Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Jak to przerwać?

Jak to przerwać? 2019/06/04 20:34 #1

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 319
  • Otrzymane podziękowania: 435
Witam, wpadłam w jakiś marazm, nie umiem wyjść z picia....rano wstaję i czuje się tak źle, że muszę coś wypić, serce mi lata tchu mi brak i do tego jestem cała w plamach, ja mam dzieci jedna ma 10 lat prawie a druga półtora roku ja nie mam ich z kim zostawić, muszę być...pomóżcie mi co ja mam zrobić żeby rano moc oddychać i wyglądać normalnie? Uczulenie na alkohol mam czy co? Nie rozumiem tych plam to jest wysypka Jak bym w pokrzywy wpadła a wypije piwo to znika i nawet oddech mi się uspokaja. Ale mam dość nie mogę tak żyć, mam dzieci, muszę się nimi zająć....
Per aspera ad astra
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Jak to przerwać? 2019/06/04 20:41 #2

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2225
  • Otrzymane podziękowania: 1860
Przerwać można tylko w jeden sposób, nie pić pierwszego piwa. Może masz uczulenie na alkohol, a może organizm zatruty nim, takie daje objawy, tego nie wiem. Witaj na forum, jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jolit@

Jak to przerwać? 2019/06/04 20:53 #3

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 319
  • Otrzymane podziękowania: 435
Ale ja się boję, że mi się coś stanie....to jest okropne, poczucie niepokoju, brak tchu...mam wrażenie, że serce mi stanie i tylko to piwo jest ratunkiem a muszę się ratować bo mała mi przy nogach stoi i beze mnie zginie
Per aspera ad astra
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/04 21:05 #4

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2225
  • Otrzymane podziękowania: 1860
A nie boisz się, ze coś ci sie stanie, jak nadal będziesz piła? Piwo nie jest żadnym ratunkiem, ratunkiem jest trzeźwość, myślałaś, żeby udać sie po pomoc? Mi pomogła terapia,bez niej nadal bym piła, o ile bym jeszcze żyła.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Carla746, Donata J

Jak to przerwać? 2019/06/04 21:09 #5

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 319
  • Otrzymane podziękowania: 435
Ja nie mam jak sie udać po pomoc,nie mam co z dziećmi zrobić....ja naprawdę tylko chce wytrzeźwiec a potem już sobie poradzę...Tzn wytrzeźwiec wyjść z tego co najgorsze, jeszcze nie śpię bo nie mogę spać, a potem muszę cały dzień z dzieckiem siedzieć i dlatego ratuje się tym piwskiem bo muszę być, jakbym dziecka nie miała to poszlabym spać i tyle.
Per aspera ad astra
Ostatnio zmieniany: 2019/06/04 21:10 przez Jolit@. Powód: Literówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/04 21:16 #6

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2225
  • Otrzymane podziękowania: 1860
Jesli teraz pijesz, to nie pisz, takie są zasady.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/04 21:39 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
Witaj :czesc:
Co to dla Ciebie oznacza, wyjść z tego co najgorsze? Skąd wiesz co potem i że sobie poradzisz, skoro sama sobie nie radzisz. Przestać pić tylko sama możesz, a dalej już nie sama. Organizm daje sygnały, ignorujesz je i święcie wierzysz, że piwo Cię ratuje. Raczej w dół, w dół lecisz, pomoc wskazana.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/04 21:58 #8

  • Plutoniczna
  • Plutoniczna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkohol niszczy zalety człowieka .
  • Posty: 263
  • Otrzymane podziękowania: 410
Mi pomógł detoks,następnie terapia .
Sama nie dałabym rady .
Małgosia alkoholiczka .
Dziś nie piję .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/04 23:03 #9

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1730
  • Otrzymane podziękowania: 1930
:czesc: Jowito
Wytrzeźwiec to wcale nie jest taka prosta sprawa. Nie miałem alkoholu w ustach od ponad 22 miesięcy i jeszcze do dziś nie mówię, że jestem trzeźwy, mówię zwykle o abstynencji. Nie czuję się trzeźwy, bo jeszcze niekiedy budzą się demony, bardzo rzadko, ale jednak. Myślę, że trzeźwy będę wtedy, gdy zmieni mi się myślenie na tyle, że nie będzie w nim miejsca na zwidy przeszłości. Tak a propos. Co to według Ciebie znaczy, że sobie poradzisz, jak wytrzezwiejesz?
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jolit@

Jak to przerwać? 2019/06/05 05:13 #10

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 793
  • Otrzymane podziękowania: 956
Hej Jowita :czesc: Marcin jestem alkoholikiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 05:53 #11

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 319
  • Otrzymane podziękowania: 435
To znaczy poczuć się na tyle dobrze by móc walczyć na trzeźwo. Wstałam, czuje się oczywiście źle ale nic nie wypilam.
Per aspera ad astra
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Tomoe, darek70

Jak to przerwać? 2019/06/05 05:56 #12

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 319
  • Otrzymane podziękowania: 435
Przepraszam to była odpowiedź do Moni74,jeszcze nie wiem do końca jak to forum działa...
Per aspera ad astra
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 05:57 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 16193
  • Otrzymane podziękowania: 24156
Witaj :czesc:
Piwo jest ratunkiem złudnym i tylko na chwile. Z czasem będziesz go potrzebowała więcej i częściej, aż do momentu takiego upojenia, że dzieci staną się dla Ciebie całkiem nieważne.
Tak wygląda postęp tej choroby.
Dlatego proponuję byś jednak znalazła czas na spotkanie ze specjalistą, to nie trwa długo, na początek ok. pół godziny. Myślę, że ten czas, który poświęcasz na bieganie po browar lepiej spożytkować na coś co da Ci wiarę, że możesz żyć inaczej.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jolit@

Jak to przerwać? 2019/06/05 06:00 #14

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 319
  • Otrzymane podziękowania: 435
Marusza napisał:
:czesc: Jowito
Wytrzeźwiec to wcale nie jest taka prosta sprawa. Nie miałem alkoholu w ustach od ponad 22 miesięcy i jeszcze do dziś nie mówię, że jestem trzeźwy, mówię zwykle o abstynencji. Nie czuję się trzeźwy, bo jeszcze niekiedy budzą się demony, bardzo rzadko, ale jednak. Myślę, że trzeźwy będę wtedy, gdy zmieni mi się myślenie na tyle, że nie będzie w nim miejsca na zwidy przeszłości. Tak a propos. Co to według Ciebie znaczy, że sobie poradzisz, jak wytrzezwiejesz?

Co znaczy, że sobie poradzę jak wytrzeźwieje? Będę mieć siłę by myśleć, zająć się domem i dziecmi, dzisiaj wstałam i nie jest dobrze, jestem rozdygotana w środku, chciałabym wstawać i tego nie czuć, czuć się dobrze, tylko to potrwa bo ja bez alkoholu spać nie mogę.
Per aspera ad astra
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 06:09 #15

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1855
  • Otrzymane podziękowania: 3123
Cześć :czesc: jestem Marcin alkoholik, trzeźwy dzięki programowi 12 kroków i Wspólnocie AA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 06:17 #16

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 793
  • Otrzymane podziękowania: 956
To co się z Tobą dzieje teraz to są skutki odstawienne i mogą potrwać dwa trzy dni zależy od organizmu i czasu ile piłaś z własnego doświadczenia powiem że jeżeli teraz nie pójdziesz po pomoc,a jakimś cudem wytrzymasz bez piwa i poczujesz się lepiej po jakimś czasie zaczniesz znowu tak działa alkoholizm może masz kogoś
bliskiego z kim zostawisz dzieciaczki i leć po pomoc mądrych wyborów
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jolit@

Jak to przerwać? 2019/06/05 07:16 #17

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 409
  • Otrzymane podziękowania: 727
Cześć.
Byłem jeszcze niedawno w tym samym błędnym kole. Piłem żeby usunąć, potem by móc znów zasnąć, a potem Jeszce rano poprawka, by wogole funkcjonować.
Jak pisze jeden z nas tutaj, początki są trudne, a potem będzie lepiej. Ja dziś nie piję w każdym razie.
Warto nie pić.

Darek, alkoholik i narkoman
"Everything is gonna be alright"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Flowerium

Jak to przerwać? 2019/06/05 07:37 #18

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 319
  • Otrzymane podziękowania: 435
darek70 napisał:
Cześć.
Byłem jeszcze niedawno w tym samym błędnym kole. Piłem żeby usunąć, potem by móc znów zasnąć, a potem Jeszce rano poprawka, by wogole funkcjonować.
Jak pisze jeden z nas tutaj, początki są trudne, a potem będzie lepiej. Ja dziś nie piję w każdym razie.
Warto nie pić.

Darek, alkoholik i narkoman

Właśnie, ja też piję by móc w ogóle funkcjonować. Jeżeli piję wódkę to potem się lecze piwem 2,3dni ...A kiedy już myślę,ze jest dobrze to od nowa wpadam w to samo.
Per aspera ad astra
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 07:44 #19

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4569
  • Otrzymane podziękowania: 7689
Witaj Jolit@
Ja mam na imię Alicja, jestem alkoholiczką, trzeźwą dzięki profesjonalnej terapii, programowi 12 kroków i spotkaniom Wspólnoty AA.
Masz zespół abstynencyjny, tak się on właśnie objawia. Możesz się wspomóc, zażywając elektrolity, suplementując się potasem, magnesem, witaminami z grupy B (alkohol wypłukuje je z organizmu), jedząc słodycze i pijąc bardzo dużo wody mineralnej.
kwiaaatek
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jolit@

Jak to przerwać? 2019/06/05 08:56 #20

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 379
  • Otrzymane podziękowania: 625
Cześć. Tak jak wszyscy piszą, to organizm się buntuje, bo nie poisz go piwskiem, czy wódą. Można to złagodzić waląc szklankę wódki, czy jakieś piwo, ale to pomoże na krótki czas, bo trzeba wszystko odchorować, nie ma zlituj się.
Ja, gdy byłem totalnie zatruty, że już nie przyjmowałem alkoholu, to łyknąłem na początek łyżeczkę miodu i go ciućkałem. Później trochę herbaty słodkiej ciepełj pitej po łyku, bo więcej się nie dało. Trwało to u mnie dobę po której leciutko lepiej zaczynałem się czuć fizycznie. Po dwóch dobach było ok. Tyle, że z ciałem, flakami, żołądkiem, ale z głową już nie. O ile kilka dni trzymał mnie wstręt do picia, to później już odzyskiwałem werwę i myślalem o piciu dalej. Tu trzeba się wziąć za siebie i nie pić. To błędne koło, które jak się rozkręci, ciężko jest zatrzymać i może spowodować wypadnięcie z planszy życia.
Najprostsze rozwiązania to nie pić tylko dzisiaj, czyli program 24h, program HALT, a jak przyjdzie ochota na picie, to zajmij czymś żołądek. Ja piję wodę gazowaną ze sokiem, ogólnie wypełniam czymś "bebechy". Nie jest lekko, ale jest łatwiej. Picie jest fajne, ale do pewnego momentu, później jest tylko gorzej. Aha. I nie myśl, że już nigdy nie wypijesz czegoś z procentami, bo oszalejesz. W tej kwestii skupić się trzeba na dniu dzisiejszym, bo jak mówią: Jak dzisiaj się nie napijesz, to się ni upijesz. Proste jak drut.
Pozdrawiam Łukasz, też z tej "firmy".
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, kris66, darek70, Gojia, Jolit@

Jak to przerwać? 2019/06/05 09:23 #21

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 319
  • Otrzymane podziękowania: 435
Po prostu alkohol już mnie wykończył. W weekend razem z mężem wieczorami wypijemy flaszkę ale potem trzeba wstać, dziećmi się zająć a jest kac więc już w południe klina...i tak do wieczora 3 piwa, wieczorem kolejne 3 wstaje i znowu to samo. Chciałam zaznaczyć, że nie upijam się do nieprzytomności z racji tego, że mam dzieci i resztki zdrowego rozsądku ale cały czas utrzymuje pewnien poziom alkoholu we krwi, nie jestem pijana tylko na lekkim rauszu. Dzisiaj póki co nic nie wypiłam...mam serdecznie dość. Muszę to przerwać.
Per aspera ad astra
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 09:47 #22

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 907
  • Otrzymane podziękowania: 1516
Jolit@ napisał:
Po prostu alkohol już mnie wykończył. W weekend razem z mężem wieczorami wypijemy flaszkę ale potem trzeba wstać, dziećmi się zająć a jest kac więc już w południe klina...i tak do wieczora 3 piwa, wieczorem kolejne 3 wstaje i znowu to samo. Chciałam zaznaczyć, że nie upijam się do nieprzytomności z racji tego, że mam dzieci i resztki zdrowego rozsądku ale cały czas utrzymuje pewnien poziom alkoholu we krwi, nie jestem pijana tylko na lekkim rauszu. Dzisiaj póki co nic nie wypiłam...mam serdecznie dość. Muszę to przerwać.
wiesz co tu można wyczytać ?
Dzieci przeszkadzają Ci w piciu, pij dalej państwo zajmie się dziećmi.
Widziałaś kobiety snujące się na dworcach?
one też miały kiedyś dzieci, ktoś mówił do nich.
kocham cię mamo , nie pij już.

w pewnym momencie granica lekkiego rauszu zniknie, nie zauważysz tego
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, jerzak, Tomoe, Zakapior, Gandalf, Gojia, AGA54, Jolit@, Flowerium

Jak to przerwać? 2019/06/05 10:05 #23

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 319
  • Otrzymane podziękowania: 435
Dlatego szukam pomocy, nigdy w życiu nie Chciała bym moich dzieci stracić, mieszkam w Niemczech. Jestem tu sama, mąż jest cały dzień w pracy, do najbliższego polskiego psychiatry mam 50 km.z niemieckim się nie dogadam. A potrzebuje terapi wiem to, mogę przestać pić ale głowę będę mieć nadal chorą.
Per aspera ad astra
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 10:18 #24

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 907
  • Otrzymane podziękowania: 1516
są w D polskojęzyczne grupy AA, myślałaś o tym ?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 12:07 #25

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2521
  • Otrzymane podziękowania: 8272
Zacząłem chodzić na mityngi w Anglii, kiedy moja znajomość angielskiego była dosyć słaba. To nie przeszkodziło w tym, żebym dostał ogromnie dużo wsparcia do zachowania trzeźwości. A też pomogło mi to w nauce języka. Polecam
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Jak to przerwać? 2019/06/05 12:10 #26

  • 2ksiezyce
  • 2ksiezyce Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 76
  • Otrzymane podziękowania: 161
Jolit@ napisał:
Dlatego szukam pomocy, nigdy w życiu nie Chciała bym moich dzieci stracić, mieszkam w Niemczech. Jestem tu sama, mąż jest cały dzień w pracy, do najbliższego polskiego psychiatry mam 50 km.z niemieckim się nie dogadam. A potrzebuje terapi wiem to, mogę przestać pić ale głowę będę mieć nadal chorą.
Ja też mieszkam w Niemczech, na zadupiu (RLP).
Dogaduję się dobrze po niemiecku, mieszkam tu już wiele lat, próbowałam terapii, ale nie powiedziałam lekarzom (bo nie pytali, myślałam, że nie jest tak źle, skoro nawet nie zauważyli)), że mam problem z alkoholem. Tylko depresja. Dobry lekarz mógłby rozpoznać, a oni nie. Dziwili się, że antydepresanty nie działają, a ja piłam i łykałam prochy.
Chcę teraz spróbować terapii online na skype z jakimś polskim lekarzem lub psychologiem. Powiem prawdę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 12:27 #27

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12750
  • Otrzymane podziękowania: 16399
Jola tutaj o psychologa chodzi. Do czego Ci psychiatra potrzebny, lekarstwa na co, na jaką chorobę?
Jest w Niemczech kilka klinik gdzie terapia w większości jest po polsku lub częściowo, oczywiście wspierana jest również nauka niemieckiego.
Tutaj jeden z adresów www.lwl-klinik-warstein.de/de/ueber_uns/...tionen/RW/RW-polski/
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 12:58 #28

  • Havana
  • Havana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 966
  • Otrzymane podziękowania: 1338
2ksiezyce:) w Niemczech lekarz wierzy na slowo. Tutaj nie ma krecenia wiankow. Polacy (nie uogolniam) nauczeni jakby z domu, wypierania sie faktow, i brania tego za dobra monete. Udalo sie sie, przechytrzylam np. lekarza. On dobrze wie w czym rzecz, tylko nie ma podstaw do negowania tego, ze prawdy nie mowisz.
W koncu sama sobie szkodzisz nie jemu.

Kilka lat temu, podobnie jak Ty leczylam depresje, bedac swiadoma, ze wynika ona z picia. Pewnego slicznego przedpoludnia, zabrano mnie do szpitala, mialam cos ok. 2,5
promila we krwi. Nturalna koleja rzeczy powiadomiona zostala takze poradnia w ktorej leczylam depresje. Przy nastepnej wizycie w poradni, lekarz majac juz informacje co nawywijalam, slowem nie wspomnial, dlaczego zatailam moje picie.
Przyzwoitosci jednak mialam na tyle, ze to ja rozpoczelam temat alkoholu i poszlo... bez wytykania mi palcem klamstwa, skierowal na odpowiednia terapie.

Wstyd mi do dzisiaj za siebie, za klamstwa ktorymi karmilam ufajacym mi ludziom.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Jak to przerwać? 2019/06/05 13:44 #29

  • 2ksiezyce
  • 2ksiezyce Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 76
  • Otrzymane podziękowania: 161
Havana napisał:
2ksiezyce:) w Niemczech lekarz wierzy na slowo. Tutaj nie ma krecenia wiankow. Polacy (nie uogolniam) nauczeni jakby z domu, wypierania sie faktow, i brania tego za dobra monete. Udalo sie sie, przechytrzylam np. lekarza. On dobrze wie w czym rzecz, tylko nie ma podstaw do negowania tego, ze prawdy nie mowisz.
W koncu sama sobie szkodzisz nie jemu.

Kilka lat temu, podobnie jak Ty leczylam depresje, bedac swiadoma, ze wynika ona z picia. Pewnego slicznego przedpoludnia, zabrano mnie do szpitala, mialam cos ok. 2,5
promila we krwi. Nturalna koleja rzeczy powiadomiona zostala takze poradnia w ktorej leczylam depresje. Przy nastepnej wizycie w poradni, lekarz majac juz informacje co nawywijalam, slowem nie wspomnial, dlaczego zatailam moje picie.
Przyzwoitosci jednak mialam na tyle, ze to ja rozpoczelam temat alkoholu i poszlo... bez wytykania mi palcem klamstwa, skierowal na odpowiednia terapie.

Wstyd mi do dzisiaj za siebie, za klamstwa ktorymi karmilam ufajacym mi ludziom.

U Niemców nie ma (przynajmniej tak dużego) problemu ze wstydem. Natomiast jest problem z uczciwością i wianki kręcą jak (o ile nie bardziej) niż inni.
Już samo słowo alkoholik/alkoholiczka ma w naszym języku znaczenie pejoratywne i okropnie się kojarzy, zazwyczaj idzie w parze ze słowami złodziej, pijak, zdrajca, oszust, lump, kobieta lekkich obyczajów, przegryw.
W Niemczech jest Alkoholiker, Alkoholsucht lub von Alkohol abhängig.
Mamy od dziecka wbijane w głowę, że to wstyd, dno i degeneracja zostać alkoholikiem.
A kobieta alkoholiczka to jest dopiero obciach. To w rozumieniu wielu osób ktoś, kto leży obsikany na środku miasta z zadartą kiecą, łazi po melinach, śpi z kim popadnie i trzeba mu zabrać dzieci.
Trudno więc się dziwić, że z tak podkopanym poczuciem własnej wartości szukamy pomocy, chcemy coś zrobić, ale nie chce nam przejść przez gardło prawda.
To źle, jednak to raczej poczucie wstydu a nie chęć oszukiwania.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jolit@

Jak to przerwać? 2019/06/05 14:19 #30

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3280
  • Otrzymane podziękowania: 7313
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 14:39 #31

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 319
  • Otrzymane podziękowania: 435
Moni74 napisał:
Jola tutaj o psychologa chodzi. Do czego Ci psychiatra potrzebny, lekarstwa na co, na jaką chorobę?
Jest w Niemczech kilka klinik gdzie terapia w większości jest po polsku lub częściowo, oczywiście wspierana jest również nauka niemieckiego.
Tutaj jeden z adresów www.lwl-klinik-warstein.de/de/ueber_uns/...tionen/RW/RW-polski/
Próbowałam się ratować już dawno temu. Jeździłam do psychologa ale mimo iż powiedziałam jej, że popijam to ona nie widziała w tym problemu. Gadalysmy tylko o mojej 4letniej córce wtedy. Teraz już żaden psycholog mi nie pomoże, chyba że jakiś dobry, i tak jak pisze księżyce....kobieta alkoholiczka to skończone dno a ludzie nawet nie rozumieją tego, że ktoś próbuje o siebie walczyć, znajomi wiedzieli, że jeżdżę do psychologa po wielu latach wyzwali mnie od wariatek...i idź się lepiej leczyć takie teksty, co to ma być, lekarz od psychiki jak każdy inny ale ludzie nie zrozumieją. Ja potrzebuje terapi w ośrodku zamkniętym, ale....no nie mam możliwości. Więc już sama nie wiem co mam robić.
Per aspera ad astra
Ostatnio zmieniany: 2019/06/05 14:43 przez Jolit@. Powód: Literówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 15:02 #32

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1855
  • Otrzymane podziękowania: 3123
Przede wszystkim jest Ci potrzebny specjalista uzależnień, bo na tym forum logujesz się ze względu na swój alkoholizm prawda? Dlaczego tak bardzo uzależniasz swoją trzeźwość od innych ludzi? Niech sobie gadają, to ich sprawa. Oni teraz nie cierpią lecz Ty. Oni też za Ciebie nie wytrzeźwieją. Zacznij swoją pracę nad sobą od myśli, że robisz to tylko dla siebie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Jolit@

Jak to przerwać? 2019/06/05 15:57 #33

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 16193
  • Otrzymane podziękowania: 24156
Cześć Jolit :czesc:
Może Cię to zdziwi ale na Forum jest sporo osób, które mieszkają w Niemczech i są dzisiaj Trzeźwi.
Wiesz dlaczego są dzisiaj trzeźwi? Bo w nosie mieli co powiedzą o Nich ludzie. Ważniejszym od plotek jest to co ja myślę o sobie, jak się z tym czuję.
A czuję się dobrze, nie mam urwanych filmów, nie zataczam się, nie szukam draki, nie boli mnie głowa, nie mam opuchniętej i czerwonej twarzy, worów pod oczami, i jeszcze wiele plusów z niepicia :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jolit@

Jak to przerwać? 2019/06/05 19:33 #34

  • Jolit@
  • Jolit@ Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • "MusiszNajpierwWygraćWumy​śleZanimWygraszWżyciu"
  • Posty: 319
  • Otrzymane podziękowania: 435
Ja się nie nadaje na mitingi,boję się ludzi, rozmawiać z nimi, stronie od nich. Picie spowodowało u mnie depresję albo spowodowała ją druga ciąża, której nie chciałam...zamknęłam się w domu z dzieckiem, mam ten plus że mam taras odcięty od świata,nie muszę chodzić z małą na spacery, wychodzimy na taras...mieszkam praktycznie w lesie ale nie sama, po drugiej stronie jest rodzina męża ale oni mają na nas kompletnie wywalone, moja przyszywana teściowa nawet do mnie nie przyjdzie to napewno przez moje zachowanie, przez picie już straciłam siostrę, przyjaciółkę...i znajomych, zostałam sama, już tylko mąż i dzieci mi zostały. Wstydzę się siebie ,nie umiem nikogo poprosić o pomoc. A oni udawaja, że nie widzą, jestem wśród ludzi a czuje się tak cholernie samotna, cały czas uważam żeby dobrze wyglądać przed nimi żeby się nie domyslili jak bardzo jest ze mną źle ale powoli tracę siły.To się nie wzięło znikąd. Oni mojego męża sciagneli tu do pracy jak miał 18 lat już nawet za późno było żeby pochodzenie dostał po ojcu 10 lat tułalismy się po klitkach i dorabialismy się od zera,w niczym kompletnie nam nie pomogli, potem szukaliśmy czegoś chcieliśmy kupić,tesciu zaproponował nam mieszkanie ale oczywiście nie za darmo...na początku to było jakoś się dogadamy a teraz chcą 30 tyś i płacimy im w ratach po 500 € Ale najpierw musieliśmy wziąć kredyt żeby to wyremontować więc płacimy i kredyt i im dodatkowo. A moja rodzina w Polsce to szkoda gadać, też mają mnie gdzieś, uważają, że wyjechałam do rajchu więc jak może mi tu być źle...wnukami się nie interesują, nikt się moimi dziećmi nie interesuję mają tylko nas rodziców co sami jesteśmy jak dzieci we mgle. A ja też dużo glupot narobilam jeszcze zanim tu przyjechałam i potem już w małżeństwie.Zdrady np.i też strasznie ciężko się z tym żyje. Najchętniej zrobiłbym reset o 15 lat wstecz...Ale się nie da, trzeba żyć i dac radę.
Per aspera ad astra
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak to przerwać? 2019/06/05 20:11 #35

  • kameljot
  • kameljot Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 65
Hej! Jarek, alkoholik. "Przestać pić", "nie kontynuować pić" albo "nie zaczynać pić" wieczorem to moje największe zmory tej choroby. Gdyby nie te problemy, nie byłoby mnie tu teraz, na tym forum. Czytaj forum, ale przede wszystkim zapisz się na terapię i chodź na AA, bo z samego czytania tego, co napiszą inni, nic nie wyniknie. Może na początku się uspokoisz, pocieszysz, lekko wzmocnisz, ale żeby naprawdę siebie zacząć naprawiać MUSISZ zacząć dłubać w sobie. Poprzez terapię i mityngi.Pozdrawiam i powodzenia w podjęciu odważnych kroków.
Jarko. Uzależniony.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jolit@