Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Ta część Forum jest dla Dzieci, których rodzice aktualnie lub w przeszłości nadużywali alkoholu lub innych środków chemicznych

Moderator: Sylwia1975
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Prośba o radę

Jestem DDA 2013/04/04 17:03 #1

  • Kasia8622
  • Kasia8622 Avatar
Cześć wszystkim, mam na imię Kasia i jestem córką alkoholika, którego picie ma straszny wpływ na mnie. Jego choroba zaczęła się już bardzo dawno i zarówno ja, jak i cała reszta rodziny nie może sobie z tym poradzić, dlatego szukam pomocy żeby móc się tym z kimś podzielić. Jeszcze tydzień temu miałam przekonanie, że koniec naszych problemów, ponieważ tata był na terapii i nie pił 1,5 roku, ale niestety przed świętami znowu się zaczęło i ten jego ciąg trwa do dnia dzisiejszego. Straszna jest ta bezsilność bo tata jest dobrym człowiekiem wtedy gdy nie pije, ale jak już zaczyna to jakbym widziała kompletnie inną osobę. Z jednej strony jest mi go żal że nie potrafi przyjąć pomocy kiedy go namawiamy na koleją terapię lub meetingi, a z drugiej chciałabym żeby się to już skończyło!!!!!!!!!!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/04 18:25 #2

  • koniczyna
  • koniczyna Avatar
Witaj :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/04 18:47 #3

  • Kasia8622
  • Kasia8622 Avatar
Dzięki za miłe powitanie. Nie wiem od czego mam zacząć te moje zwierzenia bo jeszcze nigdy nie dzieliłam się moimi emocjami, bo alkoholizm taty wzbudza we mnie najgorsze uczucia, dlatego piszę do was. Zaczęłam bać się samej siebie, kiedy widzę jak śpi pijany lub jak kłóci się z mamą to sama chciałabym się napić i zapomnieć. Nie raz doprowadzał mnie do takiego stanu, że skończenie ze sobą też przychodziło mi do głowy. Ale to było kiedyś, teraz założyłam własną rodzinę, trzy miesiące temu urodziłam synka i myślałam, że wszystko co złe już za mną, ale nie bo tydzień temu TATUŚ znowu musiał zacząć pić!!!!!!Najgorsze,że trzeba na to wszystko patrzeć bo razem z mężem i dzieckiem mieszkamy u rodziców i dopiero zamierzamy się budować. Martwię się że to wszystko wpłynie na moje małżeństwo bo widzę że już zaczęłam się jakoś inaczej zachowywać. Nie potrafię beztrosko bawić się z synkiem bo zaraz napływają do mnie myśli o pijanym ojcu. Szukam pomocy jak to wszystko oddzielić, znacie jakiś dobry sposób? :YMDAYDREAM: :-??
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/04 19:08 #4

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4980
  • Otrzymane podziękowania: 3672
:czesc: jestem Misia ;) ,dobrze trafiłaś.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/04 19:10 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14651
  • Otrzymane podziękowania: 20226
Jestem Kasiu po drugiej stronie barykady bo to ja sprawiałam problem swojej Córce.
Widzę tu jednak podobieństwo. Po terapii również piłam. Piłam bez żadnego komfortu, nie radziłam sobie z emocjami, przyszedł czas aż powiedziałam DOŚĆ!!!
Moja Córka jak byłam w ciągu alkoholowym po prostu mnie opuszczała. Miała gdzie iść i to wykorzystywała.
Nie wiem jak Ci pomóc bo to trudne ale myślę, że warto by było jednak zająć się sobą i swoją Rodziną, synkiem bo Tata, podobnie jak Ja, jeśli nie podejmie decyzji sam to nie przestanie.
Skoncentrujcie się jak skończyć budowę i po prostu tam już nie być. Troska w sercu jednak pozostanie bo trudno być obojętnym :)
Dlatego zasugerowałabym Ci spotkanie ze specjalistą. On pomoże Ci w pracy nad uczuciami, asertywnością....
Spotkania na mitingach DDA....
Gdzieś, coś....ale tam gdzie potkasz ludzi z podobnym problemem.

Mam nadzieję, że Tata otrząsnie się z tego marazmu. Dostał narzędzia w terapii i musi zdecydować czy i jak z nich skorzystać @};-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kasia8622

Jestem DDA 2013/04/04 19:51 #6

  • Niezapominajka
  • Niezapominajka Avatar
:ymhug: witaj Kasiu :X podpisuje sie pod Misia: dobrze trafilas :ymhug:

Tez jestem DDA i ciesze sie, ze trafilam na forum Norbiego... Mowienie o swoich uczuciach wyzwala i pomaga znalezc rozwiazania - czasami wystarczy tylko siebie posluchac :)
Najwazniejsze: graatuluje slodziudkiego 3 miesiecznego synka :X Nie ma chyba zlotego i magicznego srodka by oddzielic troski i mysli o ojcu od wlasnej rodziny gdy mieszka sie razem... ale nie jest to niemozliwe! Tak, mitingi DDA - tam spotkasz ludzi w realu, ktorzy maja podobne problemy i podobne tematy a moze sa dalej i wiecej maja dosswiadczen i opowiedza jak sobie radzili z podobna sytuacja jaka Ty masz teraz.

hmmm ja tez jak widzialam rodzicow i ich klotnie i bijatyki, a potem jak przeprowadzilam sie na swoje to tez wiele razy mialam ochote sie napic i zapomniec o uczuciach... tez wyprobowalam pare razy :oops: do dzis przesladuja mnie sytuacje, gdy kupowalam alkohol i myslalam, ze wszyscy sie na mnie patrza :oops: hmm no i pilam i pilam i z doswiadczenia mowie - NIE OPLACA SIE!! Na nastepny dzien problemy byly jeszcze wieksze, bolala glowa, bylo mi niedobrze a co najgorsze.... czulam sie okropnie... jak moj ojciec, ktory chla by uciec przed uczuciami i nie ma odwagi postawic sie codziennosci... Mam dla kogo zyc, mam dla kogo byc odwazna i starac sie byc szczesliwa kazdego dnia... Ty tez masz dla kogo :X

I tutaj na forum zawsze bedzie ktos dla ciebie z otwartym uchem (czyt, kompem ;) )aby podzielic sie sila i nadzieja czy po prostu byc i pozartowac.

Jeszcze jedno nie daje mi spokoju.... pisalas, ze dopiero zamierzacie sie budowac... ja wiem, ze wynajecie mieszkania jest drogie... ale moze jest jakis sposob... to nie jest rada, ale po prostu tylko sugestia...

Spokojnej nocy :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/05 09:25 #7

  • Kasia8622
  • Kasia8622 Avatar
Dzień dobry :-H :-H Dzięki za słowa otuchy, fajnie że trafiłam na to forum. Powiem Wam,że dzisiaj rozmawiałam z tatą i zgadnijcie co mi powiedział: 'Zajmij się sobą bo masz dziecko a ja sam sobie poradzę' No tak niby to dla niego takie oczywiste, a z dnia na dzień musi więcej wypić i tego nie jestem w stanie pojąć-dlaczego dalej pije, skoro wie że robi sobie i nam krzywdę. Naczytałam się już wiele o alkoholizmie i rozumiem że to choroba i alkoholik musi sam chcieć przestać, ale dlaczego musi nastąpić coś tragicznego aby przestać. Ostatnim razem kiedy mój tata zebrał się na leczenie był już po trzech atakach padaczki i strasznie mu to dało w kość, czemu on chce do tego wróci :?: . dzisiaj powiedział jeszcze coś takiego że jest wiele powodów dla których zaczął od nowa pić, tylko że my nie potrafimy czytać w myślach i nie wiemy o co tu może chodzić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/05 09:31 #8

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4980
  • Otrzymane podziękowania: 3672
Witaj Kasiu :P jednym z powodów jest to,że zima się przeciąga :lol: .Prawdę Tato Ci powiedział,żebyś zajęła się sobą i dzieckiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/05 09:34 #9

  • Kasia8622
  • Kasia8622 Avatar
tak to jest w 100% sprawka zimy :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/05 09:36 #10

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4980
  • Otrzymane podziękowania: 3672
Przecież trzema na coś zwalić,jeszcze nie Jego czas.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/05 09:43 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14651
  • Otrzymane podziękowania: 20226
Myśle Kasiu, że powód jest tylko jeden, że nie radzi sobie z problemami.
Dlatego woli zamulić umysł by nie myśleć, by spać... choć myślę również, że zdaje sobie z tego sprawę, że pijąc nic nie osiągnie.
Przeciągająca się zima, buciory, grube ubranie i brak słońca zapewne się na Nas odbija ale jednak jak widzisz na Naszym żywym przykładzie, że można NIE PIĆ I TRZEŹWO czekać na wiosnę %%-

Zastanawiasz się dlaczego Tata pije? Wiesz....ja jak piłam też się zastanawiałam dlaczego to robię. Nie znajdowałam odpowiedzi. Dzisiaj się już się nie zastanawiam. Staram się troszczyć o każdy trzeźwy dzień a czasami, nawet o trzeźwą godzinę @};-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/05 09:44 #12

  • Kasia8622
  • Kasia8622 Avatar
Faktycznie jeszcze za mało wypił, ale widze że coś tam w tej jego głowie świta bo jak się z nim rozmawia to przytacza jakieś rzeczy z terapii. zobaczymy co będzie dalej sie działo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/05 10:01 #13

  • red
  • red Avatar
Alkoholik pije tylko i wyłącznie z jednego powodu, dlatego że jest alkoholikiem.

Dlatego aby przestać pić musi na sobie zrozumieć czym jest ten alkoholik w nim.
Ale aby to zrozumieć musi posmakować tego alkoholizmu, czyli rynsztoka, czyli inaczej na tym swoim dnie musi się trochę popławić i kiedy będzie mu już naprawdę źle może zacząć sie podnosić, może w pokorze poprosić o pomoc.

Wiem, że trudno się patrzy na kochaną osobą jak tapla się w swoim rynsztoku, ale to jest taka choroba.
Jego słowa, abyś zajęła sie sobą są chwilami przebłysku świadomości, że z nim dzieje się coś niedobrego, ale obsesja picia zaraz wraca, zamyka go w jego świecie, wówczas znowu staje się nieznośny, oporny na sugestie, pomoc itd. Wówczas każdy powód jest dobry, zima za długa, zupa za słona, praca nie taka...

Tak... powinnaś się zatroszczyć o siebie i dziecko...

Powodzenia %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/05 10:02 #14

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14651
  • Otrzymane podziękowania: 20226
'Zajmij się sobą bo masz dziecko a ja sam sobie poradzę'
Te słowa wiele mówią.
Daj czas czasowi. Nic innego nie możesz zrobić. Chyba, że porozmawiać z Tatą...nie o piciu ale o tym co z tego powodu czujesz.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/05 11:24 #15

  • cytryna
  • cytryna Avatar
Ja nie nazwałabym tego Kasiu tak że tata CHCE. To nie chęć, to przymus. Nieradzenie sobie z wieloma sprawami, z uczuciami sytuacjami które w bardzo wielu przypadkach tata sam rozkręca do granic absurdalnych powodują sięgnięcie po pierwszy kieliszek. A wtedy juz równia pochyła; nie można się zatrzymać. Pytasz czemu musi się stać coś bardzo złego żeby przestać pić. Myślisz, że gdyby było wciąż fajnie i wesoło ludzi chcieliby się leczyć? Muszą dostać porządnego kopa, alkoholicy nazywają to osiągnięciem DNA. Dno każdego z nas jest inne, nie ma na nie miary. Kiedyś słyszałam historię na mitingu o mężczyźnie któremu pod wpływem alkoholu wpadł na weselu krawat do zupy i to było jego dno. Wstyd, że siedzi w brudnym krawacie :mrgreen: . Są i tacy którzy tracą wszystko, dom pieniądze, rodzinę i piją dalej... Nie ma miary na DNO.
Fajnie, że zajrzałaś. Zmagałam się i zmagam z alkoholizmem obojga rodziców do dziś. :ymhug:
Ostatnio zmieniany: 2013/04/05 11:24 przez cytryna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/09 20:05 #16

  • monika84180
  • monika84180 Avatar
Kasia doskonale wiem co czujesz. Ja prawie siedem lat po ślubie mieszkałam z moją rodziną u moich rodziców. Mój ojciec również jest alkoholikiem na szczęście od ponad ośmiu lat trzeźwym ale otrzeźwiał tylko dlatego, że zachorował na schizofrenię... Mimo, że ojciec przestał pić jeszcze przed moim ślubem to i tak niewiele zmieniło. Czasu nie da się niestety cofnąć. Jak jeszcze był zdrowy a miał momenty trzeźwienia był wspaniałym ojcem, niestety alkohol zamieniał go w potwora. Mnie i moich braci nie bił ale mama obrywała za wszystko i za nic a my na to patrzyliśmy. Jak myslę o tym dzisiaj to mogę powiedzieć, że wybaczyłam mu to wszystko, ale nigdy tego nie zapomnę, nigdy...w sierpniu minie dwa lata odkąd wyprowadziłam się z domu rodzinnego i teraz dopiero zaczynam czuć, że odżywam powoli...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Prośba o radę 2013/04/10 18:55 #17

  • Kasia8622
  • Kasia8622 Avatar
Witajcie moi drodzy :czesc: . Piszę znowu bo to co dzieje się dalej z moim tata nie wygląda różowo. Jak wam pisałam był trzeźwy 1,5 roku i teraz od trzech tygodni wpadł w ciąg. Na początku był jeszcze z nim jakiś kontakt, ale od trzech dni nie je nic tylko pije wódkę. Nie wie co się z nim dzieje, mówimy coś do niego a ten nic tylko się odwraca od nas. wiem że już fizycznie to picie mu daje w kość bo jęczy od czasu do czasu. Chciałam Was prosić oo radę czy ma sens to co chcę zrobić, czyli w czasie gdy jest nieświadomy zawieść go do ośrodka gdzie był na terapii. Bardzo proszę o radę. :-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/10 19:00 #18

  • Kasia8622
  • Kasia8622 Avatar
Cześć Monika ależ Ci zazdroszczę ja tez chciałabym chyba już jakiejś choroby u taty żeby tylko się ocknął. A czy nie będę zbyt wścibska jeśli zapytam jak dowiedzieliście się o chorobie taty. Ale pewnie wyszło to jak był trzeźwy. Mój niestety w ogóle nie trzeźwieje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/10 19:11 #19

  • koniczyna
  • koniczyna Avatar
Kasia8622 napisał:
Chciałam Was prosić oo radę czy ma sens to co chcę zrobić, czyli w czasie gdy jest nieświadomy zawieść go do ośrodka gdzie był na terapii. Bardzo proszę o radę. :-
Kasiu - myślę, że to nic by nie dało. z "procentami" nie przyjmą go - dopiero, kiedy przestanie pić to możesz tatę zawieźć na detox.
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/10 19:15 #20

  • Kasia8622
  • Kasia8622 Avatar
Nie było mnie tu trochę i właśnie przeczytałam co Cookie przeżywa i kurcze myślę sobie że ten mój pomysł z wywiezieniem go jet po prostu durny!!!!!!!!! Zrobiłam sobie tym pomysłem tylko nadzieję, bo tak strasznie się boję że niedługo zamiast zaprzestania picia to spotka Go śmierć i to mnie przeraża, że będę musiała pożegnać się z nim na zawsze....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/10 19:16 #21

  • hanys
  • hanys Avatar
:czesc: nie wiem czy przyjmą go w ośrodku.nie jestem pewny czy nawet na detoks przyjmą w stanie upojenia alkoholowego.tam gdzie ja byłem na terapii nawet na detoks nie przyjmowali gdy miało sie powyżej 1 promila.nie mówie o terapii bo tam to zasada jedna 0.najlepiej zadzwonić i zapytać.choć nie wiem czy o coś da jesli tata nie będzie chciał zostać na detoksie to nikt go nie zmusi żeby tam był.ma prawo wypisać sie na własne żądanie.czasem myślę że to akurat jest chore prawo.ale :-??
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/10 19:21 #22

  • Kasia8622
  • Kasia8622 Avatar
Najgorsze jest to czekanie co się dalej wydarzy i ciężko to wszystko odseparować od siebie. A jeszcze zapytam was czy wiecie o spotkaniach DDA w woj.świętokrzyskim bo szukałam na necie no i na forach nic konkretnego nie znalazłam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/10 20:01 #23

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14651
  • Otrzymane podziękowania: 20226
Tu znajdziesz wykaz terapii DDA.
www.dda.charaktery.eu/index.php?option=c...okrzyskie&Itemid=161

Tu ogólnopolski wykaz mitingów
www.dda.pl/index.php?option=com_content&...view&id=77&Itemid=53
Myślę, że jak się udasz udostępnią Ci wykaz mitingów.

Warto spróbować i jednego i drugiego.
Pozdrawiam, serdecznie @};-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/10 20:14 #24

  • nadzieja
  • nadzieja Avatar
  • Wylogowany
  • Współuzależniona/DDA
  • Posty: 2447
  • Otrzymane podziękowania: 1197
wszystko mozna zrobic z człowiekiem który jest w nieswiadomości.(rozebrac go i ubrac 10 razy)tylko leczyc sie za niego nie mozna,bo on sam musi wyrazic na to zgode i checi.do osrodka nie przyjma go pijanego-tak mi sie wydaje.potrzeba podpisac jakies oswiadczenia co do leczenia-zrobisz to za niego....?
cieżko jest patrzec na kogos bliskiego kto tak upada,rozumiem to bo jestem wspoł.kochałam męza ale nie mogłam patrzec jak sie doprowadza do dna,odeszłam odciełam kontakt.podałam namiary na OLO.czekałam.nie pije od ponad roku.jestesmy razem.
trzymaj sie pzdr. @};-
Istnieją kwiaty,które kwitną nawet w zimie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem DDA 2013/04/10 20:43 #25

  • monika84180
  • monika84180 Avatar
Jego choroba a raczej jej objawy zaczęły się w Wigilię...Moja mama wyjechała przed świętami do pracy do Włoch, bo nie mieliśmy z czego żyć a ja z braćmi zostałam w domu (byłam już pełnoletnia), bracia nie. Tato zaczął dziwnie się zachowywać i wcale nie był pijany. Chwilami mówił sam do siebie, coś niby komuś pokazywał, ale chwilami był normalny. Nie wiedziałam co się dzieje, z dnia na dzień to narastało do tego stopnia, że potrafił w środku nocy wchodzić do mojego pokoju i oglądać obrazy na ścianach... w sylwestra mój tata został przewieziony wezwaną przeze mnie karetką na oddział psychiatryczny i tak to się zaczęło...Mama wrócila z Włoch gdyż tato musiał poddać się terapii AA a tylko ona była w stanie na niego wpłynąć i jednocześnie intensywne leczenie psychiatryczne. Wtedy zobaczyłam pierwszy raz jaki był przerażony i bezbronny...jak ja podczas całego mojego dzieciństwa. Dzisiaj moj ojciec nie jest człowiekiem zdolnym do samodzielnej egzystencji, jest jak dziecko..moje dzieci nie mają prawdziwego dziadka, zawsze gdy jadę z nimi do moich rodziców to dziadek moich dzieci albo nie wstaje z łóżka albo się czepia, o coś mu nie pasuje w zachowaniu wnuków...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/11 20:19 #26

  • monika84180
  • monika84180 Avatar
Zastanawiam się co się musi stać (oprócz choroby), żeby do alkoholika dotarło,że krzywdzi wiele osób którym bardzo zależy na nim...co w takim człowieku musi pęknąć, żeby przestal pić ot tak...od siebie. Mój ojciec przestal bo zachorował na schozofrenie, przestraszył się, ponieważ leki+alkohol=śmierć...nigdy już nie wynagrodzi nam straconego dzieciństwa...kiedyś go ie było bo pił, teraz też go nie ma dla mnie...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/12 04:42 #27

  • wampir
  • wampir Avatar
MONIA mój ojciec pił mimo choroby, chorób, trepanacja czaszki bo pęknięty tętniak, połamane nogi, przebite płuca, stenty na sercu a nadal pił aż się zapił na śmierć, Na cyrkularce pod wpływem ucięło mu palec, został sam, zmarła mu 1 potem 3 żona, odeszłam ja z domu. wybrał butlkę, szkoda że za tym wyborem poszło również to że ja że inni mieli przez tyle lat życie u b9oku alkoholika, przemocowca więc po drodze że zniszczył życie swoje to i innych.

maria
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/12 05:31 #28

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6462
  • Otrzymane podziękowania: 3459
Maria to,co piszesz świadczy tylko tym,jaka to jest ciężka i trudna choroba do leczenia.Mnie się udało wyrwać z mocy tej "wrednej" choroby" i dlatego dbam o swoje trzeżwienie,aby nie wpaść znowu w Sidła tej śmiertelnej choroby.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/12 06:02 #29

  • wampir
  • wampir Avatar
Choroba ciężka, śmiertelna, pewnie tak jest tak jest bo jest w systemie numeracji chorób, tylko dlaczego, ktoś nie podejmuje jej leczenia, pomimo, że miał taką możliwość 3 razy w wypadku mego ojca,

Zazdroszczę tym dzieciakom, które mogą się cieszyć trzeźwym ojcem, którzy stanęli na drodze trzeźwości.
Ja nie miałam tej szansy, niestety nie. To też i moja porażka, bo to że zmusiłam ojca na pójście na leczenie, ale nie podjął go. Ale też jestem zła że ja zrobiłam wszystko co w mej mocy a się nie udało. Zła na siebie, że powinnam opuścić dom już dawno. Pragnienie rodziny jakiejkolwiek zwyciężyło aż do pewnego momentu.

Zastanawiam się czy ta walka z wiatrakami, miała sens, może walkę o trzeźwość ojca, a bardziej by mieć trzeźwego ojca to była strata czasu bo wtedy powinnam już opuścić dom, i może teraz ma moja sytuacja by była inna????

pytania bez odpowiedzi.
Zadaję sobie je często, bo zastanawiam się jakby by wyglądało moje życie, u boku kogos innego zdrowego, kochającego taty. Jakby wyglądało moje życie teraz????

wiem jedno, że nie doświadczę ojca trzeźwego, choć mam koleżankę która się doczekała trzeźwego taty, ale taty znowu nie ma, bo dla taty jest tylko kościół, radio maryja, przegieło go teraz w drugą stronę.

Nie rozumiem tej choroby, ale wiem, ile dzieciaków cierpi ile dorosłych boryka się potem z życiem bo jest dda,
żyję, zawsze mogło tak być ze ktoś by mnie mógł zabić, nie poznałabym Was Wiesia kolegę który mnie przenocował - Radka. teraz bym nie robiła szkoły ale trudno być dda, trudno nieść etykietkę osoby która sobie nie radzi, która ciągle się miota, ciągle potrzebuje wsparcia.
może jak sie wyprowadzę z tej wioski, może wtedy się też i to naprawi. MOże zniknie przylepka nienormalnej, zamkniętej w swoim domku na czarnej stópce chatki, wiedźmy, która miała odwagę walczyć o siebie, o to by mieć trzeźwego ojca, przeciw któremu zeznawała w sadzie jak była sprawa o znęcanie się nade nia.

może gdyby ktoś z rodzziny mi pomógł jak była dzieckiem, nie było by takiej Marysi????
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/12 06:32 #30

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6462
  • Otrzymane podziękowania: 3459
wampir napisał:
Choroba ciężka, śmiertelna, pewnie tak jest tak jest bo jest w systemie numeracji chorób, tylko dlaczego, ktoś nie podejmuje jej leczenia, pomimo, że miał taką możliwość 3 razy w wypadku mego ojca,

Mario chyba nie potrafisz zrozumieć symptomów tej choroby,dlatego nie potrafisz "Zamknąć Przeszłości" Twój ojciec miał 3 możliwości,jak piszesz,ja znam takich co mieli ich więcej,jedni przeszli do trzezwienia,inni na drugą stronę.Gdyby to była choroba jak inne,to w Aptece było by na to lekarstwo,połknął bym se tabletkę i po alkoholizmie. ;)
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/12 12:35 #31

  • Kasia8622
  • Kasia8622 Avatar
ciężkie jest życie DDA, to prawda. Ja na przykład boje się mówić swojego zdania. Czasami ktoś mnie o coś prosi i wiem w głębi,że powinnam odmówić ale nie -dobrodziejka Kasia robi co innego i na wszystko się zgadza, oczywiście odbija się to moim kosztem. Bardzo trudno zrozumieć czemu to wszystko się dzieje i czy zachowanie taty ma aż tak duży wpływ na moje życie.

Najlepsze jest to że od wczoraj taty w domu nie ma bo pojechał do swojej siostry rodzonej, żeby się pożalić że w domu moja mama nie może na niego patrzeć. Tymczasem ja wiem co w domu się dzieje i że to nie jest prawdą. Czekam tylko aż reszta rodzinki się dowie co on wygaduje i wtedy się zacznie.............NIKT kto nie doświadczył życia z alkoholikiem nie wie co to znaczy i moim ciotkom trudno to zrozumieć, przecież braciszek pije przez swoją żonę. Już nie mam siły zaprzeczać tym wszystkim zarzutom, "a może tak zrobiłyście, albo się z nim pokłóciłyście, a może mama wyskoczyła do niego niepotrzebnie z pyskiem." A może do cholery on pije bo tak mu to odpowiada i ma wszystko w d....-tego trudno im powiedzieć

Dlatego zabieram mamę na spotkania kobiet które mają mężów alkoholików a ja wybieram się na swoje meetingi. Tak strasznie jest mi jej żal. Taka młoda i fajna kobieta a ile musi się nacierpieć. Dobrze że ją mam bo obydwie się wspieramy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/12 14:07 #32

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 499
  • Otrzymane podziękowania: 715
Dobrze że wspierasz i pomagasz mamie,Ty jesteś młoda odważniejsza,mama to pewnie tak jak ja nie umie wyjść z tej matni sama,więc pomóż mamie,pomożecie sobie wspólnie to będzie razniej @};- fajnie że mama ma tak mądrą córkę kaszxeeee
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/12 15:42 #33

  • monika84180
  • monika84180 Avatar
Ten alkoholizm to jest coś strasznego, potrafi zniszczyć wszystko...Ja w szkole bardzo dobrze się uczyłam,zarówno w podstawówce, jak i w liceum. Jak zdałam maturę chciałam studiować...medycynę, ale nie mogłam, bo to bardzo kosztowne studia a mój tatuś zarobione pieniążki wydawał na "przelew", nie myślał o przyszłości swojej, ani swoich dzieci. Więc nie podjęłam studiów, żadnych...aż do momentu jak poznałam swojego obecnego męża, po roku znajomości zaręczyliśmy się, po 2,5 pobraliśmy się...a potem, przyszedł na świat nasz synek i wtedy coś we mnie pękło...pomyślałam co ja zaoferuję swojemu dziecku za kilka lat, jak będą pytać w szkole kim jest jego mama to co odpowie? Zdopingowana przez swojego męża (bo tylko on we mnie wierzył i wierzy nadal) zaczęłam studiować pedagogikę opiekuńczo-wychowawczą. Dzięki niemu też zrobiłam prawo jazdy...bo w to też nikt nie wierzył...oprócz tego, że jestem córką alkoholika, jestem też osobą niepełnosprawną, w dzieciństwie miałam 3 operacje na nogi, mam skrzywienie kręgosłupa, stawy nawalają itd. itp. jestem bardzo niska (150cm) i przez to też byłam dyskryminowana w szkole i w domu... ale mój mąż pokochał mnie taką jaką jestem, nie dla pieniędzy, bo nigdy ich nie miałam, nie dla urody...tylko tak po prostu z miłości...
w sierpniu minie dwa lata odkąd wzięliśmy kredyt, kupiliśmy mieszkanie i wyprowadziliśmy się od moich rodziców...15 czerwca bronię tytuł magistra, zaczęłam też równocześnie studia podyplomowe z pedagogiki wczesnoszkolnej i przedszkolnej (kocham dzieciaczki. w trakcie studiów przyszła na świat nasza córeczka. ktoś z boku mógłby powiedzieć spełniona kobieta...ale NIE :!: Zła passa trwa nadal. Jak się okazało moja choroba jest genetyczna i przekazałam ją moim dzieciom. Codziennie wieczorem jak kładę się do łóżka pytam Boga: Dlaczego ja? niieewwiiem niieewwiiem niieewwiiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/12 17:20 #34

  • wampir
  • wampir Avatar
wiesz co Norbi nie chcę z Tobą polemizować, wiesz więcej o alkoholiźmie ja o niej nie wiem nic, wiem co ten alkoholizm i co ojciec alkoholik mi zrobił

tyle w tym temacie.


jestem ofiarą alkoholizmu mojego ojca i mojego ojca alkoholika,
wiem jedno, że dziecko wychowywane w miłości, w bezpieczeństwie, i w innych warunkach niz dzieci w rodzinach alkoholowych są inne, mogą stworzyć same zdrowe rodziny, ja dostałam od swego ojca co ?????? psińco życie???
choć co on z tym moim życiem, życiem swej córki--- hm hm no cóż nie trudno spłodzić trudniej wychować i ponieść odpowiedzialność za to że się stworzyło nowe życie.
Jakie ja mam wzorce rodziny???
jakie ja mam wzorzec innego człowieka???
tak naprawdę stworzył nienormalną osobę dorosłą. A to rodzice, rodzic ma tak swoje dziecko wyposarzyć w umiejętności społeczne i emocjonalne i inne by umiało żyć????

Słyszałam wielokrotnie, że ojciec tego też nie miał, że tego mu nikt nie pokazał,
aha czyli to ma być wytłumaczenie tego wszystkiego co mi zrobił.

Norbi powiesz mi że ty też nie miałeś bo byłeś w Domu dziecka, miałeś, bo wychowawca często jest lepszy od rodzica biologicznego, można się wiele nauczyć fajnych rzeczy,
a czego ja się nauczyłam, przetrwania jak na wojnie, tak

życie z Alkoholikiem takim jakim był mój ojciec to jak wojna, to jak przeżycie na wojnie, tylko że wojnę wywołuje ktoś nieznany jakiś kurde wariat, jakiś król, przywódca
a tu trzeba przeżyć wojnę rozpętaną przez osobę która miała być oparciem, kto miał być ostoją i dawać poczucie bezpieczeństwa.


ja nie znam alkoholizmu jako choroby, ja tylko i wyłącznie ponoszę skutki tego że mój ojciec wybrał butelkę ch.....ną butelkę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Prośba o radę 2013/04/12 17:24 #35

  • wampir
  • wampir Avatar
ja też pytm w próżnie dlaczego ja, dlaczego tracę wzrok, dlaczego nie mogę mieć dzieci dlaczego szkoda tylko że nigdy to pytanie nie doczeka odpowiedzi.
dlaczego ktoś mnie zgwałcił jak miałam 12 lat dlaczego byłam bita dlaczego poniewierana dlaczego opuszczona i zostawiona sobie, dlaczego dlaczego.

mo zna by tak zapytać z milion razy dlaczego
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3