Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Moderator: Sylwia1975 / martasa

TEMAT: Przepisy sądowe, przymusowy odwyk

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/04 17:15 #1

  • ddd26
  • ddd26 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 5
Witam,
Jestem tu nowa, mam Ojca alkoholika z poniszczonymi już wszystkimi komórkami, totalna patologia i wstyd.Rok temu wystąpiłam do gminy z podaniem o przymusowe leczenie ponieważ mu ojciec nie godzil się na leczenie, od tamtej pory też przestałam go bronić i się do siebie nie odzywamy. Podania pisałam oczywiście dwa razy(jedno podanie to 3razy komisje w odstępie czasowym co miesiąc)bo w gminie nic nie robili, musiałam interweniować bo Ojciec na co drugim spotkaniu się zjawial i Oni twierdzili że problemu nie ma Ojciec(???haha).PS.kiedys była u Nas policja bo miał taki atak że chciał Nas pozabijac a drzwi od domu rozwalił siekierą. MOja mama(leczy się przez niego psychiatrycznie od roku) po kilku moich interwencjach wreszcie sama poszła do opieki(ma tam znajomych)i zgłosiła przemoc i Oni to popchneli, przez sąd poszło i Ojciec miał być wzięty na odwyk,jakiś czas temu był w szpitalu(tam gdzie miał trafić na przymus.odwyk) na badaniach i go odrzucili z powodu łuszczycy, która mogli zauważyć już w gminie bo widać ją z daleka a pościel jest cała we krwi i jego skarupach. Czy z takiego powodu mogą odrzucić?kazali mu najpierw wyleczyć łuszczyce?On chodzi do dermatologa ale co z tego jak leczy się kiedy mu się przypomnie a poza tym pije alkohol więc nigdy się nie wyleczy no i nie chce iść się leczyć. Czy znacie się jak dalej popchnac to sprawę?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/04 17:33 #2

  • Waldek
  • Waldek Avatar
Witaj na forum :czesc:
Z tego co opisujesz,trzeba szukać sposobu,aby ojciec został sam ze swoim problemem,aby zaczął zbierać żniwo swoich poczynań,aby zaczął życ na swój rachunek.Ty i Twoja mama macie konstytucjonalne prawo do spokoju i decydowaniu o sobie i nikt,dosłownie nikt nie ma prawa Waszego spokoju zakłócać.Jeżeli wszelkie instytucje państwowe zawiodą w tej kwestii,wówczas starać się nagłaśniać waszą sprawę wszelkimi możliwymi sposobami,z wystosowaniem odpowiedniego pisma,do Ministerstwa włącznie.Prawo jest po waszej stronie,pamiętajcie o tym.Życzę powodzenia %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/04 17:49 #3

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6603
  • Otrzymane podziękowania: 3283
:czesc: na Forum,fajnie,że zawitałaś do nas.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/04 18:14 #4

  • ddd26
  • ddd26 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 5
Pisałam w tej sprawie już do komisji alkoholowej w Warszawie a także Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych- zero odzewu, jutro jadę po szczegóły do tego szpitala gdzie odmówili jeśli udzielą mi informacji. Jeżeli to co mówił ojciec jest prawdą, nie omieszkam napisać listu do Ministerstwa. ^^)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Norbi, szekla, samsal, Waldek

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/04 20:04 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13940
  • Otrzymane podziękowania: 16044
Przeczytałam Twój post wcześniej i zamurowało mnie. nie spotkałam się z takim przypadkiem więc mało tu mam do powiedzenia, a właściwie nic.
Zauważam jednak, co bardzo mnie cieszy, że Ty doskonale orientujesz się w tym co robisz, masz cel i do niego dążysz, z rozwagą i rozsądkiem.
Nie wiem czy będę w stanie kiedykolwiek Ci pomóc ale może jednak kiedyś.
Chcę tylko Ci powiedzieć, że gratuluję Ci determinacji, zdecydowania i walki o siebie.
Będę Cie wspierać i kibicować. w chwilach zwątpienie, bo to ciężka droga...wesprę. Chociażby po to żebyś wiedziała, że nie jesteś sama.
Jesteś mądrą kobietą, wiesz co chcesz, więc działaj. Ja kibicuję i czasem przytulę :ymhug:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/04 20:05 #6

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 653
  • Otrzymane podziękowania: 684
ddd26 napisał:
Pisałam w tej sprawie już do komisji alkoholowej w Warszawie a także Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych- zero odzewu, jutro jadę po szczegóły do tego szpitala gdzie odmówili jeśli udzielą mi informacji. Jeżeli to co mówił ojciec jest prawdą, nie omieszkam napisać listu do Ministerstwa. ^^)
Cześć ddd. Witaj na forum. Małe pytanie. Czy musicie z mamą wpuszczać pijaka do domu? Niebieska karta? ma założoną? w końcu interwencja policji była i to w dramatycznych okolicznościach. Nie na odwyk ale sąd o zakaz zbliżania się. Jeśli gość jest tak niebezpieczny dla otoczenia. Masz prawo i podstawy by walczyć o to. Jakoś nie chce mi się wierzyć w odrzucenie leczenia z powodu łuszczycy. Nie jest chorobą zakaźną, a narasta pod wpływem stresu i alkoholu. W końcu to właśnie na odwyku leczy się takie przypadki. Jeśli facet chce pozbyć się łuszczycy, na jakiś czas to musi przerwać picie i leczyć stress i oczywiście leczyć skórę też. Jesteś strasznie zaradna bohaterko. Pomyśl czasem też o sobie. Pozdrawiam.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/05 12:38 #7

  • ddd26
  • ddd26 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 5
Witam, dziś dowiedziałam się wszystkiego, to z opieki społecznej ojciec miał wezwanie i tego nie przeszedł przez luszczyce (na dodatek opieka dostała ochrzan za podesłanie im takiego pacjenta żarty dosłownie)a sądownie cały czas to idzie, dzis Pani z gminy powiedziała mi, że może trwać to do dwóch lat zanim go wezmą(haha, też mi szybka pomoc :lol: ) Gdyby ktoś potrzebował pomocy w sprawie 'przymusowego odwyku', co gdzie składać itd.służe pomocą, teraz już znam nawet ustawę na pamięć zwyciesteoe . Co do niebieskiej karty... W związku z tym że więcej razy nie było wezwań mama miała telefon i niebieska karta ponoć została 'cofnięta'-czyli że już jej nie ma. ojciec jak wypije na ogół jest spokojny, tylko kilka razy miał ataki. Dziś i wczoraj nie był w pracy bo twierdzi że ma samoleczenie w domu, ale już zachlany błądzi po podwórku i ulicy. Samsal a jak to wygląda jeśli ojciec mieszka z mamą w domu na wsi i czy Ona może wezwać policję gdyby się coś działo i napisać wniosek do sądu, opieki społecznej o zakaz zbliżania się??I On gdzie miałby wtedy mieszkać? Czy równie dobrze ja jako córka mogę to zrobić, bo moja mama nie będzie na tyle odważna pewnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/05 14:04 #8

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 653
  • Otrzymane podziękowania: 684
Jeśli dobrze rozumię, nie mieszkasz z rodzicami na wsi, i w tym kontekście piszę. Czyli wg prawa nie jesteś osobą zainteresowaną. Jeśli tak jest, to nie możesz nic załatwić za mamę. Możesz ją wspierać ale ona musi sama chcieć. Przymus leczenia to jak zamknięcie kogoś w więzieniu. Nikt nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności i 'babrać' się w takiej sprawie. Urzędnicy odwlekają jak długo się da, a skoro nie było następnych ataków???? Trzeba by mama wykazała bardzo wiele determinacji, a jak piszesz nie można na to liczyć. Nie uratujesz mamy przed alkoholizmem ojca jeżeli ona sama nie zechce chcieć. Zdaję sobie sprawę że ta straszna potrzeba ratowania rodziców w nas już tkwi i że najgorsze ze wszystkiego, to chol...e poczucie winy, choćby nieuzasadnione niczym, tez się pojawi ale, chyba nic, nie możesz więcej zrobić poza wspieraniem mamy miłością córki. Ojcu alkoholikowi nie możesz pomóc. Niema co złościć się na niego. Ta straszna choroba pożera w nas wszystko co mamy z człowieka. Niestety, wyrazem najwyższej miłości jest zapewnienie alkoholikowi upadku. Takiego żeby na samą myśl o alkoholu miał pełne spodnie. Jego też nie zmusisz do leczenia. On sam musi nie tylko chcieć ale na kolanach błagać o pomoc. Choćbyś zapewniła mu najlepszy odwyk, wyjdzie i będzie pił dalej, nadrabiał stracony na niepiciu czas. W sytuacji gdy tam nie mieszkasz, nic więcej niż to co zrobiłaś nie możesz zrobić. Jedyne co możesz, to tylko pomyśleć o sobie i o tym co zmusza Cię do tej odpowiedzialności za (wg. prawa) nie swoje sprawy.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/05 14:44 #9

  • glicynia
  • glicynia Avatar
Witaj żeby pomóc Twojej mamie należy pomóc Twojemu ojcu i to jak napisał Samsal za jego zgodą gdyż w innym przypadku efektów nie będzie wcale.Pamiętać należy również że na wsi ludzie tam mieszkający inaczej reagują na ten problem niż w mieście co może mieć znaczenie dla Twojej mamy.Jest to przykre lecz prawdziwe.Napiszę doświadczenie pani współuzależnionej z tego forum.Gdy po prawie roku udało się jej załatwić przymusowe leczenie przez sąd okazało się że pacjenci przymusowi mają inny statut przyjęcia na odwykowe leczenie. Jej mąż może być przyjęty za półtora roku gdyż taką procedurę miał ten szpital.Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/05 22:35 #10

  • ddd26
  • ddd26 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 4
  • Otrzymane podziękowania: 5
Nie mieszkam z rodzicami od 7 lat ale bywam tu dwa razy w miesiącu, aktualnie mam urlop i spędzam go u nich. Jestem tu natomiast ciągle zameldowana stąd moje pytanie czy mogę wziąć odpowiedzialność policyjną na siebie. Zawsze byłam córeczką tatusia dlatego pewnie ta próby pomocy.Rok temu moja mama wylądowała w szpitalu, ojciec się do tego przyczynił dlatego od wtedy powiedziałam dość ukrywania go przed rodzina i dość traktowania go jak tatę, prosiłam go o leczenie ale On się ciągle zastanawiał, pytałam po kilka razy aż powiedział, że On leczenia nie potrzebuje,dlatego wtedy skierowalam sprawę do gminnej komisji ale nie wiedziałam, że tak długo to trwa. niedawno moja mama znów wylądowała w szpitalu, tym razem to już incydent nerwicowy, On ją wykańcza, a Ona nie chce opuścić tego domu i jego.Poza tym wygląda jak menel, o nic nie dba, na niczym mu nie zależy, ma 9miesięczna wnuczke, której nigdy jeszcze nie wziął na rączki, ani też do dzisiejszego dnia nie rozpakowal prezentu z okazji dnia dziadka, no totalna porażka.
Ostatnio zmieniany: 2017/07/05 22:40 przez ddd26.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/06 04:56 #11

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 653
  • Otrzymane podziękowania: 684
Twoja decyzja: dość traktowania go jak tatę!! Ale czy tak się da??? Przecież chciałaś go leczyć bo tata mamę tak traktował. Starała byś się tak gdyby był kimś obcym?? Nawet jeśli dotychczas nie wziął wnuczki na ręce?? To człowiek bardzo chory! Wiesz o tym. Uczyłaś się o mechanizmach tej choroby. Ale Twój tata.
'Dość ukrywania'. A po co wogole coś ukrywano. Z tego właśnie, dzięki ukrywaniu, choroba może się rozwijać bezproblemowo. Traktuj go jak człowieka. Jeśli źle postępuje, to powiedz mu to spokojnie. Cokolwiek miałabyś działać w kierunku przymusu leczenia i tak on może powiedzieć 'ona tu nie mieszka, wtrąca się niepotrzebnie'. Po co masz tracić nerwy i nakręcać machinę złości. Jesteś już dużą dziewczynką i wiesz przecież że z pijakiem nie wygrasz. Możesz jedynie zadbać o siebie.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/06 09:28 #12

  • maciejka
  • maciejka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 122
  • Otrzymane podziękowania: 182
Witaj, podczytuję sobie od czasu do czasu forum i postanowiłam podzielić się swoim doświadczeniem. Dawno temu postanowiłam przerwac to co działo się w mojej rodzinie i w ramach tego załatwiłam męzowi przymusowe leczenie poprzez podobnie jak Ty przez opiekę społeczną.Mieszkałam na wsi i znam mentalność ludzi tam mieszkających. Sprawa ciagnęła sie ok. 2 lat , w końcu maż wylądował na przymusowym odwyku i nasz spokój trwał.....16 dni, na terapię się nie zgodził i szpital wysłał zawiadomienie do sądu. Maż chlał sobie radosnie dalej, dostał wyrok za znęcanie się psychiczne i fizyczne nad rodzina , odsiedział ponad rok i wyszedł na warunkowe zwolnienie i wiadomo , chlał sobie dalej jeszcze około roku i zmarł z wycieńczenia chorobą alkoholową. Widze , ze nie wiele się zmieniło od tamtego czasu. Trzymam kciuki , wpsieram cieplutko i powodzenia życzę. Myslę podobnie jak koledzy , ze jeśli mama sama nie bedzie chciała nic zrobić to masz zwiazane ręce. Pozostanie Ci czyste sumienie , ze zrobiłaś co mogłas w tej sprawie a efekt przymusu raczej mizerny choc nie beznadziejny.
Jak nie ja to kto, jak nie teraz to kiedy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ...anna63

Przepisy sądowe, przymusowy odwyk 2017/07/06 16:54 #13

  • ...anna63
  • ...anna63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • DZIŚ NIE PIJĘ
  • Posty: 927
  • Otrzymane podziękowania: 775
Nie chcę "Wrzucać wszystkich do jednego worka", ale znam kilka przypadków przymusowego leczenia uzależnienia, niestety większość z nich zakończyła się zgonem w wieku niecałych 50-ciu lat. Pozostali piją nadal. Ale zaznaczam, to doświadczenia z mojego środowiska
Nigdy nie jest za późno,
żeby zacząć od nowa,
żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.