Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum - jest dla Dzieci,których rodzice aktualnie,lub w przeszłości nadużywali alkoholu,lub inne środki chemiczne.

Moderator: Sylwia1975

TEMAT: Pomożecie ?

Pomożecie ? 2016/12/11 20:22 #1

  • Dzik99
  • Dzik99 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 1
Jestem tu nowy. Problem ma mój tata. Chciałem Was zapytać jak z nim rozmawiać. Bo wszyscy na niego krzyczą a ja próbuję go zrozumieć. Wiem ze musze mu pokazać że jestem z nim. I chciałem tez zapytać ile kosztuje wizyta u psychologa prywatnie ? Bo chce porozmawiać o tym z kimś poza domem. Mam nadzieję że mogę na was i życzę Wam wszystkim wszystkiego dobrego
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomożecie ? 2016/12/11 20:44 #2

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4067
  • Otrzymane podziękowania: 7042
Krzyk i rozmowa nie pomogą.
Ty zacznij pomagać sobie- nie jesteś współodpowiedzialny za picie ojca.
Do psychologa można iść państwowo- przy każdym ośrodku leczenia alkoholików/uzależnień - jest bezpłatna pomoc psychologiczna.

Rozumiem, że chcesz pomóc tacie, ale niestety najlepszym pomaganiem jest niepomaganie.
W dziale dla współuzależnionych jest wątek dotyczący tego jak należy postępować z pijącym i wobec niego. Oraz obszerne wyjaśnienie czym jest współuzależnienie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Pomożecie ? 2016/12/11 20:46 #3

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 13532
  • Otrzymane podziękowania: 15440
Hej Dziku :)
Nie musisz iść prywatnie do psychologa. Idź na fundusz, bezpłatnie.
Udaj się do najbliższego ośrodka uzależnień i tam otrzymasz niezbędną pomoc.

Tata? Czy krzyki czy czułe wsparcie.....nic nie pomoże póki on sam nie zechce przestać pić.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomożecie ? 2016/12/11 21:28 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Skarbnik Portalu
  • e*g*a*l*
  • Posty: 9797
  • Otrzymane podziękowania: 12412
Witaj :czesc:
Mi pomogło, że ten ktoś odciął się ode mnie emocjonalnie, mogłam robić co chciałam, zero wymówek, gadania, krzyków, wyzwisk, wybuchów złości, a u mnie szybko następująca totalna samotność, pustka i po jakimś czasie pobiegłam po pomoc. Nic nie musisz, tato nic nie musi, tutaj tato sam ma chcieć coś zrobić, a wsparcie dla alkoholika może być wsparciem w dalszym piciu, warto zapoznać się z tematem jak Bea pisała, tutaj takie zalecenia niepijemy.pl/forum/forum-dla-wspoluzalez...ktore-warto-wiedziec
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pomożecie ? 2016/12/11 21:32 #5

  • Grzegorz74
  • Grzegorz74 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1202
  • Otrzymane podziękowania: 1649
ulala, Dziewczyny, spokojnie z tą wiedzą.
Dziku :grin: już Cie lubie, masz rację, krzykiem niczego nie osiągniesz, słusznie Szekla i Bea poradziły byś skorzystał z darmochy w ośrodkach leczenia uzależnień. W alkoholizmie nie działa zasada sypnij kasą i będzie pan zdrowy. Słusznie również napisały że nikt nie jest w stanie zmusić Twojego Ojca do trzeźwienia, ale to chyba nie o zmuszenie chodzi. Jeśli dobrze zrozumiałem Twój post, chcesz otrzymać poradę jak namówić Ojca do postawienia pierwszego kroku na drodze do trzeźwości, w tym oczywiście pomoże Ci psycholog. Przy okazji podpytaj o to jak wygląda zdrowa pomoc niesiona alkoholikowi.
Mnie kiedyś do trzeźwienia zmuszała, namawiała, zaklinała i inne czary odczyniała żona i połowa rodziny.
Fakt. Zacząłem trzeźwieć dopiero, kiedy sam tego zapragnąłem, jednak wcześniejsze działania rodziny pozwoliły mi poznać metody i drogę. Bez ich pomocy bym zwyczajnie nie wiedział gdzie się udać. Nie żebym był jakiś niesprawny intelektualnie, jednak mechanizmy choroby alkoholowej to potężna siła, potrafią doskonale zawładnąć myśleniem czynnego alkoholika w taki sposób, by widział wszystko prócz drogi na terapię.
Sumując, wytrzeźwieć za Ojca nie dasz rady ale umiejętnie wskazać mu drogę jak najbardziej możesz.
Nie naprawiaj innych- pracuj nad sobą.
Nie oceniaj innych- każdy ma prawo żyć jak chce.
Nie krytykuj- a dawaj wsparcie.

Pokora, wiara w dobro, zdrowie,
skarby nad skarbami.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Adamm, sylwia1975

Pomożecie ? 2016/12/11 21:45 #6

  • Bea
  • Bea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • wszystko jest trudne, zanim stanie się proste
  • Posty: 4067
  • Otrzymane podziękowania: 7042
Grzegorz74 napisał:
Sumując, wytrzeźwieć za Ojca nie dasz rady ale umiejętnie wskazać mu drogę jak najbardziej możesz.

Doradzam tylko nie brnąć za daleko z tymi umiejętnościami wskazywania drogi, bo można przegapić swoje życie. A potem pić jak ojciec z braku innego wzorca.
Takie schematy są niestety częste.
Warto Dziku zadbać o siebie w pierwszym rzędzie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Norbi, szekla