Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Zagubienie...

Zagubienie... 2019/03/12 18:59 #1

  • girl_in_a_coma
  • girl_in_a_coma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 31
Witam Wszystkich!
Dziś przez pół dnia śledziłam Wasze losy. I choć alkoholiczką jestem od dawna, dziś pierwszy raz odważyłam się poszukać forum na ten temat. I nie żałuję. Wasza siła mnie inspiruje. Chciałabym mieć jej tyle w sobie.
Mam na imię Beata i jestem alkoholiczką. Zdaję sobie z tego sprawę, nie zaprzeczam, wszelką wiedzę na temat alkoholizmu również posiadam. Funkcjonuję pozornie normalnie. Mam odpowiedzialną pracę, wyższe wykształcenie (i wciąż się dokształcam), przytulne mieszkanko, działkę, faceta, psa i kota. Piję codziennie. Po bardziej stresującym dniu, dlatego że jestem na działce i ćwierkają ptaszki, dlatego że przyszli znajomi, czasami z nudów...powód zawsze się znajdzie. W tygodniu piję tyle, żeby rano nie mieć kaca i żeby nie było ode mnie czuć. W weekendy i dni wolne tracę kontrolę. Mam za sobą kilka upokarzających sytuacji, urwane filmy, raz nawet - na Woodstocku - trafiłam pod kroplówkę. Mam za sobą silne objawy odstawienne. Nie zliczę, ile razy wymiotowałam po alkoholu. I zawsze mówiłam sobie, że przecież nie zawalam pracy ani studiów, że dbam o moich bliskich, że to JESZCZE nie jest aż taki problem. Ale kiedy w niedzielę rano zobaczyłam w lustrze swoją spuchniętą twarz, czerwone oczy, kiedy znowu wymiotowałam przez pół dnia, zrozumiałam że się oszukuję. Zresztą wiedziałam to już wcześniej, ale tak trudno się samej przed sobą do tego przyznać...
Chciałabym spędzić normalny wieczór. Odpocząć w wolny dzień, zamiast wracać do pracy jeszcze bardziej "zmasakrowana". Ja naprawdę czuję się tym zmęczona. Do granic możliwości...
Wiem, że czas to przerwać.I naprawdę wiążę z tym ogromną nadzieję.
Dlatego - dzisiaj nie piję!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, jerzak, Tomoe, williwilli55, Waldek, Aksamitka, anikaa, Artur034, hofi, Płotka ten użytkownik otrzymał 5 podziękowań od innych

Zagubienie... 2019/03/12 19:02 #2

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • są tylko 2 siły kierujące życiem,strach lub miłość
  • Posty: 517
  • Otrzymane podziękowania: 1206
Cześć Beata.Jestem Aneta i jestem alkoholiczką.Świetnie,że tu jesteś.Dziś nie pijesz - szacun, a co zamierzasz z tym dalej robić? Pozdrawiam
Pamiętaj tylko że jeśli Bóg zamyka drzwi, otwiera okno. Czasem widzi się tylko te zamknięte drzwi ale szukaj, poproś innych żeby Ci pomogli, na pewno w końcu znajdziesz to okno. Daj sobie czas na szukanie, na przejście tej drogi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 19:02 #3

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1455
  • Otrzymane podziękowania: 1699
:czesc: Beato

Ja też dziś nie piję %%-
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 19:09 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11930
  • Otrzymane podziękowania: 15027
Witaj :czesc:
Udasz się po wsparcie? Pomoc jest, nic tylko brać, korzystać, zmieniać. Wiele można, działać trzeba o ile naprawdę pić przestać chcesz.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 19:23 #5

  • girl_in_a_coma
  • girl_in_a_coma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 31
Mam już za sobą 1 terapię, ponieważ przed laty zmagałam się z innym uzależnieniem. Wiem, gdzie udać się po pomoc i że powinnam podjąć terapię w swoim mieście. Problem w tym, że obecnie pracuję w szkole, z dziećmi. Mieszkam w małym miasteczku, zna mnie dużo osób. Tylko najbliżsi wiedzą o moim problemie. Boję się, że to się rozniesie, że rodzice dzieci mi nie zaufają, że mogę mieć problem z dyrekcją...A ja tak lubię swoją pracę! I naprawdę nigdy w niej nie zawiodłam. Ale ludzie bywają bezwzględni. Jeśli pójdę na terapię, spotkam kogoś i rozniesie się wieść, że jestem alkoholiczką, mogę wszystko stracić. I tego się boję.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Zagubienie... 2019/03/12 19:51 #6

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 790
  • Otrzymane podziękowania: 1229
cześć
pijąc na pewno wszystko stracisz.
znam nauczycielkę trzeźwą od trzech lat,
wiem z jej opowiadań - pijesz jest ok ale spróbuj się leczyć jesteś skończony.
a jednak można -terapia na urlopie zdrowotnym potem mityngi w mieście wojewódzkim.
tak zrobiła moja znajoma
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): anikaa, Płotka, Alex75, girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 19:57 #7

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1168
  • Otrzymane podziękowania: 2515
:czesc:
Darek alkoholik
Jesli kogos znajomego spotkasz na terapi to on ma ten sam problem z alk
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka, girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 20:08 #8

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1340
  • Otrzymane podziękowania: 2516
Witaj :czesc:
Dobrze ze jestes, ze zrobilas pierwszy krok.
Ja chodze na mitingi, bez tego nie dawalam rady. Tam dowiaduje sie o chorobie, dostaje wsparcie, doswiadczenie i nie pije juz 6ty miesiac :grin:
Moze pomysl o takiej formie wsparcia, mozesz pojechac gdzies dalej na miting, one sa anonimowe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 20:17 #9

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 124
  • Otrzymane podziękowania: 198
:czesc: Siemanko ,.coś o tych wymiotach wiem,...czasami nawet ponad jeden dzień,,,,Narko-Alko-Tolek,.wyluzuj się na ile to możliwe i zaczynamy:D
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 20:24 #10

  • girl_in_a_coma
  • girl_in_a_coma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 31
Dziękuję za każde dobre słowo:) Miło czuć wsparcie, nasza choroba jest raczej potępiana. I tak jak Wy, muszę poradzić sobie ze swoimi emocjami. Mam zdiagnozowaną nerwicę lękową, stany bulimiczne, jestem uzależniona od benzodiazepin (których nie biorę od wielu lat). Nie wiem, jaki cud sprawia, że wciąż żyję, funkcjonuję, że wciąż mi się chce walczyć. Bo choć na zewnątrz nie mam już problemów, cale moje wnętrze jest zainfekowane.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubienie... 2019/03/12 20:25 #11

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3270
  • Otrzymane podziękowania: 3546
Witaj Beato na forum :czesc:
Fajnie że jestes i szukasz wsparcia w tej chorobie.Będzie bardzo potrzebne.
Możliwości są.Jak zechcesz to i rozwiązania znajdziesz.
Masz mityngi (doświadczenie drugiego alkoholika-bezcenne).
Są nawet on-line (dobre na początek wg.mnie).Na górze strony masz link na nasz forumowy.Może skorzystasz.Ważne żebyś nie pozostała sama ze swoim problemem,bo prędzej czy później zacznie się jazda w dół.Skoro masz wiedzę o alkoholizmie,to teraz czas na wrażanie jej w życie.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 20:37 #12

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2559
  • Otrzymane podziękowania: 5047
%%- .Witam. Jerzy alkoholik.
Alkohol to trucizna.
Abstynencja to stan organizmu.
Trzeźwienie to proces.
Alkoholizm to choroba postępująca... śmiertelna.

Jak napisałaś wiedzę posiadasz.... użyj jej.
"Zdaję sobie z tego sprawę, nie zaprzeczam, wszelką wiedzę na temat alkoholizmu również posiadam."
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej. Spokojnej nocy.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 20:57 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15135
  • Otrzymane podziękowania: 21610
Witaj na Forum :czesc:
Ja też dzisiaj nie piję. Oprócz tego chodzę na mitingi i grupę wsparcia, mam też to Forum.
Bulimię, lekomanie zastąpiłaś alkoholizmem, czyli z jednego nałogu wchodzisz w drugi.
Co dalej z tym zrobisz? Nie wiem. Może terapia stacjonarna na L-4, gdzieś dalej. Nie mniej jak widzisz terapia nie uzdrawia. Daje tylko wiedzę i narzędzia z instrukcją obsługi. Dalej dbałość o to co sie już uzyskało i systematyczne kontakty z innymi zdrowiejącymi.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 21:13 #14

  • girl_in_a_coma
  • girl_in_a_coma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 31
Jak radzicie sobie z abstynencją? Ja mam problem ja utrzymywać nawet wtedy, kiedy jestem chora i muszę brać leki. W miesiącu zdarzają mi się pojedyncze dni całkowitej trzeźwości, zazwyczaj bardzo pomagają mi książki - nawet nie dotyczące tematu, po prostu wciągające. Zapominam przy nich o całym świecie.Nie pamiętam, kiedy byłam trzeźwa kilka dni pod rząd. W tygodniu nie są to duże ilości (choć dla osób nie pijących pewnie takie się wydają), ale zawsze są...Boję się, że i tym razem sobie nie poradzę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubienie... 2019/03/12 21:31 #15

  • Grzegorz
  • Grzegorz Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 324
  • Otrzymane podziękowania: 455
Witaj, Grzegorz alkoholik.
Jeszcze kilkanaście dni temu tak samo bałem się trzeźwości. Teraz staram się nie zaglądać zbyt daleko w przyszłość. Dziś jest dobrze.
Zamiast ciągle dodawać gazu, można zdjąć nogę z hamulca.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Tolek Banan, girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 21:37 #16

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 790
  • Otrzymane podziękowania: 1229
Pytasz i sama sobie odpowiadasz
azwyczaj bardzo pomagają mi książki - nawet nie dotyczące tematu, po prostu wciągające. Zapominam przy nich o całym świecie
po prostu trzeba zająć czymś głowę i ręce.
Po co pijesz ? przed czym uciekasz ?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 21:57 #17

  • girl_in_a_coma
  • girl_in_a_coma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 31
Gratuluję i podziwiam:) Oby tak dalej! Mam nadzieję, że za kilkanaście dni będę mogła powiedzieć to samo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubienie... 2019/03/12 22:07 #18

  • girl_in_a_coma
  • girl_in_a_coma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 31
Jest taka piosenka Hey ("Dorosłość jak początek umierania"): "Nadwrażliwość to mój wróg, przerost duszy nad rozumem"...Przed tym uciekam.Za dużo emocji, za dużo świadomości, cały świat mnie boli. Alkohol mnie przytępia, uniewrażliwia - w ten sposób "pomaga". Dużo piszę, to też pomaga. Jako dziecko wymiotowałam z nadmiaru emocji, później przerodziło się to w bulimię. W nocy budziły mnie koszmary, po latach zdiagnozowano nerwicę lękową. Staram się pomagać ludziom, zwierzętom, pracuję z dziećmi... opowiadam nastolatkom o alkoholizmie, przestrzegam ich - nie wiedzą, że mnie ten problem dotyczy. Sobie pomóc nie potrafię.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubienie... 2019/03/12 22:16 #19

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 8970
girl_in_a_coma napisał:
W miesiącu zdarzają mi się pojedyncze dni całkowitej trzeźwości, ...
Nie pamiętam, kiedy byłam trzeźwa kilka dni pod rząd.
Boję się, że i tym razem sobie nie poradzę.
Witaj Basiu @};- myślę, że sama nie wybudzisz się z tej śpiączki.
Zacznij działać w realu. Jeśli ciało potrzebuje - odtruj je na detoksie.
Zamiast tracić czas i kasę na alkohol pojedź gdzieś dalej na miting.
Jestem alkoholikiem :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/12 22:28 #20

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 279
  • Otrzymane podziękowania: 381
Cześć, jestem Kolbek, alkoholik :czesc:

Bardzo mi bliskie jest to, co napisałaś. Także w tygodniu piłem z umiarem (bo w pracy ten "nieszczęsny" alkomat) a w weekend traciłem kontrolę.
Po pomoc udałem się na mitingi AA. Sam próbowałem wiele razy, nigdy mi się nie udało. W tej chorobie nie potrafię sam. Chodzę na te spotkania z wielką przyjemnością, pracuję na programie, staram się zmienić swoje życie. Od dawna wiedziałem, że jestem alkoholikiem. Wstawałem rano, nie mogłem patrzeć na swoją twarz w lustrze, szedłem do pracy po południu, obiecywałem sobie że nie kupię alkoholu, kupowałem, wypijałem. I tak w kółko. Nienawidziłem swojego odbicia w lustrze. I wiesz co? Teraz moje życie całkiem inaczej wygląda :) Co prawda jestem nowicjuszem, decyzję o zaprzestaniu picia podjąłem w maju w tamtym roku (raz zapiłem, w grudniu). I była to najlepsza decyzja w moim życiu.

Ps: Też jeździłem na Woodstocki. Uwielbiam metal, rock, punk. To właśnie na pierwszym Woodstocku w 2012 albo 2013 roku zrozumiałem, że z moim piciem jest coś nie tak. Pewna organizacja dawała testy, czy się pije ryzykownie. Rozwiązałem i już wtedy nie miałem wątpliwości - wynik pozytywny. I nic z tym nie zrobiłem, jeszcze tyle lat piłem. I na Woodstocku mogłem dosięgnąć dna, które wtedy przegapiłem jak teraz na to patrzę. Ale z chęcią bym wrócił, na trzeźwo przeżył ten wspaniały festiwal. Ale jednak może to być zbyt ryzykowne dla mnie. Ale bardzo miło wspominam, pamiętam jak już wtedy szukałem swojej Siły Wyższej (wtedy o tym nie wiedziałem) i prawie cały Woodstock przegadałem z księżami. Byłem na czterech Woodstockach
Pozdrawiam i mądrych wyborów życzę :)
Dobrze że jesteś
@};- %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/03/12 22:29 przez Kolbek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka, Yacek, girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/13 05:09 #21

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 124
  • Otrzymane podziękowania: 198
Szekla jako jedyna o tym wspomniała tam na górze, kilka postów wyżej a ja dopisze chyba warto zacząć od tego kim jesteś i nazwać rzeczy po imieniu... A według tego co napisałaś jesteś alkoholiczka i lekomanka,. Piszę o tym dlatego bo sam wiem z autopsji jak podstępnie szczury ogon choroby chowa się tam gdzie tylko może,. U mnie było tak że jak już zacząłem pracować nad alkoholizmem i czynnym uzależnieniem to chora głową szybko podsowala mi wysli o zapaleniu marihuany,. Co i tak z czasem doprowadziło mnie do butelki,.u ciebie może być podobnie,. Wyprzedaże twój post że musisz brać leki na "coś tam" ok, ja to rozumiem,.. PS ciekawy jestem co będzie z twoimi stanami lekowymi itd jak przestaniesz pić obstawiam że się osłabia o 95%,. ^^)sama uczysz dzieci ze picie jest "be" więc napewno wiesz ze alkohol przyciąga jak bardzo mocny magnez inne schorzenia psychiczne - zawsze
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Ostatnio zmieniany: 2019/03/13 05:12 przez Tolek Banan.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/13 05:23 #22

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo nie przywiązuj
  • Posty: 252
  • Otrzymane podziękowania: 435
Zgadzam się , że początkowo fakt mieszkania w niewielkiej miejscowości i zajmowanie eksponowanego stanowiska wydaje się dość poważną przeszkodą w podjęciu leczenia. Jednocześnie sama przyznałaś, że sama nie dasz sobie rady. Spotkania AA w większych miastach odbywają się codziennie także w weekendy, warto spróbować i udać się w miejsce gdzie zginiesz w tłumie. W spotkaniach AA jest owo „coś” co sprawia, że ludzie znajdują siłę na pokonanie obsesji picia. Odwołują się na nich do jak to mówią „siły wyższej”. Jesteś jak piszesz nadwrażliwa a jednocześnie otwarta na świat, ludzi, przyrodę. Ta nadwrażliwość u mnie okazała się nie tylko jak miałem zwyczaj mówić „przekleństwem” ale także w przypadku szukania pomocy wśród ludzi z AA czynnikiem, który łatwiej pozwolił mi uwierzyć, że istnieje owa „siła” której powierzenie problemu własnego picia pomoże w jego przezwyciężeniu. To po prostu fakt z mojego własnego życia. W piątki odbywają się mitingi grupy tego forum online, przez Skype, może znajdź spokojne miejsce i po prostu posłuchaj na początek z czym to „się je”? To wszystko ludzie, którzy doskonale rozumieją beznadziejność otchłani w której znalazł się chory człowiek, bo to tylko choroba, można ją wyleczyć i tam dowiedziałem się jak. Piotr, alkoholik.
Piotr alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): darek70, girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/13 06:54 #23

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 790
  • Otrzymane podziękowania: 1229
Jest taka piosenka Hey ("Dorosłość jak początek umierania"): "Nadwrażliwość to mój wróg, przerost duszy nad rozumem".
jest taka piosenka Deriglasssofa "Maratoner"
fragment;
Przeciwnik który zawsze będzie z Tobą
To najlepszy twój wróg twój najgorszy przyjaciel
Zawsze gotowy w myśl prastarej nauki
Walka z samym sobą to najwyższa forma sztuki
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/13 08:56 #24

  • magdzialenka
  • magdzialenka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 241
  • Otrzymane podziękowania: 380
Witaj! Mam podobny problem jeśli chodzi o pracę i mieszkanie w małej społeczności. Dlatego trzeźwieję bez mitingów, przy wsparciu znajomych z forum i w realu oraz wskazówkach z książki Allena Carra. Korzystam też z HALT-u, Programu 24 i aplikacji "Anioł Stróż". Do tego pozytywne nastawienie i odrobina ruchu 2-3 razy w tygodniu. Alkoholik nie musi być nieszczęśliwy, pamiętaj o tym :) Powodzenia %%- %%- %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/13 11:14 #25

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1052
Witaj Beato, :czesc:
Życzę powodzenia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/13 15:01 #26

  • girl_in_a_coma
  • girl_in_a_coma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 31
Dziękuję za wsparcie, naprawdę nie sądziłam, że daje ono tyle siły!Dzięki Wam czuję podekscytowanie wizją "nowego" życia...która wcześniej mnie przerażała.
Zwracacie uwagę również na moją lekomanię. Tak, jestem uzależniona od benzodiazepin, ale historia tego uzależnienia jest całkiem inna niż moje świadome uzależnienie od alkoholu. Byłam nastolatką, gdy miałam pierwsze ataki paniki. Pogłębiały się. Nikt tego nie zauważał, wszyscy sądzili, że przesadzam, że po prostu jestem leniwa i nie chce mi się chodzić do szkoły. Miałam chyba 16 - 17 lat, gdy nerwica lękowa mną zawładnęła i nie mogłam funkcjonować. Wtedy mama zaprowadziła mnie do psychiatry. Pani doktor przepisała mi leki, jak się później dowiedziałam - w końskiej dawce. Pierwsze kilka dni przespałam. Później z radością zauważyłam, że pomagają: mogę normalnie chodzić do szkoły, znowu mam znajomych i dobry kontakt z rodziną. Kiedy pani doktor po kilku miesiącach przestała przepisywać mi leki, znalazłam innego lekarza. A potem jeszcze innego. Dosłownie wyłudzałam te leki.
Szybko zauważyłam, że jestem uzależniona. Nagłe odstawienie było koszmarem. W szpitalu podano mi benzo, bo tego leku nie można nagle odstawiać. Miałam silne drgawki, pielęgniarka nie mogła wbić mi igły w napięte mięśnie. Trafiłam do lekarza który uświadomił mi, że NIE TAK się leczy nerwicę. Są lżejsze leki, nie powinno się ładować w nastolatkę psychotropów, i to jeszcze w takiej dawce. Pomału schodziłam z dawki, co pół tabletki.Było bardzo ciężko. Ciężej niż teraz.
Nie chcę się usprawiedliwiać, wiem, ze to też moja wina.A z drugiej strony pracuję z dzieciakami, również w tym wieku. I to naprawdę są DZIECIAKI. I uświadamiam sobie, że ja też nim byłam. Nie umiałam sobie poradzić, szukałam pomocy. Zaufałam lekarce.Skoro pomagało, to dlaczego nie brać? Tak wtedy myślałam. Chciałam tylko normalnie żyć...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz, Tolek Banan, Alex75

Zagubienie... 2019/03/13 15:03 #27

  • girl_in_a_coma
  • girl_in_a_coma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 31
Kolbek! Myślę, że kilkudniowa impreza to dla trzeźwiejącego alkoholika zbyt duże ryzyko. Chyba, że już czujesz się na tyle silny. Bo tam rzeczywiście też są ludzie, którzy pomagają:)Ale ja wolałam iść na piwo niż dać sobie pomóc...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zagubienie... 2019/03/13 15:49 #28

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1505
  • Otrzymane podziękowania: 3337
Witaj Beato :ymhug: :czesc: @};- To bardzo dobrze,że Jesteś tutaj z nami @};-
Życzę Ci powodzenia i konsekwencji w Działaniu @};- %%-
Jestem Waldek alkoholik.
"Co mi dasz najnowszy dniu,
śmiechu garść czy krople łez?
Jedno wiem,że jestem tu,
miejsce me na Ziemi jest...

Chcę kochać co da mi los,gdzie każe iść,
wybiegać ludziom na wprost i śmiało żyć..."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/13 19:34 #29

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 501
  • Otrzymane podziękowania: 420
Witaj na forum :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/13 20:06 #30

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Moc w słabości się doskonali
  • Posty: 415
  • Otrzymane podziękowania: 655
Cześć Beato :czesc: Mam na imię Artur i jestem alkoholikiem.

Z tego co piszesz wnioskuję że jesteś młodą osobą. Też tak piłem jak Ty. Czasem w lustrze widziałem kompletnie obcą twarz choć to byłem ja. Po moim ostatnim ciągu trzeźwiałem już w zakładzie karnym. To co przeżyłem to moje.
Spróbuj sobie pomóc. Dziś jest wiele instytucji w których się nie dowiedzą o Twojej chorobie chociażby wspólnota aa. Działaj. Pozdrawiam
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/14 18:20 #31

  • girl_in_a_coma
  • girl_in_a_coma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 31
Jakieee to ciężkie! Mam pierwszą poważną chwilę słabości. Czwartek - a więc prawie weekend - po 19ej, jutro stresujący dzień... tydzień temu już dawno leciałabym do sklepu po piwo. I muszę przyznać, że i dziś ciężko mi usiedzieć. W dodatku cały czas jestem głodna.Z tym również muszę walczyć, bo nie chciałabym osiągnąć rozmiaru XXL.
Z ulgą czytam Wasze posty... ze najciężej jest na początku.Nie mam jakichś wielkich objawów odstawiennych. Żadnego drżenia rąk, złego samopoczucia fizycznego itp. Teoretycznie powinno więc być mi łatwiej.Największym problemem jest psychika, która przypomina mi dziecko w supermarkecie, które rzuca się na podłogę i krzyczy, że CHCE, TERAZ, NATYCHMIAST!!!
"Muszę to przespać, przeczekać trzeba mi..."
(kocham Hey)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): anikaa, Alex75

Zagubienie... 2019/03/14 18:57 #32

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • są tylko 2 siły kierujące życiem,strach lub miłość
  • Posty: 517
  • Otrzymane podziękowania: 1206
Hej Małomiasteczkowa Beato %%-

Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.Prawda?
Chcesz wszystkim dogodzić u siebie czy wygrać siebie i swoje życie?
Wiesz....też jestem wysoko funkcjonującą alkoholiczką, ale nią jestem i nic tego nie zmieni.
Nie robiłam pod siebie, nie spałam po melinach, wykonuje odpowiedzialna pracę, gdzie opinia jest ważna.
Jednakże dla mnie najważniejsze było odkryć,że ja jestem numerem jeden i nic ponad to.
Na początku odłożyłam myślenie o wadze, jadłam pod korek , piłam colę jak potrzeba,żarłam słodycze aż do mdłości...byle przetrwać głód, który nie był fizycznym głodem...był myślami.
Codziennie rozmawiałam z trzeźwym alkoholikiem, pisałam na forum, pisałam u siebie, czytałam literature, poszłam wreszcie na miting,trzymam HALT i wreszcie powtarzam terapię. Jest zupełnie inaczej niż za pierwszym razem.
W innym świetle widzę teraz siebie, swoją nadwrażliwość i tą pozorną wspaniałość dla innych, która załatwiała mi moje deficyty.
Przyszedł czas zadbania o ciało, jak zadbałam o duszę.Na wszystko przychodzi czas....warto jednak poustawiać priorytety.
Pozdrawiam ciepło %%-
Pamiętaj tylko że jeśli Bóg zamyka drzwi, otwiera okno. Czasem widzi się tylko te zamknięte drzwi ale szukaj, poproś innych żeby Ci pomogli, na pewno w końcu znajdziesz to okno. Daj sobie czas na szukanie, na przejście tej drogi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Grzegorz, Tolek Banan, Alex75, girl_in_a_coma

Zagubienie... 2019/03/14 21:44 #33

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 279
  • Otrzymane podziękowania: 381
Także nie miałem jakiś niesamowitych objawów odstawiennych (w zasadzie tylko bezsenność i troszkę serce mi wariowało) ale pamiętam, że samopoczucie miałem do bani. Trwało to tak z tydzień, może dwa, gdy musiałem uważać na wszystko co robię, bałem się do sklepu iść aby piwa nie kupić.
I tak - najciężej jest na początku. Później się jakoś u mnie unormowało. Dobrze by było, gdybyś dorzuciła jakiś miting AA - naprawdę pomaga, koi duszę. Pomaga przetrwać ten początek. Ja np. później załapałem bakcyla (co prawda po kilku miesiącach radzenia sobie samemu i zapiciu) i nawet jak jest bardzo dobrze (uwierz mi - może być bardzo dobrze) to nadal chodzę regularnie, pokochałem to, polubiłem tych ludzi, wreszcie nie jestem sam.
Będzie dobrze ale daj sobie szansę.
%%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz

Zagubienie... 2019/03/15 21:23 #34

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6747
  • Otrzymane podziękowania: 10957
Witaj Beato. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka... ale tez kilka innych uzaleznien mnie spotkalo, a raczej ja je, zeby zapchac te dziure w srodku.
Fajnie, ze jestes, fajnie, ze chcesz cos zmienic w swoim zyciu. Warto pomyslec o wsparciu w realu.
Ja wybralam AA i 12 krokow, nie zaluje.
Dobrych decyzji zycze i mam nadzieje, ze pierwszy trzezwy weekend przed Toba. Powodzenia %%-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz