Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Nie radzę sobie...

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/08 20:38 #1

  • Tomaszan
  • Tomaszan Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 1
Nie rodzę sobie z uzależnieniem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/08 20:47 #2

  • Tomaszan
  • Tomaszan Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 1
Witam.Ja byłem na dwóch terapiach zamkniętych i pić nie przestałem.Prace zmieniam jak rękawiczki ponieważ pracuję do pierwszej wypłaty.W każdej formie ze spuszczoną głową chodzę.Rece mi opadają
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/08 20:48 #3

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12527
  • Otrzymane podziękowania: 15539
Witaj :czesc:
Co porabiasz, jakie zmiany wprowadzasz aby nie pić? Chęci, słowa, życzenia to za mało, to nic, w tej chorobie trzeba robić, działać, alkoholizm zaleczyć. Jest terapia na NFZ, są mitingi AA - anonimowych alkoholików, kluby abstynenta. Samemu pić przestać, dalej już nie samemu, pomoc jest i bardzo wskazana. Za Ciebie nikt pić nie przestanie i nikt i nic nie pomoże skoro nie masz jeszcze dość picia.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2019/01/08 20:51 przez Moni74.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Artur034

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/08 20:55 #4

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2602
  • Otrzymane podziękowania: 5137
%%- . Witam. Jerzy alkoholik.
Daj myślom lot wysoki,
daj czynom miarę granic.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/08 21:02 #5

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2138
  • Otrzymane podziękowania: 1678
Witaj, jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/08 21:07 #6

  • malapitka
  • malapitka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 292
  • Otrzymane podziękowania: 466
Witaj Marta alkoholiczka
Są tu weterani w terapii.. pewnie się odezwa...z AA im się udało
Katolicy żyją 10 przykazaniami, bo nie chcą iść do piekła. Alkoholicy żyją 12 krokami, bo w piekle już byli
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/08 21:43 #7

  • Tomaszan
  • Tomaszan Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 1
Tracę wszystko.W firmie w której teraz pracuje już w styczniu wykorzystałem wszystkie 4 urlopy na żądanie.Musialem kupić auto(oczywiście kredyt). Jeżeli mnie zwolnią to już raczej będzie koniec
Ostatnio zmieniany: 2019/01/08 21:48 przez Tomaszan.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/08 21:56 #8

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 12527
  • Otrzymane podziękowania: 15539
Co się jeszcze wydarzyć ma abyś zaakceptował, że nie dla Ciebie alkohol, że tylko gorzej i gorzej będzie, że straciłeś kontrolę, że powrotu do początków picia brak?
Że tylko definitywny koniec i porządne zmiany życiowe? Koniec iluzji i ściemy, picie alkoholu w niczym nie pomaga i nic nie załatwia, tylko staczanie się po równi pochyłej. Naprawdę wiele można zmienić. Kiedyś nie wyobrażałam sobie życia bez alkoholu, a od długiego już czasu tylko trzeźwe, świadome i godne życie. Polecam. Decyzja i krok po kroku, dzień po dniu.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą...nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/08 22:24 #9

  • Olek
  • Olek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 119
  • Otrzymane podziękowania: 118
Jestem Olek i jestem alkoholikiem :czesc:
Głową do góry i decyzja i będzie z górki!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/08 22:41 #10

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1104
  • Otrzymane podziękowania: 2431
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/08 23:02 #11

  • Cyrax 666
  • Cyrax 666 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 65
:czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/08 23:14 #12

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 1444
  • Otrzymane podziękowania: 1665
Witaj :czesc:

To chyba już ostatni dzwonek, by naprawdę wziąć się za siebie. Może do trzech razy sztuka i jeszcze raz udać się na terapię, bo teraz, jak piszesz, jest fatalnie, ale zapowiada się jeszcze o wiele gorzej. Wszystko w Twoich rękach.
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/09 02:44 #13

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • upadamy by wstawać silniejszymi
  • Posty: 318
  • Otrzymane podziękowania: 500
Hej Tomasz :czesc: Z tej strony Artur alkoholik. W moim przypadku samo ukończenie terapii to był tylko początek trudnej drogi na końcu której jest trzeźwość. Przedtem po każdej terapii a odbyłem ich aż 4 to ja tylko nie piłem.Co prawda byłem potem może na 2 mitingach nie do końca poważnie traktując swoją chorobę. Trzeźwienie to proces. To zmiana swojego dotychczasowego zachowania. Mi żeby to zrozumieć i wprowadzić w życie zajęło sporo czasu. Mimo wszystko uważam abyś spróbował wszelkiej pomocy jaką masz na tym etapie dla siebie. Wiedze masz jak to zrobić bo jesteś po terapii.
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/09 09:15 #14

  • piotrek94
  • piotrek94 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 336
  • Otrzymane podziękowania: 499
Terapia to dobry bodziec do zmian, ale ona nie zmieni Twojego sposobu myślenia.

Ja terapie łącznie ponad 5 razy podejmowałem, lecz co z tego jak dalej myślałem po pijanemu gdy fizycznie byłem trzeźwy.

Dzięki AA zacząłem trzeźwieć i zmieniać swoje życie, może tam spróbuj?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/09 09:36 #15

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Posty: 15719
  • Otrzymane podziękowania: 22017
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/09 09:48 #16

  • Płotka
  • Płotka Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 714
  • Otrzymane podziękowania: 1104
Idź dzisiaj do ośrodka w twoim miescie i zapisz się na terapię dzienna. Ublagaj żeby przyjęli cię od jutra. Idź trzeźwy bo inaczej cię nie przyjmą. O pracy na razie nie myśl, i tak cie wywala jeśli nic nie zmienisz. Zaczniesz myśleć na spokojnie to rozwiązanie znajdziesz.
Ciesz się małymi rzeczami, być może któregoś dnia, zdasz sobie sprawę, że były to rzeczy wielkie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/09 10:55 #17

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Alkoholik
  • Posty: 1075
  • Otrzymane podziękowania: 1317
Tomaszan napisał:
Witam.Ja byłem na dwóch terapiach zamkniętych i pić nie przestałem.Prace zmieniam jak rękawiczki ponieważ pracuję do pierwszej wypłaty.W każdej formie ze spuszczoną głową chodzę.Rece mi opadają
Cześć Tomaszan. Smutne co Piszesz ale jakże wspólne dla wszystkich alkoholików. Piłem, chciałem coś zmienić, ale nie wiedziałem ani co ani jak. Takie walenie w mur. Cała wiedza z terapii jest niewiele warta gdy sam nie zmieniasz siebie. Kiedyś b dawno temu pojawił się w moim życiu AAlkoholik i powiedział trochę o sobie. Nie potraktowałem go poważnie, bo co on mi będzie xxxxxx gdy przecież mam swój wspaniały rozum i inteligentne podejście do tematu wydawało się najmądrzejsze. Robiłem coś ze sobą tzn czasem jakiś mityng, terapie nieskończone z merytorycznych powodów itd ale służyło to jedynie udowadnianiu że coś robię. Samo uznanie bezsilności to ważne ale nie można się rozkraczać i płakać że się nie da. Trzeba działać. Gdy w najtragiczniejszym momencie życia nie miałem gdzie iść, przypomniałem sobie co mówił tamten pijak i poszedłem na mityng. Było źle, było ciężko, ale zmiany następowały, choć strasznie powoli i często z bólem, ale do przodu. No właśnie. Nie kierowaliśmy swoim życiem i co dalej???! Gdy mówiłem o problemie zawsze był jakiś odzew. Mogłem wprowadzać odpowiedź w swoje życie. No właśnie. Dzielimy się doświadczeniem, siłą i nadzieją. Wystarczy to w/w wziąć i działać. Zapraszam na mityng AA. Nikt nie zrozumie problemu alkoholika poza tym który sam przez to przeszedł. Odpowiedzi nie zawsze są ładne albo łatwe. Są z własnego doświadczenia i z pewnością prawdziwe. U mnie trwa to już trochę lat ale ciągle dostaję coś co mi się przydaje, a poza tym lubię to towarzystwo. Często na gruncie prywatnym się widujemy. Działaj, rób coś. Samo się nie zmieni. Pozdrawiam.
Każdy ma jakąś twardość w sobie, jeżeli to nie jest serce to inna część ciała jest twarda, ale coś na pewno jest w Tobie twardego.
Ostatnio zmieniany: 2019/01/10 07:35 przez Marta74. Powód: Wykropkowany wulgaryzm.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/09 22:25 #18

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1893
  • Otrzymane podziękowania: 1795
Tomasz na początku miałam depresję, leki, egocentryzm, egoizm, pycha, na każdym kroku mnie bolał jak się rozpadał bo miłość muszę przyznać nie boli. :ymhug:
Ostatni dzwonek był u mnie
Bóg obdarzył mnie łaską trzeźwienia i nie chcę GO zawieść .
Nie jestem już w "szponach" alkoholizmu .Jestem ukochanym dzieckiem Boga.
Ostatnio zmieniany: 2019/01/09 22:27 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/09 22:47 #19

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1337
  • Otrzymane podziękowania: 2498
Witaj Tomasz :czesc:
Nie pije prawie 4 mce. Wczesniej probowalam sama 2 lata rzucac alko. Nie dalo sie! Jak ja sie meczylam, szarpalam, ludzie mnie denerwowali, az zaczelam chodzic na mitingi,tam dostalam potrzebna sile, duzo tez czerpie z forum i ucze na temat alkoholizmu.
Teraz sie ciesze trzezwoscia, moj mozg sie przestawia. Nie potrzebuje juz alkoholu, ale trzezwych alkoholikow, ich wiedzy i wsparcia. Otworzylam sie na to i ucze sie na nowo zyc, odkrywam zycie :ymhug:
Pozdrawiam kwiaaatek
Ostatnio zmieniany: 2019/01/09 22:47 przez Aksamitka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Antea, Alabama, Płotka

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/10 07:29 #20

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 376
  • Otrzymane podziękowania: 282
Hej Tomasz :czesc: Gandalf jestem alkoholikiem też byłem na dwóch zamkniętych,ale jak pisze Płotka po ostatniej poszedłem na dochodzoną trafiłem na grupe w międzyczasie mitingi od 15 stycznia pogłębiona i jest gitara dasz radę trzymam kciuki :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek

Jak sobie z tym poradzić 2019/01/10 18:35 #21

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1315
  • Otrzymane podziękowania: 1761
Witaj Tomasz :czesc:

Tomaszan napisał:
Ja byłem na dwóch terapiach zamkniętych i pić nie przestałem.Prace zmieniam jak rękawiczki ponieważ pracuję do pierwszej wypłaty.W każdej formie ze spuszczoną głową
To czego właściwie oczekujesz od forumowiczów, że dadzą Ci cudowną receptę ?. Na terapiach byłeś, wiedzę posiadasz, ale na razie użalasz się tylko nad sobą. Jak Cię zwolnią, to będzie koniec ? A może początek nowego, może wreszcie przejrzysz na oczy, może tego właśnie trzeba, abyś dotknął dna ? Tylko po co. Tomek, forum to bardzo dobra forma wsparcia, cieszę się, że znalazłeś je, ale to za mało. Słuszną decyzję możesz podjąć (i konsekwentnie ją realizować) tylko Ty. Trzymam kciuki :-BD
Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Płotka