Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Moja historia

Moja historia 2019/04/15 12:49 #1

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Warto sie zastanowic czym tak naprawde jest alkoholizm. Kazdy o nim mowi ale nikt nie wyjasnil skad sie bierze.
Alkoholizm to lek przed zyciem,uciekanie a nalog, nie radzenie sobie z problemami. Czy alkohol uzaleznia?
Dlaczego ludzie bogaci lub ludzie ktorym dobrze sie wiedzie pija z umiarem?
Alkohol jest dla nas ucieczka przed klopotami,samotnoscia bardzo czesto przed niezrozumieniem. Tak mysle.
Bardzo czesto starsi panowie w pl pija. Jaki jest powod?
Napewno nie taki by sie lepiej czuc.
Czesto slyszy sie ze zona narzeka bo maz pije. Znajdz problem dlaczego to robi. Zawsze jest powod. Czasami zona jest powodem bo dokreca tak srube mezowi ze nie wytrzymuje.
Tylko rozmowa mozna wszystko naprawic.
Kazdy alkoholik czegos sie boi, przed czyms ucieka co przeklada sie na pogarde do wszystkiego.

Samotnosc
Lekki
Niskie poczucie wlasnej wartosci
Stan w ktorym czujesz ze na nic wiecej nie zaslogujesz.
Niemoc
Bardzo czesto Sklada sie na to przeszlosc. Ludzie czasami potrafia tak dokopac tak obrzydzic zycie ze Sam zaczynasz w to wierzyc. Jaka ucieczka?
ALKOHOL
Jest tylko jedna droga do wolnosci.
1.pozbyc sie kapleksow
2.otaczac sie pozytywnymi ludzmi
3.walczyc o kazdy dzien
4.najwazniejsze WIARA. MOGE I DAM RADE ZAWSZE.
5.wytrwalosc
Moze kazdy mnie wysmiac ale alkohol to strach I pozniej pogarda.
Gdybym mogl wrocic w przeszlosc to nigdy bym nie pozwolil by ktokolwiek mogl tak zniszczyc moje zycie. Tak ludzie naprawde potrafia swiadomie badz nieswiadomie zniszczyc zycie drugiej osobie. To czysta prawda.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Cyrax 666

Moja historia 2019/04/15 13:09 #2

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Urodzilem sie z rakiem I podejrzeniem wodoglowia.
Pozniej okazalo sie ze mam czaszke lodkowata.
Cale zycie slyszalem ze jestem inny,ze wygladam jak kosmita itd.
Ludzie dorosli wprost spluwali mi pod nogi wysmiewajac mnie.
Do dzis czesto jak slysze smiech to zastanawiam sie czy to nie czasem ze mnie.
Lek
Ponizenie
Strach
Czesto slyszalem tez od wlasnych rodzicow ze nadaje sie tylko do pracy w oborze. Ze nigdy nic nie osiagne.

W mniejszym lub wiekszym stopniu ma to wplyw na zycie.

Jako dziecko bylem ciagle wysmiewany za wyglad a szkole ale kazdego dnia musialem wstac I tam wrocic.
Strach ucieczka przed nim to alkohol.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa

Moja historia 2019/04/15 13:27 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12080
  • Otrzymane podziękowania: 15229
Witaj Bartku :czesc:
Może napiszesz z czym przychodzisz, tak konkretniej, może czego potrzebujesz, chcesz, pragniesz, czego dokonałeś.
Jestem Monika alkoholiczka.

Ps. Bartku jeden użytkownik = jeden osobisty wątek. Tematy połączyłam. To jest Twój pokoik na forum.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/15 13:29 #4

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Sam sie ciagle zastanawiam.
Pozbyc sie kapleksow to podstawa.
Otaczac sie pozytywnymi ludzmi.
Zawsze wierzyc w siebie.
Tydzien na trzezwo
Wez zeszyt I zapisz wszystko co czujesz ,myslisz. (Prowadz dziennik)naprawde pomaga.

Pasje, cos co Cie interesuje. Olej wszystko ,to twoje zycie.
Poprostu sie tym zajmnij.

Ale najwazniejsze to wsparcie ludzi.jestesmy gatunkiem stadnym wiec potrzebujesz wspatcia pozytywnych ludzi. Jeszcze raz ....pozytywnych...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Moja historia 2019/04/15 13:50 #5

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy czym jest alkoholizm. Obwiniajac kogos za picie czesto zapominamy ze przyczyna lazy gdzie indziej. Ja juz sie wypowiedzialem takze bardzo dziekuje. Nie ma sukcesow bez zrozumoenia powodow.

Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Moja historia 2019/04/15 13:55 #6

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1063
  • Otrzymane podziękowania: 1457
hej Bartku. ciesze sie że jesteś tutaj.
No tak, napisałeś co myślisz, co sądzisz, ale to są słowa. Napisz teraz co robisz, jakie kroki poczyniłeś.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/15 16:35 #7

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1231
  • Otrzymane podziękowania: 2604
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/15 17:04 #8

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15313
  • Otrzymane podziękowania: 21911
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/16 10:50 #9

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6543
  • Otrzymane podziękowania: 9101
Bartek 81 napisał:
Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy czym jest alkoholizm.
Obwiniajac kogos za picie czesto zapominamy ze przyczyna lazy gdzie indziej.

Nie ma sukcesow bez zrozumoenia powodow.
Witaj Bartku :czesc: wśród nas, niepijących.
Ja Ci powiem, że nie mam żalu do ludzi za to, ze nie wiedzą czym jest alkoholizm, że nie szukają odpowiedzi na pytanie: dlaczego on pije. W końcu, to nie ich problem. Nie wymagam by w kolo roiło się od terapeutów uzależnień, którzy sprowadzają alkoholików na drogę cnoty.
Jeśli kiedyś miałem żal o swoje picie, to na początku zdrowienia - gdy zobaczyłem, że chcąc żyć bez alkoholu muszę jakoby od nowa życie przewartościować, odrzucić stare schematy. Miałem żal, że nikt mnie nie nauczył, że jestem jaki jestem, że mam nie krzywdzić ludzi, że ze słabościami mam nie walczyć za pomocą alkoholu, ale odpowiednim podejściem myślowym, że nie powinienem szukać akceptacji za wszelką cenę, że mam nie udawać kogoś innego, a być sobą. Mam szanować innych, a inni powinni mnie.
Że miłość i przyjaźń są bezwarunkowe, bezinteresowne.
Tego dopiero uczy mnie moje trzeźwe życie.
Cóż, lepiej późno niż później, albo wcale.
Ja dopiero dochodzę do źródeł siebie, więc cóż wymagać od innych?
Ludzie są jacy są. Świata nie zmienię. Jedni przychylni by pomóc, inni przychylni dać kopa w de, bez głębszych refleksji.
Dobrze, że jesteś. Dobrze, że nie szukasz już swej wartości w alkoholu.
To forum, czy miting to dobre dla Ciebie i dla mnie miejsce. :-BD
Jestem alkoholikiem ze Wspólnoty AA.
Ostatnio zmieniany: 2019/04/16 10:54 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea, williwilli55

Moja historia 2019/04/16 18:38 #10

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1501
  • Otrzymane podziękowania: 1734
:czesc: Bartek
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/16 18:48 #11

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 576
  • Otrzymane podziękowania: 512
Siemka :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem miło powitać
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/16 18:53 #12

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2115
  • Otrzymane podziękowania: 2161
:czesc: Odkrywam kim staje się w objęciach Boga kwiaaatek
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/16 19:01 #13

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1549
  • Otrzymane podziękowania: 3462
Witaj Bartku na forum :czesc: To bardzo dobrze,że Jesteś z nami %%-
Jestem Waldek alkoholik.
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/16 21:36 #14

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
To bardzo proste. Przestalem pic na tydzien.
Wzialem zeszyt I zapisywalem wszystko co zrobilem.
Takze nowe pomysly na zycie.
Podstawa bylo nie pic. Wstac rano I przy kawie ulozyc plan dnia a pozniej go zrealizowac. Moze to wydac sie smieszne ale pojsc bylem w stanie zawieszenia, nie chcialo sie nic.golic, sprzatac po sobie do pracy chodzilem z przymusem itd. Podstawa picia bylo ze nie zgadzalem sie na wiele rzeczy w moim zyciu, ale zamiast walczyc to wybralem alkohol.
Dyscyplina I planowanie kazdego dnia na kartce papieru naprawde mi pomaga I metalnosc ze musze zrealizowac kazdy punkt z tego co zaplanowalem.
Pasje bardzo pomagaja I znajomi nie pijacy.
Alkohol to ucieczka I naprawde mozna w alkoholizmie przespac cale zycie,naprawde cale.
Spotkania AA nie pomoga jesli Sam czlowiek nie bedzie chcial przestac.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, kris66, Cyrax 666

Moja historia 2019/04/16 21:37 #15

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
To odp do Jaskolka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/16 21:51 #16

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Moc w słabości się doskonali
  • Posty: 422
  • Otrzymane podziękowania: 704
Witaj :czesc: Artur jestem , alkoholik.
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/17 03:52 #17

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2707
  • Otrzymane podziękowania: 5361
%%-. Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/17 05:25 #18

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1063
  • Otrzymane podziękowania: 1457
dobrze sie zabrałeś za te pierwsze kroki, zapisywanie, planowanie pozwala skupić się na celu, nie rozglądać się po drodze na prawo lub lewo. Napisałeś , że trzeba otaczać sie pozytywnymi ludźmi, tak, otóż to, w moim przypadku było to na początku, bo od życia trzeba się zdystansować , ale jest życie jakie jest. Czy czytałeś Desideratę,? polecam, tam też jest dużo wskazówek, i bardzo mądrych odniesień do tego jak żyć. jest tam napisane, ze nawet głupcy i ignoranci mają swoją opowieść, że są różni ludzie na świecie, wokół nas, Dobrze by było zdystansować się do nich, jeśli nie są pozytywni, ale jeśli nie są to skrajne przypadki , nie unikać. Na początku duzo brałam , tylko brałam, po pewnym czasie poczuam że mogę coś dać. Od siebie. Uśmiech, tolerancję, dobre słowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Artur034

Moja historia 2019/04/17 07:20 #19

  • Gorzkowski
  • Gorzkowski Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 54
  • Otrzymane podziękowania: 50
Cześć Bartek. Dziękuję że jesteś.
Że jesteś silnym człowiekiem. To tacy jak ty pokazują innym drogę.
Kiedy przeczytałem Twoje posty moje problemy jakoś zbladły i pojawił się wstyd.
Powodzenia i szczęścia życzę Ci z całego serca.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/20 09:47 #20

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Dziekuje za rozmowe.
Ksiazki nie czytalem.
Mysle ze z alkoholizmu jest bardzo ciezko wyjsc samemu,bez pomocy innych.
Ostatnio czytalem ksiazke
HISTORIA TOMKA MACKIEWICZA.
To historia narkomana, alkoholika ktory znalazl cel w zyciu.wlasnie cel.polecam.

Pilem alkohol od bardzo dawna.
Nie potrafilem nic ze soba zrobic.nie ogolony,nie posprzatane. Absolutnie nic.

Zaczalem od jednego dnia.postanowilem ze nie pije.
W ciagu jednego dnia zrobilem wiecej niz w tydzien jak pilem.
Alkoholizm to naprawde stagnacja zastoj w umysle ze wielu ludzi nie ma wogole pojecia.dlatego mowie ze to przespane zycie.Brak widokow na rodzine na cokolwiek.Na rozwijanie sie.

Kwestie finansowe tez pokazuje.
Pracuje w UK. Podliczylem swoje 6letnie picie. Srednio przepilem 12 do 15tysiecy funtow w 6lat.
Teraz sie obudzilem.Ale lepiej pozno niz wcale.

Pozdrawiam I Spokojnych Swiat zycze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Marta74, kris66, Artur034

Moja historia 2019/04/20 11:06 #21

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1008
  • Otrzymane podziękowania: 1344
Bartek 81 napisał:
Spotkania AA nie pomoga jesli Sam czlowiek nie bedzie chcial przestac.
Cześć Bartku. To prawda. Nawet wyzwolić się od jarzma bycia innym też nie pomogą. Ja sam byłem od maleńkości karmiony wiedzą że jestem inny od rówieśników, lepszy od sąsiadów i mam przeznaczenie dominować intelektem i kulturą w społeczeństwie. Ten zły świat nie rozumiał że jestem lepszy od niego. Ludzie mi przeciwstawiali się a ja stopniowo traciłem wiarę i, jedynie złe, do ludzi, uczucia, karmiłem alkoholem, kiedy już zawitał w progi mojego życia. Na pierwszy ze swoich mityngów także poszedłem z nastawieniem że moim przeznaczeniem jest nauczyć tych obszczymurków egzystowania w świecie ludzi. Zapomniałem że sam sobie nie daję rady z tym. Gdzieś w mojej świadomości ciągle buzowało uczucie lepszości. Jeszcze parę lat musiało minąć, gdzie dawałem rady jak nie pić, polecałem książki, uczyłem jak żyć a ciągle czułem się innym. Dziś nie potrafię nazwać tamtego stanu. Lepszym czy gorszym, a może równocześnie huśtawka skrajnych uczuć, ale innym. Dopiero kiedy naprawdę przestałem pić powoli docierało do mnie że owszem miałem prze...ne życie ale zawsze się znajdzie ktoś kto miał jeszcze gorzej, owszem stałem się kim się stałem, ale inni ...... Zajęło to lata ciężkiej i pokornej, cierpliwej pracy nad sobą ale dziś jestem wolny od bycia innym. Wielu postaw muszę się jeszcze uczyć mimo że już sporo lat minęło od tego przełomowego dnia ale każde zdobycz i przełamanie przynosi radość. Ludzie mnie wcale nie tyle lubią za wygląd ani historię życia, to tylko gadżety. Szanują mnie za to jakim jestem dla nich. Powolutku wprowadzam ciągle w moje życie to co ludzie mówią. Na tym właśnie polega mityng. Nikt Tobie specjalnie nie będzie kadził dla fochów adwersarza i słabej wiary. Dzielimy się doświadczeniem siłą i nadzieją, ale co kto zabierze z sobą z mityngu to już sprawa między nim a jego sumieniem. Ja korzystałem z tych wypowiedzi i ciągle korzystam choć głowa wiedzą już napakowana. Dzielę się swoimi doświadczeniami i jestem wdzięczny że są ludzie którzy słuchają, że mogę się wygadać . Jeśli ktoś weźmie coś ode mnie to chwała panu ale to ja sam ich potrzebuję.
Jeszcze jedno: obserwuję ludzi, taką mam pracę, i wiedz że w tych lepszych domach jest więcej patologii niż np na szmulkach w Warszawie. Pieniądze nie czynią odpornym na człowieczeństwo. Pozdrawiam, trzymam kciuki.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Płotka

Moja historia 2019/04/22 15:19 #22

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Polozylem dzis wszystkie pieniazki a racji nie picia. Sporo sie tego zbiera. Warto nie pic. Warto sie obudzic z alkoholizmu.
Czasami jak mam ochote na alkohol(bo to bedzie zawsze)to pije wode I to w takich ilosciach ze mozna naprawde zrobic pod siebie.
Dzis w moim przekonaniu wiem ze alkohol nie uzaleznia. To tylko strach przed byciem soba, przed zyciem.
Jesli ktos ma prawdziwe zainteresowania, czuje sie potrzebny, tak potrzebny, ma tych wlasciwych ludzi to nie pije! Wg mnie ,gdzie jest sekret?
Alkoholik jest zagubionym czlowiekiem, ktory stracil check do wszystkiego.negatywne mysli wziely gore i zaczyna sie petla picia.
W kolo pesumistyczne mysli I zal do wszystkich.
Nikt nas nie zrozumie takze walka toczy sie w naszych myslach. Najwazniejsze rozmowy mamy sami ze soba.

Nie uwazam sie za madrzejszego ,poprostu ciagle szukam rozwiazania jak sie z tym uporac. I dziekuje wszystkim ze moge tutaj to powiedziec.

Alkohol to trucizna. Jesli sie myle to prosze wypic 2litry wodki naraz. Kazdy wie co stanie sie z organizmem.

Ten nalog to ucieczka ale wszyscy musimy sie z tym zmierzyc. Tak mysle.
Nie ma nalogow, to tylko defonicja ludzi ktorzy nas tak postrzegaja.

Nie chce mowic ze jestem alkoholikiem a raczej czlowiekiem ktory walczy.
Brak celow w zyciu I pozytywnych ludzi wokol siebie daje efekt alkoholizmu. Ucieczka by czuc sie lepiej.
Dziekuje wszystkim kto to przeczyta. Nie zgodze sie ze ktos jest alkoholikiem z wyboru. Nigdy!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Cyrax 666, Artur034

Moja historia 2019/04/22 17:04 #23

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6848
  • Otrzymane podziękowania: 11249
Jasne, ze nie jestem alkoholiczka z wyboru, ale czesto nazywam siebie szczesliwa alkoholiczka. Moja choroba stala sie moim blogoslawienstwem, bo gdyby moje zycie wygladalo tak jak 8 lat temu, tyle, ze bez problemow z alkoholem, to wolalabym umrzec niz tak zyc. Dzieki alkoholizmowi zmienilam wszystko i slusznie zauwazyles, ze w tydzien zmieniles wiecej niz w miesiac, no to wyobraz sobie ile ja zmienilam w 8 lat! :grin:
Samo uzaleznienie fizyczne nie trwa dlugo, ale trzeba pamietac, ze alkoholizm to rowniez choroba ducha, umyslu i emocji. Tak samo jak nalogowe palenie: udowodniono, ze uzaleznienie od nikotyny trwa 72 godziny, teoretycznie po tym czasie powinno nam sie odechciec palic... a tymczasem ja nie pale juz prawie 7 lat, a wciaz lapie sie na mysleniu o dymku.
Twoje rozwazania sa fajne, ale tutaj potrzeba tez konkretnego dzialania. Masz racje, ze nic nie pomoze jesli to my nie pozwolimy temu sie stac, zadne AA, zadna terapia. Dlatego teraz najwazniejsze dzialanie.
Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka i nie mam zadnego problemu, zeby sie tak nazywac. Nie walcze, zamiast tego kocham ^^)
Pozdrawiam i byc moze do zobaczenia na trzezwym szlaku... bo ja tez z UK @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Moja historia 2019/04/22 17:39 #24

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Wlasnie o tym mowie ze to klopoty emocjonalne. Samotnosc,odrzucenie, ciagla krytyka innych ludzi,sprowadzanie czlowieka do parteru, brak ludzi motywujacych.

Bardzo przepraszam ale mysle ze nie mozna byc szczesliwym alkoholikiem. Wybacz Ula ale ja mysle ze to nie dziala.
Wczesniej czu pozniej czlowiek zdaje sobie sprawe ze nie tedy droga.ale to tylko moje zdanie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/22 17:40 #25

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6848
  • Otrzymane podziękowania: 11249
Szanuje Twoje zdanie i pozostane szczesliwa alkoholiczka :grin: kiedys moze sie spotkamy, to sam zobaczysz.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek

Moja historia 2019/04/22 17:44 #26

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Co jest Szczesliwego w piciu? Przepraszam za pytanie ale musze zapytac.
Wiem ze kazdy ma klopoty I swoja historie ale alkohol nie pomaga.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/22 18:13 #27

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Zle mnie zrozumialas.
Wiecej zrobilem bedac trzezwy w jeden dzien niz pijac w tydz.
Alkoholizm na poczatku jest fajny, mily stan,lekkosc, wylaczenie od wszystkiego ale z czasem zaczynaja sie klopoty.
Kurcze nie ma szczesliwych alkoholikow. Co to za zycie?
Sam z tym walcze,

Jesli moge to chcialbym zap o cele I marzenia kazdego z was?poprostu mnie to interesuje. Naprawde. Jesli to nie klopot
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/22 18:25 #28

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1548
  • Otrzymane podziękowania: 2434
Nie ma szczęśliwych czynnych alkoholików, przynajmniej tak myślę, ale skoro Bóg przywrócił mi zdrowy rozsądek, obsesja picia już dawno minęła, radzę sobie w życiu i stoję w prawdzie o sobie i otoczeniu to czy nie mogę być szczęśliwy? Jestem szczęśliwym, trzeźwym alkoholikiem, a swoje nieszczęścia w okresie picia sam sobie tworzyłem. A mój cel? To podążanie za wolą mojej Siły Wyższej i bycie użytecznym innym ludziom. Tyle. Życia marzeniami mam dość.
Ostatnio zmieniany: 2019/04/22 18:28 przez Zakapior.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Andrzej z Venlo

Moja historia 2019/04/22 19:25 #29

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1008
  • Otrzymane podziękowania: 1344
Bartek 81 napisał:
Wiecej zrobilem bedac trzezwy w jeden dzien niz pijac w tydz.

Alkoholizm na poczatku jest fajny, mily stan,lekkosc, wylaczenie od wszystkiego ale z czasem zaczynaja sie klopoty.

Kurcze nie ma szczesliwych alkoholikow. Co to za zycie?
Sam z tym walcze,

Jesli moge to chcialbym zap o cele I marzenia kazdego z was?poprostu mnie to interesuje. Naprawde. Jesli to nie klopot
Jestem alkoholikiem, to nie jest radosne i nakłada pewne ograniczania. Czy one, te ograniczenia są ograniczające moje życie??? Nie choć przyzwyczajenie się do nich było trudne. Wydawało mi się że to zbyt trudne i pewnie takim było zanim zaakceptowałem takie życie, uwierzyłem i powierzyłem, a nade wszystko poznałem to życie, bez alkoholu, tak jak teraz je znam. Powoli układało się w sensowną całość zaczęło przynosić wymierne skutki w postaci realizacji celów i zamierzeń. Jestem alkoholikiem. To nie jest radosne ale też jestem człowiekiem który ma wiele powodów do radości i potrafi się cieszyć. Bez alkoholizmu pewnie nie miałbym okazji ani możliwości poznawać swojego człowieczeństwa i zaakceptowania siebie jakim jestem. Myślę że wielu ludzi, tych którzy uważają że, nie mają żadnych problemów, też powinno choćby mieć szansę na to co mnie za darmo dano.
Owszem!! niema szczęśliwych alkoholików, ale są ludzie którym choroba nie przeszkadza być szczęśliwymi.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Ostatnio zmieniany: 2019/04/22 19:26 przez samsal.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Cyrax 666, Artur034

Moja historia 2019/04/22 20:02 #30

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Nie chce sie z tym zgodzic bo alkohol wczesniej czy pozniej daje o sobie znac. Prosze wybaczyc ale mam wrazenie ze ludzie tutaj chca usprawiedliwic swoje picie.
Wg mnie nie ma usprawiedliwienia dla alkoholu. Prosze wybaczyc ale nie.
Nie chce nikogo obrazac ale pokazujecie mi ze odnajdujecie droge w alkoholu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/22 20:06 #31

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6848
  • Otrzymane podziękowania: 11249
Bartek 81 napisał:
Co jest Szczesliwego w piciu? Przepraszam za pytanie ale musze zapytac.
Wiem ze kazdy ma klopoty I swoja historie ale alkohol nie pomaga.
Ale ja nigdzie nie napisalam, ze jestem szczesliwa w piciu. Jestem szczesliwa w trzezwieniu, a fakt, ze jestem alkoholiczka jest faktem, z ktorym sie juz oswoilam i zaakceptowalam. Gdyby nie moja choroba, to nic by sie nie zmienilo, dlatego jestem szczesliwa. Mam bardzo dobre zycie, dzieki pracy nad soba, ktora zmienila moje zycie. Nie mam powodu zeby byc z tego nie zadowolona. Dzis alkohol nie jest mi do niczego potrzebny, potrafie sie bawic bez niego, byc z ludzmi bez niego, potrafie przezyc bez niego ciezkie i radosne chwile, kiedys tego nie umialam. Chyba zle sie zrozumielismy.
No i faktycznie, nie napisales tydzien, tylko jeden dzien i tydzien... jakies bzdurki mi sie wdaly w moj poprzedni post, co nie zmienia faktu, ze jesli tak duzo zmieniles w jeden dzien, to wyobras sobie ile ja zmienilam w prawie 8 lat mojego niepicia :grin:
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/22 20:08 #32

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Dziekuje za odp Ursa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja historia 2019/04/23 06:42 #33

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1008
  • Otrzymane podziękowania: 1344
Bartek 81 napisał:
Nie chce sie z tym zgodzic bo alkohol wczesniej czy pozniej daje o sobie znac. Prosze wybaczyc ale mam wrazenie ze ludzie tutaj chca usprawiedliwic swoje picie.
Wg mnie nie ma usprawiedliwienia dla alkoholu. Prosze wybaczyc ale nie.
Nie chce nikogo obrazac ale pokazujecie mi ze odnajdujecie droge w alkoholu
Myślę Bartku że nie chcesz się zgodzić bo sam nie dajesz rady. Dla mnie kiedyś było oczywiste że jeśli ja nie wiem jak, to; nikt nie wie, jeśli ja nie daję rady, to; nikt nie da. To forum jest dowodem na to że można. Są wprawdzie i tacy których szukają usprawiedliwienia dla picia, sam też piłem przez jakiś czas z takim nastawieniem. Musiałem przejść przez wszystkie możliwe etapy choroby alkoholowej by coś zmienić. Byłem uparty i przekonany o własnej wielkości i niezniszczalności. Większość jednak stawia swoje maleńkie kroczki ku spokojnemu i uporządkowanemu życiu. Wszyscy tu próbujemy powiedzieć Tobie, że, niewarto czekać aż przyjdą następne objawy choroby. W tej chorobie jest tylko gorzej i trudniej, a forum jest dowodem że można przerwać ten koszmar. Jeśli chcesz widzieć tych którzy usprawiedliwiają, to będziesz widział, jeżeli zechcesz zobaczyć jak, to zmienić, zobaczysz. Wszystko od Ciebie zależy. Mędrzec mówił że ten dzień to Twój wybór. Będzie taki jak ty sam postanowisz dziś by był. I jeszcze jedno: pamiętaj, że wiele najlepszych dni Twego życia jeszcze się nie wydarzyło. Twój wybór: czy zechcesz w nich uczestniczyć.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Zakapior

Moja historia 2019/05/26 19:24 #34

  • Bartek 81
  • Bartek 81 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 15
  • Otrzymane podziękowania: 17
Witam wszystkich po dluzszej nieobecnosci.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, darek70

Moja historia 2019/05/26 20:15 #35

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 820
Witaj Bartek %%- co u Ciebie słychać?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2