Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Budzik ciesze się z każdego dnia

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 10:07 #106

  • yoytek
  • yoytek Avatar
Ja lubiłem czytać teksty współuzależnionych. Dało mi to pojęcie, co się dzieje po tej drugiej stronie, ale bywało, że nie było na rękę, oj nie było. :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 10:43 #107

  • ania
  • ania Avatar
czorny napisał:
Aniu wiem ,że masz kupe nie przyjemnych wspomnień
A mam, i nie do końca wszystkie są wspomnieniami, niektóre nieprzyjemności jeszcze trwajączorny napisał:
i tak naprawde wkurza Cię taki gość jak ja,
nie, nie wkurzaczorny napisał:
jestem alkoholikiem tak jak on ale po pierwsze zamiast dziecka kieliszka do rąk nie brałem bo dzieci z żoną nie mam,
no jesteś, on też jest a kieliszek i dziecko to taka metafora, bo mimo, że wszyscy jesteśmy podobni to przecież różnic jest masa i w charakterach i w wydarzeniachczorny napisał:
po drugie skoro bardzo dopytywała to powiedziałem jej ,że rozmowe z psychologiem dla moich potrzeb odbyłem
skoro powiedziałeś A to dopowiedz i B, albo grzecznie wytłumacz, że wolisz o tym nie mówić, a skoro jest po szpitalu i sprawa całkiem poważna ze zdrowiem to i trzeba tu ostrożniejczorny napisał:
a po trzecie ,to że jestem alkoholikiem nie znaczy,że nie mam uczuć i mózg do końca zlasowany
a to, że ona jest współuzależniona to też nic nie znaczy? to nie tylko tobie ten mózg się lasuje i uczucia mieszajączorny napisał:
czy coś w tym złego ,że chciałem ją odwiedzić bo ją szanuje i zależy mi na jej zdrowiu
a kto mówi, że to coś złego?czorny napisał:
ale skoro dzień wcześniej mówi mi ,że musimy porozmawiać a dziś z podejżliwością i obrazą za to że byłem u psychologa mowi mi ,że niby o czym mamy rozmawiać
skoro tak mówi to tak jest w tej chwili, jej uczucia też nie są stabilne, a trzeba było zapytać o czym chciała porozmawiać, a nie wyjeżdżać z doopą maryni, odbieracie wszystko inaczej i to co ona mówi jest zapewne rozumiane inaczej przez ciebie i w drugą stronę jest dokładnie tak samo, znam to z autopsjiczorny napisał:
to ja się już gubie w tym wszystkim,
ona też się gubi i to zupełnie normalne, nie uważasz?czorny napisał:
odnoszę takie wrażenie ,że tak troche pośrednio chcesz mi dokopać za swój związek wyjeżdzając z pępkiem świata,
masz rację, to wrażenie, twoje; a dokopać? no proszę cię! za co?
po trochu każdy alkoholik ma coś z pępka świata i dlatego nie odczuwa do pewnego czasu krzywdy innych, tylko swoją własną i dlatego twarda miłość działaczorny napisał:
i jeszcze coś znam wiele związków ,gdzie facet pił i najłatwiej zwalić wszystko w 100% na niego,bo to przecież on pił ale są jeszcze inne sfery związku i nigdy nie jest ta,że jedna strona jest wszystkiemu w 100% winna
a może w 45%? bo gdyby tak zacząć rozważać co najpierw kura czy jajko, pił, bo ona taka, czy ona taka, bo pił, to wszystko wtedy o kant doopy rozbić i terapie i twardą miłość i te doświadczenia nasze; terapia to nie szukanie winnych i dlatego mój związek nie trwa, ja winnego nie szukam, a on tak i oczywiście winna jestem ja (i niech mu będzie)czorny napisał:
ale szanuje Twoje zdanie
ja twoje teżczorny napisał:
i jestem świadom tego,że źle postąpiłem,unosząc się w ten sposób do żony ale jestem tylko człowiekiem i na dzisiaj bardzo słabym i błedy popełniam i pwenie zawsze jakieś popełniać będę.
każdy ma prawo do błędu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 12:43 #108

  • czorny
  • czorny Avatar
Dzięki aniu,wkurzam się może i w niektórych sprawach mam racje ale przecież nie o to chodzi,za dużo tego wszystkiego,teraz próbuje zamontaować nową umywalkę i szafke i wszystko mnie wkurza,muszę przystopować bo tak naprawdę czuje że chce mi się chlać,dziś czuje że moje samopoczucie jest złe i muszę ,zmienić myślenie,jade do sklepu po nową baterie bo ta stara mnie z równowagi wyprowadza,może jak mózgownice przewietrze to się polepszy bo czuje że coraz gorzej dziś ze mną ale jedno wiem że napić się nie chce,bo potem to by była dupa blada,wszystko tylko się pogorszy i będzie masakra,cieszę się tylko z tego że mam tą świadomość ,że alkohol nic tu nie pomoże a jedynie może zaszkodzić,więc daje na luz-dzięki za posta,bo rzeczywiście warto przyjżeć się temu z dwóch stron a nie tylko z mojej pozycji-narka i miłego dnia Ci życzę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 13:01 #109

  • Sylwanka
  • Sylwanka Avatar
ania napisał:
czorny napisał:
to ja się już gubie w tym wszystkim,
ona też się gubi i to zupełnie normalne, nie uważasz?czorny napisał:
odnoszę takie wrażenie ,że tak troche pośrednio chcesz mi dokopać za swój związek wyjeżdzając z pępkiem świata,
masz rację, to wrażenie, twoje; a dokopać? no proszę cię! za co?
po trochu każdy alkoholik ma coś z pępka świata i dlatego nie odczuwa do pewnego czasu krzywdy innych, tylko swoją własną i dlatego twarda miłość działaczorny napisał:
i jeszcze coś znam wiele związków ,gdzie facet pił i najłatwiej zwalić wszystko w 100% na niego,bo to przecież on pił ale są jeszcze inne sfery związku i nigdy nie jest ta,że jedna strona jest wszystkiemu w 100% winna
a może w 45%? bo gdyby tak zacząć rozważać co najpierw kura czy jajko, pił, bo ona taka, czy ona taka, bo pił, to wszystko wtedy o kant doopy rozbić i terapie i twardą miłość i te doświadczenia nasze; terapia to nie szukanie winnych i dlatego mój związek nie trwa, ja winnego nie szukam, a on tak i oczywiście winna jestem ja (i niech mu będzie)
Aniu wielki szacun. ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^

No niestety ja długo sądziłam że moje kalectwo emocjonalne dotyka tylko mnie, kompletnie nie widziałam jak ranie bliskich. łatwo zrozumieć swoją winę jak się np. awanturowało po pijaku ale jeżeli sprawa tkwi głębiej w tym że po prostu emocjonalnie nie było mnie przez całe lata, to już trudno. Bo przecież byłam ok. wszystko ogarnięte, zadbane, dzieciak zaopiekowany, obiadek na czas i co . gówno... To dbanie do perfekcji to też manipulacja, zakłamanie, oszustwo , robię swoje wszystko ok. tylko trzymajcie się z daleka, dajcie mi spokój....
Ostatnio zmieniany: 2012/02/02 13:05 przez Sylwanka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 13:15 #110

  • wodna
  • wodna Avatar
ja też długo tam myślałam. Przecież wszystko zrobiłam, dobrze zrobiłam, odnosiłam sukcesy zawodowe ( a jestem emocjonalnym popaprańcem, alkoholiczką i bulimiczką)
To dbanie do perfekcji to też manipulacja, zakłamanie, oszustwo , robię swoje wszystko ok. tylko trzymajcie się z daleka, dajcie mi spokój....
jakbym to sama napisała... przecież wszystko jest dobrze, co to kogo obchodzi, że piję?? nic tym nie zawalam...
a potem obraza na cały świat, że narody nie padły na kolana, że nie piję, że nie ma owacji na stojąco??
Czorny, to też mija, podobnie jak złość...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 13:17 #111

  • cytryna
  • cytryna Avatar
Panna Perfekcja z czystą podłogą ale pajęczynami po kątach.... :? :?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 13:35 #112

  • Sylwanka
  • Sylwanka Avatar
wodna napisał:
a potem obraza na cały świat, że narody nie padły na kolana, że nie piję, że nie ma owacji na stojąco??.
Taa ja też czekałam na owacje, chociaż na wsparcie a tu nikt nie kapuje co się dzieje, królewna się obudziła i chce decydować. Obcy dom, obcy facet oni też mnie nie znają :YMALIEN:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 15:36 #113

  • czorny
  • czorny Avatar
wodna napisał:
a potem obraza na cały świat, że narody nie padły na kolana, że nie piję, że nie ma owacji na stojąco??
Czorny, to też mija, podobnie jak złość...

nie chodzi mi o owacje,to już przechodziłem,a że nie umimy się do dogadać i ciągle sobie wyrzycamy,żona stwierdziła że do szpitala przyszedłem by się wyżalić a ja przyszedłem dla niej by ją pocieszyć,no ale cóż skoro ona odbiera to tak,że zrobiła mi łaskę że ją w szpitalu odwiedziłem ,niech tak będzie,dziś już nie walcze ,muszę być bardziej czujny bo czuję że dopada mnie chęć do picia,więc przerwie robote w domu i pójdę na 18-tą do kościoła i wierzę ,że uda mi się wyciszyć i oddalić pijane myślenie %%-
Ostatnio zmieniany: 2012/02/02 15:59 przez Norbi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 16:36 #114

  • yoytek
  • yoytek Avatar
Przygnębiające jest takie błędne koło rozmówek małżeńskich.
Trzeba coś przedsięwziąć, aby wznieść się ponad nie. Z pewnością jest to szczypta pokory, ale chyba też zadbanie o własne dobro, które polega na dystansie do podobnych przekomarzań. Pewnie łatwo się mówi z boku, ale ja mam to samo w domu i po trochu się przełamuję- co wcale nie oznacza, że zdradzam siebie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 16:45 #115

  • Sylwanka
  • Sylwanka Avatar
Ja w takich sytuacjach ogłaszam bezsilność.
Jestem bezsilna, nie mam wpływu na to jak On reaguje ,jak mnie widzi i naszą relacje, jak to przeżywa, dziś jestem bezsilna. Może przyjdzie taki dzień że to się zmieni ale jeszcze nie dziś. Jedyne co mogę zrobić to powierzyć to Sile Wyższej. Mogę pomóc sobie, wierzyć że jeżeli zmienię siebie, to świat też trochę się zmieni na lepsze.
Trzymaj się i pogody ducha :X
Ostatnio zmieniany: 2012/02/02 16:46 przez Sylwanka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 19:25 #116

  • budzik
  • budzik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 165
  • Otrzymane podziękowania: 97
Czorny myślę ze powinieneś wpis Ani wziąć głęboko do serca bo ona też ma rację, piszę też bo ty masz swoją a materia jest bardzo skomplikowana.
Twoja żona wiedziała jakie są zagrożenia gdybyś nie daj Boże zapił bo jej mówiłeś ale jeśli nie miała z tym styczności wcześniej to tak naprawdę nie zdawała sobie z tego sprawy mogła myśleć że będzie dobrze ale sytuacja w praktyce ją po prostu przerosła.
Wiedzieć coś w teorii a w praktyce to niebo a ziemia. Mój nauczyciel od techniki mówił że choćbym wiedział wszystko teoretycznie jak daną rzecz zrobić ,nie mam gwarancji że dam radę w praktyce. J odwrotnie bo to dwie różne rzeczy.
Ona musi dojrzeć do tej sytuacji na to potrzeba czasu a Ty jej w tym musisz pomóc swoim zachowaniem i postawą ale nie testuj jej pytaniami co będzie jak zapijesz,bo od razu na starcie jesteś na straconej pozycji. sam musisz uwierzyć w to że to się już nie powtórzy i robić wszystko by tak było.
Ja jak spojrzę w tył to też zawsze miałem pretensje o wszystko a dziś niektóre moje zachowania wydają mi się po prostu śmieszne.
Stary dużo pracy przed nami trzeba uderzyć się w pierś i do roboty. I więcej pokory.

Pozdrawiam. :ympray: :ympray: :ympray:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): czorny

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 20:53 #117

  • yoytek
  • yoytek Avatar
budzik napisał:
(...) Mój nauczyciel od techniki mówił że choćbym wiedział wszystko teoretycznie jak daną rzecz zrobić ,nie mam gwarancji że dam radę w praktyce.
(...)
Dla Chucka Norrisa nie ma rzeczy niemożliwych :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 22:00 #118

  • czorny
  • czorny Avatar
Już jest znacznie lepiej,pobyt w kościele mi pomógł i myśli o piciu odeszły,w tym wszystkim złym ,jedno jest dobre,że zwróciłem uwage na to,że zaczynam nie potrzebnie fiksować i się unosić i tak nic tym zachowaniem nie zmieniając,tylko nakręcając się kierowałem podświadomie myślenie ku piciu ale jest oki, muszę się bardziej sobie i swojemu zachowaniu przyglądać ,często jestem bardzo impulsywny i w przeszłości wpierw sięgałem po alkohol a potem myślałem ale było już za późno,teraz pracuję nad tym by robić na odwrót,czyli wpierw włączyć pozytywne myślenie w miarę możliwości i reagować,musze jeszcze szukać nowych rzeczy ,ktore są mi w stanie w takich sytuacjach pomóć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 22:24 #119

  • ania
  • ania Avatar
Pomóż najpierw sobie, reszta sama się ułoży. Wytrwania tobie życzę w trzeźwości i wszystkiego najlepszego. Udzieliłam się w twoim wątku, bo wasze relacje bardzo przypominają moje z ojcem mego dziecka. I on, i ja chcemy się dogadać, ale nie da rady... od chcenia nic się nie zmienia...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/02 22:48 #120

  • czorny
  • czorny Avatar
Dzięki aniu,masz racje,chociaż to brzmi samolubnie ale rzeczywiście,jeżeli zaprzestane prace nad sobą i nie pomoge sobie to na pewno nic już mi w tym życiu nie wyjdzie.Zyczę Tobie też powodzenia a czasem od chcenia też się coś zmienia,wiem to bo jak miałem w przeszłości dłuższy okres abstynencji ,to mi się chciało i wiele na dobre się zmieniało,może i to wróci kiedyś :?: Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje,bo nie powiem w pewnym momencie jeden z postów bardzo mnie wkurzył i momentalnie miałem ochote się odgryźć ale teraz już na spokojnie inaczej na to patrze i nie staram się odgryzać bo też za co,staram się coś dla siebie wyciągac ,bo o to chyba na tym forum chodzi-trzymaj się mocno i pozdrowionka @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/03 07:18 #121

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3575
  • Otrzymane podziękowania: 6849
czorny napisał:
że zwróciłem uwage na to,że zaczynam nie potrzebnie fiksować i się unosić i tak nic tym zachowaniem nie zmieniając,tylko nakręcając się kierowałem podświadomie myślenie ku piciu ale jest oki, muszę się bardziej sobie i swojemu zachowaniu przyglądać ,często jestem bardzo impulsywny i w przeszłości wpierw sięgałem po alkohol a potem myślałem ale było już za późno,teraz pracuję nad tym by robić na odwrót,czyli wpierw włączyć pozytywne myślenie w miarę możliwości i reagować,musze jeszcze szukać nowych rzeczy ,ktore są mi w stanie w takich sytuacjach pomóć.
I tak trzymaj.
Powodzenia
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): czorny

Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/04 08:25 #122

  • budzik
  • budzik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 165
  • Otrzymane podziękowania: 97
Czorny tak mi Mietek napisał:
To prawda, ze z czasem początkowa euforia zaczyna mijać, natomiast dołek o którym piszesz, alkoholowy sen, jest wynikiem, moim zdaniem po prostu nawrotu choroby.
W tej chorobie jest taki jej element który nazywa się obsesją picia i ona tak szybko nie ustępuje. Czasem wyłania się właśnie przez sen. Uśpiona w świadomości działa poprzez podświadomość.
[/quote]
Ostatnio zmieniany: 2012/02/04 12:15 przez Norbi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/04 08:44 #123

  • czorny
  • czorny Avatar
Dzięki budzik,bardzo szanuje sugestie takich gości jak Mietek,bo oni mają doświadczenie ,długi staż i nie jedno przeszli i z nie jednym sobie poradzili,w następnym tygodniu chcę jeszcze dodatkowo pogadać w ośrodku o terapii pogłębionej,wiem ,że właśnie teraz muszę się bardzo skoncentrować na nawrotach,bo po przerwaniu tej niespełna 3 letniej abstynencji,przez okres około 2 i pół roku z krótszymi lub dłuższymi okresami abstynencji właśnie te nawroty zapijałem i tak powstawałem i dalej zapijałem,nie umiąc lub niechcąc bliżej przyjżeć się temu co się ze mną dzieje ,muszę nauczyć się dobrze rozpoznawać moje sygnaly ostrzegawcze i im zapobiegać,pare już rozpoznaje ale to za mało ,chcę do tego podejść bardziej profesjonalnie a sam nie jestem w stanie tego rozwiązać,pare rzeczy już zacząłem -spotkania nawrotowe,jestem po pierwszym spotkaniu z P.psycholog i umówiony na następne,bo sama stwierdziła ,że musimy się bardziej temu przyjrzeć,że po stosunkowo długich okresach nie picia ,wracam z powrotem do picia,no i oczywiście mitingi,w których uczestnicze regularnie,mam świadomość ,że muszę działać i nie przerywać nigdy pracy nad sobą,bo chce nie pić i wejść na tą prawdziwą drogę trzeźwienia ,która nie bez problemów ale daje szczęście i radość,czego też Tobie i wszystkim życze :-BD
Ostatnio zmieniany: 2012/02/04 12:19 przez Norbi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/04 09:15 #124

  • budzik
  • budzik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 165
  • Otrzymane podziękowania: 97
Czorny jak przeczytaj cały wpis Mietka do mnie w powitalni, wcześniej pisze że to może być skutek małej aktywności w realu, może tobie jest potrzeba więcej mitingów nie jeden ale trzy albo pięć w tygodniu bo coś się z tobą dzieje.

Sugerował bym ci żebyś na razie zostawił wszelkie prace domowe które mogą poczekać bo widać że tak jak piszesz nosi cię, tak przecież zapiłeś przy malowaniu, tak jak i teraz miałeś problem przy naprawie baterii. Ja też tak miałem przy wszelkich pracach zawsze towarzyszyło mi piwo i po terapii jak się za coś wziąłem to nawyk piwa pod ręką dawał znać o sobie. Teraz jest już troszkę lepiej, mogę się skupić na pracy nie myślę tyle o piwie. :ojej: :ojej: :ojej:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/04 09:30 #125

  • czorny
  • czorny Avatar
Masz racje budzik,była też sytuacja ,że na mitingu mnie stonowali,jak chciałem za zbyt wiele dla mojego nie picia się chwytać i chyba mieli racje bo co za dużo to nie zdrowo i można czasami się pogubić,teraz mam wolne od pracy więc i więcej czasu i przecieram sobie możliwości i chce popatrzeć realnie na co będę mógł sobie pozwolić i na co czas mi pozwoli kiedy podejme prace,na razie są mitingi,zajęcia nawrotowe i psycholog,fakt 2 do 3 razy w tygodniu,wszystko w o godzinie 17-tej,gdy zacznę pracować ,często będzie tak że w tygodniu mogę na tą godzinę nie wyrabiać ale już mam na to pomysły,dowiedziałem się że w poniedziałki o 19-tej jest grupa wsparcia na którą wyrobię a jeżeli nie dam rade w poniedziałek na mitting to w niedziele są mitingi o 10.00 w innym mieście oddalonym o 14km ode mnie,więc możliwość jest,i odczuwam taką potrzebę by nie bywać tylko u mnie na mittingach ,gdzie prawie wszystkich znam ale także wyjść do ludzi,których nie znam(mam na myśli mitingi w innych grupach AA)myśle ,że będzie to dla mnie dobre doświadczenie i skorzystanie z sugesti i wiedzy ludzi uzależnionych ,ktorych nie znam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/04 09:39 #126

  • budzik
  • budzik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 165
  • Otrzymane podziękowania: 97
A ja idę w poniedziałek na miting, drugi. Trzymaj się Czorny zaraz zmykam bo dziś pracuję od 13. Nara.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/04 09:41 #127

  • czorny
  • czorny Avatar
I tak trzymaj budzik :YMAPPLAUSE: miłej i spokojnej pracy życze :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/06 22:03 #128

  • budzik
  • budzik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 165
  • Otrzymane podziękowania: 97
Witam wszystkich nie będę się za bardzo rozpisywał powiem tylko że byłem dziś znów na mitingu i jestem bardzo ale to bardzo zadowolony za co Wam jeszcze raz dziękuje.

^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^ ^:)^



@};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};- @};-
Ostatnio zmieniany: 2012/02/06 22:08 przez budzik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): yoytek

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/06 22:07 #129

  • cytryna
  • cytryna Avatar
Budziku podziękuj SAM SOBIE! Bo to Ty przecież poszedłeś na miting a nie my ^:)^
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/06 22:10 #130

  • budzik
  • budzik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 165
  • Otrzymane podziękowania: 97
Teraz to się łatwo mówi ale najtrudniejszy jest pierwszy krok. :wmur: :wmur: :wmur:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/06 22:51 #131

  • czorny
  • czorny Avatar
Ja też budzik byłem na mitingu i jestem zadowolony a później było smutno i boleśnie po rozmowie z żoną ale właśnie dzięki temu,że byłem na mitingu jestem w stanie pomimo bólu zachować spokój i Pogodę Ducha %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/06 23:12 #132

  • budzik
  • budzik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 165
  • Otrzymane podziękowania: 97
A co jeśli można wiedzieć u żony,że smutno ? Gorzej się czuje ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/06 23:42 #133

  • czorny
  • czorny Avatar
ach szkoda gadać ,co chwila po przyjeździe sms y,telefony,żale ,nadzieje,7 światów,ja już naprawde nie wiem co jest lepsze,bycie razem,czy rozwod,zostawiłem jej kase, za cały rozwód,ktorą wczesniej wyłożyła,pisze że miałem zostawić połowe,bo sam mam ciężko,2 dni wcześniej pretensje ,że się nie zainteresuje czy ona ma pieniądze ,chociaż wie że drugi tydzień mam przestuj,zapożyczyłem się,zostawiłem kase pod doniczką i później jak wróciłem do siebie,zadzwoniłem że zostawiłem by uniknąć nie potrzebnych przepychanek,to też źle,tak powoli to już całkiem głupieje :wmur: ,ale na szczęście byłem wcześniej na mitingu i się pozytywnie naładowałem i umie zachować spokój w tym całym cyrku,kopła by mnie w dupe i byłby spokój święty a tu najpierw wyrzucanie żalów a potem czy nic dla mnie nie znaczy nasza przeszłóść ,znaczy ale przecież przeszłością się nie da żyć,już sam nie wiem i mam mózg zlasowany :ojej: ,więc daje czasowi czas i oddaje to sile Wyższej,niech się dziej wola nieba,najważniejsza jest moja trzeźwość bo bez niej to już nic nie będzie tylko jeden wielki chaos i bagno,więc panuje na szczęście dziś nad emocjami i ku mojemu ździwieniu mi się to udaje %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/07 00:01 #134

  • budzik
  • budzik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 165
  • Otrzymane podziękowania: 97
Tak jak mówisz najważniejsza jest trzeżwość. Spokój i czas także, powoli musisz budować szacunek i zaufanie u żony, i przyjmuj to z pokorą bo to Ty zawaliłeś ale wierz mi że jeśli będziesz tak czynił dalej to czuje że jeszcze nie wszystko stracone. Z jej huśtawki nastrojów płyną też sygnały pozytywne że jeszcze jej na Tobie zależy a to dobry znak.
Tylko tego nie zepsuj.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/07 00:14 #135

  • czorny
  • czorny Avatar
wiesz mam takie chwile ,że już sam nie wiem czy mi zależy,z jednej strony tak a z drugiej latka poszly do góry i pewnych naszych marzeń chyba już nie spelnimy i to w ewentualnym dalszym pożyciu,też może wywoływać burze,tak ciężko mi się określić i jej pewnie też ale trzeba się uzbroić w cierpliwość i zobaczymy co będzie a jakby się nie skończyło to trzeba to przyjąć z pokorą,najbardziej boję się tych słabszych dni,kiedy jestem wybuchowy i ciężko mi się opanować ale pracuje nad tym i pracować dalej chce
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/07 08:08 #136

  • budzik
  • budzik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 165
  • Otrzymane podziękowania: 97
Hej kolego Czornuszku więcej optymizmu. Z marzeniami zapewne chodzi Ci o dziecko. Żona jest starsza od Ciebie? Pilnuj swojej trzeżwości a wierzę w to że Ci się ułoży. Odnosze wrażenie że żona Cię troche testuje żeby się utwierdzić w swojej decyzji (wierze że korzystnej dla Was). Swoją postawą musisz pokazać że może na Ciebie liczyć. W swoim dążeniu do trzeżwości bądż twardy i pokaż żonie że masz jaja (oczywiście nie dosłownie). Trzymaj się, nie jesteś sam, ja jestem z Tobą i trzymam kciuki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): czorny

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/07 09:12 #137

  • yoytek
  • yoytek Avatar
czorny napisał:
(...)najbardziej boję się tych słabszych dni,kiedy jestem wybuchowy i ciężko mi się opanować ale pracuje nad tym i pracować dalej chce
Poczytaj trochę o złości i sposobach radzenia sobie. Ja sobie chwalę rozmowy indywidualne z terapeutką- chyba bardziej mi to pomogło niż na grupie.
Edit: Rzecz jasna jeśli chodzi o zgłębianie złości, bo tematy uzależnieniowe zdecydowanie bardziej pomaga grupa. :)
Ostatnio zmieniany: 2012/02/07 15:43 przez yoytek. Powód: uzupełnienie sensu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/07 14:16 #138

  • margaretka
  • margaretka Avatar
Jarek bardzo sie ciesze ze dbasz o siebie :YMAPPLAUSE: :YMAPPLAUSE: :YMAPPLAUSE: to dla Ciebie :YMAPPLAUSE: :YMAPPLAUSE: :YMAPPLAUSE:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/07 14:24 #139

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6472
  • Otrzymane podziękowania: 3473
No właśnie jak to się ma do naszego trzeżwienia,czy potrafimy wyłapywać uczucia i emocje,czy potrafimy nimi kierować ,czy wykorzystujemy te uczucia do manipulacji,czy staramy się budować i pielęgnować uczucia dobre a złe -szukamy rozwiązań.
Ja wiem,że kiedyś zawsze na złe moje uczucia ja miałem winnych,a to nie wystarczało mi do pozbywania się tych złych uczuć,lecz do budowania podtekstów,kompromisów,prowokacji i irytacji siebie i innych.Uczucia złości nienawiści,pychy narobiły mi w głowie podczas mojego nie picia dużo bałaganu. :(
Potępianie siebie za popełnione błędy jest równie złe jak potępianie innych za ich błędy.W rzeczywistości nawet siebie nie potrafimy ocenić prawidłowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): czorny

Odp: Budzik ciesze się z każdego dnia 2012/02/07 14:31 #140

  • margaretka
  • margaretka Avatar
Ja tez cos wiem na ten temat i co dziwne ze ta swiadomosc moze sie zmieniac zarowno na korzysc jak i nie korzysc .Pocieszajace jest dla mnie to ze kiedys wogole na to nie zwracalam uwagi teraz juz ja dostrzegam ale przeprogramowac swoje stare myslenie wcale nie jest takie latwe .Mimo to jetsem dobrej mysli :YMPEACE:
Ostatnio zmieniany: 2012/02/07 14:31 przez margaretka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.