Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Cześć, dziś mój pierwszy dzień

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/05 21:03 #1

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 266
Witajcie,
wczoraj wieczorem, mając oczywiście kilka promili, podjąłęm decyzję o zaprzestaniu.
W ciągu ostatniego roku kilkakrotnie podejmowałem taką decyzję, ale po 2/max 3 dniach marsz do sklepu po %.
Tym razem chciałbym, by było inaczej.
Żona ma podobny problem, a decyzja o zaprzestaniu jest obopólna. Dzisiaj nasz pierwszy trzeźwy dzień, oczywiście nie bez porannego kaca. Cieszę się jednak, że jutro nie będzie kaca, aczkolwiek spodziewam się, że nocka nie będzie łatwa.
Pozdrawiam
Wojtek
PS. Więcej napiszę jutro, bo zaraz muszę lecieć w kimono.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, kris66, Waldek, ed_ka, novi, Portowiec1948

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/05 21:08 #2

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1663
  • Otrzymane podziękowania: 3704
Witaj Wojtku na forum :czesc: To bardzo dobrze,że Jesteś tutaj z nami %%-
Jestem Waldek alkoholik.
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/05 21:08 #3

  • Namika
  • Namika Avatar
Newlife :czesc: Namika
Witam na trzeźwej drodze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/05 21:09 #4

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2183
  • Otrzymane podziękowania: 1817
Decyzja bardzo dobra, tylko sama decyzja, to moim zdaniem trochę mało, no ale od czegoś trzeba zacząć. Witaj na forum, jestem Marta alkoholiczka. :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/05 21:15 #5

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1363
  • Otrzymane podziękowania: 2867
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/05 21:19 #6

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 266
Wow, jaki błsykawiczny odzew, dziękuję.
Marta 74 - szerzej się rozpiszę w najbliższych dniach. Pozdrawiam i dobrej nocki, do jutra!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/06 03:44 #7

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2962
  • Otrzymane podziękowania: 6172
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/06 04:05 #8

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1668
  • Otrzymane podziękowania: 2719
Cześć :czesc: jestem Marcin alkoholik, trzeźwy dzięki programowi 12 kroków i Wspólnocie AA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SynKróla

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/06 05:23 #9

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 742
Siemka :czesc: Marcin jestem alkoholikiem witaj wśród swoich
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/06 05:41 #10

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2339
  • Otrzymane podziękowania: 7423
Tsu :czesc: Wojtek
To czekam na ten dalszy ciąg
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/06 06:02 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15668
  • Otrzymane podziękowania: 22750
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/06 06:24 #12

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 349
  • Otrzymane podziękowania: 494
Cześć, jestem Kolbek i jestem alkoholikiem :czesc:

No to jak decyzja podjęta to proponuję kuć żelazo póki gorące. Wybrać się do specjalisty od uzależnień, rozpocząć terapię. Albo\I wybrać się na miting AA. Ja chodzę na mitingi, w tej chorobie bardzo ciężko jest sobie samemu\samej poradzić, wiele razy próbowałem i nie potrafiłem. Dopiero jak się przełamałem i zacząłem chodzić na mitingi to się zaczęło "udawać", zrozumiałem że nie jestem z tym problemem sam, zacząłem otwierać oczy na świat i na siebie samego.

Mądrych wyborów życzę.
Fajnie, że jesteś @};- %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Teano

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/06 07:29 #13

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 254
  • Otrzymane podziękowania: 343
Cześć. Również podjęłam taką decyzję, mąż też ma problem...ale ja chyba jednak większy. Jeszcze nawet z nim nie rozmawiałam bo póki co próbuje sama jakoś się ogarnąć, nie jest to proste bo piwo cały czas jest w domu ,mąż kupuje bo codziennie pije piwo ale on dwa i idzie spać...w weekendy pijemy drinki, mocniejszy alkohol również kupuje mąż, on jeszcze jako tako nad tym panuje,ja straciłam kontrolę i doszłam do wniosku, że muszę nas ratować...bo mąż jakoś się trzyma ale już dużo nie brakuje żeby i on stracił kontrolę. Mamy dzieci.
Pozdrawiam i siły życzę.
Momento Mori
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Margaretka

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/06 13:49 #14

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2962
  • Otrzymane podziękowania: 6172
%%- Witam.
Jolita@
..."on jeszcze jako tako nad tym panuje,ja straciłam kontrolę i doszłam do wniosku, że muszę nas ratować...bo mąż jakoś się trzyma ale już dużo nie brakuje żeby i on stracił kontrolę. Mamy dzieci."
Na Siebie masz wpływ, tylko na siebie. Poproś o pomoc specjalistów. Nie wstydź się prosić.

Warto wiedzieć.
Alkohol to trucizna.
Abstynencja to stan organizmu.
Trzeźwienie to proces.
Alkoholizm to choroba postępująca... bywa śmiertelna.

Spokojnego popołudnia.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jolit@

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/06 16:44 #15

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1584
  • Otrzymane podziękowania: 1810
:czesc: Wojtek
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/06 16:46 #16

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12403
  • Otrzymane podziękowania: 15693
Witaj :czesc:
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/06 19:58 #17

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 266
Witaj Monika :czesc:

Widzę, że jest tu trochę osób mieszkających w Niemczech, ja z kolei mieszkam w Danii. Problem rozpoczął się niecałe 3 lata temu, gdy przeprowadziliśmy się na południe, bliżej niemieckiej granicy. Niecała godzina do alkoholowej Mekki, czyli Flensburga. Właściwie nie tylko alkoholowej, bo kupowało się wiele innych rzeczy – spożywkę, elektronikę, płyny do prania itd., bo w DK nie dość, że drogo, to całe gucio jest w sklepach. I tak braliśmy rozmaite piwka, bo i tańsze i smaczniejsze niż carlsbergi. Jednak wtedy nie było jeszcze tak źle - nie było picia na co dzień, ani binge drinking. Problem pojawił się dopiero po roku, po kolejnej przeprowadzce, de facto dalej od granicy. To w związku z moją nową pracą, która od pierwszego dnia nie przypadła mi do gustu. Dodatkowo zacząłem trochę dorabiać w poprzednim miejscu pracy, więc w domu byłem rzadziej. Żona czuła się samotna. A że mnie robota się nie podobała, jednak musiałem wytrzymać, no to dawaj potopimy smutki. Co prawda częstotliwość wyjazdów do Tysklandu zmalała, to raczyliśmy się częściej carlsbergami niż becksami czy paulanerami. Frustracja rosła, a proporcjonalnie do niej ilość spożywanego alkoholu, no i częstotliwość. W pracy ani przed pracą nie piłem, ale na kacu często się stawiałem. Żona zaczęła w samotności popijać i błędne koło się toczy. W międzyczasie zacząłem ponownie palić papierosy, po ponad 3 letniej przerwie. Picie było praktycznie codziennie, 3 piwka na łeb to minimum, dochodziło nawet i do 10. Czasem klinowanie na good morning, na szczęście niezbyt często. Zeszłoroczne wakacje…. Dzień w dzień. Święta – przepite, o dziwo akurat w Sylwestra nie było zbyt brutalnie. Żona wielokrotnie, będąc pijana, mówiła, że już ma dość, ja też miałem dość – chciała odejść, obiecywaliśmy sobie nawzajem, że od jutra stop. Taki JUTRYZM. A skoro od jutra stop – to jeszcze trzeba coś dziś machnąć, i zaraz szedłem do sklepu albo na stację benzynową. I tak w koło Macieju. Nieobecności z tytułu kaca miałem ze 2.
Przedwczoraj jednak postanowiliśmy skończyć – żona ma jakąś internetową grupę znajomych z podobnymi problemami. Dzisiaj drugi dzień bez alkoholu – nocka była ciężka, trudno było zasnąć, ale przynajmniej z ust nie waliło procentami i głowa nie bolała
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Havana, Portowiec1948, Carla746

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/06 21:13 #18

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6724
  • Otrzymane podziękowania: 9511
Newlife :czesc:
Piszesz o browarach takich, śmakich i owakich :lol: i chyba potwierdzasz podejście ludzi do tego trunku. Dziś wielu zaczyna od piwa, bo jest "lekkim" alkoholem, reklamowanym legalnie - "więc chyba nie może zaszkodzić".
Kusi różnorodność marek, smaków, mocy i wielu twierdzi, ze nic tak nie schładza jak zimny browar.
Owszem - schładza, przede wszystkim zapał do pracy. :ymdevil:
Jestem piwoszem, brzmi prawie normalnie, bez podejrzeń.
Jestem smakoszem wina - też jakoś kulturalnie.
Natomiast jestem smakoszem wódek już trochę dziwi, zwłaszcza tych czystych.
Jak by nie patrzeć usprawiedliwianie picia walorami smakowymi jest już podejrzane, bo każdy kto raz spróbował alkoholu poczuł jego pierwsze działanie - poprawę nastroju i niemal natychmiastowe, niezawodne działanie.
Mówienie o smakach to "ściema". Do trunków ciągnie "magia" działania alkoholu.
Skąd te moje wywody - nie wiem. Tak mnie jakoś naszło po tych Twoich carlsbergach, becksach i paulanerach.
Dobrze, że chcesz zabrać się za problem Ty i żona. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2019/06/06 21:14 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Cyrax 666, Portowiec1948, Carla746, Jolit@, Newlife

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/07 11:55 #19

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 266
Witaj Andrzejej :czesc:
Nigdy nie uwazalem, ze piwo to nie alkohol, jak niektorzy twierdza.
Oprocz piwa to byly tez inne trunki w moim menu - whiskey, wino, gin itd.
A piwo to faktycznie schladza zapal do pracy, nawet wrecz zmraza. Wczorajszy trzezwy wieczor wykorzystalem na utlizacji resztek artykulow spozywczych i zrobilem 3 rozne salatki. Po pijaku na pewno nie chcialoby mi sie tego robic.
Alkohole sa rozne, smaki sa rozne, mianownik natomiast jest jeden.
Tymczasem ciesze sie kolejnym trzezwym dzionkiem i mam nadzieje ze weekend tez spedze na trzewo.
Pozdrawiam i przepraszzam za niemanie polskich znakow.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Marta74, Havana, Tomoe

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/07 14:18 #20

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 349
  • Otrzymane podziękowania: 494
No dobrze ale co zamierzasz zrobić?

Wiele razy miałem tak, że od jutra koniec, nawet jeśli faktycznie od jutra był "koniec" to trwał on wyjątkowo krótko, tak z tydzień. Samemu jest bardzo ciężko, dla mnie to było nie realne do zrealizowania, dlatego trzeźwieję w grupie wśród Anonimowych Alkoholików. Jest o wiele łatwiej, przyjemniej. Jest jeszcze terapia, jedna droga nie wyklucza drugiej, można je łączyć. Opanowywanie problemu samemu nie polecam.
Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/07 14:30 #21

  • Donata J
  • Donata J Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 145
  • Otrzymane podziękowania: 128
:czesc: Super ze Ci się udało.Ja wczoraj zjadlam świetną kolację.Dziwne to bylo robic kanapki serio.Zawsze jakies chipsy itp..Dzis bedzie drugi wieczor bez... wiadomo czego Nie wiem jak to zniosę ale się postaram.Boję się nudy.Mialam juz swoje wieczorne rytułałya tu taka pustka jakas..az glupio pisac
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/07 14:37 #22

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 349
  • Otrzymane podziękowania: 494
Nawyki można się oduczyć.

Ja latami miałem zwyczaj, że wracałem późnym wieczorem do domu z pracy, brałem kąpiel i oglądałem serial w towarzystwie 3 piw (o weekendzie to już nawet nie wspominam). Oczywiście, na początku był dość spory dyskomfort, uczucie, że czegoś mi brakuje. Ale minęło. Teraz w wieczory cieszę się, że idę spać trzeźwy. Jak piłem, to się zastanawiałem dlaczego nie mogę po prostu zasnąć ze zmęczenia, jak normalni ludzie niepijący dzień w dzień alkoholu przed snem (oczywiście tutaj retoryka, wiedziałem dlaczego ale bardzo mi brakowało tego zasypiania ze zmęczenia).

Ja dałem czas czasowi, zastąpiłem jedne nawyki drugimi, na początku nic ze sobą nie robiłem ale tą pustkę zapełniłem dopiero na mitingach AA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Donata J

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/07 16:23 #23

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 160
  • Otrzymane podziękowania: 216
Marcin, :czesc: powodzenia na trzeźwy szlaku!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/07 21:00 #24

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 266
Trzeci dzień bez alkoholu, jak na razie, odpukać, bez problemów. Trudno było zasnąć pierwszej nocy, często się rozbudzałem. Wczorajszej nocy było lepiej, więc mam nadzieję, że dziś pójdzie jeszcze lepiej.
Cudowne uczucie budzić się bez trampka w ustach, bez bólu głowy i dyskomfortu w brzuchu, bez strachu że ktoś w pracy wyczuje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/08 05:33 #25

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 307
  • Otrzymane podziękowania: 480
Warto od razu dzialac !
To choroba iluzji i za kilka dni gdy poczujesz sie lepiej fizycznie i psychicznie przyjdze euforia i mysl, ze "chyba nie bylo wcale tak zle" i "skoro nie jest zle, to mozna znow sie napic".
Jakis dalszy plan ?
Terpia, mitingi AA, w twojej okolicy ?

Ja sam, nie dalem rady, ale dzis jest inaczej. Jestem trzezwy dzis, dzieki temu , ze poszedlem sladami tych, ktorym sie udaje zyc szczesliwym zyciem mimo swojej choroby.

Darek alkoholik i narkoman.
"Everything is gonna be alright"
Ostatnio zmieniany: 2019/06/08 05:34 przez darek70.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/08 07:14 #26

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 160
  • Otrzymane podziękowania: 216
Organizm się przyzwyczaił do usypiacza w postaci alkoholu, żeby poprawić jakość snu to proponuję w dzień trochę potruchtać na świeżym powietrzu żeby się trochę zmęczyć. Wieczorem jakieś zioła, Waleriana, Melisa ogólnie dostępne w aptece. Normalny sen powróci, ja jak przestałem pić to praktycznie od początku zacząłem biegać systematycznie po lesie. Po ok 2 tyg. powrócił normalny sen, a wtedy spałem i to nawet bywało że po 10 h czasami , bo organizm tego potrzebował. Ogólnie wręcz byłem potem przez kolejne miesiące strasznie zdziwiony jak bardzo potrzebuje snu i jak sporo. Jak piłem to takie spanie w kratkę, jak się upiłem to spałem po 10 do 11 godzin, ale i tak wstawałem wypruty na kacu, z kolei jak miałem przerwy w piciu to jak chciałem pospać to ni huhuh , 4 do 6 godzin i wsio, a w dzień co chwilę mnie łamało. To było straszne, człowiek o 24 usypiał, spał na raty do 5:30 i się wstawało bo już nie szło spać... Dobrze że to już mam za sobą. Bez snu głowa i organizm wysiada...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/08 07:48 #27

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 266
Hejka!
Z tym snem to masz absolutną rację Novi. Co prawda spałem dzisiaj dłużej niż po alkholu, jednak czuję się niedospany. Niesamowite, że można funkcjonować śpiąc 6 godzin po alkoholu (sen absolutnie nieregenerujący), a dłuższy sen na sucho i człowiek bardziej zmęczony.
Cóż, jak mózgownica przez długi czas była poddana alkoholowemu praniu, to niemożliwym jest zmiana toru w ciągu kilku dni. To długotrwały proces. Myślę, że w trakcie mojego spożywania moje funkcjonowanie poprawiło spożywanie różnych ziół, suplementów, witamin, minerałów.

Do Darka 70 - dziękuję za info - jestem świadomy, że mogę się złamać po kilku dniach abstynencji. Podświadomość podpowie - patrz, już cały tydzień na sucho, strzel sobie jedno. Wiem, że tak może się stać. Co do grup, meetingów to jeszcze się nie rozglądałem, trochę się boję i wstydzę, co wszyscy uznają za zupełnie naturalną reakcję. Porozglądam się za tym, najlepiej gdzieś poza moim miastem.
A propos, Darek - żyjesz w Szwecji - niby państwo próbuje kontrolować spożycie alkoholu ale chyba z kiepskim skutkiem
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Donata J

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/08 08:27 #28

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 160
  • Otrzymane podziękowania: 216
Dlatego pijący ludzie dużo krócej żyją, mniej śpią, chodzą na rauszu , alkohol tłumi zmęczenie. Ja sam się zastanawiam jak ja przez długie lata łaczyłem bieganie z piciem i spałem jak mysz pod miotłą. Fakt ze wtedy co jakiś czas wtedy przychodziło te potworne zmęczenie, że ledwo chodziłem, lub co gorsza jakieś złamanie powysiłkowe lub zerwanie mięśnia, to był w dużej mierze z braku regeneracji przez to że piłem .... Teraz sport na trzeźwo to inna bajka, ale o tym może w swoim wątku napiszę kiedyś trochę więcej....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/08 09:06 #29

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 266
Masz rację, alkohol tłumi uczucie zmęczenia, po odstawieniu jest to jakby inna forma zmęczenia.
Obecnie prowadzę głównie kanapowy tryb życia, aczkolwiek odżywiam się całkiem zdrowo, żadnych fastfoodów, gotowców, tylko domowe jedzenia, sałatki itd.
Sportów nie uprawiam, ale pamiętam dobrze, jak przed 2 laty codziennie chodziłem kilka km dziennie, i moje samopoczucie było dobre. Co prawda konsumpcja alkoholu była wtedy mniejsza.
Najwyższy czas reaktywować spacery, to szybnciej te toksyny z organizmu wyparują.
Zaraz będę szykować materiał na grilla, nota bene pierwszego od lat bez alkoholu, znajoma przyjeżdża w odwiedziny, na szczęście autem :grin:
Chyba jednak patelnia grillowa pójdzie w ruch bo pogoda niespecjalna.
Pozdrawiam i miłego dzionka życzę, 3majcie się
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): novi

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/08 10:25 #30

  • novi
  • novi Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Nie piję od 10 czerwca ,2018r
  • Posty: 160
  • Otrzymane podziękowania: 216
Apropo grill , ostatnio jak rozciagałem się po biegu pod blokiem widziałem jak ekipa idzie , dwie reklamówki pełne piwa jakieś jezdnie i idą szczęśliwi i zadowoleni z życia:) , nagle jeden zatrybił, xxx zapomnieliśmy wziąść że sobą grilla ;) bywa ;)
Ostatnio zmieniany: 2019/06/10 09:25 przez Moni74. Powód: zakaz używania przekleństw, wulgaryzmów itd.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/10 09:22 #31

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 266
No i nawaliłem :wmur:
Przedwczoraj przyjechała znajoma, whisky poszło w ruch, wczoraj piwo a dziś zdychawa. Zły jestem na siebie, ale dziś nie zamierzam pić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/10 09:28 #32

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12403
  • Otrzymane podziękowania: 15693
Udasz się po wsparcie w realu? Może jakaś forma pomocy online. Sam sobie nie radzisz, to już chyba, na pewno wiesz :-?
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/10 09:33 #33

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo nie przywiązuj
  • Posty: 411
  • Otrzymane podziękowania: 722
a kiedy przyjeżdża następna znajoma(y)? bo może nie warto liczyć dni.
Piotr alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/10 09:38 #34

  • Newlife
  • Newlife Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 236
  • Otrzymane podziękowania: 266
Bardzo blisko mnie jest ośrodek AA. Odkryłem to całkiem przypadkowo, idąc do skklepu po wiadomo co. I tak patrzę, stoi grupka ludzi koło szkoły, wieczorami co kilka dni. Zastanawiałem się, co oni tam robią, bo szkoła nieczynna o tej porze, potem wbiłem w googlarce adresy AA w moim mieście i wyszło...
Mam kolegę w robocie, który podobno miał problemy z alkoholem, zasłyszałem od osób trzecich, niewykluczone że to prawda, bo kilkakrotnie zapraszałem go do siebie na picie, to nigdy nie miał czasu. Chciałbym z nim o tym porozmawiać, ale boję się poruszyć ten temat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Cześć, dziś mój pierwszy dzień 2019/06/10 09:42 #35

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12403
  • Otrzymane podziękowania: 15693
Nie ma ośrodków AA, są ośrodki leczenia uzależnień czyli forma terapii alkoholowej.
Wspólnota AA - mityngi, spotkania niepijących alkoholików, terapeuty brak.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.