Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 06:53 #1

  • Soni
  • Soni Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 13
Cześć wszystkim. Jestem tu nowa Właśnie obudziłam się po weekendzie, podczas którego zaszyłam się w domu i piłam (bardziej w godzinach wieczornych, nie tak, że od samego rana). Mieszkam sama.
Od dłuższego czasu wiem, że mam problem z alkoholem. Może nie jest duży, ale zmierzam na pewno nie w tym kierunku, w którym powinnam.
Mam dobre życie. Kochającą rodzinę, pracę, która jest moją pasją, właściwie pomimo tego, że często czuję potrzebę wypicia, to rozwijam się i właściwie jestem coraz szczęśliwsza. W przeszłości miałam duże problemy z samooceną i chorowałam długo na zaburzenia odżywiania i depresję, dużo pracy i czasu włożyłam w to, żeby zaakceptować i pokochać siebie, nauczyć się normalnie jeść i nauczyć się, czym jest szczęście, ale udało mi się i zrobiłam to głównie sama, idąc małymi kroczkami rok po roku. Wręcz nie mogę uwierzyć, że pozwalam sobie wpaść znowu w jakieś błędne koło bez żadnego wyraźnego powodu.
Z alkoholem styczność mam od ok. 12 lat, ale problem zaczął rozwijać się kilka lat temu. Nie pamiętam dokładnie kiedy picie w samotności stało się nawykiem. Nie piję też codziennie. Chociaż zdarza mi się to kilka razy w tygodniu. Ostatni raz byłam dłużej trzeźwa przez 2 miesiące w końcówce 2018 roku. Miałam wtedy bardzo dużo stresu i obowiązków, więc postanowiłam, że zrobię sobie detoks.
Doszłam do wniosku, że piję, ponieważ chcę czuć obojętność. (jestem artystką, moja praca polega w dużej mierze na odczuwaniu). Chciałabym wcisnąć guzik "stop" w moim życiu. Odłożyć odpowiedzialność za swój potencjał i możliwości gdzieś na bok, żeby nie musieć martwić się o wykorzystanie go.
A drugim powodem jest samotność. Od 6 lat jestem sama. Moja rodzina i przyjaciele mieszkają daleko. Brakuje mi głębszych relacji z ludźmi. Zauważyłam, że kiedy jadę odwiedzić mamę, to czuję się tak dobrze, przez tą bliskość, że nawet gdy pijemy wino, to nie czuję potrzeby nadużywania alkoholu, a w wolnym czasie nie myślę o piciu.
Nikt z bliskich mi osób nie wie o moich problemach. Rozmawiałam jedynie z przyjaciółką, ale wśród najbliższych jestem uważana za osobę dojrzałą i mądrą, to ja zawsze słucham, wspieram, wiem jak rozwiązać różne problemy. Czuję, że trudno mi jest okazać słabość, a kiedy zaczynam się otwierać, mam wrażenie, że bliscy nie traktują mnie do końca poważnie - "wiedzą, że sobie poradzę". A ja chciałabym stać po tej drugiej stronie. Chciałabym poczuć się zaopiekowana.
W każdym razie mam nadzieję, że to ok, że się tak rozpisałam. Czuję się trochę głupio, to dziwne uczucie pisać o czymś tak bardzo osobistym i rzucać to w niezmierzone otchłanie internetu. Chcę uwolnić się od tej uciążliwej myśli o piciu, która często mnie dopada, a ja często jej ulegam. Mam nadzieję, że kiedy mnie dopadnie, a ja nie będę potrafiła sobie z nią poradzić, to będę mogła napisać o tym i ktoś po prostu będzie wtedy ze mną.
Dziękuję serdecznie i pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, jerzak, Marusza, Havana, williwilli55, Aksamitka, anikaa, Artur034, hofi ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 06:57 #2

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2088
  • Otrzymane podziękowania: 1699
Witaj, jestem Marta alkoholiczka. Może warto zdiagnozować swój problem u specjalisty, znaczy ja tak myślę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Soni

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 08:20 #3

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo nie przywiązuj
  • Posty: 251
  • Otrzymane podziękowania: 434
Witaj. Tu akurat otchłań jest dość konkretna i zgromadziła ludzi, którzy z przyjaźni z alkoholem zrezygnowali. Nie są mi obce Twoje rozterki. Moja artystyczna dusza doprowadziła mnie kiedyś do niemal całkowitej duchowej izolacji od innych ludzi, stało się tak kiedy za przyjaciela obrałem sobie alkohol. Koił me rozterki z jednej strony inspirował do twórczości z drugiej. Szybko okazało się, że fałszywy i egoistyczny to przyjaciel złudną jeno i fałszywą dający nadzieję. Zerwałem z nim kumplostwo i wtedy odkryłem, że to właśnie ci, którzy rzekomo mnie nie rozumieli potrafią być inspiracją mej twórczości, żywi ludzie po prostu. Ale to takie osobiste dygresje. Nie brak dzisiaj miejsc gdzie można wśród życzliwych próbować diagnozy, terapeuci, psychiatrzy. Może warto wyjść do nich, wyciągnąć dłoń i zapytać. Sami nie przyjdą. Piotrek szczęśliwy trzeźwy alkoholik z artystyczną duszą))
Piotr alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Soni

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 08:25 #4

  • Betti
  • Betti Avatar
Witaj :czesc: jestem Beata alkoholiczka , chociaz tez nie pije codziennie ,ale uwazam ze mam problem bo picie 2 razy w tygodniu nie jest normalne.I tak oto trafilam na to forum
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 08:37 #5

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 279
  • Otrzymane podziękowania: 381
Cześć, jestem Kolbek, alkoholik :czesc:

Ja piłem codziennie przez kilka lat, po pracy 3 piwa a w weekend do oporu. Też w zasadzie sam, do tv, do komputera.
Samemu bym sobie nie poradził, próbowałem wiele razy i nigdy mi się nie udało, wracałem do starych nawyków. Ale na szczęście jest rozwiązanie.
Czujesz się samotna? Zapraszam serdecznie na miting AA. Też czułem się samotnie, też nikt nie wiedział z osób bliskich o moim problemie. Tam, na mitingu, znalazłem zrozumienie, ciepło, nadzieję, wsparcie. Bez tego bym sobie dał rady.
Na początek fajnie by było, jakbyś poczytała o 24 godziny, tzn, że nie pij tylko dzisiaj. I tak codziennie. To właśnie DZISIAJ staraj się być szczęśliwa, wczoraj minęło, nie wróci, jutro jest niepewne. Program H.A.L.T także jest bardzo ważny, tzn, staraj się nie być głodna, zła, samotna, zmęczona. I zalecenia dla trzeźwiejących alkoholików (one są dla nas, od momentu kiedy je zacząłem wcielać w życie żyje mi się o wiele lepiej, nie mam w zasadzie głodów alkoholowych, czuję się dobrze).
Ja znalazłem rozwiązanie dla siebie, jest nią Wspólnota AA. Schowałem wstyd, dumę, lęk do kieszeni i udałem się po pomoc. Było to najlepsze, co zrobiłem dla siebie w dorosłym życiu.
Pozdrawiam, dobrze, że jesteś @};- %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Soni

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 08:58 #6

  • Soni
  • Soni Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 13
Bardzo Wam dziękuję. Myślałam o mitingu, ale szczerze mówiąc to się chyba boję. Dużym krokiem dla mnie było odnalezienie tego miejsca. Czytałam już o halt i programie 24-godzinnym. Bardzo podoba mi się ta idea bycia tu i teraz, jest to coś do czego dażę w każdym aspekcie życia. Dobrze jest sobie o tym wciąż przypominać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 08:59 #7

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 6747
  • Otrzymane podziękowania: 10957
Witaj Soni. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Doskonale Cie rozumie bo ja tez borykam sie z problemem jedzeniowym (raczej w druga strone, ale bywa bardzo ciezko). Osiem lat temu jednak uznalam, ze moim najwiekszym problemem jest alkohol i tym powinnam sie zajac przede wszystkim, ale gdzies w srodku wiedzialam, ze to nie alkohol jest problemem tylko moja glowa. Alkohol byl lekarstwem, sprawial, ze przestawalam czuc, ze zapominalam o leku, o bolu, o zranieniach. Rownie dobrze to mogly byc narkotyki, leki, cokolwiek co sprawialo, ze nie czulam.
Samo odstawienie nie zmienilo wiele, a wrecz zaczelo byc jeszcze gorzej, bo caly ten bagaz nie zniknal w momencie kiedy zakrecilam butelke, w dodatku przyszlo mi sie z tym zmierzyc na trzezwo. Wiedzialam, ze potrzebuje czegos wiecej i tym czyms okazal sie program 12-tu krokow. Dzieki niemu nauczylam sie zyc na nowo.
Mysle, ze Tobie tez potrzeba jest czegos wiecej, czegos co zapelni te dziore w srodku. Nie wiem czy robilas cos w zwiazku z Twoimi problemami z jedzeniem i co sprawilo, ze przestalas je miec, ale moze wlasnie potrzebujesz czegos glebszego, moze psychoterapii?
Wracajac jeszcze do tego co napisalas:
... bardziej w godzinach wieczornych, nie tak, że od samego rana...
to zdanie wywolalo usmiech na mojej twarzy. Jak ja to doskonale znam, takie przenoszenie sobie granic dobrego rozsadku jesli chodzi o moje picie. Najpierw mowilam sobie: "przeciez pije tylko w weekend". Potem zaczelo sie czesciej, mialam wytlumaczenie takie: "przeciez nie klinuje". Kiedy zaczely sie pierwsze kliny, mowilam sobie: "przeciez nie pije codziennie", potem "przeciez nie pije sama" itd, itp, az ktoregos dnia obudzilam sie i nie wiedzialam czy to dzien, czy rano, jaki dzien tygodnia, a jedyne co mnie obchodzilo to to, czy gdzies pod reka jest niedopita puszka.
A kiedy poszlam do AA zaczelo sie skupianie na roznicach, nie na podobienstwach :grin: i zaczelam bagatelizowac: "aaaa tam, nie bylo ze mna tak zle, przeciez nie siusialam pod siebie, nie stracilam prawa jazdy, nie wyladowalam w wiezieniu, nie odebrali mi opieki nad dziecmi"... takze widzisz, kluczem tutaj jest slowo "JESZCZE".
Pozdrawiam serdecznie i zycze Ci dobrych wyborow.
Fajnie, ze jestes @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tolek Banan, Artur034

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 09:07 #8

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 279
  • Otrzymane podziękowania: 381
Soni napisał:
Myślałam o mitingu, ale szczerze mówiąc to się chyba boję.

Ja także się bałem. Przez kilka lat, niepotrzebnie zmarnowałem kilka lat życia na "banie się".
Tam naprawdę nie gryzą. Wszyscy się spotykają w jednym celu, z tą samą chorobą.
Ja chodząc wokół budynku, zastanawiając się, czy wejść czy nie, zrozumiałem, że jeśli nie wejdę to nic nie zmienię.
Teraz, z perspektywy czasu, śmieję się z tej mojej obawy nt mitingów AA. Ale wtedy mi do śmiechu nie było, mózg mi produkował filmy jak to będzie. Naprawdę, czułem się samotny i teraz wiem, że miting jest bardzo dobrym lekiem na samotność. Ale oczywiście zrobisz jak zechcesz. Bo samo forum może nie wystarczyć, dla mnie nic nie zastąpi realnego kontaktu z drugim alkoholikiem. Po tych spotkaniach jestem naładowany chęcią niepicia, naprawdę polecam.
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 09:11 #9

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15134
  • Otrzymane podziękowania: 21610
Witaj na Forum :czesc:
Ludzie są wszędzie, więc myślę, że Twoja samotność jest na własne życzenie.
Również byłam sama jakiś czas i niestety u mnie tak było, że byłam sama po to żeby się napić, bez swiadków, oby nikt nie widział. Upijałam się, tańczyłam, śpiewałam i płakałam. Płakałam właśnie z poczucia samotności, niezaopiekowania.
Dziś też jestem sama ale już nie piję. Nie uciekam w świat iluzji. Gdy mi zaczyna doskwierać samotność kontaktuję sie z Trzeźwymi Alkoholikami.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Powitanie dnia 2019/03/11 10:38 #10

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1340
  • Otrzymane podziękowania: 2516
Witaj Soni :czesc:
Nie jestes sama. Od dziecka mialam jadlowstret, niska samoocene, depresje i wiele innych zaburzen, potem alkoholizm, wspouzaleznienie. Tez znieczulalam swoje uczucia i blokowalam emocje.
Potrzebowalam wsparcia, chociaz mieszkam z mezem, bylam bardzo samotna. Teraz chodze na mitingi i wrocila chec zycia.
Alkoholizm to choroba CUD: cialo, umysl, dusza. Ja sie z tym pogodzilam i mam sie teraz lepiej niz kiedykolwoek wczesniej.
Dobrze ze jestes.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kolbek

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 11:16 #11

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3270
  • Otrzymane podziękowania: 3546
Witaj Soni na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 18:49 #12

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2014
  • Otrzymane podziękowania: 2051
:czesc:
No to czaczynaj nowe życie :grin:
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 18:56 #13

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 501
  • Otrzymane podziękowania: 420
Siemasz Soni :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem miło Cię powitać na forum
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 19:30 #14

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Moc w słabości się doskonali
  • Posty: 415
  • Otrzymane podziękowania: 655
Hej Soni :czesc: Jestem Artur , alkoholik.
Milo że do nas tu zawitałaś. Rozumiem Twój strach przed mitingami ale naprawdę nie ma się czego bać. Na początek może łatwiej będzie ci się zagłębić w to co inni piszą. Czyjejś doświadczenia mi akurat pomogły. zapraszam Cię również do tego by także się dzielić na forum tym co przeżywasz. Myślę że zawsze ktoś się znajdzie kto Cię tu wysłucha. %%-
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 19:42 #15

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 11930
  • Otrzymane podziękowania: 15027
Witaj :czesc:
Jakie masz plany w związku z trzeźwym życiem? Sama to już wiesz, że rady nie dajesz.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 19:47 #16

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3556
  • Otrzymane podziękowania: 6907
Witaj
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 20:16 #17

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1246
  • Otrzymane podziękowania: 1472
Cześć Soni,
Samo się nic nie zadzieje, chcesz zmian to musisz zacząć działać, zamienić plany w czyny. We Wspólnocie AA poznasz wielu wspaniałych ludzi, przestaniesz być samotna. Ja poznałem tam kumpli z prawdziwego zdarzenia, na których zawsze mogę liczyć.
Jestem Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tolek Banan

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 21:36 #18

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2559
  • Otrzymane podziękowania: 5047
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 21:54 #19

  • Wiola74
  • Wiola74 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 477
  • Otrzymane podziękowania: 809
:czesc: Soni. Ja tez jestem samotna i tez w oczach wielu całkiem niezle sobie radziłam. Gdy wytrzezwialam okazało się, ze nie radzę sobie kompletnie z niczym. Teraz dopiero się uczę. Początki są zawsze trudne ale z czasem przychodzi spokój, stabilizacja i równowaga. Fajnie, ze jesteś @};-
”Nikt nie może się cofnąć w czasie i napisać nowego początku, ale każdy może zacząć od dzisiaj i dopisać nowe zakończenie„
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/11 23:10 #20

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • są tylko 2 siły kierujące życiem,strach lub miłość
  • Posty: 517
  • Otrzymane podziękowania: 1206
cześć Soni - anikaa alkoholiczka %%-
Pamiętaj tylko że jeśli Bóg zamyka drzwi, otwiera okno. Czasem widzi się tylko te zamknięte drzwi ale szukaj, poproś innych żeby Ci pomogli, na pewno w końcu znajdziesz to okno. Daj sobie czas na szukanie, na przejście tej drogi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/12 05:14 #21

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 124
  • Otrzymane podziękowania: 198
Siemanko :czesc: Tolek, Alkoholik, Narkoman,
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/12 10:04 #22

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 706
  • Otrzymane podziękowania: 1052
Witaj Soni :czesc:
Dużo sił życzę
Alex
Ostatnio zmieniany: 2019/03/12 10:04 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/12 19:05 #23

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1455
  • Otrzymane podziękowania: 1699
:czesc: Soni
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/12 19:34 #24

  • girl_in_a_coma
  • girl_in_a_coma Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 31
Witam! Ja też tu jestem nowa;) Czytając Twój post czułam, jakbym to ja go pisała. Beata - wysoko funkcjonująca alkoholiczka - tak jak Ty.
Ja również mam problem z odżywianiem (bulimia), również satysfakcjonujące życie zawodowe i... również problem. Z niskim poczuciem własnej wartości, z alkoholem, z nadwrażliwością, która mnie do tego wszystkiego doprowadziła. Cieszę się, że wokół są ludzie podobni do mnie. Myślę, że wspierając się - damy sobie radę.
Musimy przestać bać się CZUĆ.
I tego życzę Tobie, innym, sobie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/12 20:08 #25

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1168
  • Otrzymane podziękowania: 2515
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/12 23:17 #26

  • Soni
  • Soni Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 13
Dziękuję wszystkim za miłe słowa otuchy, wsparcia i powitania :) wczoraj czytałam trochę różnych postów/wypowiedzi na forum i przyznam, że wzmacnia mnie to w postanowieniach i przypomina o tym jak dobrze się czuję kiedy nie piję.
W tygodniu mam dużo pracy, która głównie ładuje mnie pozytywną energią i zajmuje czas, więc nie myślę o alkoholu, ale wiem, że w weekend będę musiała wykazać się dużą samokontrolą. Natomiast nie nastawiam się negatywnie, ani się nie boję. Bardziej staram zaplanować coś pozytywnego i w miarę zajmującego na weekend i układam różne plany działania na wypadek uciążliwych myśli lub dni kryzysu, jakie alternatywne działania mogę podjąć, jak np. Czytanie tego forum, napisanie do Was, medytacja, zajęcie się pracą, wyjście na siłownię, oglądanie komedii, telefon do kogoś bliskiego czy nawet miting, jeżeli poczuję, że jest naprawdę źle (powoli oswajam się z tą myślą) i inne. Muszę chyba zrobić sobie jakąś kolorową listę i powiesić ją na drzwiach, bo potem jak przychodzi pragnienie, to trudno jest zachować racjonalność.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witajcie. Myślę, że potrzebuję wsparcia. 2019/03/13 04:57 #27

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 124
  • Otrzymane podziękowania: 198
Dobre sposoby napewno pomogą.
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.