Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Moderator: Sylwia1975 / martasa

TEMAT: chcę zrozumieć

chcę zrozumieć 2017/01/20 09:47 #1

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
Dzień dobry ,jestem tu pierwszy raz nie wiem czy mój temat jest w dobrym dziale.Ale widzę jedynie tu możliwość zrozumienia tego co mnie zadręcza.Moja sytuacja przedstawia sie tak ,że jestem 9 lat w związku z alkoholikiem od pół roku jest kolejny raz na terapii,widzę że ona działa i że rzeczywiście robi to dla siebie,ja już ponad roku uczęszczam na terapie DDA,wiadomo robimy to dla siebie ,ale gdzieś była nadzieja ,że poprawi to jakość naszego wspólnego związku.Pomimo problemów do tej pory zależało nam na sobie bylismy ze sobą blisko i było dużo dobrych chwil.Aż nagle moj partner stwierdził ,że na terapii męczą go różne wątpliwości co do życia co do naszego związku,że odeszly od niego wszystkie uczucia.Nie mogę tego zrozumieć czy naprawdę podczas terapii może tak być ,że on nic nie czuje,na pewno jest pogubiony,przeraża mnie fakt że rozważa zakończyc nasz zwiazek z ktorego jak sam twierdzi czerpie satysfakcje tylko dlatego ,że ma jakieś watpliwości.Chcialabym wiedzieć ,czy ktoś czuł podobnie czy to normalne ,czy to kolejny etap leczenia ,że musi wszystko na nowo poukładać ,ale czy musi niszczyć wszystko co dobre.Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/20 10:08 #2

  • jurek
  • jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2431
  • Otrzymane podziękowania: 2173
Witaj na forum :czesc:
Jetem alkoholikiem.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/20 10:25 #3

  • Kaśka
  • Kaśka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 478
  • Otrzymane podziękowania: 432
Cześć,
Ja miałam podobnie. Poczułam, że to co było po pijaku nie było mną. Było zafalszowane. Po prostu te uczucia po alkoholu nie były prawdziwe. Taka gra, udawanie, wchodzenie w rolę. Ale to role, to nie ja. Ja teraz też nie czuję tych uczuć. Chyba ich nie znam.
Nie wiem jak to wytłumaczyć..
Nie rzucaj mi kłód pod nogi, bo nie wiadomo, czy nie potknę się kiedyś o jedną z nich biegnąc, by ratować Ci życie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): pustkawglowie

chcę zrozumieć 2017/01/20 10:27 #4

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
dziękuję że mi odpowiedziałaś,jeśli mogę zapytać ile już tak czujesz?Czy myślisz że już tak zawsze będzie.Wiem ,że on teraz walczy o siebie i cieszy mnie ,jednak boli mnie fakt ,że wszystko co dobre musi przepaść
Ostatnio zmieniany: 2017/01/20 10:32 przez pustkawglowie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/20 10:33 #5

  • Kaśka
  • Kaśka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 478
  • Otrzymane podziękowania: 432
Odkąd wzięłam się za leczenie, te uczucia slably. Najpierw dałam sobie czas, teraz uważam że ich nie mam.
Kwestia trzech miesięcy, kiedy przestałam udawać przed sobą, przed światem. Nie czuję, nie udaję że czuję.
Oczywiście nie każdy alkoholik ma tak samo..
Nie rzucaj mi kłód pod nogi, bo nie wiadomo, czy nie potknę się kiedyś o jedną z nich biegnąc, by ratować Ci życie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/20 10:39 #6

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
Wiem ,że to złudne z mojej strony ,ale chciałabym wierzyć,że to taki etap który musi minąć.U niego to też świeża sprawa może od miesiąca ,dlatego tak trudno mi w to uwierzyć ,że to naprawdę.Postanowiliśmy sobie dac trochę czasu ,żeby on mógł skupić się na sobie ,może coś to pomoże.Bo skoro sam twierdzi ,że do tej pory było mu dobrze .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

może ktoś był w podobnej sytuacji(chcę wiedzieć) 2017/01/20 12:42 #7

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witam ,pierwszy wątek założyłam bo chciałam zrozumieć osoby które poddały się terapii ,czy tez przechodziły przez uczucie pustki i braku uczuć co odczuwa obecnie mój partner.A tak naprawdę chyba potrzebuję wsparcia,bo totalnie sobie z tym nie radzę,że tak nagle można powiedzieć ,że nic się nie czuje ,że ma się wątpliwości co do związku w którym ma się poczucie bezpieczeństwa,bliskość i miało się jakąś satysfakcję.Oczywiście nasz związek to nie tylko wspaniałe chwile ,lecz też trochę złych z którymi chcieliśmy walczyć .Skutkiem czego oboje jesteśmy na terapii ja DDA on uzależnienia.Może ktoś z was był w podobnej sytuacji,wiadomo chciałabym usłyszeć ,że będzie dobrze .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud

może ktoś był w podobnej sytuacji(chcę wiedzieć) 2017/01/20 17:52 #8

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Carpe diem...
  • Posty: 728
  • Otrzymane podziękowania: 1340
Witaj. Nie zajmuj sie narazie uczuciami partnera...zajmij sie soba. Swiat sie z tego powodu nie skonczy i nikogo w ten sposob nie skrzywdzisz...a masz szanse pomoc samej sobie, czego z serca ci zycze :)Skup sie na swojej terapii..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): pustkawglowie

chcę zrozumieć 2017/01/20 20:13 #9

  • mariusz63
  • mariusz63 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 823
  • Otrzymane podziękowania: 1468
Tak mądrze wiele osób tu pisało: daj czas czasowi.
Nie wiesz, co będzie jutro, za tydzień, rok.
Dajcie sobie szansę na terapii. Nikt Tobie nie napisze/powie, że będziecie razem lub się rozstaniecie. Uporządkujcie swoje uczucia, życie, a wtedy się okaże, czy będziecie dalej razem, czy nie.
Cierpliwości.
Ten świat jest rządzony przez miłość.
Ludzką miłość do pieniędzy.
dom wśród pól
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): pustkawglowie

chcę zrozumieć 2017/01/20 21:24 #10

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4303
  • Otrzymane podziękowania: 7410
coś w tym jest, że terapia otwiera nowe przestrzenie, które okazują się być nasze własne. Ukazuje też nasze potrzeby, które w konfrontacji z potrzebą zdrowienia okazują się możliwe do zaspokojenia nie w związku, ale bez niego. NIe ma w tym nic złego. Moim zdaniem to tylko oznaka w dobrą stronę.
Ale przecież nie wiadomo, czy nie uda się w pół drogi jednak spotkać i iść dalej zwłaszcza, że oboje się leczycie.

nie przyjmuj tego jak porażkę. Ty po terapii też zapewne prędzej czy później nie będziesz potrzebowała tego, co jako DDA wydaje się niezbędne do zycia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, fru_go69, pustkawglowie

chcę zrozumieć 2017/01/20 21:59 #11

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
Dziękuję wszystkim za mądre słowa. Wiem, że nic nie dzieje się bez przyczyny,wiem że te wszystkie trudy są po żebyśmy w końcu byli szczęśliwi czy razem czas pokaże. Ale tu i teraz czuję się, że tracę coś ważnego. :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/22 16:47 #12

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
Właśnie wróciłam do domu ,po weekendzie wyprowadził się: (Czuję, że go tracę, ucieka (zero informacji ze wyjeżdża, ani razu przez weekend nie szukał kontaktu ze mną) Mam nadzieję, że znajdzie siebie i w siebie ,że to przetrwam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/22 19:33 #13

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 10247
  • Otrzymane podziękowania: 12866
Witaj :czesc:
To tak nie fair ta wyprowadzka, bez słowa odejść, bez informacji, jak dla mnie niedojrzałe zachowanie, jakby tchórzostwo.
Rozmawia się z partnerem, otwarcie mówi o zamiarach, a nie w taki sposób, no, ale niektórzy nie potrafią w oczy powiedzieć, niestety. Odbieram jako świadome ranienie uczuć drugiej osoby, brak szacunku, a terapia co innego pokazuje i uczy, gdzie odpowiedzialność, szczerość, prawdziwość podstawami są, a tutaj to raczej na pijane myślenie mi wygląda.
Jestem Monika alkoholiczka
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): pustkawglowie

chcę zrozumieć 2017/01/23 07:57 #14

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
tzn rozmawialiśmy o tym ,że może tak będzie lepiej jak on odpocznie przez jakiś czas,ale sposób w jaki to zrobił odebrałam właśnie jako ucieczkę:(Bo nawet nie wiem co teraz ,wydaję mi się ,że jak ktoś podejmuję decyzję o "separacji" to ustala się jak to będzie wyglądało na jakiej płaszczyźnie utrzymuje się kontakt.Powoli tracę nadzieję.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/24 13:15 #15

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witam wszystkich ponownie,bardzo pomaga mi to forum i czytanie innych wątków,gdzieś w tym odnajduję siebie.Moja sytuacja teraz wygląda tak ,że ja nabieram sił i powoli zaczynam normalnie funkcjonować,powróciła nadzieja ,że życie toczy się dalej i jeszcze może być pięknie.Gorzej chyba jest z moim partnerem,wyprowadzka spowodowała ,że zaczął jeszcze bardziej pogrążać się w tym ,że wszystko jest bezsensu i mam wrażenie ,że jest w bardzo depresyjnym stanie z którego chyba nie chce wyjść.Jest to podwójnie trudna sytuacja dla mnie,bo walczę o siebie a zarazem nie wiem jak być mądrym wsparciem.Rozumiem jego zagubienie,to że czasami najłatwiej się poużalać nad sobą,ale nie chce być potrzebna tylko wtedy jak jest źle.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/24 13:45 #16

  • Kaśka
  • Kaśka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 478
  • Otrzymane podziękowania: 432
Możliwe, że jest dokładnie jak piszesz, czyli to tylko ważenie.
Na pewno jeśli padł komunikat, że on potrzebuje czasu, przestrzeni, przerwy to tak jest. Ty jesteś jedyną osobą, której teraz możesz pomóc.
Jeśli jasno zakomunikowal, że chce 'separacji', to ja w tym ucieczki nie widzę. Mi było ciężko taką decyzję podjąć, tym bardziej ją zakomunikować. Zajmujesz się w tej chwili jego emocjami, nie znając ich. Po co? Chcesz być wsparciem, jeśli jasno się wyraził że nie chce teraz Twojego wsparcia? Mówisz że nie chcesz być tylko jak jest źle, a robisz coś, co temu przeczy.
Nie rzucaj mi kłód pod nogi, bo nie wiadomo, czy nie potknę się kiedyś o jedną z nich biegnąc, by ratować Ci życie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/24 13:55 #17

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
Właśnie podczas tej rozłąki sam zaczął pisać,że mu źle ,że został sam ,że nie ma się do kogo zwrócić,że nie potrafi złapać punktu zaczepienia.Ja to odebrałam ,jako próbę szukania wsparcia.Ale nie wiem jak to zrobić mądrze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/24 15:06 #18

  • Kaśka
  • Kaśka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 478
  • Otrzymane podziękowania: 432
Znaczy zjeść ciastko i mieć ciastko.
Po mojemu niewykonalne.
Nie rzucaj mi kłód pod nogi, bo nie wiadomo, czy nie potknę się kiedyś o jedną z nich biegnąc, by ratować Ci życie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/24 15:30 #19

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
no tak ,każdy ponosi konsekwencje swoich czynów
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/24 19:55 #20

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 671
  • Otrzymane podziękowania: 519
:-H Witam Fajne pytanie Jak to zrobić mądrze ?Łoj gdybym ci to ja wiedział Jak mądrze poukładać sobie??E było by to za Łatwe i za Nudne a tak Dziś nie piję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/27 11:01 #21

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witam ponownie:)od kilku dni nie mogę zebrać myśli,czytam różne wątki na forum to mi trochę pomaga ,bo widzę,że moja historia już się komuś przytrafiła .Dziś mamy się spotkać ,trochę boję się tego spotkania,w ostatnim czasie spokojnie rozmawiamy ale są to rozmowy telefoniczne.On twierdzi ,że powoli rozumie sytuację,ale nadal chciałby mieszkać osobno,ja czuję ,że ta sytuacja mnie przerasta.Mam zrozumienie dla niego ,że próbuje sobie pomóc,ale nasza bliskość zanika .Próbuję żyć swoim życiem ,mam swoje zajęcia znajomych,ale jest mi ciężko z tym i tym jego nie jasnym komunikatem co dalej.Kaśka ma racje nie można zjeść ciastka i mieć ciastka.Chyba potrzebuję wskrzesić w sobie siłę,żeby to jakoś przetrwać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/01/27 11:58 #22

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 5124
  • Otrzymane podziękowania: 6562
witaj :czesc: ja napiszę Ci szczerze, co mi przemknęło przez głowę - czytając Twój wątek.
Może Twój facet waha się nad prostym pytaniem - PIĆ ALBO NIE PIĆ ?
Sama piszesz, że to jego kolejna terapia, dlaczego ta miałaby być skuteczna? Tylko dlatego, że kolejna? Sukces nie leży w ilości, lecz w "jakości", w podejściu, zaangażowaniu, zrozumieniu, no i w "dobrych chęciach". On może dalej nie czuje, nie rozumie, że robić to należy dla swego dobra.
Jego wahania, niezdecydowanie czy być samemu czy nie - mogą być również zapytaniem samego siebie - czy dam radę znowu w tym samym związku rozpocząć w końcu "nowe życie", bez alkoholu? Może lepiej spróbować samemu?
Jedno wiem po sobie - jeśli myślałbym jednak, że nie potrafię zrezygnować z alkoholu, to normalnym dla mnie byłaby "separacja", bo partner nie akceptuje mojego sięgania po alkohol. Po co mi żandarm nad głową. Nikt mi nie zabroni pić, póki nie dojdę do tego sam, że nie chcę naprawdę.
Ja bym mu dał wolną rękę. Wiem, to trudne, ale obok DDA, może idź na Al-Anon. Dostałabyś praktyczne wsparcie jako koalkoholiczka.
A odnośnie tytułu wątku - mam swoje doświadczenia, które podsumowuję tak:
nie wszystko da się zrozumieć i nie wszystko muszę rozumieć. ^:)^
Daję sobie prawo do niewiedzy w trudnych kwestiach.
Ciebie to pytanie dręczy, więc zrób coś z tym w swojej głowie. Przekonaj samą siebie, że nie masz wpływu na to co robi Twój facet, że dasz mu naprawdę prawo do decydowania o sobie, swoim zdrowieniu, podejściu do terapii, do Ciebie.
Pozdrawiam @};- :-BD
Ostatnio zmieniany: 2017/01/27 12:01 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): pustkawglowie

chcę zrozumieć 2017/02/10 07:56 #23

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witam,dawno mnie tu nie było ,ale trochę się działo.A więc podsumowując mój wątek,mieliście rację nie wszystko da się zrozumieć,ale najtrudniej się z tym pogodzić.Teraz jestem na etapie otrząsania się z tego ,że już nie jesteśmy razem.Muszę w końcu to uwierzyć i się z tym pogodzić.Dziękuję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/02/10 10:13 #24

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13940
  • Otrzymane podziękowania: 16044
Rozumienie warto zacząć od siebie. A i to wydaje mi się, że jest bardzo trudne.
Ja do dziś nie potrafię zrozumieć swoich pewnych zachowań. Czasem odpuszczam, a czasem powracam.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/02/21 07:02 #25

  • pustkawglowie
  • pustkawglowie Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 1
Dziś rozumiem wszystko i na dzień dzisiejszy mój świat i wiara w ludzi nie istnieją.Wszystkie wątpliwości okazały się koleżanką z pracy,życie jest takie banalne.Wiem ,że nie było idealnie przez te wszystkie lata ,ale wierzyłam w nas,teraz kiedy szło ku lepszemu czułam się taka szczęśliwa,teraz osiągnełam swoje dno emocjonalne,boli mnie wszystko ,wiem że to kiedyś minie,ale nie wiem czy w moje zycie będzie miało sens.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

chcę zrozumieć 2017/02/21 08:06 #26

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13940
  • Otrzymane podziękowania: 16044
Witaj
Gdyby nie wiara, w tym też wiara w człowieka, w moim życiu nie istniała, znalazłabym się w poczuciu beznadziei, bezsensu a to z kolei mogłoby doprowadzić mnie Alkoholiczkę do monopolu.
Wierzę w dobro na tym świecie, z zachowaniem dystansu, z ostrożnością ale wierzę.

nie da sie stwierdzić, że wszystko już rozumię, że świat jest be... To nie ta droga.
Pustko...
Żyj-powiedziała Nadzieja.
Bez Ciebie nie potrafię-odpowiedziało życie.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Ostatnio zmieniany: 2017/02/21 08:07 przez szekla.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): pustkawglowie

chcę zrozumieć 2017/03/02 20:44 #27

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4303
  • Otrzymane podziękowania: 7410
Twoje życie zależy tylko od Ciebie i tylko Ty możesz mu nadać sens.
Twoje szczęście jest niezależne od drugiej osoby.
Jesteś samodzielna, pełna i doskonała sama w sobie.
A że bolą jakieś fakty?
Przeciez jesteś człowiekiem.
Wyciągnij wnioski dla siebie. Nie uogolniaj.
I żyj. Pon prostu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.