Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Co dalej?

Co dalej? 2019/03/14 21:18 #1

  • Nikita57
  • Nikita57 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 23
  • Otrzymane podziękowania: 32
Witam wszystkich,

Jestem tu nowa. Długo się zastanawiałam, czy się tu zarejestrować, ale jak widać się udało.
Jestem na samym początku drogi do trzeźwości, dopiero od 2 msc coś robie, a raczej próbuje coś ze sobą robić.
Próby te póki co nie są zbyt udane.

Kilka tygodni temu rozpadło się całe moje życie. Rodzina się mnie wstydzi, rozpadł się mój związek coś co było dla mnie całym światem, kłopoty finansowe.. można by jeszcze wymieniać.
Dno więc już mam, ale co dalej? Nadal zdarza mi się co jakiś czas popijać. Głównie wtedy gdy w danej chwili samotność jest bardziej straszna niz zwykle. Ale ostatnio pojawiło się zupełnie dla mnie nowe uczucie poczucia winy, gdy tak się stanie, że znowu zawiodłam.
Od dawna zmagam się z depresją i poczuciem, że jestem nikim.

Z jednej strony chce, chce żyć znowu normalnie i może być jeszcze szczęśliwa. Z drugiej brakuje mi siły na cokolwiek, nie widzę już sensu w niczym, bo przecież nic już nie mam, wszyscy już odeszli.

Jeśli ktoś jest w podobnej sytuacji, chętnie pogadam

Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, kris66, jerzak, williwilli55, Waldek, Tolek Banan, Artur034, olka2019, Alex75

Co dalej? 2019/03/14 21:24 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11930
  • Otrzymane podziękowania: 15027
Witaj :czesc:
O sobie zapomniałaś, siebie masz, ze sobą będziesz do końca życia ^^) Próby nic nie dają, raz a porządnie.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/14 21:25 #3

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2088
  • Otrzymane podziękowania: 1699
Witaj na forum, jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/14 21:28 #4

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15135
  • Otrzymane podziękowania: 21610
Witaj :czesc:
Też jestem sama ale nie samotna. Chodzę na mitingi i grupę wsparcia. Często też rozmawiam z Trzeźwymi Alkoholikami przez telefon.
Życie zweryfikowało moje towarzystwo, tych, z którymi piłam nie ma w moim życiu.

Ci co odeszli być może wrócą ale tylko wtedy kiedy ponownie Ci zaufają. A na to zaufanie trzeba długo pracować. Możesz pięknie żyć, czuć się szczęśliwą jeśli tylko zechcesz odstawić alkohol na amen.
Żadnego popijania bo wtedy możesz stracić wszystko. Nie pijąc możesz zyskać.
Ja odzyskałam zaufanie Córki i Rodziny, choć raczej nie utrzymuję z nimi kontaktu.
Masz wybór....pić albo nie pić. Alkohol działa depresyjnie. Jeśli go odstawisz zaczniesz powoli odzyskiwać swoją wartość. Najlepiej ze specjalistą i innym Trzeźwym Alkoholikiem.
Mądrych wyborów życzę %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Margaretka, Alex75, Nikita57

Co dalej? 2019/03/14 21:36 #5

  • Solder
  • Solder Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 395
  • Otrzymane podziękowania: 381
Witaj :czesc:
jestem Solder, alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/14 21:38 #6

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 279
  • Otrzymane podziękowania: 381
Cześć :czesc: Jestem Kolbek, alkoholik.
Warto coś zrobić poza zakręceniem butelki, ja ze swojej strony polecę mitingi AA, samemu\samej jest bardzo cięzko trzeźwieć, ja nie potrafiłem.
Co prawda na terapii nie byłem ale słyszałem same dobre rzeczy o niej :-BD
Pozdrawiam
Dobrze, że jesteś %%- @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/14 21:43 #7

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3462
  • Otrzymane podziękowania: 5211
Witaj. :czesc:
Ja mam na imię Alicja i jestem alkoholiczką, trzeźwą dzięki terapii, programowi 12 kroków i spotkaniom Wspólnoty Anonimowych Alkoholików.
Winter is here...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/14 22:11 #8

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2559
  • Otrzymane podziękowania: 5047
%%- . Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/14 23:05 #9

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1455
  • Otrzymane podziękowania: 1699
:czesc: Nikita
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/15 00:12 #10

  • Malkoy
  • Malkoy Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 1
Masz rację Jurek taka prawda
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/15 05:38 #11

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3270
  • Otrzymane podziękowania: 3546
Witaj na forum :czesc:
Fajnie że jesteś i szukasz wsparcia.To dobre miejsce.Natomiast nie zastąpi Twojego realnego działania w kierunku trzeźwości.Decyzja jest tylko w Twojej gestii.
Wiele da się odbudować,a przede wszystkim siebie,pracując nad sobą i zmianami siebie oraz swoich zachowań.
Mi pomogła terapia.pomogły i pomagają mityngi aa,rozmowa i dzielenie się swoim doświaczeniem-bezcenne.
Trzeźwe życie jest możliwe (masz tu wiele żywych przykładów).
Więc do dzieła bez strachu i lęku o to ,co i jak będzie.Będzie dobrze.
Na początek zapraszam na dzisiejszy mityng on-line(nasz forumowy.LInk na górze strony).
Po za tym proponuję spotkanie z terapeutą.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/15 17:57 #12

  • Nikita57
  • Nikita57 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 23
  • Otrzymane podziękowania: 32
Dziękuje za miłe przyjecie i dobre słowa :)
Na meetingi AA realnie nie bardzo moge za granica z tym ciezko, wszystkie grupy sa za daleko. Pozostaje tylko onlinie. Moze ktoś się podzieli jak takie mityngi wygladaja i czy to pomaga?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/15 18:01 #13

  • hofi
  • hofi Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 247
  • Otrzymane podziękowania: 535
za godzine mozesz sie przekonac ^^)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tolek Banan

Co dalej? 2019/03/15 18:19 #14

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11930
  • Otrzymane podziękowania: 15027
Najważniejsze abyś wysłała przed mityngiem prośbę o dodanie Cię do kontaktów, w czasie mitingu może być to ciężkie do ogarnięcia. Pomaga temu kto tego chce, pragnie, w grupie siła :)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/03/15 18:19 przez Moni74. Powód: dodanie treści
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek

Co dalej? 2019/03/15 19:10 #15

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2014
  • Otrzymane podziękowania: 2051
:czesc:
Jesteś mną z przed 4 lat. Wyszłam bez zapicia za pomocą mitingów i terapii ale ja mocno pragnęłam odszukać siebie.
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/15 19:17 #16

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 501
  • Otrzymane podziękowania: 420
Miło Cię powitać na forum :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/15 20:12 #17

  • Grzegorz
  • Grzegorz Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 324
  • Otrzymane podziękowania: 455
Witaj, Grzegorz alkoholik.
Też na początku drogi.
Zamiast ciągle dodawać gazu, można zdjąć nogę z hamulca.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/15 21:14 #18

  • Nikita57
  • Nikita57 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 23
  • Otrzymane podziękowania: 32
Jak to sie tutaj mowi pogody ducha dla tych poczatkujacych dzielmy sie nia wzajemnie.
Z mityngem dzis nie wyszlo, wyslalam prosbe o dodanie do kontaktow, na godzine przed, ale cisza. Moze uda sie za tydzien.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/15 21:22 #19

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11930
  • Otrzymane podziękowania: 15027
Do kontaktów zapewne zostałaś dodana, to taki rodzaj weryfikacji, a zadzwonić to samemu potrzeba. Do usłyszenia za tydzień %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/03/15 21:22 przez Moni74. Powód: literówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/15 21:35 #20

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6747
  • Otrzymane podziękowania: 10957
Witaj. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Bylam dokladnie tam gdzie Ty osiem lat temu: zerwany zwiazek, klopoty finansowe, praca na wlosku, samotnosc, depresja... moglabym wymieniac. Postawilam jednak na trzezwosc i uwierzylam, ze bedzie dobrze. I tak sie tez stalo. Mitingi AA i praca na programie to byla najlepsza decyzja w moim zyciu.
Fajnie, ze jestes @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Artur034

Co dalej? 2019/03/15 23:29 #21

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1052
Witaj Nikita :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholicy w UK 2019/03/16 10:10 #22

  • Nikita57
  • Nikita57 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 23
  • Otrzymane podziękowania: 32
Witam wszystkich :czesc:

Jeśli był już taki temat to przepraszam. Trochę nas tu jest, oczywiście anonimowo, ale chciałabym zapytać czy są tu może alkoholicy, trzeźwiejący mieszkający w UK?
Nie znam tu nikogo, żadnych alkoholików ani trzeźwiejących wszystkie polskie grupy jakie istnieją są daleko.
Może jest tu ktoś, kto też jest sam. Chyba łatwiej jest jeśli można z kimś pogadać czy spotkać się by się dzielić swoim doświadczeniem.

Podrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholicy w UK 2019/03/16 10:22 #23

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6747
  • Otrzymane podziękowania: 10957
Ja jestem z UK :grin: okolice Leicester. Napisz mi na priva swoj numer to zadzwonie.
Pozdrawiam @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nikita57

Co dalej? 2019/03/16 12:29 #24

  • Nikita57
  • Nikita57 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 23
  • Otrzymane podziękowania: 32
Być może to forma użalania się czy szukania usprawiedliwienia, ale ciąglę męcza mnie setki pytań typu: dlaczego ja, dlaczego mnie to spotkało, co ze mną nie tak, czemu inni mogą normalnie pić i nic się nie dzieję, a ja nie itp
Jedyne co mogę na nie odpowiedzieć to "nie wiem". Czy jest inna odpowiedź? a może na to pytanie nie ma odpowiedzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Alkoholicy w UK 2019/03/16 12:31 #25

  • Nikita57
  • Nikita57 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 23
  • Otrzymane podziękowania: 32
Super, odezwę się. Nikogo więcej nie ma?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/16 15:17 #26

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 279
  • Otrzymane podziękowania: 381
Ja przestałem sobie zadawać te pytania. Przeczytałem gdzieś, że alkoholizm to choroba niezawiniona, która może dotknąć każdego. Wierzę, że miałem predyspozycje i w momencie kiedy wypiłem pierwszy alkohol w życiu to już "stawałem" się alkoholikiem.

Nie biczuję się za chorobę. Bo po co? Jestem tym, czym się karmię. Jeśli będę się karmił rzeczami negatywnymi będzie źle. I było źle, całe życie byłem pesymistą. Teraz może jeszcze nie nazwę się optymistą ale realista chyba do mnie pasuje :lol:

Staram się dostrzegać to co dobre. I na tym staram się skupiać. Mam szansę zdrowieć z tej choroby (w moim przypadku AA) i tego się trzymam :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Marta 43

Co dalej? 2019/03/16 19:40 #27

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Moc w słabości się doskonali
  • Posty: 415
  • Otrzymane podziękowania: 655
Witam Nikita :czesc: Jestem Artur , alkoholik.
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/17 02:42 #28

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1168
  • Otrzymane podziękowania: 2515
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/17 06:55 #29

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 124
  • Otrzymane podziękowania: 198
Nikita57 napisał:
Być może to forma użalania się czy szukania usprawiedliwienia, ale ciąglę męcza mnie setki pytań typu: dlaczego ja, dlaczego mnie to spotkało, co ze mną nie tak, czemu inni mogą normalnie pić i nic się nie dzieję, a ja nie itp
Jedyne co mogę na nie odpowiedzieć to "nie wiem". Czy jest inna odpowiedź? a może na to pytanie nie ma odpowiedzi.

Mam na imię Tolek jestem uzależniony od alkoholu i narkotyków,.każdy sobie zadaje te pytania na początku,.najprościej chyba mógłbym ci odpowiedzieć ze po prostu zachorowałaś ,nasz mozg się szybko uzależnia a alkohol to narkotyk ,.cala reszta to już rozwój uzależnienia,choroby ,.cały trik polega na tym aby własnie odrzucić poczucie winy i niskiej samooceny(wiem,wiem ,.łatwo mówić...)bo one powodują depresje i brak chęci działania aby wyzdrowieć (przestać pic) i koło się zamyka,proces uzależniania się organizmu od alkoholu to średnio bodajże od 15 do 50 lat,.W tej chorobie nie ma lekarstwa które można kupić w aptece ,.te chorobę się leczy mitingami ,wizyta u terapeuty,zmiana własnego życia ,kontakt z drugim niepijącym alkoholikiem jest niezbędny i kilka innych "akcji" ...pytanie tylko brzmi czy mi uwierzysz czy będziesz kombinowała po swojemu bo receptę już ci wypisałem Ps nie chce mi się wieżyc ze kolo ciebie gdzieś nie ma mitingu moja terapeutka znalazła :mrgreen: jednemu niedowiarkowi nawet w Teheranie bodajże i to polskojęzyczny
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nikita57

Co dalej? 2019/03/17 14:25 #30

  • Nikita57
  • Nikita57 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 23
  • Otrzymane podziękowania: 32
Może masz rację Tolek, ale takie pytania się same pojawiają, ciężko od tego uciec. Może chodzi też o to by ucieć od poczucia winy co się już nawyrabiało, ile czasu zmarnowalo, ilu ludzi skrzywdziło to chyba jest w tym wszystkim najgorsze. Wprawdzie jak to się mówi mleko już się rozlalo.
Nie pije dopiero kilka dni i jest ciężko, bo glowa nadal ta sama.

Chcialabym zapytać czy może ktoś chciałby zostawić kontakt do siebie jesli jest taka możliwość oczywiście, by móc chociaż wyslać smsa czy otworzyć buzie do kogoś kto rozumie. Jeśli nie rozumiem, ale bylabym bardzo wdzięczna za pomoc.
Ostatnio zmieniany: 2019/03/17 14:25 przez Nikita57.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/17 14:45 #31

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3462
  • Otrzymane podziękowania: 5211
Nikita, napisz na priv gdzie mieszkasz. Może mi się uda skontaktować cię z Polakami trzeźwiejącymi w UK, w pobliżu twojego miejsca zamieszkania.
A jeśli masz za daleko na polskie mityngi, to wybierz się na angielski.
Winter is here...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tolek Banan

Co dalej? 2019/03/17 18:06 #32

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 124
  • Otrzymane podziękowania: 198
Nikita57 napisał:

Chcialabym zapytać czy może ktoś chciałby zostawić kontakt do siebie jesli jest taka możliwość oczywiście, by móc chociaż wyslać smsa czy otworzyć buzie do kogoś kto rozumie. Jeśli nie rozumiem, ale bylabym bardzo wdzięczna za pomoc.

sprawdz wiadomosci priv
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Co dalej? 2019/03/17 18:38 #33

  • Grzegorz
  • Grzegorz Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 324
  • Otrzymane podziękowania: 455
poczucie winy, zmarnowany czas, skrzywdzeni ludzie itp - wszystko nic. Jak zaczniesz działać i żyć w lepszym teraz to przeszłość ustąpi. Też oczywiście mam czego żałować. Szkoda czasu na żałowanie straconego czasu, bo się przez to tylko więcej czasu marnuje... Radość z trzeźwego działania - lek na wszystkie rany.
Zamiast ciągle dodawać gazu, można zdjąć nogę z hamulca.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy

Co dalej? 2019/03/20 04:41 #34

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3556
  • Otrzymane podziękowania: 6907
Dlaczego ja ?
A dlaczego nie Ty ?
Dlaczego nie mogę normalnie pić?
A ile to jest normalnie?
Jest w życiu kilka pytań na które, nie ma odpowiedzi i dobrze.
Coś co dziś wydaje Ci się niesprawiedliwością, że zostałaś skrzywdzony przez życie (bo zachorowałaś) może okazać się wspaniałą okazją do poznania siebie, do zbudowania nowego wspaniałego życia.
Tak było u mnie.
Tutaj drogą do tego życia jest akceptacja choroby i siebie w tej chorobie i warto tę drogę przejść.

Zrozumienie, że nie jestem winien tego, że zachorowałem, ale również tego, że jestem odpowiedzialny za to co robiłem, jak również za to co będę robił, jest ważne.
bo tylko w przypadku trzeźwości mam kontrolę nad tym czy robię dobrze czy źle czy krzywdę innych czy nie, czy krzywdę siebie czy nie, bo alkoholik pijąc jest jednocześnie sprawcą i ofiarą swojego picia.

Ważnym krokiem do trzeźwego życia jest wybaczenie sobie i stanięcie po swojej stronie.

Pomysł z mitingami bardzo dobry.
Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje trzeźwe życie.
Mądrych wyborów.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Ostatnio zmieniany: 2019/03/20 04:43 przez siwy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Havana, Grzegorz, Cyrax 666, Tolek Banan, Artur034, mandala

Co dalej? 2019/03/23 12:38 #35

  • Nikita57
  • Nikita57 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 23
  • Otrzymane podziękowania: 32
Siwy ciężko jest sobie wybaczyć, jesli zrobilo sie wiele zlych rzeczy. Co zrobić by inni wybaczyli?

Targają mną bardzo sprzeczne uczucia i zmienne. Mimo, że czas nie picia mam krotki to dostrzegam pozytywne strony glównie fizyczne. Natomiast psychicznie caly czas jest to huśtawka z przewagą na zalamania. Ciagle męczą mnie setki myśli o tym co było, ile czasu zmarnowalam o tym, ze teraz nie mam nic i nikogo. Nie pije, ale nadal cały czas cierpie, czy tak powinno być. Zagluszenie tego czymkolwiek jest tylko na chwile. Zreszta trudno sie skupić na czytaniu czy muzyce, gdy głowa pracuje cały czas, a dziura na miejscu serca i sumienia znowu wyje.

Wybieram sie po niedzieli 1 raz na meeting i wiąże z tym duże nadzieje, ze coś sie nagle zmieni. Ale czy faktycznie, nagle moje życie się odmieni i wyrwie z tego letargu i życia z dnia na dzień bez żadnego sensu?
Moze mam za duze oczekiwania.
Ostatnio zmieniany: 2019/03/23 12:46 przez Nikita57.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2