Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Wywalam oszusta za bramę

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 07:57 #1

  • EverydaycloserTomasz
  • EverydaycloserTomasz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 59
Witam,
Przywitam się bo jestem pierwszy raz wsród ludzi, którzy mają ten sam problem. Witam, mam na imię Tomek i patrząc na ilośc wypitego w ostatnich latach alkoholu, częstotliwość picia i to, co narobił mi w życiu złego nigdy dobrego - tak jestem alkoholikiem i czas sie do tego przyznać. Zacząłem nowy rok z wielką siłą, dużo zmian, realizacji (glownie takich osobistych) schudłem ze 105 kg na 94kg (połowa drogi) wziąłem sie za siebie, praca, rodzina, wszyscy szczęśliwi, ja tez. Miałem tez nie pić. To jedyne pole na którym poległem. Nie pije tak często jak kiedyś ale za to pije gorzej niż kiedyś. Łycha cola zamknąć sie samemu w gabinecie słuchawki na uszy, na ekranie komputera marzenia i.. pobudka dopiero rano... Rano wyrzuty sumienia, znowu chęć poprawy i siły wielkie, które owszem starczają na kilka dni, tydzień a potem, gdy sytuacja sie normuje i jestem znów idealny, doceniany za wszystko, kochany a o ostatnich "występkach" nikt juz nie pamięta, sytuacja sie normuje w domu jest super, żona i córka pełne szczęścia ,znajomi rodzina wszyscy ok i znow kiedy każdy czuje sie przy mnie bezpiecznie... (Bum!) historia powraca.. Wykonałem juz dużo pracy, niestety sam ale stwierdzam - nie da się samemu - zacznę od forum, odkryłem je wczoraj, całą noc czytałem posty ludzi, którzy mają ten sam problem, masę rozterek i tłumaczeń oraz tłumaczenia swojego picia taj jak i ja miałem je zawsze, stres, presja, problemy, chęć rozluźnienia sie, nabrania sił, odstresowania,... Tez to robiłem i zawsze wszystko potrafiłem sobie dobrze wytłumaczyć i zawsze normowalem sobie sytuacje a potem zawsze było to samo,.. Trzeba zdać sobie sprawę z choroby i tego ze jest sie alkoholikiem ( a to nie oznacza czynnie pijącej zalanej od rana do wieczora osoby - co mylnie niektórzy mylą w swoich słownikach ja tez tak zawsze to tak odbierałem ) , ze jest sie alkoholikiem czyli osobą w której alkohol rządzi i przejmuje władze.. Najpierw powolutku, potem cześciej, potem juz zawsze kierując naszymi "wyborami" zawsze rządzi jak juz mu sie raz udało. Koniec z tym. Wyrzucam to z siebie i określam sie tym mianem bo chce być uczciwy wobec siebie i chce przejąć kontrole nie na chwilę ale na zawsze. Nie chce kontrolowanego picia, nie chce picia w weekendy, w wydzielonym czasie. Nie da sie. Gdy człowiek raz przekroczy "tą" granice to każde późniejsze picie jest oddawaniem władzy i wszystkiego co mamy najgorszemu wrogowi. Mam zamiar się tego pozbyć raz na zawsze i nie wracać do tego. Nie dać sie temu oszustowi oszukać za kilka dni, gdy ja juz będę ok i wszystko bedzie ok. Przychodzi w najmniej oczekiwanym i planowanym momencie i wszystko rozwala jak tylko człowiek straci czujność. Czuje sie okradany z życia. Jakbym pił tam nie sam a z jakimś kolegą który tylko czeka aż stracę kontrole upije sie po to, żeby zabrać mi wszystko co wypracowałem, zabrać mi tez bezpieczeństwo, pieniądze, miłość bliskich,.... Nigdy więcej ! Mowię stop. Jestem tym forum zachwycony. Czytając to, co jest tutaj nagle odkrywam, ze u wszystkich działa to tak samo, ze schematy sie powielają, ze ten "oszust" wszystkich oszukuje podobnie. Widzę tez, ze tu są nie pijacy, alkoholicy i przegrani a naprawdę inteligentni ludzie, którzy chcą zmienić swoje życie albo to juz zrobili. Czytałem posty całą noc przysięgam, jest tu wiele osób zaczynających odkrywać swój problem, jest wiele którzy walczą z nim długo ale i jest wiele osób które pokonało go na dobre i pielęgnują w sobie tą świadomość, ze z nim nie ma żartów i ze trzeba chronić swoje życie przed tym oszustem jak swojego domu przed intruzem. Dziękuje Witam i życzę sobie tej świadomości na dłużej a nie na kilka najbliższych dni i to mam zamiar zrobić :) Siła !
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Marusza, Maksym, Zakapior, Aksamitka, Płotka, olka2019, looking2019, misia123

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 08:11 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12528
  • Otrzymane podziękowania: 15539
Witaj Tomek :czesc:
Uświadomić sobie, zrozumieć tą chorobę, zaakceptować, z nią żyć, a można świetne życie mieć, prawdziwie żyć.
Co zamierzasz, jaki plan działania?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/02/27 08:11 przez Moni74. Powód: Literówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 08:22 #3

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3256
  • Otrzymane podziękowania: 4957
Cześć Tomku :czesc:
Ja jestem Alicja, alkoholiczka trzeźwa dzięki profesjonalnym terapiom, 12 krokom i spotkaniom Wspólnoty AA.
"Jeśli wolność w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć." (George Orwell)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 08:31 #4

  • EverydaycloserTomasz
  • EverydaycloserTomasz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 59
Czesc Monika :)
W pierwszej kolejności a to juz jest duży dla mnie krok pojawiłem sie tutaj. Poprosiłem moją żonę najlepszego przyjaciela o szczerą rozmowę i obiecaliśmy sobie, ze będziemy "w stałym kontakcie" i będziemy o tym rozmawiać codziennie. Jak będę miał gorsze chwile będę w pierwszej kolejności sie zwracał do niej (wiem, ze oszust bedzie próbował zrobić to inaczej) Teraz tak naprawdę po analizowaniu moich zachowań nie walczę teraz żeby "nie pic" a żeby nie "zapomnieć" bo za chwile znowu wszystko bedzie ok a ja pójdę i to zrobię. Nie chce tego odłożyć bo przyjdzie wtedy jak nie będę o tym myślał i nad tym pracował. Czytać to forum to raz ale bardzo poważnie myśle nad tym, żeby iść na spotkanie. Poza tym nie mam zamiaru zamieść tego pod dywan jak zawsze. Przeżyć w tamtym roku było zbyt wiele i dla mnie i dla mojej rodziny. Teraz jak zaczęło być ok chce przywalić w niego większym uderzeniem niż On we mnie w poniedziałek. Mowię o alkoholu. Wczoraj zadzwoniłem do osób mi ważnych przed którymi wypierałem sie ze to jest problem i powiedziałem im w końcu, ze "rozpiłem się i ze to jest problem" i ze mam zamiar to zmienić bo zawiodłem nie tylko moją rodzine ostatnio ale przede wszystkim siebie i prace nad tym tematem. Tysiące notatek, mądrych słów, rozmów z żoną poszło sie kilka dni temu... No wiesz.. Przez to tylko ze poczułem sie pewny siebie i powiedziałem sobie, ze nic sie nie stanie jak naleje sobie jedną szklaneczkę. Jak wrócą wszyscy wieczorem nie bedzie po mnie widać... Niestety
1) chce czytać i być na forum żeby nie zapomnieć za kilka dni
2) słyszałem o meetingach je tez wypieralem ze swojej głowy i chyba bym sie nie zdecydował na nie gdyby nie jedna myśl "jak pomogę sobie, być może kiedyś będę mógł komuś pomoc" wiec pójdę
3) praca nad sobą, dużo teraz rozmyślam, pisze notatki
Ostatnio zmieniany: 2019/02/27 08:37 przez EverydaycloserTomasz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, kris66, misia123

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 08:47 #5

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo nie przywiązuj
  • Posty: 202
  • Otrzymane podziękowania: 346
witaj, dobrze, że się nad tym zastanawiasz. Więc jak to jest, masz problem z piciem, czy jesteś alkoholikiem? powierzasz problem żonie, a czy przypadkiem nie obarczasz jej swoim piciem wciągając w krąg uzależnienia?
Jestem Piotr, alkoholik trzeźwy dzięki Wspólnocie AA.
Piotr alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): misia123, EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 08:59 #6

  • EverydaycloserTomasz
  • EverydaycloserTomasz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 59
Problem z piciem sie ma, gdy sie raz w życiu ktoś upije z kolegami na weselu. Ja od dzisiaj mogę powiedzieć wprost - jestem alkoholikiem. Czy obarczam moją żonę współuzależnieniem ? Nie wiem. Obarczyłem ją w życiu tyloma rzeczami, tyle razy dawałem jej nadzieje i obiecywałem poprawę jednak "radząc sobie sam" ze tak tym razem wole ją obarczyć współpracą i rozmową o tym na codzień niż tym, ze bedzie sie zastanawiała czy dzisiaj dam radę czy nie i w jakim stanie będę i co mam w głowie dzisiejszego dnia... Czy nie wymyślę spotkania biznesowego tylko po to żeby zostać w hotelu i sie napić.. Chyba wolę znaleźć sobie taką osobę i móc z nią pogadać. Póki nadal mnie kocha i nie jest moim wrogiem - może to zadziałać. Mam nadzieje. Przynajmniej na poczatku albo do momentu aż nie znajdę sobie "zastepstwa" zamiast rozmawiać z nią od rana w sumie wygaduje sie tu na tym forum a to juz jest jego wielki plus ;-) latami byłem z tym sam i zawsze musiałem sam sobie z tym problemem poradzic. Teraz trochę sie otworze ;) jak juz powiedziałem A to myśle, ze warto spróbować
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Płotka, lilo150

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 09:04 #7

  • lilo150
  • lilo150 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • niczego nie oczekuj do nikogo nie przywiązuj
  • Posty: 202
  • Otrzymane podziękowania: 346
ne odbieraj moich słów jako atak, alkoholizm to choroba dotykająca wszystkich w otoczeniu chorego, zwłaszcza najbliższych. Wspólnota AA to zdrowiejący alkoholicy niosący pomoc innym chorym za pomocą sprawdzonych od dziesięcioleci narzędzi. Może zamiast kumulować problem w domu rodzinnym łatwiej powierzyć go Wspólnocie po prostu idąc na miting. Mądrych wyborów życzę))
Piotr alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Andrzej z Venlo, misia123, EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 09:04 #8

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 52
Witaj!
Forum to dobry początek. Nikt cię tak nie zrozumie, jak drugi alkoholik który przeszedł ta drogę i dziś nie pije. Spotkasz ich na mitingach AA, a na terapi nauczą cię, jak działa uzależnienie i jak sobie z nim codziennie radzić.
Mi, to pomogło, jak i wielu innym.

Darek, alkoholik i narkoman.
Ostatnio zmieniany: 2019/02/27 09:05 przez darek70.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): misia123, EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 09:11 #9

  • EverydaycloserTomasz
  • EverydaycloserTomasz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 59
Nie nie odbieram. Moj organizm nadal ma chęci sie tłumaczyć ;) bardzo Wam dziękuje myśle o tym bardzo poważnie. Jest w piątek. Zbieram siły na to
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 10:25 #10

  • Płotka
  • Płotka Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 714
  • Otrzymane podziękowania: 1104
Witaj:)
Jestem alkoholiczka. Dobrze ze tu jesteś bo razem raźniej i można znaleźć pomoc i swoją drogę.
Nie pije 1,5 roku, pierwszy raz w życiu tak długo. Mitingi bardzo mi pomagają, bo jest to jedyne miejsce gdzie mogę spotkać się z ludźmi podobnymi do mnie, posłuchać, poczuć wiez i się wygadać kiedy potrzebuje. Myślę, że gdybym siedziała w domu sama to nie dałabym rady nie pić.
Przez ostatni rok musiałam dokonać zmian przede wszystkim w sobie, żeby było mi dobrze bez alkoholu. Nie było to łatwe, bo trzeba było szukać, próbować. Musiałam stworzyć sobie od nowa swój dom i otworzyć się na ludzi z którymi chce być. W moim przypadku to rodzina. Napisałeś że chcesz się otworzyć. Tak, myślę że to klucz do sukcesu.
Poza tym coś sobie uświadomiłes. Ze jesteś alkoholikiem i chcesz zmienić swoje życie. Może będzie ciężko i może wiele razy się nie uda, ale jak już raz to do Ciebie dotarło, to komfortu picia już nie będzie.
Powodzenia:)
Ciesz się małymi rzeczami, być może któregoś dnia, zdasz sobie sprawę, że były to rzeczy wielkie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, looking2019, EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 11:11 #11

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 217
  • Otrzymane podziękowania: 322
Cześć, jestem Kolbek, alkoholik :czesc:

Szczerość w stosunku do siebie to podstawa. Bardzo dobrze, że dostrzegasz problem.
Ja trzeźwieję we Wspólnocie AA, sam bym nie dał rady. Wiele razy próbowałem sam i zawsze upadałem. Od czasu gdy otworzyłem się przed innymi Alkoholikami na mitingu, całkowicie inaczej żyję, lepiej. Poznaję chorobę, uczę się jak z nią żyć i jak zmieniać moje życie na lepsze.

Aha, i ja już nie walczę. Poddałem się. Alkohol jest dla mnie zbyt silnym przeciwnikiem, za każdym razem gdy wychodziłem z nim na ring dostawałem niesamowicie mocno po twarzy. Wywiesiłem białą flagę, schodzę mu z oczu, nie pcham się tam, gdzie on jest. Bo wiem, że gdybym z nim walczył, to bym przegrał znowu.
Powodzenia i fajnie że jesteś %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 11:25 #12

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1337
  • Otrzymane podziękowania: 2498
Witaj Tomasz :czesc:
Forum pozwolilo mi wiele zrozumiec, jest tu ogrom wiedzy i doswiadczenia wczesniej bylam jak dziecko we mgle.
Trzezwieje od 5 mcy z pomoca forum i mitingow aa i alanon. Warto dzialac :grin:
Dobrze ze jestes kwiaaatek
Ostatnio zmieniany: 2019/02/27 11:26 przez Aksamitka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): misia123, EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 11:32 #13

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 765
  • Otrzymane podziękowania: 1203
cześć Tomaszu
widzę że wiesz czego chcesz i chyba dotarło jak.
życzę Ci byś się do piątkowego mityngu nie rozmyslił :grin:
nie ma wcześniej ?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 12:34 #14

  • EverydaycloserTomasz
  • EverydaycloserTomasz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 59
Dziękuje wszystkim za dobre słowa. Jest wcześniej jest i dzisiaj i jest jutro ale jutro planuje iść z córką na balet bo obiecałem dzisiaj odpada nie mam jak logistycznie. To nie są wymówki ale pozytywnie sie nastawiłem i idę w piątek. Oszust bedzie czychał ale teraz może sobie czyhać :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 13:49 #15

  • Alex84
  • Alex84 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 97
Witam!
Ja wracam na forum po kilku miesiacach koszmaru, ktory sama sobie zafundowalam.
Nie pije od 4 dni, wiec widze, ze oboje zaczynamy tą trudną przeprawę

Ola alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 14:24 #16

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Online
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15719
  • Otrzymane podziękowania: 22018
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex84, EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 14:36 #17

  • EverydaycloserTomasz
  • EverydaycloserTomasz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 59
Witaj, dokładnie tak :-)
Ogarnia mnie dzisiaj wyjątkowy spokój. To jest naprawdę dobry dzień dziekuje za przywitanie wszystkim
Tomek alkoholik (ufff)

P.s. Alkoholik. Cieżko było to napisać. No i juz. Mam to za sobą :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 14:43 #18

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3329
  • Otrzymane podziękowania: 3461
Witaj Tomku na forum :czesc:
Fajnie że jesteś i szukasz wsparcia.Bardzo potrzebne w tej chorobie.
Najlepsze wsparcie otrzymasz od ludzi z podobnym problemem,którzy dzielą się swoim doświadczeniem.
To działa jak TY działasz.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 15:58 #19

  • Marta 43
  • Marta 43 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • To tez przeminie
  • Posty: 190
  • Otrzymane podziękowania: 203
Czesc Tomek!
Ja tez nie przepadam za slowem alkoholik/ - czka. Wole mowic, ze uzalezniona. Na jedno wychodzi.
Alkoholik nieslusznie kojarzy sie z kims, kto lezy smierdzacy na poboczu albo pije tygodniami 24 h az padnie.
Jak zwal tak zwal. Jestesmy uzaleznieni od trucizny jaka jest alkohol.
Ja regulowalam tak swoje emocje, wierzac, ze alkohol mnie odpreza i pomaga. Moze i na chwile odpreza, ale za to potem poniewiera. Truje po prostu.
Plotka napisala, ze teraz jak juz wiesz, ze jestes uzalezniony to nie bedzie komfortu picia. Mysle nad tym zdaniem. Uzalezniony zyje w zaklamaniu i jak zechce to sobie stworzy 5 powodow, by pic dalej.
Mnie na chwile obecna najbardziej pomaga mysl, ze to legalny narkotyk, a ja nie chce byc cpunka. Czym alkoholik rozni sie od narkomana? Tylko tym, ze alkohol kupimy wszedzie i picie jest bardziej akceptowane. Organizm wyniszczaja identycznie.
Ameryki nie odkrylam. Niby kazdy wie.
Kazdy sposob na rzucenie nalogu jest ok, zwlaszcza na poczatku.
Zycze Ci duzo pomyslnosci.
Taka jak Ty
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 16:10 #20

  • Nutella
  • Nutella Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 116
  • Otrzymane podziękowania: 512
Witaj. Ja jestem na forum od jakiegoś czasu ale bez owijania w bawełnę powiem, że różnie to bywalo. Dziś idę na swój 4 miting. Nie potrafię opowiedzieć jaką ulgę poczułam po pierwszym. Przestałam się w końcu czuć jak dziwadło które pod ubraniem ma ciało pokryte łuskę. Zobaczyłam świetnych, prawdziwych, żywych ludzi którzy przeszli przez ten sam koszmar co ja. Nikt cię nie zrozumie tak jak drugi alkoholik. Szkoda że tak długo czekałam ale każdy chyba sam musi do tego dojrzeć. Pozdrawiam cię serdecznie i powodzenia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 17:26 #21

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7046
  • Otrzymane podziękowania: 9873
EverydaycloserTomasz napisał:
Oszust bedzie czychał ale teraz może sobie czyhać :-H
Witaj Tomku :czesc: na forum.
Takie nazwanie alkoholu oszustem, trochę jakby zrzucanie odpowiedzialności za swoje picie. Od pierwszego z nim kontaktu widziałem, jak działa - poprawia nastrój. To już było oszukiwanie samego siebie, chęć bycia kimś innym. Podpisywałem się pod tym oszukiwaniem samego siebie. Szedłem na łatwiznę wyręczając się alkoholem, zamiast przezwyciężać swoje słabości charakteru.
Odnoszę wrażenie Tomku, że temat sobie przemyślałeś i podoba mi się Twoje podejście: nazwanie się przed sobą i nami alkoholikami - alkoholikiem, decyzja o mitingach, komunikacja z najbliższymi. Nie komplikujesz na początku więc nieźle rokujesz. :-BD
Tak trzymaj kolego. Jestem alkoholikiem. :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 19:01 #22

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12528
  • Otrzymane podziękowania: 15539
Tomku a gdzie to tak ten alkohol czyha? To ja szłam do sklepu, to ja alkohol kupowałam, to ja ten alkohol piłam. Alkohol sam w sobie nic nie może, jest substancją zamkniętą w opakowaniu i tylko ja decyduję co zrobię. Alkohol nie ma żadnej mocy, nabiera mocy gdy ja mu tę moc nadam. Jako czynna alkoholiczka nie miałam kontroli nad ilością wypijanego alkoholu, do odcięcia piłam, nie kierowałam swoim życiem, świadomość miałam totalnie zmienioną, żyłam w iluzji i zakłamaniu. W głowie jest wszytko, głowę naprawiać, myślenie, zachowanie. Wiele można i bardzo warto.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Krysztal, EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 20:28 #23

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7503
  • Otrzymane podziękowania: 11743
Witaj Tomku. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Pierwsze koty za ploty, co?
Tez stawialam swoje pierwsze, trzezwe kroki na tym forum. Ja potrafilam to Ty tez dasz rade. Wystarczy posluchac sugestii i postawic trzezwosc na pierwszym miejscu.
Szukaj pomocy w realu, kontakt z innymi trzezwiejacymi to podstawa.
Fajnie, ze jestes @};-
Istnieją słowa, które nie mówią nic i cisza, która mówi wszystko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/27 21:47 #24

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1444
  • Otrzymane podziękowania: 1665
:czesc: Tomek
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/28 01:50 #25

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • upadamy by wstawać silniejszymi
  • Posty: 318
  • Otrzymane podziękowania: 500
Cześć Tomek :czesc: Jestem Artur alkoholik.
Fajnie że jesteś. Warto nie pić. Warto być trzeźwym. Ja na tym szlaku jestem od prawie pięciu miesięcy. Pozdrawiam. %%-
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/28 03:08 #26

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1104
  • Otrzymane podziękowania: 2431
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/28 04:26 #27

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1506
  • Otrzymane podziękowania: 3327
Tomek :czesc: Namika

Witam Cię na forum. Dla mnie od początku trzeźwienia bardzo ważne były zasady HALT i 24 godzin. Życzę trzeźwego dnia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/28 11:53 #28

  • EverydaycloserTomasz
  • EverydaycloserTomasz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 59
Hej poczytam o tym bo bardzo dużo osób mówi o HALT ale jeszcze nie wiem co to jest. Dzisiaj moje wzburzone nerwy postanowiłem ukoić tajemną miksturą (napakowałem melisy, pokrzywy, mięty do oporu) jest ciemniejsza niż kawa ; ) jutro miting. Od poniedziałku dzisiaj pierwszy dzień "wzburzenia" strategia na dziś - wyciszyć się - olać - nie przejmować się - realizować plan Załatwiam sobie swoje sprawy, pracuje sobie w zaciszu, nie daje sie ani na chwile podpuścić oszustowi ( juz zachęcał nawet ) nie ma takiej opcji. Dzisiaj postanawiam być oazą spokoju, posegregować dokumenty, potem poświecić czas córce. Oszust jest za bramą i szczerze mówiąc myślałem, ze bedzie sie dobijał pózniej.. ; ) to oczywiście "przenośnia" części mnie siebie samego ale wywaliłem go za bramę i juz. Dzisiaj nie mam czasu na głupoty ;-)
Ostatnio zmieniany: 2019/02/28 11:56 przez Moni74. Powód: Wstawianie załączników zakazane, więcej w regulaminie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/28 11:57 #29

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 217
  • Otrzymane podziękowania: 322
W H.A.L.T chodzi o to, aby nie dopuszczać do skrajnych stanów (moim zdaniem)
nie być głodnym
nie być złym
nie być samotnym
nie być zmęczonym.

Polecam od siebie jeszcze poczytać desiderate i 24 godziny, nie pamiętam jak to się dokładnie nazywało, wrzucisz w google i wyskoczy ;) Super mnie to uspokaja i naprowadza na tory :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/28 12:06 #30

  • EverydaycloserTomasz
  • EverydaycloserTomasz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 59
Ok to trochę pracy mnie czeka:
1) jestem głodny (zaraz idę cos zjeść)
2) jestem xxx (może mikstura jednak pomoże)
3) siedzę sam w gabinecie, samotność doskwiera dzisiaj nie mogę sie dogadać z żona (córka bedzie w domu o 15 / narazie siedzę na forum po 15:00 juz spoko mamy zaplanowany czas)
4) jestem mega zmęczony niewyspany i wszystko boli (myśle ze zaraz sie położę na h)

No nie jest lekko ;) na cztery punkty żaden nie zaspokojony. Na każdy mam plan i nad każdym pracuje..

Dzieki i życzę wszystkim siły, mimo wszystko czuje, ze ją dzisiaj mam i bedzie dobrze. Pozdrowionka
Ostatnio zmieniany: 2019/02/28 12:20 przez Moni74. Powód: Przekleństwo
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka, Kolbek

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/28 12:22 #31

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12528
  • Otrzymane podziękowania: 15539
Tomku na forum jest zakaz wstawiania załączników, tylko w określonych działach, warto regulamin przeczytać. Używanie wulgaryzmów i przekleństw jest również zakazane, obowiązuje netykieta.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex84, Aksamitka, EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/28 13:30 #32

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 217
  • Otrzymane podziękowania: 322
EverydaycloserTomasz napisał:
Ok to trochę pracy mnie czeka:
1) jestem głodny (zaraz idę cos zjeść)
2) jestem xxx (może mikstura jednak pomoże)
3) siedzę sam w gabinecie, samotność doskwiera dzisiaj nie mogę sie dogadać z żona (córka bedzie w domu o 15 / narazie siedzę na forum po 15:00 juz spoko mamy zaplanowany czas)
4) jestem mega zmęczony niewyspany i wszystko boli (myśle ze zaraz sie położę na h)

No nie jest lekko ;) na cztery punkty żaden nie zaspokojony. Na każdy mam plan i nad każdym pracuje..

Dzieki i życzę wszystkim siły, mimo wszystko czuje, ze ją dzisiaj mam i bedzie dobrze. Pozdrowionka

Wiesz, ja teraz z perspektywy czasu troszkę inaczej patrzę na H.A.L.T. Na początku nie potrafiłem tego ogarnąć, dalej średnio mi wychodzi pewnie. Ja na to patrzę w ten sposób (może zły, nie wiem, ale stosunkowo dobrze się czuję tak więc myślę że w sposób odpowiedni dla mnie).

Głód - staram się przyjmować w miarę regularne posiłki, jak mam lekki głodek i nie mogę w danej chwili zjeść to nie panikuję. Po prostu staram się nie dopuścić do sytuacji abym głodny funkcjonował jakiś długi czas. Jak mam możliwość, to jakaś przekąska między posiłkami albo w pracy przed przerwą. Dużo płynów, w moim przypadku woda mineralna gazowana, niegazowanej nie lubię.

Złość - to tak samo, to jest normalne, że czasami się zdenerwuję, jestem tylko człowiekiem. Ale tak jak wcześniej potęgowałem tą złość, tak teraz szukam sposobów aby się tej złości pozbyć, tutaj Desiderata, 24 godziny, jak nie mam takiej możliwości to staram się jakoś pomodlić do mojej Siły Wyższej, pracuję nad myśleniem, że jedyne co potrafię zmienić to jestem ja i moje postrzeganie świata. Swiata nie zmienię raczej ale jego odbiór - jak najbardziej jestem w stanie to zrobić.

Samotność - źle się czuję kiedy jestem samotny. Jak przestawałem pić to się po prostu dusiłem. Otworzyłem się z problemem na kilkoro przyjaciół (co prawda oni nie mają problemu z alkoholem). Teraz to troszkę inaczej wygląda, mam mitingi, mam większe grono znajomych, potrafię już pobyć sam ze sobą, czego kiedyś za bardzo nie potrafiłem.

Zmęczenie - tutaj nie jestem za bardzo dobrze przygotowany, dopiero wprowadzam zmiany w tym aspekcie. Wcześniej latałem na wszelkie nadgodziny, dodatkowe dni brałem - teraz już raczej nie. Robiłem wszystko, aby mieć jakieś zajęcie. Wszystkich pieniędzy świata nie zdobędę ;) Teraz się orientuję jak znajomi pracują, jak mam ochotę to wpadnę na jakieś nadgodzinki aby sam nie siedzieć, ale jak mam inną alternatywę - nie idę do pracy. Tutaj też moim zdaniem nie chodzi o to, aby położyć się na łóżku aby się nie zmęczyć ;) Staram się nie doprowadzić do stanu długiego zmęczenia, np tygodniowego, aby znaleźć czas na relaks i odpoczynek. Wiadomo, na początku po zaprzestaniu picia troszkę inaczej to wygląda - nie mogłem spać, teraz już tak nie ma, to mija ;)

Ja H.A.L.T rozumiem w ten sposób: gdy będę głodny - mogę pomylić głód zwykły z alkoholowym (nie umiem dokładnie tutaj ubrać myśli w słowa), gdy będę zły - mogę wpaść na debilny pomysł ukojenia emocji alkoholem, gdy będę samotny i nie mam jakoś ugruntowanej trzeźwości - mogę uwierzyć podszeptom w mojej głowie, że przesadzam, że nie mam problemu, jeżeli takie myśli się wytworzą, zmęczony - bo wcześniej relaks był dla mnie jednoznaczny z wypiciem kilku piw i pójściem spać pod wpływem.
Ostatnio zmieniany: 2019/02/28 13:39 przez Kolbek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka, EverydaycloserTomasz

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/28 15:58 #33

  • EverydaycloserTomasz
  • EverydaycloserTomasz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 59
Witaj przepraszam wstawilem czajniczek z meliską bo pod wiadomością była możliwość dodaj załącznik. Wulgaryzmów nie było. Była literka i trzy kropeczki
Pouczony : )
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

Wywalam oszusta za bramę 2019/02/28 16:39 #34

  • EverydaycloserTomasz
  • EverydaycloserTomasz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 59
Kolbek podsumowanie, które wysłałeś mi na samym końcu trafia w samo sedno. Ten HALT to są główne aspekty które naprawdę mogą pomoc. Mógłbym powiedzieć, ze proste rozwiązania są najlepsze. Jest to pewna instrukcja do osiągnięcia spokoju. Takie "ramy bezpieczenstwa" o których jak człowiek bedzie pamiętał to jest na dobrej drodze. To może prozaiczne ale nie pomyślałbym ze można mylić głód alkoholowy ze zwykłym głodem. Jednak cos w tym jest. Analizuje moje zachowania i zawsze to wynika z jednej z nich GłódZłośćSamotnoscZmęczenie albo picie może być stopowane ich odwrotnością Sytosc Spokoj Zrozumienie/akceptacja Dobre samopoczucie
Ostatnio zmieniany: 2019/02/28 16:50 przez EverydaycloserTomasz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kolbek

Wywalam oszusta za bramę 2019/03/02 04:36 #35

  • EverydaycloserTomasz
  • EverydaycloserTomasz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 31
  • Otrzymane podziękowania: 59
Na mitingu nie byłem. Nastawiałem sie żeby pójść, założyłem to sobie. Miałem iść w piątek po południu. Ten dzień nie był jednak moim dniem.. Mimo rożnych myśli nie napilem sie, nie kupiłem nic, nic nie kombinowałem (to najważniejsze chyba dla mnie) na kilka godzin przed mityngiem przyszła do mnie żona czy idę. Powiedziałem, ze chce ale boje sie, ze mimo iż wiem, ze prawdopodobnie dostanę wsparcie, ze zostanę dobrze przyjęty (prawdopodobnie) itd mam swoje obawy i to co zawsze u mnie (w tym sie rozumiemy i rozmowa zaczęła sie po przyjacielsku) czyli, ze wszystko w życiu robię indywidualnie a nie w grupie i nie jestem typem spoleczniaka. Tzn w tym sensie, ze jak chodzę na siłownie, na narty gdziekolwiek nie szukam sobie kolegów, z rodziną tak (moimi dziewczynami córeczką zoną z bratem i mamą ok) ale nie lubię niczym w moich planach dzielić z innymi bo wtedy oddaje ster. Mam taki mankament w głowie, ze póki trzymam ster jestem w stanie zrealiowac plan do końca. Podzieliłem sie obawami, ze jak sie tymi moimi planam, założeniami zacznę dzielić z innymi to ze je odrzucę albo będę szukał innej drogi. W biznesie podobnie i we wszystkich rzeczach które w życiu robię. Mimo, ze nie mam problemu z wystąpieniami publicznymi, ze w życiu budowałem struktury złożone z wielu ludzi, ze zatrudniałem masę osób które pracowały ze mną w firmie to w przeszłości nigdy nie miałem wspólnika albo kogoś z kim dzieliłem ster. Inwestorów tak, partnerów tak ale wspólników i osób którym pozwolę ingerować w swoje działania nie. Tak jest ze wszystkim, jak treningi to sam, jak aktywność pasje to tez sam jazda na motocyklu, treningi, siłownia (zawsze sam) ze zawsze robię cos dobrze albo wcale ale ze nie potrafię sie tym z nikim dzielić w trakcie działania w sensie nie lubię jak ktoś zmienia moje decyzje albo stara mi sie narzucić postrzeganie tematu. Dziele się dopiero efektem końcowym. Zaczęliśmy rozmawiać o tej kwestii ale szybko jedyny feedback jaki dostałem i w jakie strony poszła cała rozmowa to,...
- ze juz szukam wymówek i chce sie napić,
- ze moje myślenie sie zmieniło i juz nie uważam ze cos złego sie stało w tym tyg w poniedziałek
- ze nadal myśle tylko o piciu
- ze juz tylko tłumacze swoje zachowania wcześniejsze
- ze kieruje mną tylko alkohol
Cała moja duma, która trzyma mnie w kupie i w tej decyzji (duma ze sie zdecydowałem nie pic i ze będę "kimś" dla moich najbliższych) zniknęła w kilka minut rozmowy a nawet nie przyszedł dzień w którym sie napilem, złamałem, przesadziłem. Juz sie czuje jak po. Jakbym to właśnie zrobił

Przed strachem, ze stanie sie cos złego (gdy tony naszych głosów juz zaczęły sie podnosić do góry) wbrew sobie a jestem osobą, która zawsze chce wyjaśniać wszystko do końca pierwszy raz wybrałem odsuniecie sie na bok. Zakończyłem rozmowę, spokojnym tonem powiedziałem ze musimy przerwać bo mi to nie pomaga i ze zaraz wszystko co w głowie wypracowałem przestanie funkcjonować i ze z powodu tej obawy (ze zejdę z dobrej drogi) NIE ROZMAWIAJMY JUZ TERAZ STOP.

Poszedłem na dół i zacząłem sie bawić z moją 8 letnią mądrzejszą od całego świata córką. Najlepszy neutralizator złych myśli. Zamiast myślec o głupotach, zająłem szybko sobie sensownie z nią czas, potem koło 21 położyłem Ją spać, oglądałem na słuchawkach pitbulla vegi, potem jakąś debatę, potem cos jeszcze innego (mimo ze potrafię być nocnym Markiem a wieczorami mi cieżko zasnąć zawsze) zasnąłem...

Gdy przyszła żona przytuliła sie i bez żadnych rozmów (pogodziliśmy sie) to spaliśmy juz razem.. no i dom słodko spokojnie śpi.. razem...

Nie dałem sie (samemu sobie głownie) sprowokować i poszedłem spać zamiast cos kombinować. Sen jest najlepszy na wszystko i dopiero przez ostatnie dni to odkrywam (a jak nie można spać to YT;) nie dałem sie sprowokować oszustowi, który juz mówił "zdenerwuj sie, jesteś normalnym facetem, wolno Ci to teraz odstresować, jesteś usprawiedliwiony i tak Ona teraz myśli o Tobie źle wiec jaka różnica, pokaz, ze nikt nie bedzie Ci mówił co masz teraz robić, przecież robisz w życiu tyle ciężkich rzeczy dlaczego mialbys być przecież traktowany jak odrzutek albo jak ktoś z problemem?"

Bo go mam.

Wyrzuciłem "skurczykoleżkę" za bramę po raz kolejny. Dzisiaj mniej świadomie, trochę siłowo, ale wylądował tam, gdzie jego miejsce.. Tak czuje (Może zrobiłem to bardziej na przekór albo wobec własnego planu wypracowywanego wcześniej) ale zrobiłem.

Skomplikowana głowa ;)

Na mityng dwie h po rozmowie z żoną nie poszedłem, nie miałem "nastawienia" dzisiaj wiem co pisać i mi łatwo. Wczoraj przed tym spotkaniem miałem i dusilem tornado w głowie. Przetrwałem to najważniejsze ale zobaczymy co dalej.. O mitingu nadal myśle. Chyba instynktownie bałem sie iść w takim stanie i bałem sie zrazić. Bałem sie zawodu bo chyba pokładam w tych spotkaniach jakieś tam nadzieje i nie chce tego "zepsuć"

Ok.. Jesli ktoś doczytał to miłego poranka i smacznej kawy ;-)

Zaczynam nowy lepszy dzień :)
Ostatnio zmieniany: 2019/03/02 05:09 przez EverydaycloserTomasz.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Płotka, lilo150