Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum - jest dla Dzieci,których rodzice aktualnie,lub w przeszłości nadużywali alkoholu,lub inne środki chemiczne.

Moderator: Sylwia1975

TEMAT: Bezradność

Bezradność 2016/12/03 21:59 #1

  • Dominika98
  • Dominika98 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 1
Cześć, jestem Dominika a to mój pierwszy post tutaj.
Mój ojciec jest alkoholikiem. Pił od kiedy pamiętam, jego picie to ciągi. Zdarzało się to raz na kilka miesięcy, pił przez tydzień potem jego organizm już nie wytrzymywał, konczyło się albo szpitalem albo sam się ogarniał. Po alkoholu nigdy nie był agresywny, zawsze położył się i spał. Pamiętam z dzieciństwa wiele sytuacji kiedy pił, nienawidziłam na to patrzeć, nienawidziłam widzieć w domu alkoholu. Mój ojciec był w szpitalu psychiatrycznym leczącym uzależnienia - było to chyba dwa lata temu. Pomogło ale na chwile. Ns weselu mojej siostry również się upił - dopiero pod koniec, ale chyba obecność takiej ilości alkoolu go przerosła.
Teraz znowu wpadł w ciąg, przerwa od ostatniego to niecały miesiąc. Za każdym razem go nienawidzę i zuepłnie szczerze mam zamiar mu coś zrobić. Nie mogę patrzeć jak mama się męczy, jak płacze.
Ciągle żyję w strachu, że to znowu się stanie...
Najgorsze jest to że kiedy wytrzeźwieje to nie umiem z nim o tym porozmawiać, a od niego nigdy nie usłyszałam nawet "przepraszam".
Co robić?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezradność 2016/12/03 23:03 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Skarbnik Portalu
  • e*g*a*l*
  • Posty: 9797
  • Otrzymane podziękowania: 12412
Witaj Dominiko :czesc:
Nic nie możesz w sprawie picia ojca, on sam może sobie pomóc, ale to widocznie nie jego czas i może nigdy nie nadejść. Potrzeba uznać bezsilność, brak wpływu na życie i wybory drugiej osoby, bezradna nie jesteś, możesz sobie pomóc. Moim zdaniem mama i Ty pomocy potrzebujecie, myślałaś o takiej formie, udania się do ludzi, czytałaś może o DDA i współuzależnieniu? Jest terapia, mitingi DDA i Al-anon mitingi dla współuzależnionych. Pomóc alkoholiowi to mu nie pomagać, nie robić nic za niego, nie wyręczać, nie kryć jego picia, alkoholik mma odczuć konsekwencje picia, odczuć na sobie. Ty z mamą macie własne życie, też tylko jedno.
Jestem Monika alkoholiczka
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dominika98

Bezradność 2016/12/03 23:11 #3

  • Dominika98
  • Dominika98 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 1
Słyszałam o takich grupach wsparcia, jednak nie mam zbytnio czasu na takie uczęszczać... W tym roku podchodzę do matury, a do szkoły dojeżdżam 20km więc ta droga zajmuje sporo czasu, a na spotkania musiałabym uczęszczać właśnie w tym mieście.
Nie potrafię skupić się na nauce w domu, czasem śni mi się że ojciec znowu pije...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975

Bezradność 2016/12/25 11:54 #4

  • sylwia1975
  • sylwia1975 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1338
  • Otrzymane podziękowania: 1077
To co ma byc dominko masz czas czy nie masz..............wolisz snic jakies horory,moze online srody o godz 20 grupa sila
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Bezradność 2017/01/03 21:07 #5

  • Natka22
  • Natka22 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 29
Witaj Dominiko,
bardzo dobrze Cię rozumiem, bo moja mama też szła spać, gdy piła (tyle, że mieszała alkohol z lekami...). (Teraz od prawie 3 lat nie pije)Niestety, dopóki osoba uzależniona nie znajdzie w sobie odpowiedniej siły i, mówiąc brzydko, nie osiągnie dna, z którego mogłaby się odbić, osoby z jej otoczenia nic nie zdziałają. Starałam się odgrodzić psychicznie od matki, gdy nie miałam na nią siły, uciekałam na całe dnie z domu (latem, gdy długo było jasno), koncentrowałam się maksymalnie na nauce- zawsze lubiłam się uczyć, to była moja ucieczka. Bardzo długo walczyłam (i niekiedy zdarza mi się to dziś) z nieuzasadnionym poczuciem winy za to, że ona pije. Jeśli masz w sobie takie odczucia, pamiętaj, że to nie jest absolutnie Twoja wina! Staraj się żyć swoim życiem. W moim przypadku, gdy z mamą było skrajnie źle, stawiałam sobie za cel funkcjonować mimo wszystko normalnie i nie dawać się porywać złym nastrojom do tego stopnia, aby zawalać szkołę.

Trzymam kciuki, u mojej mamy najgorsze picie przypadło właśnie na 2 i 3 klasę liceum, więc mogę sobie wyobrazić, co czujesz... Wierzę, że człowiek jest w stanie odnaleźć w sobie taką siłę, o którą sam siebie by nie podejrzewał %%- %%- %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): sylwia1975