Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Wątek Sebastiana

Wątek Sebastiana 2019/08/28 03:20 #1

  • Sebastian
  • Sebastian Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 36
Cześć, jestem Sebastian, jestem alkoholikiem.Też jestem tu nowy na forum
Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/28 05:31 #2

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15806
  • Otrzymane podziękowania: 23110
Witaj Sebastian :czesc:
Założyłam Ci wątek, napisz w nim co nieco o sobie i dbaj o ten swój skromny pokoik.
Inaczej gdzieś te Twoje wpisy się zawieruszą w tłumie.
Pozdrawiam :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): YaroZja, Sebastian

Wątek Sebastiana 2019/08/28 05:41 #3

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ Kiedyś współuzależniona
  • Posty: 373
  • Otrzymane podziękowania: 1093
Witaj Sebastianie na forum
:czesc:
Iwona alkoholiczka
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/28 05:48 #4

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1389
  • Otrzymane podziękowania: 2916
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/28 05:49 #5

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1748
  • Otrzymane podziękowania: 2880
Cześć :czesc: jestem Marcin alkoholik, trzeźwy dzięki programowi 12 kroków i Wspólnocie AA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/28 06:39 #6

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 481
  • Otrzymane podziękowania: 1424
Witaj na forum :czesc:
Jarek alkoholik
Czasem po prostu trzeba się zgubić, żeby się odnaleźć

Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/28 07:22 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12508
  • Otrzymane podziękowania: 16006
Witaj Sebastian :czesc:
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/28 07:38 #8

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 713
  • Otrzymane podziękowania: 822
Siemka Seba :czesc: Marcin jestem alkoholikiem dobrze że jesteś z nami :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/28 08:30 #9

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7151
  • Otrzymane podziękowania: 12199
Witaj Sebastianie. Mam na imię Ula i jestem alkoholiczką.
I jestem tu stara na tym forum :lol:
Fajnie, że jesteś @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SynKróla

Wątek Sebastiana 2019/08/28 08:34 #10

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4369
  • Otrzymane podziękowania: 7156
Cześć Sebastian :czesc:
Mam na imię Alicja, jestem trzeźwą alkoholiczką.
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/28 22:46 #11

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1617
  • Otrzymane podziękowania: 1848
:czesc: Sebastian
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/29 00:09 #12

  • Sebastian
  • Sebastian Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 36
szekla napisał:
Założyłam Ci wątek, napisz w nim co nieco o sobie
Dziękuję Szekla, bardzo się cieszę że trafiłem na to forum, że mogę dzielić się z Wami moimi doświadczeniami w drodze do trzeźwego życia.
To, że jestem alkoholikiem uświadomiłem sobie już dawno, ale wydawało mi się że spokojnie sobie poradzę, po prostu jeszcze tylko sobie popiję do 30-tki, później przesunąłem termin do 35-tki, później do 40-tki i na pewno wtedy koniec z piciem, bo przecież nie bedę pił całe życie...W tej chwili mam 42 lata i doprowadziłem swój wysportowany, zdolny do przebiegnięcia maratonu organizm do wycieńczenia, wlewałem w siebie alkohol by natychmiast go zwrócić bo organizm nie był już w stanie go przyjąć....Teraz trzeźwieję od tygodnia, bez terapii, realnych mityngów. To forum, Wasze doświadczenia są dla mnie póki co drogowskazem.
Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Marta74, Antea, jerzak, Waldek, SynKróla, Alex75

Wątek Sebastiana 2019/08/29 03:25 #13

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3052
  • Otrzymane podziękowania: 6494
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/29 05:14 #14

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2429
  • Otrzymane podziękowania: 7785
Tsu :czesc: Sebastian
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/29 05:29 #15

  • Carla746
  • Carla746 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Podążaj własną drogą
  • Posty: 243
  • Otrzymane podziękowania: 364
Hej, Sebastian
Karolina alkoholiczka :)
Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/29 05:38 #16

  • SynKróla
  • SynKróla Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Nie piję bo Kocham!
  • Posty: 287
  • Otrzymane podziękowania: 498
Witaj w naszym gronie.
Mam na imię Wojtek i jestem alkoholikiem.

Moje początki trzeźwienia były z początku moją iluzją. Często zapijałem, myślałem że mnie ta choroba nie dotyczy. Jednak całe szczęście ten okres zmagań z odpuszczeniem sobie tych (dziś to wiem) chorych myśli trwał zaledwie rok.
I tak z decyzją o nie piciu mając w pełni świadomość o swojej chorobie alkoholowej żyje w szczęściu i radości czwarty rok.

Dobrze, że tu jesteś.
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!"
Winston Churchill
Ostatnio zmieniany: 2019/08/29 05:42 przez SynKróla.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Wątek Sebastiana 2019/08/31 03:45 #17

  • Sebastian
  • Sebastian Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 36
Kończę męczącą nocną zmianę...Do południa trzeba odespać, co później? Trochę się boję.
Boję się starych przyzwyczajeń. Bardzo daleko mi jeszcze do pozbycia się lęków. Psychiczna ruina....
Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/31 04:11 #18

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3052
  • Otrzymane podziękowania: 6494
Sebastian napisał:
Boję się starych przyzwyczajeń. Bardzo daleko mi jeszcze do pozbycia się lęków. Psychiczna ruina....
Witam.
Strach pojawiający się to reakcja organizmu przed nie znanym. Bo abstynencja dla mojego organizmu była czymś nie znanym, wchodząc w proces trzeźwienia czułem lęk. Z czasem poczułem radość trzeźwienia bo trzeźwienie to proces. Ważnym elementem trzeźwienia jest program HALT.
Stosuję go pomaga, bardzo. Alkoholizm to też proces... destrukcyjny.
Mądrych wyborów, Spokojnego dnia.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Wątek Sebastiana 2019/08/31 06:10 #19

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15806
  • Otrzymane podziękowania: 23110
I dobrze, że sie boisz. Strach to przecież uczucie i w tym wypadku zwiększa Twoją czujność.
wiesz czego się boisz, więc postaraj się pomyśleć co dzis fajnego zrobić, jak wypełnić czas, połączyć miłe z pożytecznym. Zacznij od zjedzenia i odpoczynku (HALT)
Gorzej by było gdybyś to zlekceważył i powiedział: jakoś to będzie, bo nie ma być jakoś. Ma być dobrze chociaż może być treudno.
Miłego Dnia %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, YaroZja

Wątek Sebastiana 2019/08/31 06:14 #20

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2325
  • Otrzymane podziękowania: 2641
Sebastian %%-
Polecam mitingi AA która mi pomogły w zrozumieniu naszej śmiertelenej choroby.Mój młody kuzyn się zapił śmierć w 2014 roku ,gdy mnie ostatni raz odwiedził wietrzyłam po nim mieszkanie pół godziny a wtedy ja już też byłam alkoholiczką tylko pijącą.Obcy ludzie mi pomogli z całej Polski odroczyć moją śmierć. Noszę w sobie śmiertelną chorobę .Na strach i lęki każdy inaczej je "oswaja"niektórzy za pomocą psychiatry a nie którzy za pomocą większej ufności Sile Wyższej. :grin:
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Ostatnio zmieniany: 2019/08/31 06:18 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): YaroZja, Alex75

Wątek Sebastiana 2019/08/31 07:43 #21

  • olka2019
  • olka2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2202
  • Otrzymane podziękowania: 3623
Hej Sebastian :-H
Witaj na forum.
Olka
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/08/31 08:12 #22

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 357
  • Otrzymane podziękowania: 513
Cześć :) Jestem Kolbek i jestem alkoholikiem :czesc:

Z własnego doświadczenia Ci powiem, że warto udać się po pomoc. Co prawda na terapii nie byłem ale bardzo polecam mitingi AA.
Jak szedłem na swój pierwszy miting to nie wiedziałem czego się spodziewać. Umysł mi tworzył jakieś dziwne wizje i się strasznie bałem i wstydziłem. A co się okazało? Że trafiłem do ludzi, którzy mnie doskonale rozumieją i ja ich rozumiem. Że są tacy jak ja.
Trzeźwienie w samotności nie dawało mi satysfakcji, nie byłem szczęśliwy. Mitingi dla mnie to bardzo wartościowy czas, nie mogę się ich doczekać ;)

Jeśli masz ochotę, to poczytaj sobie o programie "24 godziny". O H.A.L.T (w wielkim skrócie: nie bądź głodny, zły, samotny, zmęczony), o wyzwalaczach. Staram się nie pakować w miejsca gdzie jest alkohol, nie kupuję alkoholu. Na początku nawet przełączałem reklamy z piwem w tv. Ogólnie zalecenia dla trzeźwiejących alkoholików mają Ci pomóc a nie przeszkadzać. Ja zauważyłem, że kiedy ich przestrzegam to czuję się spokojny a nie rozdrażniony.

No i warto poszukać pomocy dla siebie, takiej realnej.
Fajnie, że jesteś kwiaaatek %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Wątek Sebastiana 2019/08/31 08:13 #23

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1387
  • Otrzymane podziękowania: 1610
Witaj :czesc:
Sebastian napisał:
..Teraz trzeźwieję od tygodnia, bez terapii, realnych mityngów.
Też próbowałem wiele razy samosiować, nie zdawało egzaminu, ZAWSZE kończyło się zapiciami. Pomogła mi pełna terapia i regularne kontakty z innymi trzeźwiejącymi alkoholikami we Wspólnocie AA, zmiana myślenia była u mnie sukcesem.
Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Iwanka

Wątek Sebastiana 2019/09/01 08:29 #24

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 64
Witaj Sebastian :czesc:
Janek alkoholik
Dopóki będziesz miał strach przed alkoholem, będziesz miał nad nim przewagę.




dzisiaj nie piję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/09/01 09:47 #25

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6771
  • Otrzymane podziękowania: 9618
Sebastian napisał:
Kończę męczącą nocną zmianę...
Do południa trzeba odespać, co później?Trochę się boję.
Boję się starych przyzwyczajeń.
Witaj Sebastanie :czesc: .
Ja tam mawiam, że 40-stka dla alkoholika, to najwyższy czas aby spoważnieć. aniodiabel
Mówiąc wprost to ostatni dzwonek by wyrosnąć z nieodpowiedzialnego nastolatka na poważnego faceta w poważnym wieku. Ja zmądrzałem w wieku 43 lat i poszedłem po pomoc do Wspólnoty AA. Niepiję od 48 roku życia i do dzisiaj korzystam ze wsparcia i doświadczeń innych, dzieląc się przy tymm - swoim doświadczeniem.
Noce w pracy i w ogóle każde wybicie z rytmu życia poprzez zarwanie nocy do dzisiaj kojarzą mi się stanem zmęczenia - z moim dawnym, pijackim trybem życia.
Uważaj na takie rozregulowanie snu, cokolwiek by nie było jego przyczyną.
Idź za ciosem i działaj, a załapiesz większe motywacje i chęci do zdrowienia. Tak działają mitingi i kontakty z innymi zdrowiejącymi alkoholikami.
Odeśpij noc porządnie, zrób plan na dzień dzisiejszy. Może jakiś miting masz w swojej okolicy - to śmigaj do swoich po trzeźwy dzień, po wejście na trzeźwy szlak:

www.aa.org.pl/mityngi/index009.htm

Kliknij mapę Polski, a na niej potem swój REGION i masz wykaz mitingów wg. dni tygodnia. Możesz też wybrać wg. miejscowości.
Pozdrawiam. :-H
Ostatnio zmieniany: 2019/09/01 09:51 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): YaroZja

Wątek Sebastiana 2019/09/03 16:58 #26

  • Sebastian
  • Sebastian Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 36
To wszystko prawda, fajnie i mądrze piszecie, dziękuję za słowa otuchy i wsparcia- to bardzo pomaga, jesteście moim jedynym wsparciem.Sobota była moim ostatnim dniem wolności-żona była na dwu tygodniowej delegacji, wracała w niedzielę. Wraz z jej powrotem wrócił(czego się spodziewałem i obawiałem) mój fatalny, smutny nastrój.Przez okres jej nieobecności zaliczyłem bardzo dużo różnorakiej aktywności: byłem na dwóch mitingach, biegałem regularnie co drugi dziń po 12 km, boksowałem, jeździłem na rowerze, czytałem i grałem w szachy(moja najwieksza pasja)i co najważniejsze niesamowicie byłem wyciszony i mega spokojny, bez żadnych środków.Dusza po prostu nie czuła ani wyrzutów, ani trosk ani lęków, jak dobrze było wówczas....Dlaczego o tym piszę? Otóż żona nie popiera żadnej mojej aktywności życiowej, po prostu jeżeli na czymś nie można zarobić to nie wolno się tym zajmować.Bieganie? po co ci to? bedziesz znowu chudy,szachy? lepiej poogladaj familiadę, koło fortuny i reklamy w tv, nie napijesz się nawet piwa? nie żartuj...ty masz problem z piciem? a ile ty pijesz? tyś widział ludzi co mają problem z alkoholem? Przyznanie się do czegokolwiek mija się z celem. Żona pije sporadycznie i naprawdę niewielkie ilości i raczej nie rozumie problemu i nie akceptuje myśli że ja mam problem. Od lat we wszystkim jej ustępuję, tak dla spokoju, kiedyś na pytania znajomych dlaczego tak czynię, odpowiadałem ze ja wole mieć spokój niż rację, do czego mnie to doprowadziło? Do ciężkiej depresji, załamań i codziennego smutku. Nie radząc sobie z tym wszystkim zacząłem popijać żeby sobie ulżyć,co w efekcie doprowadziło mnie do kolejnej choroby-alkoholizmu. W tej chwili jestem na silnych lekach psychotropowych żeby jakoś funkcjonować w tym szalonym świecie z moją depresją, z alkoholizmu leczę się po kryjomu, pasje realizuję jak żona niewidzi, a szczęśliwy jestem tylko w samotności.Do tego wszystkiego doprowadziłem się sam, bo nigdy nie walczyłem o siebie, o swoje, o własne zdanie.I tak od ponad 20 lat....
Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Moni74, szekla, Asia, Waldek

Wątek Sebastiana 2019/09/03 17:29 #27

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12508
  • Otrzymane podziękowania: 16006
Sebastianie skoro takie Twoje wnioski, smutne wnioski, to czy pojawiają się myśli, aby w końcu o siebie zawalczyć? Uważam, że potrzeba robić co Tobie sprzyja i pomaga, zdanie innych nie jest tutaj ważne. Co do alkoholizmu to Ty wiesz najlepiej. Nie chcesz cieszyć się, być zadowolonym, szczęśliwym? Dlaczego boisz się własne zdanie wyrazić? Całe życie odpuszczać, to dla mnie żadne życie.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wątek Sebastiana 2019/09/03 17:36 #28

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15806
  • Otrzymane podziękowania: 23110
Sebastian
To Twoje życie, nie żony. Jesteście małżeństwem ale to nie oznacza, że jedno musi robić/nie robić to co drugie sobie życzy.
Związek to nie koncert życzeń, to wzajemny szacunek i kompromisy.
Jak dla mnie to jesteś ewenementem. Nie spotkałam jeszcze alkoholika, któremu nikt nie musiał wmawiać choroby zanim uznał ją sam. Poczytaj jakiś wątek Współuzależnionych, wtedy zrozumiesz o co mi chodzi.
Wartościami żony, jak czytam, są wartości materialne. Twoje wartości są duchowe.
Masz zamiłowania, pasje, pielęgnuj je ale nie w ukryciu. I nie pozwól żeby Ci wmawiano, że nie jesteś Alkoholikiem jeśli się nim czujesz.
Po prostu dbaj o siebie. Tylko tyle i aż tyle.
3mam kciuki :-BD %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Asia

Wątek Sebastiana 2019/09/03 18:04 #29

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 327
  • Otrzymane podziękowania: 521
Czesc Sebastian !

Moja rodzina tez bagatelizowala sprawe, ale prawda byla taka, ze nienormalne stalo sie dla nich lub nas wszystkich "normalne". 25 lat temu wypijalem przy rodzinie, wieczorem moze 1-2 piwa, czesto jedno juz w dordze ze sklepu. Lagodzilo to dla mnie stres itd. Przez lata, zrobilo sie tych piw 10-12, a nawet pwiecej, czesto butelka innego alkoholu, w garazu itd
Gdy naprawde bylem w oplakanym stanie i podjelem kroki, aby sie leczyc, rodzina byla w lekkim szoku, a nawet bagatelizowala sprawe. " Jasne, dales czasem popalic, ale czy napewno musisz podjac takie srodki?". No tak, nienormalne, stalo sie normalne. To bardzo smutne, ale wraz z wzieciem odpowiedzialnosci za moj alkholizm, musialem i za doprowadzenie do takiej postawy u moich najblizszych tez wziac odpowiedzialnosc. W koncu to ja ich tak " wytrenowalem".
Postawilem na swoim i ciesze sie, ze i rodzina powoli tez zdrowieje widzac ojca zdrowiejacego i uczacego sie trzezwego zycia, bez brzeku spadajacych puszek, z szafki nad lodowka, bez flaszek w szufladach i ojca dogorywajacego na kanapie. Dzis mozemy rozmawiac, a ja zawsze jestem dla nich gotow zrobic, to w czym potrzebuja pomocy, a nawet wiecej.

24 i pogody ducha
"Everything is gonna be alright"
Ostatnio zmieniany: 2019/09/03 18:06 przez darek70.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, YaroZja, monikaaaaa

Wątek Sebastiana 2019/09/03 20:06 #30

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 283
  • Otrzymane podziękowania: 358
Darek, zapewne akceleracja Twego picia nie nastąpiła z dnia na dzień. Rodzina stopniowo przyzwyczajała się do Ciebie podchmielonego. To proces rozciągnięty w czasie, niezauważalny z dnia na dzień. Nawet jeśli widzieli Ciebie już mocniej pijanego, to uznawali że nie piłeś więcej niż tydzień temu, więc jakichś alarmujących powodów do zmartwień nie było. 
Alkoholikami nie stajemy się z dnia na dzień.

Podobnie jest w kwestii obyczajowości - babki w skąpej bieliźnie na banerach czy okładkach czasopism to żadna nowość, a jeszcze kilkadziesiąt lat temu to byłoby nie do pomyślenia.

Sebastian - Twoja żona zapewne myśli stereotypowo. Jak to można mieć zatrudnienie i być alkoholikiem? Zapewne nie upijałes się w trupa przy żonie, samochodu po pijaku nie rozwaliłeś to jak możesz być alkoholikiem? Niestety stacje emitujące  wymienione przez Ciebie teleturnieje nie edukują społeczeństwa w sprawie alkoholizmu.
Pozdrawiam i powodzenia
Wojtek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): darek70

Wątek Sebastiana 2019/09/03 22:13 #31

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6771
  • Otrzymane podziękowania: 9618
Sebastian napisał:
Przez okres jej nieobecności zaliczyłem bardzo dużo różnorakiej aktywności:
byłem na dwóch mitingach, biegałem regularnie co drugi dziń po 12 km, boksowałem, jeździłem na rowerze, czytałem i grałem w szachy(moja najwieksza pasja)i co najważniejsze niesamowicie byłem wyciszony i mega spokojny, bez żadnych środków.
Dusza po prostu nie czuła ani wyrzutów, ani trosk ani lęków, jak dobrze było wówczas....

Od lat we wszystkim jej ustępuję, tak dla spokoju, ...

Nie radząc sobie z tym wszystkim zacząłem popijać żeby sobie ulżyć,
co w efekcie doprowadziło mnie do kolejnej choroby-alkoholizmu.
W tej chwili jestem na silnych lekach psychotropowych żeby jakoś funkcjonować w tym szalonym świecie z moją depresją, z alkoholizmu leczę się po kryjomu, pasje realizuję jak żona niewidzi, a szczęśliwy jestem tylko w samotności.Do tego wszystkiego doprowadziłem się sam, bo
nigdy nie walczyłem o siebie, o swoje, o własne zdanie.
I tak od ponad 20 lat....
Sebastanie :czesc: wybacz mi ale ciśnie mi się samo na usta pytanie:czemu z nią jesteś? :-?
Przecież przy niej nie potrafisz być sobą. Nie potrafisz robić tego na co masz ochotę tylko dlatego,
że ona nie widzi w tym sensu.
Mam dla Ciebie dobrą wiadomość: masz prawo do bycia sobą, do spełniania swoich pasji i marzeń. Wykorzystaj swoją mądrość i dotychczasową wiedzę o sobie w dobrym kierunku.
W kierunku zdrowienia z alkoholizmu i pracy nad sobą.
Z pewnością z czasem poglądy żony na to co dobre w życiu - tak bardzo inne od Twoich - nie będą
Cię spychać do "podziemia". Zaczynaj działać jawnie, bez poczucia, że robisz coś źle.
Jej najwyżej możesz przypomnieć od czasu do czasu, że właśnie zajmujesz się własnym życiem
i nie potrzebujesz NAUCZYCIELA.
Chodź na mitingi, legalnie, mów o sobie. Zapewne poznasz ciekawe doświadczenia innych,
z których coś weźmiesz dla siebie.
Zadbaj o siebie, masz szansę wyjść z ukrycia. Nie oglądaj się na żonę.
Jeśli powoli nie zacznie akceptować Ciebie innego, znaczy nie daje Ci prawa do bycia szczęśliwym.
Ty z pewnością takie prawo musisz dać sobie.
Lepiej późno niż później. Ruszaj Sebastianie po swoją RADOŚĆ ŻYCIA.
Wszystko jest możliwe, daj sobie tylko czas.
Życie naprawdę ma całkiem inny wymiar - gdy odkrywasz, że to co robisz daje radość.
Pisz jak Ci idzie. Powoli, krok po kroku zawalcz o siebie. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2019/09/03 22:16 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, YaroZja, Alex75

Wątek Sebastiana 2019/09/03 23:11 #32

  • Aga89
  • Aga89 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 335
  • Otrzymane podziękowania: 1004
Witaj Sebastianie :) od siebie dodam, jako wspóluzależniona, że ja często bagatelizowałam sygnały dawane przez rodzinę mojego ex męża. To było na początku (pierwsze lata) naszego związku. Rodzice mówili, że ma problem z piciem, że widzą, że coś jest nie tak, a ja za wszelką cenę starałam się racjonalizować. Ej, przecież nie jest tak źle, co oni się czepiają? Pije normalnie, jak każdy, nic wielkiego- tak sobie mówiłam. Nawet pod koniec naszego małżeństwa potrafiłam tłumaczyć i sobie i (o zgrozo) jemu, że może i pije, ale przecież pracuje, zarabia, wraca do domu, nie szlaja się. To chyba typowa reakcja obronna współuzależnionych, nie mówię że wszystkich, ale jednak często o niej słyszę. Nam się wydaje, że w ten sposób "bronimy się" przed konfrontacją z bolesną i często rozdzierającą prawdą- tak, mój partner jest alkoholikiem. Te stereotypiczne racjonalizacje "alkoholik to ten co pod sklepem" tylko nam w zyciu w iluzji pomagają. Ale iluzja jest dla aktywnej współ "bezpieczna". Bezpieczna w ogromnym cudzysłowie, bo z poczuciem bezpieczenstwa nie ma to nic wspólnego, to działa na bardzo, bardzo krótką metę...

Ja to powiem nawet więcej, jakkolwiek to zabrzmi: ja chyba też stałam na przeszkodzie trzeźwienia mojego męża. Zanim zaczęłam terapię, szczerze nie wyobrażałam sobie mojego męża trzeźwego. Mam przypuszczenie, ze mogłabym tego "psychicznie" nie wytrzymac, po prostu jakoś nie mieściło mi się w głowie, że on może byc trzeźwy...przeszło mi przez myśl, że mogłabym nawet podświadomie wkładac mu butelkę do ręki. To dziwne i naprawdę ciężko to wyjaśnic... taniec sprzecznosci, z jednej strony pragnienie by wytrzeźwial a z drugiej utrzymanie status quo i tego jak było do tej pory.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Katarzynka77, YaroZja, Alex75, Iwanka

Wątek Sebastiana 2019/09/04 05:16 #33

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7151
  • Otrzymane podziękowania: 12199
Jak widac strefa pozornego konfortu nie zawsze jest dobrym rozwiazaniem. Ale to przeciez Twoje zycie, nikt z nas nie wezmie za nie odpowiedzialnosci, nikt z nas za Ciebie nie zacznie niczego zmieniac. Statek zostal zbudowany do tego, zeby plywac, a nie zeby stal w bezpiecznym porcie (jak tu juz nie raz napisano). Zwiazek to kompromisy i wzajemne dbanie o siebie, ale tez komunikacja, a mam wrazenie, ze tej komunikacji w waszym zwiazku nie ma z obydwu stron.
Nie zmienisz swojej zony i jej pogladow, ale wciaz mozez zmienic swojej zycie i zadbac o wlasne potrzeby.
Pozdrawiam i wyplyniecia zycze @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): darek70

Wątek Sebastiana 2019/09/04 05:45 #34

  • Killgrave
  • Killgrave Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 198
Nie wiem jak tam jest u Ciebie, ale nieco rozumiem ten problem z hobby, pasjami, które według kogoś bliskiego są bezużyteczne i niewymierne.

W moim przypadku spróbowałem połączyć po prostu przyjemne z pożytecznym. troche przemyślanej pracy i wyciągania wniosków i naprawde można coś zmienić tak by i wilk był syty i owieczka cała.

Z perspektywy czasu rozumiem tez obawy choćby swojej żony o budźet domowy- bo spróbowałem spojrzeć jej oczami. Dla niej np mój wyjazd na jakąs imprezę biegową kojarzył się tylko z potężnym wydatkiem gdzie kasa szła na dojazd, wpisowe, alkohol i inne drobne wydatki z których "dom" nie miał nic poza zmęczonym facetem i jakimś czasem zbędnym giftem.

Teraz przekułem swoje możliwości fizyczne (intelektualnych nie mam- Ty masz- szachy) na sukces taki że na moich pasjach "dom" otrzymuje coś in plus chociażby barterem. i nie chodzi o jakieś nagrody przywożone z imprez bo wyjątkowym championem nadal nie jestem. Jednak okazuje się, że można na tym wszystkim nieco zarobić- przynajniej tyle by pokryło koszty. Czasem coś nawet zostanie.

Dla żony :) Choćby na kwiatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, jerzak, YaroZja, Alex75

Wątek Sebastiana 2019/09/04 14:21 #35

  • Fredericia
  • Fredericia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 78
  • Otrzymane podziękowania: 199
Sebastian napisał:
..ty masz problem z piciem? a ile ty pijesz? tyś widział ludzi co mają problem z alkoholem?

Jakbym słyszała swego męża 2 tygodnie temu.
Trochę w tym mojej zasługi, bo piłam w większości po kryjomu, żeby on nie widział. Do niedawna alkoholizm dla niego to byli bezdomni bezrobotni itd. Stopniowo uświadomiłam mu że robotni i domni też mogą być alkoholikami.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, YaroZja
  • Strona:
  • 1
  • 2