Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: A jednak...jestem alkoholiczką

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 18:38 #1

  • Anonimowa
  • Anonimowa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 169
Po raz pierwszy nie potrafię zacząć rozmowy... Jestem tu nowa... Jestem alkoholiczką... Wstydzę się, bo kobieta, matka dwóch cudownych córek, żona dobrego męża, kobieta sukcesu nie powinna mieć TAKIEJ słabości. A jednak... Rozpoczęłam terapię indywidualną, ale nadal sięgam po alkohol. Potrzebuję pomocy i wsparcia.
Agnieszka
Ostatnio zmieniany: 2019/05/09 18:41 przez Anonimowa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, samsal, jerzak, Waldek, Aksamitka

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 19:08 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12403
  • Otrzymane podziękowania: 15693
Witaj :czesc:
Alkoholizm nie jest żadną słabością, nieleczony alkoholizm jest śmiertelną chorobą. Dlaczego nie chcesz się z alkoholem rozstać, jakie pozytywy posiadasz z picia? Terapia i picie, to się wyklucza, oszukiwanie siebie, ściemnianie. Dla kogo na terapię poszłaś? Tylko całkowita abstynencja i życie wolne od alkoholu. Przebudzić się z iluzji, wymyślonego świata. Można, jak najbardziej można trzeźwo żyć.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, kris66, Cyrax 666, Ilonka, Artur034, Gojia, Portowiec1948, Carla746, Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 19:13 #3

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3475
  • Otrzymane podziękowania: 4040
Witaj na forum :czesc:
Fajnie że jesteś i szukasz wsparcia.To dobra droga.
Alkoholizm to nie słabość.To choroba,choroba śmiertelna i demokratyczna.
Da się ją leczyć poprzez terapię,mityngi AA,kontakty z niepijącym dzielącymi się swoimi doświadczeniami .Dobrze że zaczęłaś terapię ale nie oszukujesz terapeutów tylko siebie dalej pijąc.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 19:14 #4

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 742
Witaj na forum :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem wiedz że alkoholizm to choroba śmiertelna bez wsparcia trudno sobie poradzić mi pomogła wspólnota AA mitingi drugi aalkoholik na terapi dowiedziałem się jaka jest podstena pełna iluzji i zaprzeczeń alkoholikiem jestem do końca życia dlatego tak ważne jest mieć stały kontakt z przyjaciółmi z którymi sie rozumiemy dobrze że jesteś
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Portowiec1948, Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 19:19 #5

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1584
  • Otrzymane podziękowania: 1810
:czesc: Anonimowa

To, że uświadomiłaś sobie, kim jesteś, to nie koniec świata.
Ta "słabość" dotyka różnych ludzi, nieważny jest dla niej status majątkowy, cywilny, dlatego mówi sie o niej, że jest demokratyczna, bo tak samo ulegają jej prości chłopi i "przemądrzali" inteligenci.
Skoro nadal sięgasz po alko, to pewnie nie wyposażono Cię jeszcze w odpowiednie narzędzia.
Ja też w czasie terapii, na jej początku 2 razy sięgnąłem po alkohol, rozpocząłem terapię pod koniec czerwca, a 8 lipca i 29 lipca się napiłem. Od tego czasu więcej nie sięgnąłem po alkohol, bo nauczyłem się, jak mam radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. Drugie z tych moich zapić nie miało w sobie już nic z przyjemności. Kupiłem 6 piw, wypiłem 1,5 i to był ostatni alkohol, jaki krążył w moich żyłach do dnia dzisiejszego.
Ja na terapii szczegółowo analizowałem sytuacje, które wywołują głód, i dostawałem wytyczne, co wtedy robić. To ode mnie wyszło, by w tym kierunku toczyła się rozmowa podczas kolejnych spotkań. Tez odbyłem terapię indywidualną.
Życzę powodzenia %%-
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 19:25 #6

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • są tylko 2 siły kierujące życiem,strach lub miłość
  • Posty: 731
  • Otrzymane podziękowania: 1715
Cześć Anonimowa

Jestem też Anonimową tylko,że Alkoholiczką i na dodatek trzeźwą.Dałam radę, ty też dasz.Dołożyłabym do indywidualnej terapii - Grupę.Grupy nie oszukasz niestety. Oszukać można terapeutę i siebie.Tylko po co? A myślałaś o Mitingu AA?Pozdrawiam.
ps słabość to można mieć np do butów...ale alkoholizm to choroba, postępująca i niszcząca życie.
Pamiętaj tylko że jeśli Bóg zamyka drzwi, otwiera okno. Czasem widzi się tylko te zamknięte drzwi ale szukaj, poproś innych żeby Ci pomogli, na pewno w końcu znajdziesz to okno. Daj sobie czas na szukanie, na przejście tej drogi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 19:31 #7

  • Anonimowa
  • Anonimowa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 169
Dziękuję Wam za każde słowo. Moja terapia indywidualna zaczęła się miesiąc temu. Wstyd sprawił, że nie otworzyłam się na doświadczenia innych osób w podobnej sytuacji (spotkania aa). Czuję jednak, że sama nie dam rady. Potrzebuję wsparcia i ludzi, którzy podzielą się ze mną swoją trzeźwiścią. Zaczynam tutaj. Chcę, żeby to był początek mojej drogi do wygranej.
Agnieszka
Ostatnio zmieniany: 2019/05/09 19:31 przez Anonimowa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek, Gandalf

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 19:50 #8

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1663
  • Otrzymane podziękowania: 3704
Witaj na forum :czesc: To bardzo dobrze,że Jesteś tutaj z nami @};- %%- kwiaaatek ...,to bardzo dobre dla Ciebie miejsce-Nasze Forum,to kopalnia Wiedzy i Doświadczeń.Czytaj nas możliwie jak najwięcej i bierz od nas to co będzie dla Ciebie najlepsze %%- Życzę Ci Powodzenia i Konsekwencji w Działaniu @};- %%- kwiaaatek
Mam na imię Waldek i jestem alkoholikiem.
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 20:02 #9

  • Anonimowa
  • Anonimowa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 169
Dziękuję Moni74 za odpowiedź. Dajesz swoimi pytaniami do myślenia. Czy nie chcę się rozstać z alkoholem? Skoro nadal popijam, to pewnie nie chcę się rozstać. Na to wskazywałyby fakty. Ale w głowie mam wyobrażenie, że jestem trzeźwa. I dlatego chcę, żeby tak było. Dzisiaj na terapii dostałam zadanie - bilans zysków i strat z picia. Na za tydzień. Mam nadzieję, że to dodatkowo otworzy mi oczy. Na terapię poszłam chyba dla siebie... Dzieci, mam nadzieję, że nie zdają sobie sprawy z mojego problemu. Starsza jest nastolatką, ale nie wiem czy wie, że mój problem jest tak zaawansowany. A młodsza ma dopiero 2 lata.
Agnieszka
Ostatnio zmieniany: 2019/05/09 20:03 przez Anonimowa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 20:05 #10

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6724
  • Otrzymane podziękowania: 9511
Anonimowa napisał:
Jestem alkoholiczką...
Wstydzę się, bo kobieta, matka dwóch cudownych córek, żona dobrego męża, kobieta sukcesu ...
Rozpoczęłam terapię indywidualną, ale nadal sięgam po alkohol.
Witaj na forum :czesc: @};-
Chyba za mało straciłaś jeszcze przez picie skoro potrafisz manipulować sobą tak jawnie. Po co Ci terapia skoro pijesz?
Myślisz, ze mi nie było wstyd z powodu uzależnienia?
Cały sens zdrowienia w tej chorobie sprowadza się do pełnej akceptacji siebie jako alkoholika i zrozumienie, że jedyną drogą leczenia - jest bezwzględna abstynencja. Jedni pojmą i zaakceptują to prędzej, inni później. Z wiekiem, tym od trumny niekiedy. Każdy ma swoją drogę.
Mitingi są dla alkoholików, więc i dla Ciebie - skorzystaj z trzeźwych doświadczeń innych. :-BD Jestem alkoholikiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Andrzej z Venlo, Portowiec1948, Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 20:06 #11

  • Anonimowa
  • Anonimowa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 169
Jurek, dokładnie to powiedziała dzisiaj pani terapeutka. Że najważniejsza jest szczerość, najpierw wobec siebie, a potem wobec innych. Dobrze, że tu jestem.
Agnieszka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 20:21 #12

  • Anonimowa
  • Anonimowa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 169
Dzięki andrzejej. To prawda - może się wydawać, że jeszcze za mało straciłam. Ale poszłam na terapię właśnie po to, żeby nie stracić więcej. Powinnam chyba coś dodać... Jestem DDA, leczę się na depresję od 10 lat. Mój tata był alkoholikiem. Zapił się kiedy miałam 7 lat. Przez całe moje 7 lat pił i bił. Dzisiaj mam ponad 40 lat, 2 cudowne córki, ale ogromny problem - alkohol. Zaczęłam popijać jakieś 5 lat temu. Starsza córka zaczęła dorastać, mąż skupił się na sobie i swojej karierze, a ja poczułam się cholernie samotna. Towarzyszyła mi lampka wina, potem dwie, piwo, dwa... Do filmu, bo jestem zmęczona, bo muszę się wyluzować. A dziś walczę o to, żeby film oglądać bez %.
Agnieszka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 20:33 #13

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2962
  • Otrzymane podziękowania: 6172
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej.

Warto wiedzieć.
Alkohol to trucizna
Abstynencja to stan organizmu.
Trzeźwienie to proces.
Alkoholizm to choroba postępująca... bywa śmiertelna.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Ostatnio zmieniany: 2019/05/09 20:35 przez jerzak. Powód: Dodanie tekstu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Eloyze, Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 20:41 #14

  • Anonimowa
  • Anonimowa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 169
Trzeźwienie to proces... To chyba najważniejsza informacja dla mnie na dziś. Dziękuję jerzak. Proces, to coś co trwa i się nie kończy. Zaczynam, upadam, ale walczę... Czytam wpisy na forum i dowiaduję się, że jestem jedną z wielu. Pewnie, że chciałabym dzisiaj udzielać rad, ale niestety - jestem na etapie, gdy tych rad potrzebuję. I za wszystkie konstruktywne bardzo dziękuję.
Agnieszka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 21:11 #15

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12403
  • Otrzymane podziękowania: 15693
Robiłam taki bilans na terapii, omawiałam z terapeutką... plusów jak na lekarstwo, a minusów bardzo wiele...na wtedy, a z perspektywy czasu, na dzisiaj to same minusy. Posmakowałam i smakuję nadal tego życia wolnego od alkoholu i to jest to prawdziwe, świadome życie. Wstyd do kieszeni schować, najlepiej do dziurawej kieszeni, nie wstydzić się nic a nic udać na miting AA, do swoich ludzi, do ludzi z autopsji znających tę chorobę. Ratowanie siebie, własnego życia to żaden wstyd, do dojrzała postawa. Polecam gorąco %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/05/09 21:14 przez Moni74. Powód: dodanie treści
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/09 21:31 #16

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1156
  • Otrzymane podziękowania: 1883
Witaj :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/10 03:54 #17

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15668
  • Otrzymane podziękowania: 22749
Witaj na Forum :czesc:
Kiedyś myślałam, że Córka nie widzi mojego picia, chociaż to był już początek chlania ciągami. Miała wówczas 13 lat. Widziała wszystko, mimo, że skrupulatnie sie ukrywałam.
Tu sa tylko dwie karty w grze...CHCĘ lub NIE CHCĘ PIĆ. Jeśli wybierasz NIE CHCĘ to całkowita abstynencja konieczna.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/10 04:46 #18

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 307
  • Otrzymane podziękowania: 480
Mi pomogła akceptacja choroby. Jestem chory, więc muszę się leczyć bo picie mnie zabije. Nie czekałem, na kolejne etapy osiągania dna.
Darek, alkoholik i narkoman
"Everything is gonna be alright"
Ostatnio zmieniany: 2019/05/10 04:46 przez darek70.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Portowiec1948, Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/10 04:54 #19

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo nie przywiązuj
  • Posty: 411
  • Otrzymane podziękowania: 722
Dzisiaj nie piję, dołączysz?
Piotr alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/10 05:36 #20

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1668
  • Otrzymane podziękowania: 2719
Cześć :czesc: jestem Marcin alkoholik, trzeźwy dzięki programowi 12 kroków i Wspólnocie AA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/10 08:22 #21

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1010
  • Otrzymane podziękowania: 1355
Anonimowa napisał:
Dziękuję Wam za każde słowo. Moja terapia indywidualna zaczęła się miesiąc temu. Wstyd sprawił, że nie otworzyłam się na doświadczenia innych osób w podobnej sytuacji (spotkania aa). Czuję jednak, że sama nie dam rady. Potrzebuję wsparcia i ludzi, którzy podzielą się ze mną swoją trzeźwiścią. Zaczynam tutaj. Chcę, żeby to był początek mojej drogi do wygranej.
Witaj Słoneczko. Alkoholizm to taka choroba na którą lekarstwa niema. Ty wybierasz! Albo dalsze picie albo kompletna abstynencja. Niema nic pomiędzy. Jeśli masz zamiar dalej popijać to nie warto ani terapii ani rad bo może być jedynie gorzej. W niezauważalny sposób alkoholizm wślizguje się w życie, w każdą sferę życia i po jakimś czasie stwierdzam że nie umiem inaczej się cieszyć lub smucić niż po spożyciu. I nie chodzi o jakieś wybitne wydarzenia. Niema uśmiechu który nie zmieni się w euforię alkoholiczną albo smutku który nie stanie się depresją. Twój wstyd jest nic nie wart skoro dalej popijasz. Wstyd to takie uczucie które determinuje do zmieniania siebie, inaczej jest to zwykłe użalanie się nad sobą. Ta choroba zabija; w niesamowicie okrutny i bardzo powoli; sposób. Tu niema miejsca na wahanie. Albo pijesz albo nie. Samo się nic nie zrobi ani nikt za Ciebie nieprzestanie. Skorzystaj z tego co mówią, piszą, inni, ci którzy już mają za sobą odstawianie. Ja tak zaczynałem. Kiedy zacząłem słyszeć co mówią i wprowadzać w życie co dostałem. Sama terapia, czy sam mityng, bez zaangażowania siebie, nie pomagają. Trzeba zmienić każdą cząstkę swojej duszy na nową. Ja tak zacząłem. Mityngi, terapia. a dziś już w tysiącach dni liczą moje trzeźwienie. Powodzenia na tej, przeznaczenia, drodze. Ty wybierasz jaki dziś dzień. :-BD
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gojia, looking2019, Portowiec1948, Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/10 08:54 #22

  • kris66
  • kris66 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • skorpion uwikłany demonami
  • Posty: 188
  • Otrzymane podziękowania: 231
Witaj. Za duzobminudow,strasznych strat po piciu,a plusem j dynie chwilowe zrelaksowanie. To bardzo mało. Zdrowievdostaje. Kasa idzie. Stresy rodzinne i Twoje.Narkotyk zamienić na inne metody relaksacji,ostatecznie leki.czasem silne leki antydepresyjne i inne. No i terapia,pomoc.
Krzysiek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/10 11:44 #23

  • Anonimowa
  • Anonimowa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 169
lilo150 napisał:
Dzisiaj nie piję, dołączysz?

JASNE!!! ☺
Agnieszka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/10 11:59 #24

  • Anonimowa
  • Anonimowa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 169
Samsal, potrafisz postawić człowieka do pionu ☺️ Ale racja. Koniec głaskania. Widzisz, ja naprawdę nie przypuszczałam, że sprawy zaszły aż tak daleko dopóki nie porozmawiałam z psychologiem. Może to wydawać się dziwne, bo niby wykształcona, dojrzała kobieta, powinna wiedzieć dokąd zmierza. Ale wypierałam myśl o uzależnieniu. I masz rację - użalam się nad sobą. Ale też wstydzę się. Nie potrafię powiedzieć koleżankom, znajomym i rodzinie. Ale chcę być trzeźwa!
Agnieszka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/10 12:51 #25

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo nie przywiązuj
  • Posty: 411
  • Otrzymane podziękowania: 722
No to super, co robimy dzisiaj już wiemy o jutrze porozmawiamy jutro ok? da się wyczytać, że tak nie za bardzo wierzysz w swój alkoholizm, ale to nic. Wszyscy tak mieli, mają i cóż pewnie niestety będą mieć. Póki co program 24h, wczoraj nie istnieje, jutra jeszcze nie ma a dziś nie pijemy. Powodzenia))
Piotr alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): darek70, Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/10 13:10 #26

  • roberto.1
  • roberto.1 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witaj.
Napiszę parę słów jeśli można .Parę tygodni temu skończyłem 10 tygodniową terapie zamkniętą.Szkoda tylko ,że poszedłem na nią o jeden dramat za późno.Może rozważysz taką formę leczenia?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/10 14:32 #27

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1010
  • Otrzymane podziękowania: 1355
Anonimowa napisał:
masz rację - użalam się nad sobą. Ale też wstydzę się. Nie potrafię powiedzieć koleżankom, znajomym i rodzinie. Ale chcę być trzeźwa!
Kiedy potrafisz: ciało umysł, duszę podporządkować temu jednemu celowi: trzeźwieniu. Wtedy też przestaniesz się wstydzić trzeźwienia (czemu nie czułaś wstydu pijąc?) a zaczniesz cieszyć się każdą chwilą. Nie przyjdzie łatwo ani szybko, ale przyjdzie ten moment, gdy zmienianie siebie na trzeźwego, stanie się podstawą wielu codziennych radości z życia. Jest ich tyle że początkującym umysłem nawet tak wykształcona istota nie jest w stanie ich objąć. Ani łatwo ani szybko, ale przyjdzie, jeśli sama zechcesz po to sięgnąć. Obiecuję.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała.
Ostatnio zmieniany: 2019/05/10 14:33 przez samsal.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/11 03:33 #28

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo nie przywiązuj
  • Posty: 411
  • Otrzymane podziękowania: 722
początkowo nie rozumiałem o co chodzi z tym jednym dniem. niby wiedziałem namawiano mnie ale tak nie do końca. A jednak każdy trzeźwy dzień powodował, że zmieniał się mój sposób myślenia. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że umysł potrzebuje odpoczynku ponieważ jest zatruty a jak jest zatruty to nie potrafi poprawnie i obiektywnie myśleć, a jak nie potrafi myśleć to i ja nie potrafię widzieć normalnych barw codzienności. Mimo to powtarzałem sobie "jeden dzień". Powiedziała mi pewna znajoma niepijąca wiele lat, zobaczysz, że w pewnej chwili gdy głowę będziesz miał wolną od trucizn zobaczysz przed sobą drogę którą bardzo będziesz chciał pójść bo poczujesz, że na jej końcu jest upragnione wyzwolenie. I choć nie wiedziałem co ona ma na myśli to rzeczywiście każdy trzeźwy dzień zmieniał mnie.
Dzisiaj nie piję dołączysz?
Piotr alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): moniaoo79, Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/11 03:47 #29

  • 12345
  • 12345 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 66
  • Otrzymane podziękowania: 30
Cześć :)
Jestem tu od godziny .
Odnoszę wrażenie Anonimowa, że my dopiero walkę zaczynamy. Ci ludzie już wiedzą co mówią. My jeszcze niedowierzamy. Nazywają to chorobą ? Może zaczniemy razem ? We dwie będzie może łatwiej tych tutaj zrozumieć ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anonimowa

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/11 06:25 #30

  • Anonimowa
  • Anonimowa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 169
lilo150 napisał:
Dzisiaj nie piję dołączysz?

Oczywiście! Chcę, żeby ten dzień byl trzeźwy i w pełni świadomy. Choć weekend to dla mnie najtrudniejszy czas. Dużo wolnego, rozprężenie. Do tej pory to właśnie w weekend pozwalałam sobie na picie.
Muszę dobrze zaplanować czas, żeby nie było miejsca na bezczynność i rozkręcanie myślenia.
A jeszcze co do "jednego dnia". Czytam, że jest technika HALT, 24 godziny, ale zupełnie nie wiem co to jest,na czym polega. Może - i tu prośba do wszystkich czytających - dacie mi jakieś wskazówki? Na terapii jeszcze do tego nie doszłam albo nie było o tym mowy. Tzn w materiałach o strategiach, wyzwalaczach itp. są te pojęcia. Natomiast zupełnie nie wiem jak to ugryźć, a na pewno byłyby pomocne.
Agnieszka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/11 06:45 #31

  • Anonimowa
  • Anonimowa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 169
12345 napisał:
Cześć :)
Jestem tu od godziny .
Odnoszę wrażenie Anonimowa, że my dopiero walkę zaczynamy. Ci ludzie już wiedzą co mówią. My jeszcze niedowierzamy. Nazywają to chorobą ? Może zaczniemy razem ? We dwie będzie może łatwiej tych tutaj zrozumieć ?

Witaj! Ja jestem na samym początku drogi do trzeźwości. Nie piję zaledwie kilka dni. Od miesiąca jestem na terapii indywidualnej, ale mimo spotkań sięgałam po alkohol. Ostatnie spotkanie otworzyło mi oczy na to jak bardzo się oszukuję i jak małą mam motywację. Postanowiłam na serio podejść do tematu, bo tak jak tu już niektórzy pisali, nie do końca chyba wierzyłam w swoje uzależnienie. Wydaje mi się, że tak jak trzeźwienie jest procesem, tak zrozumienie, że jest się alkoholikiem też trochę trwa. Nie wiem czy każdy uzależniony od razu mówi - tak, jestem alkoholikiem. Na początku chyba samemu sobie się mówi, że jak zechcę, to przestanę pić. Dlatego dochodzenie do prawdy na swój temat też jest procesem. No ale to tylko takie moje rozważania.
Tak - trzymajmy się razem. Jesteśmy pewnie na podobnym etapie, więc na pewno będzie nam raźniej.
Agnieszka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/11 06:56 #32

  • 12345
  • 12345 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 66
  • Otrzymane podziękowania: 30
Ja nawet jeszcze nie jestem trzeźwa. Pilam wczoraj wieczorem. I zeby nie pic dzis wieczorem wylalam wszystko do zlewu i zalogowalam sie tu dzis rano. Nie wiem czy uda mi się dotrwac do konca dnia. Ale chce spróbować.
Nie panuje nad tym kompletnie.
I ja tez myślę,ze uswiaodomienie tego problemu to proces, ktory dopiero zaczęłam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/11 07:48 #33

  • Anonimowa
  • Anonimowa Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 169
Wszystko w naszych rękach tak naprawdę. Bez naszej zgody nikt nam nie wleje alkoholu do gardła. Zrobimy to same własnymi rękami. Pytanie czy właśnie tak ma wyglądać nasza sobota. Moja tak nie będzie wyglądać. Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby ten dzień był trzeźwy. Może razem podejmiemy to wyzwanie?
Agnieszka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/11 08:06 #34

  • 12345
  • 12345 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 66
  • Otrzymane podziękowania: 30
Jestem za ! I z Tobą!
Zobacz dziewczyno ilu ludzi nas tu wspiera :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

A jednak...jestem alkoholiczką 2019/05/11 08:11 #35

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1663
  • Otrzymane podziękowania: 3704
Spróbuję teraz wkleić Ci tekst zgodnie z obowiązujacym na Naszym Forum regulaminie-
Plan na 24 godziny
Plan 24 godzin jest bardzo elastyczny. W każdej chwili możemy go rozpocząć od nowa. Obojętnie gdzie byśmy się znajdowali i o jakiej porze, możemy postanowić, że nie weźmiemy alkoholu do ust przez następne 24 godziny, czy nawet przez 8 lub 1 godzinę zgodnie z prawdą, że każda droga zaczyna się od pierwszego kroku, a każde wyzdrowienie z alkoholizmu zaczyna się od pierwszej godziny abstynencji. Później przyjdzie czas na stawianie następnych kroków i na następne godziny trzeźwości. Założenia tego programu wynikają z doświadczeń , a co potwierdzają nasze własne przeżycia. Ileż to razy mówiliśmy "tym razem to już naprawdę ostatni kieliszek w życiu", "dzisiaj tylko jednego, a później już nic". Bardziej realistyczne i mające większe szanse powodzenia jest przyrzeczenie (postanowienie) - "nie wypiję właśnie dzisiaj". Program ten jest dla ludzi uzależnionych zarówno od alkoholu jak i od narkotyków i innych substancji chemicznych.

PROGRAM NA 24 GODZINY
Właśnie dzisiaj chcę spróbować przeżyć ten dzień dobrze i nie od razu załatwić w nim problemy całego mojego życia. Spróbuję przeżyć go tak, jak nie miałbym jeszcze odwagi żyć przez resztę mojego życia.

Właśnie dzisiaj chcę być szczęśliwy. Zakładam, że prawdą jest "najczęściej ludzie są na tyle szczęśliwi na ile postanowią nimi być".

Właśnie dzisiaj chcę dostosować się do tego co jest, a nie próbować dostosowywać wszystko do moich własnych życzeń. Chcę sprostać mojemu losowi jakikolwiek on będzie.

Właśnie dzisiaj chcę ćwiczyć mój umysł. Chcę poznawać rzeczy godne poznawania. Chcę nauczyć się czegoś użytecznego. Chcę czytać coś wymagającego wysiłku, myślenia, skupienia.

Właśnie dzisiaj chcę ćwiczyć moją wolę na trzy sposoby:

1. zrobię coś dobrego i nie wypomnę tego ani nie pochwalę się tym
2. dokonam co najmniej dwu rzeczy, na które zwykle nie mam ochoty
3. nie okażę nikomu, że moje uczucia zostały zranione

Właśnie dzisiaj chcę mieć plan postępowania; mogę nie trzymać się go ściśle, lecz spróbuję uchronić się od pochopności i niezdecydowania.

Właśnie dzisiaj znajdę spokojną chwilę dla siebie i spróbuję się odprężyć. Spojrzę wtedy na moje życie z lepszej perspektywy.

Właśnie dzisiaj chcę pozbyć się obaw i cieszyć się tym co piękne. Ufam, że dając z siebie dużo światu, dużo przez to zyskuje.
Właśnie dzisiaj chcę być zgodny z otoczeniem. Chcę dobrze wyglądać być odpowiednio ubrany, mówić spokojnym tonem, być uprzejmym, nie krytykować niczego, nie wyszukiwać "dziury w całym" i nie zmieniać nikogo z wyjątkiem samego siebie.

źródło: pod wielbłądem
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Ostatnio zmieniany: 2019/05/11 08:39 przez szekla. Powód: usunięcie linku, wklejenie tekstu i podanie źródła
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Portowiec1948, Carla746, Anonimowa