziś wiem po co. Z bólem ale trzeba zaufać. To działa.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Terapia DDA 2017/09/08 21:33 #6

  • Niewiadoma
  • Niewiadoma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
Tak
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Terapia DDA 2017/09/08 21:36 #7

  • Niewiadoma
  • Niewiadoma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
Super jeśli tylko znajdziesz czas
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Terapia DDA 2017/09/08 23:16 #8

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 653
  • Otrzymane podziękowania: 684
Masz rację czas goni i chciałoby się wszystko mieć od razu. Po prawie roku działania: ja przychodziłem dokładnie przygotowany a ona ciągle swoje: sugeruję, sugeruję itd. uciekłem od tej terapii. Byłem rozgoryczony i traciłem złudzenia. Może jeszcze kiedyś spróbuję, może tej samej terapeutki, teraz nie czuję weny by zaczynać od nowa. Teraz po latach wiem jak bardzo miała rację. Skupiłem się na programie AA bo w końcu gdybym wszystkie dotyczące mnie terapie chciał gruntownie przepracować zajęło by to dużo czasu. Jeden program lekarstwem na wszystkie bóle. W końcu każda wspólnota ma III krok podobnie brzmiący: Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek go pojmujemy. Inaczej mówiąc: ja wiosłuję z całych sił moją łodzią a gdzie mnie ona zaniesie, powierzam, i wdzięczny jestem za wszystko co dobre mnie spotyka.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Ostatnio zmieniany: 2017/09/08 23:19 przez samsal.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niewiadoma