wielkanoc2019

Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Czy już potrzebuję pomocy?

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/12 14:17 #1

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
Witam. Mam na imię Sławek i w sumie nie wiem od czego zacząć. Wydaje mi się, że jeszcze nie jestem alkoholikiem. Raczej nazwałbym siebie pijakiem. Nie mam żadnych objawów klinicznych chlroby alkoholowej ale...? No wlaśnie to ale mnie niepokoi. Z alkoholem mam doświadczenie od kilkudziesieciu lat. Raz się piło częşciej raz rzadziej. Z czasem jednak popijałem 4 czy 5 razy w tygodniu. Ilości różne ale w zasadzie tyle żeby mieć dobry humor. Piłem z radości i ze smutków. Ogarnąłem się zdając sobie sprawę, że to zbyt często a i rodzinie się to nie podobało. Jednak nie przestałem pić. Zmniejszyłem tylko częstotliwość. Teraz popijam raz do dwóch razy w tygodniu. Martwi mnie to, że mimo postanowienia, że będę popijał tylko w piątki jak kiedyś to piję te dwa razy. Wypijam dwa trzy piwa a czasem do tego 200g wódki. Na drugi dzień znowu sobie obiecuję, że odpuszczę sobie picie i będę pił ewentualnie w weekendy jeden raz i po dwoch dniach guzik z obietnicy. Czy już mam sie martwić i szukać terapii czy może znajdę tutaj kogoś kto spróbuje mnie jakoś wyprostować? Nie ukrywam, że wolałbym najpierw spróbować sprawdzić sam ile jest we mnie woli. Potrzebuje tylko przewodnika. Nie mam w swoim środowisku nikogo kto by zrozumiał sprawę. Z góry dziękuję za samą uwagę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/12 15:13 #2

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 624
  • Otrzymane podziękowania: 717
:czesc: Sławek piszesz o tym jak często pijesz i ile , odbieram Twój post jako tłumaczenie samego Siebie , wiesz że "tylko winni się tłumaczą" ,tu na forum nie dostaniesz diagnozy alkoholik musi zdiagnozować się sam , mi pomógł Test Baltimorski a potem szybciutko do Poradni Uzależnień pobiegłam .Nie odwlekaj , gdyż jak już trafiłeś do nas na forum to raczej nie jest to przypadkowe .Powodzenia %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/04/12 15:14 przez Alchemia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slawek48

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/12 15:21 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11810
  • Otrzymane podziękowania: 14879
Witaj :czesc:
Według mnie warto udać się na spotkanie w ośrodku uzależnień, diagnoza specjalisty wiele Ci wyjaśni, pewność miał będziesz.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slawek48

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/12 16:46 #4

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1133
  • Otrzymane podziękowania: 2474
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/12 17:34 #5

  • remix99
  • remix99 Avatar
Witaj Sławek

Zdrowy człowiek (nieuzależniony) nie wyznacza sobie okresów abstynencji, nie planuje sobotniego picia, nie wyznacza ilości drinków itp. Posłuchaj tego co ci napisano wyżej. Przejdź się do poradni i na mityng AA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/12 17:46 #6

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3240
  • Otrzymane podziękowania: 4753
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/12 18:33 #7

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14988
  • Otrzymane podziękowania: 21323
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/12 18:55 #8

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6412
  • Otrzymane podziękowania: 8867
Slawek48 napisał:
Czy już mam sie martwić i szukać terapii czy może znajdę tutaj kogoś kto spróbuje mnie jakoś wyprostować?
Nie ukrywam, że wolałbym najpierw spróbować sprawdzić sam ile jest we mnie woli.
Potrzebuje tylko przewodnika.
Nie mam w swoim środowisku nikogo kto by zrozumiał sprawę. Z góry dziękuję za samą uwagę.
Witaj Sławku :czesc:
Jeśli jesteś 48, to Ci powiem, że w tym wieku właśnie ZMĄDRZAŁEM. :lol:
Uznałem, że pora najwyższa spoważnieć i nie zgrywać się na dorosłego, jeśli to alkohol wodzi mnie za nos. Ja nie dojrzałem nawet do picia w tym wieku skoro nie potrafię nad tym panować.
Widzisz Sławku w kwestii uzależnienia są tylko dwie drogi:
Albo pijesz, albo przestajesz.
Tertium non datur czyli trzeciej możliwości nie ma.
Ja Ci nie powiem jak z piciem 2 razy przejść do jednego razu w tygodniu.
Ja Ci mogę powiedzieć jak ja zacząłem życie bez alkoholu.
Po pomoc i doświadczenia w tym temacie poszedłem na mitingi AA.
Przyszedł czas gdy uwierzyłem, że sam to ja potrafię wcześniej czy później na dupościsku - wykombinować tylko flaszkę.
Jestem alkoholikiem, facetem "uczulonym" na alkohol. Jedynym rozwiązaniem dla mnie jest abstynencja i praca nad swoim "sposobem" myślenia o sobie i innych. Okazało się, ze całkiem fajnie daje się funkcjonować bez "łatania" nastroju alkoholem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, darek70, looking2019, Slawek48

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/12 21:03 #9

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1913
  • Otrzymane podziękowania: 1874
:czesc:
"Stworzyłeś nas(...)jako skierowanych ku Tobie.I niespokojne jest serce nasze ,dopóki w Tobie nie spocznie"-Im wcześniej uświadomimy to sobie ,tym lepiej dla nas.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/12 22:06 #10

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Boże użycz mi pogody ducha
  • Posty: 451
  • Otrzymane podziękowania: 1060
Cześć Sławku Aneta alkoholiczka.
A czy Tobie przeszkadza picie i chcesz z tym co zrobić?
Akurat alkoholikiem się jest albo nie jest tak samo jak z ciąża jest się w niej albo nie.
Mnie pomogła akceptacja siebie jako alkoholiczki i uznanie mojej bezsilności wobec alkoholu.
Samej to ja się moglam upić wieczorem.
Leczenie, te prawdziwe to gra zespołowa, dlatego zrobiłam terapie, chodzę na mitingi i przede wszystkim JA dla siebie chce fajnie, trzeźwo żyć i nie zastanawiać sie jaki jest dzień tyg i ile i kiedy piłam ostatnio.
„są tylko dwie siły kierujące życiem...strach lub miłość”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/12 22:32 #11

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
Zaczyna mi picie przeszkadzac bo spłyca moją jakąkolwiek aktywność. Kiedy zaczynam się nudzić nie podejmuję już żadnych starań o jakieś kreatywne zabicie czasu tylko kupuję małe co nie co siadam przed tv i czekam aż pojawi się "humor". W tygodniu kiedy piję, oczywiście jeszcze póki co po pracy, to nie przejmuję się pracą i nie wykazuję już takiej inicjatywy jak kiedyś twierdząc, że jakoś to będzie bo się w miarę kula. Staję się bardziej leniwy, nie chce mi się wychodzić nigdzie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 04:54 #12

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14988
  • Otrzymane podziękowania: 21323
Wydaje Ci się, że jeszcze nie jesteś Alkoholikiem ale mimo to Twoje picie Ci już przeszkadza, niepokoi.
Ja Ci diagnozy nie postawię. Jestem tylko "specjalistką" z autopsji i z własnego doświadczenia powiem Ci, że warto to sprawdzić już teraz, zanim ewentualna choroba się rozwinie. A uwierz mi, że jej rozwój jest galopujący.
Zrób sobie więc ten test baltimorski koalkoholizm.pl/test-baltimorski Jeśli wyjdzie na TAK skonsultuj się ze specjalistą celem potwierdzenia, bo tak naprawdę nie musisz upadać nisko. Z płytkiego dna łatwiej się wygramolić.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): looking2019, Slawek48

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 05:11 #13

  • Killgrave
  • Killgrave Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 119
  • Otrzymane podziękowania: 140
Najpierw piszesz że pijesz 2 dni w weekendy. Potem że w tygodniu po pracy.

Tu masz odpowiedź
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 11:07 #14

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
Napisalem, ze pije dwa razy w tygodniu ale po pracy. Ze jeszcze nie mam takiej potrzeby zeby napic sie juz natychmiast.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 11:20 #15

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
Zrobilem sobie wczoraj ten test i niestety wyszlo, ze jest problem. Mysle jednak, ze jestem na etapie wyparcia i nie bardzo psychicznie gotowy jestem to zaakcsptowac i odwazyc sie isc z tym gdizes do specjalisty. Chyba jeszcze siedzi we mnie to poczucie ze jednak moge sprobowac sam. Moze to mzonka, moze to taki psikus psychiczny ale tak to czuje. Przyznam jednak, ze od wczoraj czyli od chwili kiedy sie tutaj znalazlem i poczytalem posty innych ludzi, o tym co przeszli i co przechodza zwiekszyla mi sie motywacja do proby jeszcze samodzielnego powalczenia o komfort zycia a nie komfort picia. Spodziewam sie, ze bedziecie mnie krytykowac za to, ze sie ludze i pisac, ze nie dam sobie rady. Ale skoro jestem tutaj to juz nie jestem sam. Mam Was.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 11:39 #16

  • mandala
  • mandala Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • dobrze,że WAS znalazłam
  • Posty: 433
  • Otrzymane podziękowania: 817
Każdy wybiera swoją drogę trzeźwienia.
Nikt tu nie jest po to ,aby krytykować tylko nieść posłanie drugiemu.
Opisujemy własne doświadczenia,bo w ten sposób inni czytając mogą się czegoś nauczyć.
Dlatego ja ci napiszę,że ciężko samemu zdrowieć,ale to Twoja decyzja.Możesz skorzystać ze wspólnoty AA,terapii.Jest wiele dróg samotna najcięższa.Twoje życie Twoje wybory lecz pamiętaj,że jest to choroba podstępna i przebiegła.
Edyta alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 11:46 #17

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6412
  • Otrzymane podziękowania: 8867
Slawek48 napisał:
Zaczyna mi picie przeszkadzac bo spłyca moją jakąkolwiek aktywność.

Kiedy zaczynam się nudzić nie podejmuję już żadnych starań o jakieś kreatywne zabicie czasu tylko kupuję małe co nie co siadam przed tv i czekam aż pojawi się "humor".

Staję się bardziej leniwy, nie chce mi się wychodzić nigdzie.
Sławek :-H ja kiedyś na mitingu usłyszałem od nowicjusza:
"przyszedłem do Was dowiedzieć się kim jestem"?
Tobie test odpowiedział - jest problem, więc może pójdź na kompromis ze swoim problemem i lenistwem i rusz do Nas na spotkanie czyli miting. Jeśli tylko jesteś skłonny posłuchać doświadczeń innych, to dobra recepta na Twój brak aktywności, na nudę i na oczekiwanie na humor. Mnie na początku drogi mitingi wyrwały z marazmu, smutku, zniechęcenia, zmęczenia, walczenia z własnymi myślami i powoli odzyskałem lepsze, optymistyczniejsze podejście do nowego stylu życia. Nie walcz ze sobą, nie czekaj nie wiadomo na co?
Chcesz zmian - zrób coś innego niż dotychczas. :-BD
Zrób to - rusz na miting:
www.aa.org.pl/mityngi/index009.htm
Myślę, że podobnie do mnie - słuchając innych, zaczniesz poznawać siebie.
Jeśli dojrzejesz do mówienia o sobie, swoich radościach i smutkach - zaczniesz odczuwać oczyszczającą ulgę.
Jeśli będziesz chodził to i powoli zainteresuje Cię również Program zdrowienia 12 Kroków.
Otwórz się na nowości - wiem, że to trudne, a odkryjesz wiele rzeczy, które Cie zadziwią, że ich do tej pory nie dostrzegałeś. :-BD
Pogody ducha.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slawek48

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 12:12 #18

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 450
  • Otrzymane podziękowania: 353
Siemka Sławku :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slawek48

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 13:20 #19

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6698
  • Otrzymane podziękowania: 10807
Witaj Slawku. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Mysle, ze tutaj wazna jest szczerosc z samym soba, bo szklanka moze byc do polowy pusta, albo do polowy pelna, zalezy od tego w jaki sposob bedziesz chcial to przedstawic. Trafiles tutaj i moim zdaniem sie tlumaczysz, ze jeszcze nie jest z Toba tak zle... tylko, ze trafiles na forum dla alkoholikow (i nie tylko) a to znaczy, ze cos jest nie tak. Tutaj nie trafiaja ludzie, ktorzy popili poprzedniego dnia i lecza kaca.
Wiesz, jak ja tutaj trafilam, to tez sie tlumaczylam, ze tylko piwo, ze nie tak duzo, ze lubie... czy klamalam? Tak, ale bardzo wtedy w te klamstwa wierzylam. Nie twierdze bron Boze, ze klamiesz, ale byc moze starasz sie zbagatelizowac? Tak sie sklada, ze alkoholik zawsze dostrzega swoj problem na koncu i mija jeszcze troche czasu zanim dostrzeze jak wiele krzywdy wyrzadzil sobie i bliskim swoim piciem.
Mysle, ze wizyta u specjalisty w Twoim przypadku jest wskazana.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Slawek48

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 14:21 #20

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
Witaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 14:22 #21

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
:czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 14:42 #22

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
Staram sie nie bagatelizowac swojego dyskomfortu psychicznego zwiazanego z piciem. Zastanawiam sie jednak nad tym czy skoro pije w pod wplywem jakis sytuacji emocjonalnych zwiazanymi z moim zyciem to czy wyeliminowanie takich wydarzen nie wplynie na to, ze faktycznie moze nie bedzie mnie ciagnelo do alkoholu skoro w pewnym sensie przycznyny picia nie bedzie? I tutaj jestem w rozterce. Bo skoro alkoholizm to choroba, a ze mysle, ze nie jestem keszcze w zaawansowanym jej stadium to jak ogarne swoje zycie emocjonalne to czy wyeliminuje tez ta chec picia? nie wiem czy to jest dobre myslenie czy sie usprawiedliwiam ale chyba to wszystko jakos sie ze soba wiaze?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 14:52 #23

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3262
  • Otrzymane podziękowania: 4889
Witaj Sławku. Przyczyną picia nie są okoliczności zewnętrzne, lecz to że ty sobie bez alkoholu nie radzisz z tymi okolicznościami.
Przyczyna twojego picia jest w Tobie. I to jest dobra wiadomość, bo na siebie samego masz większy wpływ niż na okoliczności.
Ja mam na imię Alicja, jestem alkoholiczką trzeźwą dzięki profesjonalnej terapii, programowi 12 kroków i spotkaniom Wspólnoty AA. :czesc:
Rozumiem w jakim miejscu jesteś, bo sama też tam kiedyś byłam i próbowałam ograniczać picie. Z dość mizernym skutkiem.
"Jeśli wolność w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć." (George Orwell)
Ostatnio zmieniany: 2019/04/13 14:53 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slawek48

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 14:59 #24

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
Oczywiscie nie szukam tutaj usprawiedliwienia, bo moje posty moga troche o tym swiadczyc. Ale nie nie szukam usprawiedliwienia lecz bardziej zrozumienia i otuchy. Poczucia wspolnoty, przyjazni, mozliwosci wylania bolaczek. Kreatywnej rozmowy, wsparcia emocjonalnego. Wiem, ze moge byc drazniacym rozmowca, niepokornym egoista, niesmiertelnym. Lecz tak naprawde jestem zwyklym, gdzies tam pogubionym w emocjach czlowiekiem. Doskwiera mi czasem tez mentalna samotnosc, mimo, ze mam kochajaca rodzine. I tak wszystko zbierajac do kupy czasem czuje sie do d... ☺️
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Majowa

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 15:01 #25

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1413
  • Otrzymane podziękowania: 1674
:czesc: Sławek
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 15:01 #26

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
Tomoe napisał:
Witaj Sławku. Przyczyną picia nie są okoliczności zewnętrzne, lecz to że ty sobie bez alkoholu nie radzisz z tymi okolicznościami.
Przyczyna twojego picia jest w Tobie. I to jest dobra wiadomość, bo na siebie samego masz większy wpływ niż na okoliczności.
Ja mam na imię Alicja, jestem alkoholiczką trzeźwą dzięki profesjonalnej terapii, programowi 12 kroków i spotkaniom Wspólnoty AA. :czesc:
Rozumiem w jakim miejscu jesteś, bo sama też tam kiedyś byłam i próbowałam ograniczać picie. Z dość mizernym skutkiem.

Sek w tym, ze ja jeszcze nie jestem gotowy w sensie jeszcze nie mam ochoty czy moze odwagi, zeby uznac fakt, ze juz sam sobie nie poradze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 15:23 #27

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3262
  • Otrzymane podziękowania: 4889
A co musiałoby się stać, żebyś osiągnął taką gotowość?
"Jeśli wolność w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć." (George Orwell)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 15:32 #28

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
Tomoe napisał:
A co musiałoby się stać, żebyś osiągnął taką gotowość?

Juz nie musi nic sie stac, bo stalo sie sporo. Kwestia tego, ze jestem typem czlowieka, ktory musi cos komus - nie sobie, obiecac wyznaczajac okreslony okres na samodzielne dzialanie z warunkiem, ze jak nie wyjdzie to zwroce sie sam o pomoc. Nie moge miec poczucia, ze moje dzialanie jest wymuszone przez kogos bo to daje odwrotny skutek. Musze sam poczuc porazke nie koniecznie jakas tragiczna, wystarczy, ze nie dotrzymam slowa. W gruncie rzeczy jestem honorowym czlowiekiem ale nie wobec siebie poki co. Stad taka moja obecna postawa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 15:36 #29

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3262
  • Otrzymane podziękowania: 4889
No ale przecież już nie dotrzymujesz dawanych sobie obietnic, sam o tym pisałeś:
Slawek48 napisał:
mimo postanowienia, że będę popijał tylko w piątki jak kiedyś to piję te dwa razy. Wypijam dwa trzy piwa a czasem do tego 200g wódki. Na drugi dzień znowu sobie obiecuję, że odpuszczę sobie picie i będę pił ewentualnie w weekendy jeden raz i po dwoch dniach guzik z obietnicy
"Jeśli wolność w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć." (George Orwell)
Ostatnio zmieniany: 2019/04/13 15:47 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 15:48 #30

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
Bo obiecalem to sobie. Chyba brakuje mi szacunku do samego siebie. Obiecujac sobie cos i lamiac slowo nie odczuwam wstydu, zaklopotania. Po prostu uznaje, ze jestem faktycznie do d... i juz. Pewnie pdnie tutaj tez pytanie o obietnice rodzinie, i faktycznie byly tylko, ze zbyt duzo mam peenosci, ze rodzina mimo, ze ja zawiode i tak bedzie gdzies tam ze mna. Moze to zludne przeswiadczenie ale poki co jeszcze we mnie tkwi. Wolalbym podjac taka samodzielna reaktywacje zycia w komforcie a nie picia w komforcie, z kims obcym. Stad miedzy innymi jestem tutaj. Ciesze sie, ze tu trafilem bo mimo, ze jestem tu drugi dzien to czuje sie bardzo dobrze. Ciesze sie, ze odpisujecie za co baaaardzo dziekuje. Ciesze sie, ze nie krytykujecie lecz dajecie wskazowki. Czuje tutaj jakis rodzaj wiezi i zrozumienia. Dziekuje Wam wszystkim.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 16:03 #31

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
Dla mnie to, ze tutaj sie zarejestrowalem to spory krok w przyszlosc. I paradoksalnie przyznanie sie, ze jednak calkowicie sam moge sobie nie poradzic. Jednak mysle i mam madzieje, ze z Wami moge jeszcze ten jeden raz sprobowac powalczyc. Potrzebuje tylko ludzi, ktorzy beda gotowi czytac moje wyznania. Ktorzy popisza ze mna kiedy wpadne w stan niemocy i checi zapicia jakiegos problemu zanim faktycznie to zrobie. Moze taka rozmowa nie dopusci do tego, ze ulegne slabosci. Potrzebuje chociaz przez jakis czas takiego wsparcia. Jezeli nie wyjdzie to faktycznie bede musial skorzystac z fachowej pomocy. Czy ktos z Was moze przez ten czas, nie weiem przez miesiac, byc takim moim wsparciem, spowiednikiem przyjacielem? Bede wdzieczny.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 16:15 #32

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 14988
  • Otrzymane podziękowania: 21323
Sławku....jeszcze nie widziałam alkoholika, który nie byłby swojego czasu na etapie wyparcia.
Za to widziałam dużo, w tym siebie, tych, do których bardzo długo docierał etap akceptacji.
Sama ta choroba to przecież choroba ciała, duszy i umysłu. Iluzji, zaprzeczania i wypierania problemu.
Zrobisz jak uznasz za słuszne. Na zdrowienie nie jest ani za wcześnie, ani za późno.
Twoje życie a w nim Twoje decyzje. Oczywiście mądrych życzę %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Slawek48

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 16:15 #33

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3262
  • Otrzymane podziękowania: 4889
Chętnie cię będę wspierać gdy zdecydujesz się na zaprzestanie picia. Ale nie widzę siebie w roli osoby wspierającej próby kontrolowania picia.
"Jeśli wolność w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć." (George Orwell)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 16:41 #34

  • Havana
  • Havana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 926
  • Otrzymane podziękowania: 1270
Slawek48 napisał:
Poczucia wspolnoty, przyjazni, mozliwosci wylania bolaczek. Kreatywnej rozmowy, wsparcia emocjonalnego.

...rozlegulowane emocje, czyz nie "one" sa przyczyna siegania po alkohol. W moim przypadku tak. Rozchwiana emocjonalnie pedzilam przez zycie a wystarczylo na 12 krokach popracowac.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy już potrzebuję pomocy? 2019/04/13 22:25 #35

  • Slawek48
  • Slawek48 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 37
Tomoe napisał:
Chętnie cię będę wspierać gdy zdecydujesz się na zaprzestanie picia. Ale nie widzę siebie w roli osoby wspierającej próby kontrolowania picia.

Nie chce kontrolowac picia. Chce sie przekonac, ze da sie zyc i cieszyc sie zyciem bez picia. Chce rozwiazywac problemy a nie je nawarstwiac. Chce znowu upajac sie pieknem tego swiata a nie go nienawidziec. Chce znowu byc pewnym siebie czlowiekiem, rozsadnym i nie potrzebujacym do podniesienia w swoich oczach wlasnej wartosci alko. Chce zaczac siebie szanowac, chce dzialac a nie uzalac sie nad soba i zachlewac te zale. Czy zatem chce kontrolowac picie? NIE!!! Ja chce byc znowu szczesliwym czlowiekiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Tomoe, Cyrax 666, Majowa
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3