Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Moderator: Sylwia1975 / martasa

TEMAT: madra twarda milosc...

madra twarda milosc... 2013/05/19 13:46 #1

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • DDA
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 63
w szeregach DDA duzo mowi sie o tzw. madrej TWARDEJ MILOSCI. Istnieje duzo tekstow i literatury, jednak gdy przychodzi do codziennosci okazuje sie, ze zastosowanie w zyciu jest ciezsze nizby sie wydawalo.

Zalozylam ten nowy temat z dwoch powodow:
- aby wymienic sie doswiadczeniam codziennosci na temat twardej milosci - doswiadczenie daje, przynajmniej m, wiecej niz czytanie ksiazek
drugi powod jest moj ;) i bardzo egoistyczny ;) ten temat jest dla mnie bardzo trudny i bardzo aktualny, niestety :( ostatni pobyt w Polsce i rodzinnym domu byl... ogolnie mowiac bolesny... wiec pomyslalam, ze popisze na ten temat, troche ulze sobie a kto bedzie z Was chcial podzielic sie doswiadczeniami na temat twardej milosci to napisze a ja bede tym osobom ogromnie wdzieczna ^:)^

hmmm.... w sumie to nawet nie wiem od czego zaczac.... Bylam 2 tygodnie w PL, najpierw u mamy mojego narzeczonego a pozniej w moich rodzinnych stronach. W ostatnich miesiacach (a moze nawet 2 latach?) sytuacja mojego ojca bardzo sie pogorszyla. Od chlania 3 dniowego rozwinelo sie wszystko do nawet2-3tygodniowego, regularnych wizyt policji, pozyczek z Providenta, klamstw i wielu innych spraw ktorych szkoda pisac. Twarda milosc... Pociagnelam wiele granic... Jedna z nich jest, ze gdy przyjezdzam w rodzinne strony, to nie nocuje w domu rodzinnym tylko wynajmuje pokoj lub jakis domek wakacyjny, by zapewnic sobie spokojny sen i spokoj emocjonalny oraz mozliwosc wyjechania gdy bedzie mi za duzo. Z poczatku szkoda mi bylo tych pieniedzy-ale spokoj emocjonalny jest dla mnie bezcenny i zazwyczaj gdy zobacze ojca to przestaje mi byc szkoda tej kasy.

A jednak ten ostatni pobyt byl inny... Pociagnelam jeszcze jedna granice, dla mnie trudna... gdy przyjechalismy to ojciec byl pijany - nie przywitalam sie z nim. Gdy przetrzezwial to powiedzialam, ze skoro alkohol jest dla niego wazniejszy niz ja, to on dla mnie nie istnieje. Dalam mu informacje o mitingach AA i stwierdzilam, ze dopoki nic nie zacznie ze soba robic, ma dac mi spokoj. Powiedzialam jeszcze wiele innych spraw, ale narazie szkoda pisac :( i od tej pry po prostu go ignorowalam. Nie bylo to latwe, ale udalo mi sie. efekt juz byl widoczny po paru godzinach, bo on byl wsciekly i na drugi dzien przyszedl w miare trzezwy i pokazywal mi na kazdym kroku jaka jestem niewdzeczna corka i nawet mi grozil, ze moge do Niemiec nie dojechac jak bedzie chcial... Tak to ciagnelo sie pare dni i wyjechalam nawet sie z nim nie zegnajac.

Mama jest na szczescie juz na takim etapie, ze mu nie pierze, nie gotuje i kupuje tylko tyle jedzenia co na jeden dzien, by nic nie bylo w lodowce jak bedzie szukal. Nie daje pieniedzy na nic, niby pracuje ale chleje i podobno ostatnio go okradli... biedny ;) a byl taki pijany, ze moj brat przyprowadzil go do domu, bo lezal w rowie... ojciec i brat trzymaja sie razem bo brat tak chla jak i ojciec.... mam nadzieje, ze choc moj brat sie obudzi...

Mimo ze wiem, ze dobrze zrobilam ignorujac go, a na jego stwierdzenia ze jest tak przepracowany ze go wszystko boli i ze robi to dla rodziny reagowalam stwierdzeniem: "wiecej pij, to ci przejdzie bo pijesz tez dla rodziny" to i tak bylo to bolesne... Wrocilam do Niemiec i mam takiego kaca moralnego... ehh to narazie tyle...

Dlaczego warda milosc jest taka trudna...
Nigdy nie wzniesiesz sie ponad to, czemu nie masz odwagi spojrzec w oczy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Norbi, MISIA, szekla, aga66, cookie

Odp: madra twarda milosc... 2013/05/19 15:13 #2

  • nadzieja
  • nadzieja Avatar
  • Wylogowany
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 2509
  • Otrzymane podziękowania: 1170
Moi rodzice mieszkaja niedaleko mnie i mojej rodzinki.Obydwoje pija ciagami.
twarda miłosc bardzo mi pomogła w życiu,zaczełam cenic swoje zdrowie i samopoczucie,postawiłam siebie na pierwszym miejscu
Nie odwiedzam Rodziców zbyt często-bo to zle na mnie wpływa
nie kupuje im alkoholu-bo towar ten uznaje za trucizne
nie woze ich na alkoh.imprezy-bo to mnie męczy i denerwuje
nie narzucam swoim dzieciom by odwiedzali dziadków-bo moge ich narazic na stres
nie wkrecam sie w dyskusje dotyczace ich zycia-bo znam prawde i mimo wszystko szanuje ich wybór
ciezko było na poczatku z twarda miłoscia,ale jak zrozumiałam ze tym pomoge nie tylko im ale i sobie jest łatwiej.
pzdr. @};-
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka, MISIA

Odp: madra twarda milosc... 2013/05/19 17:44 #3

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6590
  • Otrzymane podziękowania: 3308
Mądra Twarda Miłość
Więcej szczegółów poczytaj tam,Aniu dziękuję za temat.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka

Odp: madra twarda milosc... 2013/05/19 19:59 #4

  • cookie
  • cookie Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 58
Niezapominajka

Jestem z Tobą @};-

Zgadzam się, że twarda miłość jest trudna, ale za każdym razem staram się sobie tłumaczyć, że to co robię, robię dla jego dobra.
Proszę nie czuj się źle, choć wiem, że nie jest łatwo. Nie zrobiłaś, nic złego, zrobiłaś to co powinnaś zrobić. To dla Twojego i jego dobra. Uważam, że lepsza jest oziębłość, ignorancja, niż bycie miłym. Widzę po sobie, że to przynosi większe i lepsze efekty.

Trzymaj się kochana, głowa do góry :X
Dobre czasy są za nami lub przed nami – z pewnością nie ma ich teraz. - Garfield
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka

Odp: madra twarda milosc... 2013/05/20 21:21 #5

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • DDA
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 63
Dzieki Wam wszystkim, dziekuje Cookie :ymhug:

Twarda milosc jest trudna i trudno ja wytlumaczyc komus innem W czasie obyzu w Polsce i przez ostatnie dwa dni przez telefon tlumaczylam mamie ta trudna milosc. Wreszcie dzis byla na komisariacie i tam uslyszala od dzielnicowej jeszcze raz to co uslyszala ode mnie i mojego narzeczonego... Jutro jedzie do sadu by wniesc sprawe o separacje... Z jednej strony ciesze sie, ze wreszcie idzie do przodu a z drugiej juz po woli brakuje mi sil wysluchiwac przez telefon placzu i robic za psychologa :cry: Czuje sie jakos cholernie samotna :cry: Wsciekam sie na siebie, ze znow pozwolilam, by sytuacja w domu wplynela na moje samopoczucie, ale narazie inaczej nie potrafie :cry: jakos nie mam sily :cry: Ale pozytywne jest, ze wczesniej w takich sytuacjach podlamalabym sie przynajmniej na pare dni, a teraz nie jest az tak zle #:-s Juto do pracy, wiec znowu bede mogla sie rzucic w wir zajec 8-)
Nigdy nie wzniesiesz sie ponad to, czemu nie masz odwagi spojrzec w oczy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: madra twarda milosc... 2013/06/13 22:43 #6

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • DDA
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 63
Kurcze, nie wiem co jest ze mna grane ostatnio :roll: sytuacja w domu pogardza sie z dnia na dzien i czasami to juz nie dzwonie do domu, bo nie mam ochoty wysluchiwac tego wszystkiego, ale jak ja nie zadzwonie to moja mama dzwoni do mnie na komorke d xccxcxcxc Normalnie mam dosc 1aa

W niedziele nasz przyjaciel z Hannover mial 27 rocznice trzezwosci - dla mnie jest on bardzo wazna osoba, cos jak ojciec. Cieszylam sie z jego radosci i byl mityng otwarty... znow to wspaniale uczucie, gdy poczulam sie PRAWIE bezpiecznie... tylko... aowcy byli w wiekszosci i choc wiekszosc znalam to jakos mnie hamowali i nawet nie dalam rady sie odezwac na mitingu :cry: choc chcialam tyle powiedziec... A po mitingu uslyszalam od osoby (ktora myslala, ze tez jestem AA), ze "Ci DDA to sa takie wredne osoby bo tak potrafia wykorzystywac alkoholikow, ktorzy przestali juz pic" :cry: :evil: Super :evil: Wiem, ze ta osoba nie miala nawet roku trzezwosci, ale mimo wszystko pojawilo sie znow uczucie, ktore towarzyszylo mi na poczatku mojej drogi w programie - nienawisc... unikalam wtedy aowcow jak ognia i nie mieli oni ze mna latwo... (Niekorzy przyjaciele ze wspolnoty do dzis wspominaja zartobliwie jak im dalam popalic :oops: ).

Tak siedzialam i wchodzilam na forum i czytalam ale nie dalam rady nic napisac :oops: Znowu zaczelam sie zamykac, znow chyba jakis nawrot czy jaka cholera :evil: Gdy widze, ze mama dzwonila do mnie na komorke to mam nadzieje, ze dzwoni po to, by powiedziec, ze ojciec w koncu sie zapil :evil: straszna jestem, wiem :roll:

Sorry, ze tak glupio pisze, moze powinnam poczekac jak mi przejdzie zanim wejde na forum i cos napisze.... sama juz nie wiem...
Wyszukalam mitingi w Hamburgu i w nastepnych dniach sie wybieram. Tyle lat pracy w programie i wystarczylo, ze w ostatnich dwoch, trzech latach zaniedbalam mitingi i prace na krokach i czuje sie, jakbym sie cofnela w czasie....
Nigdy nie wzniesiesz sie ponad to, czemu nie masz odwagi spojrzec w oczy...
Ostatnio zmieniany: 2013/06/13 22:45 przez Niezapominajka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: madra twarda milosc... 2013/06/14 02:57 #7

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6590
  • Otrzymane podziękowania: 3308
Niezapominajka napisał:
Sorry, ze tak glupio pisze, moze powinnam poczekac jak mi przejdzie zanim wejde na forum i cos napisze.... sama juz nie wiem...
Nie piszesz głupio-piszesz o swoich uczuciach.Niezapominajka napisał:
Wyszukalam mitingi w Hamburgu i w nastepnych dniach sie wybieram.
No,do realizacji tego to pewno jeszcze długa droga. ;)Niezapominajka napisał:
Tyle lat pracy w programie i wystarczylo, ze w ostatnich dwoch, trzech latach zaniedbalam mitingi i prace na krokach i czuje sie, jakbym sie cofnela w czasie....
To tylko dowód na to,że program nie jest do "przerobienia",jest do codziennego działania.
Aniu smaruj co Cię boli,forum to udżwignie.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka

Odp: madra twarda milosc... 2013/10/02 21:26 #8

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • DDA
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 63
I znowu tyle czasu minelo... :oops: Chyba Norbi juz sie przyzwyczail, ze pojawiam sie i znikam :roll: ale tym razem byl radosny powod mojego "znikniecia" - otoz...od 15 sierpnia jestem mezatka :grin: :grin: :grin: Przygotowania do slubu i wesela, slub, zabawa i upragnione 3 tygodnie urlopu :grin: :grin: :grin:

Ale trzeby bylo wrocic do normalnosci i od 3 tygodni probuje sie odnalezc w codziennosci. Poczytam, popatrze co sie wydarzylo i tak szczerze to... sie stesknilam za forum :ymhug:

Tak dziwnie byc mezatka ;) zmienilo sie nazwisko i do dzis musze sie jeszcze zastanawiac w jakiej instytucji jak sie nazywam :lol: Slub byl cywilny, bo moj maz juz bral raz koscielny. Niektorym to sdie nie podobalo ale mam ich w nosie. Ostatnio wyznaje zasade: nie walcz z idiotami-oni maja przewage liczebna. :grin: Duzo ludzi mnie opuscilo, ale najwazniejsi pozostali - prawdziwi przyjaciele :idea:
Nigdy nie wzniesiesz sie ponad to, czemu nie masz odwagi spojrzec w oczy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga66

Odp: madra twarda milosc... 2013/10/03 08:49 #9

  • ŁYSY79
  • ŁYSY79 Avatar
  • Wylogowany
  • alkoholik
  • Posty: 140
  • Otrzymane podziękowania: 63
Ja jak miałem 18-25 lat to tylko ojciec okazywał mi twardą miłość,jak piłem nie wpuszczał mnie do domu,nie dawał jeść.Podejrzewam że robił to nie z wiedzy o chorobie ,że tak powinno być tylko bardziej ze złości na mnie.Mama zawsze mnie wpuszczała,dawała jeść a czasem na piwo jak widziała że się męczę na kaca.Gdy się ożeniłem żona też raczej ułatwiała mi picie,spłacała długi,ciągła do domu.Być może gdy by wszyscy traktowali mnie twardą miłością przestał bym pić 5 lat wcześniej,ale to tylko być może.Ja osobiście sam musiałem dojść do tego że już mam dość picia,że coś jest ze mną nie tak,ale fakt faktem byłem wtedy na tym przysłowiowym dnie.Uważam że twarda miłość może nas szybciej doprowadzić do tego"dna".
Ostatnio zmieniany: 2013/10/03 17:13 przez ŁYSY79.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka, szekla

Odp: madra twarda milosc... 2013/10/03 11:21 #10

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6590
  • Otrzymane podziękowania: 3308
Niezapominajka napisał:
Duzo ludzi mnie opuscilo, ale najwazniejsi pozostali - prawdziwi przyjaciele :idea:
Ja zostałem,bo się zgadzam z tym,co Ty chcesz robić z Twoim życiem,a nie próbować Cię ustawiać,jak masz żyć i z kim. :-BD Twoje życie i Twoje wybory i ja to szanuję.
Teraz Aniu wiesz dlaczego mam aż dwa psy =)) bnggfgbfb one mnie nie opuszczą,jak się nie zgodzą z moją myślą czy działaniem. ;) :)
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Ostatnio zmieniany: 2013/10/03 11:25 przez Norbi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka

Odp: madra twarda milosc... 2013/10/03 18:48 #11

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • DDA
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 63
Norbi dziekuje, ze pozostales i jestes :ymhug: Szkoda, ze tak sie czlowiek rzadko spotyka :(
Dzis przypomnialo mi sie, jak bylam na poczatku drogi i jak niektorym Aowcom sie ode mnie oberwalo :oops: Trudno byloby ich wszystkich wymienic... Barbarze z Sopotu dalam sie bardzo mocno we znaki :oops: musialam spedzic z nia w jednym samochodzie pareset kilometrow w drodze do Carlsberg ;) jak sie dowiedziala, ze jest alkoholiczka to dopiero bylo :oops: moja zlosc, slowa pelne nienawisci i humory iiii... :roll: a dzis nie wyobrazabym sobie wizyty na Pomorzu bez wizyty u niej ;)

Teski mi sie za Carsberg, za tymi wszystkimi ludziskami :roll: Nie ma jakiegos zlotu w tym roku, gdzie bedziecie?
Nigdy nie wzniesiesz sie ponad to, czemu nie masz odwagi spojrzec w oczy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: madra twarda milosc... 2013/10/04 07:32 #12

  • kurdupelek
  • kurdupelek Avatar
Niezapominajko ! ja też jestem z tobą :czesc: wiem jak bardzo ciebie to meczy ja sie tez tak meczylam zawsze gdy byla awantura w domu tata szedl do pokoju a mama plakala oczywiscie ja musialam isc i ja pocieszac przytulac wspierac mimo ze samej mi bylo ciezko - to bylo od dziecinstwa - tak naprawde to takie zachowanie rodzicow zaczyna denerwowac bo oni sami mogliby pomyslec ze nas to przeciez rani !
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: madra twarda milosc... 2013/10/06 21:17 #13

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • DDA
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 63
Byc szczesliwa... ucze sie byc szczesliwa (tak po prostu) i nie oczekiwac, ze stanie sie zaraz cos strasznego, bo jestem szczesliwa i zadowolona(bo przeciez mi nie wolno byc szczesliwa-to myslenie ciezko jest wyplewic) :idea: Dla mnie to duze odkrycie. Balam sie chyba tej roznicy, ze cos sie stanie gdy sie pobierzemy, ze bedzie INACZEJ - czytaj gorzej, zle. Pobralismy sie, prawie 2 miesiace po slubie no i stalo sie: jest inaczej,ale pieknie inaczej :grin: jest jeszcze piekniej, czuje sie jeszcze bezpieczniej, jeszcze lepiej :grin: no i po co mi bylo tak zwlekac ze slubem? =)) bnggfgbfb

Ale tak powaznie... Tak Norbi, program 12 krokow nie jest do przerobienia, jest do codziennego dzialania. W piatek mialam nieprzyjemna sytuacje, ktora pokazala mi, ze jeszcze nadal nie umiem obchodzic sie ze zloscia i emocjami. Naturalnie jest lepiej niz wczesniej, ale jak mi ktos zajdzie za skore, to ciezko mi nie wybuchnac... 7
W czerwcu szlo mi emocjonalnie bardzo zle - praca, praca... zamilklam, bo doprowadzilam sie do praktycznie do granicy wytrzymalosci psychicznej - juz nie mialam sily na nic. Nie potrafie wyposrodkowac:albo pracuje do upadlego albo nie robie nic... od jutra znow musze sie rzucic w robote, oby tylko nie przesadzic... :roll:
Nigdy nie wzniesiesz sie ponad to, czemu nie masz odwagi spojrzec w oczy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga66

Odp: madra twarda milosc... 2013/10/30 21:34 #14

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • DDA
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 63
No i znowu przesadzilam... praca, praca i za duzo kawy... dostalam jakiegos dziwnego ataku :oops: przyplacilam to brakiem snu, gesia skorka, okropnym bolem glowy, kacem moralnym i na koncu dluugo spalam. Juz jest dobrze i chyba znowu musialam dostac kopa, by sie obudzic z tego transu...

Ale sa tez pozytywne sprawy.. widze ze praca w programie przynosi efekty... W niedziele byl u nas przyjaciel z AA i tak zamyslilam sie nad tym wszystkim...Tyle ludzi znalazlo droge do AA a moj ojciec nie znalazl :cry: ALE juz teraz nie ma to az takiego wplywu na moje zycie. Zerwalam ostatecznie kontakt z ojcem, nie byl na naszym malutkim mini-weselu, nie bylo to dla niego wazne - az mi dziwnie, ze w sumie nie bylo mi tez wazne, ze jego nie bylo. Wazne, ze byli przyjaciele i bliscy mi ludzie. W pracy tez zdalam sobie sprawe, ze w koncu ufam sobie, ze mam odwage powiedziec glosno wlasne zdanie i ze juz nie boje sie panicznie szefa a nawet potrafie nie zgodzic sie z jego zdaniem. Niby normalne, ale dla mnie to osiagniecie jak zdobycie nagrody Nobla aypererew

W sumie musze jeszcze pracowac,ale w koncu wzielam sobie czas na forum ;)
Nigdy nie wzniesiesz sie ponad to, czemu nie masz odwagi spojrzec w oczy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: madra twarda milosc... 2013/10/31 07:00 #15

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14227
  • Otrzymane podziękowania: 16535
Witaj Niezapominajko :)
Zaniepokoił mnie troszkę Twój post bo piszesz, że
widze ze praca w programie przynosi efekty...
A wyżej....
No i znowu przesadzilam... praca, praca i za duzo kawy... dostalam jakiegos dziwnego ataku przyplacilam to brakiem snu, gesia skorka, okropnym bolem glowy, kacem moralnym i na koncu dluugo spalam.
W tym wszystkim chyba jednak zapomniałaś o HALT-ie.
Zmęczenie, nerwy, nadrabianie kawą by egzystować....
Sorry ale dla mnie to niezbyt szczere WOBEC SIEBIE.
Przemyśl to. Gdzie chcesz uciec? W pracę? A gdzie zdrowie?
Pozdrawiam ciepło %%- :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga66

Odp: madra twarda milosc... 2013/10/31 23:36 #16

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • DDA
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 63
Emilko ^:)^ ^:)^ ^:)^ tak, masz racje, nie bylam szczera wobec siebie. Jakos pracy nigdy nie traktowalam dla siebie jako problemu i praca nie grala nigdy jakiejs wiekszej roli w pracy nad programem... moze byl to moj blad...

Tak, zapomnialam o HALT... Moj maz juz pare razy powiedzial mi ze zaczynam bardziej kochac komputer niz jego :roll: :roll: Ale terminy gonia, mam umowe do konca roku i przedluza mi do marca... Jesli nie dam rady doprowadzic pracy doktorskiej do jakiegos sensownego etapu dopoki nie przejmie nadzego instytutu nowy profesor to moze byc ciezko...

czy uciekam przed czyms? Twoje pytanie dalo mi duzo do myslenia. Nie wiem, chyba nie uciekam, bo i przed czym... Jestem szczesliwa w malzenstwie, maz wspiera mnie w pisaniu (nawet zaczal czytac ksiazki, choc wczesniej tegop nie lubil) i jest mi wsparciem, bardzo duzym wsparciem. Ale gdy odpoczywamy, albo gdy ogladam telewizje lub przychodza przyjaciele w odwiedziny lub gdy idziemy na spacer to zaraz mam wyrzuty sumienia, ze przeciez mam tyle pracy i trace czas :evil: Nie wiem, czy to jest normalne czy nie niieewwiiem przeciez zeby cos osiagnac, musze zainwestowac czas ~X( i znowu to DDA... gdzies totalnie zatarly mi sie granice...

Naturalnie na miting tez nie wzielam sobie czasu :oops: :oops: jejku jak tak pisze to :ojej: chyba cos ze mna nie tak :roll: brak czasu na program i mitingi daje sie we znaki :roll:
Nigdy nie wzniesiesz sie ponad to, czemu nie masz odwagi spojrzec w oczy...
Ostatnio zmieniany: 2013/11/01 02:14 przez Niezapominajka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: madra twarda milosc... 2013/11/01 02:24 #17

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • DDA
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 63
Kurde, juz po 3h a ja nie moge spac... mialam dzis dlugi dzien i niby jestem zmeczona a nie moge spac... chyba znow przez ta cholerna kawe...
Obejrzalam wszystkie horrory jak leci, naturalnie w komputerem na kolanach bo w miedzyczasie chcialam troche popracowac nad streszczeniem jakie pisze... nie bylo to zbyt owocne, ale zawsze cos ;)

... niech ktos podjedzie do mnie i mna potrzasnie tak konkretnie... prosze...
Nigdy nie wzniesiesz sie ponad to, czemu nie masz odwagi spojrzec w oczy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: madra twarda milosc... 2013/11/01 06:59 #18

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14227
  • Otrzymane podziękowania: 16535
Czasu Aniu nie przegonisz, więcej niż możesz również nie udźwigniesz.
Wszystko jest gdzieś w gwiazdach zapisane więc życie niech się toczy z umiarem.
Kariera jest ważna ale ustalając swoje priorytety stawiam na zdrowie.
Przemęczenie + horrory = brak snu. Jeśli mi jeszcze powiesz, że oprócz kawy żłopiesz całymi dniami colę lub pepsi to po prostu spadnę z krzesła :)
Nie ma co tłumaczyć się DDA. Jesteś młoda i na sukcesy masz jeszcze całe życie.

Przyszło mi do głowy takie powiedzenie "Ogień, który szybko się rozpala, szybko też gaśnie" i tak pomyślałam, że wiedza szybko zdobyta, szybko się tez ulatnia. Pozostaje papierek......

www.youtube.com/watch?v=IAxdiURrj4M

Niech Ci ta ballada towarzyszy, przynajmniej czasami %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka

Odp: madra twarda milosc... 2013/11/01 07:14 #19

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6590
  • Otrzymane podziękowania: 3308
Niezapominajka napisał:
Nie wiem, czy to jest normalne czy nie niieewwiiem przeciez zeby cos osiagnac, musze zainwestowac czas ~X( i znowu to DDA... gdzies totalnie zatarly mi sie granice...
Aniu zwróć się do Boga,aby dołożył Ci jeszcze dwie ręce i jeszcze dwie nogi,może wtedy to wszystko ogarniesz? ;)
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Aniu w tym biegu uważaj na drzewa. =)) ;)

This message has an attachment image.
Please log in or register to see it.

Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Ostatnio zmieniany: 2013/11/01 07:16 przez Norbi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Niezapominajka

Odp: madra twarda milosc... 2013/11/01 08:00 #20

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • DDA
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 63
Emilko tu nie chodzi nawet o kariere, tylko o byc czy nie byc :!: Moja umowa jest przedluzana o 3 miesiace i dopiero jak w styczniu przyjdzie nowy szef to ma zadecydowac (na podstawie etapu pracy doktorskiej) czy bede mogla zostac czy mam sobie szukac nowej pracy... :roll: A ja tez w koncu chce jakiejs stabilnosci... ja wiem, ze :wmur: ale czemu nie sprobowac... Brak snu napewno kiedys nadrobie. A tej coli nie jest az duzo ;)

A tak powaznie, jest faktem, ze zastanawialam sie czy nie rzucic dodatkowych prac jakie mam do mojego pol etatu na uni... ale wytrzymam do konca roku i zobacze co potem... Czas pokaze... dzisiaj mam dopiero na 12h do pracy, fakt bede pozno w domu ale ten czas przed poludniem moge jakos konstruktywnie wykorzystac...

w zyciu nauczylam sie, ze nikt mi niczego nie sprezentuje. Gdy inni rodzice pomagali moim rowiesnikom, to ja musialam wysluchiwac z domu oczekiwan... ze na wegiel nie ma, na to nie ma... ja wiem, ze nie jestem odpowiedzialna za moich rodzicow, bo maja dwie rece i nogi, ale... nie chce zyc jak oni... :roll: oni juz dawno probowali wlozyc odpowiedzialnosc za swoje zycie w moje rece... i nadal probuja. Bede walczyc, nawet jakbym miala pasc!

no i na drzewa bede uwazac ;)
Nigdy nie wzniesiesz sie ponad to, czemu nie masz odwagi spojrzec w oczy...
Ostatnio zmieniany: 2013/11/01 08:13 przez Niezapominajka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Odp: madra twarda milosc... 2013/11/01 08:09 #21

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14227
  • Otrzymane podziękowania: 16535
Do końca roku już niedaleko :) A w noc sylwestrową pomyśl co możesz zmienić w swoim życiu tak abyś o mężu przez pracę nie zapomniała :grin: ;)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: madra twarda milosc... 2013/11/12 22:17 #22

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • DDA
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 63
...to jeden z "wierszy", ktorego jeszcze nigdy nie udalo mi sie przeczytac do konca bez lzy w oku... Chcialam sie dzis z Wami nim podzielic... On tak dobrze obrazuje uczucia DDA... pamietam wiele razy modlilam sie o smierc, zanim mialam odwage sprobowac odebrac sobie zycie... Bog mie nie wysluchal... dzis jestem MU za to wdzieczna...


MODLITWA PIOTRUSIA

Dobry nasz Panie, Jezu Chryste, bardzo gorąco proszę Ciebie:
nie chcę żyć dłużej na tym świecie. Zabierz mnie prędko stąd do siebie!

Tatuś pijany wrócił do domu, rozbitą flaszkę trzymał w dłoni.
Mój Anioł Stróż gdzieś sobie poszedł, bo mnie przed biciem nie obronił.

Mamy od wczoraj nie ma w domu, i nic nie było na śniadanie;
więc zabierz nas do nieba, Jezu, mnie i siostrzyczkę moją Hanię.

Tam się spotkamy z babcią Rózią, co zawsze piekła nam kołacze,
i była dobra, lecz umarła. Hania do dzisiaj za nią płacze.

Będziemy grzeczni i posłuszni. Wystarczy nam trochę mleka, chleba
i kredki dla Hani, jeśli będą, a dla mnie... dla mnie nic nie trzeba.

Ja sam potrafię wszystko robić: garnuszki umyć, chleb pokroić,
niech tylko zawsze będzie jasno, bo się po ciemku Hania boi.

Tatuś dziś rozbił dwie żarówki, i świece się skończyły właśnie.
Więc zapaliłem gaz w kuchence, żeby nam było trochę jaśniej.

Lecz tatuś zgasił płomyk - łokciem. Tak się zatoczył, trzasnął drzwiami
i poszedł sobie. A tu ciemno i my w kąciku, całkiem sami.

Wiem , że zakręcić kurek można. Zaraz to zrobię - chwilka mała...
Niech tylko Hania mocniej zaśnie, tyle się dzisiaj nacierpiała.

Tu nam wygodnie na podłodze, za taboretem i ławeczką.
Nawet poduszkę Hani dałem, lecz trudno uśpić głodne dziecko.

O, jeszcze wzdycha. Ciszej, ciszej... A mnie tak słabo. Matko Święta!
Wszystko się wokół mnie kołysze... Coś miałem zrobić... Nie pamiętam.

Gdzie jestem? Jak mi w uszach szumi. Noc za oknami ciemna, głucha...
Jezu, modliłem się do Ciebie. Wierzę, że wkrótce mnie wysłuchasz ...


/Chwila milczenia ... /

Jezus usłyszał prośby twoje, zaraz wam wyjdzie na spotkanie.
Weźmie do siebie was oboje - ciebie i twoją siostrzyczkę Hanię.
Nigdy nie wzniesiesz sie ponad to, czemu nie masz odwagi spojrzec w oczy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MISIA, dana73, Miecia