Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum - jest dla Dzieci,których rodzice aktualnie,lub w przeszłości nadużywali alkoholu,lub inne środki chemiczne.

Moderator: Sylwia1975

TEMAT: Córka rodziców alkoholików oraz brata alkoholika

Córka rodziców alkoholików oraz brata alkoholika 2017/06/03 18:51 #1

  • akane
  • akane Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 3
Witam wszystkich,

Trafiłam tutaj bo wydaje mi się, że jestem DDA. Mam małego synka, mój brat również ma małe dziecko 3 letnie. Dopiero po urodzeniu dziecka i podczas budowania relacji z synkiem zauważyłam u siebie niepokojące cechy i zachowania, które wydawały mi się nienormalne. Zaczęłam grzebać we wspomnieniach oraz w tym jak potoczyło się moje życie i zdiagnozowałam u siebie DDA. Jak czytam o cechach tego syndromu to w końcu czuje, że coś prawie doskonale opisuje moją osobowość. W dorosłym życiu na codzień borykam się z nieustanną irytacją, stawianiem sobie wymagań, perfekcjonizmem, przed urodzeniem dziecka byłam wiernym i bardzo dokładnym pracownikiem jednak o bardzo niskiej samoocenie, teraz uważam się za kiepską mamę i żonę, mam wrażenie ze nie spełniam wymagań, gdy wszystko jest Ok i trwa to za długo to szukam dziury w całym i prowokuje awantury, bardzo często wyżywam się na mężu i mam wrażenie, że potrafię dobrze kochać, mam problem z określeniem siebie, nie cieszy mnie praca, nie cieszy mnie wypoczynek i nie potrafię odpoczywać, cały czas boje się opinii innych, czekam na pochwały ale gdy ich nie słyszę to jak bym nie istniała, jestem nieszczęśliwa, gdy usłyszę lekka krytykę popadam w mega dół i świat mi się wali, często płacze i wyprowadza mnie z równowagi byle głupstwo, z wierzchu może się wydawać , że prowadzę idealne życie ale gdy sama na nie patrzę to odczuwam pustkę niepokój i bardzo często martwię się na zapas - z góry zakładam najgorszy scenariusz. Nigdy nie realizuje swoich planów bo finalnie wydaje mi się, że i tak nie dam rady. Rodzice pili wraz z babcia na 40 m2 do ukończenia przeze mnie 10 roku życia. Brat całkowicie dorastał w takim środowisku bo jest aż 11 lat starszy. Niegdyś nie miałam oparcia w nim, zawsze był dla mnie opryskliwy i burczący, tak go pamietam z dzieciństwa. Nie nawiązaliśmy żadnej więzi. W domu nigdy nie czułam stabilności dopóki rodzice pili. Jak była impreza to nie było nikogo trzeźwego. Pamietam jak obiecywali, że już się nie napiją i potem niestety nie dotrzymywali słowa. W wieku siedmiu lat tata zasłabł z przepicia i miał atak, trząsł się na podłodze a ja nie potrafiłam mu pomóc, potem błagałam żeby ktoś spał u mnie jakaś koleżanka bo nie chciałam zostawać sama z tata gdy mama szła do pracy. Pamiętam dużo z dzieciństwa ale zawsze był alkohol. Zawsze czułam rozczarowanie, nigdy moje prośby nie były wysłuchiwane, to ja na nich krzyczałam i ich upominałam. Pamietam jak zapłakana siedziałam nad banalnym zadaniem z pokolorowaniem prostokątów i nawet tego nie potrafiłam zrobić i syn znajomej dużo starszy kolorował za mnie a ja tylko płakałam i powtarzałam, że oni się napili. Pamietam jak pakowałam mamę do łóżka i jak nie mogłam jej wciągnąć, jak ojciec wracał po nocach z meliny nawalony jaka otwierał drzwi kluczem, pamiętam jak kiedyś wyciągnął moje drobne na piwo, jaka się wstydziłam prowadząc mamę w biały dzień przez miasto z koleżanka z knajpy do domu, jak upadała po drodze, jak się modliłam, żeby nikogo nie było na podwórku bo nie raz mi wypominano, że moja mama to pijaczka. Wiele wiele innych przykrych sytuacji mi się przymina dopiero teraz jak sama jestem dorosła. Bardzo chce umieć dobrze kochać swoje dziecko i poczuć się w końcu szczęśliwa. nie było przemocy, zawsze wszytskiego było Pod dostatkiem jak pili. Potem gdy przestali to oboje stracili tez prace i było krucho ale nie pili wiec czułam ulgę i wolność i szczęście. Wtedy uciekłam w naukę i na tym się skupiłam w późniejszym życiu. Chciałam wyjść na ludzi mimo wszystko. Mój brat ma problem z alkoholem choć się tego wypiera. Nie wiem czy był taki dzień kiedy nie wypił choć jednego piwa. Jestem przekonana, że przynajmniej raz w tygodniu się upija pod pretekstem imprezy spotkania. Jak jest pijany to jest wyluzowany serdeczny rozmowny i można z nim rozmawiać o wszystkim. Na trzeźwo jest sztywny i nie ma jak i o czym z nim rozmawiać. Widzę, że jest impulsywny do żony i dziecka. Podejrzewam, że również ma DDA. Nie wiem jak pomóc naszej rodzinie, jak zacieśniać więź albo w ogóle ja zbudować. Jak być szczęśliwa i wychować szczęśliwe dziecko....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, sylwia1975, kris66

Córka rodziców alkoholików oraz brata alkoholika 2017/06/03 19:11 #2

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2265
  • Otrzymane podziękowania: 1963
Witaj Akane na forum :czesc:
Myślę że warto by było pomyśleć nad spotkaniem ze specjalistą .Są terapie dla DDA.Również mityngi.Są psycholodzy.Samej będzie Tobie bardzo ciężko uporać z tym problemem.To wymaga poważnej pracy nad sobą.
Pozdrawiam serdecznie i życzę Tobie abyś kiedyś doznała jeszcze tego czego pragniesz. %%-
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): akane

Córka rodziców alkoholików oraz brata alkoholika 2017/06/03 19:20 #3

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13532
  • Otrzymane podziękowania: 15440
Witaj na Forum :czesc:
dobrze, że przyszłaś, i że zaczynasz o tym rozmawiać. Duszenie tego w sobie to kolejne krzywdy pokoleniowe, taki łańcuszek, który trzeba przerwać.
Aby to zrobić należy się rozliczyć z przeszłością. Tu, samo Forum to za mało. Możemy tylko Cie wesprzeć, porozmawiać, opowiedzieć o sobie. Zdrowienie powinno być ze spacjalistą.
Warto to zrobić i spróbować wybaczyć, rodzicom, bratu i zająć się sobą, swoim poczuciem wartości.
to długa, ciężka i żmudna praca. Jednak niezbędna dla Ciebie i Twojej Rodziny. Zacznij od teraz, nie ma co czekać, przedłużać traumy.
Powodzenia :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): akane

Córka rodziców alkoholików oraz brata alkoholika 2017/06/03 19:22 #4

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 649
  • Otrzymane podziękowania: 682
Cześć Akane. Opisałaś siebie jakby to rzeczywiście był syndrom DDA. Wiem co piszę bo wśród tego co mam i co sam sobie zgotowałem, DDA zajmuje jedno z ważniejszych miejsc. Moja matka wdowa na stanowisku i pijaczka wmawiała mnie i siostrze że wszystko złe to przez nas. Nie pozwalała bawić się z rówieśnikami ze wsi bo ktoś mógłby się zorientować że p dyrektor po pracy urządza awantury dzieciom i leży nawalona. Moją sprawność umysłu przy tym co przeżyłem w dzieciństwie uratował (nomen omen) alkoholizm. Piłem i nie wiedziałem czemu ten ból. Moja siostra nie miała tyle szczęścia. Choroba psychiczna ją wykończyła. Mamumusia także mnie oszukała i umarła zanim zdążyliśmy wrócić do tego piekła które nazywałem domem. Nie znałem innego świata i tylko w tym piekle umiałem się odnaleźć. Mimo że piłem mamusia zawsze była przy mnie i zawsze miała jakieś oczekiwania, a ja jak zawsze starałem się by je spełniać. Byle tylko był spokój, obojętne jakby to bolało. Wybrałem leczenie jako alkoholik bo tu najwięcej jest doświadczeń w temacie - jak spełniać się jako człowiek bez podpórek. Bo właśnie o to chodzi. Grać swoje role życiowe i szanować innych nawet jeżeli niezawsze jest to zgodne z tym co czuję. Czy boję się czy złoszczę nie muszę dziś informować całego świata że jestem DDA. Robię co do mnie należy i oczekuję należnego mi szacunku, bo sam szanuję innych.
Napisałem że możliwe że to DDA bo może to być inna przypadłość. Ani przez internet, ani nie jestem osobą władną diagnozować. Myślę że powinnaś udać się do terapeuty i niech specjalista powie Ci co to jest, bo opis wygląda na katastroficzny. Aż mnie boli gdy piszesz że nie możesz robić tego co pragniesz bo w środku jest sprzeciw. Piciem brata niemasz się co zajmować. Alkoholikiem zostaje się na własne życzenie, a ewentualne próby ingerowania w picie jedynie zaogniają problem.
Jeszcze jedno: Moje dzieci wiele lat patrzyły jak rodzice piją i się kłócą po pijaku i nie widać po nich żadnych zmian osobowości DDA. Koniecznie spotkaj się ze specjalistą i lecz swoje postawy. Z tego można wyjść jeżeli się bardzo chce. @};-
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, Stokrotka2, akane

Córka rodziców alkoholików oraz brata alkoholika 2017/06/03 19:49 #5

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4067
  • Otrzymane podziękowania: 7042
jak to dobrze, że potrafiłaś w swoich zachowaniach w stosunku do synka dostrzec, że cos nie gra. To ogromny krok w kierunku zrozumienia, leczenia, zdrowienia. Nie trać ani chwili. Wszyscy na tym zyskają- Ty, mąż, dziecko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): akane

Córka rodziców alkoholików oraz brata alkoholika 2017/06/03 20:16 #6

  • Zmeczona1
  • Zmeczona1 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 57
  • Otrzymane podziękowania: 24
Też polecam terapie. Zrozumiesz wiele mechanizmów-będziesz bardziej swiadoma, zaczniesz pracować nad sobą. Mi bardzo pomogła...więc chociaż spróbuj!
"Boże, użycz mi pogody ducha,
Abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić
Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego"
M. Aureliusz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, akane

Córka rodziców alkoholików oraz brata alkoholika 2017/06/03 20:27 #7

  • akane
  • akane Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 3
Pochodzę z trojmiasta czy polecacie jakiś specjalistów lub grupy wsparcia z moich okolic? Gdzie mam się udać do psychiatry czy psychologa? Może macie jakieś dobre książki lub portale wspierające w pracy nad sobą?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Córka rodziców alkoholików oraz brata alkoholika 2017/06/03 21:17 #8

  • Waldek
  • Waldek Avatar
Witaj Akane na forum :czesc:
Mam na imię Waldek i jestem alkoholikiem.
Wysyłam Ci namiary,życzę powodzeniahttp://www.psychoterapia.koti.pl/index.php/psychoterapia-dda-i-ddd
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Córka rodziców alkoholików oraz brata alkoholika 2017/06/03 21:21 #9

  • Waldek
  • Waldek Avatar
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Córka rodziców alkoholików oraz brata alkoholika 2017/06/04 08:34 #10

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4067
  • Otrzymane podziękowania: 7042
Poszukaj przy osrodkach leczevzenia uzależnień. W ramach NFZ
Dostaniesz i grupe i psychologa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975, akane