Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Kiedyś współ... dziś alko...

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/28 20:55 #1

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Witam na forum.
Dawno temu byłam tutaj, tyle, ze w innej scenerii i jako współuzależniona.
Oj dawno temu, bo aż 8 lat minęło.

Dziś jestem uzależnioną od alkoholu. Podjęłam decyzję o zaprzestaniu picia.
Jednak mówienie do samej siebie każdego dnia:
dziękuję, ze mój kolejny dzień bez % się kończy, staje się uciążliwe.
Potrzebuję rozmów, wsparcia...

Spokojnego wieczoru.
Ostatnio zmieniany: 2019/06/28 20:55 przez Iwanka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/28 20:57 #2

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2198
  • Otrzymane podziękowania: 1831
Witaj na forum Iwanko, jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/28 20:58 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12508
  • Otrzymane podziękowania: 16006
Witaj Iwanko :czesc:
Rozważałaś udanie się po wsparcie w realu? Forum może być dopełnieniem, jednak leczenie jest w życiu codziennym.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/28 21:03 #4

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Moni74 napisał:
Witaj Iwanko :czesc:
Rozważałaś udanie się po wsparcie w realu?
Tak, jestem już po rozmowie wstępnej.
Ale na pewno nie będę na mityngi chodzić. Podejmuję się terapii w Poradni uzależnień.

Witaj Marto.
Ostatnio zmieniany: 2019/06/28 21:04 przez Iwanka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/28 21:05 #5

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1617
  • Otrzymane podziękowania: 1848
:czesc: Iwanko

Iwanka napisał:
Podejmuję się terapii w Poradni uzależnień.

To dobry krok, bardzo dobry. Powodzenia w działaniach %%-
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/28 21:09 #6

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3052
  • Otrzymane podziękowania: 6494
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej.
Nigdy nie mów nigdy. Spokojnej nocy.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/28 21:10 #7

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Jestem dosłownie kilka dni bez %. To początek. W 2017 r zgłosiłam się do poradni, bowiem miałam etap, że koniecznie chciałam się napić. Niestety lekarz i terapeuta uznali, ze to tylko czasowe, nieszkodliwe picie. Fakt minęło, ale po kilku miesiącach znowu, potem spokój i teraz to już od kilku m-cy nie pamiętam dnia bez chociażby dwóch piw (do upajania się). Byłam wówczas odważna. Teraz już nie jestem taka błyskotliwa. Codziennie zmagam się z głodem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/28 21:11 #8

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7151
  • Otrzymane podziękowania: 12199
Witaj Iwanko.
Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Fajnie, ze jestes @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/28 21:12 #9

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Spokojnej nocy. Jutro kolejny dzień wyzwania.
Myślę, ze to był dobry krok, ze tutaj się zarejestrowałam, choć miałam wahania.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/28 21:16 #10

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1450
  • Otrzymane podziękowania: 2768
Witaj Iwanko kwiaaatek
Sama jestem alko wspol i dda, tylko zaczelo sie w odwrotnej kolejnosci.
Jestem trzezwa od 9 mcy i jest super aypererew
Lecze sie z powyzszych dolegliwosci na mitingach, bo ja z kolei na terapie nie pojde :lol:
Pozdrawiam kwiaaatek
Uwaga jest energia, na co ja skierujesz urosnie, od czego odwrocisz zniknie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/28 21:39 #11

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4369
  • Otrzymane podziękowania: 7156
Witaj Iwanko. @};-
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 04:18 #12

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3523
  • Otrzymane podziękowania: 4206
Witaj Iwanko :czesc:
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 05:22 #13

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1748
  • Otrzymane podziękowania: 2880
Witaj :czesc: jestem Marcin alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 05:32 #14

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Aksamitka napisał:
Sama jestem alko wspol i dda, tylko zaczelo sie w odwrotnej kolejnosci.
Aksamitko, ja jestem DDA po ciężkich urazach z dzieciństwa, potem współ...w 2011-2014, teraz za datę, kiedy pierwszy raz w tzw ciągu alkohol mi sprzyjał, to 2017r jesień. A o całkowitym uzależnieniu od % przyjęłam czas jesieni 2018 r.i do teraz.

Dziwne, ze obecnie dopiero ten tydzień kiedy nie ide do sjlepu po piwo,poukładał mi w całość wydarzenia.

Jestem trzeźwa, ale moje myślenie jeszcze jest pijane. Choc juz zauważam ze w końcu moja silna wola pozwoliła mi zerwać z uzależnieniem.

Witam w moim kolejnym trzeźwym dniu, choć do wieczora daleko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 05:54 #15

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15806
  • Otrzymane podziękowania: 23110
Witaj w Naszym kolejnym trzeźwym dniu :czesc:
Jesteś moim lustrem a ja niech będę dla Ciebie przykładem, że można sobie z tym poradzić.
Również kiedyś mówiłam, że nie będę chodzić na AA, dziś jednak drepczę przynajmniej raz w tygodniu. Dokładam jeszcze grupę Wsparcia. Z samą terapią sobie nie poradziłam. Ale ja to nie wszyscy, prawda? :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 06:01 #16

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
ursa napisał:
Witaj Iwanko.
Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Fajnie, ze jestes @};-
Ursa cześć. Czytałam Twój wpis o partnerze, z którym popijałaś. Podobnie było u mnie w zeszłym roku. Do teraz. Tyle, ze nie byłam w związku. Ot przyjeżdżał, odwiedzał. I zawsze miał ze sobą dobre wino, bądź inny trunek. Wieczór fauny, nie jestem sama.
Nie odpowiadało mi ze niby zabiega, ale jak dochodziło do sytuacji, żeby mi w domu pomoc, to co moze mężczyzna naprawić, to unikał. Ale i tak cieszyłam się, ze nam czasem towarzystwo. Czasem i gdzieś się wyjechało, czy tez miałam partnera na wesele. Nic poza tym. Fakt, wolał bywać wśród swoich znajomych, grill, alkohol, wypady w grobie kumpli.
Oczywiście, zaczelam sie od niego uzalezniac, ale i od %.
Kiedy juz sama sobie dawkowalam piwko, to nahieralam odwagi, żeby mu wytykac co mi się nie podoba. Zasypywalam go strasznymi wiadomościami. Potem przepraszalam, znów odwiedził.
Twraz do mnie dociera, ze ja byłam dla niego niezłym kompanem i odskocznią. Nakrecałam się. Zrywałam kontakt, bo on woli kumpli i się z nimi napić, potem abarot przeprosiny, i tak wkoło macieju. To chore. Ja siebie samą zmanipulowalam. Jemu wytykałam picie, kiedy sama juz piłam i to bez towarzystwa.
Wpadłam w toksyczny układ. Myślę, ze poniekąd dałam sama się podejść i uleglam uzależnieniu. Nie zauważyłam granicy.
On dalej dbał o siebie, prace,rodzinę, a ja upadałam.

W końcu powiedziałam dość, kiedy zawaliłam kilka ważnych spraw i codziennie wieczorem pragnelam być pijana. Moje myśli to odejść z tego świata, dzieci sobie poradza. Miałam wszystko w d...

I wstałam rano jeszcze na rauszu i powiedziałam Stop.
Tak nie chce żyć.

Przyznalam mu sie, ze mam problem, ale nie dowierzal, ze mi przejdzie, on tez tak ma czasami. Wielkie moje oczy.
Próbował mnie wesprzeć w kilka godzin, kiedy powiedziałem zero %. W kolejnych dniach mojego trzeźwienia dotarło do mnie, ze ten człowiek, który nie widzi problemu nie może być dla mnie wsparciem.
Podziękowałam mu i zaczełam się wycofywać z tej znajomości. Choc miał mnie odwiedzić. Przestraszyłam się, ze znów przyjedzie pod wpływem alkoholu, a ja znów ulegne i otworzymy wino, jak to miało miejsce za każdym razem.

Boje się wszelkich wyzwalaczy.

Chciałabym przejść obojętnie obok osób które piją ale mimo to nie rujnuja swojego życia. Nie każdy się uzależnia.
A ponoć kobiety bardzo szybko.
Jestem przykładem.

Jeszcze nic nie straciłam ważnego w życiu, ale moje myślenie pijane dało mi się we znaki.

Mam za dużo do stracenia. Jestem niezależną pod każdym względem w swoim prywatnym życiu. Sama wychowuje dzieci.
Mam gdzie mieszkać, czym jeździć, mam empatycznych zdrowych ludzi wokoł (oczywiście przez jakiś czas byli dla mnie bee, bo nie piją i nie żyją). Badura!!!

Jestem wykończona moimi przemyśleniami. Nadzieje pokładam w Poradni Uzależnień i w teraoeucie, który mi ma pomoc.

I zdaje sobie sprawą, ze nie moge juz nigdy w życiu się napić alkoholu, bo znów zacznie się moja jazda pijanego myślenia, głupia odwaga.

Chce być odważna i bez lęków ale i bez alkoholu.

Przepraszam ze tyle napisałam.
Ale chciałam gdzieś to z siebe wyrzucić. Myślę ze dobrze zrobiłam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 06:09 #17

  • Wiola74
  • Wiola74 Avatar
:czesc: Witaj na forum Iwanko. To forum to kopalnia wiedzy i doswiadczenia, czerp wiec z niego. Fajnie, ze sięgasz po pomoc w realu. Jestem Wiola, alkoholiczka. Powodzenia @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 06:26 #18

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
szekla napisał:
Również kiedyś mówiłam, że nie będę chodzić na AA, dziś jednak drepczę przynajmniej raz w tygodniu. Dokładam jeszcze grupę Wsparcia. Z samą terapią sobie nie poradziłam. Ale ja to nie wszyscy, prawda? :grin:
Nie chcę, mam uraz, nie lubię być w czymś co mnie drażni. Widziałam niejedno spotkanie AA, wtedy to chodzilam bo chciałam pomoc, ha ha pomoc, (ale to glupio teraz brzmi) ojcu mojemu dziecku. Przez to moje wspóluzależnienie trafilam do szpitala, przemoc praktycznie w każdej sferze.
Ale żeby nie szpital, nie trafiłabym na terapie dzienna grupową. To dzięki terapii pozbylam się przemocowca z domu.
I dlatego wierze w moc terapii.
Mityngi to nie dla mnie. Fakt podobały mi się spotkania i świadectwa trzeźwienia.

Bardzo źle wspominam mityngi dla wspołuzaleznionych. Wszystko miałam przypisać Bogu, ze Bóg tak chciał, zebym doświadczyła tyle złego, a potem miałam mu dziękować, ze za jego sprawą wychodze ze współuzależnienia. Kiedy odmowilam wyjazdom do różnych świętych miejsc to juz nie moglam należeć do wspólnoty, kazali mi się nawrócić.
Dla mnie te kobiety to dziwna sekta. Albo Bóg albo zmien grupę. (Działały przy kościele)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 06:46 #19

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1450
  • Otrzymane podziękowania: 2768
Iwanka napisał:
szekla napisał:
Również kiedyś mówiłam, że nie będę chodzić na AA, dziś jednak drepczę przynajmniej raz w tygodniu. Dokładam jeszcze grupę Wsparcia. Z samą terapią sobie nie poradziłam. Ale ja to nie wszyscy, prawda? :grin:
Nie chcę, mam uraz, nie lubię być w czymś co mnie drażni. Widziałam niejedno spotkanie AA, wtedy to chodzilam bo chciałam pomoc, ha ha pomoc, (ale to glupio teraz brzmi) ojcu mojemu dziecku. Przez to moje wspóluzależnienie trafilam do szpitala, przemoc praktycznie w każdej sferze.
Ale żeby nie szpital, nie trafiłabym na terapie dzienna grupową. To dzięki terapii pozbylam się przemocowca z domu.
I dlatego wierze w moc terapii.
Mityngi to nie dla mnie. Fakt podobały mi się spotkania i świadectwa trzeźwienia.

Bardzo źle wspominam mityngi dla wspołuzaleznionych. Wszystko miałam przypisać Bogu, ze Bóg tak chciał, zebym doświadczyła tyle złego, a potem miałam mu dziękować, ze za jego sprawą wychodze ze współuzależnienia. Kiedy odmowilam wyjazdom do różnych świętych miejsc to juz nie moglam należeć do wspólnoty, kazali mi się nawrócić.
Dla mnie te kobiety to dziwna sekta. Albo Bóg albo zmien grupę. (Działały przy kościele)
Swietnie Cie rozumiem, na takie mitingi rowniez bym nie chodziła. Sama nie chodze do kosciola, na mojej grupie jest kilka ateistek, ktore słowo bog uwazaja za zabobon i to ich prawo. Ja osobiscie wierze w Sile Wyzsza, wczesniej nie wierzylam w nic. Religia na mitingu nie powinna wystepowac, to wiele osob odstrasza, ja sie na szczescie z takim mitingiem nie spotkalam. Mitingi sa dla wszystkich, nie tylko dla wierzacych w jedynie slusznego boga "naszego" bnggfgbfb
Tak sobie pomyslalam jak to dobrze ze Ty masz terapie i swoja grupe tam, mozesz korzystac a skoro to robisz to na pewno Ci pomoże i o to chodzi. Terapeuci tez sa wspaniali, ja pechowo zle trafilam i teraz mam zbyt silny lek i moze to byc dla mnie niebezpieczne.
Wazne ze obie zdrowiejemy i mamy na to szanse kwiaaatek
Uwaga jest energia, na co ja skierujesz urosnie, od czego odwrocisz zniknie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz, Elka.S, Iwanka

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 07:10 #20

  • Grzegorz
  • Grzegorz Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 597
  • Otrzymane podziękowania: 955
witaj, Grzegorz alkoholik

ja też miałem powroty i zawroty, znajomości oparte na czymś fajnym i %, przeżycia, wrażenia, "pełnia życia", zakazany owoc, "coś, czego nie mają inni", w końcu godziny, dnie spędzone przed youtube, lęki, panika "co się ze mną dzieje??!!!!". Oprócz wielu wysiłków, szukania pomocy, mniej lub bardziej skutecznie telefon do kumpla, z którym balowałem jeszcze na studiach i po. Jest trzeźwy od pięciu lat. Bałem się zadzwonić, głupio tak. Podarował mi dwie godziny swojego czasu, kazał dzwonić codziennie. Sam dzwoni. Relacja kogoś, kto był tam, gdzie ty teraz i wiara, że będziesz tam, gdzie on teraz - bezcenne. Poszukaj kogoś jednego, konkretnego, może kilka osób, które osobiście, w cztery oczy, opowiedzą ci ich historię, posłuchają twojej. I zdadzą relację, jak to jest być trzeźwym długo. Mnie to bardzo pomogło, zachęciło do dalszych działań.
Zamiast ciągle dodawać gazu, można zdjąć nogę z hamulca.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): steppenwolf, Iwanka

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 07:42 #21

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1387
  • Otrzymane podziękowania: 1610
Witaj Iwanko na forum :czesc:
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 07:50 #22

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Myślę, ze jak będę juz na grupie, poznam osoby, które mnie zrozumieją, a ja ich. Niestety na dzisiaj nie znam nikogo, kto by mógł ze mną porozmawiać o tym jak przetrwać.
Być może moja terapia dla wspołuzaleznionych pozwoliła mi rozpoznać w koncu, ze dzieje się ze mną nie tak jak powinno.

I nie jest prawdą, ze alkoholik musi chodzić brudny i przesiadywac pod sklepem, to juz są jednostki, które nie chciały widzieć problemu.
Takie przypadki są mi znane u mnie na osiedlu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 07:55 #23

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Dziękuję za przyjęcie i dodawanie mi otuchy.
Nie chcę czuć się sama w swoim trzeźwieniu.

Mam dziwne objawy. Codziennie budzę się jakbym była pod wpływem alkoholu.

Potem wraz z mijajacymi godzinami mija.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 08:13 #24

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1693
  • Otrzymane podziękowania: 3776
Witaj Iwanko na forum :ymhug: :czesc: @};- To bardzo dobrze,że Jesteś tutaj z nami,że zadecydowałaś o zmianie swojego życia na życie trzeźwe,że masz plan Działania %%-
Jestem Waldek alkoholik.
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 08:55 #25

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Przeczytałam 15 porad dla alkoholika i po raz pierwszy widzę taką treść, która dociera w sposób pozytywny.
Tego potrzebowała.

Sorki ale dla mnie 12 kroków nie jest zbytnio zrozumiałe.

Dziś te 15 porad zadziałało na mnie bardzo pozytywnie.

Uważam, że dla mnie to będzie przewodnik w drodze do trzeźwości.

Jednak trzeźwienie to indywidualność dnia codziennego. Do mnie dociera taki sposób wsparcia, jaki tutaj otrzymuje, czytam...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 09:04 #26

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7151
  • Otrzymane podziękowania: 12199
Iwanko, bo 12 Krokow nie jest po to zeby je rozumiec. Tymi krokami sie zyje.
Dla mnie one sa drogowskazami, bo jak zaczelam trzezwiec to nie wiedzialam kim jestem, gdzie ide i w ogole: czego ja chce i jak zyc. A szybko przekonalam sie, ze nie wystarczy mi tylko odstawic alkohol, bo problem jest w mojej glowie.
Rzeczywiscie, znalazlam wiele podobienstwa w tym co napisalas o swoim ostatnim zwiazku. Mam tez sama kilka traumatycznych przezyc z dziecinstwa, ale juz sie z tym uporalam.
Zycie jest dobre bez procentow, moze na poczatku trudne, ale dobre, bo trzezwe, prawdziwe, bez zadnych iluzji, w szczerej prawdzie.
Szkoda, ze nie chcesz do AA, ale trozumie, nic na sile.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 09:34 #27

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 327
  • Otrzymane podziękowania: 521
Program 12 krokow dla nikogo nie jest na poczatku zrozumialy. Na poczatku, a nawet przez wiele lat, jesli nie podjelo sie pracy nad nim z druga osoba, ktora sama przez program przeszla i stosuje go w swoim zyciu.
Dzis gdy podjelem sie tej pracy, rozmumiem dany krok, z pomoca sponsora i tekstow ksiazek "Anonimowi Alkoholicy" i "12 Krokow i 12 Tradycji". Obydwie ksiazki czytalem juz wczesniej, ale teraz widze i pojmuje ich przeslanie juz zupelnie inaczej i bardziej osobiscie.
W program nalezy wejsc z gotowoscia, uczciwoscia i otwrtym umyslem. samemu sie rozwiklac tego nie da.

darek, alkholik i narkoman
"Everything is gonna be alright"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Carla746, Iwanka

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 11:30 #28

  • Namika
  • Namika Avatar
Iwanka napisał:
Przeczytałam 15 porad dla alkoholika i po raz pierwszy widzę taką treść, która dociera w sposób pozytywny.
Tego potrzebowała.

Sorki ale dla mnie 12 kroków nie jest zbytnio zrozumiałe.

Dziś te 15 porad zadziałało na mnie bardzo pozytywnie.

Uważam, że dla mnie to będzie przewodnik w drodze do trzeźwości.

Jednak trzeźwienie to indywidualność dnia codziennego. Do mnie dociera taki sposób wsparcia, jaki tutaj otrzymuje, czytam...

Iwanko w moim przypadku na początku najlepszym rozwiązaniem było uzyskanie wsparcia od drugiego człowieka. Potrzebowałam bezwarunkowej akceptacji. Dostalam to na forum, później na mitingu. Wejście na kroki w tamtym czasie byłoby kompletnym nieporozumieniem. Do tego po prostu musiałam dojrzeć. Musiałam poczuć gotowość. Jeśli czujesz że porady i wsparcie z forum to jest to czego dziś potrzebujesz to wchodź w to, czytaj forum, codziennie stosuj porady. Widzę po sobie że ważne aby nad sobą pracować, żeby nie odpuszczać tylko dążyć do lepszej siebie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 11:41 #29

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6771
  • Otrzymane podziękowania: 9618
Iwanko :czesc: witaj wśród nas niepijących.
Tak poczytałem te 15 myśli pod rozwagę dla alkoholika i uważam, że to dobry KIERUNEK W TRZEŹWYM MYŚLENIU. :-BD
Jednak obok rad - AKCEPTUJ, PIELĘGNUJ, PAMIĘTAJ, ROZWIJAJ, ĆWICZ, NIE CZUJ, NIE POZWALAJ, NIE MYŚL, NIE ZAPOMINAJ, RADUJ SIĘ, UTRWALAJ, POMAGAJ, BĄDŹ WDZIĘCZNY - które są mi bliskie jako doświadczenia z AA, nie ma nic na temat UPORZĄDKOWANIA sobie w głowie swojej TRUDNEJ PIJANEJ PRZESZŁOŚCI.
To tak jakby do sterylnej pracy zabierać się z brudnymi rękami. l-)
Nie da się wkroczyć w nowe, trzeźwe życie z bagażem KRZYWDY, ŻALU, WYRZUTÓW SUMIENIA.
To pole trzeba odchwaścić i część z 12 kroków pomaga tego dokonać.
Również samo AKCEPTUJ swoją chorobę wydaje mi się takie "gołe", bez SKŁONNOŚCI DO UWIERZENIA, że choć sam nie potrafiłem przestać pić - to istnieje Siła Większa od MOJEJ własnej woli. Bez WIARY I NADZIEI na niepicie - zdrowienie jest niemożliwe.
Jak nie uwierzę, że niepić się da - to kiedyś dam się pokonać myślom o napiciu.
Iwonko i w AA nie chodzi o religię, pobożność, chodzenie do kościoła, ale o znalezieniu W SOBIE SIŁY do zdrowienia.
Ja w AA z ateisty stałem się agnostykiem, co znaczy, że niewiarę w Boga, Siłę Wyższą zamieniłem na - niech sobie Ona jest, niech istnieje.
I jestem z Nią w pokoju.
Z pewnością istnieje Siła Większa ode mnie, dzięki której mogę trzeźwo myśleć i żyć.
Ta Siła jest we mnie, w mej świadomości.
Ja dzisiaj z perspektywy swoich potrzeb duchowych, bo każdy takowe zapewne posiada - choć tylko nieliczni doświadczają faktu ich odnalezienia, uważam że głębszy wgląd w siebie samego, w swoją psychikę, osobowość, zalety i wady rodzi świadomość istnienia jakiejś Siły Odpowiedzialnej za ten świat - także ten "mój świat". Umiejętność rozmowy ze sobą rodzi w mojej głowie miejsce właśnie dla Niej.
Ja rozumiem, że Bóg dla alkoholika nie był żadnym autorytetem za czasów picia, bo alkoholik albo Go olewał, albo w Niego nie wierzył. Ale skoro trzeźwe życie i zdrowienie dla alkoholika oznacza ZMIANĘ SPOSOBU MYŚLENIA I DZIAŁANIA, to czemu mam nie być otwarty także na zmiany w kwestii wiary? Nie religii, kościoła - a wiary. Moim zdanie jedynym hamulcem w tym kierunku jesy moja PYCHA, brak POKORY.
Wiara, to fundament życia - to jego Siła napędowa. Jak można żyć bez wiary, że życie ma sens?
Dlatego Iwanko NIGDY NIE MÓWIĘ NIGDY, bo jestem w trzeźwym życiu otwarty na to, co mi je upraszcza, pozwala brać takim jakie jest.
A jest fajne, nie boli, nie złości aż tak - by rozbrajać je doraźnie alkoholem.
Może kiedyś będziesz na etapie, kiedy stwierdzisz - idę na miting. :-BD
Zapewniam Cię, że dla alkoholika - to bardzo dobre miejsce. :lol:
Cieszę się, że jesteś z nami na trzeźwym szlaku. @};-
Ostatnio zmieniany: 2019/06/29 11:41 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Andrzej z Venlo, mandala, Iwanka

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 12:00 #30

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Dziękuję za odpowiedzi.
Rozumiem, że mam czas, by dojrzeć do tematu 12 kroków.
Jak to się mówi, powoli, lecz pewnie.

Nie radzę sobie dziś z niepokojem. Może dlatego, że weekend był da mnie takim bardziej wyluzowanym czasie. Nic nie musiałam, tylko sobie więcej piwek zakupić.

Dziś też dociera do mnie, że mój problem był już zagrożeniem dla mnie samej i rodziny (dzieci). Wciąż myślę o chłodnym %. Gdybym nie miała z tym problemu, to bym przeszła do porządku dziennego.
O dziwo, dziś więcej TV obejrzałam, odpoczywam bez kombinowania, jak wyjść do sklepu, żeby się zaopatrzyć w piwko. I jeszcze jeden argument. W portfelu więcej zostanie. Nie zadowalałam się zwykłym piwkiem, tylko z górnej półki. Mniej głowa i żołądek bolała (tak sobie wmawiałam). Ale nie pogardzałam znanymi na co dzień markami. Potrafiłam sobie kupić i wino, że niby na jakąś okazję. Pchi, i tak go spiłam wieczorem.
Głupi rozum myślał, że kulturalnie mogę sobie pozwolić na takie wieczory.
I co? Potem konsekwencje w szukaniu zaczepek. Cale szczęście, że kac moralny wracał do mnie ze zdwojoną siłą, im częściej i więcej %. Aż do jednego wieczoru, kiedy w rozmowie z jedną dla mnie dobrą osobą wyrzuciłam z siebie tyle różności, przyznałam się, że piję, i wstyd mi było, że ją oszukuję, a przy okazji oszukiwałam samą siebie i wciągałam w to swoje dzieci.
Masakra!!!
Najpierw chroniłam dziecko przed ojcem alkoholikiem, a teraz sama matka wciągała niewinną istotę w swoje uzależnienie. To jeszcze male dziecko. Opamiętaj się!!! Krzyczałam do siebie i płakałam, gdy byłam sama w domu.

Musi byc jakiś impuls do trzeźwienia. Zadziałał.

I wiem, ze nie ważne ile się wypije, i w jakim czasie, tylko jak...
Ostatnio zmieniany: 2019/06/29 12:07 przez Iwanka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 12:02 #31

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1389
  • Otrzymane podziękowania: 2916
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 12:18 #32

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 738
  • Otrzymane podziękowania: 872
Cześć Iwanka @};-
I wiem, ze nie ważne ile się wypije, i w jakim czasie, tylko jak./Ja natomiast uważam że ważne jest dlaczego się pije.Tolerancja na inność w trzeżwieniu rozwija się u mnie wraz z trzeżwieniem , za ok. 1 m-c będę miała 5 lat trzeżwości , na początku potrzebowałam mittingów AA -były dla mnie miejscem na płacz , wygadanie sie , upust tego co mi doskwierało, z czasem zamieniłam mittingi na medytacje -praca z umysłem jest dla mnie tym czego bardzo potrzebowałam i stale potrzebuję.Trzeżwienie dla mnie nie jedno ma imię ale łączy je absolutna świadoma abstynencja.Pozdrawiam i spokojnej soboty życzę.Ps. Moje ponad 30 letnie picie wydawało się mi "piciem z twarzą" ojej jak cholernie się myliłam to odkrywam każdego trzeżwego dnia .
Ostatnio zmieniany: 2019/06/29 12:25 przez Alchemia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, novi, Iwanka

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 12:19 #33

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
andrzejej napisał:
Wiara, to fundament życia - to jego Siła napędowa. Jak można żyć bez wiary, że życie ma sens?
Dlatego Iwanko NIGDY NIE MÓWIĘ NIGDY, bo jestem w trzeźwym życiu otwarty na to, co mi je upraszcza, pozwala brać takim jakie jest.
A jest fajne, nie boli, nie złości aż tak - by rozbrajać je doraźnie alkoholem.
Może kiedyś będziesz na etapie, kiedy stwierdzisz - idę na miting. :-BD
Zapewniam Cię, że dla alkoholika - to bardzo dobre miejsce. :lol:
Cieszę się, że jesteś z nami na trzeźwym szlaku. @};-
Nie przeczę, ze masz rację. Wierze, ze coś mnie chroni. Ok. wolę nazywać to coś SW. Jednakże wiara moja w Boga nie uległa zatraceniu, tyle, że nie lubię jej nadużywać, bowiem żyję w przekonaniu, że jeśli nie my sami się podniesiemy z zaistniałych dołków, to Bóg za nas tego i tak nie zrobi. Nauczyłam się wierzyć w siebie, choć jak widać pogubiłam sie po drodze. Co ciekawe, to ja już od lat dziestu sama musiałam o siebie zadbać. Tak wyszło. Cały czas popełniając błędy staram się wychodzić z opresji z twarzą.
I teraz chcę też wyjść z tego uzależnienia z twarzą.

Jak czytam tutaj posty, to tym bardziej wierzę, że wytrwam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 12:26 #34

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
Alchemia napisał:
Ja natomiast uważam że ważne jest dlaczego się pije.
Oj, ile ja miałam powodów, żeby zapomnieć o problemach choć na chwilę, być w tym czasie rozrywkową na swój sposób, a inni postrzegali mnie, za kogoś, kto żyje szczęśliwie i nie martwi sie niczym. A w gruncie rzeczy borykam się na co dzień z rożnymi przeciwnościami losu i w sferze finansowej i zdrowotnej swojego dziecka (Już do końca życia będę opiekunem dziecka) i samotności i bezsilności poprzeplatane stanami depresyjnymi.

Chcę borykać się ze swoją codziennością, ale bez wspomagania się %. To doprowadzić może tylko do jednego: utraty dzieci, mieszkania i swojej tożsamości i wiele wiele wiecej...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kiedyś współ... dziś alko... 2019/06/29 12:35 #35

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 738
  • Otrzymane podziękowania: 872
Chyba nie ma człowieka ,który żyje bez większych-mniejszych problemów ale przecież wiemy ,że nie wszyscy są alkoholikami-tzn.że umieją żyć -rozwiązywać swoje problemy nie uciekając od nich do alkoholu tak jak to robią alkoholicy ,czyli można inaczej ..niby taka mała różnica a jak wiele znaczy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Iwanka