Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Moderator: Sylwia1975 / martasa

TEMAT: Jak postępować z osobą nie zdającą sobie sprawy...

Jak postępować z osobą nie zdającą sobie sprawy... 2014/04/06 18:23 #1

  • wielkaniewiadoma
  • wielkaniewiadoma Avatar
Witam!
Jestem wnuczką uzależnionej babci, która wydaje się nie widzieć problemu. Babcia lat 60, w wyjątkowo dobrym jak na wiek stanie umysłowym, wykształcona, pracująca. Jakiś rok temu coś zaczęło się dziać. Babcia zaczęł skarżyć się, że dziadek ją zdradza (nie możliwe), za każdym razem kiedy ją odwiedzałam popijała piwko, nie upijała się, ale była wtedy agresywna, strasznie kłóciła się z dziadkiem (który de fact też pił jedno piwko). Generalnie, odwiedzałam ich tylko w weekendy, więc myślałam, że tak po prostu pije piwko w weekend dla relaksu. Siostra bywała u nich częściej i też mówiła, że się kłócą, ale zbagatelizowaliśmy problem, bo ludzie czasem się kłócą. Jakieś pół roku temu dziadek zadzwonił do mojej mamy, że z babcią coś się dzieje. Babci leżała pijana pod drzwiami (dziadek był całkowicie trzeźwy), płakała, że dziadek o nią nie dba, generalnie widok (szczególnie dla córki), straszny. Przestraszyliśmy się wszyscy, rozmowa z babcią, babcia mówi, że to pierwszy raz, dziadek potwierdza jej wersje, 2 miesiące spokoju. Od czasu do czasu babcia dzwoniła do nas "pod w wpływem", płacząc w słuchawkę, ja albo mama jechałyśmy ją uspokoajać, gdy nie miałyśmy możliwości przez telefon próbowałyśmy tłumaczyć, że wszystko jest ok. Następnie dziadek do nas przyjechał, pytał o nocleg, miał podbite oko. Pojechałam do babci, babcia z rozwalonym nosem, pijana, płakała, że dziadek ją pobił. Powiem szczerze, uwierzyłam jej, mimo, że dziadek to oaza spokoju, zadzwoniłam do mamy, dziadek, który był u mamy rozpłakał się i powiedział, że takie rzeczy dzieją się częściej, że babcia po pijaku robi się agresywna, pokazał blizny jak babcia rzucała w niego talerzami. Rozmawialiśmy z sąsiadami, potwierdzili wersje dziadka, że kiedyś zobaczyli babcie pół nagą, wyganiającą dzziadka z mieszkania na klatkę, pijaną. Znowu, rozmowa z babcią, babcia twierdzi, że trzymamy stronę dziadka, że nikt jej nie rozumie. Poprosilismy ja o rozmowę z psychiatrą, żeby sprawdzić czy to nie schizofrenia (babcia zachowywała się jakby miała rozdwojenie jaźni, raz wszystko było ok, następnym razem upijała się do nieprzytomności i płakała w słuchawkę). Pychiatra stwierdził, że to alkoholizm albo depresja. Babcia powiedziała, że "robimy z niej wariata" i że nic jej nie jest. Powiedziała, że ograniczy picie. Znowu wydzwanianie do nas o każdej porze dnia i nocy. Najgorsze jest to, że w tygodniu wszystko jest ok, babcia chodzi do pracy od poniedizałku do piątku, zrobiłyśmy z mamą wywiad, w pracy wszystko jest dobrze, nie czuć alkoholu, nic. W ten weekend dziadek znowu zadzwonił, babcia leżała pijana we własnych sikach i wymiotach, rozebrana, na ziemi. Dziadek (całkowicie trzeźwy) nad nią, płaczący co się z babcią dzieje.

Nie mam pojęcia co zrobić. Policja nic nie może zrobić póki babcia nie wyrazi zgody. Babcia nie da sobie nic powiedzieć, bo "robimy z niej wariata" i "trzymamy stronę dziadka". Jestem załamana, babcia jest mi bardzo bliską osobą. Dziadek współpracowac chce z drugiej strony, jak psychiatra robił wywiad to powiedział, że babcia pije tylko czasami jak każdy, podchodzi do tego na zasadzie "co ludzie powiedzą". Proszę o pomoc, co ja mam w takim przypadku zrobić? Nie można chyba zmusić kogoś do leczenia? Jak przekonać babcie, że ma problem?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak postępować z osobą nie zdającą sobie sprawy... 2014/04/06 18:33 #2

  • koniczyna
  • koniczyna Avatar
Witaj na forum :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak postępować z osobą nie zdającą sobie sprawy... 2014/04/06 18:43 #3

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3558
  • Otrzymane podziękowania: 6537
Witaj,
Babci na siłe nie pomożesz. To taka choroba, że chory musi sam chcieć.
Trzymaj się.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): wielkaniewiadoma

Odp: Jak postępować z osobą nie zdającą sobie sprawy... 2014/04/06 18:57 #4

  • hanys
  • hanys Avatar
:czesc:
Zgadzam się z tym co napisał Siwy.
Od siebie moge dodać że być może najwięcej do zrobienia i najszybszy efekt byłby gdyby to dziadek zaczął działać.Jako osoba żyjąca z pijącym działa w sposób typowy dla współuzależnionych więc on też potrzebuje pomocy. I ze środowiska wspołuzależnionych i od profesjonalisty.Czyli wizyta w ośrodku leczenia uzależnień.
Bardzo często uzależniony zdaje sobie sprawę ze swojej choroby dopiero wtedy gdy wszyscy się od niej odetną.Zostawią samym sobie,przestaną pomagać w piciu czyli przestaną ukrywać ten fakt przed światem,przestaną ponosić konsekwencje picia takiej osoby itp.
poczytaj wskazówki dla osoby żyjącej z osobą uzależnioną w linku:

niepijemy.pl/forum/13-forum-dla-wspoluza...ktore-warto-wiedziec
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak postępować z osobą nie zdającą sobie sprawy... 2014/04/06 19:41 #5

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 10506
  • Otrzymane podziękowania: 13195
Hej :czesc:
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak postępować z osobą nie zdającą sobie sprawy... 2014/04/06 19:52 #6

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6052
  • Otrzymane podziękowania: 3928
:czesc: jestem Misia,zapros babcie na forum,poczyta a moze i sama cos napisze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak postępować z osobą nie zdającą sobie sprawy... 2014/04/06 21:09 #7

  • Miecia
  • Miecia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3776
  • Otrzymane podziękowania: 5446
Babcia jest prawie w moim wieku :P Ja też zaczynam leczenie ale jako współuzależniona. Może lepiej dziadka do nas zaproś to poradzimy mu jak może pomoc sobie a może i babci:)
"Głównym sygnalizatorem uzależnienia jest fakt, że twoja miłość
i zaufanie do rzeczy uzależniającej cię są większe niż do czegokolwiek innego"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy

Odp: Jak postępować z osobą nie zdającą sobie sprawy... 2014/04/07 05:14 #8

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14227
  • Otrzymane podziękowania: 16535
Witaj na Forum :czesc:
Jeśli dobrze wyczytałam to u Babci pojawia się agresja fizyczna. Zdecydowanie zagraża ona Dziadkowi (te blizny) Dlatego ja równiez zaczęłabym od Dziadka bo to On jest bezpośrednio zagrożony. Przy tym jak często akcentujesz Dziadek jest trzeźwy. Z Nim więc powinno się rozmawiać :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Miecia

Odp: Jak postępować z osobą nie zdającą sobie sprawy... 2014/04/07 08:16 #9

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6590
  • Otrzymane podziękowania: 3308
:czesc: na Forum
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Jak postępować z osobą nie zdającą sobie sprawy... 2014/04/07 09:28 #10

  • maciejski
  • maciejski Avatar
  • Wylogowany
  • alkoholik
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4425
  • Otrzymane podziękowania: 7845
witaj niewiadoma.. (tam WIELKA odrazu....)
jestem Maciek. alkoholik.
tworzy tylko nie wyrazy sensu osobne połączenie w sens ich odpowiednie zdaniu mają.
osobne wyrazy w zdaniu nie mają sensu. sens tworzy tylko odpowiednie ich połączenie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.