Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Moderator: Sylwia1975

TEMAT: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku

Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/20 22:46 #1

  • Tomitor
  • Tomitor Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 28
Mam na imię Krzysiek, jestem DDA. Mój tata popełnił samobójstwo po ciągu, było to 13 lat temu.
Mam córkę, w tej chwili 8 lat, nie zna szczegółów jak to było z moim tatą, wie tylko że zmarł.
Wcześniej już pojawiały się pytania ze strony córki o to z jakiego powodu zmarł jej dziadek, wówczas wystarczyła odpowiedź że był chory. Wiosną tego roku temat powrócił, córka zadała żonie pytanie czy to była śmierć naturalna. Odpowiedziała że nie, póki co wystarczyło. Natomiast mamy świadomość, że mogą pojawić się coraz bardziej dociekliwe pytania. Żona oczekuje ode mnie żebym powiedział całą prawdę. Ja zgadzam się z tym, uważam że ukrywanie nie ma sensu.
A co mnie jednak powstrzymuje?
1. Na ile znam moją córcię, to wydaje mi się baaardzo prawdopodobne, że ona specjalnie ukrywać tego nie będzie - nie miałaby wg mnie większych oporów przed opowiedzeniem tego swojej pani w szkole. Ale to co, zabronić jej o tym mówić komukolwiek? To z kolei byłoby wikłanie dziecka w jakieś tajemnice rodzinne.
2. Boję się też, że gdy córka się dowie, że jej dziadek się powiesił, zacznie się tak bawić właśnie i że sama się powiesi. Obiektywnych podstaw ku tego typu obawom nie mam, ona jest rozsądnym dzieckiem i unika niebezpieczeństw. Niezależnie od tego taki lęk rodzica we mnie jest.

To tyle na dzisiaj. Cieszę się, że jesteście.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/21 05:46 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15115
  • Otrzymane podziękowania: 18235
Witaj :)
Myślę, że przede wszystkim nie prorokuj co Córka pomyśli i co będzie robić bo tego tak naprawdę nie wiesz.
Kłamstwo goni kłamstwo. Ma krótkie nóżki i kiedys wyjdzie na jaw. Jeżeli już sie dopytuje czy zginął śmiercią naturalna oznacza, że coś wie. Nie okłamuj Jej, opowiedz Jej o tym spokojnie.
Ona i tak się kiedys dowie, poczuje sie oszukana a Ty wg niej będziesz nieszczery.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Miecia, Tomitor

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/21 06:19 #3

  • maciejski
  • maciejski Avatar
Cześć Tomitir.
Mam 46 lat. Mój ojciec alkoholik powiesił się jak miałem siedem, a on 33. Czasem myślę, że jak go spotkam w zaświatach jakichś to mu skopię tyłek. bo mam dwóch synów i problemy z byciem ojcem. (brak wzorca). Mój starszy syn ma 12, najmłodszy - 3,5. No jest jeszcze córka (16) ale to już stara baba.. :-) )Niemniej jednak po kolei wszystkim mówiłem, że ja też miałem ojca. Który był doskonałym "elektronikiem" (wtedy nie było tego pojęcia), który nauczył mnie pływać i pastować buty.. Dopiero potem , kiedy padło pytanie u (jakże świadomego) ośmiolatka czy -latki , mówiłem, że ojciec był alkoholikiem. I kiedyś upił się tak, że mu się do końca w głowie pomieszało i się powiesił... Nie wchodziłem nigdy w szczegóły. Teraz jakoś z córką więcej wymieniam informacji na ten temat - ale tamta ilość na tamten czas wystarczała moim dzieciom...
Obecnie wygląda to trochę inaczej. ja też jestem alkoholikiem. Różnica jest diametralna. Przeżyłem mego ojca o 13 lat i teraz on jest "młody" a ja wiem więcej.... :-)
pozdrawiam - maciejski
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/21 06:45 #4

  • Roman Kreft
  • Roman Kreft Avatar
:czesc: TOMITOR,mam dwoch synow juz pelnoletnich,pytali mnie jako male dzieci czemu dziadek niema oka ma wykrzywiona twarz,jak byli bardzo mali to mowilem ze mial wypadek na motoze,i to jest prawda tylko z ta roznica ze byl pijany jak sie rozbil i ja tego nieukrywam ,moj wojek oslepl i oglochl od ruskiej wody i tez nierobie z tego tajemnicy,to ze ja jestem alkoholikiem tez nieukrywam i czesto odpowiadam na pytania synow i znajomych ,od paru lat niepije i o mojej chorobie rozmawiam otwarcie i szczerze,pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/21 08:01 #5

  • Miecia
  • Miecia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3770
  • Otrzymane podziękowania: 5466
Uważam, ze nawet trudne sprawy powinny być dzieciom powiedziane oczywiście oczywiście stosownie do wieku. Wszystko zależy jak jej to przedstawisz. Ojciec był niewątpliwie chorym człowiekiem, bardzo samotnym i pewnie w ogromniej depresji nienawidził siebie i takiego życia jakie prowadził. Możesz wspomnieć o dobrych cechach, bo i takie przecież posiadał. Nie widzę powodu dla którego szczęśliwe dziecko miałoby się targnąć na życie. To Twoja wyobraźnia przedstawia Ci czarne scenariusze,
"Głównym sygnalizatorem uzależnienia jest fakt, że twoja miłość
i zaufanie do rzeczy uzależniającej cię są większe niż do czegokolwiek innego"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomitor

Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/21 22:03 #6

  • Tomitor
  • Tomitor Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 28
Dziękuję Wam wszystkim za wypowiedzi.
W połowie maja jedziemy do mojej mamy, do mojego rodzinnego domu i chciałbym do tego czasu jej powiedzieć. Tym bardziej, że akurat śmierć taty jako temat przewija się w rozmowach gdy jestem w mojej rodzinnej wsi, z krewnymi, sąsiadami, dotychczas było to formułowane w wypowiedzi typu "on TAK zrobił", "on TO zrobił".
Dalej: teraz jadąc w marcu do Zakroczymia na DDA, też podpytywała po co tam jadę, powiedziałem ,że jadę na spotkania osób, które miały trochę smutne dzieciństwo. Potem, w Niedzielę Palmową przechodziliśmy obok klubu do którego kilka godzin później miałem iść na mityng DDA, Żona mówi do córki "O, a tu tatuś po obiedzie przyjdzie na spotkanie". A jakie spotkanie?" I ja: "No takie... spotkanie. To niech ci mama powie". Żona nie powiedziała, ale wróciła do tematu gdy byliśmy sami i uświadomiła mi co ja tak naprawdę powiedziałem.
Także powiedzieć chciałbym, pozostaje do rozważenia kwestia ile powiedzieć, kiedy i jak, na pewno adekwatnie do jej wieku i możliwości rozumienia świata.
Mieciu, tak jak napisałaś jestem świadomy także pozytywnych cech taty. Właściwie nawet uważam, że to dzięki jego samobójczej śmierci trafiłem do Zakroczymia i na terapię dla DDA - okazało się wtedy, że mimo że nie ma taty i alkoholizmu, to mama np. zaczęła walczyć z uzależnieniem sąsiadów, w rodzinie i wśród sąsiadów pojawiło się dużo głosów obwiniających i oskarżeń, że to przez tego czy przez to. Ja zacząłem dużo czytać na temat rodziny alkoholowej, wpadła mi w ręce "DDA" Woititz... Tak to się zaczęło.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Miecia

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/22 21:38 #7

  • Miecia
  • Miecia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3770
  • Otrzymane podziękowania: 5466
Ja zawsze starałam się mówić swoim dziewczynkom prawdę nawet taką niewygodną, którą na dobrą sprawę można było przemilczeć. Mała mając 8 lat bardzo dużo już rozumie i przeżywa. Gdy byłam w jej wieku przeprowadziliśmy się ze wsi do miasta. Dla mnie było to bardzo sterujące i ciężkie doswiadczenie. Będąc już dorosłą osobą doskonale pamiętałam uczucia jakie wtedy mi towarzyszyły i to pozwoliło mi zapamiętać, ze dziecko przeżywać bardzo głęboko swoje rozstania czy niepowodzenia. Jego myśli nie są wcale takie "dziecięce" jak się nam dorosłym wydaje.
"Głównym sygnalizatorem uzależnienia jest fakt, że twoja miłość
i zaufanie do rzeczy uzależniającej cię są większe niż do czegokolwiek innego"
Ostatnio zmieniany: 2014/04/22 21:56 przez Miecia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomitor

Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/24 12:01 #8

  • Tomitor
  • Tomitor Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 28
Wczoraj byłem na spotkaniu z panią psycholog, okazało się, że ja właściwie do tej pory mam nie przepracowaną relację z tatą. Nie dziwi mnie to o tyle, że zawsze cieszyłem się że mam córeczkę, że nigdy nie chciałem mieć syna, a myśli, wyobrażenie że mógłbym mieć syna zawsze budziły moje straszne przerażenie, rozpacz, bunt, chęć ucieczki i nie wiem co jeszcze. Niesamowite. To teraz mam co przeżywać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/24 12:37 #9

  • maciejski
  • maciejski Avatar
Tomitor napisał:
(...) To teraz mam co przeżywać.
Zanim napiszę:
czytaj to z delikatnym przymrużeniem lewego oka. abyś umiał odróżnić jedno od drugiego zanim pomyślisz, że kpię albo jestem sarkastyczny...
Dlaczego taki wstęp? Bo forumowiczowie zapominają co nam tutaj przyświeca, więc piszę na wszelaki słuczaj. a więc jeszcze raz:Tomitor napisał:
(...) To teraz mam co przeżywać.
Po pierwsze - jesteś już DUŻĄ DZIEWCZYNKĄ i żaden amant nie przewróci ci w głowie z byle widzimisię.
Więc przeżywaniem u mnie to trochę jak z musztardą po obiedzie. Martwego tatusia nawet za uszy nie wytargam (piszę o swoim. normalnie bałbym się, że ktoś poczuje się urażony..:-) ) Pierwsze półtora roku dziecka raczej nie było dla mnie zauważalne co to za zwierzę. samiec czy samiczka... nawet kolory były podobne. dopiero potem. tu koronka tam nie. tu spodenki a tam nie. Sam jak miałem 6 lat to chodziłem GENDERowo ubrany do przewdszkola w rajstopy. cerowane. na grzybku. wiem, bo potem w szkole na ZPT się nauczyłem cerować. na grzybku :-)
A piszę to do tego, że jeśli Wola Jego taka będzię i płci męskiej Ci przybędzie, to naprawdę 1,5 roku wystarczy aby się odnależć bez przerażenia. tak było u mnie.
Uważam (tu wpiszę kwantyfikator) że tylko w "KLANIE" są rodziny bez traumy po braku lub złym wychowaniu przez rodziców. (lub jego braku). Reszta jak wyjdzie z TV to jest po prostu nie zdiagnozowana, lub (ci pozostali) mają już swojego terapeutę...
i też mają co przeżywać...
Po pierwsze nie piję.
po drugie, dopóki nie uporam się z alkoholizmem do punktu życia w "równoległym" spokoju - nie zajmuję się starymi wrzodami na tyłku które zaczęły się pojawiać w dzieciństwie.
to wiem od mojej terapeutki. więc co kraj to obyczaj. a ja się zgadzam. bo terapeuta ma zawsze rację. (a gdzie się zgadzam - to już moje).
Przeżywaj każdy trzeźwy dzień. i wdychaj nosem świerze powietrze (Dziś nie palisz...) i mów córce jak jest piękna, bo ja mojej za mało mówiłem i ma 16 lat i wielki tyłek bo mnie tam wkłada kiedy się wkurzy...
no. pozdrawiam.
Przeżywajmy razem. Wogóle przeżyjmy te 24 godziny aby nie zrobić nic co wywoła smutek i łzy u drugiego człowieka.
Hough, maciejski
ps.mam nadzieję, że dobrze OBWAROWAŁEM swoje pisanie aby NIKT nie poczuł się.. nie wiem jak :-)
Ostatnio zmieniany: 2014/04/24 12:43 przez maciejski.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/24 13:12 #10

  • Miecia
  • Miecia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3770
  • Otrzymane podziękowania: 5466
maciejski napisał:
Tomitor napisał:
(...)Po pierwsze - jesteś już DUŻĄ DZIEWCZYNKĄ i żaden amant nie przewróci ci w głowie z byle widzimisię.
Przeżywaj każdy trzeźwy dzień.
ps.mam nadzieję, że dobrze OBWAROWAŁEM swoje pisanie aby NIKT nie poczuł się.. nie wiem jak :-)

Pewnie Krzyś teraz ogląda się w lustrze czy mu cos nie odpadło bnggfgbfb bnggfgbfb bnggfgbfb
no i chyba nie ma problemów z piciem tylko z przeszłością:)
"Głównym sygnalizatorem uzależnienia jest fakt, że twoja miłość
i zaufanie do rzeczy uzależniającej cię są większe niż do czegokolwiek innego"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/24 13:51 #11

  • maciejski
  • maciejski Avatar
Miecia, a gdzie ja tam napisałem "każdym dniem BEZ ALKOHOLU?"
:-)
trzeźwość to stan umysłu polegający na.. i resztę dopiszę za pół roku. ale wiem że to nie tylko alkohol.. i tak dalej i tak dalej..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/24 13:54 #12

  • Miecia
  • Miecia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3770
  • Otrzymane podziękowania: 5466
E tam...mnie bardziej ten Krzysiu jako dziewczynka nie pasował, ale rozumiem, ze to taki chochlik bnggfgbfb
"Głównym sygnalizatorem uzależnienia jest fakt, że twoja miłość
i zaufanie do rzeczy uzależniającej cię są większe niż do czegokolwiek innego"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/24 14:02 #13

  • maciejski
  • maciejski Avatar
Jeśli przymrużysz lewe oko, to przeczytasz. Jesteś już dorosły. Umiesz już zadbać o siebie i bliskich. więc nie poddawaj się demonom. i tak dalej i tak dalej
Miecia. nie popadajmy w skrajności.
hej ho
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/24 14:06 #14

  • Miecia
  • Miecia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3770
  • Otrzymane podziękowania: 5466
A idz Ty przez Ciebie spóźnię się na jogę...hej klaps:)))
"Głównym sygnalizatorem uzależnienia jest fakt, że twoja miłość
i zaufanie do rzeczy uzależniającej cię są większe niż do czegokolwiek innego"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/24 14:11 #15

  • Tomitor
  • Tomitor Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 28
Przeczytałem, ale teraz nie ma czasu odpowiedzieć, muszę szybko na wywiadówkę do szkoły małej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/24 22:26 #16

  • Tomitor
  • Tomitor Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 28
Zmieniliście mi płeć ;)

[quote="maciejski" trzeźwość to stan umysłu polegający na.. [/quote] zachowaniu trzeźwości umysłu?
Masło maślane mi wyszło, ale przypomniałem sobie takie zdanie, że czasami sami sobie najbardziej szkodzimy myśleniem o sobie w taki a nie inny sposób.
Miecia, mam problem z przeszłością, ale także z papierochami - ich w domu pod ręką mieć nie mogę.
Ostatnio zmieniany: 2014/04/24 22:26 przez Tomitor.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/25 12:08 #17

  • Tomitor
  • Tomitor Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 28
Czy ja mogę dalej pisać sobie w tym wątku różne rzeczy o mnie, o tym co we mnie, czy założyć jakiś inny z innym tytułem?
Ostatnio zmieniany: 2014/04/25 12:09 przez Tomitor.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/25 12:17 #18

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15115
  • Otrzymane podziękowania: 18235
Jasne, że możesz :grin: Niech on będzie już Twój. OKI? :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/27 01:09 #19

  • Tomitor
  • Tomitor Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 28
Dziś napiszę o dwóch sprawach radosnych dla mnie.
Pierwsza, to moja mama, dzwoniłem do niej kilka dni temu i powiedziała że chciałaby pojechać do Zakroczymia i żebym ją tam zawiózł. Powiedziała to po raz drugi, wcześniej wspomniała o tym na początku roku. W jej przypadku chyba w grę wchodzi Al-Anon, o ile w ogóle, jak pisałem wcześniej, tata nie żyje od 13 lat. Druga sprawa to wiek, mama ma 75 lat i zastanawiam się czy tam się odnajdzie? Co o tym myślicie?

Ja się cieszę, nigdy jej nie namawiałem, żeby tam się wybrała, mówiłem tylko, że jadę gdy jechałem, nie wiem może w Radio Maryja były jakieś audycje, w każdym razie "samo się zrobiło".

A druga sprawa, to akurat mamy wizytę teściów, teściowa jest typem osoby narcystycznej, normalnie Król Julian (Pingwiny z Madagaskaru) w spódnicy, bardzo inteligentny, ale także bardzo podatny na zranienie dzieciak w ciele dorosłego człowieka. Generalne owinęła sobie całą rodzinę wokół palca i wszyscy skaczą wokół niej na dwóch łapkach. A ja chyba po raz pierwszy w życiu nie mam większej potrzeby zabiegania o jej uwagę, uznanie, jakoś nie zajmują mnie myśli czy akurat obraziła się czy nie. Odpuściłem sobie. I dobrze mi z tym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Czeslaw

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/27 07:39 #20

  • Miecia
  • Miecia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3770
  • Otrzymane podziękowania: 5466
Krzysiu szukałam informacji AL-Anon o Zakroczymiu i nie znalazłam nic oprócz tego, ze w marcu były organizowanie dni skupienia współuzależnionych. Jak będziesz wiedział coś więcej to bardzo proszę o info. Pytasz czy mama tam się odnajdzie? Nie wiem, ale jeśli sama ma takie pragnienie to widocznie coś ją nurtuje, coś chce dla siebie zrobić.
"Głównym sygnalizatorem uzależnienia jest fakt, że twoja miłość
i zaufanie do rzeczy uzależniającej cię są większe niż do czegokolwiek innego"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/27 08:41 #21

  • Tomitor
  • Tomitor Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 28
Mieciu
Ze strony OAT w Zakroczymiu (Terminarz)

"WRZESIEŃ

11 – 14 WRZEŚNIA AL.-ANON Grupa „Westalki” z Wrocławia"

Właśnie o tych pomyślałem, żeby zawieźć mamę, pewnie za jakiś czas zadzwonię zapytać o szczegóły.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Miecia

Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/04/30 22:20 #22

  • Tomitor
  • Tomitor Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 28
Powiedziałem. rthrshsrb
Planowaliśmy z żoną jutro porozmawiać, taki luźniejszy dzień, ale akurat jakoś tak wyszło że rozmowa odbyła się dziś wieczorem, usiedliśmy, wzięliśmy ją między siebie, zacząłem opowiadać o tym jak to było z moim tatą, temat znała wcześniej o tyle, że tata jej koleżanki z przedszkola był niedawno na zamkniętej terapii odwykowej. Przyjęła to co powiedziałem ze spokojem, zadała dodatkowe pytania "W jaki sposób dziadek popełnił samobójstwo?" i potem "Czy panie też uzależniają się od alkoholu?". O samym tacie powiedziałem, że miał też dobre strony, że gdy nie pił piekł pyszne ciasta. Gdy jej opowiadaliśmy, przytulała najpierw moją rękę do siebie, do policzka, potem położyła się na żonie. Przy okazji w ramach profilaktyki powiedziałem, że są lepsze sposoby poprawiania nastroju niż alkohol, np. czytanie z tatą kawałów w internecie - tu mogłem się bardziej postarać i wyliczyć więcej, oj tak.
Ja po tej rozmowie poczułem ulgę i spokój w rozmiarach które mnie aż zdziwiły. A Faustysia potem przy wieczornej modlitwie powiedziała "Pani Boże dziękuję ci za takich wspaniałych rodziców".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Miecia

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/05/01 07:16 #23

  • Miecia
  • Miecia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3770
  • Otrzymane podziękowania: 5466
Tomitor napisał:
A Faustysia potem przy wieczornej modlitwie powiedziała "Pani Boże dziękuję ci za takich wspaniałych rodziców".
Powiedziała najprawdziwszą prawdę. Czytając to co napisałeś wzruszyłam się. Niech Wam Bóg błogosławi
"Głównym sygnalizatorem uzależnienia jest fakt, że twoja miłość
i zaufanie do rzeczy uzależniającej cię są większe niż do czegokolwiek innego"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomitor

Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/06/05 07:31 #24

  • Tomitor
  • Tomitor Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 28
Przez kilka tygodni nic nie napisałem. Zacząłem chodzić na spotkania z terapeutką i chyba potrzebowałem pobyć sam ze sobą.
Ze zdumieniem, ale i radością muszę stwierdzić że terapia działa. Tym bardziej się cieszę, bo muszę za nią płacić. Odkrywam, że opowiadając o sobie, o tym, co trudne - odcinam się od przeszłości. Nie zapominam, ale zaczynam akceptować. Powolutku, małymi kroczkami sobie układam.
Odważyłem się opowiedzieć Żonie o kilku trudnych sprawach z przeszłości - i poczułem, że dzięki temu Żona stała mi się jakby bliższa.
Daję sobie czas, na spokojnie. Chyba musiałem dojrzeć do tej terapii. Gdy robiłem poprzednie podejście jeszcze w Łomży, mieszkałem z Mamą, to nie było najlepsze rozwiązanie o tyle, że wylewały się ze mnie różne żale, Mamie się obrywało czasami, jakieś pretensje, złośliwości były z mojej strony. Teraz jest lepiej, bezpieczniej. W dodatku wtedy czytałem dużo literatury psychologicznej, na spotkaniach recytowałem teorię. Teraz nie mam ochoty na czytanie, wolę przyglądać się sobie.
Przez tydzień w maju byłem w mojej rodzinnej wsi nad Pisą na Kurpiach, bez moich Pań, tylko z Mamą, to było też takie trochę spotkanie z moim dzieciństwem. Akurat dobry materiał na terapię.
Mamę zapisałem na Al.-Anon w Zakroczymiu. Aczkolwiek tutaj nie wiem jak będzie. Poprosiła mnie w tym roku dwa razy żebym ją zapisał. Nie namawiałem. A teraz jak byłem to zaczęła się wycofywać. Dość szybko okazało się, że to za sprawą mojej siostry, a właściwie jej lęku jak Mama zniesie podróż. Miałem ciężką rozmowę przez telefon z siostrą, na razie odpuściła, powiedziała że ok, nie będzie się mieszać. Siostra boi się bo Mama ma chorobę lokomocyjną i jak zniesie podróż itp. Tymczasem ja wożę Mamę delikatnie, powoli i nic się nie dzieje. Mama do tej pory czasami jeszcze mówi że nie pojedzie, żeby ją wypisać, ale ja nie podejmuję tematu, uważam że to gierka pt. "Ty mnie namawiaj a ja nie będę się zgadzać". Bo z drugiej strony pytała mnie czy one nie jest za stara na taki wyjazd. Od sąsiadki we wsi dowiedziałem się, że jej też mówiła, że chciałaby jechać. Także w ostatni weekend sierpnia pojadę po mamę, przywiozę ją do siebie do Torunia i stąd zawiozę w do Zakroczymia. Kontaktowałem się z dziewczynami które organizują te dni od strony programowej, z tego co się dowiedziałem, przyjeżdżają tam nawet osoby osiemdziesięcioletnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Miecia

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/06/05 08:28 #25

  • Miecia
  • Miecia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3770
  • Otrzymane podziękowania: 5466
Witaj Krzysiu
Fajnie, ze dzielisz się z nami swoimi przemyśleniami.
Myślę, ze niepotrzebnie zamartwiasz się tym jak mama poradzi sobie z podróżą. Jak sam piszesz jeździsz ostrożnie, poza tym zawsze może wziąć jakieś leki, choćby np. lokomotiv. Moje dwie córki też cierpią na chorobę lokomocyjną i dobrze je tolerują.
Mama, jak to starsza osoba ma pełno obaw czy sobie poradzi i jak tam będzie. Dlatego pewnie jest taka niezdecydowana. Powiedź jej, ze jeżeli nie spróbuje to się nie przekona. A może pojedzie i stwierdzi, ze to była najlepsza decyzja od wielu lat:)

Widzę, ze Twoja terapia przynosi pozytywne efekty. Przepracowujesz swoje dzieciństwo a przy okazji otwierasz się i polepszają się Twoje relacje z żoną. Tylko się z tego cieszyć:) Ja najpierw muszę uporać się ze swoim współuzależnieniem a dopiero potem może swoimi przeżyciami z dzieciństwa. Na terapii, na zadanie domowe, mam podzielić swoje życie na 5 okresów i ocenić co było w nim dobrego, co złego, dzięki jakim cechom przeżyłam, i co z perspektywy przeżytych lat powiedziałabym tej Mieci. Kosztuje mnie to trochę, ale powoli zbliżam się do finału:)
"Głównym sygnalizatorem uzależnienia jest fakt, że twoja miłość
i zaufanie do rzeczy uzależniającej cię są większe niż do czegokolwiek innego"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Tomitor

Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/06/05 20:27 #26

  • Tomitor
  • Tomitor Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 28
Mieciu, czytałem o Twoim zadaniu domowym w Twoim wątku. I wcale nie dziwi, że próba nawiązania przez Ciebie kontaktu z małą Miecią doprowadziła Cię do płaczu. U mnie na samych spotkaniach może mniej, tylko łzy się pojawiają, ale wylewa się z opóźnieniem, na drugi dzień, czasem później, ostatnio w sobotę - byliśmy z Faustynką na festynie z okazji dnia dziecka, mnóstwo atrakcji dla dzieciaków, no i jakoś tak... A jeszcze czeka mnie oglądanie zdjęć z mojego dzieciństwa w celu skontaktowania się z małym Krzysiem, tylko że póki co nie mogę ich odnaleźć.
Wspólnota DDA posługuje się tekstem który się nazywa Rozwiązanie, na mityngach jest czytany, ja sam lubię go czasem przeczytać tak dla siebie. Są tam m.in. takie dwa zdania
"Rozwiązaniem jest stać się swoim własnym kochającym rodzicem". "Nasze zdrowienie zaczyna się gdy zaryzykujemy wyjście z izolacji". Te zdania zawsze działały na mnie jak wyciskacze łez, Teraz mogę powiedzieć jeszcze: TO DZIAŁA aypererew
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Miecia

Odp: Jak powiedzieć dziecku o jego uzależnionym dziadku 2014/06/05 20:38 #27

  • Miecia
  • Miecia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3770
  • Otrzymane podziękowania: 5466
Dziękuję Krzysiu,że napisałeś mi o tym Rozwiązaniu. Odnalazłam go w sieci, piękny tekst, zamieszczę go na tym forum by więcej osób mogło się z nim zapoznać.
Wiesz ja się nawet cieszę, ze jestem wstanie płakać. Przez wiele lat nie wracałam do dzieciństwa Ten czas był jakby zamrożony i nieobecny. A to przecież nieprawda. Teraz pracując nad sobą potrafię uronić łzę i czuję ze jest to pozytywna zmiana
"Głównym sygnalizatorem uzależnienia jest fakt, że twoja miłość
i zaufanie do rzeczy uzależniającej cię są większe niż do czegokolwiek innego"
Ostatnio zmieniany: 2014/06/05 21:14 przez Miecia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomitor