Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum - jest dla Dzieci,których rodzice aktualnie,lub w przeszłości nadużywali alkoholu,lub inne środki chemiczne.

Moderator: Sylwia1975
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Moja żona jest DDA, jestem Kamil

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/16 21:14 #1

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Hej to chyba nie jesteś sam z takim problemem. U mnie to samo. Jednym słowem gehenna na okrągło. Szukalem takiego miejsca żeby znaleźć kogoś kto mnie zrozumie. Chodzę do psychologa od września 2016 r. Daje mi trochę motywacji, udało mi się namówić moja kobietę żeby poszła na terapię dda, mamy dwójkę dzieci w wieku 2 lata i 6 miesięcy, pierwsze dziecko nie jest moje, gość zrobił dziecko i po prostu uciekł i tyle go widziano nawet się dzieckiem nie interesuje, może się boi nie wiem, ale ja też czasem się boję mojej kobiety. Akcje są konkretne od prawie dwóch lat, czyli tyle co jesteśmy to raz w tygodniu wypada, próbuję stawiać jej granice hamować ja ale jest tylko gorzej, lata wszystko co jest pod ręką, leje mnie, opluwa w twarz, bije pięścią, szczypie, rwie ubrania. Nie jestem alkoholikiem, ale moja mama ma DDA, znam to skądś, ojciec miał przerabane ale nie tak jak ja, teraz ma 62 lata i miał taki zawał rozległy, że nie jest już sobą, uszkodzony ma pień mózgu. Nie wiem czy to przez mamę, która całe życie go oskarżala o zdradę i robiła mu jazdy ale coś w tym musi być bo tata na ogół spokojny tłumil wszystko w sobie. Wracając do mojej kobiety, ciężko jej jest wyprowadzić mnie z równowagi, wyzywa, poniza, nawet sama sobie uwlacza swoją seksualnościa żeby mnie ośmieszyc ale mam chyba zbyt duża tolerancję na takie rzeczy, a raczej nauczyłem się pewnego sposobu radzenia sobie z tym, że spływa po mnie jak po kaczce. Problem ogromny, czasem mam dość, bo ma taki raz na miesiąc mega wybuch złych emocji, że siadam na dupe i nawet się nie odzywam, wychodzę z domu zabieram dzieci i uciekam przeczekać, też mówi że przeze mnie i te dzieci ma spierdoloo... Ne życie. Ma siostrę i brata którzy też są dda. Udało mi się odsrparowac ja od matki która miała ogromnie zły wpływ na nasz związek, zwalczala mnie ta kobieta i stawiała w złym świetle, a ja zabrałem ja z dzieckiem od matki i kupiłem mieszkanie żeby po prostu jak facet zająć się nimi,dac im bliskość rodzine. Niestety wpadłem że tak mówię w niezły kompot i muszę się z tym borykać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/16 21:21 #2

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Najgorzej maja te nasze dzieci, ja jak potrafię to jestem w stanie złagodzić sytuację, ale nie zawsze jestem w stanie to zrobić, dziś był problem o to że ze starszym synem rano wyszedłem na dwór, mam urlop i codzień tak robię, a na spacery chodzimy dopiero po obiedzie jak się moja kobieta ogarnie i dzieci wyspią, ale no cóż ja rozwaliłem jej cały dzień o godz 10.00 bo wyszedłem na dwór z małym. Nie pozwalam sobie na wiktymizacje, nie chce być ofiarą tego, choć czasem mam ochotę wezwać policję do domu, żeby wkoncu brała odpowiedzialność za swoje czyny bo mimo dwóch miesięcy już terapii mam wrażenie że nadal nie jest świadoma tego co się z nią dzieje
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/16 21:36 #3

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Dodam jeszcze, że jej mama nie traktowała jej dobrze, ignorowala jej potrzeby, obrażala się na nią bez powodu, ojciec pił, był nieobecny, wiecznie się wyzywali w domu, po prostu masakra jakiej świat nie widział i pomyśleć że i ja muszę przez to przechodzić i radzić sobie z tym. Miałem kilka kobiet, to były spokojne związki, bez kłótni, no może jedna dwie kłótnie delikatne na pół roku i to wszystko, a dziś mogę powiedzieć że czasem czuje się jak wrak człowieka psychicznie, ale jeszcze sport i praca daje mi wiele siły i wsparcia i szczerze choć nienawidze takiego życia mam nadzieję że zmieni się wkoncu na lepsze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/16 21:38 #4

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4129
  • Otrzymane podziękowania: 6581
Ja jestem DDA i jakoś nie mam takich odlotów. Natomiast chyba wiem co może wywoływać takie emocje. Na pewno obojętności, która dla Ciebie jest samoobrona. DDA często prowokują sytuację ,w których to mogły by zostać odrzucone. A to dlatego że samo czekanie na odrzucenie jest gorsze. Chcą i bardzo potrzebują zostać "w tym stanie" zaakceptowane w jakim według Ciebie síę pokazują. Nie wiem może to też kwestia charakterów ale ja w takich momentach chcę poprostu poczuć że jestem kochana. Granice granicami ale lekarstwo jest jedno. Zapewnienie o swoich uczuciach. Okazanie tego a nie posągowa mina i pokazanie że "jestem ponad" można być ponad tę chorobę ale osobie z DDA całe życie tylko stawiało síę warunki i granice przez chłód emocjonalny i emocjonalne huśtawki alkoholików. Te ataki paniki lub agresji to wołanie o pomoc. Coś na zasadzie "przekonaj mnie że mnie kochasz, nie bądź oziębły! Zobacz! Jestem niegrzeczna! Czy muszę być grzeczna żebyś mnie kochał! Przytul mnie teraz poprostu!" To taki krzyk dziecka, które wciąż jest poranione. Ktoś, kto nie doznał w dzieciństwie braku poczucia bezpieczeństwa ma problem żeby to zrozumieć. Myślę że sposób jest prosty. Warto próbować bo wierzcie, nawet nie potraficie sobie wyobrazić co czuje wtedy to "dziecko" pod płaszczykiem kobiety. Terapia konieczna ale nie jako "musisz" tokjo jako "spróbuj, będę Cię wspierał bo Cię kocham. Pomogę Ci nie jesteś sama"
Proste? Proste.
))))
Będziecie mieć panowie- mężowie same profity z takiej postawy i o wiele więcej spokoju i harmonií.

Opłaca síę.
Pozdrawiam.
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/16 21:47 #5

  • Isabell
  • Isabell Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Każdy ma swoje okno, przez które spogląda na świat
  • Posty: 4129
  • Otrzymane podziękowania: 6581
c.d
Aha. DDA jest nieufne. Nie ma takiej opcji że podarujecie mu coś jednorazowego i będą efekty. Musi być stałość i ciągłość. Bo przez całe życie takiemu dziecku coś síę dawało żeby zaraz odebrać. Tak szybko nie uwierzy. Więc radzę nie udawać tylko zacząć od siebie zmiany. Poprostu nauczyć síę nakazywać uczucia słowem
, gestem "pomimo" przez dłuższy czas aż panowie wejdzie Wam to w krew. Przede wszystkim dużo rozmawiać. Takie działania plus terapia powinny dać efekty. DDA niczego tak nie pragnie jak bezinteresownej miłości
, która jest motorem do zmian i stopniowego umacniania síę. Życzę cierpliwości bo warto))
"Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj" /Desiderata/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niewiadoma

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/17 03:57 #6

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Mówi się pięknie naprawdę, i ja próbowalem być taki, bardzo długo, ale to było na chwilę, bo znów był jakiś problem, gdyby było to raz w miesiącu, może i bym miał siły się pozbierać po takich jazdach, ale u nas jest jazda bez wytchnienia, kilka dni spokoju, i znów to samo, ciężko na weekend odpocząć, kiedy znowu jest problem. Oj to ciężki kawałek życia, chciałbym żeby to było proste tak jak mówisz,ale niestety to nie jest takie łatwe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/17 05:05 #7

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13532
  • Otrzymane podziękowania: 15440
Witaj na Forum :czesc:
Oddzieliłam Twoje wpisy i teraz masz swój pokoik. Pisz w nim. OKI? :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/17 14:36 #8

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Myślę, że lepiej nie popadać w schematy, DDA nie zawsze zachowują się tak samo, wydaje mi się że zależy to od tego jakich wzorców uczyli rodzice, jak byli traktowani przez drugiego rodzica czy mieli oparcie w nim bo np. Tata pije, czy wręcz odwrotnie były odrzucane i wylewano na nie frustrację poprzez przemoc fizyczna bądź psychiczną. Nie każdy DDA jest taki sam. Tutaj dodatkowo jest dwójka dzieci, dodatkowy obowiązek, który dla jednych jest szczęściem a dla drugich no niestety przymusem i powodem nerwów, takich nerwów których dzieci nie powinny doświadczać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/17 15:45 #9

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4067
  • Otrzymane podziękowania: 7042
Kamil,
i Ty i żona powinniście skorzystać z terapii. Ona z powodu braku kontroli emocji - wszystko jedno czy DDA czy DDD czy cokolwiek, Ty zaś, bo w tym tkwisz bez narzędzi jak sobie radzić. W dodatku macie dzieci - to już nie przelewki, że można wziąć torebkę i wyjść na zawsze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/27 07:07 #10

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Witam, mam pytanie do was, bo parę dni temu mieliśmy zła sytuację, a mianowicie, było dobrze kilka dni, nastał wieczór, kładziemy dzieci spać godzina 23 udało mi się położyć syna po godzinnym lataniu za nim, położyłem go spać, moja kobieta położyła córkę szybciej i za ten czas sprzątala w domu, przyszedłem do kuchni, trochę byłem głodny, mówię do mojej lubej że zjem sobie ze dwa jabłka i idę na chwilę na telewizor, ona poszła zapalić do toalety, zjadłem jabko, przeglądnelem pocztę w telefonie i kilka wiadomości odpisałem w związku ze sprzedażą kilku rzeczy, po około 30 minutach wróciłem do kuchni i zapytałem moja lubą czy jemy jakieś witaminy przed snem, ona nic, mówię do niej po imieniu co się stało, ona mowę nie głuchy jesteś. I się zaczęło, zarzuciłem kilka pytan, próbowałem przytulić, zostałem odrzucony jak zawsze odepchniety, okazało się że coś pisała mi przez messengera, ale nie odebrałem wiadomości ze względu na to że nie pokazuje mi powiadomień w telefonie bo musi się zaktualizować coś tam. Dochodzi godzina 24, to mówię sobie idę się położyć, rano wstaje, umylem się i poszedłem do łóżka, oczywiście przyszła włazla na łóżko zabrało syna i poszła zanieść go do innego pokoju, bo nie będzie ze mną spała, wróciła, ja leżałem, zaczęła mnie bić jakas plastikowa zabawka po kręgosłupie z całej siły, wstała z córką i zaczęła kopać, zeszła z łóżka nawyzywala od skurwiel... Naplula w twarz i poszła. Nie zrobiłem nic, nie odezwałem się ani słowem bo nie wiedziałem co się stało, dlaczego, oczywiście napisała że ja ignoruje i że robię to specjalnie, żeby się tak czuła, oczywiście Litanie wyzwisk nie miały końca do kolejnego całego dnia. Co robić w takiej sytuacji, dodam że później dałem jej do zrozumienia że nie będzie w tym domu przemocy i nie pozwolę na to żeby dzieci na to patrzaly, że musi się nauczyć hamować przed rekoczynami. To nie pierwszy raz. Ona nie ma świadomości konsekwencji. Powiedzcie co zrobić kiedy nie da się tego zahamować.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/27 07:23 #11

  • glicynia
  • glicynia Avatar
Witaj Kamil miałem podobne doświadczenia i zakończyło to się rozstaniem ale nie było dzieci.Moje doświadczenie mówi jedynie stanowczość i konsekwencja może pomóc.Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/27 09:31 #12

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Dodam jeszcze, że już od trzech miesięcy chodzi na terapię, ja raz w miesiącu chodzę do swojego psychologa, żeby moja psychika była w jak najlepszej formie. Ciężko czasem się z pogodzić z tym, że ona tak się zachowuje, to ogromny stres, którego ja nie chcę w swoim życiu. Udało mi się po roku namowy załatwić jej psychoterapię, bo wiedziałem że coś z nią jest nie tak od samego początku, tylko że na początku mniej drastycznie, im człowiek bliżej ze sobą tym gorzej po prostu. Narazie pracuje nad sobą, nad radzeniem sobie ze stresem, nad własnym poczuciem wartości które ona często próbuje na siłę zniszczyć we mnie i wzbudzić poczucie winy. Nie udaje jej się to i nie mogę sobie na to pozwolić. Nie można żyć pod tak ciężkim pantoflem, nie ulegam i nie wspoluzalezniam się, żyje i zachowuje się jak normalny człowiek. Jak ja, nie chce żeby moja osobowość się zmieniała ze względu na nią. Myślę że może to doprowadzić do bycia wrakiem człowieka. Narazie mam kilka sposobów na to by nie reagować emocjonalnie, nie wchodzić w dyskusję, bo i tak to nic nie zmienią. Racjonalne argumenty i próby wytłumaczenia kończa się lataniem przedmiotów w moją stronę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/27 12:17 #13

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1338
  • Otrzymane podziękowania: 1077
Kamil87 napisał:
Dodam jeszcze, że już od trzech miesięcy chodzi na terapię, ja raz w miesiącu chodzę do swojego psychologa, żeby moja psychika była w jak najlepszej formie. Ciężko czasem się z pogodzić z tym, że ona tak się zachowuje, to ogromny stres, którego ja nie chcę w swoim życiu. Udało mi się po roku namowy załatwić jej psychoterapię, bo wiedziałem że coś z nią jest nie tak od samego początku, tylko że na początku mniej drastycznie, im człowiek bliżej ze sobą tym gorzej po prostu. Narazie pracuje nad sobą, nad radzeniem sobie ze stresem, nad własnym poczuciem wartości które ona często próbuje na siłę zniszczyć we mnie i wzbudzić poczucie winy. Nie udaje jej się to i nie mogę sobie na to pozwolić. Nie można żyć pod tak ciężkim pantoflem, nie ulegam i nie wspoluzalezniam się, żyje i zachowuje się jak normalny człowiek. Jak ja, nie chce żeby moja osobowość się zmieniała ze względu na nią. Myślę że może to doprowadzić do bycia wrakiem człowieka. Narazie mam kilka sposobów na to by nie reagować emocjonalnie, nie wchodzić w dyskusję, bo i tak to nic nie zmienią. Racjonalne argumenty i próby wytłumaczenia kończa się lataniem przedmiotów w moją stronę.
Skoro partnerka jest mie obliczalna nagraj Ja jako dowod i zaloz niebieska karte,pozwla sobie Bo moga sie smiac na policji ze Baba bije chlopa,po swojku to napisalam.Zadzwon na Policje i tyle,ja bym tak zrobila.Dala granice to sa konsekwenkcje,nie zwina albo cos zrobia,i bedziesz mnial dowody w razie sadu.Badz madry kamilu,nie tlumacz jej bo DDA CZY DDDitd,to nie jest twoj problem.Jestem DDA ,mam bordelina,mam meza ex alk,i mame wspouzaleniona.JA rade daje bo chce nikogo nie bije,nie wyzywam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): partycja

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/27 18:00 #14

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4067
  • Otrzymane podziękowania: 7042
nie daj się okładać, nie bądź bierny. Powiedz, że zadzwonisz na policję i zrób to. Twoja partnerka jest agresywna - czy i jakie ma to podłoże - to praca dla psychologa. Czytam co piszesz i czuję przede wszystkim zdumienie jej irracjonalnym zachowaniem i niestety Twoją biernoscią. Dzieci przed tym trzeba chronić, ale nie tym, ze nadstawiasz drugi policzek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/27 18:00 #15

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4067
  • Otrzymane podziękowania: 7042
ie daj się okładać, nie bądź bierny. Powiedz, że zadzwonisz na policję i zrób to. Twoja partnerka jest agresywna - czy i jakie ma to podłoże - to praca dla psychologa. Czytam co piszesz i czuję przede wszystkim zdumienie jej irracjonalnym zachowaniem i niestety Twoją biernoscią. Dzieci przed tym trzeba chronić, ale nie tym, ze nadstawiasz drugi policzek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/27 19:08 #16

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Tak, mówię jej to już któryś raz, oczywiście śmiech, robi z siebie ofiarę od razu, raz byłem na policji po sytuacji w której mogły ucierpiec dzieci, ale zabrakło mi odwagi. Niby pracuje z psychologiem, ale jak wraca od niego, to mam wrażenie, że szuka u niego potwierdzenia tego że to ja jestem nienormalny, przychodzi i gada, żeby mi coś udowodnić, nawet myślę że mogą to być wymyślone kłamstwa, których psychoteraoeuta nawet jej nie mówił. Bo są po prostu głupie. Najważniejsze jest żeby ona pozbyła się swojego poczucia winy które ją zżera od środka, jednocześnie przerzucajac je na mnie, np. Z byle jakiego powodu żeby tylko coś na mnie mieć i móc mi zarzucić. To takie paskudne zachowanie, zepsute do szpiku kości. Nikomu nie życzę, ale sam muszę sobie z tym poradzić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/28 08:18 #17

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1338
  • Otrzymane podziękowania: 1077
Kamil87 napisał:
Tak, mówię jej to już któryś raz, oczywiście śmiech, robi z siebie ofiarę od razu, raz byłem na policji po sytuacji w której mogły ucierpiec dzieci, ale zabrakło mi odwagi. Niby pracuje z psychologiem, ale jak wraca od niego, to mam wrażenie, że szuka u niego potwierdzenia tego że to ja jestem nienormalny, przychodzi i gada, żeby mi coś udowodnić, nawet myślę że mogą to być wymyślone kłamstwa, których psychoteraoeuta nawet jej nie mówił. Bo są po prostu głupie. Najważniejsze jest żeby ona pozbyła się swojego poczucia winy które ją zżera od środka, jednocześnie przerzucajac je na mnie, np. Z byle jakiego powodu żeby tylko coś na mnie mieć i móc mi zarzucić. To takie paskudne zachowanie, zepsute do szpiku kości. Nikomu nie życzę, ale sam muszę sobie z tym poradzić.
Juz pisalam kamilu -nagraj po cichu,reaguj pomoca z zenatrz,bo bedzie co raz gorzej.Czy ci psycholog nie mowi zeby reagowac
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/07/28 09:17 #18

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4067
  • Otrzymane podziękowania: 7042
Kamil87 napisał:
Tak, mówię jej to już któryś raz, oczywiście śmiech, robi z siebie ofiarę od razu, raz byłem na policji po sytuacji w której mogły ucierpiec dzieci, ale zabrakło mi odwagi. \


Nikomu nie życzę, ale sam muszę sobie z tym poradzić.

Po pierwsze jak straszysz,to zawsze można to wyśmiać. Trzeba powiedzieć, że coś się zrobi i potem to po prostu zrobić- jak jeszcze raz mnie uderzysz - zadzwonię na policję. I zadzwonić.
Trochę rozumiem Cię jako mężczyznę, który wstydzi się przemocy ze strony kobiety, ale i nie rozumiem. Przemoc, to przemoc. Jak dzieci biją rodziców to co? rodzice mają udawać, że nic się nie dzieje, bo to ich dizeci? tu nie ma znaczenia, kto jest ofiarą, a kto katem. Ty jesteś ofiarą i czas działać.

Nie jesteś sam. I nie musisz sobie radzić sam.
Nie do końca jest jasne dla mnie jaką rolę grają w tym wszystkim dzieci- czy widzą przemoc i się z nią identyfikują? Czy chowają się po kątach? jak to jest?
Wiesz mam nadzieję, że im częściej dośwaidczają scen przemocy tym penwiejsze, że to samo będą robiły w swoich przyszłych związkach, rodzinach...

skoro nie umiesz się przeciwstawić temu, co masz, czemu nie odejdziesz?
jak z Twoją terapią?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/08/01 14:24 #19

  • ...anna63
  • ...anna63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • DZIŚ NIE PIJĘ
  • Posty: 899
  • Otrzymane podziękowania: 756
Kamilu, a mnie sie wydaje, że ona nie leczy sie, bo chce, tylko dlatego, że Ty jej tego psychologa załatwiłeś.
Ja na swojego Męża podniosłam rękę RAZ i było to po pijaku. Złapał mnie wtedy za nią i głęboko patrząc w oczy, powiedział tak stanowczym i szorstkim głosem, że do końca życia tego tonu nie zapomnę : "pamiętaj, to był pierwszy i ostatni raz...". Wydawać by się mogło, nic wielkiego, że to tylko kilka słów, ale w związku chodzi chyba nie tylko o słowa, chodzi o relację.
Widzisz ja ciągle kocham swojego Męża i wiem (czuję i widzę), że On kocha mnie. Może w tym tkwi problem? Porozmawiajcie, o tym
Nigdy nie jest za późno,
żeby zacząć od nowa,
żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/08/02 14:09 #20

  • majak
  • majak Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 150
  • Otrzymane podziękowania: 110
Po mojej ostatniej akcji z policją na niego w czwartek, my już w sobotę rano normalnie funkcjonowaliśmy. Napewno miał żal , złość-jak ja tak mogłam.Ale to ma sens gdy między nami jest uczucie.
Ja stawiam granice, a on gdy je przekroczy to ponosi konsekwencje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/08/02 14:26 #21

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 649
  • Otrzymane podziękowania: 682
Kamilu Witam Ciebie. Czytałem ten wątek z zaciekawieniem i owszem gdzie niegdzie przewija się trochę postaw które można zakwalifikować jako DDA ale są one tak mocno wyrwane z kontekstu całości że niewiele widać z tego DDA. Widzę natomiast ogromną falę złości u Twojej kobiety. Takiej czynnej złości i agresji. To też można leczyć przez terapię ale to coś zupełnie innego niż DDA. Ktoś wcześniej zaproponował Tobie by nagrać jej zachowania i słowa. Myślę że to bardzo dobry pomysł. Tym bardziej dobry że sama może sobie nie zdawać sprawy że aż tak bardzo posuwa się w złoszczeniu. Jesteśmy w końcu tylko ludźmi i nie zawsze sobie zdajemy sprawę z ranienia innych ludzi bliskich nam. To jak wykorzystasz takie nagranie, czy jej pokażesz, czy policji, to później podejmiesz decyzję, ale na pewno nie zaszkodzi Tobie mieć taki argument w ręku.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/02 17:16 #22

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Witajcie ponownie, słuchajcie taka sytuacja, moja "luba" chodzi na tą terapie już 4 miesiące, ale nie jestem pewien czy skupia się na tej terapii na sobie, tylko na mnie, otóż kilka razy wynikła po terapii rozmowa, w której ona próbowała mi coś udowodnić, że jakiś czas temu kiedy szukałem powodu jej zachowań, przeczesujac internet wszerz i wzdłuż napotykalem się na elementy składowe jej zachowań, czyli szantaż emocjonalny, manipulacja prawdą i wypowiadanymi słowami po przemoc fizyczna psychiczną i wampiryzm energetyczny,podobno jej terapeuta śmiał się z tego i ona się śmieje, że robiłem z niej wariatke, ale próbowałem jej uświadomić że jej zachowanie nie jest normalne, oczywiście znalazła sobie sojusznika w terapeucie i mocny argument do tego by przewalic na mnie winę, że to się dzieje przez to że zachowuje się jak jej matka, że moja mama też może mieć te schorzenie bo jej tata był alkoholikiem i przejawialy się u niej symptomy dda wobec mojego taty. I od jakiegoś czasu chodzi i próbuje mi to wmówić, a żebym uwierzył, że to jednak przeze mnie, żeby mieć wytłumaczenie na to jaka jest dla mnie nieprzyjemna, niszcząca poczucie wartości wszelkimi sposobami, powoli, a wybucha gniewem najbardziej kiedy jej się to nie udaje, kiedy nie może przebić tej mojej bariery psychicznej, która chroni mnie przed odczuwaniem poczucia winy kiedy ktoś je próbuje sprezentowac w sposób manipulacji. Obecnie mieszkamy razem, ale ja jej oznajmiłem że wycofuje się emocjonalnie z tego, że między nami tylko rozmowa o ważnych kwestiach, z tego względu że kłótnie powodują nerwy u dwulatka syna naszego, który w nerwach zaczął rzucać przedmiotami w domowników tak jak robi to mama. Myślę że to konsekwencja, nie ma kłótni, jest trochę więcej ciszy, ale ona szuka punktu zaczepienia do kłótni, na próżno, dla mnie dzieci nie mogą żyć w takim chaosie i prędzej rozejde się z nią niż będę żył pod jej ciężkim emocjonalnie pantoflem. Bo czego bym nie zrobił, zawsze będzie to kwestionowane w sposób negatywny, krytyczny i ponizajacy dla mnie. Dodam oczywiście, że zarzuca mi że ja nic z tym nie robilem, że sie cofam, jak ja wyglądam skoro nie reagowałem negatywnie na jej skoki, chodziłem do niej przytulalem ja, mówiłem że to minie, że przejdzie jej zaraz i wszystko będzie dobrze, a ona chwyta się kolejnych narzędzi, przemoc fizyczna dzisiaj to już standard, a pół roku temu jeszcze jej nie było.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/02 17:24 #23

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Jeszcze dodam na koniec, że sposób jej komunikowania złości, to słowa wyciągnięte z głębokiego rynsztoku, których ja żyjąc 30 lat nigdy nie słyszałem, a są to słowa których używało się u niej w domu, poza tym życzenie żebym zdechł jak pies chyba najbardziej obrazuje to jak bardzo ma we mnie wroga. Dodam że ona raz ma we mnie wroga raz sojusznika, zależy tylko od tego kto w jakim momencie ja zdenerwuje. Wyprowadzając się ode mnie w mega nerwach gdzie wszystko w domu latalo do swojej matki, potrafiła po dwóch dniach poklocic się z matką i szukać sojusznika w mojej osobie i wymagając ode mnie tego żebym ja zabrał z tego paskudnego domu, gdzie po kolejnych kilku dniach znów albo tym razem nasz dom był paskudny i zjebany.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/02 17:31 #24

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Zapomniałem dodać, to w czym mnie uświadomił mój psycholog. Ze moja dobroć, chęć bycia miłym, chcącym się godzić, dla niej jest oznaką mojej słabości i prekursorem zachowań agresywnych z jej strony. Trochę dziwne, ale prawdziwe. Mówi mi że jej nie wspieram, ale co mam wspierać? Jej agresji nie mogę, wyzywania od szma*t kure*w, skurwysynco*w i tatusiów za dyche też nie. Jedyne co moge zrobić w takich sytuacjach to ubrać to płaczące dziecko i wyjść z nim szybko na dwór, żeby nie pogarszac sytuacji, a żeby dziecko uchronić przed tymi sytuacjami, żeby się nie pietrzyła jej agresja, bo dzieci w obliczu jej gniewu są niewidzialne.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/02 17:31 #25

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13532
  • Otrzymane podziękowania: 15440
Cześć Kamil :czesc:
To jest taki okres, że będzie ogromna huśtawka nastrojów. Nie bierz więc sobie tego do serca.
Jak sobie z tym poradzić? Terapia dla Ciebie i Al-Anon, bo oboje jesteście chorzy i oboje powinniście zdrowieć jeśli chcecie aby Wasz związek przetrwał.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/02 17:33 #26

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Powiem wam prosto z serca, że mam taki ucisk w żołądku, że nie mogę się doczekać kiedy nie będę musiał tego znosić, może taki mam charakter, że nie chce tego, że stawiam jej granice, a czuje ze najlepiej by było gdybym był jej marionetką która może zrobić wszystko. A na to w swoim życiu nie mogę sobie pozwolić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/02 17:35 #27

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13532
  • Otrzymane podziękowania: 15440
Tym bardziej terapia. Przemyśl to bardzo poważnie. Pozwól sobie pomoc specjalistom.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/02 18:19 #28

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Ja chodzę do psychologa już od roku, bo na początku tych skoków wogole nie potrafiłem sobie z tym radzic, a to wyszedłem na kilka piw, oczywiście sam, bo nie mógłbym z nikim w tym stanie rozmawiać jak to rozmawia w dwóch kolegów przy piwie relaksując się, kilka razy, po takich ciężkich dniach cała noc łazilem po ulicach od cpn do cpn i wracałem nad ranem, wtedy postanowiłem skorzystać z pomocy psychologa, powoli ale nauczyłem się radzić sobie, albo po prostu przywyklem do tego, nie biorę tego do siebie ale drażni mnie kiedy manipuluje tym co mówiłem, wyciąga coś i za chwilę to moja wina bo kiedy naobrazala mnie w sposób nieobliczalny, ja powiedzialem jej kilka słów prawdy,ktora jak wszyscy wiedzą najbardziej boli, ale ja jej się nie boję i mówię o tym wprost, jak coś śmierdzi to nie kłamie że pachnie fiolkami. Nie wiem czy z tego związku cokolwiek będzie, namiętności już dawno nie ma, jest w zamian słowo nie lubię twoich zachowan, nie lubię tego kim dla mnie jesteś. Bo tu nie ma się co oszukiwać. Przed chwilą wyznała że wyprowadzi się do matki i że nasze dzieci będą tak samo skrzywdzone jak ona u jej matki. Ona gra na moich uczuciach względem dzieci, to czysta manipulacja na bardzo wysokim poziomie. Jest w tym najlepsza, bo całe jej dzieciństwo opierało się właśnie na tym. Nie potrafi rozmawiać na spokojnie, po chwili rozmowy wybuchają emocje, i nie da mi dojść do słowa, nie mogę się wypowiedzieć, bo mi przerywa. Pisanie listów owszem, ale to jest słowo przeciw słowu, ona i tak nie odniesie się do tego co napisałem, tylko napisze to co chce, czyli komunikacja żadna, żadnych konkretów, ciężko się z nią porozumieć nawet w kwestii obiadu, czy wyjścia na spacer.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/02 21:41 #29

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4067
  • Otrzymane podziękowania: 7042
Wybacz
To jakiś patologiczny związek

Przypomina mi kata i ofiarę, który kocha być maltrenowany.Ja tego nie rozumiem i nie akceptuję.
Moje wartości w życiu są inne i nie wyobrażam sobie dobrowolnego związku z kimś, kto mną gardzi, poniża, ubliźa i takie tam.

Nie czuję się kompetentna do dalszego zabierania głosu.
Przepraszam, że to napiszę ale Was łączą jakieś głębokie zaburzenia.
Życzę Ci szczęścia cokolwiek to znaczy dla Ciebie.
Ostatnio zmieniany: 2017/09/02 21:43 przez Bea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Kamil87, elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/03 06:39 #30

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Wiesz to jest dziwne, ale ciągle miałem nadzieję że się coś zmieni, a tu tylko coraz więcej tego syfu, mój psycholog mówił, już na samym początku o trójkącie dramatycznym, jest kat, jest ofiara i obserwator, i jak wiadomo obserwator jako male dziecko obserwuje i uczy się że kat nie ponosi odpowiedzialności, konsekwencji, a największy koszt ponosi ofiara i lepiej być katem bo to mniej boli. Ja już postawiłem na swoim, emocje i bycie sympatycznym czy miłym jest wykorzystywane jak tylko to zauważy, wystarczy moment, ja się w te gierki nie daje wciągać, robię swoje mimo tego co się dzieje, najbardziej ja frustruję to,że nie moze mnie wyprowadzić z równowagi, ale robi to np Kilka dni z rzędu dopóki dopóty jej nie powiem czegoś mądrego na jej słowa, wtedy to ona traci równowagę wybucha i zwala cała winę na mnie za to zajście haha śmiać mi się chce to przecież jest absurdalne. Ale no coz. Może i ona ma zaburzenia jakieś, nie tylko dda, bo znam kilka kobiet które są dda i nie mają takich problemów, nie wiem od czego to zależy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bea, elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/03 08:59 #31

  • hesia
  • hesia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 9
To, że ktoś jest DDA, może dawać różne konsekwencje: kobieta może naśladować swoją matkę, która odreagowywała agresją, kontrolą i manipulacją na córce zachowanie męża alkoholika. Drugi wariant do wchłanianie tych złych emocji. Twoja żona odreagowuje na Tobie. Gdy mężczyzna żyje z kobietą, która się nad nim znęca, często nie jest zrozumiany. Jest to o tyle, trudne, że zwykle postrzega się go jako mięczaka. A tak naprawdę ma kłopot z wypowiedzeniem tego, co czuje. Ludzie, policja mu nie wierzą lub ignorują, szydzą. Poza tym, gdy są dzieci, decyzja o rozstaniu, odseparowaniu jest szczególnie trudna. Dobrze, że chodzisz do psychologa. Proces wyjścia z tej sytuacji musi trwać, nie da się tego od razu jakby cięciem urwać. Ale warto do tego dążyć. Bo taka sytuacja albo spowoduje, że będziesz wpadał w agresję, albo doprowadzi do Twojej choroby (emocje od środka będą Cię coraz bardziej niszczyć). Jeśli będziesz to wyrzucać w formie odreagowywania, to zrobisz krzywdę swojemu otoczeniu, a Twoje reakcje mogą zostać wykorzystane do tego, żeby np. zabrać Ci dzieci i wymusić na Tobie alimenty dla żony. Kobiety potrafią być bardzo sprytne. Także musisz teraz podjąć szybkie i sprawne decyzje, a także pomyśleć o dzieciach. Bo dzieci, które patrzą na to, są niszczone, tak jak była niszczona Twoja żona. One nie mają takiej siły, nie potrafią się bronić, nie są dojrzałe emocjonalnie, mózg się dopiero tworzy. Gdy obserwują to wszystko są stopniowo uszkadzane. Nie mają dzieciństwa i nie będą go miały, dopóki rodzice się szarpią na ich oczach. Możesz wybrać swoją wygodę, uważać siebie za ofiarę następnych naście lat lub zachować się, jak dorosły człowiek i powiedzieć stop. Stawiając siebie w roli ofiary wiele sobie zabierać. A każde z Was może iść w swoją stronę i ułożyć sobie na nowo życie. W dojrzały sposób się rozstać i dzielić opiekę na dziećmi też rozsądnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/03 09:10 #32

  • hesia
  • hesia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 9
Kamil, może warto, żebyś poznał lepiej mechanizm, który tym steruje. Poczytaj książki na ten temat. Jedna moim zdaniem bardzo wartościowa to "Molestowanie moralne", autorka: Hirigoyen Marie-France. Tutaj są opisane relacje kat-ofiara w różnych wariantach, rodzice-dzieci, żona-mąż. Też są tutaj przypadki, gdy mężczyzna jest ofiarą, co stosunkowo rzadko jest opisywane w książkach czy necie. Spytaj psychologa, co możesz jeszcze poczytać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Kamil87, elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/03 13:44 #33

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Masz bardzo dużo racji w tym co napisałaś, ja już jestem na etapie takim, że oczy mam otwarte i w taki sposób żyć nie będę, próbowałem to ratować jak się tylko dało, ale niestety, w głowie decyzję już mam, tak będzie lepiej dla naszych dzieci, one nie mogą patrzeć na to, to jest chore, dla mnie było to wielkie rozczarowanie po kobiecie która tak pięknie mówiła o rodzinie, wiem że to najgorsze co mnie w życiu spotkało mieć takiego wroga w bliskiej osobie, trudno, chce żyć na poziomie conajmniej jak było u mnie w domu, nie na poziomie patologii bezkompromisowej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/03 14:00 #34

  • Kamil87
  • Kamil87 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 24
Ta taka przemoc, ta patologia skierowana w stronę drugiego partnera często opiera się chyba na tym, że komuś tak bardzo zależy na rodzinie że zniesie wszystko i nie może sobie pozwolić na porażkę, a ta druga osoba perfidnie i w sposób wyrachowany to wykorzystuje, w każdym aspekcie naszego życia, począwszy od tego co jemy na obiad (np. Rzucę pomysł ze może zjemy to, to odrazu odbiera to jako atak, mówiąc podniesionym tonem że a czemu to co ty chcesz może ja chcę co innego i zaczyna się jej słowotok) poprzez finanse(pod koniec miesiąca, kiedy w tym okresie np miałem duże wydatki i oczywiście kasa się kończy i ona dobrze o tym wie, ale rzuca pomysł żebym jeszcze coś kupił, kiedy jej odmawiam i mówię że w tym miesiącu nie dam rady, nie rozumie mnie od razu rzuca się z wyzwiskami i ponizaniem, dokładając potem, że np. Miałem kupić jakiś sprzęt który akurat teraz nie jest potrzebny, o czym ona mówiła i nagle zarzuty że nie chce dzieciom kupić słoiczkow do jedzenia,przeciez czegoś takiego nie powiedziałem nawet, nie wiem skąd jej się to bierze ale wiem że jest okropnie zepsute). Oraz poprzez wszystko co jest możliwe do podwazenia, kwestionuje mój każdy ruch, moj każdy gest, nawet kiedy się bawię z dziećmi i się śmiejemy, potrafi pójść do drugiego pokoju i zatykac uszy żeby nie słuchać tego. Ciężko było wyjść z domu nawet do sklepu na 20 minut bo jak wróciłem to oskarżenia jakieś, że nie było mnie godzinę, albo znajoma w sklepie się uśmiechnęła jak powiedziałem jej dzień dobry, to oczywiście miałem cały dzień oskarżenia i zarzuty, ponizanie i krytykę, że uprawiałem z nią seks oralny tak się uśmiechnęła, jak kobieta lekkich obyczajów. Zero spokoju, na wszystko muszę uważać na każde słowo i każdy ruch żeby nie uruchomić tego tyrana co w niej siedzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): elzunia engelmohr

Moja żona jest DDA, nie mam już cierpliwości 2017/09/03 14:14 #35

  • Kojak
  • Kojak Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 468
  • Otrzymane podziękowania: 395
Chłopie ratuj się i spieprzaj gdzie pieprz rośnie od takiej baby.
Nieważne ile się nie pije, ważne by nie zacząć znowu...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bea, Kamil87, elzunia engelmohr, Niewiadoma
  • Strona:
  • 1
  • 2