Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Co dalej?

Już najwyższy czas 2019/07/14 03:54 #1

  • Pobeb
  • Pobeb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 2
Caesc Wam!Mam na imie grzegogz i jestem Alkocholikiem.Dobry pomysl na tytul-Juz najwyzszy czas.Pewnie wiekszosc utozsamia to z postanowieniem rzucenia.Slusznie.Al mie bardziej chodzi co dalej?
Bo z perspektywy uwazam ze a i owszem trudno jest rzucic picie alejeszcze trudniej zaczac normalnie zyc.
Mozema ktos z was podobny problem?
Z checia uslyszalbym a nawet porozmawial zosoba ktoramoze miec choc troche podobne przezycia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Już najwyższy czas 2019/07/14 05:17 #2

  • Anka78
  • Anka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 52
Witaj Grzegorz. Tutaj na forum, niekoniecznie w tym wątku, wiele osób napisało, że każdy w końcu przestaje pić. Tylko sztuką jest nie zacząć na nowo. Czytałam też bardzo fajne stwierdzenie, że zabija lokomotywa, a nie dalsze wagony. To wszystko ma sens. I też się zastanawiam co dalej. Na teraz chcę przeżyć kolejny trzeźwy dzień. Ale takie życie z dnia na dzień na dłuższą metę będzie raczej przeczekiwaniem zamiast normalnego funkcjonowania. Wiem, że powinnam pomyśleć o fachowej pomocy z zewnątrz. Teraz jestem tutaj, ale może jutro lub za kilka dni dotrę do poradni, do psychologa albo na spotkanie AA. Nie wiem. Ale to mój trzeci trzeźwy poranek pod rząd od niepamiętnych czasów i z tego się cieszę tu i teraz :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, jerzak, maluczka, Carla746, Iwanka, Pobeb

Już najwyższy czas 2019/07/14 07:46 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12238
  • Otrzymane podziękowania: 15462
Witaj Grzegorzu :czesc:
Mi łatwo przyszło rozstanie z alkoholem, koniec, już wystarczy upadania się, nie chcę zwariować, chcę żyć i korzystać z życia dobroci. Gdy piłam nie wyobrażałam sobie życia bez alkoholu, ciągle się łudziłam, żeby dobie poradzę, że ja to jestem inna i żadna ze mnie alkoholiczka. Wiadoma sprawa to nieprawda, nadszedł dzień, moment i myśl, aby szybko do lekarza, pomoc, skierowanie na detoks, taki to był mój początek. Co dalej pytasz...życie, początki trudne, bolesne, wyrzuty sumienia, powolne odnajdywanie się w rzeczywistości i danie dobie czasu, nic na szybko i na skróty. Kolejny i szybki krok to terapia ambulatoryjna, następnie mityngi AA, wiedziałam, że sama sobie nie poradzę, nie mam szans. Najważniejsza jest moja trzeźwość, o nią dbam i świetnie mi się żyje. Nie zapominam kim jestem, a alkoholizm to nie wyrok, żyję świadomie i bez iluzji :) Co to znaczy trudno? No praca nad sobą, zmiany schematów, wprowadzanie nowego, nie należą do łatwych i przyjemnych, to smutne, bolesne przeżycia i bardzo dobrze, doceniam bardzo, wiele nauki, odkrywania nowego, innych możliwości. Warto nie pić i trzeźwym być, bardzo warto.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pobeb

Już najwyższy czas 2019/07/14 09:17 #4

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2793
  • Otrzymane podziękowania: 5616
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej. Trzeźwienie to proces.

Też warto wiedzieć że.
Alkohol to trucizna.
Abstynencja to stan organizmu.
Alkoholizm to choroba postępująca... bywa śmiertelna.

Trzeźwość w moim życiu jest najważniejsza. Na początku swojej drogi sądziłem iż ważniejsze od trzeźwości jest moja praca, lub życie domowe, czy też wiele innych spraw. Z czasem jednak, gdy zdobywałem wiedzę na temat choroby, zrozumiałem, jeśli nie osiągnę trzeźwości, to prawdopodobnie utracę pracę, rodzinę, zdrowie a może nawet życie.Im bardziej przekonywałem się, że wszystko w życiu zależy od mojej trzeźwości, tym większą mam szansę na to, by stać się i pozostać trzeźwym. Kończę terapię, biorę udział w mitingach AA, spotykam się z innymi trzeźwiejącymi alkoholikami, żyję tym życiem

Alkoholizm to też proces... destrukcyjny.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Ostatnio zmieniany: 2019/07/14 09:23 przez jerzak.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Już najwyższy czas 2019/07/14 09:21 #5

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3332
  • Otrzymane podziękowania: 4946
Cześć Grzegorz. Krzysztof alkoholik z tej strony
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Już najwyższy czas 2019/07/14 09:23 #6

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1272
  • Otrzymane podziękowania: 2652
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Już najwyższy czas 2019/07/14 12:44 #7

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka, DDA i D, współ...
  • Posty: 254
  • Otrzymane podziękowania: 575
Część Grzegorzu.
Iwona alkoholiczka DDAiD współ...
:czesc:
Iwona alkoholiczka/DDA/DDD/ współuzależniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Już najwyższy czas 2019/07/14 14:10 #8

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 326
  • Otrzymane podziękowania: 458
Cześć, jestem Kolbek i jestem alkoholikiem :czesc:

Co potem? Jak zacząć normalnie żyć? Oj, te pytania bardzo często sobie zadawałem.

"Co potem" królowało jeszcze w momencie picia, kiedy wiedziałem, że już coraz bardziej lece na dno. Nie mogłem uwierzyć, że jest jakieś "potem", po przerwaniu picia. Miałem taką blokadę, irracjonalny lęk. No bo jak to? Smucić się bez alkoholu? Cieszyć się bez alkoholu? Wieczór bez alkoholu? Serial bez alkoholu? Wyjście bez alkoholu? Jak zapełnić ten czas, który wtedy marnowałem na nie tylko picie ale na zapasy, kombinowanie i snucie marzeń będąc pod wpływem, których bym nie zaczął realizować (no a szczególnie gdybym nie przestał pić).

Natomiast pytanie "Jak zacząć normalnie żyć" pojawiło mi się w momencie, kiedy uświadomiłem sobie, że sam alkohol nie jest problemem, tylko chore emocje, nawyki. Kiedy nie miałem co ze sobą zrobić, wszystko wydawało mi się takie szare i nudne, kiedy miałem w sobie pustkę wielkości Wielkiego Kanionu i nie mogłem jej niczym zapełnić (nauką języków, kursami i wieloma innymi rzeczami próbowałem).

I teraz odpowiem na te pytania z mojej perspektywy, gdy nie piję już kilka miesięcy (w zasadzie rok ponad licząc dupościsk 7 miesięczny przerwany jednodniowym zapiciem). Odpowiem z perspektywy uczestnictwa w AA (bo ten okres bez AA uważam za niezbyt udany) i uczeniu się siebie na nowo, bo emocjonalnie byłem (jestem?) tak bardzo niedojrzały, mój umysł wyćwiczyć sobie jeden sposób na emocje, szczęście, złość i trudności.

Okazało się, że jest jakieś "potem". Okazało się, że są ludzie, którzy są gotowi mi pomóc. Wystarczyło tylko zrobić pierwszy kroczek. Okazało się, że nie wszyscy piją tylko ja takie wyobrażenia kreowałem i w zasadzie podczas picia takie okrojone widzenie było mi na rękę (no bo przecież wszyscy! Nie jestem inny jeśli wszyscy piją, jestem OK!).

Okazało się, że to wszystko, co mój mózg mi produkował podczas picia i tego okresu abstynencji nie popartego działaniami, było tylko mechanizmem obronnym choroby. Choroba we mnie tworzyła te lęki, te widzenia abym nie uwierzył, że można czerpać radość z życia bez alkoholu. Abym pił nadal.

Jak zacząć normalnie żyć? Nie wiem czy żyję normalnie czy nienormalnie :mrgreen: Ale wiem, że żyję trzeźwo, bez lęków (a napewno nie z takimi jakie miałem podczas picia), z jakąś ufnością patrzę w przyszłość, potrafię zagospodarować swój wolny czas (no jako tako w zasadzie, czasem mam z tym problem ale ufam, że w miarę zdrowienia będzie lepiej). Ja zacząłem normalnie żyć, kiedy ruszyłem się po pomoc, kiedy skapitulowałem i doszło mi do mojej łepetyny to, co mi gadali wszyscy znający się na rzeczy: że samemu jest ciężko.
A że jeszcze wiele rzeczy mam do poprawy? Że muszę wiele przepracować? No i bardzo dobrze, nikt mi nie powiedział, że jest jakaś magiczna pigułka na alkoholizm, na emocje. Nie chcę być doskonały. Przecież nieuzależnieni ludzie także ulegają emocjom ale mają sposób na rozładowanie siebie. Ja się tego ciągle uczę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Pobeb

Już najwyższy czas 2019/07/14 14:26 #9

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1542
  • Otrzymane podziękowania: 1768
:czesc: Grzegorz
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Już najwyższy czas 2019/07/14 14:40 #10

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 987
  • Otrzymane podziękowania: 1529
Witaj :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Już najwyższy czas 2019/07/14 17:28 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15451
  • Otrzymane podziękowania: 22188
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Już najwyższy czas 2019/07/15 07:04 #12

  • Pobeb
  • Pobeb Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 2
Dzieki!Ja juz nie pije rok z kawalkiem.Chodzilem kilka miesiecy na mitingi,staralem sie czasami na sile dopasowac do czegos.Wiele rzeczy przyswoilem czesc odrzucilem.Sluchalem z uwaga to co mieli do powiedzenia.Tylko wiesz nie ma moim zdaniem uniwersalnej metody.Kazdy jest troche inny.Ja na pewno haha.Potrzebuje czasami porad co robic w codziennym zyciu,troche oceny czy postepuje slusznie.I wiem ze glownie pracowac nad soba musze ja sam.Tylko czasami nie wiem co robic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Już najwyższy czas 2019/07/15 12:35 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15451
  • Otrzymane podziękowania: 22188
Każdy jest inny ale każdy też może wziąć to co dla niego dobre, uważa za słuszne.
Na Forum z każdego postu, na mitingu z każdej wypowiedzi można coś wziąć dla siebie.
Czyż nie? :P :grin: A co najważniejsze w tym wszystkim to siła grupy :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.