Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum - jest dla Dzieci,których rodzice aktualnie,lub w przeszłości nadużywali alkoholu,lub inne środki chemiczne.

Moderator: Sylwia1975

TEMAT: Powrót do picia po 15 latach

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/04 22:29 #1

  • Supergerl
  • Supergerl Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 3
Witam drodzy forumowicze. Pisze do Was bo nie wiem co mam począć.. Mianowicie minęło 15 lat od ukończenia terapii AA mojego taty. Człowiek przecudowny walczący nigdy nie widziałam u niego załamania pod względem życia w trzeźwości sam sie zgłosił na terapię sam chciał wyjść. Jedynym momentem kiedy bałam się i zwatpilam w niego przez chwilę była śmierć mamy. Ale najdzielniej ja zniósł. Do teraz, jakis czas temu pojechał na wczasy i wracając powiadomił mnie ze napił sie tam i teraz też się napije drineczka bo mu sie od życia też coś należy. Absolutnie tego nie ukrywa. Co jest dla mnie ogromnym szokiem. Nie mogę spać bo myślę tylko o nim. Dodaje ze byłam chwilowo na specjalizacji terapeuta do spraw uzależnień. Więc trochę liznelam tej teorii tylko mój tata jest zachwycony życiem nie upij się wypije drinka dwa nie ma zadnych problemów niedawno przeszedł na emeryturę lata z kobitkami teraz spotkał jakaś na tych wczasach, ma sporo pieniędzy. Błagam poradzcie co robić w takiej sytuacji bardzo denerwują go uwagi z mojej strony. Nie wiecie co mogło wpłynąć na takie szybkie zmienianie przez niego całego życia jak by na to nie patrzeć. Doradzcie coś.
Ostatnio zmieniany: 2017/07/04 22:30 przez Supergerl.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/04 22:47 #2

  • Waldek
  • Waldek Avatar
Witaj na forum :czesc:
Mam na imię Waldek i jestem alkoholikiem.
Twój tata czuje w tej chwili luz,kontroluje picie,wydaje mu się,że problem alkoholowy Go nie dotyczy.To smutne co powiem,ale w tej chwili niewiele możesz uczynić.Jedyne co możesz,to okazuj jemu swoje uczucie,że bardzo Go kochasz,że po prostu pragniesz jego szczęścia.Być może,wówczas zda sobie sprawę że swojej sytuacji i zapragnie rozpocząć wszystko od nowa.
Będę trzymał za Was kciuki %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/05 06:03 #3

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5673
  • Otrzymane podziękowania: 3441
:czesc: jestem Misia :P .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/05 09:00 #4

  • piotr2017
  • piotr2017 Avatar
Witaj, powiem od siebie jako alkoholik. Wrocilem do picia po 13 latach abstynencji. Zaczalem "kontrolowac picie" czyli np raz na miesiac, a pozniej... coz, wyladawalem na terapii 3 miesiace temu. "Na rozum" od razu wiedzialem, ze nie powinienem w ogole pic ale dopoki na nowo nie zaczalem dostrzegac strat z powodu picia... "kontrolowalem".
Osobiscie uwazam, ze juz lata wczesniej przygotowalem sobie grunt do picia, a powod do siegniecia po pierwszy kieliszek znalazlby sie sam, kazdy alkoholik znajdzie ten "usprawiedliwiajacy". Watpie by w tamtym czasie czyjes troski czy zabiegi pomoglyby mi w opamietaniu sie bo przeciez "kontrolowalem" i strat wyraznych nie bylo.
Mimo wszystko trzymam kciuki i pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/05 09:05 #5

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 649
  • Otrzymane podziękowania: 682
Cześć. Przecież właściwie nic się nie stało?! Na razie lata sobie za kobitkami i coś od życia mu się należy! Wiem czym może się to skończyć, ale Boże broń, tylko go nie terapeutyzuj. Wszystko co mu potrzebne ma w głowie, wie o wszystkim. Uderzyła woda do głowy i musi dojść do tego że ma problem. Niestety. Mnie gdy piłem, gdyby ktoś chciał mi mówić o 'moim' problemie, dostałby po głowie. Do wszystkiego trzeba dorosnąć. Do spokoju i opanowania też. Przecież Ty też wiesz że alkoholik sam musi dostrzec problem. Myślę że raz przedobrzy z drinkiem i obudzi się. Traktuj go jedynie jak człowieka. Sedno tkwi w odwróceniu myślenia. Gdy widzę w autobusie łobuzującego pod wływem % to widzę: łobuza który się nachlał. W żadnym razie nie jest to pijak, który pod wpływem łobuzuje.Kochaj go dalej i traktuj jak człowieka, nie usprawiedliwiaj alkoholizmem.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Supergerl

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/05 09:54 #6

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1338
  • Otrzymane podziękowania: 1077
Witaj Coz jedno jest pewne Nic nie jest pewne ,tato poczul luz...........nie ma sensu sie nakrecac bo nie wiem jak to sie skonczy,Nikt z nas nie wie.Cieszy mnie wiesc ze mnialas przes 15 lat innego czlowieka trzezwego,ze potrafil pokazac dziecku co innego niz uzaleznienie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Supergerl

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/05 14:05 #7

  • ...anna63
  • ...anna63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • DZIŚ NIE PIJĘ
  • Posty: 899
  • Otrzymane podziękowania: 756
Witaj Supergerl
Ja podobnie jak Piotr zaczęłam pić po ponad 13 latach abstynencji.
Podejrzewam, że podobnie jak Twój Tata poczułam luz. Dużo, o tym myślałam. Szkoda, że nie zaczęłam myśleć zanim sięgnęłam po pierwsze piwo. Moje "sprawdzanie" czy jeszcze jestem alkoholiczka trwało 1,5 roku, aż w końcu....zaczęłam wnioskować, że jednak jestem.
Najpierw, to było 1-2 piwa, później 3-4 piwa, później wino, wódka i tak coraz więcej i coraz częściej i coraz częściej "z ukrycia" W końcu zaczęłam mówić i robić głupie rzeczy - niestosowne.
Wstępnie "do pionu" postawił mnie mój Mąż. Nie chciał "przerabiać" tego wszystkiego czyli mojego picia po raz drugi. Wspomnę jeszcze, że przez te 13,5 roku nie picia pilnowałam bardzo żeby nie zjeść nawet cukierka, który miał w składzie alkohol, ani żadnego lekarstwa z nim. W domu był spokój, żadnych większych problemów ( bo jak zmarła moja Mama, to już piłam).
Podsumowując ja chciałam sprawdzić swoje siły i dodatkowo myślałam sobie : "jestem po 50-tce cóż mi jeszcze w życiu pozostało???"
Głupie to myślenie było. Teraz, to wiem. Nie piję od 19 lutego tego roku i jest mi z tym superowo. Teorię jako taką mam no i ....FORUMOWICZÓW
Życzę Ci aby Twój Tata wcześniej niż ja doszedł do wniosku, że picie do niczego dobrego nie prowadzi
Pozdrawiam :-H
Nigdy nie jest za późno,
żeby zacząć od nowa,
żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Supergerl

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/05 18:59 #8

  • 57laku
  • 57laku Avatar
I tego zawsze się obawiam.Też po latach zapiłem,-"a co tam piwo czy drink"Poleciało,wróciłem po roku do picia z przed lat.Dziś znów trochę nie piję,jednak już nie popuszczę,nie przygotuję sobie "terenu" do kolejnego zapicia.Dziś choć niektórych to dziwi,dalej uczęszczam na grupę terapeutyczną,dalej jak mi "źle" dzwonię i spotykam się z moją psycholożką,Dalej jestem raz w tygodniu na grupie AA,spotykam się z takimi samymi ludźmi jak ja.Kiedyś o tym "zapomniałem" choć wiedziałem że to niebezpieczne to zakłamywałem się-"już po tylu latach sam sobie dam radę".Czyli przygotowywałem sobie "grunt" do ponownego picia.Kochasz Tatę to "czuć".Jednak co radzić jak pomóc,-chmm ktoś napisał"nie terapeutyzować"popieram.Na mnie to działało wręcz przeciwnie.Kochaj go wspieraj,zostań tu z nami,pisz.Pozdrawiam @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/08 06:51 #9

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 4718
  • Otrzymane podziękowania: 6156
Dziekuje Ci Supergirl, za ten wpis. Pokazuje on tylko jak podstepna to choroba. Podobny przypadek opisuje Wielka Ksiega, czyli ksiazka "Anonimowi Alkoholicy"(rozdzial 3 "wiecej na temat alkoholizmu"). Niestety nie konczy sie to dobrze.
Przykre to, ale nic nie mozesz zrobic dla swojego taty, mozesz powiedziec mu tylko co o tym wszystkim myslisz i glosno mowic o jego alkoholizmie.
Pozdrawiam @};-
Ula alkoholiczka.
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ...anna63, Supergerl

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/08 23:29 #10

  • Supergerl
  • Supergerl Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 3
Bardzo bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za odpowiedzi niestety stało się najgorsze i czego najbardziej sie obawiałam po dwóch tygodniach picia delikatnego mój tata wrócił dziś z imienin nie mogąc trzymać się na nogach mówił do swoich wnuczek że bardzo ich kocha że ja jestem najważniejsza a ja nie mogłam sie odezwać bo mi zabrakło glosu. Położyłam go do łóżka ,jeżeli jutro rano jak go odwiedzę bo nie mieszkamy razem nie będzie czuł poczucia winy to nie wiem co zrobić. Moje siostry przyjeżdżają za tydzień może we trzy uda nam się coś zdziałać. Płakałam dziś jak nie wiem nigdy nie spodziewałam się że ze zobaczę mojego tatę jeszcze kiedykolwiek w takim stanie jak dziś. Jestem bezradna moja cała nauka na ten temat poszła na nic jeżeli chodzi o tak bliską osobę nie potrafię sie zdystansować i doradzić coś jak komuś obecemu. Myślę że jest na tyle wcześnie ze zastosuje metodę bardzo zawiedzionej i złej na taty córki za to co zrobił wieczorem i jasno dam mu do zrozumienia że nie takiego taty chce i ze nie Bede tego tolerować.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/09 06:13 #11

  • Waldek
  • Waldek Avatar
Bardzo przykre to co się stało,ale niestety,jest to konsekwencja,NIEKONSEKWENCJI Twojego taty który uległ tej strasznej chorobie.Jedynym ze sposobów,który może okazać się skutecznym,jest okazywanie uczuć,uczuć do Twojego taty,jak również uczuć targających Twoje serce.Powiedzenie jemu,jak bardzo Ci było przykro kiedy widziałaś jego w tak okropnym stanie.Każdy alkoholik ma kaca moralnego po przepiciu,szczególnie rano jak się obudzi.Wykorzystaj ten moment i mów mu o swoich uczuciach oraz odczuciach towarzyszących Ci wczoraj.Powiedz,że bardzo go kochasz,lecz powiedz również,jak było Ci przykro.Nie kłóć się z nim,bo ten sposób jest całkowicie nieskuteczny.Trzymam kciuki za Ciebie i Twojego tatę @};- %%- kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/09 06:39 #12

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 4718
  • Otrzymane podziękowania: 6156
To bardzo przykre, ale mozna sie bylo spodziewac. Przykre jest rowniez to, ze Twoje dzieci niestety musialy na to patrzec. Gdybym byla na Twoim miejscu to zabronila bym Tacie w takim stanie odwiedzac Was. I choc wiem jak ciezko jest stosowac pewne zasady wobec tak bliskiej osoby, to pamietaj o "twardej milosci", ona uratowala nie jednego alkoholika i jest to chyba jedyna rzecz, ktora mozesz zrobic.
Pamietaj rowniez o sobie @};-
Pozdrawiam
Ważniejsza od osiągnięcia celu jest droga , która do niego prowadzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, Supergerl

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/28 15:35 #13

  • Supergerl
  • Supergerl Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 3
Dawno nie zaglądałam tu więc pisze teraz jest bardzo źle tata pije, pije od rana, w południe, codziennie. Już tylko mogę się temu przyglądać i czekać.. Nie mam nadzieji, że przestanie sam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/28 19:09 #14

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 649
  • Otrzymane podziękowania: 682
Witaj super dziewczyno.
Trudno jest mieć nadzieję widząc to co i Ty widzisz. Jest tu sporo takich kobiet które od lat toczą walkę, nie tyle z alkoholikiem, co z samą sobą, ze swoim współuzależnieniem. By przestać walczyć o coś co jest mało realne. W końcu każdy pić kiedyś przestanie, ale za życia niewielu się to uda. A jeszcze mniej potrafi się nacieszyć życiem bez alkoholu. Przegapiłem Twój wpis o przyjęciu postawy " złej na taty córki za to co zrobił ". Szkoda bo ta raczej nie działa. Mamy tu w innych wątkach wiele przykładów na to. Pijak musi mieć straty by zauważył że jest źle. Jesteś dorosła to mina złej na tatę córeczki już nie działa jak kiedyś. Lepiej daj mu spokój i powiedz że wnuki zobaczy jak będzie trzeźwy. Niech nie straszy ich swoim pijaństwem. Jeśli je kocha to choć na chwilę przejrzy na oczy. Myślisz że może zadziałać?
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Supergerl

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/28 20:16 #15

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 803
  • Otrzymane podziękowania: 1680
Witaj Supergirl. Mam na imię Krzysztof i jestem alkoholikiem. Podczytuję ten wątek i zdecydowałem się również zabrać głos. Sam jestem dzieckiem alkoholika i pamiętam doskonale, jak bardzo pragnąłem aby tata nie pił. Żadne metody nie skutkowały. Przestał pić wtedy, kiedy zmusiła go do tego choroba. Ważniejsza w tym wszystkim jest moja postawa wobec niego. Kiedy sam zrozumiałem dlaczego piłem, cała moja złość na tatę zniknęła. Żadna siła i żadne sposoby nie zmusiły taty do zaprzestania picia. On po prostu chciał pić.
Czytam tutaj o kilu osobach, które zapiły po wielu latach abstynencji. Sam osobiście też wielu takich znam. Ja także zapiłem, tyle, że po kilku miesiącach i to było - jak się okazało zbawienne dla mnie z jednego prostego powodu. Po tym zapiciu apragnąłem przestać pić dla siebie samego. I tak jest do dnia dzisiejszego. Zrozumiałem także jeszcze jedną rzecz. Słyszałem o niej gdzieś na terapii ale jednym uchem wpadło a drugim wypadło. Chodzi o to, że nie wystarczy tylko przestać pić, trzeba wytrzeźwieć a to ogromna różnica. Na podstawie własnego życia powiem, że nie istnieje żaden powód do picia. Powtrzam żaden! Alkoholika, który chce się napić nie powstrzyma żadna siła i podświadomie się do tej chwili przygotowuje.
Alkoholizm jest podstępna chorobą lecz tak naprawdę podstępne są w niej umysł i zakodowane w nim schematy myślowe oraz serce, które nie umie pokazać na zewnątrz wszystkich kłębiących się w nim uczuć. Coraz bardziej je dusi, dusi, dusi, ze stają sie na tyle przytłaczające, że umysł przejmuje pałeczkę i szuka droi do znalezienia ulgi w cierpieniu serca. Dlatego właśnie trzeźwienie to długotrwały i nieraz bolesny proces.
Twój tata zaczął ponownie pić, bo chciał się napić. To brutalne, lecz prawdziwe. Myślę, że strata żony mimo pozorów bardzo w tym pomogła.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Supergerl, Piotr0203

Powrót do picia po 15 latach 2017/07/29 13:54 #16

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 632
  • Otrzymane podziękowania: 497
:-H Witajcie ju o tym pisałem ale Dziewczyny z Allanonu majo takie powiedzenie Nie przez Ciebie pije i nie dla Ciebie przestanie.Pozdro Krzysiek Alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975