Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Już najwyższy czas

Już najwyższy czas 2019/07/12 07:05 #1

  • Anka78
  • Anka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 52
Jestem Anka, alkoholiczka. Rozum mówi - przestań, alkohol kusi - przecież, jest fajnie...
Piję już jakieś 8 lat. Początkowo był kieliszek wina wieczorem i zupełnie nie robiłam z tego problemu. Ani ja ani mąż. Ot, jak to pokazują na filmach. Wieczór, wino, relaks. Nie wiem kiedy przerodziło się to w codzienność. Zaczynałam szukać okazji do wypicia. Choć prawdę mówiąc nie musiałam mieć żadnej okazji. Nalewałam kieliszek wina i chodziłam z nim po mieszkaniu. A to coś sprzątnęłam, a to ugotowałam, a to poprasowałam. W międzyczasie sączyłam alkohol. Nietrudno się domyślić, że z kieliszka zrobiła się w końcu butelka. Kiedy mąż zwrócił mi uwagę, że jest już tego za dużo, zaczęłam się ukrywać. Ukrywam się do dziś, choć to śmieszne, bo teraz już po jednym piwie widać, że piłam. Tolerancja na alkohol spadła mi niesamowicie. Jedno piwo i jestem pijana.
Zaniedbałam dom i codzienne obowiązki. Przytyłam przez te lata picia 40 kg. Czuję się źle ze sobą. Czas najwyższy się obudzić i zacząć się leczyć, tylko nie wiem od czego zacząć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, kris66, Asia, Waldek, Aksamitka, Teano, SynKróla

Już najwyższy czas 2019/07/12 07:15 #2

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6954
  • Otrzymane podziękowania: 11600
Witaj Aniu. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Dobrze zaczelas, bo zjawilas sie tutaj. Ja tez tak zrobilam ponad 8 lat temu. I tutaj ludzie powiedzieli mi: alkoholizm to choroba, jak kazda choroba wymaga leczenia, nie zostawaj z tym sama, popros o pomoc z zewnatrz rowniez.
Najpierw nie chcialam, myslalam, ze dam rade sama z pomoca forum. Nie dalam.
Udalam sie do poradni, potem do AA i tak trzezwieje sobie juz blisko 8 lat :grin:
Fajnie, ze jestes @};- no i dobrych wyborow Ci zycze %%-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 07:23 #3

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • są tylko 2 siły kierujące życiem,strach lub miłość
  • Posty: 664
  • Otrzymane podziękowania: 1544
Hej Aniu Aneta Alkoholiczka :czesc:
Mnie pomogl HALT (poczytaj w google) terapia ambulatoryjna, AA i inni alkoholicy.
Kg same znikna jak uwolnisz glowe od uzaleznienia.
Dzialaj %%-
Pamiętaj tylko że jeśli Bóg zamyka drzwi, otwiera okno. Czasem widzi się tylko te zamknięte drzwi ale szukaj, poproś innych żeby Ci pomogli, na pewno w końcu znajdziesz to okno. Daj sobie czas na szukanie, na przejście tej drogi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 07:42 #4

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1427
  • Otrzymane podziękowania: 2713
Witaj Aniu :czesc:
Ja chodze na mitingi aa. Mam kolege ktory 2 mce po przestaniu picia bardzo schudl, okazalo sie ze byl tak opuchniety. Teraz to inny czlowiek, odzyskal siebie i swoje zycie :grin:
Fajnie ze jestes kwiaaatek
Uwaga jest energia, na co ja skierujesz urosnie, od czego odwrocisz zniknie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 07:45 #5

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1610
  • Otrzymane podziękowania: 3593
Witaj Aniu na forum :ymhug: Cieszę się,że Jesteś z nami,to bardzo dobra decyzja @};-
Jestem Waldek alkoholik.
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 08:12 #6

  • Anka78
  • Anka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 52
ursa napisał:
Witaj Aniu. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Dobrze zaczelas, bo zjawilas sie tutaj. Ja tez tak zrobilam ponad 8 lat temu. I tutaj ludzie powiedzieli mi: alkoholizm to choroba, jak kazda choroba wymaga leczenia, nie zostawaj z tym sama, popros o pomoc z zewnatrz rowniez.
Najpierw nie chcialam, myslalam, ze dam rade sama z pomoca forum. Nie dalam.
Udalam sie do poradni, potem do AA i tak trzezwieje sobie juz blisko 8 lat :grin:
Fajnie, ze jestes @};- no i dobrych wyborow Ci zycze %%-

Bardzo dziękuję Ula. Nie pijesz tak długo, jak ja piję - 8 lat. Bardzo Ci gratuluję takiego długiego czasu w trzeźwości. Rzeczywiście mam teraz w sobie myśl, że zmierzę się sama z chorobą, zwłaszcza, że mąż mówi, że gdybym tylko chciała, to bym nie piła. Jeśli więc chcę, to pewnie dam radę. Ale z tego, co czytam samemu nie jest tak łatwo.
Zaznaczyłam w kalendarzu ten dzień jako początek nowego etapu. Stawiam pierwsze małe kroczki. Nie chcę dzisiaj pić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Już najwyższy czas 2019/07/12 08:15 #7

  • Anka78
  • Anka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 52
anikaa napisał:
Hej Aniu Aneta Alkoholiczka :czesc:
Mnie pomogl HALT (poczytaj w google) terapia ambulatoryjna, AA i inni alkoholicy.
Kg same znikna jak uwolnisz glowe od uzaleznienia.
Dzialaj %%-

Halt - brzmi groźnie :) Ale oczywiście poczytam. W ogóle chcę jak najwięcej dowiedzieć się o alkohilizmie, żeby wiedzieć jak skutecznie go pokonać. A na czym polega terapia ambulatoryjna?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Już najwyższy czas 2019/07/12 08:22 #8

  • Anka78
  • Anka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 52
Aksamitka napisał:
Witaj Aniu :czesc:
Ja chodze na mitingi aa. Mam kolege ktory 2 mce po przestaniu picia bardzo schudl, okazalo sie ze byl tak opuchniety. Teraz to inny czlowiek, odzyskal siebie i swoje zycie :grin:
Fajnie ze jestes kwiaaatek

Dziękuję :) Choć nie jestem zafiksowana na punkcie wyglądu, to jednak nadwaga i ogromne fałdy tłuszczu nie nastrajają mnie pozytywnie. Jest to dla mnie dyskomfort, który nie pomaga nie pić, bo jak mam kiepski nastrój, to myślę o puszce piwa, które w kilka chwil zmienia samopoczucie. I wpadam w błędne koło. A że jestem opuchnięta to fakt. Widzę to zwłaszcza na twarzy. Wyglądam na dużo starszą niż jestem w rzeczywistości. Nie chcę już tak dalej ciągnąć. Bardzo chciałabym wysiąść z tego rozpędzonego pociągu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

Już najwyższy czas 2019/07/12 08:24 #9

  • Anka78
  • Anka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 52
Waldek napisał:
Witaj Aniu na forum :ymhug: Cieszę się,że Jesteś z nami,to bardzo dobra decyzja @};-
Jestem Waldek alkoholik.
7

Witaj Waldek. Bardzo miło mi Cię poznać. Mam nadzieję, że moja obecność na tym forum, to początek pięknych znajomości i historii z happy endem w postaci abstynencji. Dziękuję za życzliwe przyjęcie :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Już najwyższy czas 2019/07/12 08:31 #10

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12238
  • Otrzymane podziękowania: 15462
Witaj Aniu :czesc:
Tak, sama to ja tyle razy sobie mówiłam, że tym razem inaczej będzie, że przecież panuję nad ilością wypitego alkoholu, że umiem jak człowiek wypić itd...nieprawda, nie radziłam sobie i było tylko gorzej i gorzej. W końcu dzięki zostawieniu mnie samej sobie, olaniu mnie, udałam się po pomoc z zewnątrz, detoks w szpitalu, terapia ambulatoryjna (dochodząca)- w mojej terapii była to raz w tygodniu rozmowa indywidualna, raz terapia grupowa, raz na kilka miesięcy wizyta u psychiatry, w sumie całość trwała 2 lata i z czasem zaczęłam na mityngi AA uczęszczać. Mąż nie zna i nie wie, ten kto nie przeżył ten nie ma pojęcia, więc nie ma co sobie takimi stwierdzeniami głowy zawracać, ty to czujesz. Alkoholizm to choroba uczuć i emocji, choroba iluzji i zaprzeczeń, jest wiele mechanizmów i te potrzeba krok po kroku rozbroić, aby na bombie nie siedzieć. Z alkoholizmem się żyje, nie walczy, akceptacja i pełna świadomość kim jestem, co nie dla mnie, mi nie sprzyja, wyrobienie sobie własnej drogi, sposobów, rozwiązań.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/07/12 08:31 przez Moni74. Powód: Literówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, kris66, Carla746, Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 09:03 #11

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • są tylko 2 siły kierujące życiem,strach lub miłość
  • Posty: 664
  • Otrzymane podziękowania: 1544
O terapii ambulatoryjnej napisala Ci Monika.
Jest bezplatna, koszty pokrywa ubezpieczenie.
HALT brzmi groznie,ale to dbanie z miloscia o siebie.
Staraj sie nie byc:
H-hungry-glodna
A-angry-zła
L-lonley-samotna
T-tired-zmeczona
Proste nieprawdaz? Ale dla mnie nie bylo proste na poczatku.
Do tego tylko dzis te 24h bez alkoholu...bez długoterminowych planów.To takie ABC. Literature znajdziesz w AA wykaz mitingow tez. Ksiazka kosztuje nie wiecej niz paczka papierosow, a mitingi sa anonimowe.Fajni ludzie tam sa.
Pamiętaj tylko że jeśli Bóg zamyka drzwi, otwiera okno. Czasem widzi się tylko te zamknięte drzwi ale szukaj, poproś innych żeby Ci pomogli, na pewno w końcu znajdziesz to okno. Daj sobie czas na szukanie, na przejście tej drogi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 09:17 #12

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 413
  • Otrzymane podziękowania: 395
To ja może dodam jedynie ...
Witaj :czesc:
jestem Solder, alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 09:22 #13

  • Teano
  • Teano Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Alkohol niszczy zalety człowieka .
  • Posty: 182
  • Otrzymane podziękowania: 299
Cześć . Miło cię powitać . kwiaaatek

Małgosia alkoholiczka .
Dziś nie piję .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 09:29 #14

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4100
  • Otrzymane podziękowania: 6466
Witaj Anka. :czesc:
Ja mam na imię Alicja, jestem alkoholiczką, trzeźwą dzięki profesjonalnej terapii i Wspólnocie Anonimowych Alkoholików.
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 10:37 #15

  • Anka78
  • Anka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 52
Solder, Małgosia, Alicja - witajcie :) Czuję, że dobrze trafiłam.
Alkoholizm mnie sponiewierał i odebrał szacunek dla samej siebie. Czuję, że jestem godna pogardy i zasłużyłam sobie na obojętność i odtrącenie. Tymczasem spotkała mnie życzliwość i akceptacja. Bardzo dziękuję. Chcę mieć Waszą siłę, żeby zmienić się na tyle, na ile tylko to możliwe. Żeby przestać się ukrywać. A najważniejsze - żeby nie mieć powodu już się ukrywać i wstydzić.
Piłam tak długo, że już nie umiem normalnie żyć. Nie wiem nawet co to znaczy. Mam teraz taką myśl, że bez alkoholu moje życie będzie nudne i ciężkie, pełne przykrych odczuć. Wiecie - ja pilam niezależnie od nastroju. Jak byłam radosna to też piłam, żeby tej radości było jeszcze więcej. Wpadałam wtedy w coś w rodzaju euforii. Jak byłam smutna, piłam, żeby się pocieszyć.
Z trudem uświadamiam sobie, że alkoholu ma nie być zupełnie.
Mam dziś huśtawkę emocjonalną - więcej lęku niż radości z podjętej decyzji. Ale chcę podjąć wyzwanie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, kris66, Havana, Tomoe, Margaretka, Carla746

Już najwyższy czas 2019/07/12 10:39 #16

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15451
  • Otrzymane podziękowania: 22188
Dobrze czujesz, dobrze trafiłaś :-BD
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 10:47 #17

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12238
  • Otrzymane podziękowania: 15462
To teraz czas na życie bez fikcji, tej całej iluzji, teraz prawdziwe, świadome życie, a to żadna nuda jest, to jest równowaga :) Powoli, krok po kroku, na szybko nic nie ma, to jest proces i bardzo warto jest nie pić, być wolnym człowiekiem, żyć bez tej substancji zmieniającej świadomość.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 11:08 #18

  • Anka78
  • Anka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 52
Drodzy, a czy są jakieś wytyczne jak się leczyć? Piszecie o terapii indywidualnej i grupowej, psychiatrze, spotkaniach aa. Czy powinnam postępować wg jakiegoś planu, schematu? Ja nawet nie wiem co teraz zrobić. Pójść do psychologa czy najpierw do psychiatry. I w jakim celu do psychiatry? Trzeba brać leki? A kiedy na aa i jak dobrać grupę?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Już najwyższy czas 2019/07/12 11:18 #19

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12238
  • Otrzymane podziękowania: 15462
Ta wizyta u psychiatry związana była z kontraktem terapeutycznym, są zasady i się temu podporządkowuję. Żadnych leków. Możesz zadzwonić do ośrodka leczenia uzależnień, termin ze specjalistą ustalić. Na mityng AA idziesz prosto z ulicy, nie ma terminów, co do grupy to możesz na wszystkie iść i sama sobie wybierzesz.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 11:23 #20

  • piotrek94
  • piotrek94 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 410
  • Otrzymane podziękowania: 655
Hej
:czesc:

Piotrek alkoholik

Udaje mi się zachować trzeźwość dzięki Wspólnocie Anonimowych Alkoholików
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 11:29 #21

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 413
  • Otrzymane podziękowania: 395
Jeśli czegoś nie wiesz a chcesz wiedzieć, musisz tą wiedzę zdobyć.
Musisz to zrobić Ty sama.
Może zacznij od czytania tego forum, w zakładce "Portal wspólnot" zawarto trochę informacji.
Pytasz bardzo ogólnie, tak jakbyś chciała otrzymać gotowe rozwiązanie, gotową tabletkę,
to tak nie działa.
Nie wiem jak inni ale ja jedynie mogę Ci napisać co ja robiłem, Ty wyciągniesz wnioski i zrobisz tak jak uważasz za stosowne.
Zdarza mi się pisać że alkoholizmu trzeba się uczyć (w tym pozytywnym znaczeniu),
a może nie alkoholizmu a życia bez alkoholu, to Ty musisz zdecydować jak będziesz do tego podchodziła.

Ja dużo czytałem, ale miałem też szczęście, bo spotkałem niepijących alkoholików którzy w realu opowiadali mi o sobie.
Możesz znaleźć sobie grupę AA i iść tam nawet dzisiaj jeśli jest prowadzony meeting,
bez dokumentów, bez nazwiska, tak normalnie wejdziesz i już, resztę Ci powiedzą.
Możesz zgłosić się do Ośrodka Leczenia Uzależnień i podjąć leczenie, podobnie jak w przypadku leczenia bólu kręgosłupa.

Możesz robić zarówno jedno jak i drugie...
Tak teraz przyszło mi do głowy że możesz robić wszystko,
bo to Ty i tylko Ty podejmujesz decyzje.
Życzę Ci tych właściwych.

Solder
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Teano, Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 11:53 #22

  • Anka78
  • Anka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 52
Solder napisał:
Jeśli czegoś nie wiesz a chcesz wiedzieć, musisz tą wiedzę zdobyć.
Musisz to zrobić Ty sama.
Może zacznij od czytania tego forum, w zakładce "Portal wspólnot" zawarto trochę informacji.
Pytasz bardzo ogólnie, tak jakbyś chciała otrzymać gotowe rozwiązanie, gotową tabletkę,
to tak nie działa.
Nie wiem jak inni ale ja jedynie mogę Ci napisać co ja robiłem, Ty wyciągniesz wnioski i zrobisz tak jak uważasz za stosowne.

Solder, bardzo się cieszę, że tak we mnie wierzysz, ale ja nie piję dopiero jakieś 15 godzin i czuję się jak dziecko we mgle :) Nie wiem o co zapytać, jak zapytać. Pewnie stąd ogólne pisanie. Choć szczerze mówiąc chyba aż tak źle nie jest, bo Twoja odpowiedź jest bardzo cenna i napisałeś mi bardzo dużo pomocnych rzeczy :) Dziękuję :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Solder

Już najwyższy czas 2019/07/12 12:07 #23

  • 2ksiezyce
  • 2ksiezyce Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 66
  • Otrzymane podziękowania: 119
Witaj Aniu,
Ja przestałam pić niecałe 1,5 miesiąca temu.
Jednym z ważniejszych powodów (ale nie jedynym) była moja kobiecość, strach przed jej utratą.
Nie mogłam już patrzeć na siebie w lustrze, nic chciałam już być opuchnięta i wyglądać jak siedem nieszczęść.
Dziś, po prawie 6 tygodniach zauważam już różnice i każdego dnia jest lepiej.
Tracę na wadze, nie mam okropnych worów pod oczami, nie puchnę, cerę mam bardziej promienną.
Spróbuj, już po kilku tygodniach organizm Ci się odwdzięczy. <3
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 12:15 #24

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 413
  • Otrzymane podziękowania: 395
Sorry Moni74, posłużę się tym co napisałaś.

Moni74 napisał:
Alkoholizm to choroba uczuć i emocji, choroba iluzji i zaprzeczeń, jest wiele mechanizmów i te potrzeba krok po kroku rozbroić, aby na bombie nie siedzieć.

Znajdź sobie Aniu coś na temat "mechanizm iluzji i zaprzeczania" tak normalnie w wyszukiwarce.
Tych mechanizmów jest więcej, ale po tym co napisałaś akurat ten przyszedł mi do głowy.
A może to ja tragizuję ?
Jak napisałem wcześniej, decyzje podejmujesz Ty sama.
Jakby nie patrzył to Twoje życie i to Ty za nie odpowiadasz nie ktoś inny tylko Ty.

Solder
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 12:19 #25

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 222
  • Otrzymane podziękowania: 235
:czesc:
Ja nie piję 12 dzień a również tak jak 2księżyce zauważam różnicę. Lepiej się czuję i lepiej wyglądam.
Dzisiaj jadę na swój drugi miting. Dopiero drugi ale cieszę się, że zaczęłam coś robić, zrobiłam krok do przodu. Miesiąc temu siedziałam tylko i uzalałam się nad sobą i myślałam byle się napić, zapomnieć nie myśleć.

Oczywiście to jest póki co ciągła walka ze sobą, ale wierzę że warto.

Alkohol nie dał mi nic tylko wszystko zabrał.Prawie, na szczęście nie zdążył tego co najważniejsze:moich dzieci.
Momento Mori
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, 2ksiezyce, Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 13:24 #26

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 326
  • Otrzymane podziękowania: 458
Cześć, jestem Kolbek i jestem alkoholikiem :czesc:

Ja po pomoc udałem się do Wspólnoty AA. Wcześniej próbowałem radzić sobie samemu, oj wiele tych prób było. Próba, kilka dni abstynencji i ten pomysł w głowie: Tylko jedno piwo, już mogę. I się zaczynały kolejne miesiące picia.
Dopiero jak zacząłem chodzić na mitingi udaje mi się tą trzeźwość utrzymać. Okazało się, że potrafię się cieszyć i smucić bez alkoholu, że nie jestem jakiś nienormalny tylko chory. Że komuś zależy na mnie, na tym abym się nie napił (chociaż tutaj decyzję mogę podjąć tylko sam ale w kryzysowym momencie mogę sięgnąć po telefon a nie po piwo). Po prostu wiedzie mi się dobre życie bez alkoholu w towarzystwie innych alkoholików. A tak bardzo nie wierzyłem podczas picia, że życie bez alkoholu może być tak fajne.

Fajnie, że jesteś
kwiaaatek %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 13:50 #27

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1542
  • Otrzymane podziękowania: 1768
:czesc: Aniu

Nie wiesz od czego zacząć? Niemal w każdym wątku, najczęściej począwszy od postu #2 masz gotowe podpowiedzi, usiądź, poczytaj i działaj, działaj, kobieto, bo czas w tym przypadku działa na Twoją niekorzyść.
Powodzenia %%-
Informuj o rezultatach
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 14:07 #28

  • looking2019
  • looking2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 91
Witaj Mariusz - alkoholik
Ja nie piję od 5 miesięcy i powiem Ci że kilogramy to najmniejszy problem. Nie robiąc nic specjalnego schudłem 8 kg po zaprzestaniu picia (lub zeszła mi opuchlizna). Najważniejsza jest głowa i praca nad sobą - ja korzystam z terapeuty i AA.
4 II 2019r.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Teano, Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 14:16 #29

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2793
  • Otrzymane podziękowania: 5616
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 18:23 #30

  • Anka78
  • Anka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 52
anikaa napisał:
Staraj sie nie byc:
H-hungry-glodna
A-angry-zła
L-lonley-samotna
T-tired-zmeczona
Proste nieprawdaz?

Ze wszystkich punktów tylko pierwszy wydaje się łatwy. Z pozostałymi będę miała problem. Zwłaszcza ze zmęczeniem. Mam dzieci, jedno niespełna 3-letnie i ciągle chodzę zmęczona. Inna sprawa, że jak piję, to nie ma mowy o normalnym spaniu. O relaksie już nie wspomnę. Może jak przestanę pić, to zacznę normalnie funkcjonować i nie będę już taka sponiewierana jak do tej pory. Pozostaje złość i samotność. Alkohol skutecznie tłumił we mnie uczucia i emocje, więc być może dopiero teraz zacznę cokolwiek odczuwać.
Dziękuję za tą wskazówkę. Na pewno poczytam sobie na ten temat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Już najwyższy czas 2019/07/12 18:32 #31

  • Anka78
  • Anka78 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 52
Wczoraj, już o tej porze ledwo chodziłam. Byłam po 3 piwach. Plątał mi się język, miałam na wpół przymknięte oczy i mętny wzrok. Przypalałam kotlety mielone. Mąż patrzył z politowaniem.
Mijają 24 godziny - jestem zmęczona, wewnętrznie trochę rozstrojona, ale trzeźwa. Obok śpi moja córeczka. Po raz pierwszy od tygodni wsłuchuję się w jej oddech i patrzę na to malutkie ciałko zwinięte w kłębuszek. Mąż co prawda całe popołudnie mi dogryza, ale trudno się dziwić. Pewnie myśli, że dziś też piłam tylko trzymam się lepiej niż zwykle.
A mi o dziwo nawet nie chce się pić. Zasnę trzeźwa - nie pamiętam już kiedy był taki wieczór.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Marta74, jerzak, Margaretka

Już najwyższy czas 2019/07/12 21:42 #32

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 222
  • Otrzymane podziękowania: 235
Anka78 napisał:
Ze wszystkich punktów tylko pierwszy wydaje się łatwy. Z pozostałymi będę miała problem. Zwłaszcza ze zmęczeniem. Mam dzieci, jedno niespełna 3-letnie i ciągle chodzę zmęczona. Inna sprawa, że jak piję, to nie ma mowy o normalnym spaniu. O relaksie już nie wspomnę. Może jak przestanę pić, to zacznę normalnie funkcjonować i nie będę już taka sponiewierana jak do tej pory. Pozostaje złość i samotność. Alkohol skutecznie tłumił we mnie uczucia i emocje, więc być może dopiero teraz zacznę cokolwiek odczuwać.
Dziękuję za tą wskazówkę. Na pewno poczytam sobie na ten temat.

Aniu moja ma półtora roku.
Wiem o jakim zmęczeniu mówisz.
Wiem, że alkohol pomaga przezwyciężyć to zmęczenie.
Moja rada wytrzymaj kilka pierwszych dni i nocy.
Mi ktoś tu napisał "po prostu to przetrwaj " ...i ja sobie te słowa w głowie powtarzałam.
Będzie lepiej.
Ja nie piję 12 dzień i już się w nocy nie wybudzam (,jeżeli córka mnie nie obudzi)oczywiście wciąż jestem zmęczona bo mało śpię i wcześnie wstaję...Ale już nie jestem spuchnieta i widzę światełko w tunelu ;))
Momento Mori
Ostatnio zmieniany: 2019/07/12 21:47 przez Jolit@.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/12 23:56 #33

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2139
  • Otrzymane podziękowania: 6577
Tsu :czesc: Ania
Bardzo pomaga terapia i mityng.
Ja nie piję dwa lata a wcześniej jakieś doświadczenia jeszcze z innymi uzależnieniami i powiem Ci, że u mnie po odstawieniu nałogu ten okres, kiedy jestem zmęczony i mam obniżone samopoczucie był długi. Jak ma się dookoła ludzi, którzy się na tym znają albo którzy przeszli to samo to o wiele łątwiej jest znosić ten czas.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/13 04:00 #34

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka, DDA i D, współ...
  • Posty: 254
  • Otrzymane podziękowania: 575
:czesc: Witaj Anka.
Iwona akoholiczka
Ja tez jestem na początku drogi zycia w trzeźwosci. Nie piję dziś 20ty dzień.
Juz w pierwszych dniach trzeźwienia zadzwonilam do poradni uzależnień. Po tej rozmowie telefonicznej w ciągu tygodnia zglosilam się pierwsza wizytę do poradni do psychologa. Korzystam z mitingow on-lin. Też jestem rodzicem.
Fajnie, ze tu trafiłas. Tutaj na forum są wspaniałe osoby. Wspierają mnie.
Trwam w tej swojej trzeźwości. Drogę jaką obrałam jest najlepsza na jaką mogłam kiedykolwiek wejść w swoim życiu. A moje dzieci w końcu mogą poczuć co to jest prawdziwe bezpieczeństwo, kiedy mama nie pije.
Trzymam kciuki za Ciebie Anka. Dla mnie pierwszy dni były bardzo trudne. Ale dziś jestem nadal trzeźwa i dziekuję Bogu za każdy taki trzeźwy dzień.
Iwona alkoholiczka/DDA/DDD/ współuzależniona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Anka78

Już najwyższy czas 2019/07/13 04:01 #35

  • Wiola74
  • Wiola74 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • alkoholiczka 10/07/2017
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 53
:czesc: Aniu. Ja w pierwszym swoim okresie skupiłam się na utrzymaniu trzeźwości, na zmianie przyzwyczajeń i nawyków. Z alkoholem było dla mnie jak z alergia, wiedziałam ze mi szkodzi. Nie piłam go, bo nie chciałam, nie ze nie mogłam. Zrozumiałam, ze jestem wobec niego kompletnie bezsilna i ze moje próby picia kontrolowanego to iluzja. Później dopiero poszłam na hipnozę, do Wspólnoty AA, 12 Kroków i dziś chodzę na terapie. Wszystko po to by utrzymać trzeźwość, by się rozwijać, by zmieniać siebie i swoje życie. Sam czas robi swoje ale gdy przestaje działać to się cofam. Cieszę się, ze jestes @};- Jestem Wiola, alkoholiczka
„Nikt nie może się cofnąć w czasie i napisać nowego początku, ale każdy może zacząć od dzisiaj dopisać nowe zakończenie”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Anka78
  • Strona:
  • 1
  • 2