Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum - jest dla Dzieci,których rodzice aktualnie,lub w przeszłości nadużywali alkoholu,lub inne środki chemiczne.

Moderator: Sylwia1975

TEMAT: Moja historia

Moja historia 2017/03/17 16:27 #1

  • marta21
  • marta21 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 1
  • Otrzymane podziękowania: 5
Cześć wszystkim. Mój problem, mojej rodziny, trwa od kiedy pamiętam. Mam 23 lata. Jestem dzieckiem alkoholików. Mój tata pije od zawsze, był marynarzem, wyjeżdzał do pracy na pół roku, przyjeżdżał na pół roku. Wracał do domu już pijany, wszystkie pieniądze które mama odkładała przepijał w ok. 2 miesiące nastepnie do następnego wyjazdu biedowaliśmy a rodzice zaciągali pożyczki. Od 3lat jest już na emeryturze, po miesiąc w dniu emerytury pije i w każdy dzień jak najdzie ochota, czasami potrafi nie pić 3-4miesiące. Jest bardzo nerwowy, wszyscy boją się mu cokolwiek powiedzieć bo od razu krzyczy na cały dom jak opętany. Kilkakrotnie stracił prace przez alkohol. W tej chwili nie pracuje, wyciąga pieniądze od swojej mamy, która mieszka z nimi. Nie mam bliskich kontaktów ze swoim ojcem, od zawsze nie traktuje mnie jak swoją córkę. Największym problemem jest moja mama która jest niewidoma od 7 lat. Przez pare lat widziała na jedno oko, następnie straciła drugie. Popadła w alkoholizm jeszcze gdy widziała na jedno oko. Zaczęło się od paru piwek przed komputerem w porze wieczornej. Ilość piwek zwiekszała się, ja z moją siostrą chodziliśmy z nią do sklepu, już po jakimś czasie było już nam wstyd z nią chodzic do sklepu. Tata wracał z kontraktu pili razem, nie widział mamy problemu. Mając 17 lat tata obarczył mnie budżetem domowym na jego nieobecność. Postanowił, że ja jako najstarsza córka bede robila oplaty, zakupy, bo mama za duzo pieniedzy na alkohol wydawała. Żałuje i obwiniam się tym, że wtedy nie umiałam z mama porozmawiać o jej niewinnych piwkach, bałam się. Wiadomo, jak tata tylko wyjechał mama i tak zabierala kase. I tak to trwało do zeszłego roku. Cały czas piwa, czasami wódka. Sklep mamy niedaleko zamiekszania, brała psa i niezależne od pory dnia czy noc szła do sklepu. Wszyscy wiedzieli ale nikt nic nie zrobił. Czuje się bardzo odpowiedzialna za mamę, we wszystkim jej pomagałam zawsze, tylko na mnie mogła zawsze liczyć, ze wszystkimi problemami się do mnie zwracała. Najgorszy okres w moim życiu zaczął się w sierpniu 2016. Mama zaczeła z psem chodzić po mieszkaniach znajomych, moich koleżanek sąsiadów i prosić o pożyczke na jedzenie, gdy tam juz nie dostawała to prosiła pod sklepem wszystkich, chodziła do panów który też mieli problem z alkoholem i stali pod sklepem. Nie chce myśleć co była w stanie zrobić za pieniądze chociaż na jedno piwo.Chodziła w brudnych ciuchach, uciekała z domu, nie raz musieliśmy sciagac ja ze sklepu do domu, chodziła przewracała się, jej ciało było w siniakach. Mamy siostra zapisała mamę jednego dnia piatek 21paz do psychiatry. Po rozmowie od razu dostała skierowanie do szpitala psychiatrycznego. Spakowaliśmy się i jechaliśmy do najblizszego szpitala. Nie przyjeli jej bo miała promile w wydychanym powietrzu. Kazali nam mame upilnować w abstynencji i przyjechać po weekendzie we wtorek.
Siedzielismy na zmiane w domu pilnując mamę, juz po paru godzinach zaczela sie awanturowac chciała wychodzić z domu do sklepu, szarpala się. Poszlam z nia do szpitala na sor dostała kroplówke i tabletki xxxxxxxxx. przez noc bylo dobrze, nastepnego dnia w sobote, znowu chciala wychodzic, szarpala sie, wiec znowu poszlam do szpitala. Dostalismy skierowanie z transportem do innego szpitala psychiatrycznego. Poszlam mame spakowac i pojechała. Ja nie jechalam z nia, tamta noc byla jedna z najgorszych w moim zyciu. Była tam 4 tygodnie, przeszla detox, miala spotkania z psychologami. Lekarka kazała mi sie zorientować gdzie sa najblizsze wolne miejsca na odwyku calodziennym. Niestety u naa w wojewodztwie nie chcieli nigdzie mame przyjac ze wzgledu na niepelnosprawnosc. Z racji tego ze organizm już był wyczyszczony a nie bylo miejsca na zadnych dwyku, wrocila do domu. Zaczelo sie chodzenie po lekarzach, wysiadajaca watroba nerki, wszystko ja sponsorowalam leki wyjazdy do lekarzy, tata bezrobotny na emeryturze siedzial w domu, nawet sie nie zainteresowal cala ta sytuacja. Od psychologa do psychiatry, jedne tabletki, drugie tabletki, trzymała się dobrze, w domu nerwowa sytuacja była ale dawała rade. Pani psychiatra zaproponowala mamie mitingi AA, mielismy chodzic, mialam mame odprowadzac ale w kazdy piatek ona zle sie czula, nie mogla chodzic, miala jakas rzadka chorobe naczyn krwionosnych i nie miala sily chodzic. NIe bylismy ani razu na mitingach Czuje ze ja tez zaniedbalam sytuacje. Odwiedzalam mame, robilam zakupy bo nie mieli nawet co jesc, kupowalam leki. Tata miał swoje dni pijace, ale mama trzymala sie ciagle, az do wczorajszego dnia. Nie wiem ile wypiła ale jak mowilam jej ze czuje od niej alkohol to mowila ze ja jestem nienormalna. Pytalam taty czy widzial,zeby mama pila,to mi powiedział ze jestem glupia, ze mama nie pije. Perfidnie czuc bylo do niej alkohol. Chcialam ja zabrac na badanie alkomatem, ale wtedy sie przyznala ze wypila 2 piwa. "Tylko dwa piwa, to co mi juz nic nie wolno? musze sie pytac o pozwolenie?" Tak sie tlumaczyla. Cala noc nie spałam, bierze mnie na wymioty, jestem wystarszona boje sie ze znowu sytuacja sie powtorzy, najlepiej zapadlabym sie pod ziemie, zniknela, juz nie mam sily na ta sytuacje, nie mam ochoty wychodzic z domu, biore tabletki z apteki ziolowe, chce tylko spac, wszystko mnie boli.

Od dwoch lat nie mieszkam w domu, mam chlopaka z podobna historia, jest dla mnie oparciem, caly czas mowi ze nie mam sie przejmowac ze to nie moja wina, ale ja caly czas czuje sie winna i odpowiedzialna, szukam wszedzie bledu dlaczego znowu czela pic.

Napisałam tu bardzo chaotycznie, ale prosze o pare wskazowek co moge zrobic?
Mam strasznie odrzydzenie do mamy, nie chce jej widziec na oczy, ale chcialabym jej pomoc.
Pomozcie prosze. Wszystko to bardzo przeżywam, zyje tylko tym od pare miesiecy w ciaglym strachu, mam leki, koszmary w nocy. Chciałabym się od tego uwolnić.
Ostatnio zmieniany: 2017/03/17 17:27 przez szekla. Powód: nazwa leku zmieniającego świadomość
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek, szekla, Magda, Natka22, samsal

Moja historia 2017/03/17 17:31 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13532
  • Otrzymane podziękowania: 15440
Witaj na Forum :czesc:
Smutna historia, smutne te Twoje młode lata, które powinny być najpiekniejsze.

Marto...odpowiedzialna jesteś tylko za swoje czyny. Za picie Rodziców NIE, więc nie wiń się.
To sa Ich wybory, są dorośli i powinni wiedzieć, że alkoholo może Ich zaprowadzić tylko donikąd.
Zajmij sie swoim zdrowieniem, pomyśl o terapii DDA, pozwól sobie pomóc specjalistom.

Dziękuję, że jesteś ^:)^
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Moja historia 2017/03/24 11:25 #3

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1338
  • Otrzymane podziękowania: 1077
Witaj jeste w trudnej sytuacji ,rozumniem .Ale to nie Ty masz brac odpowiedzialnosc za zycie rodzicow na siebie i swoje barki ,jesli matka nie dotrze do sklepu i zacznie krzyczec dzwonie na pplicje za przemoc,zakladam niebieska karte ,trezba sie bronic i chronic.po,imo ze na pewno kochasz rodzicow.Ja tez kocham mojego tate pomimo ze sie zapil,i mame pomimo ze wspouzaleniona.Ale nie ma milosci bez wlasnej milosci,co chcesz im dac????????????Nie posiadajac wlasnego Ja.Od kad mame traktuje jak dorosla i,ona zaczyna mnie tak traktowac.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2017/03/24 13:41 #4

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholik
  • Posty: 649
  • Otrzymane podziękowania: 682
Cześć marta21. Dla tych którzy rozumieją, znają ze swojego życia, Twoją historię opis nie jest chaotyczny! Witaj na forum. Mam swoje ale jakże podobne do Twoich uczucia. Powiedz proszę co mogłem zrobić kiedy byłem małym chłopcem i wszędzie wokół widziałem alkohol. Widziałem wprawdzie jakie niesie ze sobą skutki ale pojmowałem jedynie śmiech wyrażający radość. Kazano mi robić różne rzeczy i wydawało mi się to normalnym i właściwym. Pozostało z tamtych lat jedynie straszne poczucie winy, małej wartości, bezradności we wszystkim, skłócenie wewnętrzne i alkoholizm. Nauczyłem się do dzisiaj, a właściwie uświadomiłem sobie że nie byłem za nic odpowiedzialny. Co mogłem zrobić? Trzeba było wiele razy przeciwstawić się sobie by uwierzyć we wszystkie prawa należące do każdej istoty ludzkiej by móc uwolnić się od ciężaru. Nie masz wpływu na to kto i ile chce przepić czy wypić. Masz natomiast prawo niebrać w tym udziału. To zupełnie nie Twoja sprawa i zupełnie nie masz wpływu na to co ktoś robi lub chce. Wiem że to kłóci się z naszym pojmowaniem odpowiedzialności ale tak musi być jeśli kiedyś planujesz mieć normalne życie. Ja z alkoholizmu wyszedłem po 40-tce. Ty masz szanse na w miarę normalne życie. Jesteś młoda i posłuchaj wszystkiego co mają do zaproponowania ludzie na forum. Są też poradnie psyhologiczne dla DDA, mityngi DDA etc, Nie jest łatwo przeciwstawić się sobie. Swoim głęboko już zakodowanym normom społecznym, wynaturzonym instynktom, odruchom działania itd ale niestety tak trzeba choć często towarzyszy temu taki sprzeciw że aż boli. Siebie nie uda się oszukać ale warto zmienić swoje priorytety. Jesteś mądra i młoda, dasz radę. Nie jesteś odpowiedzialna ze dorosłych rodziców. Masz prawo zbudować sobie własne poukładane życie i nie tylko nie powinnaś pomagać rodzicom w przepijaniu dorobku, jeśli jeszcze jakiś ich dorobek został, życia, ale wręcz przeciwnie. Pijak, dopóki ktoś o niego się martwi, dba o niego i przejmuje się jego losem, nie przestanie pić. W jego pojmowaniu życia wszystko jest ok. Będzie bolało, wiem, ale dla uszczęśliwienia i siebie i dobra rodziców warto. Sam musiałem przez to przejść. Pozdrawiam.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jurek

Moja historia 2017/03/24 17:46 #5

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 4851
  • Otrzymane podziękowania: 6207
Marto :ymhug: Twoi rodzice są dorośli, nie piją z Twego powodu. Twoja mama nie przestanie pić, bo Ty byś tak chciała i nie upilnujesz jej. Ustal jasną granicę - pijesz, nie licz na moją pomoc - i bądź konsekwentna.
Zadbaj o siebie, swoje życie - terapię DDA.
Jestem alkoholikiem :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975