Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Hej :)

Hej :) 2019/02/13 17:38 #1

  • Weronikaxx
  • Weronikaxx Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 28
Witajcie,
Nie wiem, czy jestem alkoholiczką. Chcę wierzyć i mówić, że nie. Nie bardzo wiem, od czego zacząć. Mam na imię Weronika, mam prawie 23 lata i mniej więcej od 19. r. ż. mam problem z alkoholem. Chciałabym powiedzieć, że zaczęło się niewinnie, ale to byłoby kłamstwo. Od samego początku to wyglądało źle, niepokojąco. Smak alkoholu poznałam w wieku 18 lat. Wcześniej nic nie piłam, no raz spróbowałam piwa może na 2 lata przed 18-nastką, ale większość wylałam, bo mi nie smakowało. Byłam dobrą, spokojną, rozsądną dziewczyną, dobrą córką, może nie najlepszą, ale dobrą uczennicą. Moja historia obejmuję trochę więcej rzeczy niż alkohol. Zaczęło się od nerwicy natręctw, zmagałam się z fobią społeczną, a następnie (po dziś dzień) z depresją. Wspomniałam, że nie zaczęło się niewinnie. Od samego początku piłam sama, zaczynając od wódki. Mówię o tym, bo słyszałam, że wiele historii alkoholików zaczęło się od picia dla towarzystwa, picia słabszych alkoholi. Ja piłam tylko sama i tylko wódkę, bo wódka szybko uderza do głowy. Dopiero później próbowałam wina czy piwa. Kilka razy piłam ze znajomymi, ale to mogę policzyć na palcach jednej dłoni. Kończyło się to tak, że albo robiłam z siebie kompletną idiotkę, albo alkohol się skończył, moi znajomi kładli się spać albo poszli do domu, a ja zostałam sama, zdołowana i zapłakana, że skończył się alkohol. Byłam pijana, ale nigdy nie było wystarczająco alkoholu. Nigdy. Piłam do upadłego. Dlaczego piłam? Ze smutku, z samotności, ze złości, a w końcu z nudów… Ostatni kieliszek nigdy nie był ostatni. Potrafiłam wypić alkohol mamy, alkohol brata, i później oczywiście świeciłam za siebie oczami, ale chęć wypicia alkoholu była silniejsza niż wizja wstydu. Dlatego właśnie mama nie trzyma w domu żadnego alko, a brat ewentualny alkohol przede mną chowa. Obciach, co nie? Tak, czuję się żenująco, jest mi wstyd. Ale jak widać wstyd nie jest wystarczająco mocny. Wiem, że to takie typowe, typowe dla osób uzależnionych, bo obiecałam sobie tysiące razy, że to już naprawdę ostatni kieliszek, to naprawdę ostatni raz, kiedy piję, przysięgałam to sobie, obiecałam to mamie. Mówiłam: „mamo, przepraszam, nie chciałam, nie planowałam tego, proszę, wybacz mi, ja już nigdy więcej się nie napiję, zobaczysz”. I co, i gówno, łamię obietnice, moje obietnice są jak obietnice narkomana. Mama i brat wiedzą o wszystkim, przez pierwsze lata udawało mi się to przed nimi ukrywać, ale jakiś rok temu zaczęłam spadać ze schodów, przewracać się na podłodze, uderzyłam (durną) głową w kaloryfer, innym razem złamałam nogę, tłukłam i łamałam przedmioty, wypadały mi z rąk. Zaczęły się pojawiać wielkie siniaki i rany, nie pamiętałam, jak i kiedy to się stało. Żałuję, że nigdy nie xxxxx głową tak mocno, żeby umrzeć. Za każdym razem, kiedy budzę się po mojej „jednoosobowej prywatce”, żałuję, że jeszcze żyję. Modlę się o śmierć, proszę Boga, żeby mnie stąd zabrał. Jestem przegrana, tak się czuję. Przynoszę tylko wstyd, kłamię, zachowuję się okropnie, zero godności. Brat kiedyś powiedział: „szanuj się, dziewczyno”. Prawie umarłam ze wstydu.
Chcę zaznaczyć, że regularnie chodzę do psychiatry, leczę depresję, poza tym chodzę też na terapię. Moja terapeutka uważa, że mam problem alkoholowy, że pochodzę z „alkoholowej rodziny”, z czym nie chcę się zgodzić. Chodzi o to, że dziadek nadużywał alkoholu, brat dziadka, tata, wujek. Ale nie sądzę, żeby byli uzależnieni, oni po prostu lubią się schlać (nie brzmi to zbyt dobrze, ale…). Podała mi namiary na ośrodek dla osób z problemem alkoholowym (świadomie nie używam słowa „uzależnienie”, to niemożliwe, żebym była uzależniona, nadużywam, ale niemożliwe, żebym była uzależniona), ale okazało się, że tam pracuje moja koleżanka i jej mąż… Sami rozumiecie, nie chcę tam iść, nie chcę, żeby mnie zobaczyła. Chcę być jak najbardziej anonimowa. Cholernie się wstydzę. Chodzi o to, że ja nawet nie wyglądam wiarygodnie. Jestem bardzo niska, 160 cm, mam twarz dziecka. Piwa mi bez dowodu nie sprzedają. I wiecznie tekst: „o, a pani ma 18 lat? A wygląda pani na 16!”. Nie wyglądam jak ktoś, kto pije. Boję się, że nikt mnie nie weźmie na poważnie. „Dziecko, co ty wiesz o piciu?”, zapyta ktoś.
Na koniec dodam, że jest mi xxxxx smutno, samotnie i źle. No i oczywiście wstyd.
Chciałabym nie pić. Chciałabym już nigdy nie napić się żadnego alkoholu. Jeśli chodzi o fakty, to zazwyczaj wypijam 0,5l wódki w ciągu 6h, moja terapeutka mnie o to pytała, więc i Wam to podaję.
Dziękuję z całego serca osobie, która to wszystko przeczytała. Wielkie dzięki. Dzięki, że poświęciłeś/aś mi swój czas.
Pozdrawiam Was każdego z osobna, mam nadzieję, że przyjmiecie mnie tutaj do siebie i też chciałabym być tutaj dla kogoś, wysłuchać, pogadać, może pomóc, jeśli będę w stanie. Chętnie z kimś porozmawiam, zawsze można do mnie pisać. Trzymajcie się, kochani.
P.S. Mam jedną, ogromną prośbę. Marzę, żeby usłyszeć/przeczytać, że dam radę. Że wszystko będzie dobrze. Że wcale nie muszę wpaść w nałóg. Chciałabym, żeby była osoba, która na mnie nie nakrzyczy, a powie, że wszystko będzie dobrze. Chciałabym być wolna, ale bardzo chce mi się pić, wypatruję tylko okazji. Uwielbiam ten stan i jednocześnie go nienawidzę.
Ostatnio zmieniany: 2019/02/13 18:06 przez Dariusz. Powód: nie używamy wulgaryzmów - Regulamin
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Marta74, Dariusz, samsal, jerzak, Havana, Zakapior, 57laku, Aksamitka, K_mil01 ten użytkownik otrzymał 11 podziękowań od innych

Hej :) 2019/02/13 17:49 #2

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2962
  • Otrzymane podziękowania: 6168
Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 17:53 #3

  • hofi
  • hofi Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 291
  • Otrzymane podziękowania: 656
Mocna historia , ale widac , ze szczera ^^) , witaj w klubie... mialem podobny styl picia .
Czy dasz rade ? To zalezy tylko i wylacznie od Ciebie , ale widac ze jestes na dobrej drodze zeby sobie z tym problemem poradzic. Ja mam 30 lat i jestem w trakcie 3 terapi... w sumie pierwszej ktora traktuje powaznie i ktora zaczyna przynosic efekty. Dlaczego? bo wlasnie ja tego chcem.. z tym osrodkiem i kolezanka rozumiem Cie , ale mozesz sprobowac w jakiejs okolicznej miejscowosci.. Poradnie sa chyba w kazdym srednim miescie..
Dobrze ze tu trafilas , ja jestem na tym forum jakies 3 miesiace i bardzo sobie to chwale :) Jezeli tylko chcesz to sobie poradzisz :)
Pozdrawiam radek alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 18:02 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Online
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12403
  • Otrzymane podziękowania: 15693
Witaj :czesc:
Nie mogę Ci napisać, że będzie dobrze, że dasz radę, najzwyczajniej tego nie wiem. Wiem, że można nie pić, fajnie, świadomie żyć. Wyczytuję już pewne schematy typowe dla alkoholizmu, jednak wizyta u specjalisty od uzależnień rozjaśni i diagnoza będzie. Strasznie boisz się tego słowa "alkoholiczka", nie chcesz pewnych oczywistych faktów przyjąć, a to niedobrze. Uwielbiasz ten stan i nienawidzisz jednocześnie, to trochę dużo dziwne. Są inne przychodnie uzależnień, inne miasta. To jest Twoje życie i Twoje decyzje. Wyczytuję umniejszanie problemu. Może tak dogłębniej i szczerze ze sobą samą porozmawiać.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 18:02 #5

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3475
  • Otrzymane podziękowania: 4040
Witaj Weroniko na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem i również tak jak Ty zaczynałem od pierwszego kroku.
Tzn.uświadomienia sobie że mam problem-problem alkoholowy.
Skoro tutaj jesteś (a to nie przypadek)tzn.ze problem jest.
Dzisiaj ciesze się trzeźwym życiem ale to nie było tak hop siup.
To wymaga pracy,pracy nad sobą.Skoro ja mogłem ,to i możesz.
Jesteś w młodym wieku,to dobrze że już dzisiaj masz chęć zaprzestać picia,bo szkoda zycia.
Powiem Tobie jedno,że samemu to ja potrafiłem wymyślić tylko flaszkę,natomiast do trzeźwienia potrzebny mi był i jest drugi alkoholik.Ja byłem na terapii,uczęszczam na mityngi,mam stały kontakt z niepijącymi.Ty też możesz ,tylko uwierz że możesz i że dasz radę.Ja w Ciebie wierzę %%-
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 18:10 #6

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1432
  • Otrzymane podziękowania: 2724
Witaj Weronkiko :czesc:
Alkoholizm to choroba, jak np cukrzyca. Nie zalezy od woli. Jestes chora i choc sie bardzo starasz i chcesz nie pic, to jednak potrzebujesz pomocy.
Ja chorowalam na depresje kilkanascie lat, tyle tez bralam leki ale dopiero gdy zaczelam chodzic na mitingi i robic dla siebie wszystko na 100% problemy psychiczne zaczely mijac. Znow czuje radosc, pewnosc, spokoj i wiem ze ide w dobrym kierunku. Wszystko sie uklada :ymhug:
Wierze ze dasz rade, bo jestes szczera, a to wielki plus. Trzymam kciuki.
Uwaga jest energia, na co ja skierujesz urosnie, od czego odwrocisz zniknie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 18:20 #7

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1584
  • Otrzymane podziękowania: 1810
:czesc: Weroniko
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 18:21 #8

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Moc w słabości się doskonali
  • Posty: 435
  • Otrzymane podziękowania: 760
Witaj Weroniko :czesc: Mam na imię Artur i jestem alkoholikiem.
Picie alkoholu samemu i to w takiej ilości jakiej opisujesz to jeden z objawów alkoholizmu. Skoro tu jesteś na forum to znaczy że dostrzegasz w sobie niepokojące zachowania. Cieszy mnie że zrobiłaś ten krok.
Sama widzisz do jakich przykrych emocji i konsekwencji doprowadza picie alkoholu.
Piszesz że chciałabyś nie pić. To dobrze , to znak że masz chęci. W takim razie trzeba coś zacząć robić w tym kierunku. Samo zakręcenie butelki będzie na krótką metę. Posłuchaj może jednak swojej terapeutki i udaj się do poradni uzależnień nie koniecznie tej w której pracuję ktoś ze znajomych. Są jeszcze mitingi. Z pewnością znajdziesz w swojej miejscowości. Jesteś młodą osobą stojącą dopiero na progu swojego życia. Zawalcz o nie bo warto żyć w trzeźwości a nie w ciągłym strachu , poczuciu winy i wstydzie. %%-
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 18:26 #9

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 139
  • Otrzymane podziękowania: 234
Siemanko mam na imie Tolek jestem alkoholikiem i narkomanem czyli tak zwanym krzyzakiem ^^) mialem podobnie, tez sie modlilem do Boga aby umrzec ,prosilem o koniec ,myslalem o samobojstwie,nienawidzilem sie z calego serca,..duzo w twojej historii jest mnie,...Czy dasz rade pytasz ^^) oczywiscie ze dasz nie masz super mocy jak bohaterowie filmow i wcale ich nie potrzebujesz:) zdradze ci sekret ^^) nikt tutaj ich nie ma :grin: ,fajnie ze sie leczysz :) fajnie ze działasz oklaskiii czuc szczerosc w twoim poscie a to juz bardzo duzo :)glowa do gory dziewczyno rozgosc sie tutaj wygodnie i zaczynamy zdrowiec :-BD ,co ty na to hmm? :) ps na dobry poczatek- %%-
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 18:46 #10

  • Namika
  • Namika Avatar
Weronikaxx :czesc: Namika
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hej :) 2019/02/13 18:56 #11

  • piotrek94
  • piotrek94 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 418
  • Otrzymane podziękowania: 674
Cześć Weroniko

Ja mam na imię Piotrek i jestem alkoholikiem.

Cieszę się, że do nas zawitałaś. Jesteś młodą osobą, dobrze że teraz zdajesz sobie sprawę z tego że jest to problem.

Ja sam mam 25 lat, podobnie funkcjonowałem jak Ty, też chorowałem na depresję. Dałem radę się z tym uporać. Dzisiaj życie widzę zupełnie inaczej niż gdy piłem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 18:57 #12

  • malapitka
  • malapitka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 331
  • Otrzymane podziękowania: 553
No to trafiłaś w dobre miejsce, a twój wiek mnie nie zaskakuje, bo chodzę na mityngi z twoim rocznikiem. Może warto pomyśleć o dołączeniu do wspólnoty AA, iść na mityng... W dużych miastach są grupy młodych ludzi, choć mi pomogli Ci,, emerytowany,, ich doświadczenia i wiedza są bezcenne...
A jeśli tylko będziesz chciała to zobaczysz, że będzie dobrze, to zależy tylko od Ciebie czy chcesz iść w nowe, lepsze życie...
Powodzenia i trzymam kciuki, całe dobro przed Tobą
Katolicy żyją 10 przykazaniami, bo nie chcą iść do piekła. Alkoholicy żyją 12 krokami, bo w piekle już byli
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 19:12 #13

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15668
  • Otrzymane podziękowania: 22747
Witaj Weroniko :czesc:
Jasne, że dasz radę. Bo jak nie Ty to kto?
Jednak myślę, że nie w pojedynkę, bo to jest tak trudne, wręcz nieosiągalne.

Rozważ bardzo poważnie ten wstyd, o którym wspomniałaś. Który jest gorszy, ten obecnie pijany czy pierwszy krok po pomoc.
Przyszłaś już na Forum, to pierwszy odruch sięgnięcia po pomoc. Czas z robić to też w realu.
Pobądź z Nami, pomyśl co poczułas po tych rozmowach, czy przyniosło Ci to jakąs ulgę i poczucie zrozumienia. Jeśli tak, to już wiesz, że w relu będzie to jeszcze mocniejsze :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 19:37 #14

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 742
Siemka Weroni :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem miło Cię powitać na forum
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 19:48 #15

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 379
  • Otrzymane podziękowania: 625
Cześć. Jeśli przestawisz się na nie picie, to dasz radę. Ale by się nie kopać z koniem, to warto poznać mechanizmy tej wstretnej choroby. Ludzie, którzy są na tym samym wózku, śmiać się nie będą. Kiedyś sie chichralem, jak ktoś szedł nawalony, a teraz wiem, że nie ma z czego. Nie jest lekko, ale idzie wytrzymać. Mi raz jest lepiej, raz gorzej. Aha, ważna rzecz. Jak przestaniesz pić, kupa lęków odejdzie i poczujesz życie. Picie jest fajne, ale do pewnego momentu. Później jest coraz gorzej. Trzymaj sie.
Ostatnio zmieniany: 2019/02/13 19:49 przez lukasz1123.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 20:28 #16

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1668
  • Otrzymane podziękowania: 2719
Cześć :czesc: jestem Marcin alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 20:55 #17

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2284
  • Otrzymane podziękowania: 2537
Można drapać swoją trzeźwość. Jestem tego czteroletnim :czesc: przykładem. Witaj
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 21:02 #18

  • Weronikaxx
  • Weronikaxx Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 28
Aż nie wiem, co napisać. Nie spodziewałam się tak ciepłego przyjęcia i tak licznych odpowiedzi. Mam wrażenie, że pierwszy raz w życiu zostałam wzięta na poważnie. Dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna. Jestem ogromnie wdzięczna za Waszą uwagę i poświęcony czas. Wydaje się, że sporo przeszliście w życiu i wyciągnęliście z tego duże lekcje życiowe. Dzięki z całego serca za słowa wsparcia. Chcę sobie radzić tak jak Wy, podziwiam Was, chcę przestać pić w ogóle. Szkoda, że nie można u siebie czegoś takiego zaprogramować, żeby mieć jakąś reakcję anafilaktyczną na alkohol czy coś. To by pewnie pomogło.
Chciałabym przestać upijać się ze względu na swoich bliskich, ale też chciałabym przestać chcieć upijać się dla siebie samej. Chciałabym odnaleźć w sobie taką motywację, jaką macie Wy. Będę się starać, będę walczyć, a obecność drugiego człowieka na pewno mi pomoże. Same Wasze odpowiedzi dały mi takiego powera!
Trzymajcie się i wiedzcie, że wierzę w każdego z Was, wierzę, że każdy z Was jest wystarczająco silny, żeby wygrać z wszelkimi przeszkodami! I wszyscy jesteście dla mnie siłaczami. Niepicie nie jest łatwe. Imprezy, wesela, wyjścia, coś tam innego. Jesteście mega chociażby ze względu na to, że decydujecie się walczyć o siebie i swoje zdrowie. Nigdy się nie poddawajcie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Tolek Banan, Gandalf, piotrek94, mandala, Kolbek

Hej :) 2019/02/13 21:02 #19

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 349
  • Otrzymane podziękowania: 494
Cześć :czesc: Jestem Kolbek, alkoholik.

Wiek w chorobie alkoholowej nie ma znaczenia. Jest to bardzo demokratyczna choroba, zapadają na nią bogaci i biedni, młodzi i starzy, mędrcy i głupcy, wysocy czy niscy. Sam mam 27 lat, od kilku lat piłem ze świadomością tego, że mam problem. W maju ubiegłego roku powiedziałem dość i, poza jednorazowym zapiciem które mi się przydarzyło, nie piję alkoholu.

Jeżeli uważasz, że masz problem, to polecam mitingi AA albo terapię. Jeśli masz problem z postawieniem sobie autodiagnozy to myślę, że odwiedzenie specjalisty od uzależnień byłoby dobrym rozwiązaniem. Ja trzeźwieję we Wspólnocie AA, dostałem tam naprawdę wiele ciepła i zrozumienia, które mi było potrzebne na początku i dostaję je także teraz, także jest mi bardzo potrzebne.

Ja niby nie zaliczyłem głębokiego dna. Po prostu moim dnem było to, że przestałem się realizować, alkohol zaczął zabierać mi cenne relacje z bliskimi i przyjaciółmi, że nie widziałem nic poza tymi 3 piwami po pracy na codzień i tymi wieloma piwami w weekend. Zadałem sobie pytanie: dokąd zmierzam? Czy do końca życia chcę się budzić z uczuciem wstrętu do siebie (mówię oczywiście o sobie), czy do końca życia chcę marzyć na różne tematy i nigdy tych marzeń nie zrealizować (marzenia miałem tylko w swojej pijanej głowie, jak się budziłem to na widok swojego odbicia w lustrze chciałem je zbić), czy tak wyobrażałem sobie moje życie 10 lat temu? czy chcę życie spędzić na ławce w parku bądź przed telewizorem z piwskiem w ręce?

Choroba alkoholowa jest chorobą postępującą, ale mam na nią wpływ :) Mogę zatrzymać jej rozwój a przy okazji się rozwijać. Na początku dla mnie bardzo ważne było, aby planować tylko najbliższe 24 godziny, tzn DZISIAJ nie piłem. I tak codziennie. Wprowadziłem także w życie zalecenia dla trzeźwych alkoholików, program H.A.L.T.

Piszesz o lękach. Ja, jak piłem, to byłem kłębkiem nerwów, zawsze się nakręcałem sytuacjami które miały miejsce, nawet bardzo błahymi. A czasem nawet nakręcałem się sytuacjami, które się jeszcze nie wydarzyły albo były tylko w mojej głowie. Teraz, jak nie piję, nie mam tych lęków, mam więcej asertywności, podchodze do świata z uśmiechem. Naprawdę warto jest nie pić.

Powodzenia, mam nadzięję, że wszystko się ułoży. A dokładniej, to Ty to ułożysz, bo samo się nic nie dzieje, to nasze życie i to my mamy na nie wpływ. Powodzenia, kibicuję Ci mocno i trzymam kciuki ! :) %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 21:09 #20

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 349
  • Otrzymane podziękowania: 494
Weronikaxx napisał:
Szkoda, że nie można u siebie czegoś takiego zaprogramować, żeby mieć jakąś reakcję(...) na alkohol czy coś. To by pewnie pomogło.
Chciałabym przestać upijać się ze względu na swoich bliskich, ale też chciałabym przestać chcieć upijać się dla siebie samej. Chciałabym odnaleźć w sobie taką motywację, jaką macie Wy. Będę się starać, będę walczyć, a obecność drugiego człowieka na pewno mi pomoże. Same Wasze odpowiedzi dały mi takiego powera!
Przepraszam za post pod postem.
Ale możesz to sobie zaprogramować! Ja sobie zaprogramowałem pracą nad sobą i poznaniem nowego, lepszego świata. Co do walki - to walkę odpuściłem. Ile razy bym walczył z alkoholem, to zawsze odniosę porażkę. To jest zbyt mocny przeciwnik dla mnie, wolę zejść z tego ringu, nie spotkać go i nie dostać po twarzy. Bo tak naprawdę, to nie z alkoholem bym walczył, tylko z samym sobą. Bo alkohol sam mi się do buzi nie wlewa, to ja go wlewałem nie umiejąc reagować na swoje emocje. Nie chcę walczyć ze sobą, chce siebię poznać, gdzieniegdzie naprawić, dobre cechy wyeksponować :)
Początki nie były dla mnie łatwe, musiałem nie ufać własnemu mózgowi, który mi podpowiadał abym się napił. Ale naprawdę, uważam, że warto było! Każdy wysiłek, który włożyłem i wkładam dalej, procentuje mi dzisiaj w moim trzeźwym życiu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 21:11 #21

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1668
  • Otrzymane podziękowania: 2719
Wiek nie ma znaczenia. Ja mając 23 lata już byłem uzależniony. Teraz mam trzydziestkę na karku i jestem trzeźwy dzięki programowi 12 kroków. Siłacz ze mnie żaden, uznałem bezsilność wobec alkoholu i już nie walczę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/13 22:10 #22

  • Weronikaxx
  • Weronikaxx Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 28
Kolbek napisał:
Bo tak naprawdę, to nie z alkoholem bym walczył, tylko z samym sobą.
święta prawda, tyle mogę powiedzieć.
Zakapior - nie zgodzę się z Tobą, moim zdaniem jesteś siłaczem. To jest paradoks sam w sobie, ale czy nie samo życie jest paradoksem? Uznając swoją bezsilność wobec alkoholu w moich oczach stajesz się siłaczem, herosem. Tak może odchodząc od tematu, masz śliczny avatar. Uwielbiam zwierzęta, zwłaszcza domowe <3
Ostatnio zmieniany: 2019/02/14 13:30 przez Dariusz. Powód: poprawa cytatu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior

Hej :) 2019/02/13 22:17 #23

  • mandala
  • mandala Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • dobrze,że WAS znalazłam
  • Posty: 538
  • Otrzymane podziękowania: 1088
Cześć Weroniko!
Twój wiek nie ma żadnego znaczenia znam historię kolegi,który uzależnił się w wieku 16 lat obecnie 27 lat w trzeźwości.
Sądzę,że ten pierwszy ,trudny jednak krok, masz za sobą.Przyznałaś się ,że masz problem z kontrolą picia,zarówno sobie jak i nam.
Poczytaj forum jest tu masa wartościowych informacji taka "emisja na żywo."
Piszemy o emocjach,bo alkoholizm to choroba emocji.
Nie wstydź się chociaż wiem jak ciężko przyznać się,że przed sobą i innymi do uzależnienia.
Każdy kto chce trzeźwieć musi przez to przejść.To żaden wstyd,że jesteś chora.
Proponuję Ci także pomoc terapeutów.Nauczą Cię mechanizmów tej choroby-instrukcję obsługi ja tak na to mówię żartobliwie.
Najważniejszym jednak elementem zdrowienia jest kontakt z innym uzależnionym,bo
jesteśmy jak odbicia w lustrze-podobni.
Dlatego samotne zdrowienie to złe zdrowienie.Tyle na ten pierwszy raz ode mnie.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie.
Edyta alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/14 00:14 #24

  • K_mil01
  • K_mil01 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Dopoki walcze, jestem zwyciezca.
  • Posty: 113
  • Otrzymane podziękowania: 94
Witaj!Kamil alkoholik :czesc:
To co sie bedzie dalej z Toba dzialo zalezy tylko od Ciebie od nikogo innego jeżeli uznasz slabosc do Alko paradoksalnie bedzie to najtrudniejszy krok w drodze do trzezwego zycia to sukces masz na wyciagniecie reki. Kazdy z nas przez to przechodzil i uwiez da sie zyc bez niego a z czasem wszystko samo sie ulozy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tolek Banan, Weronikaxx

Hej :) 2019/02/14 05:13 #25

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 139
  • Otrzymane podziękowania: 234
Siema "hej" to co dzisiaj nie pijemy? :grin:
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/14 05:18 #26

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 307
  • Otrzymane podziękowania: 480
Absolutnie polecam pomoc profesjonalna !
Nie ma sie czego wstydzic.
Trzeba o tym porozmawiac, ze specjalista od uzaleznien. Kombinowanie samemu moze tylko dodac wiele lat meczarni z ta choroba, co niestety sam przerobilem. Konsekwencje dalszego picia beda tylko coraz gorsze, bo to postepujaca, nieuleczalna i ostatecznie smiertelna choroba.

Odwagi zycze i milego dnia !

Darek, alkoholik i narkoman
"Everything is gonna be alright"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/14 07:23 #27

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4277
  • Otrzymane podziękowania: 6896
Weronikaxx napisał:
Chciałabym przestać upijać się ze względu na swoich bliskich, ale też chciałabym przestać chcieć upijać się dla siebie samej.

Witaj Weroniko. kwiaaatek
Nie pij dziś. Tylko dziś. Jeśli się dziś nie napijesz, to się dziś nie upijesz.

Ja mam na imię Alicja i jestem alkoholiczką, trzeźwą dzięki profesjonalnej terapii uzależnień, programowi 12 kroków i mityngom wspólnoty Anonimowych Alkoholików.
Dopóki się sama ze sobą szarpałam, czy ja już tą alkoholiczką jestem czy może jeszcze nie, i dopóki próbowałam nie pić metodą "sama sobie poradzę" - piłam dalej. Ta metoda nie była skuteczna.
Czasami piłam z ludźmi, czasami piłam "do lustra", a czasami też "do komputera" czytając fora podobne do tego i pisząc na nich. Samotne picie jest charakterystyczne dla kobiet, bo one bardziej od mężczyzn wstydzą się swojego alkoholizmu.
Przestałam pić dopiero wtedy, gdy uwierzyłam, że jestem uzależniona od alkoholu i poszłam po pomoc w realu. To zadziałało. I tego również Tobie życzę.
"Pierwszy krok na drodze do zdrowienia, to dojście do stanu, kiedy musimy przede wszystkim upewnić się i przekonać samych siebie, że jesteśmy alkoholikami. Musimy pozbyć się złudnej wiary, że jesteśmy tacy sami jak inni." - to cytat z książki "Anonimowi Alkoholicy", który poddaję ci pod rozwagę.
Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą. (Robert A. Heinlein)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Weronikaxx

Hej :) 2019/02/14 12:44 #28

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 6724
  • Otrzymane podziękowania: 9511
Weronikaxx napisał:
Nie wiem, czy jestem alkoholiczką.
Chcę wierzyć i mówić, że nie.
Od samego początku to wyglądało źle, niepokojąco.
Ja piłam tylko sama i tylko wódkę, bo wódka szybko uderza do głowy.
Kilka razy piłam ze znajomymi, ale to mogę policzyć na palcach jednej dłoni.
Byłam pijana, ale nigdy nie było wystarczająco alkoholu.
Nigdy. Piłam do upadłego.Ostatni kieliszek nigdy nie był ostatni.

Wiem, że to takie typowe, typowe dla osób uzależnionych, bo obiecałam sobie tysiące razy, że to już naprawdę ostatni kieliszek, ...
Chcę zaznaczyć, że regularnie chodzę do psychiatry, leczę depresję, poza tym chodzę też na terapię.
Moja terapeutka uważa, że mam problem alkoholowy, ...

... (świadomie nie używam słowa „uzależnienie”, to niemożliwe, żebym była uzależniona, nadużywam, ale niemożliwe, żebym była uzależniona), ...
Chcę być jak najbardziej anonimowa.
Cholernie się wstydzę.
Chodzi o to, że ja nawet nie wyglądam wiarygodnie.
Boję się, że nikt mnie nie weźmie na poważnie.

Chciałabym nie pić.
Chciałabym już nigdy nie napić się żadnego alkoholu.
P.S. Mam jedną, ogromną prośbę.
Marzę, żeby usłyszeć/przeczytać, że dam radę. Że wszystko będzie dobrze.
Że wcale nie muszę wpaść w nałóg.
Chciałabym być wolna, ale bardzo chce mi się pić, wypatruję tylko okazji.
Uwielbiam ten stan i jednocześnie go nienawidzę.
Weroniko :czesc: zacytowałem to, do czego pragnę się po kolei odnieść.
Czy jesteś alkoholiczką?
Dla mnie - alkoholikiem z krwi i kości jest ten, kto:
sam się tak nazwał wskutek uświadomienia sobie swego problemu
i uczciwie rozpoczął przestrzeganie zaleceń do życia w trzeźwości.
Tu polecę Ci książkę dla zdrowiejących alkoholików "Życie w trzeźwości".
To właśnie tak dziwnie się składa, że świadomość uzależnienia, uznanie się za osobę uzależnioną i DZIAŁANIE na rzecz trzeźwości - to fundamenty, na których buduje się trzeźwe życie.
Powiem szczerze, że BĘDZIE DOBRZE gdy na takich właśnie podwalinach zaczniesz swoje życie. Tego nie da się zrobić z dnia na dzień. To powolne dojrzewanie, ale by je zacząć - trzeba otworzyć szeroko drzwi do NOWEGO ŻYCIA. Mam na myśli realne kontakty ze zdrowiejącymi - terapia, mitingi AA.
Ktoś kto nie uznaje swego uzależnienia i jednocześnie bardzo chce przestać pić - jest w wielkiej sprzeczności z samym sobą. No po co tu przestawać pić, męczyć się z abstynencją - gdy nie ma się problemu z alkoholem???
Ja alkoholikiem jestem tylko dla siebie. Nazwałem się tak, by zaprogramować siebie na NIEPICIE. Bez instalacji w głowie prostego algorytmu JESTEM ALKOHOLIKIEM nie miałem startu w trzeźwe życie, trzeźwe myślenie i aktualizowanie swego programu. Trzeźwość, to jego aktualizacja na podstawie literatury, mitingów czy forum pod kątem ochrony przed alkoholowa infekcją.

Te fragmenty Twego posta - są pełne sprzeczności.
Opisujesz swój styl picia, diagnozę terapeutki, ale chcesz wierzyć, że nie masz problemu.
Kto marzy o wolności? Ktoś zniewolony.
Dlaczego marzy Ci się wolność skoro nie ma tyrana?
Weroniko, zacznij od uczciwego nazywania rzeczy po imieniu, bo bez tego ciężko będzie o jakieś pozytywne zmiany w Twoim myśleniu. Zostaw w spokoju to, jak kto Ciebie odbierze, pozwalaj dojść do głosu swojemu wewnętrznemu głosowi, sumieniu, pragnieniu. Jeśli woła on pomocy, szukaj jej.
Jeśli łaknie on wiedzy jak trzeźwo żyć - działaj w realu.
Jeśli kieruje Tobą wstyd - przełam go.
Gdyby tylko on decydował - alkoholik by nigdy nie wyszedł ze swej wewnętrznej dziupli.
Wyjdź, zrzuć kokon pijanego myślenia. Nie jest on Ci potrzebny już w Twoim nowym etapie życia. Tylko to, gwarantuje Ci zmiany.
Ja życzę Ci odwagi i odpowiedzialnej troski o siebie.
No, i polecę mitingi:
www.aa.org.pl/mityngi/index009.htm
Znajdź grupę AA w Twojej okolicy. Klikasz na mapce swój region i masz wykaz spotkań wg. dni tygodnia. Jeśli chcesz, możesz wybrać wg. miejscowości.
Na koniec ja podziękuję, że dotrwałaś do końca mego posta.
Pozdrawiam - dobrze, że jesteś z nami. :-BD @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Weronikaxx

Hej :) 2019/02/14 15:26 #29

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1363
  • Otrzymane podziękowania: 2867
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Weronikaxx

Hej :) 2019/02/14 21:09 #30

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik itd
  • Posty: 1010
  • Otrzymane podziękowania: 1355
Witaj Weroniko. Po uszkodzeniach mózgu długi czas modliłem się, bardzo głęboko, by znowu wrócić do tunelu. Tym razem gdybym miał tę możliwość nie cofnął bym się. Strach nowego życia w utrwalonym kalectwie i brak jakichkolwiek perspektyw przerażały mnie i zupełnie nie wiedziałem jak.... i na przekór jeszcze bardziej się bałem wypić, choć to zawsze działało dotychczas. W pewnej dziwnej sytuacji postanowiłem zrobić jeden krok. Przenieść ciało o krótką odległość do przodu. Był to niesamowicie potężny wysiłek ale mimo że medycy stwierdzili że nigdy nie będę chodził zrobiłem to tak jak umiałem, jak dałem radę. Nie było potrzeby bym szedł dalej. Mogłem położyć się i umierać powoli. Miałem pełne prawo do tego. Postanowiłem dać następny krok by umrzeć z godnością, walcząc. Nie poddać się, nie przegrać, ale umrzeć z godnością człowieka zasługującego na to miano. Minęło trochę lat a ja ciągle stawiam kolejny pierwszy krok. Na mityngach AA dowiaduję się jak. Zawsze jest ktoś kto zna odpowiedź na moje pytania. To paradoks że dziś uczę się od ludzi którymi kiedyś pogardzałem. Dziś już nikim nie pogardzam, nigdy nie wiadomo co niesie ze sobą jakiś nieznajomy. Dzięki że jasteś z nami. %%-
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alabama, Aksamitka, Artur034, Kolbek, Weronikaxx

Hej :) 2019/02/16 14:01 #31

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 349
  • Otrzymane podziękowania: 494
Cześć Weroniko, co słychać?
Ostatnio zmieniany: 2019/02/16 14:01 przez Kolbek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hej :) 2019/02/16 14:21 #32

  • Płotka
  • Płotka Avatar
Cześć Weronika:)
To forum to jedna z rzeczy na której spokojnie możesz się oprzeć na początek.
Zastanawia mnie dlaczego pijesz i co jest takiego w twojej przeszłości.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Hej :) 2019/02/16 18:10 #33

  • Tolek Banan
  • Tolek Banan Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 139
  • Otrzymane podziękowania: 234
Dlugo sie nie odzywasz,wszystko okej?
Nullum potentius satellitum quam amici Fideles
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.