Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Zawalilam chce zaczac od poczatku

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/13 22:05 #1

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
Witam was wszytskich serdecznie jestem tu nowa. Trafilam tu przypadkowo szukajacc pomocy. Kilka slow o mnie mam 30 lat kiedy moj problem sie pojawil? Nie jestem w stanie dokladnie stwierdzic tak jak piszecie jest to choroba wstretna I podstepna nie pije codziennie raczej kilka razy w miesiacu za to jak zaczne to do urwanego filmu. I jak wiecej osob pisalo nie w towarzystwie bo w tpwarzystwie lampka wina za to w samotnosci na umor.. Chce z tym skonczyc. Wiem ze juz wielu probowalo samodzielnie sie z tym uporac z kiepskim skutkiem ale moze jakas nadzieja Jest? Czy informowaliscie rodzine o problemie czy lepiej jednak nie informowac? Czy prawda jest ze dla takich osob picie kontrolowane nie jest wskazane I do konca zycia alcohol musi byc wyeliminowany? Od dzis chce zastosowac metode 24h. Mam nadzieje ze starczy mi sil..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/13 22:14 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12403
  • Otrzymane podziękowania: 15693
Witaj :czesc:
Sama napisałaś, że jak zaczniesz pić to do urwanego filmu, więc już masz odpowiedź w temacie picia kontrolowanego. Dla alkoholika nie ma picia kontrolowanego, nie istnieje. Oczywiście można się oszukiwać, tylko po co. Całkowita abstynencja, inne życie, zmiany w myśleniu, zachowaniu. Dlaczego nie chcesz pomocy z zewnątrz? Sama to już znasz, więc może sprawdzone metody wziąć pod uwagę, terapia uzależnienia, mityngi AA?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/13 22:32 #3

  • Anonimowa
  • Anonimowa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 169
Cześć Katia. Moni74 ma rację - nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko. Albo jedno, albo drugie. Ja miałam (oby to był czas przeszły) podobnie jak Ty. Popijałam od czasu do czasu. Niekiedy to było piwo - dwa, ale np przez 3 dni z rzędu. A innym razem raz na tydzień, ale tak, że potem przez 2 dni dochodziłam do siebie. Bardzo długo wypierałam myśl, że mam problem i też myślałam, że jak od czasu do czasu wypiję, to przecież nic się nie stanie. Ale teraz widzę, że stało się za dużo złego przez alkohol.
Chodzę na terapię, nie piję zaledwie 3 dni, ale jestem tutaj po to, żeby tych trzeźwych dni przybywało. Dlatego witaj i po prostu przyłącz się do nas.
Agnieszka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Tomoe

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/13 22:57 #4

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
Nie chce sie nigdzie zglosic bo obawiam sie ze latka zostanie juz ze mna na zawsze. Mysle ze man sorzatne sobie problem sila woli jak nikt sie nie dzowie bedxie mi latwiej Picie kontrolowane mialam na mysli czy z czasem mozna sie tego nauczyc czy Jezeli ktos juz robil kiedykoleiek tam ze jak pije na full to sie nigdy nke nauczyc. Ciesze sie ze tu trafilam do tej port myslalam ze tylko ja wsrod kobiet mam taki problem ale juz mi jest z tym strasznie zle nie lubie uczuc do samej siebie jak marnuje czas na leczenie kaca zamiast korzystac np z wolnej niedzieli
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 02:37 #5

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3475
  • Otrzymane podziękowania: 4040
Witaj Katiu na forum :czesc:
Choroba zwana alkoholizmem ,to przede wszystkim choroba emocji,uczuć.
Ciałko jest łatwo uzdrowić,natomiast jak masz zamiar poradzić sobie sama z resztą ?
Mi pomogła terapia,pomogły i pomagają mityngi aa,drugi człowiek z podobnym problemem,dzielący sie swoim doświadczeniem.To działa.
Co u Ciebie zadziała,nie wiem ale życzę Tobie wielu trzeźwych dni. %%-
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 05:42 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12403
  • Otrzymane podziękowania: 15693
Siła woli, ja jej nie mam wobec alkoholu, może zobaczysz krótki film na YouTube "silna wola", taka to ona jest u alkoholika. Czy Ty chcesz kontrolować picie czy przestać pić i zmienić siebie i swoje życie? Może poczytaj tutaj wątki w dziale dla alkoholików i o mechanizmach tej choroby, potrzeba poznać. W jakim celu ukrywać swój alkoholizm, bo wstyd? Wstyd to pić, a ratować siebie i na poważnie zająć leczeniem to powód do zadowolenia i szacunku.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 06:44 #7

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 349
  • Otrzymane podziękowania: 494
Hej :czesc: Jestem Kolbek, alkoholik.

Jest mi dość bliskie to co piszesz, bo także bardzo się obawiałem tej łatki. Bardzo szanuję swoją anonimowość i powiem Ci szczerze, że chodząc na mitingi AA moja anonimowość ma się dobrze ;)
Przecież na mitingach AA nie ma żadnych rejestrów członków, mówisz tyle o sobie, ile chcesz.

Troszkę Ci zobrazuję jak to u mnie wyglądało: Piłem kilka piw po pracy dziennie i w weekend zdecydowanie więcej. Swiadomość problemu gdzieś tam była w mojej głowie od kilku lat. Od czasu do czasu miałem samodzielne próby życia w trzeźwości ale udawało się tak z tydzień, później powrót do dawnych zwyczajów.

W maju rok temu przestałem pić, poszedłem na miting AA, miałem bardzo mieszane uczucia, stwierdziłem, że poradzę sobie sam. Na takim dupościsku byłem kilka miesięcy (7 chyba). Nie czułem się najlepiej, ciągle miałem pustkę, której nie potrafiłem zapełnić, płakałem, męczyłem się.

W grudniu zapiłem, zrozumiałem że tu chodzi o moje życie, zacząłem chodzić na mitingi, trafiłem na super grupę (myślę, że na początku, przed zapiciem, nie do końca była we mnie akceptacja choroby, dlatego taki odbiór) i jest mi dobrze. Chodzę na te mitingi teraz regularnie, czasem raz w tygodniu czasem 4 razy, zależnie od ilości wolnego czasu. Nie męczę się, z radością witam nowy dzień, patrzę w lustro bez pogardy do siebie.

Alkoholik nie ma silnej woli w stosunku do alkoholu. Ja naprawdę polecam mitingi AA, będziesz tam anonimowa. Ja się bardzo cieszę, że zdecydowałem się na ten krok i czuję, że zmierzam we właściwym kierunku. Ty też możesz zmieniać swoje życie.

Dobrze, że jesteś @};- %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Artur034, looking2019

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 10:42 #8

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
Bardzo dziekuje za odpowiedz chce zmienic swoje zycie jasne swoj tok myslenia chce zrozumiec ta chorobe zeby wiedziec jak z nia walczyc Jezeli nigdy w zyciu juz nie da sie tego kontrolowac to znaczy ze trzeba odstawic calkowicir do konca zycia czy to jednak znaczy ze to nigdy sie nie konczy? Ze juz nawet po 2 latach jeden lyk moze przywrocic mechanizm tak to dziala? Jezeli tak to moze nigdy nie jest sie calkowicie zdrowym tylko zyje z dnia na dzien? :( wstyd moze nie. Moze troche chxe wyeliminowac to zlo z zycia ale moze niekoniecznie mowiac o tym global ludziom ktorzy tego problemu nie maja bo mysle ze nie zrozumieja. Pozatym ludzie naokolo nie do konca widza problem bo skoro nic sie nie zawala wstane normalnie do pracy funkcjonuje to problemu nie ma.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 10:50 #9

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 729
  • Otrzymane podziękowania: 858
Cześć @};- nie myśl o ludziach ,co wiedzą czy co widzą.Twoja osoba dla Ciebie jest najważniejsza nikt inny .Nie rozmyślaj nad alkoholem w kwestii picia , lecz szukaj w swoim życiu , w sobie co masz zabrane przez swoje picie .Szukaj tylko strat spowodowanych przez Twoje picie i notuj je to tak na pocżątek i nie pij .Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 12:05 #10

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3614
  • Otrzymane podziękowania: 7090
Swoją droga to ciekawe, że alkoholik jak pije, to myśli, że nie wystawia sobie łatki, tylko jak pójdzie poprosić o pomoc, bo wtedy to już się wyda naprawdę i na dobre.
Mam nadzieję, że rozumiesz absurdlnośc tej strategii, ktora kiedyś sam stosowałem.
W końcu się odważyłem i poszedłem po pomocy i od tego momentu jestem trzeźwy i szczęśliwy.
Naprawdę było warto, a łatkę, jak bedziesz piła to tylko bedziesz ją powiększac i powiększać.

Mądrych wyborow Ci życzę, bo łatka jest twoim najmniejszym problemem, tu chodzi o Twoje życie, godne zycie.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Artur034

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 12:20 #11

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
Witam jasne ze wystawia sobie latke. Tylko jak sie pije w ukryciu to nikt tego nie widzi. Nie zawsze efwkty picia sa u wszytskich widoczne. Ale to juz nir o to chodzi ja wlasnie chce wyeliminowac alcohol wlasnie dla siebie i tylko dla siebie. Chce wyeliminowac alcohol z zycia jako cos zupelnie niepotrzebnego powodujacego jedyne straty stad szukam pomocy wlasnie w tej grupie od ludzi ktorzy to przezyli. Moja wiedza jest jedyne ograniczona. Wiem ze w tej chorobie czesto mozna pomylic iluzje z prawda. Wmowic sobie rzeczy ktore faktycznie sa zaklamane.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 12:25 #12

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4277
  • Otrzymane podziękowania: 6896
Witaj Katia :czesc:
Ja mam na imię Alicja i jestem alkoholiczką, trzeźwą dzięki profesjonalnej terapii, programowi 12 kroków i spotkaniom Wspólnoty Anonimowych Alkoholików.
A ty jaki masz plan? Jakie metody zdrowienia chcesz zastosować?
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 12:44 #13

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
Witam ice Alicja :) jakie metody tego jeszcze nie wiem. Zeby sie tego dowiedziec musze poznac wszystkie mechanizmy ten choroby jak znasz przeciwnika wiesz jak z nim postepowac. Wiem ze problem jest glowie. Dopoki now zrozumiem tego wszystkiego now bede potrafila zmienic sposobu myslenia. Wiec Poki nie bede miala pelnego obrazu po prostu nie pije. Wcale. Metoda 24h jest bardzo fajna cel dzis tu I twraz jest prosty a jednoczesnie pozwala sie skupiac tylko na tym co tu I teraz bo jak to ktos powiedzial wczoraj nie istnieje a jutra nie ma. I co wiecej mam wrazenie ze Poki co daje mi to jakby poczucie ze to ja wybieram I ja decyduje ze przeciez moge ale nie chce. Bo troche mozna. To chyba troche jak z np jedzeniem slodyczy. Jezeli wyeliminujemy cos przrzestajemy o tym myslec a jak raz zje sie cukierka to chce sie drugiego a mkze to tak now dziala? Nie wiem Poki co wnikliwie czytam forum widze przezycia i sugestie sprawdzam jakie pulapki moga na mnie czekac i jak nie dac sie oszukac:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 13:07 #14

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4277
  • Otrzymane podziękowania: 6896
Jak rozumiem, nie zamierzasz skorzystać ani z terapii, ani ze Wspólnoty?
Jeśli uważnie czytasz forum, szybko się zorientujesz, że metoda "sama sobie poradzę" najczęściej kończy się zniknięcie z forum.
Może byś jednak rozważyła bardziej efektywne metody?
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 13:51 #15

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1010
  • Otrzymane podziękowania: 1355
Witaj Katiu. Próbowałem każdego możliwego sposobu by poradzić sobie samemu. Kończyło się zawsze pokonaniem następnego etapu choroby alkoholowej. W niezauważalny sposób pojawiały się objawy i następne. Nie ma przy tym fanfar-ów ani innej orkiestry, nie dzwonią w kościele, nawet w radiu czy w tv o tym nie wspomną. Żadne światła przy tym na niebie nie migały a choroba wdzierała się w duszę i niezauważalnie czyniła spustoszenie.Takie picie jak opisałaś prędzej czy później staje się coraz częstsze. Piłem by żyć, a żyłem dla picia. Przecież nie od razu, powoli traciłem siebie i wszystko co miałem. Dopiero po latach patrząc wstecz jestem w stanie wyznaczyć granice które kiedyś w jakiś okolicznościach przekroczyłem. Byłem sam ze swoimi myślami i rozdartą duszą. Mogłem wymyślać jedynie tylko w moim pijanym umyśle jakieś pokrętne sposoby które w sumie sprowadzały się do obrony swego prawa do picia. Dopiero wsparcie innych i całkowita abstynencja dały dłuższy efekt trzeźwienia. Było to ponad 14 lat temu i trzymam się nadal, ale wiem że jestem nosicielem tej choroby i gdzieś w zakamarkach duszy ukryta może znienacka znowu zaatakować, a z tym do czego się doprowadziłem nie będzie dla mnie ratunku. Śmierć będzie powolna i niesamowicie okrutna. Możesz też dziś przestać pić. Wytrzymać bez glorii te wszystkie samotne wieczory, organizując czas inaczej niż dotychczas i powolutku nauczyć się innego życia niż upijanie się. Tylko Ty sama możesz, nikt inny. Możliwe że w AA poznasz przyjaciółki z którymi wieczorami będziesz mogła przegadać chandrę, ktoś z kim wybierzesz się na wycieczkę albo spacer, ale do tego potrzebna jest całkowita abstynencja. Choćby ściany s.. waliły się trzeba przetrwać. Innej drogi niema. Tak samo nie będzie fanfar-ów ani świateł niebiańskich. Z kim radością nowego życia się podzielisz??? Dla mnie mityng AA stał się miejscem gdzie każde uczucie mogę zostawić. Najpierw jednak musiałem uwierzyć że to tacy sami ludzie jak ja i nikogo nie zadziwi moja historia, ani nikt nie będzie krytykował.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 13:58 #16

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
Nie wykluczam ze zobacze do jakiejs grupy. Ukladam sobie w glowie ze problem jest a skoro jest to trzeba cos z nim zrobic. Jak zapewne wi3kszosc was chce sprobowac rozwiazac go sama dzien po dniu. Nie wiem czy osiagne sukces ale Chce sprobowac Poki mam w sobie sile zeby nie ulegac
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 15:55 #17

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
Bardzo dziekuje ci za ten wpis wlasnie domyslam ze ze działa to tak ze sygnały o powolnym przekraczaniu granicy juz sa. Właśnie nie chce czekać na boom cce walczyć o godne życie dla siebie nie czekając na tragedię nie do naprawienia. Wierzę że z wsparciem nawet z forum bedzie mi łatwiej oswoić się z problemem wstać i isc dalej. Bo najbardziej boje sie tego co jeszcze sie nie wydarzyło A może ze stracić mozna wszytsko ci wazne. To jest pierwszy moment gdzie powiedziałam sobie halo jest nie okej zrób coś z tym. I biorę pod uwagę również to ze nie dam rady ze moga pojawić się symptomy takie jak ze przyjdzie nieodparta ochota tocjuz bedzie ostateczny sygnał ze jednak terapeuta jest konieczny. Bo myślę że jak taki moment przychodzi raz to juz jest jak otwarcie zapadni
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 17:38 #18

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1584
  • Otrzymane podziękowania: 1810
:czesc: Katiu

Nic nierobienie w kwestii swojego alkoholizmu to przyczynianie się do samozagłady.

Alkoholizm + Bierność = Autodestrukcja
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/14 19:40 #19

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2962
  • Otrzymane podziękowania: 6168
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej.

Alkohol to trucizna.
Abstynencja to stan organizmu.
Trzeźwienie to proces.
Alkoholizm to choroba postępująca... bywa śmiertelna.

To że jestem uzależniony od alkoholu, to fakt. Że jestem alkoholikiem wie pracodawca, współpracownicy, rodzina, matka, mój lekarz, dentysta, fryzjer, część rodziny, sąsiedzi, w rozmowie potrafię powiedzieć o tym że nie piję alkoholu, mówię po prostu "nie". Jednocześnie wiem z terapii że umiejętnie i rozważnie powinno o tym mówić.
Tyle z mojego doświadczenia.
Dodam, nie oceniam, nie krytykuję, nie udzielam rad, dzielę się doświadczeniem.
Spokojnej nocy.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Ostatnio zmieniany: 2019/05/14 19:40 przez jerzak.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/15 07:12 #20

  • Killgrave
  • Killgrave Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 151
  • Otrzymane podziękowania: 194
da się samemu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/05/15 10:00 #21

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
Dzięki killgrave! Mam taka szczera nadzieje ze sie da :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/16 20:38 #22

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
jerzak napisał:
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej.

Alkohol to trucizna.
Abstynencja to stan organizmu.
Trzeźwienie to proces.
Alkoholizm to choroba postępująca... bywa śmiertelna.

To że jestem uzależniony od alkoholu, to fakt. Że jestem alkoholikiem wie pracodawca, współpracownicy, rodzina, matka, mój lekarz, dentysta, fryzjer, część rodziny, sąsiedzi, w rozmowie potrafię powiedzieć o tym że nie piję alkoholu, mówię po prostu "nie". Jednocześnie wiem z terapii że umiejętnie i rozważnie powinno o tym mówić.
Tyle z mojego doświadczenia.
Dodam, nie oceniam, nie krytykuję, nie udzielam rad, dzielę się doświadczeniem.
Spokojnej nocy.

Sprawdzilam spotkania w mojej ok 60 tys miejscowosci. Miasto nie jest male natknelam sie w wielu wypowiedziach ze chodzicie na takie spotkanja codziennie u mnie mitingi sa 4x w tygodniu z czego 2 zamkniete zeby moc przyjsc trzeba sie zapisac. Gdzie tu anonimowosc?:/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/16 20:50 #23

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12403
  • Otrzymane podziękowania: 15693
Mityngi zamknięte są tylko dla alkoholików. Nie ma żadnych zapisów i nigdy nie było. Na mityng otwarty może przyjść każdy. Gdzie wyczytałaś Katiu o zapisywaniu się? Czy sama sobie skojarzyłaś, że zamknięty mityng to oznacza? Tylko na terapię są zapisy, trzeba mieć termin.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/16 20:57 #24

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4277
  • Otrzymane podziękowania: 6896
Jeśli jesteś alkoholiczką i chcesz przestać pić, to możesz chodzić na wszystkie mityngi AA, również zamknięte.
Nie ma żadnych zapisów do AA.
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/16 21:03 #25

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
Moni74 napisał:
Mityngi zamknięte są tylko dla alkoholików. Nie ma żadnych zapisów i nigdy nie było. Na mityng otwarty może przyjść każdy. Gdzie wyczytałaś Katiu o zapisywaniu się? Czy sama sobie skojarzyłaś, że zamknięty mityng to oznacza? Tylko na terapię są zapisy, trzeba mieć termin.

Jest wpisane to przy punkcie w areszcie sledczym z tym ze nke wyszczegolnili czy zajecia te sa tylko dla wiezniow czy ludzi z zewnatrz tez stad pomyslalam ze na zamkniete sa zapisy.
Ostatnio zmieniany: 2019/07/16 21:05 przez Moni74. Powód: poprawa cytatu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/16 21:05 #26

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
Tomoe napisał:
Jeśli jesteś alkoholiczką i chcesz przestać pić, to możesz chodzić na wszystkie mityngi AA, również zamknięte.
Nie ma żadnych zapisów do AA.

Na zamkniete naeet jak nie mam diagnozy specjalisty bo na taka wizyte trzeba dlugo czekac. Rozumiem ze naert na zamkniety miting nie musze wyskoczyc z dowodem osobistym?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/16 21:07 #27

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4277
  • Otrzymane podziękowania: 6896
Nie musisz.

Ale rzeczywiście - na mityng do aresztu śledczego czy do zakładu karnego cię nie wpuszczą. Tam obowiązują zapisy dla ludzi "z wolności".
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Ostatnio zmieniany: 2019/07/16 21:08 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/16 21:10 #28

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
Tomoe napisał:
Nie musisz.

Ale rzeczywiście - na mityng do aresztu śledczego czy do zakładu karnego cię nie wpuszczą. Tam obowiązują zapisy dla ludzi "z wolności".

Myslalam ze to tylko miejsce jak kazde inne ale fakt zapisy w takim miejscu maja jednak sens ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/16 21:12 #29

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12403
  • Otrzymane podziękowania: 15693
Do aresztu śledczego, więzienia nie wchodzi i wychodzi się od tak ^^) Dane osobowe konieczne są, ale z samym mityngiem nie mają nic wspólnego.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/16 23:26 #30

  • Płotka
  • Płotka Avatar
Jako kobieta pomimo że piłam dużo i coraz więcej w różnych sytuacjach, bardzo się wstydzilam pójść do ludzi i przyznać że mam problem. Nie tylko z alkoholem ale w ogóle jakiś problem.
Zwierzanie się obcym ludziom że swoich spraw wydawało mi się niesamowicie ponizajace.
Tylko że jest to taka choroba której samemu po prostu nie można wyleczyć. Takie jest moje zdanie.
Do dziś nie lubię prosić o pomoc a zwłaszcza pokazywać słabości. Wolę zrobić coś z większym trudem ale sama niż poprosić o pomoc.
Ale przełamuje się bo widzę że dla mnie jako alkoholiczki uczyć sie żyć wśród ludzi jest bardzo ważne i pomocne.
Taka to choroba. Już ją mam i muszę się dostosować.
Nawet jeśli jesteś na początkowym etapie to warto stosowac te same zalecenia które stosują zaawansowani alkoholicy, bo ta choroba postępuje jeśli się nic nie robi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/17 04:54 #31

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6724
  • Otrzymane podziękowania: 9511
Killgrave napisał:
da się samemu
Killgrave poprawniej było by:
ja radzę sobie sam.
Wiesz, że można wywiercic w desce dziurę palcem? Tylko po co? Przecież są wiertła i wiertarki. :-BD
Witaj Katiu :czesc:
Jestem alkoholikiem.
Ostatnio zmieniany: 2019/07/17 04:59 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/17 05:23 #32

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
:czesc:
Witam Cię Katia na forum.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/17 09:32 #33

  • Katia
  • Katia Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 7
Płotka napisał:
Jako kobieta pomimo że piłam dużo i coraz więcej w różnych sytuacjach, bardzo się wstydzilam pójść do ludzi i przyznać że mam problem. Nie tylko z alkoholem ale w ogóle jakiś problem.
Zwierzanie się obcym ludziom że swoich spraw wydawało mi się niesamowicie ponizajace.
Tylko że jest to taka choroba której samemu po prostu nie można wyleczyć. Takie jest moje zdanie.
Do dziś nie lubię prosić o pomoc a zwłaszcza pokazywać słabości. Wolę zrobić coś z większym trudem ale sama niż poprosić o pomoc.
Ale przełamuje się bo widzę że dla mnie jako alkoholiczki uczyć sie żyć wśród ludzi jest bardzo ważne i pomocne.
Taka to choroba. Już ją mam i muszę się dostosować.
Nawet jeśli jesteś na początkowym etapie to warto stosowac te same zalecenia które stosują zaawansowani alkoholicy, bo ta choroba postępuje jeśli się nic nie robi.


Dlatego juz przestalam upierac sie ze poradze sibie sama a moze i bym sobie poradzila tylko jak kolega niziej napisal ze mozna wywierdzic palcem dziure w desce tylko po co jak sa wiertlam bardzo dobry tekst :) podchodze do tego juz jak do kazdwj innej choriby z ktorymi sie kiedys zmagalam. Moze nie do konca juz nawet o wstyd mi chodzi. Tylko czasami odnisze wrazenie ze informowanie ludzi z zewnatrz o alkoholizmie to jak rozmowa o nke wiem depresji ktorej to ludzie juz w ogole nie rozumieja. Wiec moze stad moja niechec do rozmowy z otoczeniem. Mlze to ttlko ja mam takie zle doswiadczenia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/17 10:27 #34

  • Płotka
  • Płotka Avatar
Ja rozmawiam o alkoholizmie tylko z alkoholikami, nikt inny nie ma pojęcia o czym mówię.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zawalilam chce zaczac od poczatku 2019/07/17 20:55 #35

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2284
  • Otrzymane podziękowania: 2537
Katia :czesc:
spotykam różnych ludzi uzależnionych którzy bagatelizują nosicielstwo choroby alkoholowej .Nie walczą o życie doprawdy wiercą dziurę palcem?chyba nie.to nie zdawanie sobie sprawy jak komórka po komórce zmieniałam się w zwierzaka z miesiąca na miesiąc z roku na rok byłam chodzącym trupem bez emocji.Zezwierzęciałam .Tylko boje się pomyśleć że znowu mogę kiedyś wypić pierwszy kieliszek aż mam ciarki.
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Ostatnio zmieniany: 2019/07/17 20:57 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2