Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Co to jest trzeźwienie

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 06:35 #1

  • szekla
  • szekla Avatar
Otworzyłam ten wątek, gdyż wydaje mi się, że jest tu istotna róźnica. Chociaż nie jestem aż tak bardzo pewna to w/g mnie trzeźwieniu powinno towarzyszyć poczucie winy, pokora, chęć bycia dobrym. Odróżnianie pozytywów od negatywów " ....abym odróźniał jedno od drugiego..." i naprawianiu swoich błędów. Praca nad emocjami oraz asertywne wyrażanie uczuć.
Niepicie natomiast jest dla mnie czyms w postaci uporu i żeby sobie poradzić z wypełnianiem luki alkoholowej zaczynamy działać, udzielać się, chcemy się wyróżnić. Na siłę chcemy być zauważeni i docenieni. Robimy to z taką pasją, że popełniamy duży błąd a za nim kolejne błędy, które są konsekwencją pierwszego. Przepraszamy za nie ale zaraz po tym następuje wyliczanka zasług co ja nie zrobiłam, ile mi zawdzięczacie, etc....Czy to jest wtedy szczerą pokorą? Czy to się nazywa trzeźwienie? Pogubiłam się w tym, więc proszę Was o pomoc bym mogła to bardziej zrozumieć. Chcę się uwolnić od rozmyślań w tej kwestii.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 08:52 #2

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6604
  • Otrzymane podziękowania: 3283
Nazewnictwo może być różne"Niepiję,jestem abstynentem,trzeżwieję,lub zdrowe trzeżwienie"każdy ma swój niewymierny cel ,dlaczego nie pije,lub chce trzeżwieć.
Dla mnie tzw: okres niepicia zakończył się wpadką-bo tylko nie piłem i nic nie robiłem dla swojego suchego stanu niepicia,nie trzymałem się programu AA,nie słuchałem tego,co tam mówiono a jeszcze nawet oceniałem aowców,że to dupki,filozofowie,przemądralscy itp:Też nie pracowałem nad sobą w sprawach Siły Wyższej i zdrowego ducha tej wiary,ale... niepiłem .
Po wpadce zacząłem trzeżwieć,łapałem i łapię co się da z programu AA,pracuję nad swoimi zachowaniami w myśl Zasad i Tradycji aowskich,powiększam swoją Wiarę i moc ducha do Boga,wierzę w Siłę Wyższą ode siebie samej.Trzymam się AA,jak (mafii),bo kto z mafii odchodzi to ginie.Trzymam się kontaktów z całą Wspólnotą,pełnię Służby w AA,niosę posłanie dla innych alkoholików,chcę wspierać innych w trzeżwieniu i niepiciu.Ja odczuwam,że dążę drogą zdrowego trzeżwienia,próbuję to robić,ale podkreślam,że dla mnie każda droga ,która pomaga mi niepić i trzeżwieć jest droga słuszną,pózniej lub dalej moja droga zależy tylko od moich chęci,czy chcę pracować nad tą swoją trzeżwością,kiedy nie pracowałem -to właśnie zapiłem.Utworzenie Polskiej grupy AA w Holandii,zbudowanie też tego forum i poprzedniego -to dla mnie pewien rodzaj "Zatrzaśnięcia za sobą tzw" Furtki do Picia"
Szekla Dziekuję ,bardzo dobry temat poruszyłaś-to jest bardzo ważne jak wygląda nasze życie,czy tylko niepijemy,czy chcemy trzeżwieć.Trzeżwienie to trudna praca,w trzeżwieniu nie może być mowy o Silnej Woli,kiedy ja się na tym oparłem to się wywróciłem ;)
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mietek61, wojgrawoj, sobasia, deck, Stokrotka2, Aniela

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 12:20 #3

  • szekla
  • szekla Avatar
Wiesz Norbi...nie tylko na AA mówią mafia :lol: na Stowarzyszenia też. Teraz coraz częściej na spotkaniach słysze....bo już ta mafia Cie całkiem opętała....myślę, że to w pewnym sensie zazdrość.
Wracając do tematu to wydaje mi się, że osoba przyznaje się do winy i przeprasza a zaraz po tym robi litanię swoich zasług to te przyznanie się nie jest szczere, gdyż w miejsce dalszej dyskusji stwarza sobie natychmiast "inkubator" mówiąc: zrobiłem to i tamto....beze mnie nie dacie sobie rady itp..... Dla mnie taka osoba nie czuje swojej winy. Przeprasza proforma bo tak wypada ale sam tego nie czuje i tak jak pisałeś to jest stan suchego nie picia a nie trzeźwienie. Może i tamta droga jest dobra ale wydaje mi się, że na krócej stracza choć nikomu tego nie życzę. Myślę jednak, że jest to w pewnym sensie zakłamnie, które niestety eliminuje pojęcie trzeźwienia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 13:46 #4

  • tommek50
  • tommek50 Avatar
Na własnej skórze odczułem/ i odczuwam / różnicę pomiędzy niepiciem, czyli zwykłą abstynencją,
a trzeźwieniem.
Niepicie - i to przez prawie 5 lat - w moim przypadku to okres udawadniania sobie i światu, że
potrafię nie pić. Ostentacyjnie na imprezach polewałem alkohol, sam nie pijąc nawet kropli,
nie omijałem gospód i restauracji, będąc cały czas trzeźwy...
Jedynie co mądrego robiłem, to czytanie różnych poradników traktujących o alkoholu oraz udział
w rekolekcjach trzeźwościowych w Zakroczymiu.
I to wszystko - zero terapii, zero mityngów, czy chociażby niemityngowych kontaktów z niepijącymi alkoholikami.
Czym więcej czasu mojej abstynencji mijało, tym bardziej mi się wydawało, że potrafię pić
kontrolowanie, łudziłem się /mimo posiadanej teoretycznej wiedzy/ że jestem wyjątkiem.
Jakby z premedytacją i na własne życzenie postanowiłem to sprawdzić...
Od początku twierdziłem, że nie będę pić 5 lat /taką karę sam sobie wymyśliłem/i w tym szedłem w zaparte.
Dochodziło magiczne 5 lat... rzeczywiście - z początku się udawało, przez kilka tygodni nieśmiało "delektowałem się"alkoholem, lecz potem przyszło pierwsze upicie, urwany film, coraz więcej i coraz częściej.
Był rok 2003, lecz wtedy nie miałem już żadnego komfortu picia, lecz wyłącznie przymus.
To głownie picie na smutno, picie samotne, ze świadomością jak strasznie się pomyliłem, co do
moich "szans" w walce o picie kontrolowane.
W 2008 roku od stycznia do sierpnia piłem już non stop, nie było ani jednego dnia przerwy.
Mniej lub więcej, ale codziennie...
Gdy przywieziono mnie w sobotę do domu bez pieniędzy, dokumentów, telefonu i bez wiedzy
co się działo od piątku, po wytrzeźwieniu podjąłem najmądrzejszą decyzję w swoim życiu:
OD JUTRA NIE PIJĘ!!!
W poniedziałek poszedłem do Poradni i zacząłem profesjonalną terapię.
Minęło 20 miesięcy i gołym okiem widzę różnicę, co to jest tylko nie pić, a co to jest trzeźwieć
przez duże T!!! :D ) D
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 14:15 #5

  • szekla
  • szekla Avatar
Tak, terapia to stek wiedzy, która bardzo przydatna jest w trzeźwieniu i co najważniejsze to to, iż może nie wszystkim daję od razu sukces to napewno odbiera komfort picia. Bynajmniej z kim bym nie rozmawiała to czy po terapii czy po mitingach czy też po stowarzyszeniach nie mamy tego komforu. Ja mam to całą trójkę i będzie ona dla mnie od teraz Trójcą Świętą. To ona czuwa nad tym żebym trzeźwiała, czuła i mówiła o tym co czuje i ja to robię. Jestem z tego dumna i z każdym dniem jest mi lepiej bo ja staram się trzeźwieć a nie "nie pić' Mam kolegę...przez 8 lat dupsko-cera i picie i nie picie od-do. Dzisiaj mówi "wtedy nie piłem, dzisiaj trzeżwieje" I to jest właśnie piękne, hihi :D
Tommek...a nie miałbyś ochoty napisać swój piciorys :?: Jesteś mądry, znasz życie. Myślę, że dla wielu z nas byłoby to jakąs lekcją na dalszą drogę trzeźwienia. Oczywiście o ile będziesz chciał ale please....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 16:09 #6

  • tommek50
  • tommek50 Avatar
Szekielko - mój piciorys to obszerna sprawa - 5 stron A4, własnoręcznie napisanych na zakończenie
terapii wstępnej. :D ) D
Poza tym jest tutaj niby taki dział, ale mało "uczęszczany".
Pozdrawiam i Pogody Ducha życzę... :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 17:10 #7

  • szekla
  • szekla Avatar
No właśnie Tommek....mało uczęszczany i dlatego zachęcam :lol: Wiem, że to zajmuje dużo miejsca bo u mnie to było przeliczane na czas czytania, tzn. minimum 25 minut. Mój czytałam 35 minut. Hehe to chyba jedna z najcięższych prac ale chyba warto :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 20:01 #8

  • ewa
  • ewa Avatar
Wiesz Szekla postawilaś pytanie a ja siedzialam wpatrywalam się i sama nie wiem co odpowiedzieć. Gratuluję bardzo dobry temat. Wydawalo mi się,że trzeźwieję bo nie piję, chodzę na mitingi, przez prawie rok mialam indywidualną terapię / moja terapeutka stwierdzila, że teraz muszę się od tego odciąć i spotykać się gdy mam problem - mogę dzwinić zawsze ale na razie nie robię tego /, poszukalam jeszcze forum, wydaje mi się,że inaczej już myślę o życiu ale czy to wszystko? Co jeszcze?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 20:09 #9

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6604
  • Otrzymane podziękowania: 3283
Ewa czy coś jeszcze? Trzeżwienie to praca domowa na całe życie im więcej tej pracy domowej się robi-tym efekty są prawdziwe,akurat to jest taka praca domowa,której nie da się nadgonić,lub nadrobić,z dnia na dzień dojrzewam i mądrzeję w tej chorobie i nie chcę niczego przyspieszać,wszystko w swoim czasie-Daj czas czasowi -a wygrasz tak, jak ja wygrałem i inni-dzisiaj jestem trzeżwy,czyli Ewa gramy razem i w tym Siła i Nadzieja,że jutrzejszy dzień też może być bez alkoholu. ;)
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 20:26 #10

  • ewa
  • ewa Avatar
Tak Norbi, po terapii mówilam nigdy już nie będę pila, NIGDY!!! I co zapilam. Teraz już tego nie mówię, spokornialam ale nie piję i cieszę się z każdego dnia i z tego, że mam wokól siebie ludzi z którymi mogę się z tym podzielić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 20:38 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
Na terapii mojej codziennie odbywał się bilans dnia. Każdy mówił jak ten dzień spędził, jakie miał uczucia i kiedyś nie pamiętam z jakiego powodu pielęgniarka powiedziała "Wy alkoholicy jesteście wybrańcami".......i wiecie co?? Mówiła prawdę. Jesteśmy chorzy, jesteśmy chorzy na chorobę smiertelną ale MY możemy z nią żyć wiele, wiele lat a inni, chorzy na inne choroby często szybko umierają. Wydaje mi się, że umiejętność radzenia sobie w tej chorobie nie tylko pomaga nam trzeźwieć ale też pozwala odnależć w sobie pozytywne cechy.
Ewa...Ty się wpatrywałaś a ja zadałam tą lekcję do domu i sama ją odrobiłam bo właśnie uświadomiłam sobie, że ja trzeżwieję. W troszkę inny sposób niż AA ale dużo elementów programu AA biorę do siebie.
Wiesz co Norbi??? Hehe nie wiesz :P lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 20:46 #12

  • ewa
  • ewa Avatar
To Ci zazdroszczę Szekla bo ja będę musiala jeszcze dużo przemyśleć
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/04/19 20:54 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
Hehe kobieto :D D
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/07/14 15:26 #14

  • megi
  • megi Avatar
Szekla-namawiałaś ;) D lol: :lol: :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/07/14 15:41 #15

  • szekla
  • szekla Avatar
Fajnie Megi, że jesteś bo to fajny wątek. :lol: Ja nie chodzę na mitingi a jeśli już to rzadko. Trzeźwieję podobnie ale inaczej bo w Stowarzyszeniu. Cel drogi jest jednak ten sam i przyrzekam Ci, że zabiera mi to dużo czasu ale w końcu o to chodzi :lol: I wiesz co?? Jak się właśnie patrzę na trzeźwe buzki jak to fajnie określiłaś :lol: to zastanawiam się jacy oni byli jak pili czy też jakie one były czyli ich małżonki. Gdzieś opisałam jak wróciłam ze zlotu swoje spostrzeżenia, że są i zachowują się jakby nic i nigdy między nimi złego się nie wydarzyło a przecież tak nie jest. To też jest taki bodziec żeby nie sięgnąć po alkohol.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/07/14 19:04 #16

  • megi
  • megi Avatar
Jestem :D !: Cieszą moje oko pary,które potrafią być ze sobą po takich przejściach,bo trzeżwienie to trudny proces.Myślę,że obydwie strony muszą się bardzo zaangażować.Trzeźwienie to nieustanna praca nad sobą,rozwój osobisty a niepicie to dla mnie alkoholiczki-stanie w miejscu,powrót do starych zachowań,pijanego myślenia,nawyków-co w efekcie i tak skończy się zapiciem...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/07/14 19:19 #17

  • szekla
  • szekla Avatar
Święta słowa i Święta prawda :D
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/07/21 09:00 #18

  • szekla
  • szekla Avatar
Kontynuując dalej wątek ...jak widać temat rzekę.... zastanawiam się teraz nad trzeźwieniem teoretycznym i praktycznym. Wczoraj miałam waśnie taki przykład pewnej osoby, po krokach w Strzyżynie bazującej na wyrażaniu uczuć, na co bardzo duży nacisk kładła terapia, przynajmniej ta na której ja byłam. Owa osoba z kilkuletnim stażem abstynencji podpowiadała mi jak mam postępować, co robić, co mi grozi itp....nie wiedząc dokładnie co i kiedy zaistniało a co najgorsze, że przedstawiała mi najgorsze wizje i fakt, że żyję z alkoholikiem. Dlaczego o tym wspominam? Ja wiem, że mój pan ma problem alkoholowy ale wiem to ja a nie ta osoba. Nasuwa mi się wniosek o jego myśleniu, że skoro on jest alkoholikiem to ten co spożywa alkohol też nim być musi. Wydaje mi się, że takie podejście nie jest pogodzeniem się i zaakceptowaniem swojej choroby więc raczej nie możemy tu mówić o trzeźwieniu.
Dalej......ta osoba skrzywdziła bardzo moją koleżankę. Porzuciła ją będąc jej konkubentem w chwili dla niej bardzo dramatycznej czyli po śmierci jej matki. Śmierć matki i ta nagła samotność dla niej, trzeźwiejącej alkoholiczki, to tak jak bomba zegarowa do zapicia a on.....po prostu odszedł, bez słowa bay bay, później pojawiał się ze swoim synem jak gdyby nigdy nic.
Zastanawia mnie czy mogę tej osobie ufać, słuchać jej. Czy te wyrażanie uczuć to nie jest obłuda? Czy wewnątrz serca czuje pokorę? Czy to co on mówi nie są przypadkiem wyuczone formułki? Pogubiłam się i naprawdę nie wiem co mam o tym myśleć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/07/21 09:42 #19

  • megi
  • megi Avatar
Witaj Emilko :D ? )wydaje mi się po tym co wcześniej pisałaś,że Twój facet jest zagrożeniem dla Twojej trzeźwości.Sama o tym doskonale wiesz ale jakoś tak nie do końca...Znam to z autopsji więc ośmieliłam się wyrazić swoje zdanie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/07/21 10:06 #20

  • szekla
  • szekla Avatar
Megi ja wiem, że mój pan ma problem. Stara się nie pić ale o trzeźwieniu nie myśli. Ja staram się podjąć jakieś działanie ale na siłę sama wiesz, że nic nie wskóram. W tym wątku chodzi o zupełnie inną osobę, która twierdzi, że trzeźwieje, teoretycznie bo w praktyce sądzę, że tylko nie pije pod osłoną uczuć. Kiedy trzeźwiejesz starasz się być i postępować tak jakbyś chciała by inni z Tobą postępowali a on postąpił wręcz odwrotnie i w moim mniemaniu okrutnie, bezlitośnie. tu chodzi o niego, nie o Marcina :lol: Marcin ma już ze dwa wątki tutaj :lol:
I wcale się nie obrażam bo nie mam za co :lol: :lol: :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/07/21 13:20 #21

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6604
  • Otrzymane podziękowania: 3283
Szekla piszesz;Pogubiłam się i naprawdę nie wiem co mam o tym myśleć.
Nie myśl za dużo ,co myślą inni ,myśl o sobie o Twojej trzeżwości,przestań się zamartwiać,kto jak trzeżwieje,bo to tylko przeszkadza zachować spokój ,po co Ci to? wiedzieć kto i jakim jest alkoholikiem i czy ma problem.Ja patrzę na siebie ,na swoje trzeżwienie i to mi pomaga nie zapomnieć kim jestem.Nie zawsze sugestie są sugestiami i na to trzeba być ostrożnym.Wiem,że sam kiedyś najlepiej lubiałem oceniać ,opiniować itd: ;)
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/07/21 13:38 #22

  • szekla
  • szekla Avatar
Dla mnie ten człowiek to pikuś. Nawet nie nazwę go kolegą a wkurza mnie bo moralizuje właśnie mnie. Niech swoją wiedzę przerzuci na swoje życie a ode mnie po prostu trzy w bok. Przychodzi raz na kilka miesięcy, bez poinformowania o swojej nieobecności...skąd ma wiedzieć czy w tych odstępach nie pije. Nie mogę tak bezgranicznie ufać i gdzie jest jego pokora wobec klubowiczów. To tak jakby przyszedł i powiedział: "przyszedłem...cieszcie się" Nieufność nie bierze się z nikąd....hmmmm
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/07 18:51 #23

  • wojtek
  • wojtek Avatar
wojtek aa londyn,jasnym jest ze dla mnie wojtka alkoholika, sluzba musi isc w parze z trzezwieniem,pomoglo to mi ustrzec od zapicia bo bylem odpowiedzialny za to czego sie podjolem,lecz gdy przypatruje sie swojim kolegom przychodzacym do wspolnoty i na mitingi,stwierdzam ze polowa z nich niema czasu na sluzbe ale becza na mitingach jak im sie zle zyje,dla mnie dzisiaj sluzenie drugiemu alkoholikowi swa osoba,doswiadczeniem sila i nadzieja to wielkie szczescie,dzwonienie z pytaniem do nowicjusza z zapytaniem jak sobie daje rade jest na porzadku dziennym.gdy ktos przychodzi na miting po raz pierwszy staram sie nawiazac jakis kontakt wymienic tel.i dac spis mitingow by mogl w chwilach slabosci pojsc.pozdrawiam i zachecam do sluzenia bo dzis juz mam profity swego postepowania.CO DAJESZ TO TO DOSTAJESZ.pozdrawiam wojtek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/08 07:30 #24

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6604
  • Otrzymane podziękowania: 3283
Wojtek tu kiedyś Franek napisał coś o "grabiach" nie którzy wolą grabić do siebie i nie oddawać nikomu nic.Nie poradzisz chłopie na to nic.W AA nic nie musisz,to zwykle jest tak odbierane.Znam to z podszewki,na naszej grupie ,też nie było chętnych do służb,dzisiaj kiedy przedstawiłem rezygnację,grupa się zastanawia,kto jaką służbę weżmie.Przez 6 lat pełniłem wszystkie służby jednocześnie-zmęczyło mnie to.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/08 11:51 #25

  • wojtek
  • wojtek Avatar
tak jak piszesz norbi jest w rzeczywistosci,ja mam na obecna chwile cztery sluzby,i czasem mnie to meczy ale tak naprawde to we wspolnocie dziesiec procent alkoholkow robi prace za tych dziewiecdziesiat procent.najgorsze w tym wszystkim jest to ze gdy im sie zle dzieje przychadza i jecza jacy nieszczesliwi sa,a jak sie mowi wez sluzbe to twierdzi ze niema czasu.przykre lecz prawdziwe.wielu przerobilo{nielubie tego slowa}kroki i juz sa swiadomi swoijch poczynan ,ja wiem ze dla mnie praca na krokach to moje zycie codzienne.tak jak powiedzial kiedys moj przyjaciel kto sluzy we wspolnocie ten sie ni nudzi.pozdrawiam,wojtek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/08 12:02 #26

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6604
  • Otrzymane podziękowania: 3283
Wojtek róbmy swoje nie oceniajmy
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/08 13:00 #27

  • Franciszek
  • Franciszek Avatar
ja pisałem kiedyś,brak na grupwch początkowego sponsorowania,problem ze służbami jest wszędzie,
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/08 14:03 #28

  • matiwaldi
  • matiwaldi Avatar
wojtek napisał:
tak naprawde to we wspolnocie dziesiec procent alkoholkow robi prace za tych dziewiecdziesiat
ktoś Ciebie zmuszał,kazał..?
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.Norbi napisał:
Wojtek róbmy swoje nie oceniajmy
SZACUNEK NARBI!!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/08 14:23 #29

  • Franciszek
  • Franciszek Avatar
Ale Wojtek ma całkowitą rację,reszta ślizga się na ich garbach,zgadzam sie 100%.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/08 14:36 #30

  • matiwaldi
  • matiwaldi Avatar
oczywiście,że tak !ale nie można Tych ludzi źle oceniać !!!
Jeden chce,lubi i potrafi służyć, a inny nie jest gotowy,nie potrafi,albo nie chce mu się zwyczajnie i takich ludzi jest więcej... Nie znaczy ,że Ci którzy służą są lepsi, ale na pewno ich trzeźwienie ma lepszą jakość !!!
Ale skoro tak , to nie oceniajmy tych co nie chcą,tylko pokażmy im lepszą,albo szybszą drogę.
KAŻDY MA INNĄ DROGĄ !!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/08 14:40 #31

  • fantomas
  • fantomas Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • sport, wędkarstwo
  • Posty: 705
  • Otrzymane podziękowania: 16
To prawda....ja też mogę służyć, ale nie biorę się za to z jednego względu. Nie zawsze mogę iść na miting i dlatego nie chce robić z przyslowiowej gęby du.y
:-) )
Pewna jest tylko śmierć....reszta to kwestia wyboru
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/08 15:10 #32

  • szekla
  • szekla Avatar
Służba, służbą....jasne, że piękne to i szlachetne ale co z tym co nie czują bluesa. Chodzę na mitingi ale nie zawsze więc się nie angażuję. Zaangażowałam się w Stowarzyszenie i wyszłam na tym jak "Zabłocki na mydle". bo nie podobał mi się subiektywizm i się sprzeciwiłam. Efekt? Skreślenie ->odwołanie, tylko po to ( tragizm a nie trzeźwienie) żeby udowodnić, że większość jest ze mną. Udowodniłam ale i tak nie chodzę bo po co. Moja jest ziemia, moje są gwiazdy, moje trzeźwienie
A teraz asertywnie z grubej rury......nie lubię jak wylicza się swoje zasługi, kto, gdzie, po co i ile. Chcesz robisz, nie chcesz nie robisz...i tak prawdę powiedziawszy to mam w nosie co o tym pomyślicie...dla mnie ważne jest to, że to powiedziałam.
Mam Forum a w nim mnóstwo życzliwych ludzi, trzeźwych przyjaciół z Szansy i jest mi fajnie bo nie myślę o alkoholu. Zamiast myśleć o alkoholu myślę o nowej klawiaturze bo ta mi już skrzypi
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/08 16:05 #33

  • Conradus78
  • Conradus78 Avatar
Tak sobie myślę, a może przede wszystkim odczuwam, że służba nie bierze się, i też nie może się brać znikąd. Co więcej, nie może ona wynikać z poczucia obowiązku, jak odpłaty, czy z założenia, bo tak wypada itd. itp. Dla mnie służba jest potrzebą. Potrzebę tę realizuję w miarę tego, jak wzrasta we mnie chęć służenia, która wynika z wdzięczności za moje własne zdrowienie. Miałem kilka służb i starałem się wypełniać je najlepiej jak potrafiłem i chyba też nie najgorzej mi się to udawało. Ostatnio jednak musiałem przerwać służbę. Rzecz bowiem w tym, że obecnie staram się dokończyć etap mojej własnej edukacji, a w połączeniu z pracą zawodową, czasu mam na prawdę niewiele. Służba o której piszę, to służba sekretarza intergrupy. Po prostu nie mam na tyle czasu, czyli mniej więcej 3 godziny w jednym kawałku, żeby wydrukować, podzielić i rozesłać sprawozdania. Tak więc w poczuciu, że kontynuowanie służby byłoby złym z mojej strony wyborem, postanowiłem zrezygnować. Nie znaczy to wcale jednak, że nie chcę służyć, ale ważne jest dla mnie, by to, co robię było odpowiedzialne, a także bym pamiętał, że mój osobisty rozwój nie może być ograniczony przez służbę, tak jak miało by to miejsce w tym wypadku. Tak więc sprawa służenia wcale nie jest taka jednoznaczna, bo zależy od wielu czynników. Nie wyobrażam sobie jednak bym miał odrzucić prośbę o pomoc, kiedy taka się zaistnieje. Temat jakkolwiek jest bardzo złożony, ale bez wątpienia wart rozważenia. Pogody ducha.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/08 17:34 #34

  • matiwaldi
  • matiwaldi Avatar
szekla napisał:
Zamiast myśleć o alkoholu myślę o nowej klawiaturze bo ta mi już skrzypi
no to póki co koniec pisania nocą,bo rodzina wyrzuci Cię,przez hałas... :lol:
a teraz poważnie:Conradus78 napisał:
ale ważne jest dla mnie, by to, co robię było odpowiedzialne, a także bym pamiętał, że mój osobisty rozwój nie może być ograniczony przez służbę,
to bardzo mądre zdanie !!!
Zaraz po terapii,gdy musiałem ją czymś zastąpić,zacząłem często bywać na mitingach i Klubie Abstynenta.
Zachęcony ciepłym przyjęciem i "pochwałami " przyjąłem służbę mandatariusza . W Klubie szybko zrobili ze mnie prezesa (chyba tylko dla tego , że dużo i składnie gadam ) i nastąpiło przesilenie... :o
Nie mogłem równocześnie dbać o dom(wówczas moi chłopcy mieli po 17 lat),spłacać długi pijackie i tak intensywnie udzielać się na łonie AA i Klubowym.
Byłem wszędzie i nigdzie,robiłem dużo za to byle jak :oops:
Miałem jak najlepsze intencje,chęci do działania ale co za dużo TO NIE ZDROWO :!:
I tak uznałem,że fajnie jest służyć,jak jest czas i możliwości,natomiast służyć,aby wszyscy widzieli jak ja UMIEM SŁUŻYĆ... taki przerost formy nad treścią ....

To pisałem ja,Waldek AA
I choć czasem się smucę,a czasem się śmieję
to bardzo się cieszę,że z Wami zdrowieję.... :!:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co to jest trzeźwienie 2010/11/08 18:04 #35

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6604
  • Otrzymane podziękowania: 3283
Słuzba w grupie na pewno potrzebuje dojrzewania

Do służby w AA muszę dojrzeć,to nie jest przyjęcie stanowiska kierowniczego w Zakładzie,do tego potrzebna jest "wdzięczność" Dopóki nie rozumiałem ,czym jest wdzięczność do Wspólnoty,to nie myślałem o żadnej służbie.Objęcie służby to długi proces zdrowego trzeżwienia,wtedy jest szansa,że ta służba będzie pełniona racjonalnie.
To fakt nie pijący alkoholicy nie garną się do służb,trzeżwiejący bardzo chętnie.
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Patryk 88